Dodaj do ulubionych

Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h

05.08.09, 13:19
a on dopiero trójkę wrzucał... ;-D
Obserwuj wątek
    • Gość: Gizbern Straszne! 220, Jezus Maryja! IP: 195.20.110.* 05.08.09, 16:02
      Aż trzeba w gazecie opisać, cóż za wydarzenie! Niebywałe!

      Czy wy ludzie tą autostradą nie jeździcie czy może jesteście ślepi albo głupi?
      Gości jeżdżących koło 200 spotyka się co kilkanaście minut, a czasami można
      spotkać takich >250.
      • Gość: lukasz Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! IP: *.centertel.pl 05.08.09, 16:28
        dokladnie o tym samym pomyslalem, z reszta czasem sa warunki do takiej jazdy
        (maly ruch) szczegolnie takim samochodem (zgaduje ze to porshe z 200km/h
        zatrzyma sie szybciej niz niektore nasze auta ze 110km/h...
        • map4 Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 05.08.09, 16:49
          Jeśli dobrze odgadłem, to ten gość wcale nie podróżował autostradą, tylko tym
          kikutem autostradopodobnym, którym uraczyła miasta Wrocław i Legnicę banda
          urzędników inteligentnych inaczej pracująca w firmie GDDKiA.

          Na tym akurat fragmencie drogi podróżowanie z prędkością większą niż 70 km/h
          wydaje mi się czasami samobójstwem. Na przykład w nocy, kiedy na prawym pasie
          parkują sobie beztrosko zepsute i nieoświetlone ciężarówki. Nawet w dzień i przy
          dobrej widoczności 110 km/h nie jest dobrym pomysłem, ze względu na wyjeżdżające
          od razu na prawy pas ciężarówki, które nie mieszczą się na wąziutkich pasach
          dojazdowych i łukach wyprofilowanych pod kątem prostym. Ponadto od dłuższego
          czasu służby utrzymania autostrady przestały wymieniać pogięte przez wypadki
          barierki odddzielające od siebie jezdnie tego wyrobu autostradopodobnego. A
          barierki są niestety wyrobem jednorazowego użytku. Następnemu pojazdowi nie będą
          już stawiać oporu, co doprowadzi do kiedyś do czołowego zderzenia - rzeczy
          wydawałoby się na autostradzie niewykonalnej.

          Rozumiem szweda, że przyzwyczajony do niemieckich autostrad dawał w palnik, ale
          220 na szafie na t.z.w. autostradzie to jest przegięcie. Podejrzewam, że
          zasugerował się oznakowaniem, które wprowadza kierowców w błąd. Oznakowanie to
          sugeruje, że kierowcy pomiędzy Wrockiem a Legnicą poruszają się autostradą. Tak
          naprawdę połowę tego mandatu powinna zapłacić GDDKiA za robienie ludzi w balona.
          • jureek Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 05.08.09, 17:25
            Nie spotkałeś jeszcze w Niemczech autostrad bez pasa awaryjnego? Ja spotkałem
            takich dość dużo, nie jest więc tak, że droga bez pasa awaryjnego nie może mieć
            statusu autostrady.
            Jeśli chodzi o odcinek Wrocław - Legnica, to wybór był taki: albo remontować ten
            odcinek bez poszerzania od razu, albo czekać kilka lat na załatwienie spraw
            związanych z wykupem gruntów, które to sprawy dłużej się ciągną niż sama budowa.
            Z mojego egoistycznego punktu widzenia zadowolony jestem, że nie muszę już tam
            jeździć po "najdłuższych schodach Europy". Jeżeli przestrzega się ograniczeń
            prędkości i zachowuje odpowiedni dystans do poprzednika, to nie jest tam tak
            źle. Na pewno dużo lepiej niż było.
            A Szweda nie ma co usprawiedliwiać, że zasugerował się oznakowaniem. Tam
            naprawdę trudno przegapić znaki ograniczenia prędkości do 110 kmh. Niech się
            Szwed cieszy, że nikogo nie zabił i tak niewiele go to kosztowało. Gdyby w
            Niemczech o tyle przekroczył prędkość, to zapłaciłby dużo, dużo więcej.
            Jura
            • tomek854 Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 05.08.09, 19:10
              To prawda. Ale "najdłuższe schody Europy" miały przynajmniej wąskie asfaltowe
              pobocze a potem jeszcze utwardzone tłuczniem trawiaste - w razie awarii dało się
              zjechać z jezdni.

              Tu masz rów oddzielony barierką - i TO jest kretyństwo. Nie można było zostawić
              takiego standardu jak był wcześniej?
              • jureek Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 05.08.09, 19:16
                tomek854 napisał:

                > Tu masz rów oddzielony barierką - i TO jest kretyństwo.

                Zgadzam się. To jest kretyństwo.
                Jura
            • map4 Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 06.08.09, 13:11
              jureek napisał:

              > Nie spotkałeś jeszcze w Niemczech autostrad bez pasa awaryjnego? Ja spotkałem
              > takich dość dużo, nie jest więc tak, że droga bez pasa awaryjnego nie może mieć
              > statusu autostrady.

              Pojęcie autostrady ewaluowało w czasie. Te odcinki, które w DE nie mają pasa
              awaryjnego wybudowane zostały przez Adolfa H. i wtedy spełniały ówczesne wymogi
              autostrady. Od dobrych trzydziestu lat autostrada pas awaryjny mieć musi.

              > Jeśli chodzi o odcinek Wrocław - Legnica, to wybór był taki: albo remontować te
              > n
              > odcinek bez poszerzania od razu, albo czekać kilka lat na załatwienie spraw
              > związanych z wykupem gruntów, które to sprawy dłużej się ciągną niż sama budowa
              > .

              i tak i nie. Istnieje powiedzenie, że "prowizorka jest najtrwalsza". Tu nie
              chodziło o czas potrzebny na wykupienie gruntów, a o koszty. Jak zwykle nie było
              pieniędzy. Wygodnicko więc ograniczono projekt rozbudowy i modernizacji do
              postaci wymiany podłoża, nawierzchni i totalnie skopanej już w projekcie
              kanalizacji burzowej. A stare i niskie wiadukty jak stały, tak stoją.

              > Z mojego egoistycznego punktu widzenia zadowolony jestem, że nie muszę już tam
              > jeździć po "najdłuższych schodach Europy". Jeżeli przestrzega się ograniczeń
              > prędkości i zachowuje odpowiedni dystans do poprzednika, to nie jest tam tak
              > źle. Na pewno dużo lepiej niż było.

              Jest o wiele niebezpieczniej. Tomek wcześniej słusznie zauważył, że teraz nie ma
              już możliwości zjechania na utwardzone, choć niewybetonowane pobocze. Wcześniej
              taka możliwość istniała. Kiedyś można było odbijając w prawo bezpiecznie
              wytracić prędkość w polu a samochód pozostawał po takiej wycieczce przeważnie
              nieuszkodzony. Teraz lądujesz od razu w rowie bądź odbijasz się od jednej do
              drugiej barierki.

              > A Szweda nie ma co usprawiedliwiać, że zasugerował się oznakowaniem. Tam
              > naprawdę trudno przegapić znaki ograniczenia prędkości do 110 kmh.

              noblesse oblige. Albo więc budujemy autostrady na uznanym w Europie poziomie,
              albo dajmy sobie spokój z wprowadzającym w błąd oznakowaniem. To mniej więcej
              tak, jakbyś usprawiedliwiał szwindel dokonany w pierwszej lepszej reklamie,
              która obiecuje lata pracy żarówki aby po jej zakupie stwierdzić, że żarówka
              wytrzymała trzy tygodnie.

              > Gdyby w
              > Niemczech o tyle przekroczył prędkość, to zapłaciłby dużo, dużo więcej.

              Też prawda. Widzę tu jednakże okoliczność łagodzącą. Znaki się mianowicie
              wzajemnie znoszą: znak autostrady, czyli obietnica szybkiej i bezpiecznej jazdy
              oraz organiczenie z powodu braku pobocza.

              To mniej więcej tak, jakby w reklamie parasola, który przecieka obiecywać
              klientowi suchą głowę podczas deszczu.
              • jureek Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 06.08.09, 14:26
                map4 napisał:

                > Też prawda. Widzę tu jednakże okoliczność łagodzącą. Znaki się mianowicie
                > wzajemnie znoszą: znak autostrady, czyli obietnica szybkiej i bezpiecznej jazdy
                > oraz organiczenie z powodu braku pobocza.
                >
                > To mniej więcej tak, jakby w reklamie parasola, który przecieka obiecywać
                > klientowi suchą głowę podczas deszczu.

                Wiesz, jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość na autostradach w Szwecji?
                Znak autostrady nie obiecywał mu niczego więcej, niż ma u siebie w domu.
                Jura
                • map4 Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! 06.08.09, 19:40
                  jureek napisał:

                  > Wiesz, jaka jest maksymalna dopuszczalna prędkość na autostradach w Szwecji?

                  Bodajże 90 km/h. Ale oni mają tam całkowicie urojony program pod nazwą "0
                  zabitych na autostradach", czy jakoś tak. Nie dziwne, że w obcych krajach szwed
                  zapragnął skosztować wolności.

                  > Znak autostrady nie obiecywał mu niczego więcej, niż ma u siebie w domu.

                  Przyjechał człowiek od siebie do cywilizacji i się niestety naciął.
          • Gość: pozdrawiam Re: Straszne! 220, Jezus Maryja! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.09, 18:18
            Ale i tak się po niej lepiej jedzie niż po tym asfaltowym gó...e w
            stronę Katowic.
    • woland7 Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 05.08.09, 18:26
      220 km/h to na A4 nic wielkiego. Nie chcę się chwalić,bo nie ma
      czym, ale często łamię tam przepisy jeżdżąc ok 200 i bardzo często z
      mojej lewej mijają mnie jescze inne wozy.I nie mówię tego żeby się
      chwalić, bo nie ma czym,tylko żeby wskazać że ten "sukces" policji
      jest baardzo naciągany.
    • membrum_virile Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 05.08.09, 18:52
      To nie jest duża prędkość, zwłaszcza w dzień, przy dobrej
      widoczności. W Niemczech zdarza mi się niekiedy nocą mknąć godzinę
      albo półtorej z prędkością oscylującą około dwustu km/h i nie
      spadającą poniżej 180.
      U nas przesadzamy trochę z tymi ograniczeniami prędkości (ot, choćby
      trzypasmowa trasa wlotowa do Wrocławia od Warszawy, gdzie od Osiedla
      Sobieskiego obowiązuje pięćdziesiątka. Toż to Absurd!
      • jureek Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 05.08.09, 19:14
        membrum_virile napisał:

        > To nie jest duża prędkość, zwłaszcza w dzień, przy dobrej
        > widoczności.

        Na odcinku Wrocław - Legnica? A weź walnij Ty się w czapę. A potem narzekanie, że ktoś jadący prawidłowo wjechał Ci przed maskę, bo chciał wyprzedzić ciężarówkę, gdy Ty grzałeś lewym 200 kmh.

        > W Niemczech zdarza mi się niekiedy nocą mknąć godzinę
        > albo półtorej z prędkością oscylującą około dwustu km/h i nie
        > spadającą poniżej 180.

        Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że co prawda na nielicznych odcinkach niemieckich autostrad nie ma ograniczeń prędkości, ale w razie wypadku przy predkości powyżej 130 kmh będziesz miał problemy z ubezpieczeniem.
        Rozumiem, że lubisz szybkość, dlatego polecam Nordschleife na Nürburgring lub bliżej Wrocławia Sachsenring niedaleko Chemnitz. Tam za niewygorowaną opłatą możesz poszaleć do woli bez narażania takich, którzy po prostu chcą dojechac z punktu A do B.

        > U nas przesadzamy trochę z tymi ograniczeniami prędkości (ot, choćby
        > trzypasmowa trasa wlotowa do Wrocławia od Warszawy, gdzie od Osiedla
        > Sobieskiego obowiązuje pięćdziesiątka. Toż to Absurd!

        maps.google.de/maps?f=q&source=s_q&hl=de&geocode=&q=Frankfurt+am+Main+mainzer+landstrasse&sll=52.003889,17.743893&sspn=6.183358,14.128418&ie=UTF8&ll=50.100327,8.615172&spn=0.000786,0.001725&t=k&z=19
        To ulica wlotowa do Frankfurtu od zachodu. Po dwa pasy w każdą stronę, żadnych przejść dla pieszych, po obu stronach nie ma domów tylko ogródki działkowe, chodnik i droga dla rowerów oddzielone od jezdni pasem zieleni. Jak myslisz, jaka predkość tam obowiązuje?
        Jura
      • k_jaracz Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 07:43
        > To nie jest duża prędkość, zwłaszcza w dzień, przy dobrej
        > widoczności. W Niemczech zdarza mi się niekiedy nocą mknąć godzinę
        > albo półtorej z prędkością oscylującą około dwustu km/h i nie
        > spadającą poniżej 180

        Jest duża różnica poiędzy tym odcinkiem A4 a niemieckimi
        autostradami.
        Ta A4 nie ma pasa awaryjnego - są tylko zatoczki, ale niekoniecznie
        auto może zaliczyć awarie przy nich i wtedy blokuje pas. Ale "Dzieki
        temu" nigdy nie stanie się płatna.

      • pingwiniarz Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 08:16
        Raczej 70-tka. 50 jest tylko na małym odcinku koło wiaduktu, gdzie wyjeżdzają
        autobusy ze starego Psiego Pola.

        "Szkoda że głos zabierają ludzie w stylu moherowym".
        (Cytat z forum Gazeta Wrocław).
    • Gość: WK Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h IP: *.ig.pwr.wroc.pl 05.08.09, 19:02
      Ot, mentalność spuszczonego z łańcucha. Dobrze wiedział, że czeka go
      najwyżej mandat. W Szwecji za takie przekroczenie dopuszczalnej
      prędkości zostałby aresztowany, toteż na ichniejszych szerokich i
      płaskich jak stół drogach wielkie i mocne bryki jadą grzeczniutko 90
      km/h. Ale u dzikusów wolno szaleć, bo co?
    • renifer77 Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 05.08.09, 19:10
      Karą dla Szweda powinna być jazda A3 w okolicach Würzburga -
      codziennie, przez następnych 6 miesięcy:) Jak koleś pozna strukturę
      tamtego asfaltu stojąc w kilkugodzinnym korku / poruszając się 20
      km/h to od razu odzwyczai się od braku ograniczeń prędkości na tzw.
      niemieckich autostradach bez pasa awaryjnego.
    • k_jaracz Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 07:38
    • tbernard Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 08:16
      Jeśli gość tłumaczył się, że to przez przyzwyczajenie na niemieckich
      autostradach, to powinni mu naliczyć mandat według niemieckich cenników, które
      przewidują za jazdę 216 na ograniczeniu 110.
      • jureek Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 09:45
        tbernard napisał:

        > Jeśli gość tłumaczył się, że to przez przyzwyczajenie na niemieckich
        > autostradach, to powinni mu naliczyć mandat według niemieckich cenników, które
        > przewidują za jazdę 216 na ograniczeniu 110.

        Czyli byłoby to 600 euro + zabranie prawa jazdy na 3 miesiące, przy czym jako
        obcokrajowcowi nie zabrano by mu prawka, ale za podwyzszono by karę pieniężną.
        W porównaniu do tych kar nasze kary za przekroczenia szybkości są śmiesznie
        niskie, więc nie dziwota, że aż tylu pozwala sobie na szalenczą jazdę po A4.
        Jura
        • map4 Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 13:42
          jureek napisał:

          > W porównaniu do tych kar nasze kary za przekroczenia szybkości są śmiesznie
          > niskie, więc nie dziwota, że aż tylu pozwala sobie na szalenczą jazdę po A4.
          > Jura

          Czytałem gdzieś, że w Finlandii nalicza się mandaty jako procent od zarobków i
          zdarzyło się już, że wysoki manager z Nokii zapłacił ćwierć miliona USD jako mandat.

          We Francji i Włoszech mogą zabrać samochód. Mimo tego jakoś cały czas przypadki
          łamania przepisów się zdarzają. Nawet jeśli zaczną na miejscu rozstrzeliwać,
          przepisy nadal będą łamane.
          Ciekawe, dlaczego ?

          Jurku, penalizacja nie prowadzi do niczego. Przynajmniej nie jest to nic
          dobrego. Istnieje też inna strategia. Mniej ograniczeń, niższe mandaty, więcej
          kontroli. Na t.z.w. A4 pomontowano ekrany wyposażone w radary. Dlaczego nie są
          aktywne ? To znaczy - prędkość jest mierzona. Dlaczego nie są robione zdjęcia ?
          Co bardziej wpłynęło by na twoje zachowanie - jeden mandat za 500 złotych, czy
          też 10 mandatów po 50 złociszy ? Ten szwed po prostu uzna, że miał pecha.

          Tak samo wychowuje się dzieci - małe kary, ale za każde wykroczenie.
          Puszczając małe przewinienia płazem państwo samo doprowadziło do takiej liczby
          zabijanych na dorgach obywateli.

          Słaba władza jest władzą okrutną. Na wyrozumiałość możesz liczyć tylko u władzy,
          która jest silna. A mandaty w Polsce są jak na polskie dochody niesamowicie drogie.
          • Gość: ja Re: Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h IP: 151.193.120.* 24.08.09, 11:12
            nieprawda, są tanie i stawiane rzadko,
            raz na dwa lata dostać 300 złotych czy 500 złotych to żaden mandat w
            porównaniu do kosztu paliwa, ubezpieczenia czy nawet opon.

            ale masz rację, jakby dostać 10 razy po 30 złotych i za każdym razie po
            jednym punkcie, to można by się trochę ograniczyć, i więcej przeklinać
            policjantów (którzy, swoją drogą mają odpowiedzialną i ciężką pracę, i
            wg. mnie powinno ich być więcej i karać mocniej ;-D)
    • sothink Szwed pędził po autostradzie prawie 220 km/h 06.08.09, 14:04
      i proszę oto rezultaty zastąpienia profesjonalnych dziennikarzy przez
      studentów praktykantów, niedługo zaczniecie pisać że babcia przeszła na
      czerwonym świetle. wstyd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka