Dodaj do ulubionych

Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest wee...

25.05.09, 17:35
No właśnie, też nie rozumiem czemu kierowcy tak się denerwowali, kiedy
zamknięta była Hallera, przecież można było jechać kruczą lub Grabiszyńską.
Obserwuj wątek
    • Gość: fakir Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.chello.pl 25.05.09, 19:08
      chodzi o to żeby nie tworzyć fikcji.
      1. park jest dobry do jazdy rekreacyjnej nic ponadto. (dzieci!!!)
      2. Likwidujemy ścieżkę można jeździć ulicą (mnie to pasuje)
      3. Odliczamy z "dumnych" statystyk dróg dla rowerów kilkaset metrów...
    • zbycho_z_bogdanca Właśnie - zamknijmy Legnicką. 25.05.09, 22:35
      Zostanie Braniborska i Długa. A ile spokoju i spalin mniej na placu 1 Maja. :)
    • Gość: bike and car Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 11:04
      Jeżdzę samochodem i rowerem i widze to tak: to jedno z wielu miejsc gdzie
      rzeczywistośc wymusza takie zachowanie. Niech ktoś przetłumaczy tysiacom bądź
      setkom kierowców że mają tam nie parkować!
      Jeśli nawet maja dobre serce lub sami czasem jeżdzą rowerem to parkują bo gdzieś
      muszą a bliskość parku i subiektywna "rzadkość" rowerzystów powoduje iż każdy
      myśli, że rower spokojnie może przejechać sobie pare metrów dalej alejką w parku
      • Gość: artek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.09, 13:05
        > Jeżdzę samochodem i rowerem i widze to tak: to jedno z wielu miejsc gdzie
        > rzeczywistośc wymusza takie zachowanie. Niech ktoś przetłumaczy tysiacom
        > bądź setkom kierowców że mają tam nie parkować!

        jak doskonale widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. wyjątkowe
        ku...two w tej wypowiedzi siedzi w tym, że rowerzystom wypomina się dosłownie
        wszystko, wciska się grzechy wszelkie od tych najpoważniejszych po wyimaginowane.
        jak widać na załączonym obrazku, niezwykle łatwo usprawiedliwia się kierowców,
        bo biedacy nie mają gdzie parkować i jak im to wytłumaczyć ... a rowerzyście się
        nic nie stanie jak sobie pojedzie gdzieś tam alejką albo przejdzie parę metrów
        na piechotę ... i takie tam różne brednie.

        wszystko jasne. ale w takim razie, skoro się w taki sposób rowerzystów traktuje,
        bardzo proszę nie dziwić się, że oni robią dokładnie to samo z pieszymi na
        chodnikach, a i kierowców w dupie mają i ich niezwykle chętnie w korkach ze
        wszystkich stron objeżdżają.
        natura próżni nie znosi i rower namiętnie spychany z jezdni czy z drogi dla
        rowerów, którędyś pojechać musi.

        zatem drodzy kierowcy - zamknąć pyski i milczeć. sami sobie robicie problem -
        swoją miłością do czterech kółek i, niestety, postępującym mentalnym (a czasem i
        fizycznym) kalectwem.
        • Gość: car and bike Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 20:55
          o co ci chodzi niewychowany pieniaczu, ślepy jestes czy czytać ze zrozumieniem
          nie umiesz? Jakie ku...two. Pisze przeciez że rowerem jeżdzę i to równie czesto
          a z większa pasją niż samochodem. Też był sobie pofolgował i jeździł gdzie się
          tylko da jak święta krowa rowerem po gładkich jak stół ścieżkach z asfaltu (a
          nie fazowanej kostki). Ale ja tysiące ludzi na wystawę czy imprezę to stawiają
          auta gdzie się tylko da i co na to poradzisz? Będziesz chodził opony przecinał
          albo robił sumiennie zdjęcia wszystkim i na komendę wysyłał?

          Niestety posądzam cię o brak mózgu przede wszystkim bo zabierasz się za
          obrażanie i to akurat człowieka który czesto rowerem sam jeździ. Matoł
          niewyedukowany
          • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 28.05.09, 14:36
            Będziesz chodził opony przecinał
            > albo robił sumiennie zdjęcia wszystkim i na komendę wysyłał?

            Przecinanie opon jest przestępstwem, ale robienie zdjęć nie jest
            takie głupie. Jeden facet w Łodzi zarzuca SM i policję setkami zdjęć
            aut parkujących niezgodnie z prawem. Nie cierpią go te służby, ale
            nie mają wyjścia, bo każdy obywatel może zgłaszać takie przypadki, a
            owe służby mają obowiązek takie zgłoszenia przyjmować. Osobiście nie
            bawię się w tego typu klimaty, ale zawsze jak widzę auto zaparkowane
            na drodze dla rowerów to dzwonię do straży miejskiej. Nie zawsze,
            ale często to skutkuje...
            • Gość: bike and car Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 16:31
              doskonala małostkowość i idiotyzm. strata energii i czasu, ze tez się chce?
              dopóki sam nie zaparkujesz auta prawa osią na kawałku asfaltu koło drogi bo nie
              zorientujesz się że to "sciezka rowerowa" a inny gorliwiec twego pokorju nie
              zadzowni do strazy i zastaniesz kolo zapiete. Brawo!
              • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 30.05.09, 20:30
                Gość portalu: bike and car napisał(a):

                > doskonala małostkowość i idiotyzm. strata energii i czasu, ze tez
                się chce?
                > dopóki sam nie zaparkujesz auta prawa osią na kawałku asfaltu koło
                drogi bo nie
                > zorientujesz się że to "sciezka rowerowa" a inny gorliwiec twego
                pokorju nie
                > zadzowni do strazy i zastaniesz kolo zapiete.
                Brawo!

                Idiotyzmem to jest parkowanie na drodze dla rowerów i tłumaczenie,
                że się nie wiedziało, że tam nie wolno parkować. Jeśli gdziekolwiek
                parkujesz i nie wiesz, czy ci to wolno robić, to nie spełniasz
                podstawowych kryteriów do kierowania samochodem. Poza tym
                powiadamianie SM nie powoduje u mnie utraty energii, a i czasu mi na
                to nie szkoda, bo parkowanie aut na ddr uważam za szczyt chamstwa i
                bezmyślności. Ciekaw jestem, co byś zrobił, gdyby jezdnię, po której
                poruszasz się autem zatarasował ci TIR? Pewnie stanąłbyś grzecznie i
                czekał aż on odjedzie albo ze skruchą wrzucił wsteczny? Żenada...
                • Gość: car and bike Re: czechofil - pedofil ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 16:11
                  U Ciebie problem jest prosty - Ty po prostu nie masz samochodu i caly swiat
                  widzisz z siodełka i punkt honoru jest na wysokosci siodelka u ciebie. Powiem Ci
                  krotko: mam w d..ie debaty tego typu: jadac rowerem zaklnę sobie na krotko pod
                  nosem jak mi ktos parkuje na sciezce. A jak nie parkuje to mi wesolo. A jak jade
                  samochodem zaklne na krotko jak wyzwolony rowerzysta jedzie ulica ale nie przy
                  krawedzi jezdzi tylko 120 cm od niej. Wszystko w temacie. Ja po prostu z
                  zamilowaniem i duza plynnoscia poruszam sie i samochodem i rowerem i staram
                  widziec z dystansem z obu stron. A ty gorliwcze idź na drzewo pomarańcze na
                  banany odginać, to ci pomoże
                  • czechofil Re: do cara and bika.. 31.05.09, 16:53
                    Gość portalu: car and bike napisał(a):

                    > U Ciebie problem jest prosty - Ty po prostu nie masz samochodu i
                    caly swiat
                    > widzisz z
                    siodełka

                    Mylisz się, posiadam dwa auta i świat staram się oglądać z kilku
                    perspektyw. W tym również z perspektywy
                    pieszego...

                    mam w d..ie debaty tego typu: jadac rowerem zaklnę sobie na krotko
                    pod
                    > nosem jak mi ktos parkuje na sciezce. A jak nie parkuje to mi
                    wesolo.

                    Jeśli masz w dupie debaty, to po co się tutaj w ogóle wypowiadasz? A
                    poza tym parkowanie na ddr jest na tyle chamskie i niebezpieczne, że
                    samo przeklinanie nie wystarczy. Obejmują to odpowiednie przepisy,
                    które obowiązują wszystkich uczestników ruchu
                    drogowego...

                    A jak jad
                    > e
                    > samochodem zaklne na krotko jak wyzwolony rowerzysta jedzie ulica
                    ale nie przy
                    > krawedzi jezdzi tylko 120 cm od
                    niej.

                    Chore porównanie. Parkowanie autem na ddr jest zabronione, a jazda
                    rowerem 120 cm od prawej krawędzi nie jest zabroniona. Nigdzie w
                    PoRD nie jest napisane, że masz jechać przy samej krawędzi. Masz
                    jechać MOŻLIWIE JAK NAJBLIŻEJ prawej krawędzi, co we wrocławskich
                    warunkach (dziury, studzienki, kałuże) oznacza często, że rowerzysta
                    musi jechać nawet 120 cm od krawędzi
                    jezdni...

                    Wszystko w temacie. Ja po prostu z
                    > zamilowaniem i duza plynnoscia poruszam sie i samochodem i rowerem
                    i staram
                    > widziec z dystansem z obu
                    stron.

                    Z dystansem to ty sobie możesz panienkę w łóżku posuwać albo piwo
                    pić w knajpie. Na drodze masz być skoncentrowany, skupiony i - co
                    najważniejsze - masz przestrzegać przepisów, czyli również nie
                    parkować w żadnym wypadku na drogach dla
                    rowerów...

                    • czechofil Re: do cara and bika.. 31.05.09, 18:40
                      ...aha i jeszcze jedno. Przesyłam ci link dotyczący tego tematu,
                      żebyś sobie poczytał i trochę pomyślał na ten temat. Jak widać w
                      przytoczonym tam artykule problem nie dotyczy tylko
                      Wrocławia...

                      www.zm.org.pl/?a=miedzyparkowa-
                      095
                      • czechofil Re: do cara and bika.. 31.05.09, 18:42
                        www.zm.org.pl/?a=miedzyparkowa-095
                        • Gość: car and bike Re: Rzeczywiście jestem Carem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:29
                          do tej pory plebs mnie tak nie nazywal, niemniej jednak dziękuje
                          • czechofil Re: Rzeczywiście jestem Carem 31.05.09, 23:35
                            Gość portalu: car and bike napisał(a):

                            > Rzeczywiście jestem Carem do tej pory plebs mnie tak nie nazywal,
                            niemniej jednak
                            dziękuje

                            Nie chciałbym cię straszyć, ale na oddziałach psychiatrycznych
                            najwięcej jest właśnie różnego sortu władców absolutnych. Palmę
                            pierwszeństwa dzierży oczywiście Napoleon Bonaparte, ale myślę, że
                            jakis car również by na Kraszewskiego się
                            znalazł...
                            • Gość: car and bike Re: Rzeczywiście jestem Carem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 17:27
                              Panie, znowu wijesz się jak piskorz. Ty mnie tak nazwałeś, ja podziękowałem.
                              Cofnij się do swojego tutułu a potem zaleć oddział psychiatryczny (sobie) :)
                    • Gość: car and bike Re: ah do mądrali (jak Ci tam?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:36
                      Ty nadajesz na jakiś innych falach kompletnie. Dla mnie to mieszanka
                      małostkowości z czepianiem się w ogóle rzeczy nieistotnych i analizowanie pod
                      nieistotnym kątem.

                      120cm to przykłąd. Nigdzie w mieście nie ma drogi by nie urywając sobie koła
                      jechać akurat tyle od krawężnika ile wynosi szerokośc studzienki - ok. 30 cm. To
                      co w końcu, możliwie blisko czy dowolnie? A jak możliwie blisko to zaraz
                      moglibyśmy dyskutowac gdzie jest oś danego pasa ruchu i gdzie rowerzysta
                      jechałby już bliżej osi a gdzie krawędzi prawej. Z suwmiarką oczywiście, by
                      spełnić Twoje standardy.

                      Jak kodeks mówi możliwie blisko to nie jest to nawet 70 cm gdy jadę za
                      rowerzystą szosowym i widzę że na 50 com w prawo od jego opon nie ma nic cos
                      musiąłby omijac a asfalt ma dobry. Więc co?

                      Poruszasz wątki i ustosunkowujesz się do nich w sposób dla mnie jak z innej
                      bajki. Może cofnij się wyżej i zobacz o co tak naprawde mi chodziło z tymi 120
                      cm i czy warto debatowac o Kodeksie Drogowym i chodzisz po ulicy z metrówką i
                      odmierzać.

                      A na marginesie, miałeś ty kiedyś wypadek samochodowy? Po prostu nie kumam co i
                      jak musi zajmowac Twa uwagę za kierownicą. Kłócisz się z pasażerem, liczysz
                      gwiazdy, słupy trakcji czy otwierasz okno i podajesz rowerzystom cyfry z
                      kalkulatora? ;)
                      • czechofil Re: ah do mądrali (jak Ci tam?) 31.05.09, 23:12
                        > Ty nadajesz na jakiś innych falach kompletnie. Dla mnie to
                        mieszanka
                        > małostkowości z czepianiem się w ogóle rzeczy nieistotnych i
                        analizowanie pod
                        > nieistotnym
                        kątem.

                        Jeśli parkowanie na ddr jest dla ciebie rzeczą nieistotną, to
                        faktycznie nie mamy o czym dalej dyskutować. Tylko uważaj, żebym
                        czasem nie natrafił na twoje auto. Gwarantuję ci, że SM będziesz
                        miał na
                        karku...

                        > Jak kodeks mówi możliwie blisko to nie jest to nawet 70 cm gdy
                        jadę za
                        > rowerzystą szosowym i widzę że na 50 com w prawo od jego opon nie
                        ma nic cos
                        > musiąłby omijac a asfalt ma dobry. Więc
                        co?

                        Ten przepis jest nieprecyzyjny, słowo MOŻLIWIE oznacza w tym
                        przypadku tyle, ile wyobrazi sobie i jak oceni sytuację dany
                        rowerzysta. Dla jednego będzie to 50 cm, a dla drugiego 120 cm od
                        krawędzi jezdni i obaj będą jechać cały czas zgodnie z prawem. Żaden
                        policjant nie przyczepi się więc do gościa, który będzie jechał
                        środkiem pasa, bo na to NIE MA paragrafu. Także sorry
                        Winnetou...

                        Może cofnij się wyżej i zobacz o co tak naprawde mi chodziło z tymi
                        120
                        > cm i czy warto debatowac o Kodeksie Drogowym i chodzisz po ulicy z
                        metrówką i
                        >
                        odmierzać.

                        Z metrówką chodzić nie warto, to byłaby abberacja umysłowa, ale
                        dzwonienie do SM w momencie, gdy jakiś palant parkuje na ddr wydaje
                        mi się być naturalnym odruchem obywatelskim. I jestem przekonany, że
                        w miarę rozwoju świadomości społecznej zjawisko to będzie występować
                        coraz
                        częściej...

                        > A na marginesie, miałeś ty kiedyś wypadek samochodowy? Po prostu
                        nie kumam co i
                        > jak musi zajmowac Twa uwagę za kierownicą. Kłócisz się z
                        pasażerem, liczysz
                        > gwiazdy, słupy trakcji czy otwierasz okno i podajesz rowerzystom
                        cyfry z
                        > kalkulatora? ;)

                        Nigdy nie miałem wypadku samochodowego, autem staram się jeździć
                        bezpiecznie, przede wszystkim uważając na rowerzystów. No i
                        czywiście nigdy również nie parkuję na drogach dla rowerów - staram
                        się zawsze znaleźć takie miejsce do parkowania, gdzie nie muszę
                        naruszać
                        przepisów...
                      • Gość: wroclawjacek Re: ah do mądrali (jak Ci tam?) IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 18:15
                        > Jak kodeks mówi możliwie blisko to nie jest to nawet 70 cm gdy jadę za
                        > rowerzystą szosowym i widzę że na 50 com w prawo od jego opon nie ma nic cos
                        > musiąłby omijac a asfalt ma dobry. Więc co?
                        Wiec to ze ty na pewno nie przejedziesz autem opona przy samym krawęzniku .
                        Mozliwie bilsko to znaczy ze trzeba miec gdziee uciec jak jakiś wariat bedzie
                        wyprzedzał ocierajac się .
                        Czyli juz to daje 1 metr od kraweznika.
                        Dodatkowe 20 cm rezerwuje sie na zmiane toru ruchu.
                        Możliwie blisko to moze znaczyć ze jak nie chcę aby mnie na moim pasie
                        wyprzedzali to jadę środkiem pasa aby auta nie wciskały się na trzeciego.
                        Skoro rowerzysta śmiało moze jechac ponad 30 km/h a auta nie mogą przekroczyc
                        50km/h to w korkach jazda rowerzysty środkiem pasa nie hamuje ruchu bo predkość
                        średnia (podóżna) wynosi 20km a w korkach nawet nie można o tym pomazyć .


                        > A na marginesie, miałeś ty kiedyś wypadek samochodowy? Po prostu nie kumam co i
                        > jak musi zajmowac Twa uwagę za kierownicą. Kłócisz się z pasażerem, liczysz
                        > gwiazdy, słupy trakcji czy otwierasz okno i podajesz rowerzystom cyfry z
                        > kalkulatora? ;)

                        Gadasz jak specjalista , który tych wypadków miał wiele.
                        Przyznaje ci rację nie miałem wypadku więc się ie znam. Pewnie cię nie
                        zainteresuje ze miałem około 10 aut i na żadnym wypadku choć każdym jeździłem
                        kilka lat.
                        Skoro jeżdisz rowerem i autem to życze ci aby wrocław się zakorował w 5 lat. Nie
                        powinno cię to martwić skoro jeździsz rowerem .
                  • Gość: wroclawjacek Opdisałem idocie bo nie czytałem tytułujego posta IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 18:01
                    > U Ciebie problem jest prosty - Ty po prostu nie masz samochodu i caly swiat
                    > widzisz z siodełka

                    ja mam samochód a nawet dwa i całkowicie się z nim zgadzam.
                    Jakie znaczenie ma czy ktoś ma samochód czy nie /
                    Wazne jest czy przymykanie oczu na parkowanie na ścieżkach i zakazach ma wpływ
                    na wypadkowośc czy nie.
                    Skoro ma to należy takich kierowców karac zanim stanie się nieszczescie.


                    >Powiem C
                    > i
                    > krotko: mam w d..ie debaty tego typu:
                    I dlatego debatujesz.


                    >jadac rowerem zaklnę sobie na krotko pod
                    > nosem jak mi ktos parkuje na sciezce.
                    Masz w doopie a jednak klniesz
                    Ajk podrapiesz samochód albo zapłacisz mandat za objeżdżanie auta po chodniku to
                    zmienisz zdanie.
                    Za klniecie też mozesz zapłacić mandat.
                    JEśli kogoś potracisz w miejsc gdie robi sie wąsko to odpowiadasz bardzij niz
                    ten kierowca co parkował nielegalnie.

                    >A jak nie parkuje to mi wesolo.
                    Wesoło bo nie wiesz ze ktoś za ciebie posprzatała.
                    Nawet jak wiesz to i tak masz w nosie bo wego czasu szkoda



                    >A jak jad
                    > e
                    > samochodem zaklne na krotko jak wyzwolony rowerzysta jedzie ulica ale nie przy
                    > krawedzi jezdzi tylko 120 cm od niej.
                    A dlaczego ma jechac przy krawędzi ?
                    Chyba ocipiałes aby jechac po dziurach , ktore każdy kierowca omija.
                    Nie widziałeś nigdy kierowcy kotry jedzie 120 cm od krawędzi ?

                    >Wszystko w temacie.
                    wszystko co wiesz albo wszystko nad czym się zastanawiasz

                    >Ja po prostu z
                    > zamilowaniem i duza plynnoscia poruszam sie i samochodem
                    Do czasu az takie myślenie jak twoje zablokuje Wrocław.
                    Skoro auta nielegalnie moga stawac na scieżkach to dlaczego nie mogaparkowac na
                    jezdni.
                    Przeciez zawsze możesz trawnikiem objechac lub wycofac.




                    > i rowerem i staram
                    > widziec z dystansem z obu stron.
                    Ty tolerujesz wykroczenia a nazywasz to dystansem.
                    Poczekaj a zobaczysz do czego to doprowadzi jak aut przybędzie

                    >A ty gorliwcze idź na drzewo pomarańcze na
                    > banany odginać, to ci pomoże
                    I tym stwierdzeniem pokazujesz swoje stanowisko do problemów bezpieczeństwa.
                    Nie rozumiesz tych spraw ale nie musisz . Są służby które mają środki aby
                    zaprowadzić porządek
              • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 17:43
                > doskonala małostkowość i idiotyzm. strata energii i czasu, ze tez się chce?

                Nawet nie wiesz ile osób tak robi.
                Gdyby nie oni Wrocław zastawiony byłby autami.


                > dopóki sam nie zaparkujesz auta prawa osią na kawałku asfaltu koło drogi bo nie
                > zorientujesz się że to "sciezka rowerowa"
                Co ty pitolisz.
                Czy ty jak parkujesz to nie patrzysz na znaki czy wolno ?
                Tylko idiota tłumaczy się po zaparkowaniu auta w miejsc niedozwolonym że się ie
                zorientował.
                to co gada nie ma znaczenia na wysokośc mandatu.
                Starż i policja mają w obowiazkach karac za wykroczenia drogowe według taryfikatora.


                > a inny gorliwiec twego pokorju nie
                > zadzowni do strazy i zastaniesz kolo zapiete. Brawo!
                Ja tez gratuluje obywatelskiej postawy.Ja dzwonię na policję zawsze gdy widze
                auto na zebrze i mało mnie interesuje czy ktoś się niezorientował.
                Jesli mi się przydarzy zapłacić mandat to na pewno nie będe się uchylał.
                Skoro inni pacą to dlaczego ja nie mam płacic.
                Ale zmartwie cię w życiu nie zapłaciłem mandatu za złe parkowanie a przejechałem
                ponad pól miliona km.
                To znaczy ze ozna zawsze znaleźć miejsce i nie mam skrupółw jak donosze na policje .
                W ten sposób mozna nie jedno życie uratowac.
                Stystyki policjne mowią ze 125 pieszych ma wypadki bo przechodzili w miejscu
                niedozwolonym.
                Ale aż 11 % ma wypadki przy przechodzeniu w miejsc dozwolonym ale zza zasłony.
                Można naprawde wiele istnień uratowac przeganiajac kierowców z miejsc gdzie nie
                wolno parkowac.

          • Gość: artek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.wroclaw.vectranet.pl 31.05.09, 13:50
            Gość portalu: car and bike napisał(a):

            > o co ci chodzi niewychowany pieniaczu, ślepy jestes czy czytać ze
            > zrozumieniem nie umiesz?

            owszem, umiem.

            > Jakie ku...two.

            a co, czytać ze zrozumieniem nie potrafisz? dokładnie to wytłumaczyłem.

            > Pisze przeciez że rowerem jeżdzę i to równie czesto
            > a z większa pasją niż samochodem.

            mało mnie to wzrusza. ale tym bardziej dziwi, że się na takie zachowanie
            godzisz, ba, nawet je usprawiedliwiasz! z taką łatwością ... bo tysiące biednych
            ludzi przyjeżdża i nie ma gdzie samochodu postawić.
            to niech się na tramwaj przesiądą! gdzie jak gdzie, ale do hali stulecia dojazd
            kz jest wyjątkowo dobry.

            > Też był sobie pofolgował i jeździł gdzie się tylko da jak święta
            > krowa rowerem po gładkich jak stół ścieżkach z asfaltu (a nie
            > fazowanej kostki).

            widzisz - dokładnie takie ku...two - według ciebie święte krowy na rowerach
            mogą sobie pojeździć po zabłoconych parkowych ścieżynkach, tylko dlatego, żeby
            ci fantastyczni panowie w samochodach miały gdzie zaparkować.
            tylko, że póki co to właśnie święte krowy samochodami jeżdżą, po gładziutkim
            świeżutkim asfalciku, a samochody te stawiają gdzie popadnie - na trawniku,
            chodniku, drodze dla rowerów, bez różnicy.
            wszystko za wielkim społecznym zezwoleniem. a rowery niech sobie po parku
            pojeżdżą ... albo niech se ze 100 metrów podejdą na piechotę, korona im z głowy
            przecież nie spadnie - nieprawdaż?

            > Ale ja tysiące ludzi na wystawę czy imprezę to stawiają
            > auta gdzie się tylko da i co na to poradzisz?

            a co to ma do rzeczy? niech sobie zastawiają jezdnię, nie ddr.

            > Będziesz chodził opony przecinał
            > albo robił sumiennie zdjęcia wszystkim i na komendę wysyłał?

            ja się do takich rzeczy nie zniżam.

            > Niestety posądzam cię o brak mózgu przede wszystkim bo
            > zabierasz się za obrażanie i to akurat człowieka który
            > czesto rowerem sam jeździ.

            wiesz, zwykle tacy są najgorsi.

            > Matoł niewyedukowany

            i ja ciebie też ....
            • Gość: car and bike Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 15:58
              dobra, widzę jesteś z tych którzy mają schizofreniczny zwyczaj przeinaczania
              kazdej idei i gladkiego klepania odpowiedzi i rozwiazan na kazda kwestie.

              Wbij sobie w glowke bo dalej nic nie rozumiesz: jezdze rowerem i to duzo. Ale
              malostkowy nie jestem i tam gdzie nie mozna jechac gladko i pieknie, po prostu
              omijam. Nie bede stal i plakal i robil zdjec ze jakis samochod stanąl mi na
              sciezce. Dobrze byloby gdyby wszedzie byly gladkie, przepustowe i niezastawione
              sciezki dla rowerow. Ale tak nie ma nigdzie. W Amsterdamie czy Stuttgarcie tez
              sa konflikty rower-samochod.

              Nie wiem dobrawdy o co ci chodzi? Tak, jak jest park i jest w nim mokro to jade
              przez mokry park bo niby gdzie mam jechac? Po dachach domów?

              Podzieliles wypowiedz i cytat i odpisujesz bez sensu na kazda czesc. Skoro "sie
              nie znizasz" to robienia zdjec i przebijania opon, to po co temat, po co glos
              zabierasz? Poruszasz problem a nie zadowala cie zadne wyjscie. Ani olanie tych
              samochodów ani ich akceptowanie bo na kazdy wariat maz swoją idiotyczna
              odpowiedz. Wiec po co sie odzywasz czlowieku - Zeby poujadac i to kompletnie bez
              sensu...?
              • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 01.06.09, 00:21
                Gość portalu: car and bike napisał(a):
                > jezdze rowerem i to
                duzo.

                Chyba w urojeniach. Twoje wypowiedzi ewidentnie dyskwalifikują cię
                jako
                rowerzystę...

                Ale
                > malostkowy nie jestem i tam gdzie nie mozna jechac gladko i
                pieknie, po prostu
                >
                omijam.

                Jak omijasz? Gdzie omijasz? Do rowu wjeżdżasz albo jedziesz po
                trawniku? Nie bądź śmieszny gościu, rowerzysta ma święte prawo
                jechać również tam gdzie jest pieknie i
                gładko...

                Nie bede stal i plakal i robil zdjec ze jakis samochod stanąl mi
                na
                >
                sciezce.

                Płakać nie musisz, wystarczy że przestaniesz
                mędzić...

                Dobrze byloby gdyby wszedzie byly gladkie, przepustowe i
                niezastawione
                > sciezki dla rowerow. Ale tak nie ma nigdzie. W Amsterdamie czy
                Stuttgarcie tez
                > sa konflikty rower-samochod.

                Porównywanie pod tym względem Wrocławia z Amsterdamem jest
                spowodowane albo twoją niewiedzą albo twoją głupotą.
                Wybieraj...

                > Nie wiem dobrawdy o co ci chodzi? Tak, jak jest park i jest w nim
                mokro to jade
                > przez mokry park bo niby gdzie mam jechac? Po dachach domów?

                Po drodze dla rowerów, a jeśli jej nie ma, to po jezdni. Park nie
                jest miejscem nadającym się do sporego, tranzytowego ruchu
                rowerowego...

                Wiec po co sie odzywasz czlowieku - Zeby poujadac i to kompletnie
                be
                > z
                > sensu...?

                Tak się składa, że Artek jest jednym z najbardziej konkretnie i
                poważnie wypowiadających się internautów w sprawach rowerowych. Jego
                atakowanie i to jeszcze w taki sposób, w jaki ty to czynisz ośmiesza
                cię i pokazuje, jak żałosnym i głupim jesteś
                człowiekiem...




              • Gość: artek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.09, 14:30
                Gość portalu: car and bike napisał(a):
                > dobra, widzę jesteś z tych którzy mają schizofreniczny zwyczaj przeinaczania
                > kazdej idei i gladkiego klepania odpowiedzi i rozwiazan na kazda kwestie.

                to trzeba pisać zrozumiale nie tylko dla siebie.

                > Wbij sobie w glowke bo dalej nic nie rozumiesz: jezdze rowerem i to duzo.

                wbiłem i nadal mało mnie to wzrusza.

                > Ale malostkowy nie jestem i tam gdzie nie mozna jechac gladko i pieknie,
                > po prostu omijam. Nie bede stal i plakal i robil zdjec ze jakis samochod
                > stanąl mi na sciezce.

                może jednak zacznij pisać na temat a nie obok tematu. bo tematem nie jest
                objeżdżanie samochodów parkujących na ddr, a likwidacja ddr i wysłanie
                rowerzystów do parku na błotnistą ścieżynke, wyłącznie w imie większej wygody
                zmotoryzowanych.

                > Dobrze byloby gdyby wszedzie byly gladkie,
                > przepustowe i niezastawione sciezki dla rowerow. Ale tak nie ma nigdzie.
                > W Amsterdamie czy Stuttgarcie tez sa konflikty rower-samochod.

                no i co?

                > Nie wiem dobrawdy o co ci chodzi? Tak, jak jest park i jest w nim mokro
                > to jade przez mokry park bo niby gdzie mam jechac? Po dachach domów?

                nie - to nie jest park a droga dla rowerów. a do parku to ty raczysz rowerzystów
                wysyłać.

                > Podzieliles wypowiedz i cytat i odpisujesz bez sensu na kazda czesc.

                zacznij więc czytać ze zrozumieniem. może w końcu ten sens gdzieś uchwycisz.

                > Wiec po co sie odzywasz czlowieku - Zeby poujadac

                a ty chcesz podyskutować czy raczej ogłosić swoje zdanie? bo skoro nie
                dopuszczasz krytyki, owszem, ostrej, bo teza twoja jest moim zdaniem wyjątkowo
                chamska ... i może zamiast się po szczeniacku odgryzać i wyzywać mnie od
                półgłówków, zacznij polemizować z tym co napisałem o twojej wypowiedzi - ale
                bynajmniej nie o tobie.

                > Skoro "sie nie znizasz" to robienia zdjec i przebijania opon, to po co
                > temat, po co glos zabierasz?

                a co ma jedno do drugiego? czy ty opony przebijasz? czy ty zdjęcia robisz i do
                sm wysyłasz? a mimo to głos zabierasz ... nie ośmieszaj się pls.

                > Poruszasz problem a nie zadowala cie zadne wyjscie. Ani olanie tych
                > samochodów ani ich akceptowanie bo na kazdy wariat maz swoją idiotyczna
                > odpowiedz.

                ja rozumiem, że ze wszystkich sił odrzucasz moją krytykę. czynisz to jak
                nabuzowany nastolatek, z całych sił wykrzykujący "a ty jesteś jeszcze głupszy,
                nieskończonośc i jeszcze jeden" i takie tam różne ....

                cóż, nie rozumiesz, więc wytłumaczę łopatologicznie:

                ku...two prezentowanej tu twojej postawy (jak i wielu, wielu innych) polega na
                tym, że bezkrytycznie akceptujesz likwidację drogi dla rowerów i utworzenie
                parkingu.
                to oznacza ni mniej ni więcej, że bezkrytycznie akceptujesz znaczące
                zmniejszenie BEZPIECZEŃSTWA jadących rowerzystów poprzez wysyłanie ich na
                jezdnię, bądź zmniejszenie szybkości i komfortu ich jazdy poprzez wysłanie ich
                na piaszczysta dróżkę do parku.
                a to wszystko w imię większej WYGODY i WYŁĄCZNIE WYGODY zmotoryzowanych, dla
                których niewyobrażalnym jest zaparkowanie nieco dalej od parku czy hali stulecia
                i przejścia się paruset metrów, ewentualnie podjechania tramwajem czy autobusem.

                wyraźniej: dla mnie ewidentnym ku...twem (w twojej jak i innych postawie) jest
                stawianie WYGODY jednych nad BEZPIECZEŃSTWEM czy ZDROWIEM innych użytkowników
                drogi. to w cywilizowanym kraju nie powinno być dopuszczalne.

                i na domiar złego sam twierdzisz, ze jeździsz na rowerze. tym gorzej ...

                > Wiec po co sie odzywasz czlowieku - Zeby poujadac i to
                > kompletnie bez sensu...?

                nie napisałeś ani jednego zdania na obronę swojej tezy, za to z dobroci serca
                obrzuciłeś stekiem wyzwisk. bardzo proszę, zastanów się nad sobą i swoją postawą
                wobec innych. na razie z twoich słów wychodzi że jesteś ogromnym egotykiem i
                egoista, co gorsza nie zdolnym do refleksji i przyjęcia krytyki.
          • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 17:34
            >Ale ja tysiące ludzi na wystawę czy imprezę to stawiają
            > auta gdzie się tylko da i co na to poradzisz?

            A poco opłacamy setki strażników i tysiąc policjantów ?
            Po co jest kodeks wykroczeń ?
            Po co wiele firm ma podpisane z miastem umowy na wywożenie aut na lawetach ?


            >Będziesz chodził opony przecinał
            Wiele osób broni sie przed kierowcami spuszczjac im powietrze.
            Porozmawiaj z wulkanizatorami to ci powiedza gdzie najwiecej kierowców dziurawi
            opony.


            > albo robił sumiennie zdjęcia wszystkim i na komendę wysyłał?
            >
            Tak własnie się robi a policja musi wysłac wezwanie komunikacyjne do delikwenta
            po czym w zalezności od wykroczenia karża go mandatem lub kieruja sprawę do Sądu
            Grodzkiego.
            PArkowanie nielegalne jest gorsze od nisczenia wiaty przystankowej bo nie dosc
            ze powoduje dewastacje to zagraża życiu i zdrowi jesli auto zasłania wjazd na
            skrzyzowanie.

            > Niestety posądzam cię o brak mózgu przede wszystkim bo zabierasz się za
            > obrażanie i to akurat człowieka który czesto rowerem sam jeździ.

            Fakt czestego jezdżenia rowerem nie dowodzi ze jako kierowca nie łamiesz prawa.
            Dlaczego SM karze wandali i bacie handlujace pietruszką a ma przymykac oczy na
            ewidentne wykroczenia i to robione w skali setek tysięcy ?
          • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 17:46
            > o co ci chodzi niewychowany pieniaczu, ślepy jestes czy czytać ze zrozumieniem
            > nie umiesz? Jakie ku...two.

            Tez uważam ze to co napisałeś to ku...stwo.
            Uważasz ze jak jedziesz na wystawę to mozesz popełniac wykroczenia a jak do
            sklepu o nie.
            Wiaodmo ze zawsze kierowcy będą nielegalnie parkowac ale żeby to sprawiedliwiać
            to ku...stwo.
      • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 17:25
        > Jeżdzę samochodem i rowerem i widze to tak: to jedno z wielu miejsc gdzie
        > rzeczywistośc wymusza takie zachowanie. Niech ktoś przetłumaczy tysiacom bądź
        > setkom kierowców że mają tam nie parkować!

        Ale po co tlumaczyć ?
        trzeba zarabiac na mandatach a pieniądze przeznaczac na renowacje zajezdżaonych
        trawników, na slupkowanie ulic, i na budow.e owych parkingów i naprawę chodników


        > Jeśli nawet maja dobre serce lub sami czasem jeżdzą rowerem to parkują bo gdzie
        > ś
        > muszą
        No własnie gdzies musza a musza tam gdzie jest zakaz .


        każdy
        > myśli, że rower spokojnie może przejechać sobie pare metrów dalej alejką w park
        > u
        Auto też moze pojechąc alejka w parku
    • forum.srp.com.pl Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 30.05.09, 18:16
      Słuszna uwaga
    • Gość: Jack Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest wee.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 14:23
      Nie chce mi sie znowu klocic z pieniaczami,to zasadniczo mija sie z celem,ale
      chcialbym zauwazyc kilka rzeczy:
      w dni powszednie rowerzysci nagminnie jezdza asfaltem na mickiewicza,a nie
      sciezka rowerowa.Ktos moglby mi wyjasnic ten fenomen...?

      Z drugiej strony-rozbraja mnie argument,ze "aaaa,po to jest sciezka rowerowa,w
      parku dzieci,a rower sluzy do transportu a nie do rekreacji,etc".
      1)Rower sluzy PRZEDE WSZYSTKIM do rekreacji,a garstce osob-do transportu.
      2)Ci,ktorzy "transportuja sie" na rowerze-90% z nich robi to tylko od
      poniedzialku do piatku.Jezeli nawet w weekend-to we wczesnych godzinach
      porannych,oraz poznych nocnych-kiedy zadnych aut na chodnikach,ani sciezkach
      mickiewicza chociazby-nie ma...
      3)Jak ktos woli "rekreacyjnie" jechac sciezka rowerowa przy spalinach z
      drogi,zamiast parkiem-to ma jakis problem ze sprzetem "pod kopula".

      Odnosze wrazenie,ze kilka osob tutaj krzyczy tylko po to,zeby krzyczec.Super-ale
      nie tak prowadzi sie dyskusje...
      • Gość: car and bike Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 16:04
        wiesz i samochód i roweri paralotnia służy do róznych celów i nie sposób tego
        wartościować i oceniać na forum. Jak ktoś ma prace blisko lub lubi np.:
        dostarczac pizze rowerem, to rower jest jego narzedziem pracy. Samochód tez
        wielu ludziom służy do rekraacyjnego bujania, lansowania lub oszczedzania nóg,
        gdy po bułki do piekarni za rogiem jedzie.

        Kwestia którą podniosłeś jest taka. Czasem ten kawałek asfaltu jest tak zryty,
        poorany korzeniami drzew i nierówny, że lepiej jechać ulicą. I rower podobnie
        jak samochod ma do tego pełne prawo - by uczestniczyć w ruchu. A sciezka
        rowerowa jest przede wszystkim pomyslana jako udogodnienie dla rowerzysty,
        poprawienie jego bezpieczenstwa a takze wiekszy komfort kierowcow bo rowerow nie
        musza omijac. Rowerow jest stosunkowo duzo dlatego jest postulat rozbudowy sciezek.

        A jeszcze z innej beczki to kazda grupa np.: mamy z dziecmi w wozkach, kierowcy
        koparek, melexów i autobusów mogliby chcieć osobne pasy ruchu dla siebie. Tylko
        wtedy ulice zajmowalyby wiekszosc terenu i nie byloby dokad nimi jezdzic
        • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 31.05.09, 17:05
          . Rowerow jest stosunkowo duzo dlatego jest postulat rozbudowy scie
          > zek.
          >
          > A jeszcze z innej beczki to kazda grupa np.: mamy z dziecmi w
          wozkach, kierowcy
          > koparek, melexów i autobusów mogliby chcieć osobne pasy ruchu dla
          siebie. Tylko
          > wtedy ulice zajmowalyby wiekszosc terenu i nie byloby dokad nimi
          jezdzic

          Sam sobie zaprzeczasz. Najpierw piszesz, że rowerów jest sporo i im
          się ściezki rowerowe należą, a potem wysuwasz jakieś chore przykłady
          melexów, srexów i innych dupexów. Matki z dziećmi w wózkach to
          piesze, które mają do tego chodniki, autobusy jeżdżą po jezdni razem
          z autami osobowymi, czasami mając wydzielone pasy ruchu, koparki zaś
          oraz melexy są pojadami specjalnymi i de facto nie powinny poruszać
          się po drogach publicznych. Także trafiłeś jak ślepa kura w kamień.
          Na drugi raz bardziej przygotuj się do "debaty"...
        • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 18:26
          > A jeszcze z innej beczki to kazda grupa np.: mamy z dziecmi w wozkach, kierowcy
          > koparek, melexów i autobusów mogliby chcieć osobne pasy ruchu dla siebie. Tylko
          > wtedy ulice zajmowalyby wiekszosc terenu i nie byloby dokad nimi jezdzic


          bzdury gadasz po raz kolejny choć poczatek posta był z sensem.
          jest podział na komunikacje samochodowa indywidualna , KZ i alternatywną jak np
          rowery.
          Ponieważ problemem sa korkiw w KI to wydziela się pasy dla KZ i pozwala tam
          jezdizc taksówkami, karetkami i rowerami.
          Nie pitol z meleksami czy wózkami bo taki problem mieli kiedyś piesi i diś ikogo
          nie dziwi ze zbudowano chodniki aby piesi nie ryzykowanli na drodze.
          Już niedługo ściezki będa powszechne a dyskusje będa się toczyły tylko miedzy
          kierowcami na której ulicy więcej chamów jeździ tak ze skrzyżowania się blokuja.

          >Tylko
          > wtedy ulice zajmowalyby wiekszosc terenu i nie byloby dokad nimi jezdzic
          To bład lat 70tych dzie burzono ulice aby budowac 8 pasmowe arterie .
          Cześto likwidowano tramwaje aby dodac jeszcze jeden pas.
          Dzis zmądrzano i załują ze zmienili tak znacznie wygląd miast.
          Dziś stawia się an metro a z centów wyruca ruch samochodowy.
          jasne jest ze na to miejsce wprowadza się ruch rowerów.
          Sa miasta gdzie ponad 50% podróży w centrum realizowane jest na rowerach.
          No ale aby stawiać na rowery trzeba bolesnych doswiadczeń z zakorkowanym miastem
          a to dopiero przed nami.
          To co się dzieje w okolicy hali daje przedsmak tego co będzie w całym mieście.
          Pytanie czy my musimy czakac az W-W się zakorkuje czy mozemy korzystać z
          doświadczeń krajów kóre szczyt rozwoju KI mają już za soba.
          Jak się czyta bte posty to wyglada że nie da się przeskoczyć etapu zastawiania
          miasta.
      • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 31.05.09, 17:32
        Gość portalu: Jack napisał(a):

        > Nie chce mi sie znowu klocic z pieniaczami,to zasadniczo mija sie
        z celem,ale
        > chcialbym zauwazyc kilka rzeczy:

        To po co się znów tu pojawiasz? Może żeby samemu się
        zapienić?

        > w dni powszednie rowerzysci nagminnie jezdza asfaltem na
        mickiewicza,a nie
        > sciezka rowerowa.Ktos moglby mi wyjasnic ten fenomen...?

        Z tą nagminnością bym nie przesadzał (stoisz tam non stop i robisz
        notatki?), ale jeśli już ktoś jedzie jezdnią, to tylko i wyłącznie z
        powodu potrzeby szybszego przemieszczania się. Konstrukcja
        większości wrocławskich dróg dla rowerów ma to do siebie, że
        znacznie spowalnia jazdę (kiepska nawierzchnia, przejazdy przez
        skrzyżowania). Dlatego nie dziwię się, że niektórzy rowerzyści, np.
        wszyscy sportowcy, jeżdżą po jezdni. Według mnie cykliści powinni
        mieć według prawa wybór, czy chcą jechać po jezdni, ddr czy po
        chodniku. Taki stan de facto i tak się utrzymuje, gdyż policja nie
        karze za te
        przewinienia...

        > 1)Rower sluzy PRZEDE WSZYSTKIM do rekreacji,a garstce osob-do
        transportu.

        Przeczytałeś to gdzieś na forum, czy wymyśliłeś w swoich rozumku?
        Otóż chciałbym cię zapewnić, że rower służy zarówno do transportu
        jak i do rekreacji, jedno nie wyklucza drugiego. Od poniedziałku do
        piątku używam roweru jako środka transportu, a w sobotę i niedzielę
        jako przedmiotu służącego do rekreacji. Ale jeżdżąc od poniedziałku
        do piątku rower również mnie rekreuje, a w weekendy nie jeżdżę nim w
        kółko, tylko się skądś dokądś przemieszczam więc służy mi on wtedy
        również do
        transportu...

        > 3)Jak ktos woli "rekreacyjnie" jechac sciezka rowerowa przy
        spalinach z
        > drogi,zamiast parkiem-to ma jakis problem ze sprzetem "pod
        kopula".

        I o tym jest cały czas dyskusja człowieku!!! Chodzi dokładnie o to,
        żeby ludzi zmusić, żeby w weekendy do Parku Szczytnickiego nie
        przyjeżdżali autami! A nasze urzędasy ich do tego jeszcze zachęcają,
        udostepniając im parking na ddr, którą mogliby wtedy poruszać się na
        rowerach! Jak tam nie ma być spalin, jeśli ludzi się zachęca, żeby
        wręcz zasmradzali park wyziewami swoich maszyn? Poza tym chyba nie
        masz pojęcia o podstawowych prawach fizyki jeśli myślisz, że te
        spaliny utrzymują się tylko przy samej drodze. A może jakaś
        niewidzialna ściana je zatrzymuje przed wniknięciem do
        parku?

        > Odnosze wrazenie,ze kilka osob tutaj krzyczy tylko po to,zeby
        krzyczec.Super-al
        > e
        > nie tak prowadzi sie
        dyskusje...

        Najpierw wyzywasz wszystkich od pieniaczy, a na końcu, że nie tak
        się prowadzi dyskusję... A może ty nie potrafisz zrozumieć i
        pogodzić się z faktem, że ktoś może mieć inne poglądy niż ty? W
        takim wypadku mocno zastanowiłbym się na tym, kto tu nadaje się do
        dyskusji, a kto nie...
        • Gość: lesiop Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 18:05
          czechofilu!

          Ty nie czechofil, a zwykły ludziofob jesteś!

          No i rowerowy pieniacz... :(
        • Gość: Jack Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 18:43
          > Z tą nagminnością bym nie przesadzał (stoisz tam non stop i robisz
          > notatki?), ale jeśli już ktoś jedzie jezdnią, to tylko i wyłącznie z
          > powodu potrzeby szybszego przemieszczania się. Konstrukcja
          > większości wrocławskich dróg dla rowerów ma to do siebie, że
          > znacznie spowalnia jazdę (kiepska nawierzchnia, przejazdy przez
          > skrzyżowania). Dlatego nie dziwię się, że niektórzy rowerzyści, np.
          > wszyscy sportowcy, jeżdżą po jezdni. Według mnie cykliści powinni
          > mieć według prawa wybór, czy chcą jechać po jezdni, ddr czy po
          > chodniku. Taki stan de facto i tak się utrzymuje, gdyż policja nie
          > karze za te
          > przewinienia...

          Przepraaaaszam-czyli co,osobne dwa pasy ruchu dla rowerow?Zeby bylo
          wygodnie,etc?Wybacz,ale nie obchodzi mnie,ze sciezka rowerowa to polowa jezdni
          dla samochodu...


          > Przeczytałeś to gdzieś na forum, czy wymyśliłeś w swoich rozumku?
          > Otóż chciałbym cię zapewnić, że rower służy zarówno do transportu
          > jak i do rekreacji, jedno nie wyklucza drugiego. Od poniedziałku do
          > piątku używam roweru jako środka transportu, a w sobotę i niedzielę
          > jako przedmiotu służącego do rekreacji. Ale jeżdżąc od poniedziałku
          > do piątku rower również mnie rekreuje, a w weekendy nie jeżdżę nim w
          > kółko, tylko się skądś dokądś przemieszczam więc służy mi on wtedy
          > również do
          > transportu...

          Procentowo,patrzac chociazby po ilosci znajomych,ktorzy uzywaja go jako srodka
          transportu...Zreszta-i tak wylacznie ci,ktorzy maja naprawde blisko do
          pracy-nikt z nich nie pcha sie np.z oltaszyna na kamienskiego,czy sepolno...


          > I o tym jest cały czas dyskusja człowieku!!! Chodzi dokładnie o to,
          > żeby ludzi zmusić, żeby w weekendy do Parku Szczytnickiego nie
          > przyjeżdżali autami! A nasze urzędasy ich do tego jeszcze zachęcają,
          > udostepniając im parking na ddr, którą mogliby wtedy poruszać się na
          > rowerach! Jak tam nie ma być spalin, jeśli ludzi się zachęca, żeby
          > wręcz zasmradzali park wyziewami swoich maszyn? Poza tym chyba nie
          > masz pojęcia o podstawowych prawach fizyki jeśli myślisz, że te
          > spaliny utrzymują się tylko przy samej drodze. A może jakaś
          > niewidzialna ściana je zatrzymuje przed wniknięciem do
          > parku?

          ...ze co niby zrobic...?Niech do Ciebie lepiej dotrze,ze mickiewicza od jakiegos
          czasu jest de facto droga wylotowa z wroclawia i ruch tam jest
          codziennie-lacznie z weekendami i impreza w hali ludowej raz na miesiac niewiele
          zmienia.


          > Najpierw wyzywasz wszystkich od pieniaczy, a na końcu, że nie tak
          > się prowadzi dyskusję... A może ty nie potrafisz zrozumieć i
          > pogodzić się z faktem, że ktoś może mieć inne poglądy niż ty? W
          > takim wypadku mocno zastanowiłbym się na tym, kto tu nadaje się do
          > dyskusji, a kto nie...

          Czechofil,ja napisalem kilka rzeczy-w moich oczach swoimi odpowiedziami
          udowodniles,ze nie zrozumiales polowy z nich.Ty mi zarzucasz cos
          identycznego.Plynacy z tego wniosek-jeden z nas jest skonczonym idiota.Nie mi
          oceniac,ktory...
          • czechofil Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w 31.05.09, 19:08
            > Przepraaaaszam-czyli co,osobne dwa pasy ruchu dla rowerow?Zeby bylo
            > wygodnie,etc?Wybacz,ale nie obchodzi mnie,ze sciezka rowerowa to
            polowa jezdni
            > dla
            samochodu...

            Przesadzasz. Chodziło mi o to, że dopóki we Wrocławiu nie powstanie
            logiczny, pełny i FUNKCJONALNY system dróg rowerowych, to żadne
            prawo nie powinno mnie zmuszać do poruszania się po jakichś
            kostropatych kadłubkach tzw. ścieżek rowerowych. To tak, jakby ktoś
            ciebie zmuszał np. do jazdy autem po polnej drodze, a nie po idącej
            obok asfaltówce, bo uznałby że przeszkadzałbyś jeżdżącym tam TIR-
            om...

            > Procentowo,patrzac chociazby po ilosci znajomych,ktorzy uzywaja
            go jako srodka
            > transportu...Zreszta-i tak wylacznie ci,ktorzy maja naprawde
            blisko do
            > pracy-nikt z nich nie pcha sie np.z oltaszyna na kamienskiego,czy
            sepolno...

            Ty masz swoich znajomych, a ja mam swoich. I tak się jakoś dziwnie
            składa, że spora grupa z nich jeździ do pracy na rowerach. Specyfika
            mojej pracy polega na tym, że pracuję ze sporą grupą studentów i
            prawie wszyscy z nich dojeżdżają do roboty na rowerach, szczególnie
            teraz, gdy jest ciepło. Licytujemy się
            dalej...?

            > ...ze co niby zrobic...?Niech do Ciebie lepiej dotrze,ze
            mickiewicza od jakiego
            > s
            > czasu jest de facto droga wylotowa z wroclawia i ruch tam jest
            > codziennie-lacznie z weekendami i impreza w hali ludowej raz na
            miesiac niewiel
            > e
            > zmienia.

            Tym bardziej robienie tam wzdłuż jezdni parkingu zakrawa na
            kretynizm. Jezdnia wylotowa z Wrocławia i hamujące non stop auta, bo
            ktoś właśnie znalazł miejsce do parkowania albo nagle zjeżdża na
            jezdnię, bo opuszcza parking. Brawo dla zarządcy drogi, stłuczki, a
            może i większe wypadki
            gwarantowane...

            > Czechofil,ja napisalem kilka rzeczy-w moich oczach swoimi
            odpowiedziami
            > udowodniles,ze nie zrozumiales polowy z nich.Ty mi zarzucasz cos
            > identycznego.Plynacy z tego wniosek-jeden z nas jest skonczonym
            idiota.Nie mi
            >
            oceniac,ktory...

            I vice versa. Ja też odnoszę wrażenie, że sto razy ci pewne rzeczy
            tłumaczę, a i tak to do ciebie nie dociera. Jednak z rzucaniem
            idiotami to bym się tak nie wychylał. Uważam, że można się spierać,
            mieć inne poglądy i żyć obok siebie w miarę
            zgodnie...
            • Gość: Mam Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 19:28
              czechofil przesadzasz z tym prawem wyboru??? albo już idź dalej i
              apeluj abyś miał prawo jechać na rowerze trzeźwy lub pijany bo taką
              masz ochotę i nikt nie będzie nakazywał rowerzyście, że może
              jeździć tylko trzeźwy - taki nakaz to zamach na demokrację i JP II.
              I jak to skomentujesz ha:)
              • Gość: car and bike Re: Więzienie za alkohol i rower - to tragedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:49
                taa poruszali dziś w wiadomosciach temat 2000 skazanych za bandycki czyn, jazdy
                po spozyciu rowerem. Jajogłowy palant z PiS argumentuje jaka to straszna
                szkodliwośc w ruchu :)

                Może by tak rozróżnić czy chodzi o rower w ogóle czy czynną jazdę w ruchu
                ulicznym na rowerze po spożyciu? W zasadzie można tez łapać pieszych idacych
                wzdłuż drogi (po spożyciu), mami z wózkami po winku do obiadu i amatorów rolek
                po jednym głebszym. I do pudła z nimi.

                Rowerzysta nie jest absolitnie takim samym bolidem ani zagrożeniem w ruchu
                ulicznym jak inne pojazdy. Jak zabić czy uszkodzić to może najwyżej siebie gdy
                jest pijany. Gdy oberwie lusterkiem od TIRA, auta albo w inny sposób to sam
                zginie i tyle. Jak żyje każdy normalny człowiek uważał że rower to jest idealne
                narzędzie do użycia po alkoholu. Autem - nie wolno, nogami - męczace i długie,
                więc rower! Rower na ulicy nie spowoduje karambolu ale co najwyżej uszkodzi się
                sam - to oczywiste jest. Banicja na alkohol zwiazan jest z prowadzeniem
                SAMOCHODU. Bo wsiadasz i kierujesz masa przynajmniej tony blachy, zdoly jednym
                zamachem zabić parę oósb, ściąć latarnię i zrobić karambol. Rower pod tym
                względem różni sie o 180 stopni. To jest właśnie hipokryzja i niedouczenie
                władzy uchwalającej buble prawne. A taki jeden z drugim świety dzięcioł z PiS
                zapewne zmieniłby zdanie jakby odczuł na wąłsnej dópie: Po zakrapianym obiadku
                ze szwagrem, po 2 godzinach idzie z córcią na rower a tu bah "Obywatelu
                jesteście kryminalistą" i rok pierdla.

                A jezeli ustawodawca chciałs ie zabezpieczyć przed przypadkami co to np.: z
                Ukrainą zalany w trupa lezy na środku drogi to można to wymóc poprzez inne
                paragrafy KK i skazywać z innych artykułów.

                Za pływanie kajakiem, narciarstwo i latanie lotnia po 2 piwach tez powinni
                zamykać do więzienia prawda???
                • Gość: wroclawjacek Re: Więzienie za alkohol i rower - to tragedia IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 18:38
                  >taa poruszali dziś w wiadomosciach temat 2000 skazanych za bandycki czyn, jazdy
                  > po spozyciu rowerem. Jajogłowy palant z PiS argumentuje jaka to straszna
                  > szkodliwośc w ruchu :)

                  Pierwszy post od dawna 9tówj z ktorym się prawie calkowicie zgadzam
                  nie obrażaj pisowców bo sądy doraźne miały byc na chuliganów stadionowych a
                  skupiły się na rowerzystach.
                  To zależy od sędziego a jak poczytasz KK to wcale nie ma obowiązku wsadzania do
                  ciupy jak nie było ofiar .
                  Wystarczy np grzywna i zabranie prawa jazdy.

                  Komu zatem zależy na łapaniu wiejskich pijaczków?
                  kierowcom ktorzy nie lubia konkurencji na drogach (sami tez jezża po alkoholu) .
                  Wiadomo ze kierowce po paru piwach trudnij złapac niż rowerzystę

              • Gość: wroclawjacek Re: Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest w IP: *.e-wro.net.pl 11.06.09, 18:32
                > czechofil przesadzasz z tym prawem wyboru??? albo już idź dalej i
                > apeluj abyś miał prawo jechać na rowerze trzeźwy lub pijany bo taką
                > masz ochotę i nikt nie będzie nakazywał rowerzyście, że może
                > jeździć tylko trzeźwy - taki nakaz to zamach na demokrację i JP II.
                > I jak to skomentujesz ha

                ja to skomentuję.
                istnieje propozycja aby zwiększyć poziom alkoholu we kwi u rowerzystów z 0,5 do
                0,8 promila tak jak w innych krajach.
                Zachęciłoby to do rezygnacji z jazdy po piwku samochodem na rzecz roweru.
                Aby nie byc gołosłownym powiem ze mężczyzna o wadze ok 70kg po wypiciu butelki
                piwa 0,5 litra moze mieć ponad 0,5 promila we krwi.
                W tym kontekście zwiekszenie limitu pnad jedno piwki wydaje mi się sensowne
            • Gość: car and bike Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofil IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.09, 20:53
              Czechofil weź się w końcu wyłączyć bo cię kiedyś złapię, wentyle zabiorę, łomot
              spuszczę, gumówka przetnę ramę żebyś nie jeździł i tak się skończy Twoje
              filozofowanie na granicy schizofrenii
              • czechofil Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi 31.05.09, 23:27
                Gość portalu: car and bike napisał(a):

                > Czechofil weź się w końcu wyłączyć bo cię kiedyś złapię, wentyle
                zabiorę, łomot
                > spuszczę, gumówka przetnę ramę żebyś nie jeździł i tak się skończy
                Twoje
                > filozofowanie na granicy
                schizofrenii

                Niedoczekanie twoje prostaczku. Tobie niby wolno brednie wypisywać,
                a mi zabraniasz się wypowiedzieć? Tak cię to boli? Chyba ci się
                pomyliły czasy, to nie komunizm i "Trybuna Ludu", tu każdy może
                pisać to co chce, nawet tacy pomyleńcy jak ty. Przykro mi również,
                ale wentylków niestety nie mam już w rowerze, technika posunęła się
                do przodu troglodyto. Ostatni raz wyciągał mi je z dętki dawno temu
                pewien milicjant, pewnie jakiś twój krewny, bo też wydawało mu się,
                że to on ma rację, a na próby jakiegoś bardziej logicznego toku
                rozumowania z mojej strony reagował histeryczną agresją...
                • Gość: Jack Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 03:02
                  Mialem zamiar nie oceniac i wogole,ale-sorry,nosz sa pewne granice...

                  > Niedoczekanie twoje prostaczku. Tobie niby wolno brednie wypisywać,
                  > a mi zabraniasz się wypowiedzieć?

                  Czechofil,jedyna osoba,ktora tutaj wypisuje brednie jestes wlasnie Ty...
                  • czechofil Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi 01.06.09, 07:55
                    Gość portalu: Jack napisał(a):

                    > Mialem zamiar nie oceniac i wogole,ale-sorry,nosz sa pewne
                    granice...
                    >
                    > > Niedoczekanie twoje prostaczku. Tobie niby wolno brednie
                    wypisywać,
                    > > a mi zabraniasz się wypowiedzieć?
                    >
                    > Czechofil,jedyna osoba,ktora tutaj wypisuje brednie jestes wlasnie
                    Ty...

                    Bo ty tak twierdzisz? Wydaje ci się, że pod paroma nickami
                    stworzyłeś jakąś reprezentację na tym forum? Niestety IP cały czas
                    to samo, zapomniałeś o tym, że to można sprawdzić?
                    • Gość: Jack Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 12:00
                      > Wydaje ci się, że pod paroma nickami
                      > stworzyłeś jakąś reprezentację na tym forum? Niestety IP cały czas
                      > to samo, zapomniałeś o tym, że to można sprawdzić?

                      ...pod JEDNYM nickiem.Wyobraz sobie,ze nie jestem jedynym uzytkownikiem
                      neostrady w tym miescie...
                      I nie-nie mozna tego sprawdzic,bo na forum wyskakuje tylko koncowka
                      adresu-"operator",a nie ip.
                      • czechofil Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi 01.06.09, 13:04
                        > ...pod JEDNYM nickiem.Wyobraz sobie,ze nie jestem jedynym
                        uzytkownikiem
                        > neostrady w tym miescie...
                        > I nie-nie mozna tego sprawdzic,bo na forum wyskakuje tylko koncowka
                        > adresu-"operator",a nie
                        ip.

                        Uwierz mi, że poznanie danych uzytkowników neostrady nie jest zbyt
                        problematyczne. Poza tym chciałbym cię spytać, czy znasz takie
                        stare, mądre, polskie przysłowie: "Uderz w stół, a nożyce się
                        odezwą..."?
                        • Gość: Jack Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 17:34
                          > Uwierz mi, że poznanie danych uzytkowników neostrady nie jest zbyt
                          > problematyczne.

                          Aha-wlasnie widze.

                          Ehh,zycze milego dnia-nie chce mi sie scierac z pajacem...
                        • Gość: car and bike Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 17:35
                          Czechofil a pie...sobie co tam chcesz, widze że o IT maz takie samo pojecie
                          jak o rowerach, parkach, samochodach i farmazonach. Podniecaj sie, podniecaj.
                          Nikt ci tu nie grozi, nikomu nie podskoczysz wiec sobie tam pomstuj że
                          rozszyfrowałeś "neostradę". Jak Ci nie pasi to mogę sie polaczyc EDGEem z
                          komórki na kartę, nam IP sa dynamiczne nie do znalezienia. Kumasz jełopie? Czy
                          może chcesz zacząć nową dyskusję?

                          Wbij sobie w łepek, że nie pomoże Ci policja i nikt gdy ktoś się zaloguje z
                          nierejestrowanej karty np.ery i w ten sposób połaczy z siecia. Po miesiącu
                          policja ustali co najwyżej komorke czyli nadajnik. A to jest tyle warte co
                          Google Maps. Normalnie żal Ciebie czytać gamoniu. Po prostu gamoń, co się
                          wypowiesz co mi sie po trosze śmiać chce a po trosze płakać. TAK - proszę bardzo
                          nie reprezentuję innych ników, nie podszywam się. Choćbyś sie zesrał nikogo nie
                          zainteresujesz tropieniem adresów IP na forum o ścieżce rowerowej. Zreszta Ty
                          przeciez nie zniżasz się do fotografowania aut i nie jestes małostkowy... według
                          siebie. A tu sie okazuje że schizol jak zwykle
                          • czechofil Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi 01.06.09, 20:30
                            Gość portalu: car and bike napisał(a):

                            > Czechofil a pie...sobie co tam chcesz, widze że o IT maz takie
                            samo pojecie
                            > jak o rowerach, parkach, samochodach i farmazonach. Podniecaj sie,
                            podniecaj.
                            > Nikt ci tu nie grozi, nikomu nie podskoczysz wiec sobie tam
                            pomstuj że
                            >
                            rozszyfrowałeś "neostradę".

                            A więc jednak miałem rację... "Uderz w stół, a nożyce się odezwą..."
                            • Gość: car and bike Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 20:42
                              no widzisz pudło. Uwierz że "Jack" to nie ja, prawda Jack? I w ten sposób
                              kółeczko absurdu sie zamknęło bo rozkminiać dalej nię będziemy. Pół miast
                              apołączone za pomoca TP SA ma tutaj kóncówkę "neostrada"

                              To jak widać jest wyższa szkoła jazdy dla niektórych
                              • Gość: lesiop Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 23:03
                                Nie ma po co sekować czechofila, ale opierając się jedynie na jego
                                wypowiedziach, spokojnie można wysunąć tezę, że oh to zwykły palant jest...

                                Aha. Ja to nie "car and bike", choć i jednego i drugiego na co dzień używam...
                • Gość: :) Re: zamiast suportu będziesz miał dziurę czechofi IP: 212.127.66.* 06.08.09, 12:11
                  :)
    • Gość: ted Jeden rower więcej == jeden samochód mniej, Ergo? IP: *.lanet.net.pl 04.06.09, 20:03
      No właśnie jaki z tego wniosek?
      Wniosek jest taki, że będą mniejsze korki jeśli kierowcy przesiądą się na
      rowery
      .
      Oznacza to że kierowcy, którzy się nie przesiadają na rowery są największymi
      przyjaciółmi rowerzysty
      , bo mają dzięki nim mniejsze korki.
      • sledzik4 Władza poszła po rozum do głowy? 05.08.09, 14:52
        Od wczoraj(?) nie ma już parkingu na ddr, przy ul. Mickiewicza.
        Zauważyłem, że jakiś wandal "zwinął" wszystkie znaki informujące o możliwości
        parkowania w łikendy. ;)
    • jarumin Mickiewicza: Zamiast ścieżki rowerowej jest wee... 07.08.09, 10:00
      Zobaczcie na przedwojenną ścieżkę rowerową na ul. Chopina na Zalesiu.
      W latach chyba 70-tych postawiono na niej betonowe słupy oświetleniowe,
      a w ostatnich latach zatłoczona jest parkującymi samochodami mieszkańców
      osiedla. Czy takie parkowanie może być bezkarne? Słupów zapewne nikt nie
      przestawi. Ciekaw jestem kto je projektował w tym miejscu. Zapewne w archiwach
      znalazłoby się tę osobę. Powinno się ją udekorować Medalem Absurdu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka