jureek
04.07.07, 11:11
Zauważyłem, że wielu tutaj piszących stosuje podwójną miarę przy interpretacji
przepisów i ocenie nieprzepisowych zachowań. W stosunku do pieszych i
rowerzystów obowiązuje surowa i dosłowna interpretacja. Nie ma np.
tłumaczenia, że jak jadę w dzień rowerem to niepotrzebne mi oświetlenie.
Przepis mówi, że ma być, to ma być i koniec. W stosunku do kierowców jesteśmy
jednak dużo bardziej tolerancyjni. Prawie dla każdego nieprzestrzegania
przepisów znajdzie się wytłumaczenie. A to ograniczenia na wyrost, a to drogi
do niczego.
Jura