Dodaj do ulubionych

popowodziowe refleksje...

13.08.09, 14:07
Uczestniczyliśmy z sąsiadami w „osiedlowej” akcji zapobieżenia przelania się
mas wody przez ulicę Leśną w Sobótce. Zabrakło tam niestety obecności
przedstawicieli organów samorządu terytorialnego, choć ich obowiązki w tym
zakresie wynikają wprost z ustawy o powszechnym obowiązku obrony i zostały
szczegółowo sprecyzowane w rozporządzeniach Rady Ministrów. Mieszkańcy mają
zatem prawo domagać się pomocy oraz współdziałania w zwalczaniu klęsk
żywiołowych, zagrożeń środowiska oraz usuwania ich skutków, a Pan Burmistrz
nie powinien obrażać się na mieszkańców, którzy właśnie tego oczekują. Jeśli
można mówić o jakimkolwiek zaangażowaniu władz lokalnych, to w opisywanym
przypadku ograniczono je do dostarczenia worków z piaskiem i to należałoby
rzec… post factum, gdy doszło już do znacznego przelania mas wody przez
ul.Leśną. Czy można było temu zapobiec? W mojej ocenie tak, bo nie wszystkie
zaniedbania można uzasadnić gwałtownym spływem wód deszczowych z masywu Ślęży.
Jednak w tym miejscu pragnę wyrazić swoje rozczarowanie postawami niektórych
mieszkańców, bowiem część dostarczonych worków została wykorzystana
niewłaściwie. Konkrety?... bardzo proszę, jedna z mieszkanek osiedla
Stęczyńskiego/Augustianów (pracownik firmy ZUK Hadlux) obstawiła na swojej
posesji workami z piaskiem oczko wodne by chronić je przed ewentualnym
zalaniem, inna z mieszkanek (ul.Augustianów) skrupulatnie ułożyła worki przed
swoją posesją również „na wszelki wypadek”, natomiast zachowanie i wypowiedzi
Pana Prezesa firmy ZUK Hadlux pozostawię bez komentarza, bo w mojej ocenie nie
nadają się one do publikowania w tym miejscu… Zachowania żenujące,
szczególnie gdy w tym samym czasie innym mieszkańcom osiedla woda zalewała
posesje. Gdzie w tym czasie koordynacja działań przeciwpowodziowych?
Mieszkańcy osiedla jedynie dzięki własnemu zaangażowaniu uniknęli tragedii. A
dziś, choć minęły prawie 2 miesiące od tego zdarzenia, worki z piaskiem
pozostawiono w nieładzie (część została już uszkodzona) i utrudnia przejazd
ulicą Leśną. Zdumiewa, że tą drogę przemierza codzienne do pracy Pan Prezes
firmy ZUK Hadlux, która zgodnie z przedmiotem działalności Spółki jest
odpowiedzialna za wywóz i unieszkodliwianie stałych odpadów komunalnych na
terenie miasta i gminy Sobótka oraz letnie i zimowe oczyszczanie ulic. Czy
zatem skoro widzą to mieszkańcy osiedla może nie zauważać tego Pan Prezes i
czy ten stan można usprawiedliwić czymkolwiek? Czy takie zachowania powinno
być akceptowalne? hmmm… rzeczywiście z tego osiedla dość daleko do magistratu
ale zdaje się, że było to bardziej widoczne gdy jeszcze nie tak dawno uznano
za konieczne wybudowanie właśnie w tym miejscu nowej drogi (ul.Leśna). Czasem
mam wrażenie, że lokalne władze wolą biernych mieszkańców, którzy akceptują
brak właściwego wypełniania obowiązków przez osoby, na których ta
odpowiedzialność spoczywa, przykro mi nie należę do tej grupy, zawsze staram
się wypełniać swoje obowiązki najlepiej jak potrafię i tego samego oczekuję od
innych. Przyznam, że mam jeszcze nieco refleksji na ten temat ale o
wybudowaniu nowej ulicy Leśnej… może innym razem.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka