wielki_czarownik
18.03.09, 18:17
Pod wpływem lektury GW naszła mnie taka myśl.
Otóż my jesteśmy źli, bo nie podoba nam się, że ktoś przyjeżdża do naszego kraju. Jesteśmy źli, bo nie podoba nam się chusta na głowie, jarmułka czy jeszcze coś innego.
Ale
Dlaczego to my we własnym kraju mamy się dostosowywać do przyjezdnych? Polska jest, jaka jest. Nikt nikogo na siłę tu nie ściąga. Nie podoba się w Polsce, to nie przyjeżdżaj. Jeśli zaś już przyjeżdżasz to dostosuj się.
U mnie w domu jest zasada, że zwierzęta nie wchodzą na meble. Ergo pies jak przychodzi to leży na podłodze i na fotel wejść mu nie wolno. Każdy, kto przychodzi ze zwierzakiem musi to zaakceptować. Znowu u mojego kolegi jego kotu wolno włazić wszędzie i znowu jak ja do niego przychodzę, to muszę zaakceptować, że kot leży na kanapie. Akceptuję to.
Tego samego oczekuję od przyjeżdżających do Polski - akceptacji naszych reguł. W Polsce jak widać chusty czy jarmułki się nie podobają. Czemu nie? To nie jest istotne. Tak po prostu jest. W związku z tym jak ktoś przyjeżdża do Polski to powinien chustę zdjąć. Tak samo jak Polak w Arabii Saudyjskiej musi zrezygnować z wódki, tak samo muzułmanka w Polsce powinna zrezygnować z chusty. Ta sama zasada.
Inną sprawą jest kolor skóry - to nie jest kwestia wyboru. Nie można zrezygnować z bycia czarnym, czy żółtym. O to nie można mieć do ludzi pretensji. Ale religia to już jest rzecz zupełnie dobrowolna. Nikt nie rodzi się muzułmaninem czy chrześcijaninem i nikt nie musi nim być. Krótka piłka - w Polsce nie lubią muzułmanów. Ergo albo przyjeżdżam i cierpię albo nie przyjeżdżam. Nie może być zaś tak, że przyjeżdżam i mówię Polakom co oni mają w swoim kraju robić.
Mi osobiście chusty, jarmułki etc. nie przeszkadzają. Nie przeszkadza mi też to, czy ktoś jest Żydem, muzułmaninem, sikhem czy jeszcze kimś. Zapraszam ich tutaj, ale domagam się, by oni się asymilowali i przejmowali naszą kulturę.
Jak jednak widać społeczeństwo ma inne zdanie i przyjeżdżając do naszego kraju trzeba się z tym liczyć. Ja lubię piwo, więc do Arabii Saudyjskiej nie jadę, bo wiem, że oni nie podzielają mej miłości do tego trunku. Szanuję ich poglądy, ich mentalność, ich poczucie estetyki. Nie rozumiem, ale szanuję i dlatego nie odwiedzam tego kraju, a jeżeli odwiedzę to nie będę pił i będę zachowywał się tak, by nie wyróżniać się z tłumu i nikogo swym zachowaniem nie urazić. Tego samego domagam się od osób przyjeżdżających do Polski. Poszanowania zastałej tu sytuacji. Przyjeżdżasz do Polski to zostań Polakiem. Mów po polsku, myśl po polsku i ubieraj się po polsku. Spiewaj "hej sokoły" i kibicuj naszym sportowcom. Nie podoba się ten warunek? Nie przyjeżdżaj. Podoba? Zapraszam!
Howgh.