thu44
23.04.15, 10:46
Adolf Hitler, uważany za największego zbrodniarza w historii - wmówił Niemcom, że dobór naturalny prowadzi do rozwoju gatunków.
W poglądach ideologów nazizmu widać bardzo silne wpływy darwinizmu. Adolf Hitler i Alfred Rosenberg korzystali z dzieła Darwina, rozwijając pojęcia "selekcji naturalnej", "walki rasowej" czy "doboru wybiórczego", pojawiające się w darwinowskim O powstawaniu gatunków. Ponadto, w swoich pamiętnikach Mein Kampf Hitler często powoływał się na Darwina i jego teorię, mówiąc, że życie jest polem bitwy. Chodziło mu szczególnie o starcia międzyrasowe:
"Pod koniec tej walki powstanie wielkie, niemające sobie równych imperium, w którym istnieć będzie stworzona przez samą naturę rasistowska hierarchia."
Na słynnej konferencji w Norymberdze w 1933 roku padło stwierdzenie: "Jedynym możliwym prawem jest poddanie się ras słabszych rządom ras zwycięskich".
Większość współczesnych historyków przyznaje, że głoszący te slogany naziści przyjęli teorię Darwina, a jeden z historyków, Hickman, wyraża się o wpływie darwinizmu na Hitlera następująco:
„Hitler był zagorzałym wyznawcą i propagatorem ewolucjonizmu. Nieważne jest, jak głęboko sięgała jego psychoza, istotne za to, że w jego pamiętnikach, Mein Kampf, często uwidaczniają się idee, których źródłem są teorie Darwina. Szczególnie chodzi tu o teorię walki o byt, w której przegrają jednostki słabsze."5
Wychodząc z tego założenia, Hitler rządził niezwykle brutalnie. W obozach koncentracyjnych ginęli przedstawiciele innych ras i grup etnicznych, począwszy od Żydów; podczas II Wojny Światowej zginęło 55 milionów ludzi. Tłem ideologicznym II Wojny Światowej i największej zbrodni w dziejach świata była właśnie teoria Darwina.