Dodaj do ulubionych

Park Południowy i psy.

09.04.09, 20:14
Ostatnio dużo jeżdżę rowerem oraz spaceruję po Parku Południowym.
Zauważyłem przykrą rzecz, a mianowice że właściciele psów po
pierwsze nei sprzątaja po swoich pupilach a drugie dużo psów chodzi
bez smyczy....Straż Miejska jest tam mało widzialna. Może by ktoś
się tym zainteresował i dawał wysokie mandaty właścicilom którzy
chodzą z psami bez smyczy? Jest to niebezpieczne zwłaszcza dla
dzieci, które przychodzą tam z rodzicami.....
Obserwuj wątek
    • Gość: Gość Re: Park Południowy i psy. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 09.04.09, 22:01
      A czy po parku można jeździć na rowerze?
      • Gość: ffff Re: Park Południowy i psy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 07:23
        Można.
        • afilipinka Re: Park Południowy i psy. 21.04.09, 21:01
          NIE MOŻNA. Przeczytaj sobie tablicę informacyjną przy wejściu do parku
          od strony ul. Powstańców Śl..
          "Tor ruchu" małego dziecka na ścieżce jest nieprzewidywalny, gdyby
          rowerzyści jeździli tam tempem spacerowym nie byłoby problemu, ale
          niestety przeważają królowie prędkości i jak zwykle, lepiej czegoś
          zakazać niż uczyć kultury i tłumaczyć,że park to nie "velocross".
    • Gość: strażników nie ma Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 07:48
      Strażnik nie przyjdzie, bo go nie ma. Zwolnił się z pracy i pojechał
      do Anglii, bo tutaj z głodu by zdechł.
    • Gość: ja Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 16:38
      Nie strażnicy mają tam za daleko... Bliżej mają na Polibude... żeby pozapinać
      blokady studentom... To jest szybka kasa a nie jakieś kupy...
    • Gość: matrix Re: Park Południowy i psy. IP: *.chello.pl 10.04.09, 16:51
      Co do kup się zgadzam, co do puszczania psa bez smyczy - nie.
      Przecież te czworonogi muszą się gdzieś wybiegać. Skoro podajesz
      argument niebezpieczeństwa dzieci, to niech szaleją na placach zabaw.
      • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 19:56
        Oby twój dzieciak nie został pogryziony przez psa puszczonego wolno.
      • Gość: wi Re: Park Południowy i psy. IP: *.magma-net.pl 10.04.09, 20:34
        Zgoda. Muszą. Więc niech robią to na ogrodzonych, hektarowych posesjach swoich
        właścicieli.
        • berloo Re: Park Południowy i psy. 10.04.09, 20:57
          > Zgoda. Muszą. Więc niech robią to na ogrodzonych, hektarowych posesjach swoich właścicieli.

          To samo dotyczy dzieci! Albo w parku na smyczy, albo na ogrodzonych posesjach rodziców!
          • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 00:41
            Głupcze, będziesz przyrównywać dziecko i zwierze?
            Chyba Cie rodzice trzymali w budzie, w końcu co za różnica...
            • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 09:59
              Gość portalu: as napisał(a):

              > Głupcze, będziesz przyrównywać dziecko i zwierze?
              > Chyba Cie rodzice trzymali w budzie, w końcu co za różnica...

              Nie podniecaj się tak bo Ci tak zostanie.
              • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 10:03
                Widzę że niektózy forumowicze siędzą tylko tutaj po to bo nie mają
                co ze sobą zrobić i piszą bzdury. Jak można napisać że dziecko
                powinno się bawić na własnej posesji? Nie jest to nawet śmieszne
                tylko chore.
                • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 10:23
                  gzarytkiewicz napisał:

                  > Jak można napisać że dziecko
                  > powinno się bawić na własnej posesji?

                  Tak samo, jak można napisać, że psy powinny być wypuszczane jedynie na posesjach swoich właścicieli. Pomysły równie absurdalne (choć mój odrobinę lepszy bo zamknięcie dzieci utrudnia działania zboczeńcom) a efekty takie same - i dzieci, i psy będą bezpieczne.

                  > Nie jest to nawet śmieszne
                  > tylko chore.

                  Śmieszny i chory to jest wrzask, który podnieśli tu "przeciwnicy" psów.
                  • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 11:19
                    berloo napisał:

                    > gzarytkiewicz napisał:
                    >
                    > > Jak można napisać że dziecko
                    > > powinno się bawić na własnej posesji?
                    >
                    > Tak samo, jak można napisać, że psy powinny być wypuszczane
                    jedynie na posesjac
                    > h swoich właścicieli. Pomysły równie absurdalne (choć mój odrobinę
                    lepszy bo za
                    > mknięcie dzieci utrudnia działania zboczeńcom) a efekty takie
                    same - i dzieci,
                    > i psy będą bezpieczne.
                    >
                    > > Nie jest to nawet śmieszne
                    > > tylko chore.
                    >
                    > Śmieszny i chory to jest wrzask, który podnieśli tu "przeciwnicy"
                    psów.
                    >
                    Jak można dzieci zamknąć? Psa sobie zamknij na podwórku...a jeśli
                    nie masz warunków to po co Ci pies??

                    • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 11:32
                      gzarytkiewicz napisał:

                      > Jak można dzieci zamknąć? Psa sobie zamknij na podwórku...a jeśli
                      > nie masz warunków to po co Ci pies??

                      Zamiast "psa" wstaw sobie w powyższe zdanie "dziecko". Wyjdzie bzdura podobnego kalibru.
                      • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 12:06
                        Ty chyba naprawdę jesteś psychiczny, albo po prostu trolujesz na forum.
                        Dalej nie widzisz różnicy między dzieckiem a jakimś kundlem? Szkoda mi Ciebie...
                        • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 12:15
                          Gość portalu: as napisał(a):

                          > Ty chyba naprawdę jesteś psychiczny, albo po prostu trolujesz na forum.
                          > Dalej nie widzisz różnicy między dzieckiem a jakimś kundlem? Szkoda mi Ciebie..
                          > .

                          Miszczu, jeśli ktoś w tym temacie troluje to na pewno Ty. Na razie napisałeś najwięcej postów, ale w żadnym nie pokusiłeś się o użycie jakiegoś argumentu - wolisz obrażać:

                          "Chyba Cie rodzice trzymali w budzie",
                          "u Ciebie w domu psie kupy to normalka, więc problemu nie ma",
                          "tobie już chyba głowę uszkodziły",
                          + to co powyżej

                          Zmień styl, albo spadaj do piaskownicy. Ja z Tobą dyskutować nie zamierzam.
                          • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 12:20
                            > Zmień styl, albo spadaj do piaskownicy. Ja z Tobą dyskutować nie zamierzam.

                            Po prostu nie masz argumentów popierających swoje chore rozumowanie i
                            porównywanie ludzi i zwierząt.
      • Gość: nosek Kaganiec! IP: 95.160.204.* 10.04.09, 21:06
        w kagańcu niech biegają.
      • Gość: ada Re: Park Południowy i psy. IP: *.wroclaw.mm.pl 11.04.09, 10:47
        Gość portalu: matrix napisał(a):

        > Co do kup się zgadzam, co do puszczania psa bez smyczy - nie.
        > Przecież te czworonogi muszą się gdzieś wybiegać. Skoro podajesz
        > argument niebezpieczeństwa dzieci, to niech szaleją na placach
        zabaw.
        Tak jest- dzieci i innych spacerujących należy zamknąć do getta
        piaskownicy, żeby kochane psinki mogły się do woli
        wybiegać.Właściwie to dzieci i sopacerujący powinni nie wychodzić z
        domu. Im można wytłumaczyć, że park jest dla psów. Psom trudno
        wytłumaczyć, że parki są dla ludzi.
      • Gość: matka Re: Park Południowy i psy. IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.09, 12:03
        Jak twój kunel musi się wybiegać to kup mu duży teren i ogródź.
        Niech twój niewyżyty burek szaleje ile dusza zapragnie ale na swoim,
        a nie na publicznym terenie dla normalnych ludzi i dzieci. Miłośnicy
        psów to w większości agresywne chamy. Zwrócisz takiemu grzecznie
        uwagę, to ci naubliża, albo zacznie zastraszać zniszczeniem mienia,
        czy pobiciem. Ta chołota reaguje dopiero na słowa policja, sąd.
        Wtedy spieprzają, aż się kurzy za nimi, srając ze strachu w gacie.
        Nie interesuje mnie potrzeba wybiegania się twojego niewyżytego
        kundla. Niech to wreszcie dotrze do ciebie i innych pseudomiłośników
        psów. Trzymajcie te swoje kundle na smyczach w parku.
        • tenshii Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 12:06
          Sądząc po formie Twojej wypowiedzi jesteś bardziej niewyżyta niż ten jego "kundel".
          Matka-frustratka. Myślisz, że taką postawą coś zmienisz? Tylko zaognisz konflikt.
          • Gość: ojciec Re: Park Południowy i psy. IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.09, 13:16
            Morda w kubeł chamie skończony, z wami - piarzami nie można
            grzecznie, bo zaraz ubliżacie ludzim. Trzymaj swojego zasrańca jak
            najdalej od moich dzieci, bo burka utłukę i tobie przy okazji też
            obiję tą niewyparzoną gębę. Jak się będziesz czuł pokrzywdzony to
            proszę bardzo, możesz dochodzić swoich praw w sądzie. Masz do tego
            prawo.
            • tenshii Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 13:22
              Jeśli już musisz mnie obrażać to per CHAMKO, a nie CHAMIE.
              Sami sobie dajecie świadectwo - rodzice.
              Wasze wypowiedzi są poniżej jakiejkolwiek normy.
              Nie potraficie zachowań kultury tutaj, nie potraficie również zachować jej na ulicy....
              Po prostu słów brak.
            • Gość: legionista Re: Park Południowy i psy. IP: 95.160.204.* 11.04.09, 13:44
              > grzecznie, bo zaraz ubliżacie ludzim. Trzymaj swojego zasrańca jak
              > najdalej od moich dzieci, bo burka utłukę i tobie przy okazji też
              > obiję tą niewyparzoną gębę

              Powiało grozą ;)
        • Gość: posiadaczka psa Re: Park Południowy i psy. IP: *.chello.pl 11.04.09, 21:28
          A Ty swoje bachory też trzymaj na smyczy....... Dla dzieci place zabaw a nie
          parki!!!!!
          • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 12.04.09, 00:33
            Gość portalu: posiadaczka psa napisał(a):

            > A Ty swoje bachory też trzymaj na smyczy....... Dla dzieci place
            zabaw a nie
            > parki!!!!!
            Tym bardziej parki nie są dla psów!!! Zapewnij psu miejsce na
            wybieganie na bezludziu....zabierz sobie psa autem gdzieś poza miasto
            i tam sobie go puszczaj bez smyczy i kagańca....
            P.S. Tak straży miejskiej nie ma...bo oni mają ważniejsze sprawy....
            • Gość: zbych8 Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 11:15
              > P.S. Tak straży miejskiej nie ma...bo oni mają ważniejsze sprawy....

              No ostatnio widziałem jak zgarniają sprzedawców kwiatów przy drogach.
    • Gość: :) Re: Park Południowy i psy. IP: *.wroclaw.mm.pl 10.04.09, 21:28
      o! znalazł się następny rycerz walczący z psimi kupami!
      dawno o nich nie pisano! brawo!
      • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 00:43
        Rozumiem, że u Ciebie w domu psie kupy to normalka, więc problemu nie ma.
    • Gość: gość Re: Park Południowy i psy. IP: *.chello.pl 10.04.09, 21:58
      A i jazda rowerem po parku stwarza ryzyko potrącenia dziecka!!!!!
      • Gość: ja Re: Park Południowy i psy. IP: *.chello.pl 10.04.09, 22:00
        dzieci puszczone wolno też mogą uszkadzać!!!!!!!!
        • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 00:44
          tobie już chyba głowę uszkodziły
    • tenshii Re: Park Południowy i psy. 10.04.09, 22:50
      Jestem przeciwna wypuszczaniu psów luzem do parku. Nawet tych potencjalnie niegroźnych. Co z tego, że taki na przykład labrador prędzej zaliże na śmierć niż zagryzie, skoro są to zazwyczaj wuklany energii i radości w wyniku czego dzieci wywracają, depczą, potrącają, drapią - wszystko bez ani grama agresji, ale jednak mogą zrobić krzywdę.
      Szczególnie psy, które na co dzień mieszkają w blokowiskach, a wypuszczane luzem są raz czy dwa na tydzień.
      Psy powinny być spuszczane na wałach np nad Odrą (też nie we wszystkich miejsach), na polanach, niezagospodarowanych polach, za miastem, ewentualnie na działkach jeśli ktoś takową posiada, czy nawet w lesie ( mniejsze zło).
      Jestem przeciwna kupowaniu psów dużych, wymagających ruchu ras, przez osoby zamieszkujące blokowiska w centrum miasta, gdzie nie ma żadnych dużych, wolnych od dzieci i przechodniów miejsc. Głównie dlatego, że psy się tam zwyczajnie męczą.
      A jeśli już ktoś psa ma i wychodzi z nim do parku, powinien zaopatrzyć się w 15 metrową linkę, dzięki której pies ma o wiele więcej luzu niż na zwykłej smyczy, za to właściciel może sprawować o wiele większą kontrolę nad swoim pupilem.
      • anyx27 Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 00:19
        Mieszkam na Cukrowej, mam okna wychodzące na łąkę. Niestety widok
        jest dość przykry, nie mówiąc juz o braku możliwosci wyjścia z
        dzieckiem na tę łąkę i pogrania w piłkę, bo trudno nie spotkać tam
        niechcianych psich odchodów. Do tego psy wyprowadzane są tam bez
        smyczy. Jesli ktoś kupuje sobie psa, to powinien mu stworzyć warunki
        do wybiegania, ale zgdonie z obowiązującymi przepisami, bo niby
        dlaczego to ja mam się dostosowywać i nie wychodzić na łąkę, żeby
        nie narażać się na przykre niespodzianki,a nie właściciele psów.
        Jest też kwestia bezpieczeństwa dzieci. Na szczęście, dzięki
        interwencjom wielu osób, będą prowadzone akcje na naszym osiedlu,
        mające nauczyć właścicieli psów dyscypliny. wyprowadzenie psa bez
        smyczy i kagańca jest niezgodne z prawem.
    • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 10:12
      Skąd w ogóle ta histeria ze strony niektórych, którzy się tutaj wypowiadają? Ile
      jest przypadków pogryzień przez psy wyprowadzane przez właścicieli w parkach?
      Statystyk nie mam, ale tak na oko są to jednostkowe zdarzenia. A to, że niektóre
      dzieci boją się obcych psów? Też się bałem, ale szybko mi przeszło. Smycze i
      kagańce na pewno nie pomagają w leczeniu takiego irracjonalnego strachu.

      Zauważcie też, że drastyczne przypadki pogryzień, o których mówi się w mediach,
      zdarzają się przeważnie w domach albo u dziadków/ciotek/sąsiadów. Przyczyną jest
      to, że ani dziecka ani psa nikt nie pilnuje. W parku jest zwykle inaczej - o ile
      czasem nikt nie pilnuje dziecka, to właściciel psa zawsze jest w pobliżu.
      • Gość: elmumio Re: Park Południowy i psy. IP: *.as.kn.pl 11.04.09, 10:55
        Należy przywrócić instytucję hycla.Utrzymywanego oczywiście z
        podatków za psa.Bydle wolno biegające jest chwytane i do
        schroniska.7 dni na wykupienie dla właściciela.za powiedzmy,pierwszy
        raz 500 złotych,drugi 1000.Nie odbierze-uśpić.Wszystko.I jaki bedzie
        porządek!
      • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 11:18
        berloo napisał:

        > Skąd w ogóle ta histeria ze strony niektórych, którzy się tutaj
        wypowiadają? Il
        > e
        > jest przypadków pogryzień przez psy wyprowadzane przez właścicieli
        w parkach?
        > Statystyk nie mam, ale tak na oko są to jednostkowe zdarzenia. A
        to, że niektór
        > e
        > dzieci boją się obcych psów? Też się bałem, ale szybko mi
        przeszło. Smycze i
        > kagańce na pewno nie pomagają w leczeniu takiego irracjonalnego
        strachu.
        >
        > Zauważcie też, że drastyczne przypadki pogryzień, o których mówi
        się w mediach,
        > zdarzają się przeważnie w domach albo u dziadków/ciotek/sąsiadów.
        Przyczyną jes
        > t
        > to, że ani dziecka ani psa nikt nie pilnuje. W parku jest zwykle
        inaczej - o il
        > e
        > czasem nikt nie pilnuje dziecka, to właściciel psa zawsze jest w
        pobliżu.
        >
        No nie wiem czy właściciel jest zawsze w pobliżu psa. Myślisz że
        jeśli pies zacznie kogoś gryźć to ile właściciel potrzebuje aby psa
        zabrać? Park jest dla ludzi nie dla psów....nie ejstem przeciwnikiem
        psów tylko zwolenikiem tego aby psy chodziły na smyczy, a jak już
        chodzą bez smyczy to w kagańcu...i żeby szanowni właściciele
        sprzątali po swoich pupilach.....
        • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 11:31
          gzarytkiewicz napisał:

          > No nie wiem czy właściciel jest zawsze w pobliżu psa. Myślisz że
          > jeśli pies zacznie kogoś gryźć to ile właściciel potrzebuje aby psa
          > zabrać?

          Ile znasz przypadków, w których pies będący pod opieką właściciela rzuca się na kogoś i zaczyna gryźć? To jakieś skrajnie odosobnione przypadki. Czy kiedy byłeś dzieckiem, to bawiłeś się w parku? Czułeś się zagrożony dlatego, że w około ludzie puszczali psy luzem? Podejrzewam, że nie. Śmiem też twierdzić, że świadomość właścicieli psów jest dziś na zdecydowanie wyższym poziomie niż dawniej.

          > Park jest dla ludzi nie dla psów....nie ejstem przeciwnikiem
          > psów tylko zwolenikiem tego aby psy chodziły na smyczy, a jak już
          > chodzą bez smyczy to w kagańcu...i żeby szanowni właściciele
          > sprzątali po swoich pupilach.....

          Sprzątanie - oczywiście jetem za. Ale bezwzględny nakaz wyprowadzania na smyczy czy w kagańcu to mocne przegięcie - do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem.
          • Gość: ojciec dziecka Re: Park Południowy i psy. IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.09, 12:20
            To bądź rozsądny i kup swojemu psu prywatny teren, ogródź go i niech
            ci piesek szaleje i sra, a ty razem z nim. Nabyłeś sobie psa, to
            teraz stwórz swojemu zwierzakowi odpowiednie warunki, a nie
            puszczasz w miejscu publicznym, narażając niewinnych ludzi, w tym
            dzieci na niebezpieczeństwo.
            • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 14:16
              Gość portalu: ojciec dziecka napisał(a):

              > To bądź rozsądny i kup swojemu psu prywatny teren, ogródź go i niech
              > ci piesek szaleje i sra, a ty razem z nim. Nabyłeś sobie psa, to
              > teraz stwórz swojemu zwierzakowi odpowiednie warunki, a nie
              > puszczasz w miejscu publicznym, narażając niewinnych ludzi, w tym
              > dzieci na niebezpieczeństwo.

              Nie mam psa. Ciekawi mnie czy od małego jesteś takim radykałem, czy dopiero jak Ci się dzieci urodziły straciłeś zdolność zdroworozsądkowego myślenia.
              • Gość: ojciec dziecka Re: Park Południowy i psy. IP: *.cdma.centertel.pl 11.04.09, 15:09
                Właśnie myślę zdrowo i rozsądnie. Mam małe dzieci, mieszkam w
                niewielkim mieszkaniu na 3 piętrze i nie mam psa, bo nie mam
                warunków, ani odpowiedniej ilości czasu dla takiego zwierzaka. Moje
                dzieci mają rybki w akwarium, którymi ja się zajmuję.
                Za kilka lat moje dzieci będą starsze, a ja zakończę budowę domu na
                wsi, ogrodzę działkę i przeprowadzę się z rodziną. Wtedy będę miał
                psa, bo będę miał dla niego odpowiednie warunki (duża działka pół
                hektara do wybiegania się) i więcej czasu dla takiego zwierzaka.
                Poza działką mój pies będzie chodził tylko na smyczy, a jak będzie
                agresywny to i w kagańcu.
                Rozumiesz teraz co to jest zdrowy rozsądek?
                Mój pies to mój problem, a nie wszystkich do okoła. Chce żeby pies
                się wybiegał to mam dla niego bezpieczny, ogrodzony, własny teren.
                • Gość: gość portalu Re: Park Południowy i psy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.04.09, 14:19
                  Dobrze, że w małym mieszkaniu masz gromadę bachorów, które
                  wyprowadzasz do parku, żeby się wybiegały... Porównałbym je do psów,
                  które w ciasnych klitkach roznosi energia. Wszak i psy i dzieci na
                  łonie natury wyładowują energię. I odpuść sobie psa, bo będzie srał
                  ci na swieżo skoszoną trawkę i wykopywał drzewka :)))
                  Wolę psy w parku, niż wrzeszczące bachory i tępych rowerzysów w
                  parkach !!!
                  • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 18.04.09, 02:35
                    Ten "gość" powinien się leczyć o ile nie jest za późno...
                    Gość portalu: gość portalu napisał(a):

                    > Dobrze, że w małym mieszkaniu masz gromadę bachorów, które
                    > wyprowadzasz do parku, żeby się wybiegały... Porównałbym je do
                    psów,
                    > które w ciasnych klitkach roznosi energia. Wszak i psy i dzieci na
                    > łonie natury wyładowują energię. I odpuść sobie psa, bo będzie srał
                    > ci na swieżo skoszoną trawkę i wykopywał drzewka :)))
                    > Wolę psy w parku, niż wrzeszczące bachory i tępych rowerzysów w
                    > parkach !!!
                    • Gość: gość portalu Re: Park Południowy i psy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.04.09, 12:14
                      Grzegorzu Zarytkiewiczu...prezesie Młodzieży Wszechpolskiej we
                      Wrocławiu...teraz wiem dlaczego tak bronisz dzieci !!!
                      • tenshii Re: Park Południowy i psy. 18.04.09, 12:34
                        Szok normalnie :D
                        Już wiem dlaczego nie odpisał mi na odpowiedź na swojego emaila :P
                      • gzarytkiewicz Re: Park Południowy i psy. 21.04.09, 00:59
                        Masz złe informacje...Nie jestem Prezesem Młodzieży Wszechpolskiej:)
                        Gość portalu: gość portalu napisał(a):

                        > Grzegorzu Zarytkiewiczu...prezesie Młodzieży Wszechpolskiej we
                        > Wrocławiu...teraz wiem dlaczego tak bronisz dzieci !!!
                • renifer77 Re: Park Południowy i psy. 15.04.09, 22:14
                  Gość portalu: ojciec dziecka napisał(a):

                  > Właśnie myślę zdrowo i rozsądnie. Mam małe dzieci, mieszkam w
                  > niewielkim mieszkaniu na 3 piętrze i nie mam psa, bo nie mam
                  > warunków, ani odpowiedniej ilości czasu dla takiego zwierzaka. Moje
                  > dzieci mają rybki w akwarium, którymi ja się zajmuję.

                  ********************************
                  Decydowanie się na „małe dzieci” mieszkając w "niewielkim mieszkaniu” nie jest potwierdzeniem tego, że myślisz „zdrowo i rozsądnie”. Tym bardziej, oraz niezależnie od tego iloma nickami posługujesz się na forum powinieneś powstrzymać się od dawania komukolwiek rad (może z wyjątkiem żony i teściow). Zarówno odnośnie psów, rybek (najwyraźniej olewanych przez twoje dzieci) jaki i w jakichkolwiek innych sprawach.
                  • Gość: ja Re: Park Południowy i psy. IP: 90.156.112.* 16.04.09, 09:43
                    Dlatego mam tylko jedno dziecko. a jak macie pretensje, to idźcie do
                    swoich rodziców z reklamacją, ze was nie wyskrobali!

                    PS. Powinno sie was pozamykac u czubków, jesli porównujecie dzieci
                    do psów.
                    PS. Moje dziecko przynajmniej nie sra na chodniku.
                    • tenshii Re: Park Południowy i psy. 16.04.09, 10:33
                      "Mój mąż i ja mamy zamiar albo kupić psa albo sprawić sobie dziecko. Trudno nam się zdecydować, czy zrujnować sobie dywan czy życie" - Rita Rudner
                      ;)
              • Gość: ! Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.09, 09:56
                Co odpowiedziałbyś rodzicom dzieciaka, któremu puszczone w samopas bydle odgryzło palec, nos albo ucho nim zareagował właściciel? Może dalej byś pieprzył o zdroworozsądkowym myśleniu, które ze zdrowym rozsądkiem nie ma nic wspólnego. Każde bydle w mieście powinno być na smyczy, lub w kagańcu.
          • Gość: legionista Re: Park Południowy i psy. IP: 95.160.204.* 11.04.09, 12:35
            > Ile znasz przypadków, w których pies będący pod opieką właściciela
            > rzuca się na kogoś i zaczyna gryźć?

            Tu nie chodzi tylko o bezpieczeństwo ludzi, wielokrotnie widziałem gdy pies
            rzuca się na innego psa (ostatnio w parku, kilka tygodni temu). We Wrocławiu
            rocznie zgłaszanych było ok. 1000 (dane pewnie nieaktualne - z lat 90)
            pogryzień, ile przypadków nie zgłoszono? Ile to pogryzienia w parku? Nikt takich
            statystyk nie prowadzi.

            Statystyki prowadzono natomiast np. w Holandii, gdzie wśród najczęstszych
            zdarzeń poprzedzających pogryzienie, obok np. prób pomocy rannemu zwierzęciu czy
            zabawy, była rozmowa z właścicielem.

            Aktualnie we Wrocławiu każdy pies o rozmiarach co najmniej średnich MUSI mieć
            kaganiec. Spuszczać psa ze smyczy można tylko w miejscach nie uczęszczanych
            przez ludzi.
            • berloo Re: Park Południowy i psy. 11.04.09, 14:14
              Gość portalu: legionista napisał(a):

              > Tu nie chodzi tylko o bezpieczeństwo ludzi, wielokrotnie widziałem gdy pies
              > rzuca się na innego psa (ostatnio w parku, kilka tygodni temu). We Wrocławiu
              > rocznie zgłaszanych było ok. 1000 (dane pewnie nieaktualne - z lat 90)
              > pogryzień, ile przypadków nie zgłoszono? Ile to pogryzienia w parku? Nikt takich
              > statystyk nie prowadzi.

              Tylko pytanie, czy były to pogryzienia przez psy, które właściciele wyprowadzali na spacer? Jeszcze 10-15 lat temu normą było, że niektórzy (nawet mieszkańcy blokowisk) puszczali psy na dwór bez żadnej opieki - po prostu wypuszczali z domu i pies biegał sobie kilka godzin po osiedlu. Takie zachowania (przynajmniej tam, gdzie ja mieszkam) zniknęły chyba całkowicie. W tej chwili na moim osiedlu mam "baby boom" (dużo nowych bloków, wprowadzają się młode małżeństwa) a i psów nie brakuje. Nie widziałem jeszcze niebezpiecznej sytuacji dziecko-pies czy nawet pies-pies.

              > Statystyki prowadzono natomiast np. w Holandii, gdzie wśród najczęstszych
              > zdarzeń poprzedzających pogryzienie, obok np. prób pomocy rannemu zwierzęciu czy zabawy, była rozmowa z właścicielem.

              Ciekawi mnie co autorzy statystyk rozumieli pod hasłem "rozmowa z właścicielem" :) Ale może warto nauczyć dzieci, że do obcych psów się nie podchodzi? Poza tym nie oszukujmy się - nie zawsze wina jest po stronie psa czy właściciela. Rzucenie w "kundla" kamieniem czy danie mu kopniaka to wśród niektórych 8-10-latków niezły szpan (sam pamiętam takich kolegów i teraz się zastanawiam czy nie wychowywali ich tacy ludzie, jak ten który w tym wątku podpisuje się "ojciec" - to by coś wyjaśniało)
              • Gość: legionista Re: Park Południowy i psy. IP: 95.160.204.* 11.04.09, 15:10
                > Tylko pytanie, czy były to pogryzienia przez psy, które właściciele >
                wyprowadzal i na spacer?

                Pokazuje to tylko skalę problemu, który pozornie nie istnieje bo,

                > Nie widziałem jeszcze niebezpiecznej sytuacji dziecko-pies czy n
                > awet pies-pies.

                znam ludzi, którzy nie widzieli przez całe życie jak pies pogryzł człowieka
                (Wrocławianie).

                > Ciekawi mnie co autorzy statystyk rozumieli pod hasłem "rozmowa z > właścicielem"

                Na pewno możemy z tego wywnioskować, że właściciel był obok i nie zdążył zareagować.

                > :) Ale może warto nauczyć dzieci, że do obcych psów się nie podchodzi?

                Na pewno warto. Tylko jak pies piega luzem to czasami nie wystarczy.

                > Rzucenie w "kundla" kamieniem czy danie mu kopniaka to wśród
                > niektórych 8-10-latków

                Ja tego od lat nie widziałem, pewnie to były lata 90te ;)
      • Gość: as Re: Park Południowy i psy. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 12:04
        > Statystyk nie mam, ale tak na oko są to jednostkowe zdarzenia. A to, że niektór

        O te jednostkowe zdarzenia za dużo.
        • Gość: gość Re: Park Południowy i psy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.04.09, 20:08
          zal mi psow trzymanych na blokowiskach :( nie wiem co powoduje
          czlowiekiem kupujacym sobie psa (zwlaszcza duzego) do klitki na 10
          pietrze, ale napewno nie milosc do zwierzecia :/
    • Gość: jogi Re: Park Południowy i psy. IP: *.legnica.vectranet.pl 11.04.09, 20:49
      Jak zwykle Straży miejskiej nie ma, tam gdzie jest potrzebna
      • Gość: ja Re: Park Południowy i psy. IP: 90.156.112.* 12.04.09, 16:16
        No właśnie - tzw. MIŁOŚNICY zwierząt, którzy trzymają psa w klitce
        na 10.piętrze, czy nawet piątym ;) ŻAL
        • mariposadelaseda Re: Park Południowy i psy. 16.04.09, 16:15
          skoro już te pieski trafiły w ręce dewiantów, trzymających je w
          klatkach od 5 piętra w górę, to może reszta społeczeństwa okaze
          odrobinę serca i przestanie zabraniać zwierzakom pobiegać po parku,
          łapki wyprostowac..? Bo jak nie to to coż innego im pozostanie
          (psiakom oczywiście)?
    • mascustulliuscicero tylko nieudacznicy 22.04.09, 19:42
      tylko nieudacznicy posiadaja psy. Nie potrafia sobie w zyciu poradzic i kupuja
      pieski zeby miec chociaz ulamek tego co maja prawdziwi ludzie sukcesu. Na
      dodatek wlasciciele psow to prostaki i brudasy, gniezdzacy sie w swoich
      maciupkich klitkach z niemniej brudnymi zwierzakami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka