Dodaj do ulubionych

Agenci ABW wkroczyli do Verity Development

02.06.09, 15:21
To jest rasizm. Jesteśmy nietolerancyjni i gnębimy biednego Alego. Gazeta
powinna potępić takie przejawy dyskryminacji obcokrajowców!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Acid Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.06.09, 15:38
      Hehehehe tiaaaaaa :D :D :D
      • Gość: crusader Na tych działkach już zbudował , to co kazali IP: *.tktelekom.pl 02.06.09, 22:55
        tylko z powierzchni tego nie widać.Jak przyjdzie czas - ktoś da
        hasło,ktoś inny naciśnie guzik. Najpierw nie wierzono,że oni są w
        stanie sami się zabić,byle przy okazji zabić niewiernych - okazało
        się,że są w stanie.Potem nie wierzono,że wysadzą samolot w locie -
        wysadzili.Potem, że samolotem z ludźmi uderzą w budynek - wiadomo.
        Wiele jeszcze przed nami nowych doświadczeń z wyznawcami Allaha i
        jego proroka.
    • Gość: AP Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.centertel.pl 02.06.09, 15:39
      Podejrzenia o spekulacje?? ludzie - przeciez tak dziala rynek
      nieruchomosci- kupuje, sprzedaje, znowu kupuje.. a ze z Arabii to
      juz podejrzany? Takim tokiem myslenia, niech wiekszosc developerow
      szukuje sie na wizyty
    • Gość: selekta Spekulacja?! IP: *.b-ras1.srl.dublin.eircom.net 02.06.09, 15:42
      "Pojawiły się podejrzenia, że biznesmen kupuje nieruchomości jedynie w celu
      spekulowania nimi."

      Ciekawie zobaczyć, jak wyborcza tępi spekulację niczym komunistyczne rządy w
      latach 70-80. A wydawało się, że spekulacja - czyli kupno, by sprzedać z zyskiem
      - przestała być przestępstwem grożącym więzieniem 20 lat temu. Co więcej, dziś
      za dobre wyniki sprzedaży można dostać w pracy premię.

      Po to kupuje się nieruchomości, żeby na nich zarobić - co jest w tym dziwnego?..
      Co innego, jeśli zobowiązanie do inwestycji było wymogiem transakcji - wtedy
      rzeczywiście można się domagać realizacji kontraktu.
      • map4 Re: Spekulacja?! 02.06.09, 15:52
        Gość portalu: selekta napisał(a):

        > Co innego, jeśli zobowiązanie do inwestycji było wymogiem transakcji - wtedy
        > rzeczywiście można się domagać realizacji kontraktu.

        I tak, i nie. Gdyby magistrackim naprawdę na mieście zależało, wpisaliby do
        umowy sprzedaży klauzulę o nieważności umowy, jeśli inwestor n.p. w ciągu pięciu
        lat nie odda do użytku planowanego obiektu. Ponieważ jednak w umowach takich
        zapisów nie ma (znaczy się magistraccy znowu dali ciała, jeśli o nadzór chodzi),
        to pozostaje jedynie płacz i żałosne próby wyłączenia z przetargu.
        • Gość: xbar Wpisali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 21:21
          Miasto wpisało odpowiednie klauzule o nieważności umowy, jeśli
          budowa nie zostanie rozpoczęta i potem zakończona do określonego
          czasu. Oczywiście wyegzekwowanie tego punktu umowy wymaga
          przeprowadzenia postępowania sądowego. Miasto jednak nie spieszy
          się z takim wnioskiem do sądu, bo Ali okazał się sporą
          przebiegłością - wylicytował cenę dużo wyższą niż rynkowa i
          odstąpienie od umowy powodowałoby dużą stratę. Z kolei odmowa
          sprzedaży po wygraniu przetargu też nie wchodziła w grę, bo to
          byłoby naruszenie prawa.
          • map4 Re: Wpisali 03.06.09, 11:26
            Gość portalu: xbar napisał(a):

            > Miasto jednak nie spieszy
            > się z takim wnioskiem do sądu, bo Ali okazał się sporą
            > przebiegłością - wylicytował cenę dużo wyższą niż rynkowa i
            > odstąpienie od umowy powodowałoby dużą stratę.

            Zaraz, zaraz, jaka strata ? Kiedy nieruchomość sprzedawano, magistrat cieszył
            się jak głupi z jabłka, że pchnięto ją za takie duże pieniądze. Nie pamiętasz
            już, jak się długi na sesji rady miejskiej puszył, kiedy prezentował
            sprawozdanie z realizacji budżetu ? Dochody rzeczywiste przekroczyły dochody
            założone, a długi był pierwszy w wyścigu do kamery. Już wiemy, dlaczego. Teraz
            pieniądze te po prostu gmina odda, czyli cała operacja będzie dla miejskiego
            budżetu neutralna.
            • Gość: xbar Re: Z czego oddadzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 12:59
              Te pieniądze dawno temu już zostały wydane, a w roku 2009
              zaplanowano deficyt budżetowy w wysokości około 900 mln. Jak oddadzą
              Dadressanowi to co od niego otrzymali jako zapłatę, to już po tej
              samej cenie nikomu nie sprzedadzą - już kilka lat temu to były kwoty
              mocno zawyżone, a teraz ceny nieruchomości spadły. Z tego wynika, że
              jak się uprzeć, to obiekty można odzyskać, tylko wtedy deficyt
              budżetowy jeszcze wzrośnie. Spieszy Ci się do ponoszenia
              konsekwencji takiej operacji w postaci podniesienia podatków i opłat
              np. za wodę, dzierżawy gruntów itp?
              • map4 Re: Z czego oddadzą? 03.06.09, 13:45
                Gość portalu: xbar napisał(a):

                > Spieszy Ci się do ponoszenia
                > konsekwencji takiej operacji w postaci podniesienia podatków i opłat
                > np. za wodę, dzierżawy gruntów itp?

                Umowa jest umową. Skoro jedna ze stron nie wywiązała się z umowy, to umowę się
                rozwiązuje, bądź też uznaje za niebyłą (tu trzeba spytać się prawnika).
                Nieruchomość wraca do miasta, a należność do kupującego. A zadłużanie miasta
                spowodowane jest marzeniami o prezydenturze RP jednego gościa, który za
                pożyczone przez Wrocław pieniądze buduje sobie pomnik a przy okazji katapultę do
                pałacu na krakowskim przedmieściu w Wszawie.
                • Gość: xbar Re: Z czego oddadzą? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 14:02
                  Umowa umową, a biznes biznesem. Egzekwowanie warunków umowy przez
                  miasto byłoby dla jego finansów zbójcze. Co do deficytu budżetowego,
                  to jest realizacja koncepcji np. byłych ministrów finansów Kołodki i
                  Belki. Nie wiem czy jest zawsze całkiem dobra, ale z grubsza polega
                  na tym, że sektor publiczny powinien się zadłużyć i wydawać
                  pieniądze na inwestycje, co pozwoli na utrzymanie miejsc pracy i
                  wynikające stąd utrzymanie konsumpcji i wpływu z podatków PIT. To ma
                  podobno złagodzić objawy kryzystu w innych sektorach.
                  Pomieważ jak sam napisałeś, Wrocław w latach minionych mało się
                  zadłużył, operacja wydaje się być dosyć bezpieczna. Jednak te
                  pieniądze pożyczone z banku muszą iść na inwestycje, a nie w
                  zamrażnie ich w odzyskiwanie nieruchomości, które miastu nie są do
                  niczego potrzebne i nie dadzą się ponownie sprzedać po tej samej
                  cenie. Czy to jest w miarę jasne?
                  • map4 Re: Z czego oddadzą? 03.06.09, 15:23
                    Gość portalu: xbar napisał(a):

                    > Umowa umową, a biznes biznesem.

                    O, widzę nowoczesne podejście do pojęcia "zobowiązania". Czy moglibyśmy się
                    umówić, że pożyczysz mi ze 100 milionów euro ? Za pół roku stwierdzimy, że
                    uznajemy papier z zapisaną na nim umową za niegodny wzmianki i spuścimy go w
                    ustępie. To takie nowoczesne ...
                    a jakie dla mnie opłacalne !

                    Czy miasto nie stworzyło żadnych rezerw na ewentualną konieczność odstąpienia od
                    umowy ? Dlaczego ?
                    Ach, zapomniałem. Wrocław rósł w siłę, a ludziom żyło się dostatniej. Drugi
                    budżet w kraju, pierwszy jeśli o inwestycje na łeb się rozchodzi, Expo, EIT,
                    Euro, 85% głosów, ech, to były czasy ... zupełnie jak lata 70 ubiegłego wieku.
                    Dziesiąta potęga gospodarcza świata !

                    Nagle okazuje się, że domniemana wielkość Wrocławia to bańka, budowana na
                    zadłużaniu miasta połączonym z wyprzedażą rodowych sreber. Bańka wzięła i pękła,
                    Wrocław nie ma pieniędzy. No pech po prostu. Nasz długi król stoi w rynku nagi,
                    tyle, że każdy boi się powiedzieć to na głos.

                    > Egzekwowanie warunków umowy przez
                    > miasto byłoby dla jego finansów zbójcze.

                    Mylisz skutki z przyczynami. Zabójcze dla finansów miasta okazało się budowanie
                    jego potęgi na kredycie. Czekaj, czekaj. Ja to już gdzieś czytałem. Czy
                    przypadkiem nie o to samo, czyli o dzikie zadłużanie się w tym no jak mu tam,
                    szalejącym teraz na świecie kryzysie chodzi ?

                    > Co do deficytu budżetowego,
                    > to jest realizacja koncepcji np. byłych ministrów finansów Kołodki i
                    > Belki. Nie wiem czy jest zawsze całkiem dobra, ale z grubsza polega
                    > na tym, że sektor publiczny powinien się zadłużyć i wydawać
                    > pieniądze na inwestycje, co pozwoli na utrzymanie miejsc pracy i
                    > wynikające stąd utrzymanie konsumpcji i wpływu z podatków PIT. To ma
                    > podobno złagodzić objawy kryzystu w innych sektorach.

                    Tyle, że Wrocław nie ma własnej waluty, czyli nie może jej zdewaluować, kiedy
                    zadłuży się już tak, że nie będzie mógł kredytu obsłużyć. Czyli za jakieś pół roku.

                    > Pomieważ jak sam napisałeś, Wrocław w latach minionych mało się
                    > zadłużył, operacja wydaje się być dosyć bezpieczna. Jednak te
                    > pieniądze pożyczone z banku muszą iść na inwestycje, a nie w
                    > zamrażnie ich w odzyskiwanie nieruchomości, które miastu nie są do
                    > niczego potrzebne i nie dadzą się ponownie sprzedać po tej samej
                    > cenie. Czy to jest w miarę jasne?

                    Nie do końca. Pusta kasa jest winą magistratu, który zamiast odłożyć grosza na
                    ciężkie czasy wydawał go na bezsensowne wodotryski.
                    • Gość: xbar Wszystko źle IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 17:47
                      Klauzla o możliwości odstąpienia od sprzedaży zawarta w umowie, to
                      jednostronne prawo miasta, a nie jego zobowiązanie wobec Dadressana.
                      Wpisano ją na wypadek, gdyby nabywca w umówionym czasie niczego nie
                      zbudował, a równocześnie pojawił się inny chętny, który oferowałby
                      nie mniejszą cenę nabycia. (O cenie niższej nawet nie warto myśleć,
                      bo pójście na taką wymianę, to pewne kilka lat więzienia dla
                      urzedników miejskich). Fakty są takie, że Dadressan rzeczywiście
                      niczego nie zbudował, ale też nie ma innego nabywcy - zatem miasto
                      może spokojnie czekać, bo klauzula nadal obowiązuje. Wbrew temu co
                      piszesz Wrocław na relatywnie najniższe zadłużenie w bankach w
                      stosunku do wielkości budżetu wśród dużych miast w Polsce. Prawdą
                      jest natomiast to, że zamierza z tego faktu skorzystać i zaciągnąć
                      pożyczki bankowe na pokrycie obecnego deficytu. Planowane dochody
                      miasta w 2009 to ok 3 mld zł, planowane wydatki to ok 3.9 mld, a ta
                      nieszczęsna fontanna to koszt ok 15-20 mln, zatem poniżej 1%
                      zaplanowanych dochodów. Nie pisz więc o rujnującym wpływie tego
                      wydatku na budżet miasta.
                      Jeśli widzisz jakąś zaletę odzyskania nieruchomości, których nikt
                      nie chce nabyć za stosowną cenę, to znaczy ze żyjesz w jakimś innym
                      niż ja świecie. Wrocław na jeszcze wiele innych nieruchomości do
                      sprzedania i nie może ich sprzedać, bo jest kryzys, a te
                      dotychczasowe operacje tak nabiły poziom odniesienia, że nikogo nie
                      stać na zapłacenie kwot wynikjacych z wyceny rzeczoznawców. Sprzedaż
                      poniżej tej wyceny to jak już pisałem kryminał - porównaj sobie co
                      spotkało prezydenta Poznania.
                      • Gość: rydzyk fizyk Niestety: Wszystko źle IP: *.ch.pwr.wroc.pl 03.06.09, 19:56
                        A czy Mniasto mogloby sprobowac wygzekwowac umowe gwarancyjna na Jajo Reganowe?
                        Bo cos tam cieknie, jak widzialem, kostka jakas dziwnie pozapadana, a windy
                        stoja zamiast jezdzic?
                      • map4 Re: Wszystko źle 04.06.09, 07:44
                        Gość portalu: xbar napisał(a):

                        ... wiele i sensownie na temat. Chylę czoła.

                        Masz rację. Wrocław zarobił na sprzedaży nieruchomości, pchając je do ludzi
                        powyżej ich wartości. Gdybym był księgowym, problem uznałbym za rozwiązany i
                        zamknięty.

                        Na szczęście księgowym nie jestem, a problem widzę również z szerszej
                        perspektywy. Wrocławscy urzędnicy miejscy sprzedają działki najwięcej za nie
                        oferującemu, za pieniądze pozwalając mu nie wywiązywać się ze zobowiązań.
                        Efektem są solpole, termosy, centrum południowe i inne inwestycje, które są
                        ucieleśnieniem woli inwestora rozmijającej się z interesem miasta. Wrocław stał
                        się brzydkim miastem również dlatego, że urzędnicy nie egzekwują realizacji
                        prywatnych inwestycji pod kątem ich zgodności z zapisami umów.

                        Przychodzi facet z walizką pieniędzy, kupuje działkę przeznaczoną pod teatr i
                        stawia hipermarket. A ratuszowi się cieszą. Tak w wielkim skrócie można
                        przedstawić politykę urbanistyczną miasta, której zwieńczeniem jest Carrefour
                        przy ulicy Hallera. Rozumiem, że gdyby ktoś zaoferował 2 mld Euro za ratusz wraz
                        z rynkiem, to by mu ten teren bez mrugnięcia okiem sprzedano, nawet jeśli po
                        trzech latach ratusz by spłonął, kostkę z rynku by zdarto i wywieziono
                        pozostawiając klepisko a fontannę przerobiono by na pisuar.

                        W końcu 2 mld euro piechotą nie chodzi, ratusz już stary jakiś jest, a fontanna
                        i tak do niczego innego się nie nadaje. A klepisko jest zdrowsze, naturalne
                        takie przecież. No sama ekologia.

                        Istnieje różnica pomiędzy dobrem miasta a jego portfelem. Szkoda, że banda
                        Dutkiewicza pozwoliła się oślepić mamonie.
      • Gość: niedakh Re: Spekulacja?! IP: 95.160.207.* 02.06.09, 15:55
        przeciez jak byk masz napisane ze kupowal pod inwestycje, nawet przedstawial
        projekty ktore mialyby stanac na dzialkach ktore kupil.

        na wafla miasto mialoby sprzedawac teren pod spekulacje? sami moga nim
        spekulowac. w tym sensie spekulacja jest przestepstwem, i nie ma w tym nic dziwnego.

        to komunisci naduzywali slowa spekulacja zeby okreslac nim zjawiska ktorych nie
        dotyczy, ale w normalnych warunkach spekulacja jest zwyczajnym przestepstwem,
        ba, nawet bronią, wyobraz sobie wojne usa-chiny, pierwsza rzecza jaka chiny
        zrobia to uwolnia rezerwy zeby pograzyc dolara i pospekulowac na gieldach,
        uwalic jedna czy druga spolke gieldowa produkujaca bron.
        • Gość: Przestępstwo? To co to takiego jest ta spekulacja? IP: *.cust.tele2.pl 02.06.09, 16:15
    • redakcja_v ten pan kupił i nic nie robi 02.06.09, 16:18
      ten pan kupił i nic nie robi:
      najbrzydsza kamienica w rynku: pana Alego,
      najbardziej zaniedbana kamienica przy Szweskiej: Pana Alego!

      Panie Ali!! cenie persów za ich wielki wkład w równowagę
      światową, ale rusz sie pan wreszcie, zrób remonty!
    • Gość: Jasio perski biznesmen... dobre IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 18:14
      abstrahuje od meritum, ale zainteresowalo mnie okreslenie PERSKI
      biznesmen. Pewnie latal na perskim dywanie puszczajac perskie oczko.
      Pewnie pochodzi on w prostej linii od perskiego krola Dariusza.
      A, moze on jest "tylko" Iranczykiem, kto wie...

      • jakas1 Re: perski biznesmen... dobre 03.06.09, 08:18
        Gość portalu: Jasio napisał(a):

        > abstrahuje od meritum, ale zainteresowalo mnie okreslenie PERSKI
        > biznesmen. Pewnie latal na perskim dywanie puszczajac perskie
        oczko.
        > Pewnie pochodzi on w prostej linii od perskiego krola Dariusza.
        > A, moze on jest "tylko" Iranczykiem, kto wie...

        On jest narodowości perskiej, więcej jest Persem.
    • Gość: :) Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: 83.2.160.* 02.06.09, 18:16
      jak chcesz poznać smak rasizmu to zatrudnij sie u tego Pana ;)dużo obiecuje, nic nie daje i gnębi polaków
    • orwell2009 płaci najwiecej to kupuje - nawet przepłaca 02.06.09, 18:45
      Dla miast ok wiecej kasy choc w perspektywie nierealizowane projekty
      nie dają dodatkowego dochodu Alemu i Miastu oraz nie napedzją
      koniunktury. Pytanie dlaczego Ali nie chce dochodów z inwestycji bo
      przecież inwestycje w zrost cen nieruchomości ostatnio mniej
      rentowne? Może pralnia?
    • nabati nie ma czegos takiego jak Al-Kaida 02.06.09, 18:47
      Nie ma czegos takiego jak Al-Kaida... jest CIA, ktora stworzyla wirtualna
      "terrorystyczna" organizacje na potrzeby rozpetania wojny w Iraku,
      Afganistanie oraz na potrzeby zaostrzenia prawa w USA.

      Al-kaida? Poprawna nazwa to: Al-CIA-da
    • Gość: hmmm Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.chello.pl 02.06.09, 18:49
      Kto/co jest głównym bohaterem tekstu: Ali i jego firma, czy pizza? :D
      • sitt pewnie komuś wszedł w paradę! 02.06.09, 19:06
        a czy ten Iran-biznesmen nie nastąpił komuś na odcisk... oj chyba
        tak! tylko komu.. pewnie komuś z miasta. I po co to było? Mało to
        szemranych interesów " w miescie"!
        • Gość: wred. Re: pewnie komuś wszedł w paradę! IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 19:52
          Czy ten pan płacił na przetargach gotówką przynoszoną w walizce ?
          To chyba wiem kiedy powstaną te wszystkie obiecanki...
    • Gość: wojtek To jak moja tesciowa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.06.09, 19:48
      Przepisała na mnie gospodarke i nie pozwala abym inwestował pod
      sprzedaż z zyskiem...
      Jaki jest telefon do ABW...
    • Gość: ppp Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 20:10
      Prasa kłamie. Ma niepełne informacje wyssane z palca. Służby nawet nie
      wiedza czego szukają. żenada. Polska to kraj nietolerancji. Od razu jak
      ktoś jest pochodzenia Irańskiego musi być powiązany z Alkaidą.
      Zastanówcie się. Prasa ile razy nagłaśniała sprawy a potem okazywało
      się to wszystko jedną wielka pomyłką.
      • Gość: antywrozka Dziewica zawsze pochwalona IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 20:41
        Polska to zawsze bila durna kraj... Gdy bilem w Tamilnadu, to te
        cholery, na info, ze ja z Polska, jakos tak glupia smiali siem!
        Polska to kraj rozkoszy, milosci, Pana Jezusa i Maryji Zawsze
        Dziewicy....
        • Gość: PERSZING W SAUNIE Re: Dziewica zawsze pochwalona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 21:53
          NIE WIEM MASZ NIEZLEN POD DYFEREM ALLE O POSCE SIE ZGODZE
          PISS&LOV&KORUPTION
    • Gość: autor Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.171.19.130.static.crowley.pl 02.06.09, 22:01
      Jak tak dalej pójdzie to żaden z zagranicznych Inwestorów nie będzie chciał
      budować w Polsce, rząd skutecznie się do tego przyczynia.
      • Gość: Franfurterka spoko, bendom inwestowac IP: *.dip.t-dialin.net 02.06.09, 22:04
        spoko, bedzie inwestowac.... musi sie tylko podzielic z
        chlopakami.... A chlopaki cipele ludziska.... zachlanne! ot, co!
    • heraldek DMI kupilo te nieruchomosci za wasze pieniadze.... 02.06.09, 23:17
      ......polskie capy.....gdy placiliscie po $150 za barylke ropy....
    • heraldek Wierny piesek Busha stara sie byc rowniez wiernym 02.06.09, 23:19
      ......pieskiem Obamy.......
      Ale nic z tego, corka Obamy ma alergie do was....
    • Gość: moje_zdanie Re: ale pierdy:) IP: 78.8.255.* 03.06.09, 11:54
      Ludzie czy Wam już całkiem mózgi wyprało!? Wyborcza przejęła myślenie za Was? Co
      Wam do Jego (Alego) działek? Chciał sobie kupić przepłacając - Jego sprawa.
      Jeżeli mam ochotę stworzyć 50 spółek i później kupować działki po znacznie
      zawyżonej cenie bo mam taki kaprys to nikomu nic do tego!
    • Gość: wb Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.09, 14:03
      A może on po prostu jeszcze bardziej niż inni uwierzył w niekończący się
      "wrocławski boom", "supermetropolię", itd. itp. Niejeden na tym forum chwalił
      jeszcze nie tak dawno "wrocławskie osiągnięcia", a dziennikarze i politycy wręcz
      przelicytowywali się w kreśleniu świetlanych perspektyw.

      Może coś z tymi działkami zrobi, może kiedyś je sprzeda, w każdym razie nie
      przejmowałbym się. Pustych terenów, straszących, zaniedbanych budynków w tym
      mieście nie brakuje i jeszcze długo nic się w tym względzie nie zmieni.



      • Gość: koko Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 15:49
        ..o jakiej pralni tutaj mowa, chyba że majtek.Temat jest mi obcy ale
        wydaje sie że o praniu kasy można by mówic wtedy gdy gość na papierze
        wydaje 50 milionów a faktycznie 5.Ten przypadek chyba nie wchodzi w
        grę bo do kasy miasta winno wpłynąć 50 baniek.
        • map4 Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development 03.06.09, 16:48
          Gość portalu: koko napisał(a):

          > ..o jakiej pralni tutaj mowa, chyba że majtek.Temat jest mi obcy ale
          > wydaje sie że o praniu kasy można by mówic wtedy gdy gość na papierze
          > wydaje 50 milionów a faktycznie 5.

          Widać, że temat jest Ci obcy :-)

          Zadaniem pralni pieniędzy jest ich legalizowanie, a nie pomnażanie.
          W największym skrócie chodzi o to, żeby brudne pieniądze pochodzące z handlu
          bronią, prochami, ludźmi czy innymi marnościami przepuścić przez łańcuszek
          firm-słupów po to, aby stały się one legalnymi zyskami, którymi mogą bezpiecznie
          obracać ich właściciele. Polska z jej niskim opodatkowaniem a czasami nawet jego
          brakiem oraz z bardzo słabiutkim nadzorem bankowym idealnie nadaje się do prania
          pieniędzy.

          Wystarczy na wrocławskim rynku otworzyć knajpę, po czym zacząć sprzedawać w niej
          na papierze piwo za 5 zł.
          Faktury, "białkiem" również zwane chodzą na mieście po 5 do 10% ich wartości,
          nie musisz się wcale męczyć targaniem kegów.
          Bierzesz brudną gotówkę, która pochodzi z przemytu np. prochów i przepuszczasz
          ją przez taką kasę fiskalną. Urząd skarbowy się cieszy, bo co miesiąc odpalasz
          mu działkę w wysokości 19% dochodów, kelnerki się cieszą, bo pensja im leci a
          obsługiwać nie muszą, a najbardziej cieszy się właściciel interesu, bo z każdej
          brudnej stówy zostaje mu czyste 50 zł. Legalne pieniądze, które bez strachu może
          wydać na willę, basen, wycieczki czy zakup innych firm, czy też z czystym
          sumieniem przelać na dowolne konto bankowe tego świata.

          Zapomnij o Szwajcarii, Szwajcarzy to pleciugi. Otwórz knajpę we wrocławskim
          rynku z cenami z kosmosu, to najlepszy sposób na pranie pieniędzy w całej unii
          europejskiej.
          • Gość: ? Re: Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.cust.tele2.pl 03.06.09, 19:41
            No a w jaki sposób Dadressen miałby prać pieniądze? Przecież
            nieruchomości musiał kupować za pieniądze legalne. I nie musiał ich
            kupować wcale. Jakieś to naciągane.
    • Gość: xyz Re: Nareszcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.09, 18:33
      a ty co? jakis zwolniony pracownik ktory biedny i pokrzywdzony nie
      moze pogodzic sie z porazką? moze trzeba bylo troszke ciezej
      pracowac a nie teraz tylko wyzywac ludzi od aroganckich bucow.
    • Gość: ms Re: ale pierdy:) IP: *.22.54.194.sta.emit.pl 03.06.09, 20:12
      pamiętam wypowiedzi magistrackich urzędników np. dyrektora
      departamentu Romana G., który zapewniał, że przedstawione mu plany
      przez owego persa są jak najbardziej realne i cieszy się, że
      wrocław tylko na tym skorzysta
    • Gość: ALLEpeszek!!!! Agenci ABW wkroczyli do Verity Development IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 21:39
      Agenci ABW fakt wkroczyli, ale pozabierali dyski twarde dwa dni
      buszowali po salonach i co, nic alli(prezes) chodzi sobie dalej
      zadowolony a jakby coś mieli to nie byloby kajdanów przypadkiem? to
      ten bum w mediach: terrorysci itd. jedna wielka kaczka
      dziennikarska, komus kasy nie wystarczało na przetargu np.(PO?)a
      młody pleyboy arabski wszysto kosi co mu w rece wpadnie, młody
      kasiąże barylek ropy wykosi wszystko co fajne bo u nas w Polsce
      tylko zdzierają z najbiedniejszych bo tu już nic nie ma, troche
      taniego wegla i miedzi, reszta to wydojone zgliszcza, czyli podatki
      i wszystko co da się wypompowac z szarego człowieka. "CZYLI POLSKA
      NAS WYPOMPUJE A ALLI NA LUZAKU WYPOMPUJE KILKA GALONIKÓW". TO JAK
      POLACZKI? DOGONICIE GO NASYŁAJĄĆ ABW RAZ W TYGODNIU? (POZDRAWIAM
      POLITYKÓW, WŁADZE ,BOGACZY i NIEUDACZNIKÓW) MAX.C PERSZING W SAUNIE.
      METRY LECĄ!!! oddany pracownik budowlany
    • Gość: PERSZING W SAUNIE MAX C. perszing w saunie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.09, 21:51
      Agenci ABW fakt wkroczyli, ale pozabierali dyski twarde dwa dni
      buszowali po salonach i co, nic alli(prezes) chodzi sobie dalej
      zadowolony a jakby coś mieli to nie byloby kajdanów przypadkiem? to
      ten bum w mediach: terrorysci itd. jedna wielka kaczka
      dziennikarska, komus kasy nie wystarczało na przetargu np.(PO?)a
      młody pleyboy arabski wszysto kosi co mu w rece wpadnie, młody
      kasiąże barylek ropy wykosi wszystko co fajne bo u nas w Polsce
      tylko zdzierają z najbiedniejszych bo tu już nic nie ma, troche
      taniego wegla i miedzi, reszta to wydojone zgliszcza, czyli podatki
      i wszystko co da się wypompowac z szarego człowieka. "CZYLI POLSKA
      NAS WYPOMPUJE A ALLI NA LUZAKU WYPOMPUJE KILKA GALONIKÓW". TO JAK
      POLACZKI? DOGONICIE GO NASYŁAJĄĆ ABW RAZ W TYGODNIU? (POZDRAWIAM
      POLITYKÓW, WŁADZE ,BOGACZY i NIEUDACZNIKÓW) MAX.C PERSZING W SAUNIE.
      METRY LECĄ!!! oddany pracownik budowlany

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka