1tobi 09.05.09, 17:27 wiem że rower jest eko i trendy ale nie wtedy gdy powali cie gdzieś na chodniku. zrzuce z rowera każdego rowerzystę nie chcę mieć poobijanych kości tylko dlatego ze "rower jest o.k." wara z chodników. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
xander10001 Re: rower to jest dramat 09.05.09, 17:37 Trzeba patrzeć jak się chodzi ;P Pozdrawiam wszystkich Bike'rów! xD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mika Re: rower to jest dramat IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.05.09, 23:06 Xander10001 Życzę Ci, żeby ktoś kiedyś na chodniku wjechał Ci rowerem centralnie między nogi. Żebyś miał pogruchotane kolano od zderzenia z ramą i zdartą skórę z twarzy i żebyś nie był w stanie złapać sprawcy, po tym jak radośnie odjedzie wyzywając Cię od oferm. Mam szczerą nadzieję, że nastąpi to wkrótce, tak abyś miał zepsute całe lato. Udanego tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: rower to jest dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 18:06 BIKERZY GÓRĄ!!! Jak chodzi ofermo!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Biiikerrrr Re: rower to jest dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 19:37 wśród rowerzystów jest masa debili bez wyobraźni, którzy pędzą między pieszymi po chodnikach.Gdyby wprowadzić im jakieś egzaminy dopuszczające do udziału w ruchu drogowym, jest szansa, że część najgłupszych odpadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: rower to jest dramat 11.05.09, 08:17 I myślisz, że to rzeczywiście powstrzymało by tych co odpadli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: rower to jest dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 22:41 I wlasnie z powodu tak KRETYNSKIEGO podejscia niektorych rowerzystow zgadzam sie w 100% z zalozycielem tego watku. Bo jezdza wlasnie tak, jak pisza na tym forum (bez uogólnień oczywiście). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: romek Re: rower to jest dramat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.09, 18:20 Teraz będzie tysiąc wpisów nieszczęsnych rowerzystów, że co ty sobie wyobrażasz, on będzie jeździć gdzie mu się podoba i wara Ci od niego, masz problem i takie tam. Niestety wielu z nich uważa, że są uprzywilejowani, bo są "eko". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jogi Re: rower to jest dramat IP: *.171.244.23.static.crowley.pl 09.05.09, 22:07 Jakieś złe doświadczenia z rowerzystami? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: furora Bierzmy przykład z Deep Purple! IP: *.magma-net.pl 09.05.09, 22:59 Inspiracją (nie tylko dla utworu) może być ta historia - Ian Gillan: "Deal With It" Prawdziwa historia! Steve Morris, mój gitarzysta i współkompozytor wybrał się jak to zwykle robi z całą rodziną na niedzielny spacer wzdłuż rzeki. Szli spokojnie obserwując licznych wędkarzy, którzy pod pozorem łowienia ryb, suszyli kolejne flaszki. Mijali ich inni spacerowicze, ogólnie było tam sporo zrelaksowanych ludzi. Nagle, niczym spod ziemi pojawił się jakiś młody koleś na motorowerze! Pędził na oślep, strącając wszystkich z drogi i denerwując wędkujących. Steve zdążył w ostatnim momencie zaciągnąć dzieciaki i żonę z chodnika i otwartą dłonią rąbnął typka w podbródek! Motorower się wywrócił, a jego właściciel zaatakował Steve z wrzaskiem. Jednak nie wiedział z kim zadziera, po chwili pływał w rzece! Chwilę za nim, do wody wpadł także jego motorower! Wszyscy ludzie bili brawo! Kilka dni później, do Steve’a zadzwonił lokalny szef policji i powiedział, że jakiś młody koleś złożył doniesienie o napadzie i pobiciu. „Widziałeś coś, Steve?” zapytał, „Nie! Zupełnie nic!”, „Tak myślałem, dzwoniłem już do wszystkich, którzy byli tam tego ranka i nikt nic nie widział...” (śmiech) 1tobi, popieram cię - chodniki tylko dla KULTURALNYCH rowerzystów! Odpowiedz Link Zgłoś
1tobi Re: Bierzmy przykład z Deep Purple! 10.05.09, 10:50 dzięki wszystkim, myślałem że mam jaką nową fobię Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrowerzysta Re: rower to jest dramat IP: *.chello.pl 10.05.09, 16:38 Proszę zwrócić uwagę ilu pieszych chodzi po ścieżkach dla rowerów? Nie winię tu ani pieszych ani rowerzystów - racja jest po obu stronach. Poprostu nasze scieżki rowerowe są beznadziejnie zaprojektowane, większosć to tylko dwukolorowy chodnik. Kto widział ścieżki w niemieckich czy duńskich miastach to wie o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
morning.calm Re: rower to jest dramat 10.05.09, 21:20 Obiecuję, że nigdy więcej nie będę jechał chodnikiem na rowerze pod warunkiem, że nigdy więcej nie będę musiał wymijać wesołej gromadki idącej ścieżką rowerową, która nie reaguje na dźwięk dzwonka, a wręcz na złość zastawia całą szerokość. Ok? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: rower to jest dramat 11.05.09, 08:21 A po co masz wymijać jak są na ścieżce rowerowej? Wtedy możesz na nich wpadać. Na chodniku nie. Odpowiedz Link Zgłoś
mascustulliuscicero Re: rower to jest dramat 10.05.09, 23:04 pewnego razu jechalem sobie hubska rowerkiem, a tu sciezka rowerowa idzie krowa z oslem. Nie baczac na nic, rozpedzilem sie odwaznie i z impetem staranowalem krowsko swoja ciezka, metalowa kierownica. Impet uderzenia byl na tyle duzy, ze utrzymanie roweru w rownowadze bylo nielada wyzwaniem. Ale nic to wszystko, w porownaniu z ogluszajacym krowim rykiem, ktory wypelnil cala ulice, sprawiajac mi niewyobrazalna satyfakcje i zadowolenie. Od tego wydarzenia, dzien w dzien, ucze pieszych szacunku do sciezek rowerowych, czujac na barkach ciezar odpowiedzialnosci za wszystkich wroclawskich rowerzystow. Chodzisz po sciezkach rowerowych? Byc moze jutro bedziesz nastepny! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Ciekawe:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 02:55 Wiesz,ile razy mnie wkur wi li rowerzysci,gdy jechalem samochodem,a te ofermy np.mi zjezdzaly z chodnika prosto pod kola?Albo,na ruchliwej drodze,bez mozliwosci wyprzedzenia pociskali spokojnie te 10-15km/h,majac gdzies rosnacy za nimi chodnik? To ja mam pomysl:) Od dzisiaj moim ponad tonowym sedanem bede uczyl rowerzystow kultury na drodze:)A co-naucze ich szacunku,czujac na barkach ciezar odpowiedzialnosci za wszystkich wroclawskich kierowcow-parafrazujac Ciebie:) Jezdzisz po drodze niezgodnie z przepisami,albo zajezdzasz droge samochodom-uwazaj rowerzysto,byc moze jutro bedziesz nastepny;) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Ciekawe:) 11.05.09, 08:29 Jeśli zjeżdża nagle z chodnika, to jako włączający się do ruchu powinien ustąpić pierwszeństwa. Jeśli w takich okolicznościach dojdzie do wypadku, to o ile przeżyje, to zapłaci Ci za straty. To samo podczas wjeżdżania rowerzysty na przejście dla pieszych gdy nie jest to oznakowane jako przejazd dla rowerów. To jest z formalnego punktu widzenia wjazd równouprawnionym (w końcu rowerzyści są równouprawnionymi uczestnikami ruchu) pojazdem na jezdnię, czyli włączanie się do ruchu. W razie kolizji z jadącym pojazdem jest to wymuszenie pierwszeństwa na kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jack Re: Ciekawe:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 12:17 Wiem to wszystko.I oczywiscie-uwazam na rowerzystow,mimo ze czasem mam ochote rozjechac za zachowanie na drodze-nie zrobie tego,nie jestem morderca.Po prostu-komentuje wypociny pajaca.Niestety,rowerzysci we wroclawiu dziela sie na dwie grupy:tych,co jezdza zgodnie z przepisami nikomu nie wadzac oraz siedzac cicho,oraz tych,co stanowia na drodze zagrozenie dla siebie i dla otoczenia-ale zawsze b.glosno krzycza,jak to zli i niedobrzy kierowcy,albo zli i niedobrzy piesi-czyli,na pajacow... Odpowiedz Link Zgłoś
nikosis a to ci... a właśnie! 12.05.09, 18:29 a ja rozumiem i jednych i drugich. Bardzo dużo jeżdżę na rowerze, ale tez całkiem często przemieszczam się na piechotę... Nie mówię, ze jestem wzorowym rowerzystą, ale cholernie wkurza mnie jak idę po chodniku i jakiś szaleniec, uważający się za "bikera", na styk mieści się w zakręcie wymijając prz okazji przechodniów. szczerze? najchętniej bym go dopadł i sieknął z bańki. z drugiej strony natomiast, jadąc rowerem po drodze rowerowej, wkurzają mnie piesi którzy nie stosują się do podziału chodnik/droga rowerowa. z tym, że to jakoś jestem bardziej w stanie zrozumieć, bo "kultura rowerowa" dopiero u nas rozkwita. a poza tym jak ktoś słusznie zauwazył, wystarczy spojrzeć na naszych zachodznich sasiadów. drogi rowerowe mają tam całkowicie inny wymiar. jeżeli chodzi o kierowców, to tak naprawdę czasem wolę zsiąsć z roweru, lub wjechać na chodnik, bo to co się dzieje na drogach to jest jakaś masakra... nie wspominając już o zaparkowanych autach na drodze rowerowej. i nikt tu nie jest bez winy, i można się tak w nieskończonośc kłócić, że ty jestes be, bo jezdzisz rowerem, a ty jesteś fu, bo idziesz chodnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: a to ci... a właśnie! IP: *.magma-net.pl 13.05.09, 10:04 ja rowniez rozumiem. Jako pieszy pospychalbym glupich rowerzystow. Jako rowerzysta przejechalbym pieszych i poodrywal lusterka glupkom parkujacym na sciezkach, a jako kierowca rozjechalbym jednych i drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek.sawyer Re: rower to jest dramat IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.09, 09:51 Będę jeździł po chodniku, bo za bardzo kocham swoje dziecko, żeby ryzykować jazdę po drogach z Młodym w foteliku. Ale jedno moge obiecać wszystkim pieszym: to nie ja Was nie potrącam i zganiam z chdników. Swoją drogą tych też nie lubię, bo stanowią zagrożenie dla tych rowerzystów, którzy myślą, kiedy jadą. Miłego dnia! Dryń! Dryń! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: adwokat Re: rower to jest dramat IP: *.magma-net.pl 13.05.09, 10:03 mozesz jezdzic z maloletnim do lat 10 po chodniku! Miejmy nadzieje, ze przy okazji poprzetracasz zadziornych piechurow. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: rower to jest dramat 13.05.09, 10:10 > mozesz jezdzic z maloletnim do lat 10 po chodniku! Miejmy nadzieje, ze przy > okazji poprzetracasz zadziornych piechurow. Mój syn we wrześniu kończy 10 lat i nie wyobrażam sobie sytuacji, że będę z nim od tej pory jeździł we Wrocławiu po większości jezdni razem z autami. Sorry, ale bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie ważniejsze niż głupie, anachroniczne prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek.sawyer Re: rower to jest dramat IP: *.ssp.dialog.net.pl 13.05.09, 10:10 jak już napisałem w poprzednim poście: nie roztrącam, żeby i mnie nie potrącili :o) Odpowiedz Link Zgłoś