Dodaj do ulubionych

PITA Wrocławska

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.01.02, 17:37
Legendarnym już i swego czasu bardzo pożądanym wkładem Wrocławia w dorobek
kuchni polskiej i żołądki wielu Polaków jest PITA. Pochodzenie nazwy tego dania
do dziś nie zostało wyjaśnione. Klasyczne Pity- wzór, niczym metr z Nants
pochodzą z dworca głownego na którym swego czasu właśnie z powodu licznego
występowania tam Pit kończyły się wszystkie zakrapiane imprezy z niemal
wszystkich wrocławskich stancji. Powszechne uznanie jak i dogorywających budził
osobnik który zjadał Pitę bez żadnego śladu na ubraniu po którymś z sosów
chętnie i bez umiaru wlewanych do Pit. Byli tacy co w sosach właśnie upatrywali
czarodziejską moc przyciągania Pit dworcowych. One jakoby miały zapobiegać
rozkładowi C2h5OH w ciałach do których trafiały. Jednak liczne są świadectwa że
działały dokładnie odwrotnie rozkładając przy okazji imprezę, warzywa na
chodnikach i wszystkie funkcje układu pokarmowego.
Przypominam sobie dziś nocne spotkania z wszystkimi moimi ex-Pitami i
zastanawiam się czy Pita, lata świetności ma już za sobą, czy dopiero na nie
czeka. Euro-Pita? Pita-Expo? W jakim żołądku, z jakiego kontynentu zrobi
jeszcze karierę?
Obserwuj wątek
    • hen Re: PITA Wrocławska 30.01.02, 17:55
      Pita, ewentualnie Knysza, która ze względów oczywistych pomieścić zdoła więcej kapuchy i
      innych warzywniczych produktów uchodzi w moim mniemaniu za najwspanialszy wynalazek (choć
      niby pono to nie polska potrawa) szybkiej gastronomii 3-ciej rezczypospolitej. Niestetyż dla
      wpółrodaków niedolnoślązaków, nie wiedzą oni czymże ona jest (one są). Niemniej pochód knysz
      obserwuję w ciągu ostatnich lat jest szybki, lecz zdaje się nie wyszła poza granice województwa
      dolnośląskiego. O biedni, głodni, szukający zaspokojenia w tanich warszawskich, poznańskich,
      krakowskich, katowickich fastfoodach. Czymąże są hamburgery, tłuste bezwarzywne hot-dogi przy
      naszej knyszy. Smacznego.

      PS: Niestety raz zdarzyło mi się jeść nieświerze warzywa... wywaliłem
      • Gość: fred Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 30.01.02, 22:05
        hen napisał(a):

        > PS: Niestety raz zdarzyło mi się jeść nieświerze
        warzywa... wywaliłem

        Przed czy po zjedzeniu??? ewentualnie po jakim czasie???
      • Gość: pita Re: PITA w Poznaniu IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 16:55
        hen napisał(a):

        > Pita, ewentualnie Knysza, która ze względów oczywistych pomieścić zdoła więcej
        > kapuchy i
        > innych warzywniczych produktów uchodzi w moim mniemaniu za najwspanialszy wynal
        > azek (choć
        > niby pono to nie polska potrawa) szybkiej gastronomii 3-ciej rezczypospolitej.
        > Niestetyż dla
        > wpółrodaków niedolnoślązaków, nie wiedzą oni czymże ona jest (one są). Niemniej
        > pochód knysz
        > obserwuję w ciągu ostatnich lat jest szybki, lecz zdaje się nie wyszła poza gra
        > nice województwa
        > dolnośląskiego. O biedni, głodni, szukający zaspokojenia w tanich warszawskich,
        > poznańskich,
        > krakowskich, katowickich fastfoodach. Czymąże są hamburgery, tłuste bezwarzywne
        > hot-dogi przy
        > naszej knyszy. Smacznego.
        >
        > PS: Niestety raz zdarzyło mi się jeść nieświerze warzywa... wywaliłem

        Pita w Poznaniu jest obecna od paru dobrych lat!!! dostepna w bistrach merkury i
        rozlicznych budkach - z warzywami , pita serowa , pojawia sie tez latem wersja
        na slodko
    • Gość: mjs Re: PITA Wrocławska IP: 217.97.163.* 31.01.02, 08:35
      Pita nie jest wynalazkiem wroclaskim - knysza owszem
      (jako ta wieksza). Pite mozna kupic w kazdym wiekszym
      miescie np. w Niemczech.
      • Gość: sew Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 09:43
        napisałem, że wkład w dorobek polskiej kuchni i żołądki Polaków. Co tam Niemcy,
        w Polscce Pitę odkrył Wrocław i to wiadomo.
        • Gość: mjs Re: PITA Wrocławska IP: 217.97.163.* 31.01.02, 10:04
          Gość portalu: sew napisał(a):

          > napisałem, że wkład w dorobek polskiej kuchni i żołądki
          Polaków. Co tam Niemcy,
          >
          > w Polscce Pitę odkrył Wrocław i to wiadomo.

          Wiec co mialo znaczyc ostatnie zdanie pierwszgo listu?
          • Gość: Bunia Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 11:05
            Pita to jednka nie knysza!!! Apeluję o oddzielenie pojęć!
            Pita charakteryzuje się cienkim i w miarę twardawym (w zależności od
            podgrzania) ciastem, natomiast knysza to taka miękka buła!
            Na próżno szukać Pity poza Wrocławiem! Jakże zdziwiona byłam, iż w takiej np.
            stolycy nie znana to zupełnie potrawa!
            I jakiż niesamowity magnetyzm ma w sobie rzeczona Pita: w kierunku dworcowym
            ciagną dla niej osobniki w każdym stanie i o każdej porze!
            Cóż...zasłużona ta Nasza Pita (może jakiś pomnik?)
            • Gość: mjs Re: PITA Wrocławska IP: 217.97.163.* 31.01.02, 11:54
              Gość portalu: Bunia napisał(a):

              > Pita to jednka nie knysza!!!

              Znam roznice.
              > Na próżno szukać Pity poza Wrocławiem!

              Jadlem _pite_ w Niemczech (i nie byl to Breslau ;-) )

              > Cóż...zasłużona ta Nasza Pita (może jakiś pomnik?)
              Knysza, knysza jest wroclawskim pomyslem...

              Ja rowniez apeluje o odzielenie tych pojec...
              • Gość: hen Re: PITA Wrocławska IP: 156.17.85.* 31.01.02, 12:10
                Gość portalu: mjs napisał(a):

                > Ja rowniez apeluje o odzielenie tych pojec...

                Zdecydowanie!
            • isis! Re: PITA Wrocławska 31.01.02, 22:59
              Gość portalu: Bunia napisał(a):

              > Pita charakteryzuje się cienkim i w miarę twardawym (w zależności od
              > podgrzania) ciastem, natomiast knysza to taka miękka buła!
              > Na próżno szukać Pity poza Wrocławiem!

              Mieszkam we Wrocku od dawna, a ze wstydem przyznaję, że nie jadłam jeszcze PITY.
              Zawsze kojarzyła mi się z jedzeniem dworcowym i z kupą kapusty w środku.

              > I jakiż niesamowity magnetyzm ma w sobie rzeczona Pita: w kierunku dworcowym
              > ciagną dla niej osobniki w każdym stanie i o każdej porze!

              No właśnie - moje koleżanki odwiedzając mnie we Wrocławiu, zawsze podają
              późniejszą godzinę przyjazdu pociągu, lub proszą, bym po nie nie wychodziła na
              dworzec. Raz przyszłam wcześniej i złapałam je na gorącym uczynku - udawały się
              spiesznym krokiem w kierunku budki z PITĄ. Wychwalały ją pod niebiosa i mówiły,
              że tylko we Wrocławiu i tylko na dworcu jest taka.
              Ale PITA ma wg nich jedną wadę. Nazwę. Otóż, nie wiem czy wiecie, ale w innych
              regionach kraju to dość brzydkie słowo... Zanim posmakowały w tej potrawie,
              zaśmiewały się z niej do bólu, że we Wrocławiu jedzą taaaakie coś.
          • Gość: sew Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 22:15
            miało znaczyć to co napisałem: w jakich żołądkach (które odwiedzą Wrocław, np.
            na EXPO) z jakich kontynentów (oby na EXPO przyjechali ze wszystkich), zrobi
            jeszcze karierę (oprócz wrocławskich we Wrocławiu). Jaką karierę zrobi we
            Wrocławiu jeszcze.....
    • Gość: atak Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.02, 23:02
      atak na marginesie jak powiedziałem na górnym śląsku, że jadłem pitę to się
      starsi ludzie szczerze uśmiali. Tam to chyba oznacza coś zupełnie innego -
      chyba (a nawet napewno) ma to związek z anatomią człowieka.
      • #roberto65 Re: PITA Wrocławska 31.01.02, 23:21
        ...nie wiem czy wiecie ale pierwsza wytwórnia (i sprzedaż) pity we Wrocławiu
        była bodaj w 1990 albo 1991 tuż przy wejściu do budynku Dworca Nadodrze... Czy
        ktoś jeszcze pamięta ?
    • Gość: Bunia Gratulacje! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 14:30
      Pita wrocławska przebiła się na dzisiejsze łamy drukowanej GW!!!
      my tu pitu pitu...a tymczasem czas wypełnić pita i to treścią ciężkostrawną, bo
      podatkową......Moja "Pita" już gotowa do zaserowowania w US.
      • Gość: sew Re: Gratulacje! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 22:14
        PITA, PITA, a gdzie PIT??? Mój jak co roku będzie gotowy na 30 kwietnia. Ale
        rzeczywiście, dlaczego nie można kupić na dworcu PITA tylko PITĘ??? Dwa rodzaje
        tego dania z drobnym elementem odróżniającym PITA od PITY byłyby HITEM. PIT
        powienien być bardziej konkretny i rzeczowy od chaotycznej PITY- zalanej sosem,
        pełnej kapusty i nie wiadomo czego. PIT winien być wysportowany i pasować do
        piwa. PIT- może buła z kurczakiem? I tylko z nim! Ale PIT musi mieć gubszą
        skórę niż PITA. Może Knysza to PIT?
      • Gość: sew Re: Gratulacje! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 22:15
        Ciekawe jak prof. Miodek wytłumaczyłby pochodzenie nazwy tego dania?

        P.S. Może PITA na słodko? (zalana miodkiem).
    • Gość: hela Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.02, 21:04
      Ja też jestem pita-manką! Ciekawa jestem drodzy pita-entuzjaści, gdzie według
      Was można zjeść najlepszą? Uwielbiam z prażoną cebulką, a ta nie jest zbyt
      łatwa do zdobycia. Osobiście polecam bar w Astrze - wg mnie I miejsce, warzywka
      zawsze świeże, z czerwoną papryczką,też nie zawsze dostępną - i co bardzo ważne-
      można usiąść. Na następnym miejscu pita koło dworca świebodzkiego (przy
      pryzstankach ) oraz pity dworcowe. Natomiast w "Hicie" jadłam coś, co urąga
      jedynie tej szlachetnej potrawie. Proszę o ciekawe adresy. Niech żyje pita z
      knyszą !!!!!
      • Gość: Ballest Re: PITA Wrocławska IP: 10.145.112.* 02.02.02, 09:29
        Pita jest pochodzenia greckiego , jak Grecy za praca opuscili Zgorzelec
        (po wojnie wiekszosc mieszkancow Zgorzelca, to Grecy)to przywiezli tez pite do
        Wrocka.
      • Gość: bart Re: PITA Wrocławska IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 10:25
        szczerze mówiąc nie mam pojęcia gdzie mozna dostac smaczną pitę lub knysze, to
        co dostaniemy na dworcu to buła z kapusta i ugotowanym kotletem mielonym,
        koniecznie trzeba kupic cos do picia, po kilku kensach robi sie sucho w ustach
        a smakuje toto jak słoma-(
        pozdrawiam
    • Gość: #Tomek25 Re: PITA Wrocławska IP: *.punkt.pl 02.02.02, 13:52
      PITA TO NAJLEPRZY WYNALAZEK FASTFOODOWY NASZEGO MIASTA. ZAWSE GDY WRACAM Z
      UCZELNI ( Z OPOLA) WPADAM NA DWORZEC NA PITE: Z KOTLETEM, SEREM, PARÓWKĄ.
      PALUSZKI LIZAC. NAJLEPSZA PITA BYŁA KIEDYS NA PĘTLI 113 PRZY DWORCU ALE
      BRZEBUDOWA DROGI SPOWODOWALA, ŻE JUŻ TAM 'JEJ' NIE MA. PYACIE SIĘ GDZIE
      NAJLEPRZA JEST PITA. NA DWORCU PO SCHODKACH PO LEWEJ STRONIE. PALUSZKI LIZAC.
    • Gość: #Tomek25 Re: PITA Wrocławska IP: *.punkt.pl 02.02.02, 13:54
      ACH ZAPOMNIAŁEM DOPISAĆ, ŻE POZA WROCŁAWIEM JEJ NIE WIDZIAŁEM NA PRZYKŁWD W
      OPOLU
    • Gość: Bars Re: PITA Wrocławska IP: *.magma-net.pl 03.02.02, 11:20
      Rzeczywiscie pita to nasz wrocławski wynalazek.W żadnym innym mieście nie
      spotkałem buły z kotletem,warzywami i sosem.
      • melancho Re: PITA Wrocławska 03.02.02, 12:24
        Ja optuję za knyszami na rue d'Kuznicza....szczegolnie przy Nozowniczej (bardzo
        miły pan)...tam istnieje duza szansa ze uciapany po pas w majonezie mozna
        spotkac znajomych, a przy mniejszej predkosci spozywania nawet "pokazac sie" na
        Rynku...Staje sie to swego rodzaju performance artystyczny ;-))
        Bywa ze cały "studencki deptak" jest udekorowany warzywami i majonezem...co
        budzi luzne skojarzenia z procesja na Boze Cialo...A co Wy na to, żeby
        przeprowadzić tamtędy pochód pitoknyszowy?? Major Frydrych tym by sie mogl
        zainteresowac..;-))
        Oczywiscie nie przekonam wszystkich entuzjastow pity dworcowej., ale kładę to
        na karb tego , że zwykle wcześniej sie znieczulaja i nie budzi w ich niecheci
        spożywanie czegokolwiek na Dworcu w zwiazku ze specyficzną "atmosferą"...
        Pozdrawiam serdecznie
        • Gość: Rung Wrocławski Dzień Pity i Knyszy! IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 03.02.02, 14:45
          Otóż to! W Poznaniu w litopadzie wszyscy jedzą rogaliki marcińskie, dlaczego
          zatem nie zorganizować, najlepiej w maju - bo to pora piękna - Wrocławskich Dni
          Pity i Knyszy? Wielki festyn w Rynku, stoiska z dymiącymi, pękającymi w szwach
          bułami, ogromna dmuchana Knysza przed ratuszem, Fredro, zamiast pióra, tego
          jednego dnia trzymałby w ręku pitę z kotletem, a pan Huskowski już teraz
          powinien zgłosić to urzędu patentowego wniosek o zastrzeżenie (naturalnie na
          swoje nazwisko) nazw "pita" i "knysza"! Oczywiście dla dobra regionu.
          Zbierajmy podpisy, może uda się jeszcze w tym roku!
          • Gość: Rung P.S. IP: *.i.tania.siec.osiedlowa.z.firmy.provider.pl 03.02.02, 14:51
            A do tego wielki, coroczny konkurs na najlepszą pitę i knyszę, i nagrody dla
            zwycięskich bud ("Złota Knysza", "Srebrna Knysza" itd)!!!
    • Gość: guilty nie tylko pita.... IP: 212.160.147.* 04.02.02, 10:18
      Chciałbym nieśmiało przypomnieć, że Wrocław wymyślił też jedyną i
      niepowtarzalną PIZZĘ w pizzerii w rynku. Myślę, że oni byli przed Włochami.
      P.S. Kiedyś pewien Amerykanin powiedział, że pizza jest potrawą... amerykańską.
      Co za osioł, nie wiedział, że wymyślono ją we Wrocławiu :))))
      pozdrawiam
    • koneser Re: PITA Wrocławska Panie Leszku P. apel 04.02.02, 15:11
      Moze nasz naczelny Smakosz Pan Półka L. zrobilby ranking Knysz dostepnych we Wroclawiu, zamiast opisywac knajpy do ktorych nikt nie chodzi. Moj typ to knysza na Solnym. Zadko dostepna ale wysmienita. Pozdrowienia
      • Gość: sew Re: PITA Wrocławska Panie Leszku P. apel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.02.02, 17:21
        popieram, popieram choć Pit już nie jadam. Sądzę że danie to zostałoby
        zaliczone przez szanownego recenzenta do kuchni ulicznej lub gorzej-
        plebejskiej. Ale cóż, prawdziwy znawca winien tak wytrawne francuskie pasztety
        podniebieniem swym ocenić umieć jak i zwykłe buły- choćby były kapustą
        wypchane.
        • Gość: Bunia Re: PITA Wrocławska Panie Leszku P. apel IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.02.02, 08:28
          a ja osobiście uważam, że lepiej żeby pan LP lepiej w naszych PITach palcy
          swych nie maczał!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka