Dodaj do ulubionych

Olimpijczycy z XIV LO wyprawiają się do Chin

28.05.09, 15:27
Bawcie sie dobrze. Zasluzyliscie na to.
Obserwuj wątek
    • Gość: a. wybitny albo zero IP: 78.8.145.* 28.05.09, 15:36
      Cytat: "Jadą tylko wybitni. To uczniowie, z którymi warto pracować, warto zrobić
      wszystko" - to zdanie to zdaje się kwintesencja filozofii XIV. Warto pracować
      tylko z wybitnymi, albo jest się wybitnym albo zerem.
      • Gość: SeeYou Re: wybitny albo zero IP: *.lo14.wroc.pl 28.05.09, 17:41
        To, że jadą wybitni, dla których warto robić wszystko - nie oznacza, że inni są
        zerami i dla innych nic się nie robi. Zapewniam Cię, że w Czternastce nikt tak
        nie myśli, i nie jest to żadna filozofia XIV LO. I uwierz, że utrzymywanie ruchu
        olimpijskiego na taką skalę jest ogromnym wyzwaniem dla wszystkich pracowników
        szkoły. Z drugiej strony, mamy przecież wielu wybitnych uczniów, którzy nie są
        olimpijczykami.
        Przez takie błędne rozumienie naszej szkoły powstają mity o XIV LO.
        Rankingi pokazują, że szkoła zawsze zajmuje pierwsze miejsca, bez względu na to
        jakie kryteria są brane pod uwagę. A jak powszechnie wiadomo, nie mamy wcale
        najwyższych we Wrocławiu progów rekrutacyjnych.
        Z drugiej strony prawdą jest, że Czternastka stawia na olimpijczyków i stwarza
        im bardzo dobre warunki pracy - nie jest to żadną nowością. Myślę, że wie o tym
        każdy, kto do tej szkoły przychodzi. To daje jej bardzo wyraźny, często
        niesprawiedliwy, wizerunek w środowisku.
        Nie jesteśmy szkołą bez wad, mamy ich nawet całkiem sporo, ale już nie
        przesadzajmy z tym wiecznym krytykowaniem XIVLO.
        • zyta.zyta Re: wybitny albo zero 28.05.09, 20:50
          masz rację głosie z XIV Lo. Powiedz tylko czy prof Urban Cezary
          zasłużył na taką podróż zycia, ilu belfrom jest dana podróż do tak
          egzotycznego miejsca. Jeśli czternastkowi olompijczycy sądzą że tak -
          ok. Gratuluję zatem Cezaremu.
          A tak ad vocem: to fajny pomysł nagradzać najwybitniejszych w tak
          niebanalny sposób.
          • Gość: SeeYou Re: wybitny albo zero IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.09, 21:58
            Droga zyto.zyto. Odpowiem i tobie. Zapewniam Cię, że dla prof. CU nie jest to podróż życia i uwierz, że na pewno nie traktuje tego jako nagrody. No i chyba nie do końca to było jasne, ale to on wszystko organizuje od kilku lat, łącznie z szukaniem pieniędzy.
            Rzeczywiście niewielu belfrów może pojechać w tak egzotyczne miejsce, ale też niewielu belfrów jest w stanie przygotować taką nagrodę. I zgadzam się z tobą, że pomysł jest fajny i niebanalny.
          • Gość: Gość Re: wybitny albo zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.09, 20:52
            Z tego, co wiem, to prof. Urban był juz wczesniej na wycieczce w Chinach,
            prywatnie. Więc nie wyciągaj zbyt daleko idących wniosków.
            PS. zasłuzył.
            • Gość: absolwent Re: wybitny albo zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 15:14
              czym? chamstwem? nieprzyjaznym podejściem? byciem mendą?

              wiedzę ma, ale jako człowiek i nauczyciel niestety traci straaasznie dużo
        • Gość: osho Re: wybitny albo zero IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.09, 15:16
          przeklejam mojego posta z tematu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=72&w=94605398&a=94825153.


          "Łaźniak jest uważany przez naprawdę wielką część uczniów i nauczycieli za bardzo
          "nieczującego" klimatu tej szkoły. Szkoła ma wyniki... Ale cena jaką szkoła
          płaci za jego władanie wydaje mi się nie do przecenienia.
          Co do jego fizyki, albo kiedyś był dobrym fizykiem, albo nigdy. Teraz nie jest
          na pewno. Suponuję, że nigdy nie był ;]

          W ogóle temat "fizyka w XIV LO" nadaje się do opisania.
          Ja, przez 6 lat nauki (LO+Gim) nie miałem żadnego UMIEJĄCEGO UCZYĆ fizyka. Było
          ich w sumie z pięcioro. Przez 6 lat żadnego sprawdzianu. Żadnego pomysłu. Ludzie
          decydujący się zdawać maturę w rok, przez 3LO, nadrabiali cały materiał.
          Nadrabiali rzecz jasna sami. A że człowiek zmotywowany ma efekty - wyniki
          przyszły. Ale w świat idzie mesydż "znów świetnie poszła fizyka w 14"...
          No i gros z nich podostawało się na tę medycynę, ale szkoła raczej przeszkadzała
          niż pomagała.


          "Biniewicz - osobiście nie znam ale słyszałem duuuuużo dobrego."

          A ja go znam. Siedzi, rozwodzi się nad filozofią, etyką, bogiem, zadaje zadania,
          których a) nikt nie umie zrobić b)nijak nie pomagają w przygotowaniu do matury.
          Fakt, może zwiększają poziom erudycji tych, którzy są pasjonatami, ale GŁÓWNY
          CEL - MATURA - leży odłogiem. I wyniki z tejże dużo mówią. Proszę porównać
          wyniki egzaminu gimnazjalnego (średnia mojej klasy ~45/50) z wynikami z matury
          PODSTAWOWEJ (~50%). KATASTROFA!!!

          " Co do ilości sprawdzonych prac, to niestety większość polonistów je olewa"

          Nie zgadzam się. W tej samej XIV jest kilkoro nauczycieli, którzy wiedzą po co
          jest polski w LO. Ale oczywiście cały splendor spada na Biniewicza, bo jego
          móżdżki wygrywają olimpiady...


          Przedmioty stojące fatalnie w XIV (weźcie pod rozwagę idąc tam):

          -polski - głównie Biniewicz
          -niemiecki - nie ma czegoś takiego jak niemiecki w XIV, fakt, że to wina
          podejścia uczniów, ale moim zdaniem skoro to taka genialna szkoła, to może i
          warto popracować nad metodyką uczenia?
          -hiszpański-masz 1/2 szansy. Trafiasz dobrze - masz super nauczyciela. Trafiasz
          źle - nic nie umiesz.
          -WOS. Szkoda słów.
          -Fizyka, temat poruszony wcześniej
          -Chemia - niby jest genialna klasa prof. Szteremberg. Kują, kują, mdleją ze
          strachu pod tablicą, kują dalej...A na medycynę, gdzie pierwotnie prawie wszyscy
          zamierzali pójść, dostało się ~10 osób.
          -Geografia - nie istnieje. Dodam, że przez ostatnie 3 lata CO ROKU BYLI
          OLIMPIJCZYCY, moi znajomi, szkoła w ich sukcesie nie miała żadnego udziału.

          Kogo warto pochwalić?
          Historyk, część wuefistów, część anglistów, iberystę, romanista też ma dobre
          opinie.

          Generalnie jeśli planujesz pójść do XIV zastanów się czy będziesz miał motywację
          uczyć się sam do egzaminów. I znosić kult olimpijczyków + "dyskryminację"
          nie-olimpijczyków. Atmosfera była, i mimo tego co robi łaźniak, chyba dalej jest
          super. Niesamowici ludzie, dużo zabawy itd. Ale szkoła jako taka nie spełnia
          swojej roli.


          pozdrawiam ;] "
      • forum.srp.com.pl Re: wybitny albo zero 01.06.09, 17:33
        Faktycznie, brzmi, jakby z resztą nie warto było robić niczego.
    • cclement Wolność dla Tybetu! Precz z ludobójstwem Chin! 28.05.09, 22:15
      Wolność dla Tybetu! Precz z ludobójstwem Chin!
      • cclement Chińczyków należy dyskryminować 28.05.09, 22:17
        Chińczyków należy dyskryminować za ludobójstwo na Tybetańczykach a nie jeździć
        do nich na wycieczki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka