Wysypisko śmieci Maślice

IP: *.chello.pl 14.04.09, 17:28
Czy któryś z Wrocławskich rowerzystów może mnie oświecić dlaczego nie wolno wjeżdżać i wchodzić na najlepszą wg. mnie górkę treningową we wrocławiu - dawne wysypisko? Od zeszłego roku pilnowana jest przez ochronę - widać boją się, że ktoś ukradnie śmieci.
    • Gość: Roman Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.09, 18:01
      Nie wiem czy ktoś Cię tu autorytatywnie oświeci. W zeszłym roku był
      tylko znak zakazu wjazdu, jakis czas temu pojawił sie dodatkowo
      szlaban. Pewnie przeciwko zmotoryzowanym dewiantom, a my,
      rowerzyści, jesteśmy tego ofiarą. Nie byłem tam ostatnio, kilka razy
      wjeżdżałem w zeszłym roku, ostatnio chyba w styczniu, po śniegu.
      Ochroniarz nic do mnie nie miał.
      • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.04.09, 15:47
        Nie pierwszy i nie ostatni bzdurny zakaz. Być może ten jest
        podyktowany ochroną zagrozonych gatunków fauny i flory tam
        występujących. Lub strzeżeniem przed atakiem terorystycznym ważnego
        strategicznie dla miasta obiektu. Ale na pewno jest wiele jednostek
        uprzywilejowanych, powinieneś zasięgnąć języka w celu uzyskania
        stosownej przepustki.
        • Gość: pete Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.gprs.plus.pl 15.04.09, 18:09
          Takie wysypiska żyją kilkadziesiąt lat. Są w dużej mierze złożone z odpadków
          organicznych, które gniją. Ale są tam i inne śmieci, co się wydobywa w wyniku
          rozkładu za bardzo nie wiadomo. Ale na pewno nie same pożyteczne elementy.
          Jeżeli zniszczy się ochronną warstwę gleby z wierzchu to wszystko może spływać w
          dół i skażać grunt.
          Hałda w Siechnicy np. powinna być bardzo ściśle pilnowana, bo jest w niej sporo
          trującego chromu i innych metali.
        • Gość: artek Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.04.09, 19:39
          Gość portalu: Paulo napisał(a):
          > Nie pierwszy i nie ostatni bzdurny zakaz.

          żal mi ciebie.
          zakaz wjazdu na tereny wodonośne to dla ciebie bzdura, zakaz wjazdu na świeżo
          zrekultywowaną górę śmieci to też bzdura ...

          jesteś miłośnikiem quadów, czy co? to wpuść ta hałastrę sobie do domu! ale nie
          tam, gdzie jeden rozszalały przeciwnik zakazów wszelakich, może z rykiem silnika
          narobić szkody kilkuset tysiącom współmieszkańców. niwecząc przy tym wysiłek
          wielu ludzi i marnując setki tysięcy złotych.
          • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 12:38
            Jezu, Artek, odrobina poczucia humoru, dystansu, ironii...

            Ty jak już się wypuścisz komentując coś mojego, to przypisujesz mi
            od razu wszystkie kataklizmy... I strasznie mi smutno, bo te
            wszystkie zarzuty nieprawdziwe :(

            Też (?) nie znoszę quadów (skąd pomyslałeś, że je kocham?), a co do
            terenów wodonośnych, to chciałbym tylko żeby cichutcy rowerzyści tam
            mogli przejeżdżać. A tak, rowerzyści nie mogą, a setki (przejazd tam
            trwał 2-3 minuty, a minęły mnie 2 auta, niezła średnia) aut tak - to
            uważam za bzdurę i to wysmiewam.
            • Gość: artek Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 13:33
              nie spodziewaj się innej reakcji, skoro raz po raz, od razu z grubej rury walisz
              "idiotyzmem urzędasów" i "bzdurnymi zakazami".
              nie, te zakazy nie są bzdurne, mają swoje uzasadnienie - i to takie, z którym
              chcąc nie chcąc muszę się zgodzić.

              w kwestii zakazów i ich egzekucji - formalnie rzecz biorąc, z mocy ustawy o
              prawie wodnym jazda rowerem na nadrzecznych wałach jest zabroniona, o ile nie ma
              na wale wytyczonej drogi dla rowerów. można to nawet przeczytać na odnawianych
              co roku tablicach, postawiono nawet takie nad ślęzą. naturalnie pozostaje
              kwestia braku egzekucji zakazu, czy raczej przymykania oczu na jazdę na rowerze.
              bo szkodliwość roweru w sensie możliwości trwałego uszkodzenia wału jest znikoma.

              tereny wodonośne też są terenami prawnie chronionymi z mocy prawa, a nie z
              wymysłu miejskiego urzędnika. i są w zarządzie mpwik, które jest władne zakaz
              ten egzekwować. to tereny strategiczne z punktu widzenia miasta wrocławia. im
              mniej się tam ludzi pęta (niezależnie na czym), tym lepiej dla nas wszystkich.
              nieświadome zanieczyszczenie czy przypadkowe uszkodzenie jakiś urządzeń może
              skutkować odcięciem dostaw wody. czy to na pewno nierealny scenariusz? lepiej
              dmuchać na zimne.

              z kolei górka na janówku - jest to świeżo zrekultywowana, ale wciąż niezbyt
              bezpieczna góra śmieci. jej stabilność jest jeszcze chwiejna, łatwo ją naruszyć!
              ewentualna szkoda jest możliwa, a była by ona duża. i w związku z tym zakaz
              wstępu jest wprowadzony i egzekwowany.
              łatwo mi sobie wyobrazić jak szybko zostanie zniszczona przez żądnych wrażeń
              crossowców na quadach czy motocrossach. również przez chłopców downhillowców na
              - nomen omen - cichuśkich rowerkach.

              a do ćwiczenia zjazdów i podjazdów mamy inne, bardziej się do tego nadające
              obiekty, dostępne bez żadnych zakazów - szwedzki szaniec po drugiej stronie odry
              (też już miejscami zryty przez motocykle, sam byłem tego świadkiem, niestety).
              jest górka kilimandżaro koło morskiego oka (nota bene jedyny ocalały fragment
              starego toru motocrossowego) na której trzydzieści parę lat temu pogiąłem
              pierwszą ramę nie wyrabiając się na agrafce.
              jest też górka skarbowców, nieco mniejsza, ale z kilkoma fajnymi wąskimi
              trackami na zboczach.

              ha, jest też górka na oporowie, z niezłym choć brukowanym podjazdem i stromymi
              stokami. i też z zakazem wjazdu. ciekawe czy tez uważasz ten zakaz za bzdurny?
              cóż, może okolicznością łagodzącą dla debili urzędasów byłby fakt, że jest to
              cmentarz ...
              • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.09, 16:33
                Artek - chylę czoła przed znajomością przepisów, a także chęcią aż
                tak szczegółowego mi ich przybliżania.

                Ale pomyśl chwilkę nie jak rzetelny urzędnik, tylko jak uczciwy
                rowerzysta, który nie chce nic zniszczyć, zatruć czy zdewastować.
                Nieświadome zanieczyszczenie? Zdarzyło ci się kiedyś coś takiego na
                przejażdżce? Przypadkowe uszkodzenie urządzeń? Uszkodziłeś? Ja też
                nie? I Roman pewnie też nie, i Śledzik, i tysiące innych też nie.

                Dmuchać na zimne? Czy jakbym miał naprawdę złe zamiary wobec np
                terenów wodonośnych to przebrałbym sie za rowerzystę? Nie, bo by
                mnie ochroniarz ganiał. Przebrałbym się za rybaka i w ten sposób
                wrzuciłbym do wody truciznę lub popsuł przepompownię.

                Nie mówię o sensowności zakazu wjazdu tam (czy gdzie indziej) dla
                hałaśliwych quadów, motocrossów czy jeepów. Chodzi mi o to, że
                rowerkiem tam nie można!

                ee, nie chce mi się już więcej nic dowodzić, bo my chyba i tak sie
                nie zrozumiemy...
                • Gość: artek Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.04.09, 18:17
                  > Ale pomyśl chwilkę nie jak rzetelny urzędnik, tylko jak uczciwy
                  > rowerzysta, który nie chce nic zniszczyć, zatruć czy zdewastować.

                  tu albo się pozwala wszystkim, albo nikomu.
                  nietrudno mi sobie wyobrazić potencjalne przeróbki wzgórza dokonywane przez
                  miłośników dirtu czy downhillu. często widuję takie rozkopy, na przykład na
                  szwedzkim szańcu. tylko tam nikomu nie przeszkadzają i niczemu nie szkodzą. może
                  za lat kilka czy kilkanaście, jak wszystko już osiądzie i się unormuje ...

                  w kwestii terenów wodonośnych - one są chronione ustawowo na podstawie decyzji
                  wojewody. sprawdzałem to przy okazji poprzedniej dyskusji. to żadne urzędnicze
                  widzimisie a ustawowy obowiązek.
                  dokładnie tak samo ochronie podlegają parki narodowe, krajobrazowe czy
                  rezerwaty. stawiałem przykład KPN gdzie rowerzystom wolno bardzo niewiele. sam
                  bardzo tego żałuję, chętnie przejechałbym się którymś z brukowanych traktów -
                  nie da się czy mi się to podoba czy nie.
                  ale to, że mi się to nie podoba, nie daje mi prawa do wyzywania od idiotów
                  ludzi, którzy wykonują swoje ustawowe obowiązki!

                  a ty, skoro nie podoba ci się zakaz poruszania się po terenach wodonośnych,
                  zamiast rzucać wyzwiskami pod adresem ludzi wykonujących swe obowiązki,
                  zorganizuj społeczny ruch na rzecz uwolnienia wiadomej drogi, pozbieraj podpisy
                  i złóż to na ręce dyrekcji mpwik. może dobre uzasadnienie i parę tysięcy
                  podpisów spowoduje postawienie tabliczki z napisem "nie dotyczy rowerów",
                  choćby nawet z dopiskiem "w soboty i niedziele".

                  > ee, nie chce mi się już więcej nic dowodzić, bo my chyba i tak sie
                  > nie zrozumiemy...

                  pewne pryncypia w życiu obowiązują, ich łamać się nie powinno! jak w tatrach
                  opieprzałem baby przełażące przez tabliczki "rezerwat, zakaz wstępu" (bo my tu
                  tylko na skałkę, niczego nie zadepczemy), tak i teraz będę bronił prawa do
                  stosowania tego typu ograniczeń na terenach chronionych, i tych cennych
                  przyrodniczo, i tych cennych (w jaki by nie było sposób) społecznie. zakaz to
                  zakaz. można więcej szkód narobić niż pożytku. bo czego jak czego, ale
                  umiarkowania nam najbardziej brakuje.
                  widywałem facetów zjeżdżających ze śnieżki głównym czerwono-czarnym szlakiem. w
                  tłumie pieszych ... i jak tu na rowery pozwalać? dać palec a całą rękę zeżre.
                  dlatego wcale się nie dziwię że się tak dmucha na zimne i tak niechętnie ludzi
                  wpuszcza, czy to kogokolwiek na pola wodonośne, czy rowery w góry ... chroniąc
                  od zadeptania. bo nie sposób pozwalać na swobodny wstęp i jednocześnie go
                  ograniczać ilościowo.
                  btw nie jestem urzędnikiem, ale miałem w życiu epizod ze strażą ochrony
                  przyrody. może to w jakiś sposób wytłumaczy legalistyczne podejście.
                  • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.static.tvk.wroc.pl 17.04.09, 13:53
                    > tu albo się pozwala wszystkim, albo nikomu.

                    świetna konkluzja, cieszę się że wreszcie przyznałes mi rację. to
                    własnie miałem na mysli drwiąc sobie z sensowności wypieprzania
                    rowerzystów z tego nieszczęsnego skrótu łaczącego świątnicką z
                    opatowicką, przy jednoczesnym dopuszczeniu tam uprzywilejowanego,
                    ale intensywnego, ruchu samochodowego.

                    wszystkim albo nikomu - niech tak będzie stosowane. Jesli ten obszar
                    faktycznie wymaga ścisłej izolacji, to niech to będzie izolacja
                    skuteczna. Utrzymywanie takiego stanu przy jednoczesnym wmawianiu,
                    że to dla bezpieczeństwa miasta to żałosna bzdura. Ktokolwiek o
                    naprawdę złych zamiarach nie będzie miał najmniejszych problemów ze
                    zrealizowaniem swych pomysłów. Pod jednym wszakże warunkiem: nie
                    może mieć żadnych elementów upodabniających go do cyklisty. W takim
                    wypadku klapa. Wszystkie inne kamuflaże mile widziane.

                    nie namówisz mnie za żadne skarby na aktywnośći społecznikowskie,
                    nie mam grama przekonania, motywacji ani chęci do takich postaw. To
                    tylko jeszcze bardziej demoralizuje już i tak zdemoralizowane
                    struktury odpowiedzialne. Po co robić na osiedlu drogę, skoro
                    mieszkańcy zainteresowani, i nie mogący latami wymóc takiej
                    realizacji, sami sie w końcy skrzykną, zrobia ją, przy okazji słono
                    za to drugi raz płacąc. Ja robie swoja robote najlepiej jak
                    potrafię, i czułbym sie upokrzony, gdyby miało sie okazać, że ktos
                    zrobi to lepiej, po godzinach i za darmo.

                    nie namówisz mnie tez na komentowanie iluśtam przykładów głupoty i
                    dewastacji, które bezposrednio łaczysz z wykpioną przeze mnie jedna
                    jedyna konkretną sytuacją. Czy ta jedna sytuacja pozwoliła ci na
                    wyciaganie wniosków, że neguję wszystkie znaki zakazu?
                    Zresztą, co tam sobie ssiesz żeby to wszystko wymyslać, to juz twoja
                    broszka.
                    • Gość: artek Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 14:40
                      Gość portalu: Paulo napisał(a):
                      > > tu albo się pozwala wszystkim, albo nikomu.
                      > świetna konkluzja, cieszę się że wreszcie przyznałes mi rację.

                      w żadnym przypadku. nawet o tym nie myśl. to nazbyt wielkie uogólnienie jednego,
                      konkretnego, opisanego przypadku.

                      > własnie miałem na mysli drwiąc sobie z sensowności wypieprzania
                      > rowerzystów z tego nieszczęsnego skrótu łaczącego świątnicką z
                      > opatowicką, przy jednoczesnym dopuszczeniu tam uprzywilejowanego,
                      > ale intensywnego, ruchu samochodowego.

                      zarządca terenu ma do tego prawo. dokładnie tak samo jak dyrekcja parku
                      narodowego, a nawet (żeby nie sięgać zbyt daleko) lasy państwowe.
                      tak samo ty masz prawo jeździć na łyżwach po dywanie - ale tylko po swoim!

                      a to, że ty w swoim ciasnym, egoistycznym i anarchistycznym rozumku nie
                      pojmujesz potrzeby czy konieczności wprowadzania pewnych zakazów, tym gorzej dla
                      ciebie. jesteś krzykaczem jakich wielu. pokrzyczeć i powyklinać jest bardzo
                      łatwo, nieprawdaż? ale samemu ruszyć dupę i coś zrobić - już nie za bardzo ...
                      • sledzik4 Re: Wysypisko śmieci Maślice 17.04.09, 15:06
                        Gość portalu: artek napisał(a):
                        > a to, że ty w swoim ciasnym, egoistycznym i anarchistycznym rozumku nie pojmujesz potrzeby czy konieczności wprowadzania pewnych zakazów, tym gorzej dla ciebie. jesteś krzykaczem jakich wielu. pokrzyczeć i powyklinać jest bardzo łatwo, nieprawdaż? ale samemu ruszyć dupę i coś zrobić - już nie za bardzo ...

                        Nieeeeee, to nie Artek pisał. :(
                        Pewnikiem wielki_czarownik podszywa się pod Niego. ;)))))))))))))))
                        • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 15:31
                          > Nieeeeee, to nie Artek pisał. :(

                          obawiam się, że właśnie artek...

                          Ja już tego nie komentuję. Przypisywanie mi opinii, których nie
                          wyrażam, a nawet je neguję, formułowanie twierdzeń, a potem
                          negowanie ich - to specjalność artka. No i na deser parę epitetów.

                          • sledzik4 Re: Wysypisko śmieci Maślice 17.04.09, 15:40
                            Gość portalu: Paulo napisał(a):
                            > obawiam się, że właśnie... <

                            ;)

                            Spoko Paulo.
                            Łikendzik się zaczął, Artek coś pokręci i się.... odkręci. ;)
                      • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:01
                        aa, nie mogłem się jednak powstrzymać :)

                        > a to, że ty w swoim ciasnym, egoistycznym i anarchistycznym
                        rozumku nie
                        > pojmujesz potrzeby czy konieczności wprowadzania pewnych zakazów,
                        tym gorzej dl
                        > a
                        > ciebie.

                        Dlaczego ma być dla mnie gorzej?

                        Pamietasz, Wielbicielu Wszelkich Zakazów i Szlabanów: zakaz
                        fotografowania przyczepiony na dworcach i innych różnych budach?
                        Pamiętasz upokarzające kontrole na granicach Krajów Demokracji
                        Ludowej? Z powodu zakazu posiadania tego, szmego czy owego?
                        Pamiętasz jakie tam były piękne i grube szlabany, zasieki, pasy
                        zaoranej ziemi, wierzyczki strzelnicze?
                        Pamiętasz mur berliński?
                        Pamietasz zakaz posiadania dolarów pod poduszką (i nie tylko)?
                        itp, itd...

                        Pamietasz, czy wspominasz z nostalgią?

                        Czas pokazał ile to było warte.

                        To pokazuje, że oprócz zakazów uzasadnionych, których potrzeby nie
                        kwestionuję, są i te absurdalne, szkodliwe, złe czy wręcz tragiczne.

                        Może nie traktujmy się nawzajem jak szkodliwa, tępa hołota? Może
                        wprowadzajmy zakazy, tam gdzie są naprawdę uzasadnione, proponując
                        równocześnie rozwiązania przyjazne, korzystne dla ludzi. Nie
                        ogradzajmy wszystkiego drutem (bo zarządca ma do tego prawo), żeby
                        nikt nie mógł odetchnąć kawałkiem świerzego powietrza lub popatrzeć
                        na jeziorko. Może trzeba dać przykład, pokazać, stworzyć warunki, a
                        nie tylko wbić tabliczkę, rąbnąć szlabanem i postawić cerbera?

                        • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.09, 16:02
                          ortografia -4
                  • tbernard Re: Wysypisko śmieci Maślice 02.06.09, 13:40
                    > > Ale pomyśl chwilkę nie jak rzetelny urzędnik, tylko jak uczciwy
                    > > rowerzysta, który nie chce nic zniszczyć, zatruć czy zdewastować.
                    >
                    > tu albo się pozwala wszystkim, albo nikomu.

                    Albo dobrym znajomym wędkarzom daje się przepustki aby mogli autem legalnie na
                    rybki podjechać.
            • sledzik4 Re: Wysypisko śmieci Maślice 16.04.09, 13:33
              Cóż, ktoś tu się chyba starzeje. ;)))
              • Gość: Roman Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.devs.futuro.pl 16.04.09, 22:31
                > Cóż, ktoś tu się chyba starzeje. ;)))
                Chya Śledzik4, skoro przemianował się na Śledzik5-;)
                • sledzik4 Re: Wysypisko śmieci Maślice 17.04.09, 10:37
                  Gość portalu: Roman napisał(a):
                  > > Cóż, ktoś tu się chyba starzeje. ;)))
                  > Chya Śledzik4, skoro przemianował się na Śledzik5-;)

                  Złośliwiec. ;))
        • Gość: ochrona środowiska Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.09, 11:17
          Ludzie zastanówcie sie przez chwile!! to wszystko dla waszego dobra a
          nie dlatego że ktos miał taki kaprys. głównym powodem zakazu jest
          ulatniający sie metan, no chyba, że lubicie wąchać szkodliwy gaz, to
          powodzenia!!
          • Gość: wroclawjacek Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.e-wro.net.pl 03.06.09, 15:47

            > głównym powodem zakazu jest
            > ulatniający sie metan, no chyba, że lubicie wąchać szkodliwy gaz, to
            > powodzenia!!

            metanu wydziela się niewiel bo wzgórze jest uszczelnione a gaz spalany.
            a rekultywacje górki pieniadze dała UE .Maił tam powstać kompleks sportowy.
            Czyżby zrobiono z nas wała czy moze mamy czekac 30 lat az się tam wszystko rozłoży ?
    • Gość: Roman Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.devs.futuro.pl 15.04.09, 21:21
      > Czy któryś z Wrocławskich rowerzystów może mnie oświecić dlaczego
      nie wolno wje
      > żdżać i wchodzić na najlepszą wg. mnie górkę treningową we
      wrocławiu
      A w kwestii treningów - wystarczy pojechać ok. 10 km za zachód (np.
      w ramach rozgrzewki przed interwałami) i mamy dwa ładne asfaltowe
      podjazdy między Brzezinką Średzka a Brzeziną. Ten drugi (bardziej na
      zachód, obok kościoła) bardziej wymagający. I nie ma smrodu, jak na
      wysypisku.
      • qewelizarda Re: Wysypisko śmieci Maślice 20.05.09, 14:34
        jeżdżę tam codziennie rowerem lub prawie codziennie, na pewno często. Zwróciłam
        uwagę na skakających z góry spadochroniarzy oraz bardzo dużo motocyklistów na
        ścigaczach czy jak to tam się nazywa... Hałas potworny, ale mają teren gdzie
        mogą poszaleć.
        Śmierdzi tam, ale nie aż tak bardzo, ja czuję siarę.
        Nie wjeżdżam na górę, jak zakaz to zakaz.
        • Gość: Roman Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: 79.110.196.* 20.05.09, 15:22
          > jeżdżę tam codziennie rowerem lub prawie codziennie, na pewno
          często. Zwróciłam
          > uwagę na skakających z góry spadochroniarzy
          Jeśli z wysypiska, to pewnie paralotniarzy ;-)
          • Gość: sophe Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.static.tvk.wroc.pl 23.05.09, 13:23
            myslałam, że paralotnia to na napęd ;p
            • Gość: Roman Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: 79.110.196.* 02.06.09, 18:46
              > myslałam, że paralotnia to na napęd ;p
              Motolotnia owszem - jest to lotnia z napedem. Natomiast paralotnia
              przypomina do złudzenia, zwłaszcza dla laika, spadochron. Też moze
              miec napęd, mocowany na plecach paralotniarza.
    • Gość: baba z jaga Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.09, 21:39
      nikt nie ma zamiaru leczyć cię z chorób zakażnych które możesz tam podłapać
      inteligencie
      • Gość: Paulo Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.static.tvk.wroc.pl 22.05.09, 13:51
        wejście do wielu wrocławskich kamienic stanowi wieksze zagrożenie
        dla zdrowia i nozdrzy..
      • Gość: sophe Re: Wysypisko śmieci Maślice IP: *.static.tvk.wroc.pl 23.05.09, 13:24
        aż tak?
        w takim razie zmieniam trasę :)
Pełna wersja