Dodaj do ulubionych

A co na kolację?

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 20:41
Skoro znalazł się wątek śniadaniowy, proponuję teraz kolecyjny :)))
Jako łasuch polecam na słodko naleśniczki z konfiturkami truskawkowymi na
ciepło + bita śmietanka, a na słono: kawałeczek karkówki z grilla, troszkę
frytek, sałatka grecka z oliwkami...
do tego wszystkiego dobre winko :)))
alem głodny - ide jeść
pozdrówka
Obserwuj wątek
    • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 20:52
      Nie zdzierżę!!!!!! :)))))))
    • Gość: wroclawi wegetariansko... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.02, 20:55
      kasza kus-kus
      + salatka: pomidor, ogorek, cytryna, pietruszka i oliwa zoliwek

      hmmm hmmm pycha !
      (bardzo lekko strawne)
      • Gość: marsha Re: wegetariansko... IP: 192.168.0.* 28.01.02, 21:10
        jesteście po prostu okropni!!! dziś pełnia,więc potwornie chce mi się jeść,a Wy
        jeszcze tę żądzę podsycacie... dość-bo pęknę!!!

        • Gość: łasuch Re: wegetariansko... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 21:17
          uch! kaszka kuskus jest suuuuper :))))
          Ja lubię ją taką: gotuje rosołek z kuraka, przyprawiam pikantnie i zalewam nim
          właśnie kaszkę... dzielę do miseczek, na wierzch ugotowane warzywka krojone
          niezbyt drobno i podzielony na kawałeczki kurczaczek... pyyyycha...
          marsho, wybacz, alem rozżarty niczym Puc, Bursztyn i goście...
          a jeszcze by siebie dobić ostatecznie dodam, że przed takim daniem najlepiej
          zjeść pieczoną pastę z czerwonej, czyli arabską harissę, polaną oliwą z oliwek
          (z pierwszego tłoczenia), a je się to kawałeczkami chrupkiej bagietki...
          RATUNKU, nie mogę, znów idę jeść...
          • Gość: marsha Re: wegetariansko... IP: 192.168.0.* 28.01.02, 21:22


            > uch! kaszka kuskus jest suuuuper :))))

            z tym się zgodzę! jednak nigdy bym jej nie zalała rosołkiem z kuraka...
            ufff,idę sprawdzić zapasy w lodówce... :)
            • Gość: łasuch Re: wegetariansko... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 21:45
              przepraszam, ale zjadłem :) słowo papryka, bo harissa jest właśnie z ostrej
              czuszki... Buzia płonie, zapewniam :))))
              Nie wiem, dlaczego, ale bardzo lubię jeść... Mogę wszystko spałaszować,
              poważnie...
              a najbardziej lubię ziemniaczki w mundurkach żółtym serkiem przypiekanym na
              wierzchu i może być makaronik zapiekany z gotowanymi warzywkami, na to
              rozbełtane jajka i posypane oregano... wtedy popijam białe winko półwytrawne...
              marsho, a nie lubisz czasem francuskich grzanek....? Ja na samą myśl słabnę...z
              głodu :))
              • Gość: marsha Re: wegetariansko... IP: 192.168.0.* 28.01.02, 22:41
                łasuchu-jeszcze jedno słówko,a uduszę!!!!!! :)))
                ależ jutro cudne śniadanko sobie sprawię,mniamuśne...mmmmmm...

                • Gość: Birbant Re: wegetariansko... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 22:49
                  ja własnie po raz pierwszy w tym roku sie zobaczyłem z alkoholem i coś
                  czuję ,że mnie zaraz poniesie do jakiejs restauracji na kolację. No chyba ,ze
                  restauracja przyjedzie do mnie.
    • Gość: tyrysek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 28.01.02, 23:09
      mowimy NIE parowkowym skrytozercom!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Jajaccek Re: A co na kolację? IP: *.chicago-01-02rs.il.dial-access.att.net 28.01.02, 23:30
        A ja wrocilem wlasnie z Chinatown i przynioslem w pudelku ichni fastfood.Kluski
        wygladaja niezle, salatka z bambusa tez, ale to mieso??Pies, niepies?Zeby mi
        kota nie bylo zal, to najpierw jemu bym dal skosztowac.Chyba sie tylko napije.
        • Gość: Żarłacz Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.02, 23:48
          właśnie kończę pierwszy dzień z siedmiodniowej głodówki. tylko woda mineralna i
          jedna kawa dziennie. NIENAWIDZĘ WAS ZA TEN WĄTEK!!!
          • Gość: marsha Re: A co na kolację? IP: 192.168.0.* 29.01.02, 10:06


            > właśnie kończę pierwszy dzień z siedmiodniowej głodówki. tylko woda mineralna i
            >
            > jedna kawa dziennie.

            nie zapomnij o OTRĘBACH ! sama woda nie oczyści złogów w jelitach ( a o to w
            głodówce chodzi,nieprawdaż).zatem, miłego zapychania się otrębami życzę(wyobraź
            sobie,ze to Twoja ulubiona potrawa),smacznego! :)))

    • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 15:25
      To podwieczorku dziś nie będzie?
      • Gość: duzY Ty o podwieczorku ... IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:29
        a ja ciągle na obiad nadzieję mam.
    • mag_nolia Re: A co na kolację? 30.01.02, 15:29
      bez kolacji...na czyms trzeba oszczędzać...
      • Gość: duzY Re: A co na kolację? IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:37
        Przyjdzie do śniadania czekać?
        • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 15:40
          Gość portalu: duzY napisał(a):

          > Przyjdzie do śniadania czekać?

          A kto będzie podawał? :)
          • mag_nolia Re: A co na kolację? 30.01.02, 15:43
            Gość portalu: Janek napisał(a):

            > Gość portalu: duzY napisał(a):
            >
            > > Przyjdzie do śniadania czekać?
            >
            > A kto będzie podawał? :)
            Krasnale w Homareksie naturalnie...
            no chyba, że dużY znowu nam wyje po drodze...

            • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 15:44
              A ja myślałem, że on śpiewa. :)))
              • mag_nolia dużYYY 30.01.02, 15:46
                a co nam zaśpiewasz???
                Janek mówi, że śpiewasz...
                • Gość: duzY Re: dużYYY IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:52
                  Nie prowokuj
              • Gość: duzY Re: A co na kolację? IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:51
                Nie chciałbyś mojego śpiewu słyszeć (ja też)
            • Gość: duzY Re: A co na kolację? IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:51
              Już sie kiedys wygadałem, że nim oko otworzę sam w domu zostaję. Podam sam
              sobie.
          • mag_nolia Re: A co na kolację? 30.01.02, 15:43
            chodziło oczywiście- dla jasno9ści- nie o wycie dużego, a o wyjedzenie...
            Pozdr...!
            PA!
            • Gość: duzY Re: A co na kolację? IP: *.dtvk.tpnet.pl 30.01.02, 15:53
              Ale wycie też mogłoby być na miejscu ;-)
              • Gość: fizia Re: A co na kolację? IP: *.wroc.gazeta.pl 30.01.02, 16:07
                A ja bym zjazdła kotleciki z gryczanej i twarogu - b. prosty przepis: gotuję kaszę, dodaję biały ser,
                cebulkę usmażoną i wszystkie przyprawy jak do mielonych, panieruję i gotowe. Super solo (np. z
                maślanką albo sokiem pomidorowym), ale także zamiast ziemniaków do dania głównego
                • Gość: aniel Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 31.01.02, 23:21
                  dopiero zbieram się za robienie kolacji. Dziś lekko: chrupiące tosty czosnkowe
                  skropione oliwą i obłożone pysznym pomidorkiem
                  • #roberto65 Re: A co na kolację? 31.01.02, 23:24
                    Bułeczki z masełkiem szczypiorkowym, szyneczka oraz mocny, aromatyczny Liptonik.
                    • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 14:23
                      A ja chyba barszczu odgrzeję trochę, bo pomysłow żadnych jak narazie nie mam.
                      Może piwo i chipsy?
                      • Gość: Jajaccek Re: A co na kolację? IP: *.chicago-08-09rs.il.dial-access.att.net 02.02.02, 02:18
                        A ja po zabiegu:((( Papka z ryzu:(( papka z platkow:(((papka z papki:(((
                        • Gość: Łasuch Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 23:24
                          Ja bardzo przepraszam, ale ja muszę... Muszę napisać, co sobie ostatnio
                          ugotowałem. To znaczy dziś na kolację
                          Otóż kupiłem pyszną bułeczkę, bo chciałem zjeść schabowego z obiadu właśnie z
                          bułeczką... Ale jak zobaczyłem ten kotlecik, to mnie wzięła fantazja. No więc,
                          podsmażyłem cebulkę, kotlecik razem z nią włożyłem do środka, a całość do
                          piecyka na jakieś 15 minut. Ludzie, co to się działo! Niebo w gębie. A jeszcze
                          do tego sfygałem trochę pysznych warzyw - Horteks wypuścił cudną jarzynkę -
                          mrożonkę sałatkę chińską. Jak ją zrobiłem na parze, to...
                          Ja przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać...
                          • Gość: łasuch Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.02.02, 23:31
                            To jeszcze ja. Żeby marsha nie krzyczała, że ja tylko to mięso i mięso.
                            A właśnie, że nie tylko! Robię pyszną surówkę w sam raz na kolację: winne
                            jabłuszko, koniecznie polskie, bo nie petrochemicze :), a do tego fajna
                            marchewka. Wszystko ścieram na tarce i jem w trzech wersjach: samą, z jogurtem
                            naturalnym oraz z odrobinką chrzanu. Niebo w buzi, mniam...
                            • Gość: tyrysek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.02.02, 23:35
                              łasuchu, lasuchu! czy to wszystko miesci sie w Twoim brzuchu? ;-)
                          • monil Re: A co na kolację? 02.02.02, 23:34
                            ojojoj i po co ja wlazłam na ten wątek.... chciałam właśnie napisać, że trzymam
                            się dzielnie i kolacji dziś nie jadłam , a tu proszę opis kolacyjki
                            łasucha....wcale nie jestem głodna, wcale nie jestem głodna, wcale nie
                            jestem.... :))))
                            • Gość: łasuch Re: A co na kolację? IP: *.wroc.gazeta.pl 03.02.02, 16:42
                              Dziś gościnnie od kolegi. Ale przyznam się, że wszystko frygam, no i wyglądam
                              troche pulchnie :(. Ale cóż mam zrobić, skoro ma dusza łka na widok
                              frankfurterek zapiekanych z żółtym serem lub grzanek po francusku...
                              Przecież sami wiecie, że trudno wytrzymać :)))
                              Ale, ale - idzie czas kolacji :))) Żeby się trochę odchudzić robię sobie pyszne
                              jabłka: w kilku dużych winnych jabłkach wycinam gniazda nasienne, potem piekę
                              je w piekarniku, aż do miękkości (sprawdzam drutem :)), a jak już sa gotowe
                              daję do środka konfiturkę ze śliwek, na 3 minutki z powrotem do piecyka, a jak
                              już wszystko będzie gorące wyjmuję na talerz i posypuję pudrem :))) MNIAM
                              Radzę spróbować. Nie dośc, że pyszne, to mniej kaloryczne niż np. naleśniczki z
                              mięskiem i sosem... Przynajmniej tak mi się wydaje
                              • Gość: Jajaccek Re: A co na kolację? IP: *.chicago-16-17rs.il.dial-access.att.net 03.02.02, 17:21
                                Na jablka pieczone swietnie, Szara Reneta sie nadaje.Jest mocno winna i
                                kompiluje z konfiturami malinowymi. Duzo pudru. A zapach!:)Mniam!
                                • Gość: Janek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.02, 18:58
                                  Szara reneta jest idealna do nadziewania kaczki. Jak juz wszystko gotowe to
                                  lepszych jabłek w życiu nie jadłem. Kaczka jest oczywiście dodatkiem. :)))
                                  • Gość: marsha Re: A co na kolację? IP: 192.168.0.* 03.02.02, 19:50
                                    jeśli pieczone jabłka , to tylko i wyłącznie z CYNAMONEM !!! :)) mniam...
                                    znowu zaczynamy wieczorne łasuchowanie? ... okrutnicy! wiosna idzie,trzeba będzie
                                    pokazać "troszkę ciałka",ale niech to nie będą fałdki!- całą winę zrzucę na
                                    forumowych podżegaczy ! to chyba Janek zaczął "okołopółnocne szamanie"...? :))

                                    • Gość: łasuch Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.02, 22:56
                                      Tak, tak, tylko z cynamonem!!!! Ludzie jakie to dobre :)))) A najlepiej jak ten
                                      puder robi się taką słodką skorupką z sokiem z jabłuszka, która to skorupka
                                      chrupie rozkosznie.... hmmmm
                                      marsho, specjalnie dla Ciebie wyszperałem moją dawną specjalność. To było za
                                      czasów, kiedy to usilnie chciałem się podobać pewnej pannie :)
                                      Otóż wtedy postanowiłem się zaciąć i zacząłem odchudzanie. Jadłem wtedy m. in.
                                      gotowany seler, krojony w plastry, panierowany i smażony na prawdziwej oliwie.
                                      Był... przepyszny! Żaden schaboszczak nie smakuje tak jak tamto danie!
                                      Oczywiście szybko zarzuciłem dietę ;) i zacząłem doprawiać ów seler na rozmaite
                                      sposoby :)) na przykład narzuciłem nań jajko sadzone, albo plaster miękkiego
                                      sera żółtego. Boże, jakie to pyszne! A ponieważ miałem wyrzuty sumienia, to
                                      machnąłem sobie nietrudny wafel przekładany pychotowym kremem smakującym jak
                                      rasowa krówka. Mniam, mniam. Najlepiej wychodzi jak ułożyć na nim
                                      encyklopedię :))) A potem już tylko kawka - bez cukru i można tak do białego
                                      rana kolacjować. Po co się odchudzać, skoro tyle przyjemności przechodzi nam
                                      koło nosa... A są takie dobre, te przyjemności :)))
    • Gość: tyrysek Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.02.02, 23:04
      Lasuchu! jestes prawdziwym pasjonatem ;-)))

      u mnie byla herbatka i faworki dzisiaj zrobione
      • Gość: łasuch Re: A co na kolację? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.02, 23:10
        Ach, faworki...
        Jak ja uwielbiam faworki ;) z duuuużą ilością cukru pudru... A czasem jak już
        jestem w amoku, to moczę te faworki ocukrzone w takiej pysznej konfiturze np. z
        malin lub truskawek. Wtedy delektuję się i smakuję. Już dziś nie zdążę, ale
        jutro sobie zrobię :)
        A zaraz pójdę i zrobię racuchy z cukrem pudrem - z renety oczywiście. Zeby nie
        było, że okropny łasuch to sobie tylko cztery zrobię...
        Więc znikam na chwileczkę.Przyjdę, jak paluchy obliżę :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka