Gość: slawek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.12.03, 16:46
Odmrozić wielka wyspę
Wtorek, 23 grudnia 2003r.
Jak władze Wrocławia próbowały pozbawić mieszkańców Wielkiej Wyspy prawa do
protestu
Już w styczniu radnych czeka ciężka przeprawa z mieszkańcami Wielkiej Wyspy.
Rada ma rozpatrzyć zarzuty, których wpłynęła rekordowa ilość. Plany są
niespójne i niezgodne z prawem, twierdzą mieszkańcy.
Urząd miasta przygotował plany zagospodarowania przestrzennego dla Wielkiej
Wyspy. Magistrat nadrabiał zaległości, ponieważ przez kilka lat tereny wyspy
były „zamrożone”. Nie można było w zgodzie z prawem wyremontować ganku,
elewacji, postawić szopy, nie mówiąc o budowie domu. Od lat wiadomo było, że
z uchwaleniem planów będą problemy. Główny powód – most przez Odrę. W
studium uwarunkowań wytyczono jego lokalizację - za stadionem Ślęzy. Zgodnie
zaś z ustawą o zagospodarowaniu przestrzennym, każdy miejscowy plan
zagospodarowania przestrzennego musi być zgodny ze studium. Tymczasem zarząd
miasta ma nowy pomysł i do mostu będziemy dojeżdżali środkiem osiedla
willowego przez ul. Chełmońskiego. - To niezgodne z prawem - twierdzi były
dyr. wydziału architektury Maciej Dobrowolski. Wszelkie zmiany powinna
uchwalać rada miasta. W tej zaś sprawie nie podjęła uchwały.
Negatywne oceny
Zdaniem mieszkańców urzędnicy przygotowali plany tak sprytnie, aby
bezpośrednio zainteresowani nie mogli protestować. Urząd podzielił Wielką
Wyspę na drobne obszary. W sumie powstało aż 14 planów. Ulica, która ma
prowadzić do mostu przez Odrę, a będzie tuż pod oknami mieszkańców ul. 9
Maja, nie została zaplanowana w planie Sępolna, tylko parku Szczytnickiego.
Podobnie jest w rejonie ul. Chełmońskiego, tam też ma iść obwodnica. -
Prognozy oddziaływania na środowisko sporządzono tylko dla obszarów
uwzględnionych w planie – twierdzi Dobrowolski.- Oznacza to, że ci
bezpośrednio żyjący przy planowanej dużej ulicy, nie wiedzą jak wpłynie ona
na ich życie. Jego zdaniem brakuje oceny oddziaływania na środowisko ulic
głównych w tym obwodnicy oraz oddziaływania starego i nowego ogrodu
zoologicznego. - Ze stuprocentowym prawdopodobieństwem można twierdzić, że
gdyby ocena była kompletna to wypadłaby negatywnie – mówi Maciej
Dobrowolski. Nie zgadza się z tym Tomasz Ossowicz, dyr. Biura Rozwoju
Wrocławia, które przygotowywało plany.
Rekordowa ilość protestów
Tomasz Ossowicz zapewnia, że pierwotnie BRW planowało podzielić wyspę na
trzy części. Było to jednak zbyt ryzykowne. O tym, że sporządza się plan
trzeba zawiadomić wszystkich właścicieli mieszkań. Na Wielkiej Wyspie
mieszka ok. 34 tys. ludzi. Dotrzeć do każdego, uzyskać potwierdzenie, to w
praktyce niewykonalne. Dlatego wyspę podzielono na mniejsze części. - Choć
rzeczywiście plany są przez to mniej spójne – mówi dyr BRW. - A oprotestować
może każdy, niezależnie od tego gdzie mieszka. Tyle, że o przystąpieniu do
sporządzania planu zawiadamia się tylko tych, którzy mieszkają na jego
obszarze. Tylko oni też mogą składać zarzuty. Reszta – może protestować. A
protesty znacznie łatwiej odrzucić. Plany Wielkiej wyspy oprotestowała
rekordowa liczba mieszkańców. Do samego tylko planu parku Szczytnickiego
wpłynęło ok. 1200 protestów i zarzutów. Na całej wyspie jest ich
kilkakrotnie więcej. W styczniu rada miasta zacznie je rozpatrywać.
Moim zdaniem jak najszybciej trzeba wybudować most w ciągu obwodnicy. Jedyna
możliwa trasa prowadzi przez Wielką Wyspę i tu powinny się urwać dyskusje.
Jestem za wprowadzeniem zakazu protestów w sprawach strategicznych dla
miasta. Jak się komuś nie podoba to może się przeprowadzić.
Pzdr slawek