Znaki zakazu na Armii Krajowej

IP: *.static.korbank.pl 23.07.09, 15:05
Ktos wie skad wzial sie pomysl, aby na sciezce rowerowej od strony
Tarnogajskiej postawic znaki zakazu jazdy rowerem a pozostawic znaki o sciezce
rowerowej od strony przeciwnej. Mam rozumiec, ze zdaniem urzednikow sciezki na
Armii Krajowej sa za waskie?
    • Gość: Damian Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.Biskupin.wroc.pl 23.07.09, 19:19
      Znaki są po to aby ludzie nie jeździli pod prąd, po drugiej stronie jezdni jest
      także ścieżka rowerowa.
      • Gość: tomek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.users.zlotniki.pl 23.07.09, 22:02
        Znak B-9 to:
        Zakaz wjazdu rowerów. "Oznacza zakaz ruchu rowerów na jezdni i poboczu". Czyli żaden ruch rowerów nie jest tam dozwolony.
        A więc z pewnością nie oznacza >jednokierunkowej drogi dla rowerów<, choćby nie wiem jak bardzo urzędnicy chcieliby, żeby tak było.
        Takową możemy wyznaczyć jedynie za pomocą znaku B-2 (zakaz wjazdu) z ewentualnym dopiskiem dotyczy tylko rowerzystów oraz znaku D-3 (droga jednokierunkowa) ew. z taką samą tabliczką. Można także posłużyć się odpowiednimi znakami poziomymi. Cóż, jak widać projektanci dróg dla rowerów nie muszą znać kodeksu drogowego.
        • termifnfal Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej 24.07.09, 00:13
          Niekoniecznie. Tak samo jak interpretacja znaku drogowego - "zakaz wjazdu",
          oznaczający drogę jednokierunkową (z tej drugiej strony).
          Mimo wszystko, o tej nieszczęsnej Armii Krajowej już gdzieś pisałem... pewnie
          chodziło o to, że jest wąska, no i ktoś chciał się wykazać, i poprowadzić
          ścieżki rowerowe zgodnie z ruchem w Polsce, czyli po prawej. Jednak i tu raczej
          można się kłócić, bo na wsiach, gdzie nie ma chodników, piesi chodzą po
          przeciwnych stronach jezdni, tak aby widzieć nadjeżdżający z naprzeciwka pojazd.
          Nie wiadomo więc, czy zamiar jest dobry czy zły... komuś było żal pół metra
          asfaltu szerzej... ale wiadomo, że wszyscy się z tego śmieją.
          • Gość: tomek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.users.zlotniki.pl 24.07.09, 08:01
            Zamiar jest dobry - droga za wąska jest w rzeczywistości na dwukierunkową. Co nie zmienia faktu, że trzeba się trzymać przepisów prawa. Można było to zrobić inaczej.
            • Gość: Paulo Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 11:34
              Na ul. Na Polance ddr jest jeszcze węższa, a jazda jest w obu
              kierunkach. I da się wyminąć.
              Przejazd pod Mostami Warszwskimi jest jeszcze węższy od Na Polance,
              a jeździ się w obu kierunkach. I da się wyminąć, robiąc to uważnie i
              nie za szybko.

              Odpowiedzialni za oznakowanie też mogą być omylni, a niektórzy po
              prosu myślący inaczej. Wiele przykładów innego myślenia da się
              znaleźć przy okazji robót związanych z infrastrukturą drogową.
              • Gość: artek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 14:55
                Gość portalu: Paulo napisał(a):
                > Na ul. Na Polance ddr jest jeszcze węższa, a jazda jest w obu
                > kierunkach.

                afair nie jest. od strony mostu trzebnickiego brak znaku c13 - co oznacza, że
                dla nadjeżdżających z tamtego kierunku nie jest to ddr.

                > I da się wyminąć.

                nie da się bezpiecznie wyminąć bez szorowania o krzaki

                > Przejazd pod Mostami Warszwskimi jest jeszcze węższy od Na Polance,

                nie jest węższy

                > a jeździ się w obu kierunkach. I da się wyminąć, robiąc to uważnie i
                > nie za szybko.

                tyle, że na drodze dla rowerów nie jeździ się "nie za szybko".

                > Odpowiedzialni za oznakowanie też mogą być omylni, a niektórzy po
                > prosu myślący inaczej. Wiele przykładów innego myślenia da się
                > znaleźć przy okazji robót związanych z infrastrukturą drogową.

                wrocławski dział zarządzania ruchem odpowiedzialny m.in. za znaki drogowe ma
                swoje "standardy" i zasady - powszechnie określane swojskim wyrazem "niedasie".
                • Gość: Paulo Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.09, 13:22
                  > afair nie jest. od strony mostu trzebnickiego brak znaku c13 - co
                  oznacza, że
                  > dla nadjeżdżających z tamtego kierunku nie jest to ddr.

                  faktycznie nie ma, a znaki poziome zostały z tego kierunku zostały
                  zasmarowane na czarno. Cóż, przyzwyczajenie jest drugą naturą...
                  Wiem, wiem.. mozna by ten wątek ciągnąć :)

                  > nie da się bezpiecznie wyminąć bez szorowania o krzaki

                  Ależ na prawdę się da, robimy to od lat (czyli ja i inni
                  rowerzyści), czasem może muśnie się jakiś listek, ale obywa się
                  bez "szorowania"

                  > > Przejazd pod Mostami Warszwskimi jest jeszcze węższy od Na
                  Polance,
                  >
                  > nie jest węższy

                  faktycznie, jest, ze dwa palce szerszy :( A wszyscy wiemy, że w tym
                  kraju jest to wystarczająca różnica sporna, aby wywołać niejedną
                  wojnę, dlatego dla zachowania forumowego pokoju przyznaję: pomyliłem
                  się w ocenie wizualnej.
                  Sądzę, że powodem tej drastycznej pomyłki był mój przestrach przed
                  tym kamiennym zboczem i ziejącą na dole bezdenną głębiną.. ze
                  strachu klapki zatrzaskiwały mi się na okularach i widzałem niewiele
                  szerzej poza kawałkiem przedniej gumy.

                  > tyle, że na drodze dla rowerów nie jeździ się "nie za szybko".

                  A jak? Jest zdanie negujące, ale nie ma oznajmującego, więc
                  pojawiają się niedomówienia. Ubodła cię potocznośc tego określenia,
                  czy co? Poza tym przypominam, że nie jest to określenie odnoszące
                  się prędkości_na_scieżkach_w_ogólności, tylko do jednej, konkretnej
                  sytuacji, w określonym miejscu.

                  > wrocławski dział zarządzania ruchem odpowiedzialny m.in. za znaki
                  drogowe ma
                  > swoje "standardy" i zasady - powszechnie określane swojskim
                  wyrazem "niedasie".

                  Czy to coś w rodzaju dyskretnej zgody z moim twierdzeniem o,
                  niekiedy wątpliwym, oznakowaniu?
              • Gość: wroclawjacek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.e-wro.net.pl 29.07.09, 18:36
                > Na ul. Na Polance ddr jest jeszcze węższa, a jazda jest w obu
                > kierunkach. I da się wyminąć.

                cicho bo postawią zakaz.
          • Gość: Roman Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: 79.110.196.* 24.07.09, 21:31
            > Jednak i tu raczej
            > można się kłócić, bo na wsiach, gdzie nie ma chodników, piesi
            chodzą po
            > przeciwnych stronach jezdni, tak aby widzieć nadjeżdżający z
            naprzeciwka pojazd
            I nie ma sie o co kłócić. Jesli piesi tak chodza jak piszesz, to
            zgodnie z przepisami. Niestety, często spotyka sie pieszych
            chodzacych prawą stroną.
            • termifnfal Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej 25.07.09, 06:14
              > I nie ma sie o co kłócić. Jesli piesi tak chodza jak piszesz, to
              > zgodnie z przepisami. Niestety, często spotyka sie pieszych
              > chodzacych prawą stroną.
              Romek, takie rzeczy tylko na wsi, z tego co widziałem, a i to coraz rzadziej.
              Maciek, skoro już jeździsz Armii Krajowej, to co powiesz na krzaki, w
              odpowiednim czasie nie skracane, które ograniczają widoczność i bezpieczeństwo?
              2 miesiące temu to można było się ładnie wpakować pod samochód (a z drugiej
              strony ulicy potrącić pieszego), bo krzaki wyrastały już na ok 2 metry.
              • Gość: Roman Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: 79.110.196.* 26.07.09, 21:59
                > > I nie ma sie o co kłócić. Jesli piesi tak chodza jak piszesz, to
                > > zgodnie z przepisami. Niestety, często spotyka sie pieszych
                > > chodzacych prawą stroną.
                > Romek, takie rzeczy tylko na wsi, z tego co widziałem, a i to
                coraz rzadziej.
                Nie na wsi lecz na drodze przy której nie ma chodnika. Równiez we
                Wrocławiu jest wiele dróg przy których nie ma chodnika i wtedy
                pieszy (zgodnie z przepisami i zdrowym rozsądkiem) obowiązany jest
                do poruszania sie lewą stroną.
        • Gość: artek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.09, 15:02
          > Takową możemy wyznaczyć jedynie za pomocą znaku B-2 (zakaz wjazdu) z

          dokładnie tak

          > z ewentualnym dopiskiem dotyczy tylko rowerzystów

          nie, bo sugerowałoby to zezwolenie na wjazd innych pojazdów niż rowery

          > Cóż, jak widać projektanci dróg dla rowerów nie muszą znać kodeksu
          > drogowego

          powinni, ale za to akurat odpowiadają urzędnicy z miejskiego dzr. podobne rzeczy
          zupełnie nieskutecznie próbują robić i na innych jednokierunkowych w założeniu
          ddr, np na milenijnej i na moście - tam brak c13 na wyjazdach z lewej strony
          drogi sugeruje brak ddr w tym kierunku.
          z kolei na hallera na jednokierunkowej ddr przy pętli ustawiono "zakaz ruchu
          rowerów" a właściwe kierunki ruchu namalowano na jezdni strzałkami. a ten akurat
          odcinek faktycznie jest wyjątkowo wąski, zaś rowery w kierunku do powstańców
          jadą boczną, lokalną jezdnia przy parkingu. nota bene i tak zdarza się mnóstwo
          ludzi którzy na to zupełnie uwagi nie zwracają ...
          • Gość: wroclawjacek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.e-wro.net.pl 29.07.09, 19:06

            >z kolei na hallera na jednokierunkowej ddr przy pętli ustawiono "zakaz ruchu
            rowerów" a właściwe kierunki ruchu namalowano na jezdni strzałkami. a ten akurat
            odcinek faktycznie jest wyjątkowo wąski, zaś rowery w kierunku do powstańców
            jadą boczną, lokalną jezdnia przy parkingu. nota bene i tak zdarza się mnóstwo
            ludzi którzy na to zupełnie uwagi nie zwracają ...

            ***************
            A jak mają zwracac uwage skoro kierunki ścieżki są tam odwrócone ?
            Ściżka istnieje praktycznie tylko po południowej stronie ulicy Hallera . Pozwala
            na ruch w kierunku zachodnim mimo że na tej jezdni ruch odbywa się w kierunku
            wschodnim.
            Uważam ze powinno się kierunki zamienić i parkingiem pozwolić jechać na zachód.
            Znak zakazu powinien stanąć na ul.Beyzyma a nie na Odkrywców.
            Już nie wspomnę, że od ul.Odkrywców do parku brakuje ścieżki przez parking choć
            to kilkadziesiąt metrów i jeden krawężnik do obniżenia a w parku i po jego
            obwodzie ddr są.
            Między Odkrywców a Beyzyma brakuje wjazd na ścieżkę od łączników z
            ul.Podróżniczą. Chyba tylko po torowisku tramwajowym można wjechać na ddr.
            Żywopłot jest tam psu na budę podobnie jak barierki tuz przy ścieżce. Żywopłot
            powinien być przy krawężniku na jezdni to by trochę tłumił hałas od kół .
            Cały ten bałagan bierze się z tego ze ktoś pał się puścić ruch rowerów pod prąd
            na parkingu choć jest tam sporo miejsca.
            Na Grabiszynku przydałoby się obniżyć krawężniki na deptaku przecinającym
            osiedle w połowie to by tą nudną i niebezpieczną ścieżką mniej rowerzystów
            jeździło.
            przydałoby się też wyznaczyć przejazd na skrzyżowaniu Grabiszyńska Hallera. Dziś
            wyraźnie widać, że przejazd po przeciwnej stronie skrzyżowania jak wylot
            Grabiszyńskiej do centrum to zbyt mało bo łasnie teraz ten stary przejazd
            zlikwidowano.
            Zatem wzdłuż obwodnicy jadąc nową ścieżką z estakady nie można wjechac na
            ściezkę na Hallera. Co ciekawe kilka miesięcy temu tam gdzie brakuje przejazdu
            obniżano krawężniki i choć nie robiono tego pod potrzeby rowerzystów być może
            dałoby się tam wcisnąć przejazd zwężając troszkę zebrę, która ma tam 5-6 metrów
            choć mało kto przechodzi po tym przejściu.
            Z tego skrzyżowania nie ma połączenia z parkiem. Trzeba jechać naokoło przez
            al.Pracy. Chodniki pod nowym blokiem są szerokie więc dałoby się tam wcisnąć
            brakujące 200 metrów ścieżki.

            • Gość: artek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 10:56
              > A jak mają zwracac uwage skoro kierunki ścieżki są tam odwrócone ?

              nic nie jest odwrócone! dla twojej informacji, wygląda to tak:

              rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_DSC05917.jpg
              dosadniej się tego naprawdę nie da oznaczyć, a ten jegomość który wjeżdża pod
              prąd na ddr chyba ślepy jest ... albo wyjątkowo głupi!

              i w dalszym biegu ten odcinek:

              rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_DSC05914.jpg
              rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_DSC05909.jpg

              ps. piszesz tak rozwlekle i tak rozgadanie, że przestaję to czytać po kilku
              linijkach. i przypuszczam, że mało kto doczytuje się do końca tekstu ...
              • czechofil Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej 30.07.09, 11:11
                rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_DSC0591
                7.jpg

                A propos tego miejsca, to masę już razy widziałem tam rowerzystów
                jadących "po prąd". Wczoraj dokładnie w tym miejscu cudem uniknąłem
                czołówki z kretynem, który sunął prosto na mnie, mimo że strzałka
                pokazuje zupełnie coś odwrotnego. Tak to już jest z tym narodem,
                przepisy ma za nic, i sam nie wiem, czy jest to bardziej wynik
                bezmyślności, czy celowego, anarchistycznego działania...
              • Gość: Paulo Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.09, 12:01
                > ps. piszesz tak rozwlekle i tak rozgadanie, że przestaję to czytać
                po kilku
                > linijkach. i przypuszczam, że mało kto doczytuje się do końca
                tekstu ...

                to prawda, zarówno w tym jaki i innych wątkach. Ściągaj cugle
                konkluzji wrocławjacek już na samym początku galopu, bo może tam
                jest coś ciekawego ukryte, ale ja odpadam daleko przed finiszem.
                • sledzik4 Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej 30.07.09, 14:38
                  Gość portalu: Paulo napisał(a):
                  >... bo może tam jest coś ciekawego ukryte, ale ja odpadam daleko przed finiszem. <

                  Jo tys. ;)
                  Także WrocławJacek.... słuchaj starszych. ;))
                  • Gość: Roman Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: 79.110.196.* 30.07.09, 20:57
                    Jo jus wczora o tym napisoł ;-)
              • Gość: artek errata IP: *.wroclaw.vectranet.pl 08.08.09, 16:31
                Gość portalu: artek napisał(a):
                > > A jak mają zwracac uwage skoro kierunki ścieżki są tam odwrócone
                > nic nie jest odwrócone! dla twojej informacji, wygląda to tak:
                > rowery.eko.org.pl/galeria/albums/userpics/10002/normal_DSC05917.jpg

                okazało się że niestety, już to tak nie wygląda. zdaje się, ze jakiś alemądry
                urzędnik z dzr wpadł na racjonalizatorski pomysł i kazał wymienić powyższy zakaz
                wjazdu rowerów na ... c-13 - całą resztę oznakowania pozostawiając bez zmian.
                zatem mamy tam teraz dwukierunkową ddr o szerokości ok. 1 metra. wymijanie jest
                hmm dość kłopotliwe zważywszy na umieszczone z jednej strony barierki - bez
                żadnej skrajni. a tam jest tak ciasno, że nawet ja, jadąc za jakimś dziadkiem,
                na wyprzedzanie się nie zdecydowałem - a dziadek naprawdę zjeżdżał na prawo jak
                tylko mógł.

                ale jak to niedawno powiedział szef bydgoskiego odpowiednika zdiumu - jak wam na
                ddr za ciasno to se kupcie węższe rowery.

                www.wrower.pl/wiadomosci/?news=961&title=Dyrektor_Zarz%B1du_Dr%F3g_Miejskich_i_Komunikacji_Publicznej_-_po_co_je%BCdzi%E6_rowerem_?
    • Gość: wroclawjacek Re: Znaki zakazu na Armii Krajowej IP: *.e-wro.net.pl 29.07.09, 18:34
      > Mam rozumiec, ze zdaniem urzednikow sciezki na
      > Armii Krajowej sa za waskie?

      Tak właśnie ścieżki tam są za wąskie jak zapewne sam zauważyłeś.
      To nie zdanie urzędników tylko normy które obowiązują być może później niż
      budowano ścieżkę na Armii Krajowej.
Pełna wersja