Dodaj do ulubionych

Po co nam izba wytrzeźwień

IP: *.harvard.edu 26.12.03, 20:03
Trzeba walczyc. Izba wytrzezwien to bandycka instytucja.
Rzecznik Praw Obywatelskich kilka razy interesowal sie ta
sprawa. To jest niebywale, zeby panstwo zajmowalo sie wiezieniem
ludzi za to, ze ktos jest nietrzezwy i potem jeszcze wymierzalo
za to jakies oplaty.
Obserwuj wątek
    • Gość: Jarek Komuna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 21:47
      Izba jest elementem państwa totalitarnego,
      całkowicie niezgodna ze współczesnymi normami
      praw człowieka.

      Znajomi z Europy Zachodniej nie wierzą mi, gdy
      opowiadam o istnieniu prawa, które pozwala na
      uwięzienie człowieka za jego pieniądze
      w warunkach urągających przyzwoitości.

      Policja po ustaleniu miejca zamieszkania,
      a w przypadku opisanym przez Gazetę tak właśnie
      było, ma OBOWIĄZEK dostarczenia go do domu.

      Niestety, policja we Wrocławiu zajęta jest
      prewencyjnymi rewizjami (ostatnio szukała
      u znajomych płyt CD w plecakach, oglądając
      każdą po trzy razy, czy nie są pirackie)
      i nie ma czasu na pomoc obywatelom.

      Na dodatek lekarz na Izbie przypomina felczera
      z rzeźni, nabija się wspólnie z policjantami
      z przywiezionych "pacjentów", pchając ich
      i szarpiąc.

      Izba służy do zastraszania motłochu, jest elementem
      represyjnym z najgorszych powieści o PRLu.
    • wielki_czarownik Policja! Ha! Śmiechu warte. 26.12.03, 22:10
      By się zajęli czymś porządnym a nie pierdołami. No ale zawsze łatwiej zamknąć w izbie studenta niż jakiegoś mafioza gonić (bo taki jeszcze spluwę wyjmie i co wtedy?) A izby wytrzeźwień to totalnie poroniony pomysł rodem z totalitarnych dyktatur. Jak można zamykać człowieka bez procesu i bez zagrożenia mataczeniem lub ucieczką?
      • Gość: narkoman Re: Policja! Ha! Śmiechu warte. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.03, 00:22
        > Jak można zamykać człowieka bez procesu i bez zagrożenia mataczeniem
        > lub ucieczką?

        a narkomana?
        • wielki_czarownik Narkoman to złodziej. 28.12.03, 11:11
          I łamie prawo bo narkotyki są nielegalne.
    • Gość: Zniesmaczony Łaznowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 22:21
      Dyrektorze Łaznowski, jesteś dla mnie zerem, brzydzę się tobą.
      Dostajesz wypłatę za znęcanie się nad ludźmi. Wolałbym zostać
      śmieciarzem, mieszkać w noclegowni, niż zamienić się z tobą.
      • Gość: Zniesmaczony2 Re: Łaznowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 23:45
        Łaznowski z kolesiami założyli sobie nawet "Stowarzyszenie Dyrektorów
        i Głównych Księgowych Izb Wytrzeźwień w Polsce"!!

        Pewnie aby bronić swych brudnych interesików.

        Won z korupcją urzędników, utrzymywanych z naszej kasy!
    • Gość: kotbehemot A Rywin i Łapiński chodzą wolni po swiecie n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.03, 22:55
    • Gość: Pleśń Na Hallera 67 codziennie piją przy Przedszkolu IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 27.12.03, 07:18
      Ale tu ich nikt nie niepokoi. Od lat mieszkańcy domów i cała chmara instytucji
      ale nie Przedszkole i bez Komitetu Osiedlowego protestujemy.
      Jak zawsze piją, sikają poczym żygają. Dzieci mają edukację.
      Rzecznik praw dziecka nawet dostał odpowiedz iż w pobliżu na ul. Mieleckiej
      jest element anty społecny. Sprawa nie do przeskoczniea dla władzy RP.
      Musi dać zapomogę aby lokalni pijacy mieli za co wypić na oczach otoczenia
      coodziennie. Jak to zmienić????????????????
      • Gość: Dzidek Izba jest cool IP: *.benet.uu3.net 27.12.03, 11:20
        Wielu moich kumpli już tam było! Jest to genialny temat do pijackich opowieści.
        Niektórzy opowiadają o zaliczonych ośmiotysięcznikach, panienkach, a inni o
        Izbach - i ci są największymi herosami, brylują w towarzystwie i łykają
        imponujące ilości! Izby muszą zostać jako polski wkład do wspólnoty
        europejskich narodów. Sylwester w Izbie - to jest coś niebanalnego! Ja
        osobiście chodzę napierdolony jak bąk co trzeci dzień i nie raz zatrzymała mnie
        policja. Nawet czasem ich nawołuję, drąc się wniebogłosy - "Polucja!!!" - tak
        dla zmyłki! No i jak coś do mnie gadają - to im mówię, żeby spierdalali, bo nie
        mam ochoty z nimi gadać, i oni spierdalają! Trudno się dziwić skoro mam ojca w
        zarządzie miasta.
        • Gość: kotbehemot Re: Izba jest cool IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 11:28
          Moze zrobic z izby wytrzezwien atrakcje turystyczną dla zblazowanych
          Europejczyków, znudzonych już bungee i zabawami sado-maso? To by było dla nich
          nowe przezycie;)
          • ruda_szczurka reality z Izby? 28.12.03, 17:38
            Gość portalu: kotbehemot napisał(a):

            > Moze zrobic z izby wytrzezwien atrakcje turystyczną dla zblazowanych
            > Europejczyków, znudzonych już bungee i zabawami sado-maso? To by było dla
            nich
            > nowe przezycie;)

            dołączyć adresy izb wytrzeźwień do przewodników turystycznych :)

            Możnaby też nakręcić reality z izby!!! O!! ileby Polsat zarobił na takim
            programie! A jakie byłby widowisko :)

    • Gość: Piotr Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 11:46
      Normalny i trzezwy czlowiek nie chodzi ulica jesli przy niej jest chodnik.
      Gdyby na takiego delikwenta najechal prawidlowo jadacy samochod to kierowca
      musialby odpowiadac za najechanie czlowieka.
      Jak sie nie umie zachowywac po wypiciu 3 piw, to trzeba poprzestac na 2 albo
      nie pic wcale.
      Wielokrotnie bylem kontrolowany przez policje i bylem swiadkiem takich
      kontroli. Tylko raz policjanci zachowali sie nieprawidlowo, a to ze zwijaja
      rozwydzone podpite towarzystwo, to bardzo dobrze.
      • Gość: ja Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.dtvk.tpnet.pl 27.12.03, 12:50
        To ja, Tobie Piotrze, zycze wesolych swiat i szczescia w nowym roku!
      • Gość: Łysy Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.03, 17:28
        Ćwok jesteś i nie miałeś zapewne wielu okazji spotkać się z Policją w nocy, a
        szczególnie po wypiciu czegoś, moich kumpli zawijali bo po prostu na nich
        trafili, szli normalnie chodnikiem i nic nie robili, a wypili też mało, po 4
        czy 5 piw i to tyle... Nie możesz generalizować, że dobrze że gonią, statystyki
        niech sobie nabijają na bandytach a nie lekko najebanych studentach...
      • Gość: Lidia Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.03, 18:56
        Mówimy o uliczce w pobliżu Rynku, którymi nie da się jechać szybciej niż 30 km/h. Mówimy o nocy, kiedy ruch aut jest niewielki i nic by się stało, gdyby kierowca
        zatrąbił, a policjant pouczył. Poza tym wieczorami czesto sie zdarza, ze 5-6 osob idzie tyralierą także po chodniku i jakos nic sie nie dzieje. Poza tym 0,68 promila to
        niewiele, we Włoszech człowiek mógłby wówczas legalnie prowadzić auto, a u nas dostaje 390 zł kary. Bez wyroku, a nawet bez aktu oskarzenia i jakichkolwiek
        dowodów. Moze policja dostaje dzialke za kazdego przywiezionego do izby?
    • Gość: szachista Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.12.03, 15:27
      Fajny tytuł;)) Szach i mat. A wiadomo, kto jest królem;))))
    • Gość: Obserwator Dla porównania ceny : Hotel Plaza W-w IP: 212.127.66.* 27.12.03, 15:47
      Hotel 4 ****, klimatyzowany pokój jednoosobowy ze śniadaniem cena 230 - 330 zł!
      A nasz delikwent ma do zapłacenia za pobyt w "dużo skromniejszych warunkach"
      390 zł!!

      Więc kto zrezygnuje z tak dużego i łatwego zarobku?
    • Gość: jk I dobrze palantowi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.03, 00:08
      Oczywiście grzecznie szedł do domciu itp. podobne brednie.
      Jak sie wyłazi na czworakach z kanjpy i drze ryja na pół Rynku to nie należy
      się dziwić że Policja zabiera do izby wytrzeźwień.
      Szkoda że tak rzadko!
      A w ogóle to ryja drą w Rynku po nocach same trzeźwe aniołki :-))))))
      I słupki wyłamują też nobliwe panie wychodzace z kawiarni o 16-tej :-)))
      Jak ktoś koniecznie chce drzeć ryja po nocy to niech jedzie na dyskotekę do
      Domelu. Tam może drzeć ryja do oporu i dewastować prywatną dyskotekę wewnątrz
      (jak mu właściciel pozwoli)

    • Gość: lollo Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 28.12.03, 14:26
    • Gość: lolobolo Kolejne wykryte "przestepstwo" IP: 212.127.95.* 28.12.03, 14:40
      brawo Policja! Jestescie tak zajebisci, ze az....


      HWDP
    • Gość: zzzzzzzzzzz Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.12.03, 16:59
      Po to izba wytrzeżwień aby służby mundurowe łapały punkty za zatrzymania i przy
      okazji podreperować ten chory system zniewalania ludzi. Ciekawe dość jest to, że
      najczęsciej ofiarami takich łapanek są młodzi ludzie. Takie metody też stosują
      "kanary" w komunikacji miejskiej. Dorwć młodego, zastraszyć a potem dowalić
      mandat, karę czy rachunek z izby. Młody , zastraszony i niedoświadczony
      przestraszy sie i zapłacą "starzy" dla swiętego spokoju. Oto właśnie chodzi tego
      typu instytucjom-dorwać gościa, a paragraf zawsze się znajdzie. A Sądy,
      sprawiedliwość wywalczyć - to tak jak lecieć na Marsa balonem.
    • Gość: Karol Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.kuzniki.net 28.12.03, 18:29
      Do Pana Prezydenta Rafała Dutkiewicza !!!
      Między innymi głosowaliśmy na Pana dlatego, że zapowiadał Pan likwidację Izby
      Wytrzeźwień. Nikomu nie jest potrzebna, a ponadto bardzo wiele kosztuje. Już
      lepiej, by miasto dopłacało taksówkarzom, żeby odwozili nietrzeźwych do domów.
    • Gość: Wytrzeźwiony Po co nam... IP: *.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 19:04
      Izba wytrzeźwien to po prostu jeszcze jeden bat na prostego obywatela, rodzaj
      grzywny, gdy nie mozna go ukarac w inny sposób. Sam tego doswiadczyłem przed 6
      laty. Patrol Straży Miejskiej usiłował ukarać mnie mandatem za wykroczenie,
      ktorego nie popełniłem, bo nie miało ono - wbrew sugestiom sugestiom
      strazników - miejsca. Jako,ze bylem "po uzyciu alkoholu" (dokładnie 3 piwa)
      strażacy miejscy dosatrczyli mnie na Sokolniczą, gdzie lekarz dyzurny - w
      komitywie zarówno z obecnymi na miejscu policjantami jak i strażnikami -
      polecił mnie hospitalizować w tym uroczym miejscu. Oczywiście pacjent tego
      lokum - chyba ubezwłasnowolniony bez decyzju sądu - nie ma prawa skontaktowac
      się z nikim. Mimo iz miałem własny telefon komórkowy (sprawny i czynny) nie
      pozwolono mi na kontakt z rodziną.
      Kilka tygodni później dostałem wezwanie z Kolegium ds Wykroczeń (dziś Sąd
      Grodzki). Na miejscu dowiedziałem sie, że popełnilem ww wykroczenie i SM
      wnioskuje o ukaramnie mnie grzywna 1000 zł. Oczywiście wyjasniłem Wyskiemu
      Kolegium, ze w tym momencie Straż Miejska jest IGNORANTEM PIERWSZEJ WODY i
      jeśli sa co do tego wątpliowści to wnioskuje o wizje lokalną. Oczywiście mój
      wniosek odrzucono, ale WK chyba zrozumiało absurdalność zarzutów SM. Aby jednak
      SM nie wyszła na głupa, natychmiast oskarzyciel publiczny (funkcjonariusz SM)
      stwierdził, że zaśmiecałem miasto (fakt: odpaliłem sobie papierosa i rzuciłem
      na chodnik zapałkę). I tym optymistycznym akcentem kończę i oby więcej takich
      przestepców jak ja ścigano, bo wówczas nasze piekne miasto będzie roslo w siłę
      a jego mieszkancy zyli dostatnio
    • Gość: wytrzeźwiony Re: Po co nam izba wytrzeźwień IP: *.wroc.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.03, 19:05
      Izba wytrzeźwien to po prostu jeszcze jeden bat na prostego obywatela, rodzaj
      grzywny, gdy nie mozna go ukarac w inny sposób. Sam tego doswiadczyłem przed 6
      laty. Patrol Straży Miejskiej usiłował ukarać mnie mandatem za wykroczenie,
      ktorego nie popełniłem, bo nie miało ono - wbrew sugestiom sugestiom
      strazników - miejsca. Jako,ze bylem "po uzyciu alkoholu" (dokładnie 3 piwa)
      strażacy miejscy dosatrczyli mnie na Sokolniczą, gdzie lekarz dyzurny - w
      komitywie zarówno z obecnymi na miejscu policjantami jak i strażnikami -
      polecił mnie hospitalizować w tym uroczym miejscu. Oczywiście pacjent tego
      lokum - chyba ubezwłasnowolniony bez decyzju sądu - nie ma prawa skontaktowac
      się z nikim. Mimo iz miałem własny telefon komórkowy (sprawny i czynny) nie
      pozwolono mi na kontakt z rodziną.
      Kilka tygodni później dostałem wezwanie z Kolegium ds Wykroczeń (dziś Sąd
      Grodzki). Na miejscu dowiedziałem sie, że popełnilem ww wykroczenie i SM
      wnioskuje o ukaramnie mnie grzywna 1000 zł. Oczywiście wyjasniłem Wyskiemu
      Kolegium, ze w tym momencie Straż Miejska jest IGNORANTEM PIERWSZEJ WODY i
      jeśli sa co do tego wątpliowści to wnioskuje o wizje lokalną. Oczywiście mój
      wniosek odrzucono, ale WK chyba zrozumiało absurdalność zarzutów SM. Aby jednak
      SM nie wyszła na głupa, natychmiast oskarzyciel publiczny (funkcjonariusz SM)
      stwierdził, że zaśmiecałem miasto (fakt: odpaliłem sobie papierosa i rzuciłem
      na chodnik zapałkę). I tym optymistycznym akcentem kończę i oby więcej takich
      przestepców jak ja ścigano, bo wówczas nasze piekne miasto będzie roslo w siłę
      a jego mieszkancy zyli dostatnio
    • Gość: Tadeusz Izby nielegalne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 23:36
      No i okazało się, że Izby są kompletnie nielegalne,
      apeluję do wszystkich o składanie pozwów o zwrot
      pieniędzy, szybko wykończymy ten relikt PRLu.

      hyperreal.info/drugs/go.to/art/3841
      • recber Re: Izby nielegalne! 03.01.04, 13:12
        Wnioskowanie "Faktu" wydaje mi się - delikatnie mówiąc - przesadzone. Ten
        artykuł ma jeden bardzo słaby punkt, która podaje w wątpliwość całość
        przedstawionych tam rozumowań - dlaczego niby rozporządzenie z 1996 roku miałoby
        od 2 lat przestać obowiązywać? Nikt tego w tekście nie wyjaśnia, a to przecież
        kluczowa kwestia, na niej opiera się cała teza artykułu.
        W 2001 roku istotnie zmieniła się ustawa o wychowaniu w trzęźwości i
        przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Stare rozporządzenie zostało, bo nie ma żadnych
        przepisów przejściowych czy derogacyjnych. Nic więc nie stoi na przeszkodzie by
        uznać, że straciły moc jedynie przepisy sprzeczne z nowymi uregulowaniami
        ustawowymi. I tyle. I akurat kwestia opłaty sprzeczna z nimi nie jest. Można
        więc co najwyżej sprawdzić jak wygląda przestrzeganie przepisów faktycznie
        uchylonych (np alkohol nalezy oddac do depozytu a nie zniszczyć jak mówi
        rozporządzenie). Jestem pewien, że w izbach często stosuje się rozporządzenie
        nie oglądając się na ustawę.
        Można się co najwyżej zastanawiać nad legitymacją ministra zdrowia do wydania go
        (na gruncie przepisów obowiązujących w 1996 roku), ale to już zupełnie inna
        historia. A same przepisy ustawy są dość niejasne (np zażalenie do sądu - kiedy,
        jak, skoro facet leży przywiązany pasami?), doczekały się niepochlebnego
        orzeczenia TK, więc można by je wreszcie zmienić.


        Inną rzeczą jest, że urzednicy często chętnie się tłumaczą brakiem przepisów
        wykonawczych, gdy nie chcą czegoś zrobić. A gdy przepisy są, chociaż dość
        wątpliwe, to ich bronią - zachowują się tak, jak im wygodniej. I coraz częściej
        widać problemy na styku ustawa - przepis wykonawczy. Przydałoby się wreszcie
        rozstrzygnąć takie przypadki w TK albo SN.
        • wielki_czarownik Izby jednak nielegalne. 03.01.04, 14:20
          Oto cytat:
          "W nowelizacji z 2001 roku (art. 50) jest zapis, że "do czasu wydania przepisów wykonawczych zachowują moc dotychczasowe przepisy, nie dłużej jednak niż przez 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy"."
          serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1848804.html
          • recber Re: Izby jednak nielegalne. 04.01.04, 00:28
            Czarowniku, zanim zabierzesz głos polecam Ci najpierw oglądanie przepisów -
            Dziennik Ustaw nr 60 z 2001 poz. 610. Możesz go obejrzeć np na www.prawo.lex.pl,
            czy na stronie Sejmu.
            Nowelizacja z 2001 roku nie ma artykułu 50, bo ma ich zaledwie... 6!
            Nie traktuje też w żadnym miejscu o art. 50, który pozostał w brzmieniu
            dotychczasowym. I rzeczywiście brzmi on tak, jak zacytowałeś. Tyle tylko że
            odnosi się on do przepisów wydanych przed wejściem w życie ustawy o wychowaniu w
            trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi czyli dokładnie przed 13 maja...
            1983 roku. Nie może mieć zastosowania do rozporządzenia z 96 roku.
            Nie ma zatem żadnej podstawy dla której rozporządzenie z 96 roku miałoby
            przestać obowiązywać. Rzeczywiście, powinno być nowe rozporządzenie, ale go nie
            ma, więc trzeba interpretować przepisy starego porównując je z ustawą w
            aktualnym brzmieniu.
            • wielki_czarownik Faktycznie - nie patrzyłem w przepisy 04.01.04, 12:46
              Zaufałem prasie i widać jak na tym wyszedłem. :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka