Gość: redaktor IP: *.wroc.gazeta.pl 29.05.01, 10:52 Czy na Waszym osiedlu (pod pracą) często zdarzają się włamania do samochodów. Czy Wasza auto zostało kiedyś okradzione? Wybili szybę czy wyrwali zamek? Co ukradli? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: hrabia Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 29.05.01, 10:55 E, to już nie plaga, to codzienność połączona z uprawianiem zawodu. W dawnych czasach to było coś. Reflektory, koła, akumulatory od "maluchów"- to było przeżycie. Rano człowiek wsiadał do samochodu bez kół. Łańcuchy, specjalne urządzenia chroniące jedyne w życiu auto - to se ne vrati. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: troll Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: *.*.*.* 29.05.01, 11:45 W moim przypadku najgorzej jest w okresie letnim, kiedy młodzież ma zbyt wiele czasu. Ot, można komuś przejechać gwoździkiem po karoserii, a to panienka chciała się przejrzeć w lustereczku, to po prostu się je odrywa, potem wyrzuca w najbliższe krzaki, a gdy do piwka zabrakło papierosków, a któryś z kierowców zostawił pudełko (często puste) w widocznym miejscu, to się częstują przy okazji wybijając szybę. Chociaż komisariat znajduje się niedaleczko, to i tak słyszymy, że nikt smarkaczy nie będzie pilnował. A pora szaleństw młodzieńców w okresie letnim jest późna (ok.23) tak więc staramy się nie stresować naszych policjantów. Bo cóż to jest wobec wieczności? Jakiś głupi właściciel chce ratować swoje auto (po co je kupował?), to że jakiś kiosk spalili? Cóż tam. I to już niedługo kolejne wakacje!!! Będzie ubaw!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gregor Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: 212.160.90.* 29.05.01, 12:52 Kumpel kiedys przyjechal do nas w odwiedziny ( na Popowice) i jak wsiadal wieczorem do samochodu to sie okazalo ze zlodzieje pozbawili jego samochod halogenow i szybek w lusterkach bocznych, to bylo jakos teraz w zimie. Podobno jakis gang grasowal co to szybki z lusterek wyciagal. Mam nadzieje ze tych kolesiow zlapali. Najczesciej wlamania odbywaja sie w piatek lub sobote wieczorem przed gielda samochodowa. Pozdrowka Gregor Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Manon Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: 10.0.3.* / 212.244.56.* 30.05.01, 11:29 Na Kosmonautow jest to plaga, ale chlopaki raczej nie ruszaja aut ktore znaja.Natomiast przyjezdne samochody potrafia obrobic w bialy dzien. Najgorsze jest to, ze tutaj wszyscy ( lacznie z Policja ) wiedza kto sie tym zajmuje, a gliny blokuje w nocy Klecinska zeby zlapac 1 ( slownie jednego) skradzionego malucha, podczas gdy na Kosmosie chlopaki rozbijaja sie beemkami. A Policja ma sie dobrze. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup Podaz i popyt IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 11:45 Na moim osiedlu rzadko, bo jest peryferyjne i wszyscy sie znaja. Lokalni zlodzieje baliby sie, a obcym za daleko. Ale jest w tym inny problem (w tym, tzn. w okradaniu samochodow). Nie ma podazy bez popytu. Idzcie na gielde samochodowa. Sa tam wszelkie czesci, w tym tysiace radioodbiornikow samochodowych, lusterek i innych drobiazgow. Sa tez wszelkie uzywane czesci do wszelkich samochodow. Kto to kontroluje? Kto sprawdza zrodlo czesci oferowanych przez handlarzy? Moge sie zalozyc, ze znakomita wiekszosc pochodzi z kradziezy (wlaman do samochodow lub kradziezy ich na czesci). A gdyby tak ucywilizowac ten proceder i wymusic na handlarzach posiadanie dokumentacji na sprzedawane czesci? A np. gdyby tak sie umowic i nie kupowac radioodbiornikow uzywanych, jakkolwiek byloby to atrakcyjne? Przeciez mnie tez moga ukrasc? A potem kupi ktos inny... I tak w kolko? Ale najwazniejsza jest policja: robic stale naloty na gielde, warsztaty samochodowe i szroty. Gdy ryzyko wzrosnie, wzrosnie i cena tego ryzyka. I po prostu taki proceder przestanie sie oplacac. Tylko na co wtedy przerzuca sie zlodzieje samochodowi? Az strach pomyslec... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marsha Re: Podaz i popyt IP: 192.168.0.* / *.kask.net.pl 30.05.01, 12:29 mieszkam w pobliżu Astry: i rzeczywiście,nawet mojego grata włamanie nie ominęło.ładnie oczyszczono bagażnik-zajumali mi wiertarkę,apteczkę,zgrzewkę wody mineralnej i chleb chrupki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MP Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: *.surfland.com.pl 30.05.01, 13:09 Tak długo jak złapani złodzieje będą wychodzić z aresztu /mała szkodliwość społeczna/ a giełdowi handlarze działać bez problemów, tak długo wszystkie opisywane w artukule "akcje" będą namiastką działania polepszającą poicyjne samopoczucie i statystyki. Problem pozostanie i będzie się rozwijał! Trzeba dać policji narzędzia - zmienić Kodeks Postępowania Przygotowawczego,Kodeks Karny, dać motywację do działania. O tym wszystkim wiadomo od lat i nic się nie dzieje.Tylko gadanie w przedwyborczych okresach. Jacy politycy, taka rzeczywistość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wędzonka Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: 156.24.231.* 30.05.01, 13:59 Gość portalu: redaktor napisał(a): > Czy na Waszym osiedlu (pod pracą) często zdarzają się włamania do samochodów. C > zy Wasza auto > zostało kiedyś okradzione? Wybili szybę czy wyrwali zamek? Co ukradli? Pamietam jak dmuchneli mi akumulator. To byl stary smiec wiec pozbylem sie tylko klopotu. Sek w tym ze juz otwarcie klapy silnika wymagalo niezlych figur - sama nie odskakiwala, a bedac w srodku nie bylo jej jak podwazyc. Tymczasem rano przychodze, auto elegancko pozamykane, wszystko na swoim miejscu, zadnych sladow wlamania... a akumulator nie ma. Jak ten zlodziej to zrobil to do dzis sie zastanawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: STrup Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: *.chem.uni.wroc.pl 30.05.01, 14:12 To proste, luba Wedzonko. Jestes marny mechanik, a zlodzieje na samochodach sie znaja! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grabcio Re: Nowa plaga - włamania do samochodów IP: *.*.*.* 31.05.01, 13:34 Rozumiem, ze szczególny rodzaj włamania do samochodu to jego kradzież. W połowie grudnia mojej mamie "zdjęli" samochód. Nie miała samochodu, ale miała kłopotów co nie miara. Policjant przyjmujący zgłoszenie z dumą w głosie powiedział, ze znajdują na 10 aż 3 samochody...ale z tych trzech, dwa w częsciach. Po miesiącu dostała list polecony z prokuratury, że "...po podjęciu bardzo wielu czynności dochodzeniowo śledczych..." nie znaleziono samochodu (była wśród tych 9/10 chyba). Brzmiało jak niezły kryminał, ale w stylu Chandlera bo ze sporą dawką humoru. Aaaaaa! Przypomniało mi się...mój kolega ma BMW. Wieczorem przyjechał do swojej siostry i postawił na 10 minut samochód pod domem. Łobuzy ułamali lusterka (po ich złamaniu są całkowicie bezużyteczne) i kołpaki. Rzecz się miala na Krzykach. Straty mocno ponadprzeciętne. Echhhh a czasem tak by się chciało podłączyć samochód do prądu... Pozdrofienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MKK Re: plaga włamań do samochodów IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.01, 22:55 Historia stara jak samochody. Każdemu mojemu samochodowi coś ubywało. Zaczęło się od malucha. Potem był Fiat Uno - dokumenty mi skubnęli na Sienkiewicza - z torbą foliową włącznie. Na parę godzin wcieliłam się w rolę okolicznego śmieciarza - rewir nieznany, robota niebezpieczna. Była przejściowo starutka BMW - lusterko się spodobało, drugie nie, bo na śruby M6 było zamontowane. Z Poloneza wymontowali mi radio (panel został w domu na pamiątkę) dosłownie 3metry od łóżka, w którym spałam ! (K...a). W VW-II wybili tylko szybę. W japońcu to samo. Wejście do samochodu na sztos już przerabiałam ze dwa razy: najlepszym fachowcem od zamków jest facet na Oleśnickiej. Odpowiedz Link Zgłoś