Dodaj do ulubionych

Arcy, odezwij sie...

06.09.04, 01:28
jestem ciekaw jak interpretujesz zamarcie Twojego Forum. Czy to przerwa,
czekanie na nowe wcielenie, czy tez smierc (kiedy nastapi zmartwychwstanie?).
Masz o mnie zle zdanie - rozumiem. Ale nie pytam ironicznie i z uciecha. Nie
mozna byc katolikiem wiary jedynie broniac - ja trzeba przepowiadac. I nie
przejomwac sie usmieszkami Kochanic, ktore zamiast dyskusji zarzuca brak
wybaczenia, i nie trzeba puszczac oka do rozmowcow, bo oni czesto "dla jaj"
katolikow w jajo robia, i nie trzeba nadymac sie jak paw, bo one tylko w zoo
szczesliwe...
Serdecznie Cie pozdrawiam,
Twoje Forum mialo o 9. tysiec z kawalkiem wiecej wpisow niz moje (moze
szybciej skoczylem po rozum do glowy???),
talisker, ksiadz na manowcach...
Obserwuj wątek
    • a000000 do Taliskera 06.09.04, 19:38
      Wróć z tych manowców i poczytaj:

      Modlitwa św. Tomasza z Akwinu (1225-1274)


      Panie. Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę
      stary.Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na
      każdy temat i przy każdej okazji. Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego
      ścieżek.Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, czynnym, lecz nie narzucającym
      się.

      Szkoda mi spożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty, Panie,
      wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół. Wyzwól mój umysł od
      niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł, bym w lot przechodził do
      rzeczy. Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień, w miarę jak
      ich przybywa, a chęć wyliczania ich niech staje się z upływem lat coraz słodsza.

      Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale
      daj mi cierpliwość wysłuchania ich.

      Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć, ale Proszę Cię o większą pokorę i mniej
      niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.
      Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.

      Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno
      wytrzymać. Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jedno ze szczytów
      osiągnięć szatana.Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych
      miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi, Panie, łaskę mówienia im
      o tym. (...)

      (modlitwa ta znajduje się przy grobie św. Tomasza w Tuluzie)



      A dlaczego Taliskerze czekasz na Arcysia? Może zapracowan wielce? Sam pogadaj z
      nami.
      Modlitwa do przemyślenia. Dla wszystkich. Prawda, że tyczy każdego z nas???

      • talisker Do a000000czki, 06.09.04, 21:15
        oj tak - tyczy, tyczy.
        A z Ciebie bylby zdaje sie lepszy ksiądz niż ze mnie!)))
        T.
        • a000000 Re: Do a000000czki, 07.09.04, 11:09
          Co Ty, co Ty, królu złoty! Za mało we mnie wiary, abym mogła być księdzem - juz
          pomijając to, żem baba.Ale gdybym chłopem była - nigdy w życiu nie poszłabym na
          księdza. Wychowana jestem w pobliżu księży i wiem, że chcąc dochować wierności
          swej młodzieńczej przysiędze przechodzą czasami przez piekło. Dlatego podziwiam
          tych wytrwałych i nie potępiam upadłych. Jedyne co mam księżom na poprzek, to
          mizerię ich kazań. Wiesz Taliskerze, czasami jest mi wstyd, jak słyszę co mówią
          z ambony. Z rzadka można w Radio Maryja usłyszeć kazanie- majstersztik, bez
          napuszonych słów, proste a jednocześnie mądre. Ale do tego księżulek musi mieć
          wiarę, nadzieję i miłość. Wówczas Duch Święty kieruje jego słowami. Ale to
          bardzo rzadkie cechy współczesnego kleru. Księża przeważnie są urzędnikami
          niezbyt dobrze wykonującymi swój zawód. Jakie to smutne. Jestem przekonana, że
          to robota szatana.
          Wracaj Taliskerku z manowców, przynajmniej na forum. Czasami u Oka brak jest
          ludzi wiedzących, cywile to laicy, nawet ci po teologiach. Aby WIEDZIEĆ, sama
          teoria nie wystarczy, potrzebne jest jeszcze doświadczenie. W związku z
          manowcami -zawsze pamiętam, że Bóg jest jeden a my wszyscy to Jego dzieci. I
          będąc na forum powinniśmy słuchać Jego słów: Mateusz18;3-9. Przed tym również
          ostrzegał mnie mój śp teść.
    • arcykr Re: Arcy, odezwij sie... 07.09.04, 07:42
      talisker napisał:

      > jestem ciekaw jak interpretujesz zamarcie Twojego Forum.
      Nie mam pomyslow na nowe tematy. Inni widac tez.

      > Masz o mnie zle zdanie - rozumiem.
      Nie mam zdania, bo o tobie nie mysle.

      Nie
      > mozna byc katolikiem wiary jedynie broniac - ja trzeba przepowiadac.
      Przepowiadanie to by sie przydalo ludziom, wsrod ktorych zyje we Francji. Tylko
      jak to zrobic?

      i nie trzeba nadymac sie jak paw, bo one tylko w zoo szczesliwe...
      Niby w jaki sposob sie nadymam albo nadymalem?
      • a000000 Re: Arcy, odezwij sie... 07.09.04, 11:11
        arcykr napisał:

        > talisker napisał:
        >
        > > jestem ciekaw jak interpretujesz zamarcie Twojego Forum.
        > Nie mam pomyslow na nowe tematy. Inni widac tez.

        A obiecałeś nam, że opowiesz o wędrówkach po Lazurowym Wybrzeżu!! Przecież
        możemy gadać o wszystkim, nie tylko o religii. Byle kulturalnie.

        • a000000 Do Taliskera na manowcach i innych 07.09.04, 13:59
          Drogi Taliskerze, a może zechcesz chwilkę sie zadumać nad następującą modlitwą?

          Uczyń mnie Panie, narzędziem Twego pokoju,
          bym tam, gdzie jest nienawiść, krzewił miłość,
          -tam, gdzie obraza, wnosił przebaczenia,
          -tam, gdzie niezgoda, gosił pojednanie,
          -gdzie błąd panuje, bym przynosił prawdę,
          -gdzie wątpliwości, bym krzewił wiarę,
          -gdzie rozpacz, bym dawał nadzieję,
          -gdzie ciemność, bym zapalał światło,
          a tam, gdzie smutek, bym wnosił radość.

          Spraw Panie, abym
          -nie o to nie zabiegał, by mnie pocieszano, lecz żebym pocieszał,
          -nie szukał zrozumienia, lecz żebym rozumiał,
          -nie pragnął być kochanym, lecz żebym kochał.

          Albowiem siebie dając, coś się otrzymuje.
          Siebie zapomniawszy, można znaleźć siebie.
          Innym wybaczając, wybaczenia doznasz.
          A umierając, zmartwychwstaniesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka