Dodaj do ulubionych

szkodliwość darwinizmu

23.04.15, 10:46
Adolf Hitler, uważany za największego zbrodniarza w historii - wmówił Niemcom, że dobór naturalny prowadzi do rozwoju gatunków.
W poglądach ideologów nazizmu widać bardzo silne wpływy darwinizmu. Adolf Hitler i Alfred Rosenberg korzystali z dzieła Darwina, rozwijając pojęcia "selekcji naturalnej", "walki rasowej" czy "doboru wybiórczego", pojawiające się w darwinowskim O powstawaniu gatunków. Ponadto, w swoich pamiętnikach Mein Kampf Hitler często powoływał się na Darwina i jego teorię, mówiąc, że życie jest polem bitwy. Chodziło mu szczególnie o starcia międzyrasowe:

"Pod koniec tej walki powstanie wielkie, niemające sobie równych imperium, w którym istnieć będzie stworzona przez samą naturę rasistowska hierarchia."

Na słynnej konferencji w Norymberdze w 1933 roku padło stwierdzenie: "Jedynym możliwym prawem jest poddanie się ras słabszych rządom ras zwycięskich".

Większość współczesnych historyków przyznaje, że głoszący te slogany naziści przyjęli teorię Darwina, a jeden z historyków, Hickman, wyraża się o wpływie darwinizmu na Hitlera następująco:

„Hitler był zagorzałym wyznawcą i propagatorem ewolucjonizmu. Nieważne jest, jak głęboko sięgała jego psychoza, istotne za to, że w jego pamiętnikach, Mein Kampf, często uwidaczniają się idee, których źródłem są teorie Darwina. Szczególnie chodzi tu o teorię walki o byt, w której przegrają jednostki słabsze."5

Wychodząc z tego założenia, Hitler rządził niezwykle brutalnie. W obozach koncentracyjnych ginęli przedstawiciele innych ras i grup etnicznych, począwszy od Żydów; podczas II Wojny Światowej zginęło 55 milionów ludzi. Tłem ideologicznym II Wojny Światowej i największej zbrodni w dziejach świata była właśnie teoria Darwina.
Obserwuj wątek
    • thu44 Stalin darwinista 23.04.15, 11:33
      Józef Stalin (największy sowiecki dyktator i zbrodniarz - ok. 60.000.000 ludzi na sumieniu)
      "W bardzo młodym wieku, będąc nadal uczniem w szkole kościelnej, w Towarzyszu Stalinie rozwinęło się krytyczne myślenie i rewolucyjne sentymenty. Zaczął czytać Darwina i stał się ateistą. G. Glurdżidze, przyjaciel Stalina z lat chłopięcych, opowiada: "Zacząłem mówić o Bogu, Józef mnie wysłuchał, i po chwili ciszy powiedział: 'Wiesz, nabierają nas, nie ma żadnego Boga...' Byłem zdumiony tymi słowami, nigdy przedtem nie słyszałem nic podobnego. 'Jak możesz mówić takie rzeczy, Soso?' wykrzyknąłem.'Porzyczę ci książkę do poczytania; ona ci pokaże, że świat i wszystkie żywe rzeczy są całkiem inne od tego co sobie wyobrażasz, i całe to gadanie o Bogu jest najzwyklejszą bzdurą,' powiedział Józef. 'Co to za książka?' zapytałem. 'Darwin. Musisz to przeczytać,' przekonywał mnie Józef."
      • thu44 Mao Tse-tung darwinista 23.04.15, 11:37
        Mao Tse-tung, twórca i dyktator komunistycznych Chin, faktycznie największy zbrodniarz ludzkości - ok. 80 000 000 ludzi na sumieniu.

        "Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji."

        • 9rgkh Re: Mao Tse-tung darwinista 23.04.15, 15:03
          thu44 napisał(a):

          > Mao Tse-tung, twórca i dyktator komunistycznych Chin, faktycznie największy zbr
          > odniarz ludzkości - ok. 80 000 000 ludzi na sumieniu.
          >
          > "Chiński socjalizm jest założony na Darwinie i teorii ewolucji."


          Jeszcze jeden, któremu nie po drodze było z religią.

          Komunizm dawał szansę na władzę absolutną. Jeśli faraonom lub władcom z cywilizacji prekolumbijskich bóg był pomocny w stanowieniu władzy absolutnej dla siebie to po pojawieniu się ideologii takiej jak komunizm można było z dzielenia się władzą z kapłanami zrezygnować. Religie straszą represjami na ogół po śmierci w w przypadku tych totalitaryzmów można było takie represje wprowadzać realnie już za życia.

          Komunizm w istocie, w swoich założeniach społecznych, odpowiadał założeniom chrześcijaństwa i tak samo jak ono uległ degeneracji, gdy spróbowano go zastosować w realu.

          Komunizm (od łac. communis – wspólny, powszechny[1]) – utopijna ideologia społeczno-polityczna, zakładająca całkowite zniesienie własności prywatnej, rodziny, różnic klasowych, religii i państwa, uznanych jako struktury społecznego zła i wyzysku oraz ustanowienie drogą rewolucji po etapie dyktatury proletariatu społeczeństwa bezklasowego z kolektywną własnością środków produkcji i równym podziałem dóbr według zasady od każdego według zdolności, każdemu według potrzeb[2].

          I proszę, co prawda bez boga, ale jakie podobne:

          Podstawowym przykazaniem etycznym chrześcijan oprócz przykazań Dekalogu jest przykazanie miłości Boga oraz bliźniego (nawet nieprzyjaciół)[18][19]. Miłość polega nie na akceptacji grzechu, ale nieżywieniu negatywnych uczuć względem źle czyniących, krzywdzących, nieszukaniu odwetu, ale pozostawieniu człowiekowi prawa do wyboru własnej drogi, do wolności, którą każdy powinien szanować, podobnie jak Bóg to czyni względem każdego człowieka[20]. W myśl nauczania, w żadnym wypadku nie oznacza to wspierania drugiego człowieka w czynieniu zła. Jeżeli jednak zechce czynić dobro, jest bratem, któremu chrześcijanin winien nieść podstawową pomoc w zależności od możliwości, nie zaniedbując własnego zbawienia. To dobro każdy chrześcijanin ma mnożyć w codziennym życiu, w każdym miejscu, w każdym czasie, dając przykład życia uczciwego, mówiąc prawdę, na zło odpowiadając życzliwą stanowczością, pokonując własny lęk, słabość, doskonaląc się w dobroci i życzliwości, odcinając się odważnie od wszelkich złych zachowań, nawet gdyby to miało kosztować wiele[21].

          I coś o ewolucji:

          Ewolucjonizm – w biologii – termin wieloznaczny odpowiadający: teorii ewolucji, nauce opisującej mechanizmy ewolucji (biologii ewolucyjnej), jak również pogląd oparty na przeświadczeniu o prawdziwości tej teorii.

          Ewolucjonizm w naukach społecznych i historii, zwany także ewolucjonizmem kulturowym lub ewolucjonizmem kulturowo-społecznym – zbiór teorii opisujących ewolucję społeczeństwa, które przechodzi przez poszczególne etapy podczas rozwoju społecznego. Ewolucjonizm jest jedną z najstarszych teorii w socjologii i antropologii kulturowej i w swojej klasycznej postaci został sformułowany (i dominował w całej nauce) w XIX wieku.

          Ewolucja Wszechświata to cała jego zmienność, którą każdy z nas może obserwować dziś, wokół nas. Ten proces pozostaje w całkowitej zgodności z wszystkimi znanymi nam prawami fizyki. Odbywa się on samorzutnie, spontanicznie i nie wymaga żadnego sterowania ani ingerencji innych sił niż będących właściwościami świata. Ewolucja życia organicznego jest jednym z przejawów ewolucji całego Wszechświata.
      • sclavus Re: Stalin darwinista 23.04.15, 14:13
        ... ja nic nie chcę - nic(!!), oprócz linka do tych "60.000.000" :D:D:D
        A tak między nami, to w tym jednym, Stalin miał rację - nie ma żadnego boga!!!
        ... albo jest ich - bogów - dziesiątki tysięcy :D:D:D:D:D
      • 9rgkh Re: Stalin darwinista 23.04.15, 14:39
        thu44 napisał(a):

        > Józef Stalin (największy sowiecki dyktator i zbrodniarz - ok. 60.000.000 ludzi
        > na sumieniu)
        > "W bardzo młodym wieku, będąc nadal uczniem w szkole kościelnej, w Towarzyszu S
        > talinie rozwinęło się krytyczne myślenie i rewolucyjne sentymenty. Zaczął cz
        > ytać Darwina
        i stał się ateistą. G. Glurdżidze, przyjaciel Stalina z lat ch
        > łopięcych, opowiada: "Zacząłem mówić o Bogu, Józef mnie wysłuchał, i po chwili
        > ciszy powiedział: 'Wiesz, nabierają nas, nie ma żadnego Boga...' Byłem zdumiony
        > tymi słowami, nigdy przedtem nie słyszałem nic podobnego. 'Jak możesz mówić ta
        > kie rzeczy, Soso?' wykrzyknąłem.'Porzyczę ci książkę do poczytania; ona ci poka
        > że, że świat i wszystkie żywe rzeczy są całkiem inne od tego co sobie wyobrażas
        > z, i całe to gadanie o Bogu jest najzwyklejszą bzdurą,' powiedział Józef. 'Co t
        > o za książka?' zapytałem. 'Darwin. Musisz to przeczytać,' przekonywał mnie Józe
        > f."

        Nieudowodnione bzdury, zapewne nagrane dyktafonem? :)

        Jego ojciec prowadził w Gori własny zakład szewski, gdzie zatrudniał co najmniej dziesięciu robotników, nie licząc terminatorów. Z czasem, jego postępujący alkoholizm spowodował, że zakład upadł, a ojciec, często w stanie upojenia alkoholowego dopuszczający się przemocy na małym Józefie oraz swojej żonie, w końcu opuścił rodzinę. Stalin miał wtedy sześć lat[8]. Od 1888 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre (niektórzy wskazują na jego niezwykłą pamięć). Stalin śpiewał w chórze cerkiewnym i wyróżniał się dobrym głosem[10].

        Stalina kształtowała religia oraz, co były jego pechem, patologia w rodzinie. Religia nauczyła go na czym polega siła manipulacji za pomocą kłamstw i propagandy oraz wskazała mu jak łatwo człowiek może się stać bogiem dla ludzi (kult jednostki) a silne, negatywne przeżycia rodzinne uczyniły jego psychikę psychopatyczną. Potem przypadek zadecydował, że pojawił się rewolucyjne komunizm, który dał się świetnie zastosować do idei, które wcześniej w jego głowie zakiełkowały.
    • 9rgkh Re: szkodliwość darwinizmu 23.04.15, 14:33
      thu44 napisał(a):

      > Adolf Hitler, uważany za największego zbrodniarza w historii - wmówił Niemcom,
      > że dobór naturalny prowadzi do rozwoju gatunków.

      Adolf Hitler współpracował z religiantami w Niemczech a tamci mu chętnie hajlowali. Swoje wojenki Hitler organizował pod hasłem "Gott mit uns", są to więc bardzo silne wpływy boga starotestamentowego.

      > W poglądach ideologów nazizmu widać bardzo silne wpływy darwinizmu.

      Mówmy o ewolucjonizmie. Ewolucja jest faktem i dziś cały świat jest pod bardzo silnymi wpływami tej teorii, bo naucza się jej w szkołach na całym świecie.

      > Adolf Hitle
      > r i Alfred Rosenberg korzystali z dzieła Darwina, rozwijając pojęcia "selekcji
      > naturalnej", "walki rasowej" czy "doboru wybiórczego", pojawiające się w darwin
      > owskim O powstawaniu gatunków. Ponadto, w swoich pamiętnikach Mein Kampf Hitler
      > często powoływał się na Darwina i jego teorię, mówiąc, że życie jest polem bit
      > wy. Chodziło mu szczególnie o starcia międzyrasowe:

      Nie myl doboru naturalnego z eugeniką, rasizmem i antysemityzmem.

      Masz groch z kapustą w głowie z tymi definicjami. Jeśli to pod wpływem religii (to bardzo prawdopodobne) to jest to bardzo zła opinia o niej samej. To źródło kłamstw, bełkotu i nienawiści.

      > "Pod koniec tej walki powstanie wielkie, niemające sobie równych imperium, w kt
      > órym istnieć będzie stworzona przez samą naturę rasistowska hierarchia."

      A co z tym mają wspólnego ewolucjoniści naukowcy?

      > Na słynnej konferencji w Norymberdze w 1933 roku padło stwierdzenie: "Jedynym m
      > ożliwym prawem jest poddanie się ras słabszych rządom ras zwycięskich".

      To przecież sam bóg w ST zalecał eksterminację niektórych nacji czy ras, bo liczyły się tylko te "wybrane przez boga". Przecież rasa aryjska też była wybrana.

      > Większość współczesnych historyków przyznaje, że głoszący te slogany naziści pr
      > zyjęli teorię Darwina, a jeden z historyków, Hickman, wyraża się o wpływie darw
      > inizmu na Hitlera następująco:

      Ewolucjonizm to naukowy obraz zmienności świata a nie idea, która mogłaby mówić coś fałszywego i degenerować myślenie, jak to robią ludzkie religie i wiara.

      > „Hitler był zagorzałym wyznawcą i propagatorem ewolucjonizmu. Nieważne je
      > st, jak głęboko sięgała jego psychoza, istotne za to, że w jego pamiętnikach, M
      > ein Kampf, często uwidaczniają się idee, których źródłem są teorie Darwina. Szc
      > zególnie chodzi tu o teorię walki o byt, w której przegrają jednostki słabsze."
      > 5

      Ewolucja to właściwość Wszechświata. Czy Ty rozumiesz, o czym mówisz? :)

      > Wychodząc z tego założenia, Hitler rządził niezwykle brutalnie. W obozach konce
      > ntracyjnych ginęli przedstawiciele innych ras i grup etnicznych, począwszy od Ż
      > ydów; podczas II Wojny Światowej zginęło 55 milionów ludzi. Tłem ideologicznym
      > II Wojny Światowej i największej zbrodni w dziejach świata była właśnie teoria
      > Darwina.

      Bzdura. Religie degenerują myślenie religiantów. Całe szczęście, że nie wszystkich.
    • bioslawek Nie zgadzam się z tą opinią! :) 23.04.15, 17:39
      To nie darwinizm jest szkodliwy, tylko ludzie, którzy go wykorzystywali do niecnych celów. Darwinizm, a właściwie neodarwinizm, to bardzo użyteczny program badawczy dzięki któremu dowiedziono prawdziwość teorii inteligentnego projektu :)

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-19-045102.png?w=626&h=597

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/zrzut-ekranu-z-2014-10-24-022225.png?w=772&h=537

      https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/zrzut-ekranu-z-2014-10-24-185821.png?w=808&h=479

      • 9rgkh Re: Nie zgadzam się z tą opinią! :) 23.04.15, 20:52
        bioslawek napisał:

        > To nie darwinizm jest szkodliwy, tylko ludzie, którzy go wykorzystywali do niec
        > nych celów. Darwinizm, a właściwie neodarwinizm, to bardzo użyteczny program ba
        > dawczy dzięki któremu dowiedziono prawdziwość teorii inteligentnego projektu :)

        Masz nieinteligentne urojenia.

        A Twoje podrygi są pocieszne.
          • bioslawek Co by powiedział Hitler? 23.04.15, 21:59
            kot404 napisał(a):

            > PRZECZYTAJ NA WIKI CO TO JEST DARWINIZM A CO TO JEST DARWINIZM SPOŁECZNY!

            Czytałem, dlatego napisalem o wykorzystywaniu go w niecnych celach :)

            Co by powiedział Adolf Hitler, gdyby żył i się dowiedział, że zwolennicy współczesnej teorii ewolucji twierdzą, że ludzkość, a w tym rasa aryjska, wywodzi się z Afryki?

            https://antidarwinism.com/images/homoerectus1.jpg
            • 9rgkh Nie na temat 23.04.15, 23:12
              bioslawek napisał:

              > kot404 napisał(a):
              >
              > > PRZECZYTAJ NA WIKI CO TO JEST DARWINIZM A CO TO JEST DARWINIZM SPOŁECZNY!
              >
              > Czytałem, dlatego napisalem o wykorzystywaniu go w niecnych celach :)

              Nie da się samej teorii, która mówi tylko o tym, jak funkcjonuje Wszechświat, wykorzystać "w niecnym celu". Każdą wiedzę można wykorzystać w ten sposób.

              > Co by powiedział Adolf Hitler, gdyby żył i się dowiedział, że zwolennicy współc
              > zesnej teorii ewolucji twierdzą, że ludzkość, a w tym rasa aryjska, wywodzi się
              > z Afryki?

              To są bzdury. Co Hitler ma do dyskusji o ewolucjonizmie, który jest wiedzą bezpośrednio wynikającą z fizyki Wszechświata?
              • bioslawek Re: Nie na temat 24.04.15, 00:39
                9rgkh napisał:


                > To są bzdury. Co Hitler ma do dyskusji o ewolucjonizmie...

                Chyba to ty musisz zobaczyć w wikipedii co, to jest darwinizm społeczny. Kot pomylił adresy :)
                • 9rgkh Re: Nie na temat 24.04.15, 07:14
                  bioslawek napisał:

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  >
                  > > To są bzdury. Co Hitler ma do dyskusji o ewolucjonizmie...
                  >
                  > Chyba to ty musisz zobaczyć w wikipedii co, to jest darwinizm społeczny. Kot po
                  > mylił adresy :)

                  To Ty zadałeś pytanie zaczynające się od "Co by powiedział Adolf Hitler...?" Co to ma wspólnego z absurdalną tezą o związkach teorii ewolucji i życia Hitlera? Teoria ewolucji jest opisem działania świata i jest taka jaka jest, bo taki jest Wszechświat, i nikt nic w tym nie może zmienić. Jak "sposób, w który działa Wszechświat" może komuś szkodzić, bo "mówi innym, że wie o tym"?

                  A Ty sobie kup okulary, bo w tytule wątku nie ma nic o darwinizmie społecznym. Jest oczywiście, że próbujecie nieudolnie dorobić złą opinię jednej z najpopularniejszych teorii naukowych. Wychodzi z tego totalny bełkot świadczący o waszym prymitywizmie umysłowym. Bo żeby na takie głupie pomysły wpadać to naprawdę trzeba mieć niezłą sieczkę w głowie. :)
        • bioslawek Re: Nie zgadzam się z tą opinią! :) 23.04.15, 21:49
          9rgkh napisał:

          > Masz nieinteligentne urojenia.

          Oni też :)

          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-161045.png?w=631&h=526

          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-135456.png?w=630&h=533

          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-02-052249.png?w=829&h=484


          > A Twoje podrygi są pocieszne.
          Jego też :)

          https://i0.wp.com/fc03.deviantart.net/fs71/f/2012/171/b/8/charles_darwin_animation_by_darwinsbiggestfan-d547pku.gif

          „ Gdyby można było wykazać, że istnieje jakikolwiek złożony narząd, który w żaden sposób nie mógł powstać wskutek następstwa wielu drobnych modyfikacji, moja teoria kompletnie by się załamała”. (Karol Darwin ‘O pochodzeniu gatunków’, str 151)


          https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-173136.png?w=627&h=561
          • 9rgkh Re: Nie zgadzam się z tą opinią! :) 23.04.15, 23:06
            bioslawek napisał:

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > Masz nieinteligentne urojenia.
            >
            > Oni też :)

            Niestety ale zdecydowana większość naukowców biologów nie uznaje takich bzdur jak IP za prawdę i uważa teorię ewolucji oraz abiogenezę za prawdę. A ci, co tak nie uważają, popełniają błąd logiczny, który ja widzę i poniżej o nim piszę.

            Udowodnij, że inteligentny projektant mógł powstać bez projektu, ni z gruchy, ni z pietruchy a życie biologiczne na Ziemie nie mogło?

            Dam Ci podpowiedź: Cała biologia życia ziemskiego funkcjonuje OBECNIE według praw fizyki Wszechświata (dotyczy to oczywiście także chemii) i przeobraża na naszych oczach, w reakcjach chemicznych, materię nieorganiczną w organiczną.

            Na jakiej zasadzie wykluczasz, że pierwotne życie nie posłużyło się reakcjami, na które jeszcze się nie natknęliśmy?

            To, co zaznaczyłem pogubieniem jest dowodem na to, że samoistnie powstanie życia nie jest wykluczone. :)
              • 9rgkh Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 07:19
                bioslawek napisał:

                > 9rgkh napisał:
                >
                > > Niestety ale zdecydowana większość naukowców biologów nie uznaje.....
                >
                > https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-19-03
> 1927.png?w=630&h=598

                I na odwrót - żeby nie wiem jak duża ilość "naukowców" podpisała jakieś idiotyczne listy to nie będzie świadczyło o tym, że to ma sens. Zastosuj tę regułę najpierw do siebie. :)

                A teraz ogłoś, że popełniłeś błąd logiczny, gdy się powoływałeś na listę z podpisami. I Twój koleś niech zrobi to samo. A żywo...
                • bioslawek Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 08:29
                  9rgkh napisał:

                  > I na odwrót - żeby nie wiem jak duża ilość "naukowców" podpisała jakieś idiotyc
                  > zne listy to nie będzie świadczyło o tym, że to ma sens.

                  Zgadza się;

                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157394902,Re_szkodliwosc_darwinizmu.html
                  • 9rgkh Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 08:58
                    bioslawek napisał:

                    > 9rgkh napisał:
                    >
                    > > I na odwrót - żeby nie wiem jak duża ilość "naukowców" podpisała jakieś idiotyc
                    > > zne listy to nie będzie świadczyło o tym, że to ma sens.
                    >
                    > Zgadza się;

                    A co "zgadza się"? Że niby popełniasz w kółko ten błąd w swoich wypowiedziach?

                    Żeby ta lista zawierała nawet więcej podpisów to i tak nie będzie to "bardziej" świadczyło o prawdziwości tematu, który oni podpisują.

                    "Wierzący naukowiec" to sprzeczność. A czy ci ludzie z tej listy wierzą w jakiegoś debilnego bożka? I tak w ogóle podważają utrwalanie się mutacji i dobór naturalny? Niby że tego wcale nie ma?

                    No to jest to ich problem. Czy ja mogę mieć wpływ na to, że Ty uważasz, że samą wiarą, a nie dowodem, potrafisz USTALIĆ prawdziwość? Przecież to absurd, jawny gwałt na logice. No i popatrz, ilu ludzi na świecie udało się religiantom w ten sposób przekabacić. Żadna lista tego typu nie jest dowodem niczego poważnego.

                    A teorii ewolucji uczy się w szkołach całego świata i będzie tak nadal, bo jej prawdziwość jest dobrze udokumentowana.
                    • bioslawek Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 09:00
                      9rgkh napisał:

                      > A co "zgadza się"? Że niby popełniasz w kółko ten błąd w swoich wypowiedziach?

                      Ja go nigdzie nie popełniłem, to założyciel tego wątku posłużył się błędem ad-numerum.
                      • thu44 Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 09:24
                        Lista naukowców nie zgadzających się z darwinizmem nie jest argumentum ad numerum, bo jest znacznie więcej oficjalnych zwolenników ewolucjonizmu. Nawet powstała antylista dla ośmieszenia tej przytoczonej. Coś analogicznie jak wymyślenie bożka makaronowego potwora dla ośmieszenia innych Bogów i religii.
                        Argumentum ad numerum jest wtedy, gdy ktoś przekonuje, że "słuszność jakiegoś poglądu jest wprost proporcjonalna do liczby tych, którzy go popierają". (za ulubioną świętą księgą Gołębia, czyli Wikipedią ;o))
                        • bioslawek Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 09:29
                          thu44 napisał(a):

                          > Lista naukowców nie zgadzających się z darwinizmem nie jest argumentum ad numer
                          > um

                          Jest. Przyjrzyj się definicji błędu ad-numerum. Wyżej podpisani powinni zaprezentować swoje argumenty, a nie starać się wspierać swoje poglądy posługując się samym autorytetem.

                          >bo jest znacznie więcej oficjalnych zwolenników ewolucjonizmu.

                          To nie ma nic do rzeczy.


                          > Nawet powsta
                          > ła antylista dla ośmieszenia tej przytoczonej.

                          Wiem, lista "Steve". Ona też jest oparta na błędzie ad-numerum, ponieważ ci darwiniści powinni zaprezentować merytoryczne argumenty wspierające swoje koncepcje, a nie setki nazwisk na jakiejś tam liście.
                          • bioslawek Treść postulatu 24.04.15, 09:39
                            Właściwie ta lista nie wspiera ID, tylko wyżej podpisani domagają się ponownemu przyjrzeniu się rzekomych dowodów wspierających darwinizm, a to duża różnica:

                            creationism.org.pl/artykuly/apel
                            „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Winno się zachęcać do dokładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.

                            Listę podpisał między innymi Stanley Salthe;


                            creationism.org.pl/artykuly/apel
                            "Duże wrażenie zrobiło zwłaszcza porzucenie neodarwinizmu przez Stanleya Salthe'ego, autora i reaktora trzech książek dotyczących ewolucyjnej biologii (w tym jednego podręcznika). Przeszedł on jednak na pozycje antydarwinowskie, określając teorię ewolucji jako „część modernistycznego mitu pochodzenia”. Salthe stwierdził: „Darwinowska teoria ewolucji była dziedziną mojej biologicznej specjalizacji. [...] Jednak w międzyczasie zostałem apostatą darwinowskiej teorii i określiłem ją jako część modernistycznego mitu pochodzenia. "

                            https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-04-001703.png?w=842&h=577



                            • 9rgkh Re: Treść postulatu 24.04.15, 10:22
                              bioslawek napisał:

                              > Właściwie ta lista nie wspiera ID, tylko wyżej podpisani domagają się ponownemu
                              > przyjrzeniu się rzekomych dowodów wspierających darwinizm, a to duża różnica:
                              >
                              > creationism.org.pl/artykuly/apel
                              > „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji
                              > i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Winno się zachęcać do do
                              > kładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.


                              Masz groch z kapustą w głowie, bo TE to nie jest to samo, co abiogeneza.

                              TE opisuje zmienność wynikającą z mutacji i doboru naturalnego. To jest zjawisko, które trwa teraz, możemy je obserwować na bieżąco i nie da się mu zaprzeczyć.

                              Abiogeneza to zjawisko szczegółowe dotyczące samych początków życia, gdy dobór naturalny nie odgrywał jeszcze swojej późniejszej roli. Wtedy decydującą rolę grał przypadek. Trudności z odgadnięciem przez naukowców JAK TO BYŁO nie oznaczają, że było to niemożliwe. Czemu więc chcą się "przyglądać" sceptycy, o których wspominasz? Niech się wezmą do roboty i zaplanują jakieś nowe doświadczenie lub wymyślą nową teorię naukową, w której będą się odnosili bezpośrednio do fizyki świata.

                              Bo jeśli dziś ewolucja działa zgodnie z nią i przekształca materię nieorganiczną w organiczną to znaczy, że takie przekształcenie jest możliwe więc i podczas abiogenezy mogło zajść (nie można go wykluczyć).

                              > Listę podpisał między innymi Stanley Salthe;

                              > "Duże wrażenie zrobiło zwłaszcza porzucenie neodarwinizmu przez Stanleya Sal
                              > the'ego
                              , autora i reaktora trzech książek dotyczących ewolucyjnej biologii
                              > (w tym jednego podręcznika). Przeszedł on jednak na pozycje antydarwinowskie, o
                              > kreślając teorię ewolucji jako „część modernistycznego mitu pochodzenia&#
                              > 8221;. Salthe stwierdził: „Darwinowska teoria ewolucji była dziedziną moj
                              > ej biologicznej specjalizacji. [...] Jednak w międzyczasie zostałem apostatą da
                              > rwinowskiej teorii i określiłem ją jako część modernistycznego mitu pochodzenia
                              > . "

                              Popełniasz właśnie błąd, o którym mówisz - powołujesz się na autorytet. A ten Twój autorytet znów mówi tylko o abiogenezie (to wyłącznie ludzkie przymiarki do jej opisu) a nie o samej ewolucji.
                              • bioslawek Znowu nie wie o czym mówi....ręce opadają 24.04.15, 18:00
                                creationism.org.pl/artykuly/apel

                                „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji
                                i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Winno się zachęcać do do kładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.

                                9rgkh napisał:

                                >Masz groch z kapustą w głowie, bo TE to nie jest to samo, co abiogeneza.

                                Znowu nie wiesz o czym mówisz, ale czego się spodziewać po kimś, kto nie potrafi odróżnić abiogenezy od hipotezy endosymbiozy czy doboru kumulatywnego od doboru jednorazowego (przypadkowego). Cytat nie mówi po pochodzeniu życia, tylko o mechanizmach odpowiedzialnych za złożoność życia,-powstanie eukariontów, organizmów wielokomórkowych i tak dalej. Czyli o ewolucji biologicznej :)

                                • 9rgkh Re: Znowu nie wie o czym mówi....ręce opadają 24.04.15, 19:59
                                  bioslawek napisał:

                                  > creationism.org.pl/artykuly/apel
                                  >
                                  > „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji
                                  > i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Winno się zachęcać
                                  > do do kładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.
                                  >
                                  > 9rgkh napisał:
                                  >
                                  > >Masz groch z kapustą w głowie, bo TE to nie jest to samo, co abiogeneza.
                                  >
                                  > Znowu nie wiesz o czym mówisz, ale czego się spodziewać po kimś, kto nie potraf
                                  > i odróżnić abiogenezy od hipotezy endosymbiozy czy doboru kumulatywnego od dobo
                                  > ru jednorazowego (przypadkowego). Cytat nie mówi po pochodzeniu życia, tylko o
                                  > mechanizmach odpowiedzialnych za złożoność życia,-powstanie eukariontów, organi
                                  > zmów wielokomórkowych i tak dalej. Czyli o ewolucji biologicznej :)

                                  TE mówi o zmienności organizmów żywych oraz dlaczego się to właśnie tak odbywa.

                                  Abiogeneza to próba odgadnięcia w jaki sposób się to stało na początku BEZ UDZIAŁU reguł zmienności, o których mówi TE.

                                  Łączenie tych dwóch zagadnień w jedno jest niepoprawne. Należy się zajmować nimi obydwoma ale niezależnie od siebie, rozłącznie.

                                  Co do TE to mamy z głowy, papieże już podjęli decyzję, nie tylko oni:

                                  Ks. prof. Michał Heller o teorii ewolucji

                                  Dyskusja o teorii ewolucji to już klasyka Prawicy.net. Pozwalam sobie zaprosić do (zaocznego) udziału w niej światowej sławy kosmologa.

                                  Oto co mówi w wywiadzie udzielonym Rzeczpospolitej: [quote=:]Teoria w nauce nie oznacza rzeczy niedowiedzionej, czegoś niniejszego od faktu. Teoria to logiczna konstrukcja, w której skład wchodzi wiele faktów, praw, procedur badawczych i weryfikacyjnych. Budowanie teorii jest celem. Stworzenie teorii jest ambicją naukowców.

                                  Fizyka ma takich teorii wiele: teorię kwantów, teorię względności, teorię Newtona. Biologia do niedawna miała tylko teorię ewolucji, teraz jeszcze są genetyka, biologia molekularna...

                                  Nie ma nic bardziej nobilitującego w nauce niż stworzenie teorii i jeśli ktoś podważa teorię ewolucji, to znaczy tylko tyle, że jest, powiedzmy, słabo poinformowany.

                                  Kwestionowanie teorii ewolucji jest nonsensem z naukowego punktu widzenia. Nie ma dla niej konkurencji w dziedzinie opisu procesu życia na świecie.

                                  A jeśli ktoś kwestionuje ją z punktu widzenia religii katolickiej, to znaczy, że nie zna dokumentów papieskich albo je ignoruje.

                                  Dla mnie osobiście ewolucja jest pięknym, fascynującym procesem, zresztą ewolucja biologiczna jest tylko małym włóknem ewolucji kosmicznej. Pierwsze pierwiastki chemiczne - hel i wodór - powstały w pierwszych dwóch - trzech minutach po Wielkim Wybuchu, potem inne pierwiastki powstawały w reakcjach jądrowych we wnętrzach gwiazd. Aby powstał węgiel, potrzebne są trzy, cztery pokolenia gwiazd. Atomy węgla, z których zbudowane jest nasze ciało, wchodziły w skład kilku gwiazd.

                                  Czyli korzenie naszej ewolucji sięgają bardzo, bardzo głęboko, a jeśli lubimy biblijny język, to możemy powiedzieć, że jesteśmy z prochu Wszechświata. Czy można sobie wyobrazić piękniejsze pochodzenie?


                                  Z kolei członek Papieskiej Akademii Nauk ks. prof. Michał Heller przywołał fragment przesłania Jana Pawła II z 1996 roku, w którym Papież mówił, iż ewolucja jest czymś więcej niż tylko hipotezą.

                                  W maju ub. roku w wywiadzie dla Dziennika prof. Michał Heller stwierdził: "Z punktu widzenia współczesnej nauki nie da się podważyć teorii ewolucji. Nie chodzi tu tylko o ewolucję w biologii, bo ta jest tylko nitką wielkiego procesu kosmicznej ewolucji - tłumaczy profesor.
                                  • bioslawek Dalej nie ogarniasz? 24.04.15, 20:16
                                    9rgkh napisał:

                                    > TE mówi o zmienności organizmów żywych oraz dlaczego się to właśnie tak odbywa.


                                    Tak i o tym mówi cytat. Znowu nie ogarnąłeś tematu :)

                                    creationism.org.pl/artykuly/apel
                                    „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia. Winno się zachęcać do dokładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.

                                    "Teoria ewolucji w drodze kumulatywnego doboru naturalnego to jedyna znana dzisiaj teoria zdolna do wyjaśnienia powstania uporządkowanej złożoności organizmów.(Richard Dawkins, Ślepy zegarmistrz, s. 492)"
                                    • 9rgkh Re: Dalej nie ogarniasz? 24.04.15, 20:27
                                      bioslawek napisał:

                                      > 9rgkh napisał:
                                      >
                                      > > TE mówi o zmienności organizmów żywych oraz dlaczego się to właśnie tak odbywa.
                                      >
                                      > Tak i o tym mówi cytat. Znowu nie ogarnąłeś tematu :)

                                      > „Jesteśmy sceptyczni wobec twierdzeń o zdolności przypadkowych mutacji
                                      > i doboru naturalnego do wytworzenia złożoności życia
                                      . Winno się zachęcać d
                                      > o dokładnego badania dowodów wspierających darwinizm”.

                                      Niektórzy są sceptyczni. Nap przykład hinduiści są sceptycznie wobec istnienia waszego bożka, bo wydaje się im debilnie zdefiniowany. I jeśli ten debilizm potrafią udokumentować to jest czego posłuchać. Ale jeśli nie, to trzeba ich olać.

                                      Do dokładności naukowców nie trzeba zachęcać. Mają to w definicji metody naukowej.

                                      A jak dokumentują swój sceptycyzm ci z cytatu powyżej? Nie umieściłeś szczegółów.

                                      > "Teoria ewolucji w drodze kumulatywnego doboru naturalnego to jedyna znana d
                                      > zisiaj teoria zdolna do wyjaśnienia powstania uporządkowanej złożoności organiz
                                      > mów.
                                      (Richard Dawkins, Ślepy zegarmistrz, s. 492)"

                                      Nic dodać, nic ująć. Ale Dawkins nie mówi tu, że dotyczy to także stadium abiogenezy. W tej książce mówił o przypadku, który na tym etapie odegrał ważną rolę. Cytat Ci podałem. Czy możesz go przywołać, bo zapomniałeś jego treść? Masz słabą pamięć. Dwa cytaty naraz, nieskumulowane na jednym obrazku przez kogoś innego przerastają Twoje możliwości.
                                      • bioslawek Nie zmieniaj tematu :)Ignoratio elenchi 24.04.15, 20:40
                                        9rgkh napisał:

                                        > Niektórzy są sceptyczni. Nap przykład hinduiści....

                                        Nie o tym rozmawiamy, tylko o tym, ze nie rozpoznałeś, jakiej teorii dotyczy cytat. Nie odróżniasz abiogenezy od hipotezy neodarwinowskiej ewolucji biologicznej. Ile to już razy wykazałem ci niewiedzę w dziedzinie nauk biologicznych?

                                        Ignoratio elenchi Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logicznych nie tylko u racjonalistów, ale w ogóle w wielu polemikach można się na niego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich jest coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub rozumowania na niewłaściwe tory itd.

                                        Nie ze mną te numery :)

                                        • 9rgkh Re: Nie zmieniaj tematu :)Ignoratio elenchi 24.04.15, 20:51
                                          bioslawek napisał:

                                          > 9rgkh napisał:
                                          >
                                          > > Niektórzy są sceptyczni. Nap przykład hinduiści....
                                          >
                                          > Nie o tym rozmawiamy, tylko o tym, ze nie rozpoznałeś, jakiej teorii dotyczy cy
                                          > tat. Nie odróżniasz abiogenezy od hipotezy neodarwinowskiej ewolucji biologiczn
                                          > ej. Ile to już razy wykazałem ci niewiedzę w dziedzinie nauk biologicznych?

                                          Rozróżniam dwa tematy:
                                          1) teorię ewolucji (zmienność organizmów żywych wynikającą z mutacji i doboru)
                                          oraz
                                          2) biogenezę (powstanie zarodków życia, bez doboru, bo go na tym etapie być nie mogło, oraz z przypadkowymi ale możliwymi ze względu na fizykę i chemię reakcjami).

                                          > Ignoratio elenchi Jest to jeden z najczęściej występujących błędów logic
                                          > znych nie tylko u racjonalistów, ale w ogóle w wielu polemikach można się na ni
                                          > ego co chwila natknąć. Ma różne formy, jednak cechą wspólną ich wszystkich j
                                          > est coś, co można określić jako zboczenie z tematu, skierowanie dyskusji lub ro
                                          > zumowania na niewłaściwe tory itd.

                                          >
                                          > Nie ze mną te numery :)

                                          Jak widzisz rozróżniam, więc Twoje urojenia nie mają nic wspólnego z prawdą.
                                          • bioslawek Myślisz, że nikt nie widzi? :) 25.04.15, 01:23
                                            > > Nie o tym rozmawiamy, tylko o tym, ze nie rozpoznałeś, jakiej teorii doty
                                            > czy cy
                                            > > tat. Nie odróżniasz abiogenezy od hipotezy neodarwinowskiej ewolucji biol
                                            > ogiczn
                                            > > ej. Ile to już razy wykazałem ci niewiedzę w dziedzinie nauk biologicznyc
                                            > h?
                                            >
                                            > Rozróżniam dwa tematy:
                                            > 1) teorię ewolucji (zmienność organizmów żywych wynikającą z mutacji i doboru)
                                            > oraz
                                            > 2) biogenezę (powstanie zarodków życia, bez doboru, bo go na tym etapie być nie

                                            No właśnie chodzi o to, że ty pierwszego tematu nie rozpoznałeś. Teraz kozakujesz, bo ci zwróciłem na to uwagę. :)
                                            • 9rgkh Re: Myślisz, że nikt nie widzi? :) 25.04.15, 06:59
                                              bioslawek napisał:

                                              > > > Nie o tym rozmawiamy, tylko o tym, ze nie rozpoznałeś, jakiej teorii dotyczy cy
                                              > > > tat. Nie odróżniasz abiogenezy od hipotezy neodarwinowskiej ewolucji biologiczn
                                              > > > ej. Ile to już razy wykazałem ci niewiedzę w dziedzinie nauk biologicznych?
                                              > >
                                              > > Rozróżniam dwa tematy:
                                              > > 1) teorię ewolucji (zmienność organizmów żywych wynikającą z mutacji i doboru)
                                              > > oraz
                                              > > 2) biogenezę (powstanie zarodków życia, bez doboru, bo go na tym etapie być nie
                                              >
                                              > No właśnie chodzi o to, że ty pierwszego tematu nie rozpoznałeś.
                                              > Teraz kozakujesz, bo ci zwróciłem na to uwagę. :)

                                              :) Erystyka i przypisywanie mi Twoich urojeń. Jest to oczywiste świadectwo, że jesteś bezradny i nie masz argumentów.

                                              W moich postach NIGDZIE nie znajdziesz niekompetencji, którą maskowałbym udawaną wiedzą. Zawsze wiem i rozumiem tyle, ile piszę.

                                              A ja raz za razem znajduję w Twoich postach błędy logiczne, manipulacje i zwyczajną niewiedzę, i wskazuję je. A że jest to prawda to potwierdzasz brakiem reakcji. :) Ktoś Ci zrobił obrazki a Ty je bezmyślnie powielasz. To za mało, żeby religiant miał szansę podejmować dyskusję z nauką.
                                                • 9rgkh Re: Myślisz, że nikt nie widzi? :) 25.04.15, 12:29
                                                  bioslawek napisał:

                                                  > 9rgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > W moich postach NIGDZIE nie znajdziesz niekompetencji, którą maskowałbym udawan
                                                  > > ą wiedzą. Zawsze wiem i rozumiem tyle, ile piszę.
                                                  >
                                                  > Masz prawo się pocieszać :)

                                                  Nie, to Ty masz obowiązek udokumentowania posądzeń mnie o manipulacje. :) I co? Na razie nic, więc mam prawo do obrony, w której oddalam Twoje posądzenia.

                                                  bioslawek napisał:

                                                  > 9rgkh napisał:
                                                  >
                                                  > > Żadna WIARA nie trzyma się kupy
                                                  >
                                                  > Nawet ta, ze rano wstanie słonce? :)

                                                  Teoretycznie żadna ale w praktyce - im więcej potwierdzeń tym większa szansa, że się nie pomyliliśmy albo czegoś nie przeoczyliśmy.

                                                  Właśnie w ten sposób funkcjonował do czasu Einsteina stary, uważany za prawdziwy zawsze i wszędzie wzór na prędkość. Był solidnie sprawdzony ale... tylko dla stosunkowo małych prędkości, z jakimi mieliśmy wówczas do czynienia. Najpierw była koncepcja. Potem hipoteza. A jeszcze później weryfikacja nowej, ogólniejszej wersji zależności tych wielkości fizycznych. Szczegóły są powszechnie znane. Jeśli nie pamiętasz - zajrzyj do Wikipedii.

                                                  Nic, co wydaje się bardzo prawdziwe, nie musi być dokładnie takie jak nam się wydaje. Potrzebne są dowody, sprawdzenia a i wtedy nie będziemy mieli pewności absolutnej. Taka pewność w naukach o świecie jest niedopuszczalna. Bo opieramy się na sprawdzeniach tylko dla wybranych wartości.

                                                  Tę elementarną zasadę nauki powinieneś wreszcie skojarzyć i przyjąć za podstawę. A teraz, gdy Ci ją wytłumaczyłem jak dziecku, będę się na nią powoływał w następnych naszych rozmowach. No bo chyba drugiego i trzeciego tłumaczenia nie musisz się domagać, bo aż tak "niemądry" nie jesteś. Mam nadzieję.

                                                  > > W tej chwili nie masz dowodu istnienia projektanta
                                                  >
                                                  > Jaka jest istota teorii inteligentnego projektu w przyrodzie?
                                                  >
                                                  > bioslawek.wordpress.com/2014/12/13/jaka-jest-istota-teorii-inteligentnego-projektu-w-przyrodzie/

                                                  > Teoria inteligentnego projektu w przyrodzie zajmuje się badaniem PROJEKTU,

                                                  I tu się mylisz. BADANIEM zajmuje się nauka i jedyne zasady badania świata, które są dopuszczalne to METODA NAUKOWA. Wy nie zajmujecie się badaniem, bo co by to miało być? Obserwujecie? To może robić każdy. Proponujecie konkretne hipotezy oparte o już uznana za prawdziwą wiedzę o świecie? Po co wyręczać naukę? Róbcie to wspólnie.

                                                  Nauka dąży do wyjaśnienia JAK TO SIĘ STAŁO. A gdy nie wie to mówi, że nie wie.

                                                  A wy mówicie, że nauka nie wie ale wy wiecie.

                                                  W jaki sposób pozyskałeś wiedzę o projektancie? Co o nim wiesz, że się na niego powołujesz?

                                                  Ja obaliłem Twoje podstawowe założenia:

                                                  1) wykazałem logiką, że życie funkcjonuje zgodnie z fizyką Wszechświata, nie potrzebuje więc "dopalaczy" projektantów i to widzimy codziennie;
                                                  2) wykazałem logiką, że nie ma jakiejś szczególnej "materii organicznej", bo materia nieorganiczna zamienia się w organiczną (tymczasowo) a potem wraca do nieorganicznej (nieżywej) i są to zwyczajne związki chemiczne a te można otrzymywać w niezliczonej ilości reakcji chemicznych, z których znamy tylko maleńki ułamek;
                                                  3) wykazałem logiką, że nie można wykluczać, powstania zaczątków życia (pierwotnych związków chemicznych) bez projektowania, na drodze przypadkowego ciągu reakcji;
                                                  4) jest oczywiste, że nie znamy warunków na Praziemi i tego, jakie wówczas reakcje mogły zachodzić, choćby były bardzo mało prawdopodobne i dlatego nie wolno nam wykluczać, że nie zaszły samoistnie;
                                                  5) propozycje nauki, w których tłumaczy się (dla Ciebie mało wiarygodnie) pewne schematy przeistoczeń czegoś tam w coś innego mają dla nauki znaczenie prowizoryczne, to zawsze będą tylko propozycje (jak wszystko, co sobie wyobrażamy o świecie) i ich prawdziwość jest o tyle ważna, o ile jest solidnie udokumentowana;
                                                  6) w związku z powyższym niewiedza o tym, jak coś przebiegało nie ma znaczenia innego niż takie, że NA RAZIE wiemy mniej o świecie, ale na razie nie znaczy, że nie będziemy wiedzieli więcej ale też nie znaczy, że będziemy w ogóle wiedzieli - umysł ludzki ma ograniczone możliwości i musimy godzić się na to, że pewne sprawy Wszechświata -być może - na zawsze pozostaną dla nas niewyjaśnione i to redukuje potrzebę dopisywania projektanta do opisu świata zera, jest zbędny, bo nic nie wyjaśnia.

                                                  I można to pociągnąć jeszcze trochę dalej. Jeśli jesteś chętny, to zadawaj mi pytania a ja Ci to wszystko wytłumaczę. Cierpiwie i prosto. Bo nawet małe dziecko powyższe zasady zrozumie a co dopiero taki spec jak Ty. :)

                                                  > a ni
                                                  > e ustalaniem tożsamości PROJEKTANTA.

                                                  Nie o tożsamości pisałem. Chodzi o wiarygodne potwierdzenie jego aktywności. Bo ludzkiej niewiedzy od dawna już nie łatamy projektantami i dobrze na tym wychodzimy.

                                                  I drugie - miałeś podać W JAKI SPOSÓB on TO zrobił.

                                                  Bo przecież i ja i y o to pytamy. O sposób, przepis. Na przykład - musiałbyś powiedzieć coś takiego: reguły świata (fizyka) są takie a to zostało zrobione tak. Tylko jak Ty biedaku potwierdzisz obie te pewności? Przecież fizykę znamy jako teorię jako tako sprawdzoną a może być ona jeszcze inna nieco. A ten przepis to chyba sam projektant musiałby nam tu przynieść w zalakowanej kopercie, żebyś mogli obserwacyjnie potwierdzić, że to on i że to ten przepis. :) Bo wciskanie kitu, że akurat Ty, wybraniec ludzkości wiesz to, o czym spora część ludzkości nie może wiedzieć, to nie przejdzie.

                                                  I znów wszystko sprowadza się do styku wiary i nauki. Wiara pozwala przyjąć co bądź. Nauka tylko to, co sprawdzone. A dlaczego ludzie mają Twoje co bądź przyjmować jeśli są np. inne cobądzie, może lepsze? Spróbuj to uzasadnić.

                                                  > Oczywiście inteligentny projekt wymaga ist
                                                  > nienia inteligentnego projektanta -to jest jak najbardziej logiczny wniosek

                                                  I tu padasz na deski. Nokaut. Bo niby dlaczego inteligentny projektant mógł powstać z niczego a "inteligentny" Wszechświat nie mógłby? I wtedy Twój guru staje się zbędny. Ockham go redukuje.

                                                  >- al
                                                  > e TIP koncentruje się na badaniu owoców jego pracy,

                                                  Pod warunkiem, że udowodnisz, że to są owoce JEGO pracy a nie pracy fizyki Wszechświata. A tego przecież nie dasz rady wykluczyć.

                                                  > a nie na ustalaniu jego toż
                                                  > samości, motywacji czy sposobów planowania lub powoływania projektów do istnien
                                                  > ia i na tej podstawie wnioskuje pośrednio o jego istnieniu.

                                                  Masz dostarczyć dokumentację, którą da Ci projektant a ja muszę się przekonać, że to na pewno od niego. Podołasz?

                                                  > Naukowcy mogą badać jedynie materialne obiekty przyrodnicze i przy zastosowaniu
                                                  > precyzyjnie określonych procedur naukowych rozpoznawać w nich inteligentne pro
                                                  > jekty.

                                                  W samym życiu nie ma niczego (niezwykłego), czego nie byłoby w widzianych gdzie indziej właściwościach Wszechświata. Nie ma "inteligentnych projektów". Życie to tylko zwyczajna chemia.

                                                  > Uczeni nie posiadają narzędzi pozwalających im na bezpośrednie użycie Bo
                                                  > ga w eksperymencie.

                                                  No i zamotałeś się. Widzisz, w jakim błędnym kółku się kręcisz?

                                                  Nie można niczego się dowiedzieć o bogu. ALe Ty go widzisz we Wszechświecie? Chłopie, Ty widzisz po prostu Wszechświat. Nauka też go widzi i bada. Logicznie i skutecznie.

                                                  Projektant, którego nie da się zobaczyć, nie istnieje, bo w świecie istnieje to, co w jakiś sposób manifestuje swoją obecność poprzez oddziaływania. A teraz wróć do sześciopaka (to te sześć punktów) i sobie wszystko przemyśl.

                                                  Pa.
                              • prawdawaszaboli Re: Treść postulatu 24.04.15, 19:49
                                > Abiogeneza to zjawisko szczegółowe dotyczące samych początków życia, gdy dobór
                                > naturalny nie odgrywał jeszcze swojej późniejszej roli. Wtedy decydującą rolę g
                                > rał przypadek. Trudności z odgadnięciem przez naukowców JAK TO BYŁO nie oznacza
                                > ją, że było to niemożliwe.

                                Znów popadasz w sprzeczność...


                                > Bo jeśli dziś ewolucja działa zgodnie z nią i przekształca materię nieorganiczn
                                > ą w organiczną to znaczy, że takie przekształcenie jest możliwe więc i podczas
                                > abiogenezy mogło zajść


                                Ignorancja...
                                • 9rgkh Re: Treść postulatu 24.04.15, 20:16
                                  prawdawaszaboli napisał:

                                  > > Abiogeneza to zjawisko szczegółowe dotyczące samych początków życia, gdy dobór
                                  > > naturalny nie odgrywał jeszcze swojej późniejszej roli. Wtedy decydującą rolę g
                                  > > rał przypadek. Trudności z odgadnięciem przez naukowców JAK TO BYŁO nie oznacza
                                  > > ją, że było to niemożliwe.
                                  >
                                  > Znów popadasz w sprzeczność...

                                  Ale nie potrafisz wskazać co i dlaczego jest tu sprzeczne?

                                  > > Bo jeśli dziś ewolucja działa zgodnie z nią i przekształca materię nieorganiczn
                                  > > ą w organiczną to znaczy, że takie przekształcenie jest możliwe więc i podczas
                                  > > abiogenezy mogło zajść

                                  >
                                  > Ignorancja...

                                  Twoja, przecież ja widać. Erystyka: 32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                                  • bioslawek Przypadek życiotwórczy-czym jest? 24.04.15, 20:30
                                    „Jeżeli personifikuje się ‘przypadek’, mówiąc o nim jak o sile sprawczej, (…) to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd naukowy w koncepcję na poły religijną, mitologiczną” — zauważył biofizyk Donald M.MacKay. W podobnym duchu wypowiedział się Robert C.Sproul: „Ponieważ nieznaną przyczynę już od dawna nazywa się ‘przypadkiem’, ludzie zaczynają zapominać, że właśnie taki sens nadano temu słowu. (…) Dla wielu osób założenie: ‘przypadek to nieznana przyczyna’, zamieniło się w przeświadczenie, że ‘przypadek jest przyczyną’”.
                                • bioslawek Czym jest ten życiotwórczy przypadek? 24.04.15, 20:26
                                  Nie ogarnia tematu;

                                  Endosymbiozde pomieszałeś z abiogenezą


                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157334693,Endosymbiozde_pomieszales_z_abiogeneza_.html

                                  Nauka bazuje na tym, co wiemy!


                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157342744,Nauka_bazuje_na_tym_co_wiemy_.html
                                  Czy wyjaśnienie musi mieć wyjaśnienie?


                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157371184,Czy_wyjasnienie_musi_miec_wyjasnienie_poklosie.html
                                  Mylisz założenie z dowodem

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157374696,Mylisz_zalozenie_z_dowodem.html
                                  • bioslawek Dodatek:definicja przypadku 24.04.15, 20:29
                                    „Jeżeli personifikuje się ‘przypadek’, mówiąc o nim jak o sile sprawczej, (…) to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd naukowy w koncepcję na poły religijną, mitologiczną” — zauważył biofizyk Donald M.MacKay. W podobnym duchu wypowiedział się Robert C.Sproul: „Ponieważ nieznaną przyczynę już od dawna nazywa się ‘przypadkiem’, ludzie zaczynają zapominać, że właśnie taki sens nadano temu słowu. (…) Dla wielu osób założenie: ‘przypadek to nieznana przyczyna’, zamieniło się w przeświadczenie, że ‘przypadek jest przyczyną’”.
                                    • 9rgkh Re: Dodatek:definicja przypadku 24.04.15, 20:46
                                      bioslawek napisał:

                                      > „Jeżeli personifikuje się ‘przypadek’, mówiąc o nim jak o sil
                                      > e sprawczej, (…) to w sposób nieusprawiedliwiony zamienia się pogląd nauk
                                      > owy w koncepcję na poły religijną, mitologiczną” — zauważył biofizy
                                      > k Donald M.MacKay.

                                      Bełkot. Mylisz pojęcia. Przypadek boski nie jest przypadkiem ale boską fanaberią.

                                      We Wszechświecie WSZYSTKO działa według praw fizyki i przypadek jest w tym kontekscie wynikiem ich działania. Jest to to bardzo mało prawdopodobne zdarzenie jak wystąpienie trzech trójek po kolei w liczbie pi zapisanej w układzie dziesiętnym. Na której pozycji się to zdarzy? Nie wiemy ale gdybyśmy nie znali porządnej metody obliczania tych cyfr to moglibyśmy powiedzieć, że na przypadkowej. I tak jest tu - nie znamy metody obliczenia tego i dlatego mówimy o przypadku. Ważne jest to, że tego nie da się wykluczyć.

                                      I tak poległeś ze swoją głupotą interpretacyjna jeszcze raz. Bezmyślność wierzącego w dogmat. Współczuję Ci. Kolejny z podrygów. Dla mnie są zabawne. Proszę o więcej, lubię wykazywać Twoje błędy.

                                      > W podobnym duchu wypowiedział się Robert C.Sproul:
                                      > ;Ponieważ nieznaną przyczynę już od dawna nazywa się ‘przypadkiem’,
                                      > ludzie zaczynają zapominać, że właśnie taki sens nadano temu słowu. (…)
                                      > Dla wielu osób założenie: ‘przypadek to nieznana przyczyna’, zamien
                                      > iło się w przeświadczenie, że ‘przypadek jest przyczyną
                                      ’”
                                      > .

                                      Reszta to bełkot, bo założenie jest Twoje i sam sobie je obalasz. Erystyka - gdzieś w środku tej listy pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka :)
                                  • 9rgkh Re: Czym jest ten życiotwórczy przypadek? 24.04.15, 20:35
                                    bioslawek napisał:

                                    > Nie ogarnia tematu;
                                    > Endosymbiozde pomieszałeś z abiogenezą
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157334693,Endosymbiozde_pomieszales_z_abiogeneza_.html

                                    Zaryzykuję i nie zajrzę do Wikipedii, mojej ulubionej encyklopedii. :) Wydaje mi się, że kiedyś tam przeczytałem, że abiogeneza lub biogeneza to sam proces powstania życia czyli etap przejścia od struktur chemicznych nieorganicznych do mających pamięć i odtwarzalnych struktur organicznego życia. I tak masz rozumieć to, co ja o tym piszę.

                                    Jeśli uważasz, że znajdujesz u mnie błąd to tłumacz na czym on polega. Czytają to niefachowcy, np. zwykli religianci. Szanuj ich. Nie narażaj na wiarę w Twoją nieomylność boską bo się przejadą na tym jak na skórce od banana.

                                    > Nauka bazuje na tym, co wiemy!
                                    >
                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157342744,Nauka_bazuje_na_tym_co_wiemy_.html
                                    > Czy wyjaśnienie musi mieć wyjaśnienie?


                                    To samo. Rusz tyłek i pisz o co chodzi. Staram się odpisywać Ci na bieżąco i wszędzie. Jeśli tam było coś ważnego, to odpowiedź znajdziesz. A Ty pisz otwartym tekstem. Dopóki tu nie powiesz o co chodzi to olewam to.

                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157371184,Czy_wyjasnienie_musi_miec_wyjasnienie_poklosie.html
                                    > Mylisz założenie z dowodem

                                    A więc to wykaż.

                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157289350,157374696,Mylisz_zalozenie_z_dowodem.html

                                    Udowodnij wszystko, co sobie ubzdurałeś. :)

                                    Bez dowodu nie ma prawdziwości. Bierz się do roboty.
                                    • bioslawek Jak przypadek pomógł abiogenezie? 24.04.15, 20:45
                                      9rgkh napisał:

                                      > Zaryzykuję i nie zajrzę do Wikipedii, mojej ulubionej encyklopedii. :) Wydaje m
                                      > i się, że kiedyś tam przeczytałem, że abiogeneza lub biogeneza to sam proces po
                                      > wstania życia czyli etap przejścia od struktur chemicznych nieorganicznych do m
                                      > ających pamięć i odtwarzalnych struktur organicznego życia.

                                      Ale jak to się stało przez przypadek i na czym konkretnie polegała rola tego przypadku?
                                      • 9rgkh Re: Jak przypadek pomógł abiogenezie? 24.04.15, 20:58
                                        bioslawek napisał:

                                        > 9rgkh napisał:
                                        >
                                        > > Zaryzykuję i nie zajrzę do Wikipedii, mojej ulubionej encyklopedii. :) Wydaje m
                                        > > i się, że kiedyś tam przeczytałem, że abiogeneza lub biogeneza to sam proces po
                                        > > wstania życia czyli etap przejścia od struktur chemicznych nieorganicznych do m
                                        > > ających pamięć i odtwarzalnych struktur organicznego życia.
                                        >
                                        > Ale jak to się stało przez przypadek i na czym konkretnie polegała rola tego pr
                                        > zypadku?

                                        A na tym, że w drodze reakcji innych niż te działające odtwarzająco powstała taka struktura chemiczna, która umożliwiła uruchomienie tego mechanizmu.

                                        W chemii te same produkty można otrzymać wieloma różnymi drogami, reakcjami. Nie wszystkie znamy. Ale jeśli jakiś produkt można otrzymać (powielić) w reakcjach w organizmie żywym to istnieje szansa, że jest także inna droga jego syntezy i Tobie nie wolno takiej możliwości wykluczać.

                                        Mało prawdopodobne nie jest niemożliwe.
                                        • bioslawek Do 'Nature' byś chyba tego nie wysłal :) 25.04.15, 01:20
                                          9rgkh napisał:

                                          > > Ale jak to się stało przez przypadek i na czym konkretnie polegała rola t
                                          > ego pr
                                          > > zypadku?
                                          >
                                          > A na tym, że w drodze reakcji innych niż te działające odtwarzająco powstała ta
                                          > ka struktura chemiczna, która umożliwiła uruchomienie tego mechanizmu.

                                          To znaczy? Mogę prosić o szczegóły, o jakiś model teoretyczny?

                                          > W chemii te same produkty można otrzymać wieloma różnymi drogami, reakcjami. Ni
                                          > e wszystkie znamy. Ale jeśli jakiś produkt można otrzymać (powielić) w reakcjac
                                          > h w organizmie żywym to istnieje szansa, że jest także inna droga jego syntezy
                                          > i Tobie nie wolno takiej możliwości wykluczać.


                                          Jaka konkretnie. Skoro jesteś przekonany, że jest możliwa, to napisz o jaką ci chodzi :)

                                          > Mało prawdopodobne nie jest niemożliwe.

                                          Co konkretnie jest mało prawdopodobne?
                                          • 9rgkh Re: Do 'Nature' byś chyba tego nie wysłal :) 25.04.15, 06:52
                                            bioslawek napisał:

                                            > 9rgkh napisał:
                                            >
                                            > > > Ale jak to się stało przez przypadek i na czym
                                            > > > konkretnie polegała rola tego przypadku?
                                            > >
                                            > > A na tym, że w drodze reakcji innych niż te działające odtwarzająco powstała ta
                                            > > ka struktura chemiczna, która umożliwiła uruchomienie tego mechanizmu.
                                            >
                                            > To znaczy? Mogę prosić o szczegóły, o jakiś model teoretyczny?

                                            "To znaczy" już Ci napisałem. A modelami teoretycznymi się wymienimy jeden do jednego. Najpierw Ty mi podasz model teoretyczny powstania projektanta. Gdyby się okazało, że nie możesz spełnić mojego żądania, to przełkniesz także i moją odmowę. To w kwestii logiki - nie wolno Ci domagać się od drugiej strony tego, czego sam nie spełniasz.

                                            Pozostaje jeszcze praktyka czyli Twoje nieuctwo. To, że na razie naukowo nie opisaliśmy szczegółów nie znaczy, że takie wyjaśnienie w przyszłości jest niemożliwe. Jest możliwe, prawda? Wobec tego nie ma potrzeby udawania, że tę niewiedzę tłumaczy teoria projektanta, która nie tłumaczy niczego, bo oczywiście nie powiesz nam W JAKI SPOSÓB TO ZROBIŁ PROJEKTANT.

                                            Tak więc odpowiedzi na takie pytanie nie ma nikt, ani ja, ani Ty.

                                            > > W chemii te same produkty można otrzymać wieloma różnymi drogami, reakcjami. Ni
                                            > > e wszystkie znamy. Ale jeśli jakiś produkt można otrzymać (powielić) w reakcjac
                                            > > h w organizmie żywym to istnieje szansa, że jest także inna droga jego syntezy
                                            > > i Tobie nie wolno takiej możliwości wykluczać.

                                            >
                                            > Jaka konkretnie.

                                            Kiedyś nie umiano wyjaśnić natury piorunów. Gdyby wtedy pytano ludzi, skąd się biorą, wskutek jakiej reakcji, to nie odkładano tego do późniejszego wyjaśnienia pozostawiając umysł w stanie niewiedzy ale na siłę udawano, że takie wyjaśnienie istnieje i przypisywano istnienie piorunów Zeusowi.

                                            Dziś mamy sytuację analogiczną ale nie jesteśmy tak głupi jak Grecy wtedy, gdy wierzyli w Zeusa (projektanta). Mówimy - teraz nie wiemy i chcemy, by na razie była to niewiedza. Ani Zeus, ani projektant niczego nie wyjaśnią.

                                            Poza tym już Ci pisałem o mnogości warunków, w których mogą zachodzić reakcje chemiczne prowadzące do tych samych produktów reakcji - lista reakcji nie została zamknięta i nigdy nie można będzie ludziom powiedzieć, że tak jest..

                                            Niewiedza jest stanem, który należy uznawać za normalny.

                                            > Skoro jesteś przekonany, że jest możliwa, to napisz o jaką ci
                                            > chodzi :)

                                            Nie tak, jestem przekonany, że nie można wykluczyć takiej możliwości. Przecież już Ci to pisałem.

                                            > > Mało prawdopodobne nie jest niemożliwe.
                                            >
                                            > Co konkretnie jest mało prawdopodobne?

                                            To, co Ty uważasz za niemożliwe:

                                            Przypadkowy ciąg reakcji chemicznych - w jakichś w specyficznych warunkach - które mogłyby doprowadzić do zainicjowania struktur będących początkiem życia. Nie można tego wykluczyć. Nie udowodnisz ich nieistnienia.
                                      • 9rgkh Re: Czy 9rgkh zna się na biologii-pytanie kontrol 25.04.15, 07:33
                                        bioslawek napisał:

                                        > To są podstawy procesów molekularnych:
                                        >

                                        Z obrazkami nie dyskutuję. Jaka jest Twoja teza? Tekstem. Coś podważasz? Coś wyjaśniasz? Coś lepszego wprowadzasz zamiast tego, co proponuje nauka?

                                        Proszę o tezę - najlepiej jak najbardziej ogólnie, tak byś zawarł w niej tyle "przykładów" ile w ogóle istnieje.

                                        Podstawy procesów molekularnych wynikają z fizyki Wszechświata? Są z nimi w zgodzie? Czyli nie ma cudu?

                                        Nie pasuje Ci propozycja wyjaśnienia? No to ja olej. Poczekaj, może pojawi się inna.

                                        Niewiedza nie jest stanem, który powinniśmy łatać WIARĄ w absurdalnego projektanta, bo nie idzie za tym przedstawienie dokumentacji na piśmie, W JAKI SPOSÓB projektant to samo zrobił. Bo chyba nie jesteś na tyle głupi, żeby twierdzić, że na pewno nie istnieją reakcje chemiczne, które pozwoliłyby wyjaśnić kiedyś nauce powstanie pewnych substancji? Wiesz coś o przyszłości? :) A skąd?
                                        • bioslawek 9rgkh egzamin oblał. Teraz egzamin poprawkowy :) 25.04.15, 11:25
                                          9rgkh napisał:

                                          > Z obrazkami nie dyskutuję. Jaka jest Twoja teza? Tekstem.

                                          Nie wymagam, żebyś dyskutował z tymi ilustracjami. Ty po prostu pokaż, że potrafisz rozpoznać, co na nich jest. Chwalisz się swoją wiedzą biologiczną a banalnie prostych dla posiadającego podstawy wiedzy o biologii molekularnej obrazków nie potrafisz rozpoznać?
                                          • 9rgkh Re: 9rgkh egzamin oblał. Teraz egzamin poprawkowy 25.04.15, 12:45
                                            bioslawek napisał:

                                            > 9rgkh napisał:
                                            >
                                            > > Z obrazkami nie dyskutuję. Jaka jest Twoja teza? Tekstem.
                                            >
                                            > Nie wymagam, żebyś dyskutował z tymi ilustracjami. Ty po prostu pokaż, że potra
                                            > fisz rozpoznać, co na nich jest.

                                            Chłopcze, nie długie przykłady ale teza. Obrazek może być załącznikiem. :) Z tezami zawsze dyskutuję.

                                            > Chwalisz się

                                            Każda pliszka ma prawo chwalić swój ogonek. Ty też się "chwalisz" a śmieje się ten, co się śmieje ostatni, pod warunkiem że ma poczucie humoru. A Twoje podrygi oceniam naprawdę już jako ostatnie.

                                            > swoją wiedzą biologiczną a banaln
                                            > ie prostych dla posiadającego podstawy wiedzy o biologii molekularnej obrazków
                                            > nie potrafisz rozpoznać?

                                            A skąd wiesz, że nie potrafię?

                                            W poprzedniej odpowiedzi (równolegle) dostałeś sam ekstrakt tego, o czym rozmawiamy. W pozostałych postach będę się powoływał na tamte postulaty. Dopóki nie rozstrzygniemy kwestii zasadniczej, dopóty logika nie pozwoli nam pójść dalej. Ale gdy już to będziemy mieli załatwione, to i tak dalsza rozmowa okaże się zbędna, bo wszystkie Twoje zastrzeżenia upadają.

                                            Mnożenie przykładów, których intencja jest identyczna, nie ma sensu. To jest tak, jakbyś chodził po łące i mówił - "wszystkie kwiatki są tylko żółte" a potem "o, ten jest żółty i ten jest żółty, i ten jest...". Zajmij się tezą główną (to pierwsze zdanie).

                                            Najpierw to, co jest w poprzednim poscie, bo są to założenia ogólne forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157408847,Re_Myslisz_ze_nikt_nie_widzi_.html?wv.x=2 czyli pod tym linkiem.
                                            • bioslawek Poprawkowy oblany. 9rgkh jest bio-laikiem :) 25.04.15, 20:51
                                              . 9rgkh nie rozpoznał co jest na ilustracjach, a one obrazują podstawowe procesy biologiczne (molekularne). Skoro nie rozumie biologii molekularnej, czy genetyki molekularnej, to jakże może sensownie wypowiadać się w tematach związanych z syntetyczną teorią ewolucji (neodarwinizmu). Nie można na ten temat rzeczowo mówić, jeżeli się nie rozumie o czym się mówi.

                                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                              Nie rozumiejąc istoty procesów molekularnych nie można też rzeczowo krytykować teorii inteligentnego projektu opartej na koncepcji nieredukowalnej złożoności w biologii:

                                              https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/ccc.jpg?w=1000&h=

                                              https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=WQ_g1z8rJY0

                                              bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/nieredukowalnie-zlozony-bakteriofag/




                                              bioslawek.wordpress.com/2014/01/06/2021/
                                              bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/nieredukowalnie-zlozony-spliceosom/


                                              • 9rgkh Re: Poprawkowy oblany. 9rgkh jest bio-laikiem :) 25.04.15, 21:20
                                                bioslawek napisał:

                                                > . 9rgkh nie rozpoznał co jest na ilustracjach, a one obrazują podstawowe proces
                                                > y biologiczne (molekularne).

                                                Czy rozpoznałem, czy nie rozpoznałem to nie jest na temat. Tematem są zastrzeżenia, które dostałeś w poprzednim poscie.

                                                > Skoro nie rozumie biologii molekularnej, czy genet
                                                > yki molekularnej,

                                                Rozumiem bez problemu.

                                                > to jakże może sensownie wypowiadać się w tematach związanych
                                                > z syntetyczną teorią ewolucji (neodarwinizmu). Nie można na ten temat rzeczowo
                                                > mówić, jeżeli się nie rozumie o czym się mówi.

                                                Na razie Ty musisz się ustosunkować do zastrzeżeń w tym poscie. Jeśli tego nie zrobisz, to nie możesz się sensownie wypowiadać w żadnej kwestii związanej z teorią ewolucji, bo nie rozumiesz o czym mówisz.

                                                A teraz udowodnij, że istnieje projektant i jak powstał (kto go zaprojektował i stworzył) oraz że jest on niezbędny do stworzenia życia organicznego na Ziemi.

                                                Bez odpowiedzi na powyższe pytania nie masz prawa twierdzić, że projektant to prawda.
                                                • bioslawek Nierozpoznajesz? Twoja twórczość jest bezwartościo 25.04.15, 23:56
                                                  9rgkh napisał:

                                                  > Czy rozpoznałem, czy nie rozpoznałem to nie jest na temat.

                                                  Udowodnij, że potrafisz rozpoznać, bo jak nie potrafisz, to nie warto sobie zaprzątać głowy twoją twórczością. Po co dyskutować z kimś, kto nie rozumie o czym pisze? :)

                                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • 9rgkh Re: Nierozpoznajesz? Twoja twórczość jest bezwart 26.04.15, 12:59
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Czy rozpoznałem, czy nie rozpoznałem to nie jest na temat.
                                                    >
                                                    > Udowodnij, że potrafisz rozpoznać,

                                                    Błąd logiczny. Dogmatykowi nigdy niczego nie udowodnię wobec czego twoje domaganie się ode mnie dowodu jest bezzasadne.

                                                    > bo jak nie potrafisz, to nie warto sobie zap
                                                    > rzątać głowy twoją twórczością.

                                                    Nie zaprzątaj sobie nadal, bo nie zaprzątałeś sobie do tej pory. Tokowanie bez odpowiadania na argumenty nie jest niezaprzątaniem.

                                                    > Po co dyskutować z kimś, kto nie rozumie o czym
                                                    > pisze? :)

                                                    Niestety ale to Ty nie rozumiesz o czym piszesz, bo nie odpowiadasz wcale lub odpowiadasz bez sensu. A czy ja nie rozumiem, to dowodu na to nigdzie w moich postach nie znajdziesz. :)

                                                    Chłopczyku, przestań opisywać moją osobę w nadziei, że ten negatywny opis "spłynie" na ocenę treści, które tu publikuję. Kto się ucieka do takich chwytów erystycznych, ten deklaruje swoją bezsilność i brak argumentów.

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    To ja zarządzam moimi wypowiedziami a nie Ty. Najpierw musiałbyś odpowiedzieć na zarzuty i zastrzeżenia, które postawiłem w moich odpowiedziach Tobie. Brak odpowiedzi, uniki, traktuję jako erystyczny wybieg. Rozmowa musi przebiegać według powszechnie uznawanych za cywilizowane prawideł.
                                                  • bioslawek 9rgkh pod twoją maską jest laik biologiczny :) 26.04.15, 15:11
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Błąd logiczny. Dogmatykowi nigdy niczego nie udowodnię

                                                    Udowodnisz,że masz wiedzę do tego, aby móc dyskutować o biologii i biologii ewolucyjnej. A jak nie rozpoznasz tego, co jest na obrazkach, to ewidentnie się skompromitujesz :)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • 9rgkh Re: 9rgkh pod twoją maską jest laik biologiczny : 26.04.15, 17:11
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Błąd logiczny. Dogmatykowi nigdy niczego nie udowodnię
                                                    >
                                                    > Udowodnisz,że masz wiedzę do tego, aby móc dyskutować
                                                    > o biologii i biologii ewolucyjnej.

                                                    A to jest reguła fałszywa, bo żaden dowód posiadania pewnej (może wkutej) wiedzy nie stanowi o mocy argumentów w konkretnym przypadku.

                                                    Daję Ci szansę - rozmawiamy tu już długi czas i nazbierało się sporo moich wypowiedzi. Spróbuj od drugiej strony, wykaż, że gdzieś napisałem coś, co by mnie dyskwalifikowało. Oczywiście musiałby to być jakiś pogląd nie nadinterpretowany przez Ciebie ale taki, w którym próbujemy dopytać oponenta o szczegóły i zrozumieć jego tok myślenia. Musiałbym się przy nim upierać, wbrew argumentom. :) No to szukaj.

                                                    > A jak nie rozpoznasz tego, co jest na obrazkach,
                                                    > to ewidentnie się skompromitujesz :)
                                                    >
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    Najpierw Twoje odpowiedzi na pytania i zarzuty, które ja Ci przedstawiłem, które Ty porzuciłeś a które dotyczą kwestii zasadniczych - definicji i tez, na których opiera się reszta tematów. Bez ustalenia prawdziwości tez, z których korzystasz to Ty przedstawiasz się jako niekompetentny.

                                                    To są moje pytania kontrolne: forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157408847,Re_Myslisz_ze_nikt_nie_widzi_.html
                                                  • bioslawek Prosty egzamin cię uziemił :) 26.04.15, 19:57
                                                    9rgkh napisał:


                                                    > Daję Ci szansę - rozmawiamy tu już długi czas i nazbierało się sporo moich wypo
                                                    > wiedzi. Spróbuj od drugiej strony, wykaż, że gdzieś napisałem coś, co by mnie d
                                                    > yskwalifikowało.

                                                    Nie skorzystam. Oblałeś egzamin, co dowodzi, że nie rozumiesz istoty mechanizmów biologicznych. A jak nie rozumiesz, to ten fakt dyskwalifikuje cię, jako rzetelnego dyskutanta na te tematy. Innymi słowy: nie posiadasz wiedzy na ten temat, a co za tym idzie kompetencji do wypowiadania się. Możesz to naprawić w jeden sposób. Co rozpoznajesz na tych ilustracjach i filmie?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • 9rgkh Re: Prosty egzamin cię uziemił :) 26.04.15, 23:26
                                                    bioslawek napisał:

                                                    bioslawek napisał:

                                                    > > >9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > > > Błąd logiczny. Dogmatykowi nigdy niczego nie udowodnię
                                                    >
                                                    > > > Udowodnisz,że masz wiedzę do tego, aby móc dyskutować
                                                    > > > o biologii i biologii ewolucyjnej.

                                                    > > A to jest reguła fałszywa, bo żaden dowód posiadania pewnej
                                                    > > (może wkutej) wiedzy nie stanowi o mocy argumentów w konkretnym przypadku.

                                                    > > Daję Ci szansę - rozmawiamy tu już długi czas i nazbierało się sporo moich wypo
                                                    > > wiedzi. Spróbuj od drugiej strony, wykaż, że gdzieś napisałem coś, co by mnie d
                                                    > > yskwalifikowało. Oczywiście musiałby to być jakiś pogląd nie nadinterpretowany
                                                    > > przez Ciebie ale taki, w którym próbujemy dopytać oponenta o szczegóły
                                                    > > i zrozumieć jego tok myślenia. Musiałbym się przy nim upierać, wbrew argumentom.
                                                    > > :) No to szukaj.
                                                    >
                                                    > Nie skorzystam. Oblałeś egzamin, co dowodzi, że nie rozumiesz istoty mechanizmó
                                                    > w biologicznych. A jak nie rozumiesz, to ten fakt dyskwalifikuje cię, jako rzet
                                                    > elnego dyskutanta na te tematy. Innymi słowy: nie posiadasz wiedzy na ten temat
                                                    > , a co za tym idzie kompetencji do wypowiadania się. Możesz to naprawić w je
                                                    > den sposób. Co rozpoznajesz na tych ilustracjach i filmie?
                                                    >


                                                    Chyba Cię pogięło. :)

                                                    Ilekroć pojawi się tutaj Twój post, to postaram się pojawić i ja i zamieścić wobec niego krytyczną odpowiedź. Nie będzie ona skierowana do Ciebie, bo zadeklarowałeś, że nie będziesz jej czytał. I tak nie czytałeś, więc nic się nie zmieni. Ale może przeczyta to ktoś, kto ma trochę oleju w głowie i potrafi ocenić, kto mówi z sensem a kto bełkoce.I do tego Twoje "egzaminy" są zbędne. A ja Ci obiecałem, że jako amator będę pokazywał Twoje błędy i manipulacje, i tak będzie dalej.

                                                    Przy okazji, nie skomentowałeś jeszcze tego nieszczęsnego cytatu z książki Dawkinsa, który przeczy Twojej nadinterpretacji jego książki. Masz urojenia, widzisz rzeczy, których nie ma. O, i właśnie takie niuanse będę Ci wynajdował na bieżąco.

                                                    > Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    Tak, znam się na biologii i do tego lepiej od Ciebie, ponieważ podważam Twoje tezy a Ty tych odpowiedzi potem już nie komentujesz a więc poddajesz się walkowerem.

                                                    > > > A jak nie rozpoznasz tego, co jest na obrazkach,
                                                    > > > to ewidentnie się skompromitujesz :)
                                                    >
                                                    > > > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    > > Najpierw Twoje odpowiedzi na pytania i zarzuty, które ja Ci przedstawiłem,
                                                    > > które Ty porzuciłeś a które dotyczą kwestii zasadniczych - definicji i tez,
                                                    > > na których opiera się reszta tematów. Bez ustalenia prawdziwości tez,
                                                    > > z których korzystasz to Ty przedstawiasz się jako niekompetentny.

                                                    > > To są moje pytania kontrolne:
                                                    > > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157408847,Re_Myslisz_ze_nikt_nie_widzi_.html

                                                    Pytanie dodatkowe - czy zamierzasz obalić ten sześciopak w powyższego linku? Nie zamierzasz, wiem, bo zgadzasz się z wszystkimi postulatami stamtąd. I tak trzymaj. :)
                                                  • bioslawek wszystko albo nic 27.04.15, 22:00
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Ilekroć pojawi się tutaj Twój post, to postaram się pojawić i ja i zamieścić wo
                                                    > bec niego krytyczną odpowiedź.

                                                    To teraz powiedz, co jest na tej ilustracji, od tego bedzie zalezala zasadnosc wszystkich innych twoich odpowiedzi:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • 9rgkh Re: wszystko albo nic 27.04.15, 22:19
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Ilekroć pojawi się tutaj Twój post, to postaram się pojawić i ja i
                                                    > > zamieścić wobec niego krytyczną odpowiedź.
                                                    >
                                                    > To teraz powiedz, co jest na tej ilustracji, od tego bedzie zalezala zasadnosc
                                                    > wszystkich innych twoich odpowiedzi:

                                                    Właśnie pojawił się Twój post i zamieściłem odpowiedź do niego. forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157433221,Re_Niezmanipulowana_definicja_nieredukowalnej_zl.html?wv.x=2 a teraz masz okazję ustosunkować się do treści zarzutów. Od tego, co odpowiesz, będzie zależało czy można Cię traktować jako człowieka logicznie myślącego, czy nie.

                                                    Jak się domyślasz, od niemyślących logicznie trudno oczekiwać, ze powiedzą coś mądrego. A ja tu jestem od tego, żeby taką głupotę wskazywać.

                                                    A obrazki, jak to obrazki - kolory i kreski, które każdy może sobie po swojemu zinterpretować. Trudno im coś zarzucić i dlatego je olewam. Poczekam aż pojawi się Twoja ich interpretacja. Oczywiście koniecznie tekstem, słowami. Jeśli będzie poprawna logicznie to zauważę to i Cię pochwalę ale jeśli będą to bzdury to spodziewaj się, że i o tym napiszę.

                                                    A teraz śmiało interpretuj.

                                                    P.S. Erystyką ze mną nic nie igrasz.
                                                  • 9rgkh Re: wszystko albo nic 27.04.15, 23:54
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Co jest na obrazkach?

                                                    Nie to ważne, co jest na obrazkach ale JAK Ty je interpretujesz. Ja tu jestem wyłącznie po to, by wykazać błędy tej interpretacji (jeśli się pojawią).

                                                    To Twoje są hipotezy oparte na religii. To Ty je przedstawiasz. A ja Ciebie skontroluję.

                                                    A Ty nie wiesz, co jest na obrazkach biologicznych - zapewne :) - i dlatego przychodzisz z nimi na forum religijne? :) A po co? Fora Ci się pomyliły? A jednak wiara ogłupia.
                                                  • bioslawek Nie rozumiesz o czym pisze,nie rozumiesz obrazków 28.04.15, 08:43
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Nie to ważne, co jest na obrazkach ale JAK Ty je interpretujesz. Ja tu jestem w
                                                    > yłącznie po to, by wykazać błędy tej interpretacji (jeśli się pojawią).

                                                    Żeby mi wykazać błędną interpretację, to najpierw musisz zrozumieć, co jest na obrazkach. W przeciwnym razie nie wiesz, o czym ja piszę i co ty mówisz. Więc co jest na obrazkach?

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • bookworm Re: Nie rozumiesz o czym pisze,nie rozumiesz obra 28.04.15, 09:29
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie to ważne, co jest na obrazkach ale JAK Ty je interpretujesz. Ja tu je
                                                    > stem w
                                                    > > yłącznie po to, by wykazać błędy tej interpretacji (jeśli się pojawią).
                                                    >
                                                    > Żeby mi wykazać błędną interpretację, to najpierw musisz zrozumieć, co jest na
                                                    > obrazkach. W przeciwnym razie nie wiesz, o czym ja piszę i co ty mówisz. Więc c
                                                    > o jest na obrazkach?

                                                    Żeby wykazać Twoją błędną interpretację wystarczy wykazać fundamentalne błędy logiczne.
                                                    Twoje testy są nie tylko absurdalne ale zwyczajnie zbędne.

                                                    To co jest na obrazkach nie ma znaczenia. To, że wykułeś na blachę opisy obrazków wcale nie oznacza, że potrafisz logicznie mysleć, a po tym co piszesz mozna wnioskować, że z logiką jesteś mocno na bakier.

                                                    Pamiętaj - nie Ty ustalasz zasady dyskusji i nie ty decydujesz jakimi kryteriami będzie oceniana logiczność Twojej wypowiedzi i kto ma prawo ją oceniać.
                                                    Takie tandetne sztuczki mogą działac na religijne boty w twoim zborze i starsze panie z zaczatkami demencji na których słowotok, cytaty z biblii i duża ilość obrazków robią wrażenie.
                                                  • 9rgkh Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 28.04.15, 10:42
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie to ważne, co jest na obrazkach ale JAK Ty je interpretujesz. Ja tu jestem w
                                                    > > yłącznie po to, by wykazać błędy tej interpretacji (jeśli się pojawią).
                                                    >
                                                    > Żeby mi wykazać błędną interpretację, to najpierw musisz zrozumieć, co jest na
                                                    > obrazkach.

                                                    Mylisz się. W nauce, gdy przedstawiana jest jakaś myśl, koncepcja, to analizuje się jej treść a nie kompetencje autora.

                                                    To, że Ty nie rozumiesz, co się dzieje w danym procesie, to wynika z błędnych interpretacji, które tu przedstawiasz. A ja te błędy pokazuję. Usuń je. Uważasz, że unikniesz nazywania błędów błędami jeśli erystycznie czepisz się autora krytyki? :)

                                                    Jest to niesłychanie prymitywny chwyt i posługują się nim niepełnosprawni umysłowo (jeśli nie jest inaczej czyli że robią to cynicznie z zamiarem dokonania manipulacji).

                                                    > W przeciwnym razie nie wiesz, o czym ja piszę i co ty mówisz. Więc c
                                                    > o jest na obrazkach?

                                                    Wiem, gdzie popełniasz błędy. I o tym będziemy mówili.

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    Nie masz podstaw do urządzania mi egzaminów. Ale ja mam podstawy, by urządzić taki egzamin Tobie. :) Pytania kontrolne dla Ciebie ale Ty (w odróżnieniu ode mnie) MUSISZ na nie odpowiedzieć, bo dotyczą tez, które tu głosisz (ja tylko krytykuję Twoje tezy):

                                                    1) W jaki sposób powstał nieredukowalnie złożony projektant? Używasz go jako niepodważalne założenie.

                                                    2) Dlaczego uważasz, że w historii ewolucyjnej życia ziemskiego nie mogły zaistnieć stadia pośrednie, których szczegółowość zatarła się? Zakładasz w ten sposób prawdziwość hipotezy o nieistnieniu, tak jakbyś ją udowodnił. Nieistnienia logicznie nie da się udowodnić.

                                                    No to teraz się skup na odpowiedziach. Twoje są tezy i Twoje muszą do nich pojawić się wyjaśnienia, których od Ciebie żądam.
                                                  • prawdawaszaboli Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 28.04.15, 11:38
                                                    > 1) W jaki sposób powstał nieredukowalnie złożony projektant?

                                                    Dlaczego zakładasz , że nie istniał wiecznie ?

                                                    > Używasz go
                                                    > jako niepodważalne założenie.

                                                    Nie - to ty używasz


                                                    >
                                                    > 2) [b]Dlaczego uważasz, że w historii ewolucyjnej życia ziemskiego nie mogły za
                                                    > istnieć stadia pośrednie,

                                                    Dlaczego zakładasz , że istniały ?
                                                  • bookworm Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 28.04.15, 11:49
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > 1) W jaki sposób powstał nieredukowalnie złożony projektant?
                                                    >
                                                    > Dlaczego zakładasz , że nie istniał wiecznie ?
                                                    >
                                                    > > Używasz go
                                                    > > jako niepodważalne założenie.
                                                    >
                                                    > Nie - to ty używasz
                                                    >
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > 2) [b]Dlaczego uważasz, że w historii ewolucyjnej życia ziemskiego nie mo
                                                    > gły za
                                                    > > istnieć stadia pośrednie,
                                                    >
                                                    > Dlaczego zakładasz , że istniały ?

                                                    Trolowanie w Twoim wykonaniu polega na zmianie nicku i powtarzaniu starych pytań na które już otrzymałeś odpowiedzi.
                                                    Co chcesz osiągnąć? Wkurzyć rozmówców zachowując sie jak idiota po lobotomii i zadając wciąż te same pytania, niezaleznie od uzyskanych wcześniej odpowiedzi i wyjaśnień.

                                                    Tylko nie dziw się jesli ktoś twoje zachowanie uzna za fakt, a nie za udawaną pozę.
                                                  • 9rgkh Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 04.05.15, 18:30
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > > 2) [b]Dlaczego uważasz, że w historii ewolucyjnej życia ziemskiego nie mogły za
                                                    > > > istnieć stadia pośrednie,
                                                    > >
                                                    > > Dlaczego zakładasz , że istniały ?
                                                    >
                                                    > >Trolowanie w Twoim wykonaniu
                                                    >
                                                    > A na pytanie nie odpowiedziałeś... :)

                                                    Ja stawiam hipotezy. Istnienie takich stadiów pośrednich jest czymś do sprawdzenia. Na razie nie da się ich wykluczyć. TO WIEMY OBAJ. :) Ale Tobie ślepa i alogiczna wiara nakazuje takie wykluczenie.

                                                    Jak widzisz, wiara degeneruje myślenie.

                                                    Istnienie stadiów pośrednich jest hipotezą.

                                                    Zresztą, nawet gdybym jej nie miał, to jest jeszcze jedna hipoteza - projektanci kosmici, którzy sami wyewoluowali bez nieredukowalnych złożoności. Jest to lepsza hipoteza od projektanta debilnego bożka spoza Wszechświata, bo jest w całości zgodzie z logiką. Ale nie traktuj tego poważnie. Niemniej nie wolno Ci takiej hipotezy odrzucać jako całkowicie niemożliwej, bo logika nie udowadnia nieistnienia.

                                                    I, jak widzisz, logiką ze mną nie wygrasz.

                                                    Wiara - jako absolutne i niczym niepodważalne przekonanie o prawdziwości pewnej hipotezy - jest fałszywym i zdegenerowanym stanem myślenia.

                                                    A mnie wiary nie przypiszesz, bo teraz daję Ci alternatywę - dwie hipotezy, które są dla mnie możliwe z czego jedna jest solidnie udokumentowana (dużo bardziej prawdopodobna) a druga (bardzo mało prawdopodobna) służy do tego, żeby Ci zagrać na nosie.

                                                    :)
                                                  • 9rgkh Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 06.05.15, 21:59
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > Ja stawiam hipotezy
                                                    >
                                                    > Twierdzisz , że nie wolno brać pod uwagę nieudowodnionych hipotez.

                                                    "Jako prawdziwych", chłopcze...

                                                    > Znów popadasz w sprzeczność...

                                                    Jedno zdanie a okazało się za trudne do zrozumienia? Czyżby to błogosławiony wpływ wiary na umysł?

                                                    > > Jak widzisz, wiara degeneruje myślenie.
                                                    >
                                                    > Widzę to , gdy czytam twoje wpisy...

                                                    Ach, co za samokrytyka. To coś nowego u Ciebie. To na stałe czy przypadkiem?
                                                  • 9rgkh Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 28.04.15, 12:14
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > 1) W jaki sposób powstał nieredukowalnie złożony projektant?
                                                    >
                                                    > Dlaczego zakładasz , że nie istniał wiecznie ?

                                                    Bo nie mógłby. Jeśli świata najpierw nie było, potem był zaprojektowany a jeszcze potem zrobiony to płynie dla niego czas (jest chronologia zdarzeń przyczynowo-skutkowych). Dla obiektu dal którego płynie czas i którego dotyczy chronologia zdarzeń zawsze jakieś zdarzenie jest pierwsze. PRZED NIM projektanta nie było. Na pewno nie istniał wiecznie i musiał się kiedyś "zacząć". Skąd się wziął? Co było tego przyczyną ZEWNĘTRZNĄ DLA NIEGO?

                                                    > > Używasz go
                                                    > > jako niepodważalne założenie.
                                                    >
                                                    > Nie - to ty używasz

                                                    Ja używam projektanta? A to heca. :)

                                                    Ludzkość (bo nie ja) jako założeń używa obserwacji i niczego więcej. Negujesz istnienie obserwacji?

                                                    > > 2) [b]Dlaczego uważasz, że w historii ewolucyjnej życia ziemskiego nie mogły za
                                                    > > istnieć stadia pośrednie,
                                                    >
                                                    > Dlaczego zakładasz , że istniały ?

                                                    Ja nic nie zakładam. Ja tylko ich NIE WYKLUCZAM. Czy można je wykluczyć?

                                                    Podobnie jest z bogami. Czy możesz wykluczyć istnienie innych bogów niż tych z Twojej menażerii?
                                                  • prawdawaszaboli Re: Nie rozumiesz o czym piszesz w IP 04.05.15, 17:27
                                                    > > > 1) W jaki sposób powstał nieredukowalnie złożony projektant?
                                                    > >
                                                    > > Dlaczego zakładasz , że nie istniał wiecznie ?
                                                    >
                                                    > Bo nie mógłby. Jeśli świata najpierw nie było, potem był zaprojektowany a jeszc
                                                    > ze potem zrobiony to płynie dla niego czas (jest chronologia zdarzeń przyczynow
                                                    > o-skutkowych).

                                                    Znów ten sam błąd... Niczego się nie uczysz...
                                                    Chronologia to jeszcze nie czas - to za trudne dla ciebie ?...

                                                    > Ludzkość (bo nie ja) jako założeń używa obserwacji i niczego więcej.

                                                    Twoje założenia nie wynikają z obserwacji :)

                                                    > Ja nic nie zakładam. Ja tylko ich NIE WYKLUCZAM

                                                    Nie wykluczasz istnienia Boga ? :)

                                                  • bioslawek Bez zrozumienia nie ma kompetencji 28.04.15, 19:45
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Mylisz się. W nauce, gdy przedstawiana jest jakaś myśl, koncepcja, to analizuje
                                                    > się jej treść a nie kompetencje autora.

                                                    Jeżeli nie rozumiesz treści, to tym samym nie masz kompetencji. Jak można dyskutować o czymś, czego się nie rozumie? Co jest na obrazkach? :)

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html
                                                  • 9rgkh Dlaczego bóg nie dał Ci argumentów? 28.04.15, 20:25
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Mylisz się. W nauce, gdy przedstawiana jest jakaś myśl, koncepcja, to analizuje
                                                    > > się jej treść a nie kompetencje autora.
                                                    >
                                                    > Jeżeli nie rozumiesz treści, to tym samym nie masz kompetencji. Jak można dysku
                                                    > tować o czymś, czego się nie rozumie? Co jest na obrazkach? :)

                                                    Nie udowodnisz, że nie potrafię zrozumieć, co jest na jakimś obrazku. Dociera to do Ciebie?

                                                    Egzaminu nie było i nie będzie. Ale obowiązuje zasada, o której napisałem w poprzednim poscie, a którą tu uprzejmie zacytowałeś. :)

                                                    Egzaminowany jesteś Ty. Przez cały czas. Przynosisz tutaj alogiczne śmieci a całe grono bywalców tego forum pokazuje Ci, czym one są.

                                                    > forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157406865,Czy_9rgkh_zna_sie_na_biologii_pytanie_kontrolne.html

                                                    Twoja erystyczna zapalczywość zdumiewa. :) Tu masz - pi razy oko - zasady erystyki pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka więc się z nimi zapoznaj i wymyśl, których usiłujesz w tym molestowaniu mnie użyć. No których? Ech, nie oczekuję odpowiedzi, bo problem Cię przerastał do tej pory więc się chyba nic nie zmieni.

                                                    A najprzyjemniejsze momenty to te, gdy otwieram Twojego kolejnego posta i widzę, że wszystkie moje argumenty będące odpowiedzią na Twój poprzedni post musiałeś zostawić bez odpowiedzi, bo nie podołałeś. Upstrzenie tego posta kolejnym bukiecikiem motywów erystycznych zamiast podołania jeszcze raz potwierdza wszystkim czytelnikom, co warte były Twoje wypociny.

                                                    Agonia się przedłuża. Cierpisz prawie jak mesjasz w nadziei, że za to męczeństwo Twój bóg Cię wynagrodzi, tak? Tylko dlaczego nie dał Ci ARGUMENTÓW?!?! :) Zapytaj go o to przy okazji najbliższego kontaktu.
                                                  • 9rgkh Każdy kreator musi mieć początek 28.04.15, 21:18
                                                    Reguła 1. Nie udało Ci się dotąd udowodnić fałszywości oczywistej hipotezy, że jeśli do istnienia życia W TEJ CHWILI wystarczają prawa fizyki Wszechświata, to mogły one wystarczyć to jego powstania KIEDYŚ WCZEŚNIEJ.

                                                    Nie wolno Ci odrzucać takiej możliwości. Ale Ty ją alogicznie odrzucasz. To jest błąd logiczny.

                                                    Reguła 2. Dalej, jeśli nie znamy dokładnego przebiegu procesów ewolucyjnych, to nie wolno zakładać, że przejście od jednego stanu do jakiegoś drugiego nie byłoby możliwe. Nasza tymczasowa niewiedza nie jest równoważna absolutnemu zakazowi zaistnienia, bo logicznie jest to równoważne "udowadnianiu nieistnienia". Nie udowadniasz tego, ponieważ analizujesz tylko jedną, najprostszą ścieżkę zmian a przecież nie udowodniono, że nie mogło być innych.

                                                    Przyjmujesz swój wybrany wariant szczegółowy i próbujesz rozciągać go na szerszą teorię. To jest błąd logiczny.

                                                    To było a propos samej abiogenezy.

                                                    A teraz jeszcze raz w sprawie boga projektanta, którego właściwości nie mógłby nikt poznać, bo tego nie da się badać a zapisy w książce to tylko beletrystyka. Wszystko, co mówicie o tym debilnym i po tysiąckroć sprzecznym bożku z Biblii, jest więc wytworem wyobraźni ludzkiej. Sprzeczne nie może istnieć, bo to jest tak jakby coś jednocześnie istniało i nie istniało.

                                                    Jeśli coś przekazuje jakąś informację czyli oddziałuje z Wszechświatem to staje się to częścią Wszechświata oraz jego własnym oddziaływaniem niemożliwym do oddzielenia na transcendentalne i nietranscendentalne. Według Twojej definicji byt transcendentalny NIE MOŻE ODDZIAŁYWAĆ na świat i dlatego właśnie jest niepoznawalny. Ale jeśli byłby niepoznawalny, jeśli nie oddziaływałby to jakim cudem mógłbyś zdobyć o nim jakąś informację?

                                                    To jest tak samo jak w poprzednim akapicie, jednoczesne istnienie i nieistnienie czyli logiczny bełkot.

                                                    Nie ma dla nas w naszym świecie bytów transcendentalnych a Tobie nie uda się udowodnić, że istnieją, bo je z definicji ustawiłeś POZA poznaniem i POZA jakimkolwiek kontaktem z naszym światem. Zauważ, że nawet gdyby istniały, to i tak definicyjnie mają zakaz zdradzenia swojej obecności poprzez ingerencję w działanie świata.

                                                    Istnienie bytów transcendentalnych musimy wykluczyć bo to byłby błąd logiczny.

                                                    Piszesz: "On zawsze był jest i będzie". Nieprawda. Dla niego też płynie jego własny czas odmierzany chronologią zdarzeń, które go dotyczą. Takie punkty na jego osi czasu to (a) "przed stworzeniem świata", (b) "stwarzanie go", (c) "po stworzeniu". Taki kreator podlega swojemu czasowi a wtedy można się cofać pod prąd zdarzeń, które go dotyczyły i dojść do pierwszego z nich. Przed tym pierwszym zdarzeniem kreatora nie było.

                                                    Jak widzisz kreator nie był zawsze i musiał powstać. I teraz wraca pytanie - jak skomplikowany kreator powstał, jeśli Ty twierdzisz, że nic złożonego nie może powstawać samo? Co go stworzyło?

                                                    Jest to logiczny błąd błędnego koła wynikający z fałszywego założenia, że nic nie może powstać samo.

                                                    I w ten sposób upadły wszystkie Twoje założenia do IP. Rozprawiła się z nimi logika, która wskazała błędy logiczne.
                                                  • bioslawek Zrozumieć dzialanie nie znaczy rozumieć genezę 28.04.15, 21:41
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Reguła 1. Nie udało Ci się dotąd udowodnić fałszywości oczywistej hipote
                                                    > zy, że jeśli do istnienia życia W TEJ CHWILI wystarczają prawa fizyki Wszech
                                                    > świata, to mogły one wystarczyć to jego powstania KIEDYŚ WCZEŚNIEJ.


                                                    Zrozumienie działania jakiegoś kompleksu biologicznego nie jest równoznaczne ze zrozumieniem jego genezy.

                                                    Wiesz co to jest?

                                                  • 9rgkh Zrozumieć te dwie reguły to podstawa 28.04.15, 22:35
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Reguła 1. Nie udało Ci się dotąd udowodnić fałszywości oczywistej hipote
                                                    > > zy, że jeśli do istnienia życia W TEJ CHWILI wystarczają prawa fizyki Wszech
                                                    > > świata, to mogły one wystarczyć to jego powstania KIEDYŚ WCZEŚNIEJ.

                                                    >
                                                    > Zrozumienie działania jakiegoś kompleksu biologicznego nie jest równoznaczne ze
                                                    > zrozumieniem jego genezy.

                                                    Tak.

                                                    > Wiesz co to jest?

                                                    Kolejny obrazek animacja, która opisuje działanie. Zanim ten mechanizm powstał istniały - być może - miliardy pokoleń, w których przedstawicielach zdarzały się mutacje. Ale NIE ZNAMY DOKŁADNEJ DROGI, jaką ta ewolucja przebiegała a Ty logicznie nie możesz twierdzić, że przebiegała ona CELOWO oraz odbywała się najprostszą możliwą ścieżką.

                                                    Braku wiedzy o tej właściwej ścieżce, która mogła mieć miejsce, nie uzupełniasz wiedzą o zaprojektowaniu tego układu. Nic do wiedzy o świecie w ten sposób nie dodajesz.

                                                    Podobnie jak zapisy historyczne historii ludzkości (postaci, zdarzeń itp), tak samo i "zapisy" cząstkowe organizmów z drzewa filogenetycznego nie mogą dać pełnego odtworzenia historii. Ślady się po drodze pozacierały.

                                                    Świat żywy to odpowiednik muzeum z urządzeniami technicznymi (choć same aparaty to nie jest pełna analogia). Patrząc na poszczególne zachowane konstrukcje z różnych epok nie sposób odtworzyć w jakiej kolejności dokonywano wynalazków, jak myśleli wynalazcy, jak je próbowano zastosować do tych konstrukcji itd.

                                                    W organizmach żywych jest nieco inaczej. Ewolucja jest całkowicie ślepa i niecelowa. Istniejące procesy i "urządzenia" coraz to przekształcają się pod wpływem presji doboru i mogą okresowo pełnić inne funkcje, mogą być wyciszane a potem znów w przypadkowych momentach włączane itd. Może się dziać wszystko, co tylko logicznie nie jest wykluczone.

                                                    W analogiczny sposób powstał np. Boeing. Jego składniki były wynalazkami używanymi w innych urządzeniach, tam ewoluowały, wyrzucano je, potem wracały w innych modelach i wciąż gromadziła się - trochę też bezcelowo, bo bez świadomości, że kiedyś powstanie taki Boeing - aż zgromadzona wiedza (taki genotyp) pozwala z taśmy produkować kolejne egzemplarze tego "gatunku".

                                                    Powtarzam - NIE WOLNO naszej niewiedzy, której stan się wciąż zmienia, traktować jako NIEISTNIENIA. A potem dodawać do tego debilizm dogmatu projektanta. Przecież to, co o nim opowiadasz jest kuriozalne, to jest tak potworny bełkot, że tam nie ma jednej myśli z sensem.

                                                    Porażające jest to, że Tobie się wydaje, że Ty MUSISZ wykonać jakąś misję i ZMUSISZ wszystkich ludzi, żeby zrezygnowali z szukania innych rozwiązań (widzę z jaką intensywnością zwalczasz naukę) i w to miejsce przyjęli chory, religijny dogmat. Rzucasz się z pianą na pysku na myślących logicznie, by im proponować alogiczny, religijny bełkot.

                                                    Ten Twój debil bożek, to monstrum uważasz za jakąś nadzwyczajną prawdę, która nie chce dyskutować ale chce zniszczyć wątpienie i spokojne szukanie prawdy. Forsujesz jeden z tysięcy lub milionów dogmatów i nienawidzisz wszystkich myślących i mówiących inaczej.

                                                    Dogmat, wiara to jest absolutna degeneracja myślenia.

                                                    A teraz wróć do obu podanych przeze mnie reguł i postaraj się zrozumieć, jakie one mają logiczne znaczenie.

                                                    To jest klucz. Bez akceptacji tych reguł nie masz przepustki do dyskusji na tematy, które są rozwiązywane metodą naukową.
                                                  • bioslawek Szczególowy model teoretyczny 28.04.15, 23:16

                                                    > > Zrozumienie działania jakiegoś kompleksu biologicznego nie jest równoznac
                                                    > zne ze
                                                    > > zrozumieniem jego genezy.

                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Tak.

                                                    Nareszcie się w czymś zgadzamy :)


                                                    > > Wiesz co to jest?


                                                    > Kolejny obrazek animacja, która opisuje działanie.

                                                    Tak

                                                    > Zanim ten mechanizm powstał
                                                    > istniały - być może - miliardy pokoleń, w których przedstawicielach zdarzały si
                                                    > ę mutacje.

                                                    Wiesz co to jest szczegółowy model teoretyczny ewolucji? Naukowcy darwiniści próbują takie tworzyć. Animacja, którą ci pokazałem między innymi opisuje łańcuch transportu elektronów. Ostatnim etapem tego ciągu enzymatycznego jest enzym syntaza ATP. Nie dość, że cały ciąg jest nieredukowalnie złożony, to jeszcze poszczególne maszyny molekularne, które go tworzą. Łańcuch transportu elektronów i synteza ATP są już obecne u najprostszych organizmów bakteryjnych. Uczeni ewolucjoniści zaproponowali model teoretyczny ewolucji syntazy ATP. W swoim artykule wykazałem (nie tylko ja), że można go między bajki włożyć:



                                                    Łańcuch oddechowy

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81a%C5%84cuch_oddechowy
                                                    Krytyka modularnej hipotezy ewolucji syntazy ATP. Warsztaty Karola Darwina

                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2013/10/zrzut-ekranu-z-2015-01-10-223459.png?w=745&h=578

                                                    Cały artykuł znajduje się pod tym adresem:

                                                    bioslawek.wordpress.com/2013/10/01/krytyka-modularnej-hipotezy-ewolucji-syntazy-atp-warsztaty-karola-darwina/
                                                    Białka heksameryczne – odpowiedzialne za rozplatanie podwójnej helisy DNA czy DNA – RNA, za transport kwasów nukleinowych, na przykład pakowanie ich do kapsydu bakteriofaga podczas jego biogenezy, pewne kompleksy odpowiedzialne za translokację polipeptydów na drugą stronę błony, czy podjednostka tworząca domenę F_1 służącą komórce do produkcji ATP, nie tylko są do siebie podobne strukturalnie, ale ponadto wszystkie jako rożnego rodzaju motory są zależne od hydrolizy ATP.

                                                    Mimo różnych funkcji i zasadniczych różnić w budowie owe powierzchowne podobieństwa posłużyły ewolucjonistom molekularnym do wyciągnięcia życzeniowego wniosku, jakoby wszystkie te maszyny molekularne miały wspólnego przodka. Neodarwiniści zajmujący się tymi sprawami przyznają, że zrozumienie w jaki sposób te heksameryczne motory mogły pojawić się w trakcie ewolucji jest bardzo trudnym zadaniem. Syntaza ATP to kompleks złożony z dwóch domen: F_o i F_1. Pierwsza odpowiada za przepływ protonów z jednej strony błony na drugą, które to po drodze łączą się z rotorem wprawiając go w ruch obrotowy. Do tego rotora przytwierdzony jest wał, który wnika do heksamerycznego agregatu tworzącego domenę F_1. Pierwszym etapem w powstaniu syntazy ATP miało być połączenie się helikazy z receptorem, który umożliwiał transport łańcucha DNA lub RNA na drugą stronę błony. Ewolucjoniści molekularni dokonali w tym momencie ogromnego skoku myślowego, ponieważ nie wyjaśnili, jak stopniowa ewolucja mogła przekształcić helikazę, maszynę molekularną, która służy komórce do rozplatania podwójnej helisy DNA lub DNA-RNA, w zupełnie inną maszynę służącą do przepychania pojedynczych łańcuchów nukleinowych przez ten kanał. Problemu tego etapu postulowanej ewolucji syntazy ATP nie będę bardziej szczegółowo tutaj rozważał, ponieważ temat ten będzie omówiony szerzej w rozdziale: „problem mnogich mutacji”.

                                                    Kolejnym etap, jaki zakłada ten ogólnikowy i hipotetyczny scenariusz miał polegać na zmianie funkcji już wyewoluowanej translokazy. Z roli transportera łańcuchów nukleinowych na drugą stronę błony komórkowej, ewolucja miała ją przekwalifikować w translokazę transportującą polipeptydy (rozwinięte białka). W kolejnym kroku jeden z takich polipeptydów miał utknąć między białkiem heksamerycznym i kanałem przelotowym przez błonę i w przyszłości zamienić się w wyrafinowany wał, jaki napędza syntezę ATP we współczesnych komórkach.

                                                    Człowiekowi, który jest niezaznajomiony z biologią molekularną taka opowieść może się wydawać poważną propozycją naukową wyjaśniającą pochodzenie syntazy ATP. w dalszej części tego artykułu wykażę, że nie jest to naukowy, rzetelny i szczegółowy model teoretyczny, tylko zwykła bajeczka przypominająca okrzyk kuglarza, który wyciąga królika z kapelusza.



                                                  • 9rgkh Re: Szczególowy model teoretyczny 29.04.15, 00:02
                                                    bioslawek napisał:

                                                    >
                                                    > > > Zrozumienie działania jakiegoś kompleksu biologicznego nie jest równoznaczne ze
                                                    > > > zrozumieniem jego genezy.
                                                    >
                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Tak.
                                                    >
                                                    > Nareszcie się w czymś zgadzamy :)

                                                    Bo to jest ogólna i słuszna zasada.

                                                    > > > Wiesz co to jest?
                                                    >
                                                    > > Kolejny obrazek animacja, która opisuje działanie.
                                                    >
                                                    > Tak
                                                    >
                                                    > > Zanim ten mechanizm powstał
                                                    > > istniały - być może - miliardy pokoleń, w których przedstawicielach zdarzały si
                                                    > > ę mutacje.
                                                    >
                                                    > Wiesz co to jest szczegółowy model teoretyczny ewolucji?

                                                    Wiem, że niemożliwe jest dokładne odtworzenie szczegółowego modelu ewolucji (zostało za mało śladów a możliwych wersji jest prawdopodobnie bardzo wiele), co nie znaczy, że nie można pewnych procesów emulować.

                                                    > Naukowcy darwiniści pr
                                                    > óbują takie tworzyć. Animacja, którą ci pokazałem między innymi opisuje łańcuch
                                                    > transportu elektronów.

                                                    Terminy naukowe nie pochodzą od Twojego debila bożka ale zostały wymyślone przez ludzi, by naukowo i logicznie objaśniać działanie świata TERAZ i na tej podstawie przewidywać PRZYSZŁOŚĆ. Przeszłość pozostawiła czasem bardzo skromne ślady lub zatarła je całkowicie.

                                                    > Ostatnim etapem tego ciągu enzymatycznego jest

                                                    > Uczeni ewolu
                                                    > cjoniści zaproponowali model teoretyczny ewolucji syntazy ATP.

                                                    Coś Ci się pokałapućkało. Uczeni ewolucjoniści zaproponowali teorię ewolucji w czasie teraźniejszym i o ile to się udaje, to stosują ją do planowania przyszłości (hodowla, przekształcanie środowisk., inżynieria genetyczna itp).

                                                    > W swoim artykule
                                                    > wykazałem (nie tylko ja), że można go między bajki włożyć:

                                                    Nic na temat TE nie wykazałeś a uwagi na temat jednego modelu założeń i słuszności TE nie naruszają.

                                                    Stara i niezgodna z podanymi Ci regułami śpiewka. Bredzisz. Nie istnieje nieredukowalna złożoność, o której mógłbyś powiedzieć, że na pewno nie dałaby się wyjaśnić.

                                                    > Łańcuch oddechowy

                                                    Kolejny przykład oparty o błędne rozumowanie.

                                                    > Cały artykuł znajduje się pod tym adresem:

                                                    Nie mam zamiaru wgłębiać się w szczegóły, bo za każdym razem popełniasz ten sam błąd.

                                                    Twierdzisz, że NA PEWNO, NIGDY, NIKT nie znajdzie wytłumaczenia takiej złożoności.

                                                    To jest DEBILNY ARGUMENT! :) A przecież nie jest niemożliwe, że wytłumaczenie znajdziemy w przyszłości, tak jak do tej pory znajdowaliśmy wytłumaczenia innych zjawisk tego świata, których wcześniej nikt nie umiał wytłumaczyć.

                                                    Argument obecnej niewiedzy nie potwierdza projektu ani projektanta. Tym bardziej, że nie ma definicji projektanta, dowodu jego istnienia, a wy go identyfikujecie z potwornie głupim obrazem jakiegoś archaicznego bożka.

                                                    To jest infantylny, alogiczny, pełen błędów obraz. To są bzdury, z którymi ze względu na błędy w założeniach nauka w ogóle nie dyskutuje. Masz ten fart, że znalazłeś tu nas, to sobie mogłeś pogadać. Ale to forum religijne a nie naukowe więc nie wpadaj w dumę. A ze względu na logikę dostajesz raz za razem baty.
                                                  • bioslawek Modele teoretyczne NZ. Dziwne i tajemnicze milczen 29.04.15, 08:46
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > Wiem, że niemożliwe jest dokładne odtworzenie szczegółowego modelu ewolucji (zo
                                                    > stało za mało śladów a możliwych wersji jest prawdopodobnie bardzo wiele), co n
                                                    > ie znaczy, że nie można pewnych procesów emulować.

                                                    Modele teoretyczne ewolucji głównie tworzy się w wyobraźni,a nie na podstawie odszukanych materiałów (symulowanie procesów ewolucyjnych). Problem właśnie w tym, że neodarwiniści nie potrafią sobie nawet wyobrazić ewolucji układów nieredukowalnie złożonych. W literaturze naukowej panuje na ten temat dziwne i tajemnicze milczenie. Dlatego hipotez dotyczących abiogenezy czy ewolucji biologicznej (neodarwinowskich) nie można nawet nazywać teoriami naukowymi.
                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-04-001703.png?w=842&h=577



                                                    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=RrS2uROUjK4

                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-135456.png?w=630&h=533

                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-161045.png?w=631&h=526

                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/12/zrzut-ekranu-z-2014-12-22-173136.png?w=627&h=561

                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/11/zrzut-ekranu-z-2014-11-02-052249.png?w=829&h=484


                                                    https://bioslawek.files.wordpress.com/2014/10/zrzut-ekranu-z-2014-10-24-185821.png?w=808&h=479





                                                  • 9rgkh Re: Modele... odnoś się do wskazanych błędów! 29.04.15, 09:33
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > Wiem, że niemożliwe jest dokładne odtworzenie szczegółowego modelu ewolucji (zo
                                                    > > stało za mało śladów a możliwych wersji jest prawdopodobnie bardzo wiele), co n
                                                    > > ie znaczy, że nie można pewnych procesów emulować.
                                                    >
                                                    > Modele teoretyczne ewolucji głównie tworzy się w wyobraźni,a nie na podstawie o
                                                    > dszukanych materiałów (symulowanie procesów ewolucyjnych).

                                                    Modele przebiegu ewolucji tworzy się w oparciu o dane obserwacyjne. Takie modele są INTERPRETACJĄ.

                                                    > Problem właśnie w ty
                                                    > m, że neodarwiniści nie potrafią sobie nawet wyobrazić ewolucji układów nieredu
                                                    > kowalnie złożonych.

                                                    Nie jest prawdą, że NIE POTRAFIĄ NAWET..., bo proponują pewne hipotezy. Ale jak sobie wyobrażasz dokładne odtworzenie procesów, które mogły być rozłożone na mutacje przez miliony pokoleń a także mogły się opierać na dziedzictwie miliardów pokoleń, które zostało bezpowrotnie zatarte.

                                                    Przecież dokładne odtworzenie jest NIEMOŻLIWE. Można zaproponować jakieś rozwiązania ale w realu mogły one odnosić się do struktur i procesów, po których historycznych wersjach nie ma już śladu od milionów pokoleń, bo zostały zatarte przez następne etapy ewolucji.

                                                    Skala ilości rozwiązań (wraz ze szczegółami) to może być jedynka z dziesiątkami zer wersji. Czy Twoja wyobraźnia ogarnia, ile wersji posunięć jest w partii szachów na 64-polowej szachownicy? A to jest skala niewyobrażalnie większa, przekraczająca ocenianą przez nas ilość cząstek elementarnych w widzianym Wszechświecie.

                                                    I Ty się domagasz, żeby w tej ilości teoretycznie możliwych rozwiązań odnaleźć to, które realnie zdarzyło się?

                                                    Postulat szantażu, by nauka zaproponowała rozwiązanie, bo jak nie to ją rozstrzelasz jest godny idioty. :)

                                                    Puknij się w głowę i zareaguj na moje zastrzeżenie - popełniasz błąd logiczny twierdząc, że rozwiązanie tego problemu nie istnieje. Nawet nie to, że nauka go nie znajdzie ale że nie ma czego szukać, bo go w ogóle nie ma.

                                                    I to jest koniec naszej rozmowy, bo obala ona konieczność uznania projektu typu IP jako jedynego wyjaśnienia.

                                                    Następny błąd logiczny to twierdzenie, że istnieją NA PEWNO TYLKO DWA WARIANTY - jeden naukowy, który odrzucasz i drugi Twój, który MUSIMY przyjąć jako alternatywę.

                                                    Drugi błąd logiczny to taki, że określasz, że w przyszłości wykluczone jest wymyślenie jakiegoś np. trzeciego wariantu.

                                                    > W literaturze naukowej panuje na ten temat dziwne i tajemni
                                                    > cze milczenie.

                                                    Bełkot.

                                                    > Dlatego hipotez dotyczących abiogenezy

                                                    Abiogeneza jest na razie niewiedzą. Brak wiedzy nie może zmuszać nas do przyjęcia czegoś NA WIARĘ. To jest błąd logiczny.

                                                    > czy ewolucji biologicz
                                                    > nej (neodarwinowskich) nie można nawet nazywać teoriami naukowymi.


                                                    Ewolucja jest cechą Wszechświata, który się zmienia. Ewolucja jest inną nazwą zmienności. Ewolucja genów ma swój (niedokładny) odpowiednik w ewolucji memów. Ewolucja memetyczna to nagromadzanie się informacji, przy czym te kolejne mogą zaistnieć dopiero po powstaniu poprzedzających je. Ewolucja memetyczna, podobnie jak genetyczna, jest w stanie na podstawie bieżącej zawartości wiedzy konstruować coraz bardziej skomplikowane i zdolne do przetrwania mechanizmy (organizmy).

                                                    Obie ewolucje opisują procesy, które widzimy wokół nas, odnoszą się do obserwacji świata i prawidłowo przewidują przyszłość wobec czego spełniają wszystkie warunki do tego, żeby nazywać je naukowymi.

                                                    IP nie spełnia warunku naukowości bo nie wnosi do opisu zmienności świata żadnego wyjaśniającego elementu. Projektant, którego obecności nie można udowodnić oraz SPOSÓB realizacji PROJEKTÓW, którego dokumentacji nie ma :) nie istnieją. Nie istnieje ani projektant, ani tzw. projekt. Istnieje natomiast świat, który się realnie zmienia i którego zmiennością kieruje jedynie fizyka. Ewolucja (w jakiejkolwiek formie szczegółowej) jest sposobem przejawiania się fizyki.

                                                    > obrazki

                                                    czyli bełkot.

                                                    Za każdym razem obalam Twoje tezy, wykazuję ich błędy logiczne. A Ty NIGDY się do tego wskazania błędów nie odnosisz.
                                                  • bioslawek Znowu unikasz tematu dyskusji 29.04.15, 14:25
                                                    Ja chcę rozmawiać o biologii. Biologii ewolucyjnej i testować modele teoretyczne a nie z twoim bełkotem, który produkujesz czerpiąc siły z nieuctwa. Nie spodziewaj się, że przestanę cię egzaminować w celu pokazania twoich rzekomych kompetencji, więc lepiej rzeczywiście daj sobie spokój, bo się ewidentnie kompromitujesz:

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157447612,Dlaczego_unikasz_dyskusji_o_hipotezie_kooptacji_.html

                                                  • olsah65 Re: Znowu unikasz tematu dyskusji 29.04.15, 16:00
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Ja chcę rozmawiać o biologii.

                                                    O, to bardzo dobrze, nawet właściwie trafiłeś, bo tu wszyscy mówią o biologii, a nawet jej początku.
                                                    Domyślam się, że nie jesteś sztucznym tworem, więc jesteś biologią.
                                                    Zatem kim naprawdę jesteś?
                                                  • 9rgkh Re: Znowu unikasz usunięcia błędów logicznych 29.04.15, 22:14
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Ja chcę rozmawiać o biologii. Biologii ewolucyjnej i testować modele teoretyczn
                                                    > e

                                                    No to jesteś na niewłaściwym forum. Nie widzisz, jak ono się nazywa? A co nauka zwana biologią ma wspólnego z religią?

                                                    > a nie z twoim bełkotem, który produkujesz czerpiąc siły z nieuctwa.

                                                    Chłopczyku, usuń błędy logiczne ze swojej hipotezy. Mówię Ci to od dawna. Czytasz, co ja piszę? pojmujesz? Jeśli masz problem to zacytuj i wskaż, które miejsce jest dla Ciebie za trudne, to Ci to wytłumaczę.

                                                    > Nie spodz
                                                    > iewaj się, że przestanę cię egzaminować w celu pokazania twoich rzekomych kompe
                                                    > tencji,

                                                    Usuń błędy logiczne, reaguj no to, co do Ciebie mówię. Erystycznymi opowieściami jaki to ja jestem nie przesłonisz tego, co MUSISZ w tej chwili ze swoim "dziełem" zrobić.

                                                    > więc lepiej rzeczywiście daj sobie spokój, bo się ewidentnie kompromitujesz:
                                                    >
                                                    > obrazki

                                                    Usuń błędy logiczne. Masz je we wczorajszych postach wymienione.
                                                  • bioslawek Więc nie zasmiecaj tych wątków 30.04.15, 14:34
                                                    > > Ja chcę rozmawiać o biologii. Biologii ewolucyjnej i testować modele teor
                                                    > etyczn
                                                    > > e
                                                    >
                                                    > No to jesteś na niewłaściwym forum. Nie widzisz, jak ono się nazywa? A co nauka
                                                    > zwana biologią ma wspólnego z religią?

                                                    Taki wątek, taka argumentacja. Widać dla ciebie temat za trudny, nie rozumiem więc po co się w nim tak udzielsza skoro jestes zielony w dziedzinie nauk biologicznych. Grafomania? :)
                                                  • 9rgkh Re: Więc nie zasmiecaj tych wątków 01.05.15, 02:01
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > > > Ja chcę rozmawiać o biologii. Biologii ewolucyjnej
                                                    > > > i testować modele teoretyczne

                                                    > > No to jesteś na niewłaściwym forum. Nie widzisz, jak ono się nazywa?
                                                    > > A co nauka zwana biologią ma wspólnego z religią?

                                                    > Taki wątek, taka argumentacja.

                                                    Mylisz się. Inna jest podstawa argumentacji kogoś kto wysługuje się dogmatowi religijnemu a inna kogoś kto nie zależy od dogmatów wcale.

                                                    Twoje tzw. argumenty to wyłącznie erystyka oraz logiczne fałsze. A na moje molestowanie :) o odpowiedź udajesz, że nic na ten temat nie napisałem. Czy myślisz, że nikt tych uników nie widzi?

                                                    > Widać dla ciebie temat za trudny, nie rozumiem w
                                                    > ięc po co się w nim tak udzielsza skoro jestes zielony
                                                    > w dziedzinie nauk biologicznych. Grafomania? :)

                                                    Dla mnie temat jest lekki, łatwy i przyjemny. Ale największą radość sprawia mi to, że przyparłem Cię do muru argumentami, które obalają logiczne podstawy Twojego "projektu" i przestał on istnieć. I właśnie tak należy rozmawiać z takimi jak Ty - znajdować błędy w założeniach (najczęściej są to błędy logiczne) a potem egzekwować ich naprawę.

                                                    Wiem, po usunięciu błędów z projektu nic nie zostanie... To przykre... dla Ciebie. Ale to nie jest mój problem. Obiecałem Ci, że posprzątam ten śmietnik i wykonałem zadanie.

                                                    Czekam na Twoją odpowiedź na zarzuty, które postawiłem Ci w poprzednich postach. Pamiętaj o zasadzie, że jeśli w założeniach jest błąd to nie prowadzi się dyskusji dalej dotąd, dopóki nie zostaną te błędy usunięte. Nie reagując na tę sytuację oficjalnie wobec wszystkich obserwatorów (także Twoich kumpli) potwierdzasz, że zarzuty były słuszne czyli... projekt nie istnieje.

                                                    Pa.
                                                  • 9rgkh Re: Nie wiesz o czym mówisz 01.05.15, 18:17
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Sprawa jest banalnie prosta - nie znasz się na biologii, więc nie zabieraj głos
                                                    > u w tej sprawie, bez względu na profil forum, ponieważ nie wiesz o czym mówisz.

                                                    Czysta erystyka a w szczegółach wygląda to tak:

                                                    Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).

                                                    Dorabianie mi "etykietki" nie wyszło Ci i nie miej nadziei, że to się zmieni.

                                                    A jak było wcześniej? W pewnym momencie naszych rozmów zauważyłeś to i zacząłeś rozumieć, że nie wygrasz:

                                                    16. Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.

                                                    Próbowałeś także tego:

                                                    21. Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.

                                                    I tego:

                                                    23. Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać, rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).

                                                    A Twoje nieustanne promowanie IP i deprecjonowanie nauki to dokładnie to:

                                                    29. Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.

                                                    Jest tylko jedna możliwa droga ale dla Ciebie wykluczona, bo oznaczałby poddanie się i przyznanie do błędu: powinieneś spróbować odpowiedzieć na moje argumenty. Dla wierzącego nie jest to możliwe.

                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157444106,Kazdy_kreator_musi_miec_poczatek.html#p157444106
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157433221,Re_Niezmanipulowana_definicja_nieredukowalnej_zl.html?wv.x=2
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,157387965,157408847,Re_Myslisz_ze_nikt_nie_widzi_.html?wv.x=2
                                                    i jeszcze w paru innych miejscach.

                                                    Mam dla Ciebie propozycję. Zaproś możliwie duże grono swoich religijnych "ekspertów" i pochylcie się wspólnie nad treścią moich zarzutów. Nie liczę na to, że to coś da i pewnie Ty też na to nie liczysz ale... ciekawe, czy któremuś "zapali się czerwona lampka ostrzegawcza"? Zaryzykujesz?

                                                    Kto nie odpowiada na krytyczne argumenty ten poddaje walkowerem swoją hipotezę i musi być ona odtąd widoczna już tylko jako "udowodniony fałsz". Możesz dalej być obecny na tym forum ale przedłużasz agonię, mnie to cieszy. I to są te podrygi, o których wspomniałeś kiedyś. :)
                                                  • 9rgkh Re: Modele... odnoś się do wskazanych błędów! 04.05.15, 17:36
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > Abiogeneza jest na razie niewiedzą. Brak wiedzy nie może zmuszać nas do p
                                                    > rzyjęcia czegoś NA WIARĘ. To jest błąd logiczny
                                                    >
                                                    > Błędem logicznym jest wiara w abiogenezę,

                                                    Wiesz, co to wiara? :) Przekonanie bez dowodów o ABSOLUTNEJ i NICZYM NIEPODWAŻALNEJ PRAWDZIWOŚCI.

                                                    Błędem logicznym jest jej wykluczanie tej teorii. Jest bardzo wiele przesłanek wskazujących na ewolucję. Ewolucję ekstrapolujemy ku coraz prymitywniejszym organizmom. Hipoteza o abiogenezie wciska się drzwiami i oknami i nie ma dla nauki żadnej konkurencji.

                                                    A dla wiary (waszej)? Róbta, co chceta.

                                                    > tylko dlatego , że brak dowodu na coś innego :)

                                                    Tego "czegoś innego" nie potwierdzacie nauką lecz wiarą. A teraz czytaj jaki błąd logiczny popełniasz:

                                                    Tylko dlatego że nie ma dowodu na inny przebieg ewolucji (nie wprost i bez zacierania się śladów), nie powinieneś wykluczać abiogenezy.

                                                    Jak widzisz, wskazałeś mi, jaki błąd popełniasz. Dziękuję. A teraz go usuń.
                                                  • prawdawaszaboli Re: Modele... odnoś się do wskazanych błędów! 09.05.15, 22:04
                                                    > Wiesz, co to wiara? :) Przekonanie bez dowodów o ABSOLUTNEJ i NICZYM NIEPODWAŻA
                                                    > LNEJ PRAWDZIWOŚCI.

                                                    Głupoty piszesz... Żyjesz w urojonym świecie ...

                                                    > Jest bardzo wiele przesłanek
                                                    > wskazujących na ewolucję.

                                                    I jeszcze więcej wskazujących na Projektanta :)

                                                    > Tego "czegoś innego" nie potwierdzacie nauką lecz wiarą

                                                    Mylisz się

                                                    > Jak widzisz, wskazałeś mi, jaki błąd popełniasz

                                                    Jak zwykle się mylisz...
                                                  • wariant_b Re: Zrozumieć dzialanie nie znaczy rozumieć genez 28.04.15, 22:45
                                                    bioslawek napisał:
                                                    > Zrozumienie działania jakiegoś kompleksu biologicznego nie jest równoznaczne ze
                                                    > zrozumieniem jego genezy.

                                                    To poniekąd oczywiste - dysponując aktualnym stanem wiedzy dokonujemy
                                                    ekstrapolacji wstecznej przy ograniczonej wiarygodności poszczególnych iteracji.
                                                    Jeśli dysponując aktualnym stanem teorii i obserwacji nieba jesteśmy na przykład
                                                    w stanie w miarę dokładnie, powiedzmy na 99% określić, jak wyglądało ono milion
                                                    lat temu, to już rozważania, jak wyglądało lat temu miliard są zupełnie bezwartościowe.
                                                    Hipoteza Wielkiego Wybuchu ma wiarygodność bliską zera, ale powołujemy się na nią,
                                                    bo alternatywne hipotezy mają jeszcze niższe prawdopodobieństwa.

                                                    To samo z ewolucją gatunków - o ile dysponując wykopaliskami jesteśmy w stanie
                                                    określić mniej więcej do jakiej linii rozwojowej przypisać wykopany eksponat,
                                                    to jesteśmy zupełnie bezradni przy przewidywaniu, co takiego wykopiemy jutro.

                                                    Wartość hipotez mierzy się w dostępnym nam obszarze, w okolicach tu i teraz,
                                                    i jeśli już, to raczej z akcentem na "do przodu" a nie na "do tyłu". Jeśli hipoteza
                                                    Inteligentnego Projektu zaproponuje skuteczniejszą metodę zwalczania gryzoni
                                                    za pomocą nieredukowanie złożonych pułapek na myszy - to się ją przyjmie.
                                                    Oczywiście najpierw do zwalczania gryzoni, skoro tam się sprawdziła.
                                                  • prawdawaszaboli Re: Każdy kreator musi mieć początek 28.04.15, 22:48
                                                    > Nie wolno Ci odrzucać takiej możliwości. Ale Ty ją alogicznie odrzucasz. To
                                                    > jest błąd logiczny.

                                                    >

                                                    Popadasz w o-błęd logiczny... Sam twierdzisz , że nieudowodnionej hipotezy nie wolno brać pod uwagę

                                                    > Jeśli coś przekazuje jakąś informację czyli oddziałuje z Wszechświatem to staje
                                                    > się to częścią Wszechświata

                                                    Znów błąd logiczny

                                                    > Istnienie bytów transcendentalnych musimy wykluczyć bo to byłby błąd logiczn
                                                    > y.

                                                    >

                                                    Sam popadasz w logiczną sprzeczność ze sobą...

                                                    > Dla niego też płynie jego wł
                                                    > asny czas odmierzany chronologią zdarzeń, które go dotyczą

                                                    Już ci wytłumaczyłem , że to bzdura , ale grochem o ścianę...

                                                    > Jak widzisz kreator nie był zawsze i musiał powstać.

                                                    I znów błąd...
                                                  • bioslawek :) 28.04.15, 23:24
                                                    Nie wolno Ci odrzucać takiej możliwości. Ale Ty ją alogicznie odrzucas
                                                    > z. To
                                                    > > jest błąd logiczny.

                                                    >

                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > Popadasz w o-błęd logiczny...

                                                    :)
                                                  • 9rgkh Re: :) pytanie 29.04.15, 00:17
                                                    bioslawek napisał:

                                                    > Nie wolno Ci odrzucać takiej możliwości. Ale Ty ją alogicznie odrzucas
                                                    > > z. To
                                                    > > > jest błąd logiczny.

                                                    > >
                                                    >
                                                    > prawdawaszaboli napisał:
                                                    >
                                                    > > Popadasz w o-błęd logiczny...
                                                    >
                                                    > :)

                                                    Udowodnij w moim rozumowaniu błąd logiczny.

                                                    To ja pytam Ciebie, który tu przychodzisz z bzdurami religijnymi (wiara):

                                                    Na jakiej podstawie twierdzisz, że nauka nigdy nie wyjaśni złożoności w sposób naukowy?

                                                    To jest zastrzeżenie do Ciebie. Czy rozumiesz jego treść?
                                                  • 9rgkh Re: Każdy kreator musi mieć początek 28.04.15, 23:33
                                                    prawdawaszaboli napisał:

                                                    > > Nie wolno Ci odrzucać takiej możliwości. Ale Ty ją alogicznie odrzucasz. To
                                                    > > jest błąd logiczny.

                                                    > >
                                                    >
                                                    > Popadasz w o-błęd logiczny... Sam twierdzisz , że nieudowodnionej hipotezy nie
                                                    > wolno brać pod uwagę

                                                    Tak, nie wolno uważać jej za prawdziwą.

                                                    Ale tu chodzi o co innego. Wasza hipoteza jest następująca: nie uda się sformułować hipotezy, która wyjaśniałaby pewien proces. Oczywiście jest ona w naszej sytuacji nie do udowodnienia a wy ją traktujecie, jakby była prawdziwa.

                                                    > > Jeśli coś przekazuje jakąś informację czyli oddziałuje z Wszechświatem to staje
                                                    > > się to częścią Wszechświata
                                                    >
                                                    > Znów błąd logiczny

                                                    Udowodnij wykazując na czym on polega. Dopóki tego nie zrobisz, dopóty błędu nie ma.

                                                    > > Istnienie bytów transcendentalnych musimy wykluczyć bo to byłby błąd logiczny.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Sam popadasz w logiczną sprzeczność ze sobą...

                                                    Wykaż to logicznym rozumowaniem. Na razie błędu nie ma.

                                                    > > Dla niego też płynie jego wł
                                                    > > asny czas odmierzany chronologią zdarzeń, które go dotyczą
                                                    >
                                                    > Już ci wytłumaczyłem , że to bzdura , ale grochem o ścianę...

                                                    Nic nie tłumaczyłeś. Wygłaszasz pogróżki i niezrozumiale bełkocesz. To jest tylko erystyczny atak personalny.

                                                    > > Jak widzisz kreator nie był zawsze i musiał powstać.
                                                    >
                                                    > I znów błąd...

                                                    Nie udowodniłeś błędy logicznym wywodem. Błędu więc nie ma.

                                                    Udowodniłem, że kreator musiał mieć początek.
                                                  • prawdawaszaboli Re: Każdy kreator musi mieć początek 04.05.15, 17:06
                                                    Wasza hipoteza jest następująca: nie uda się sfor
                                                    > mułować hipotezy, która wyjaśniałaby pewien proces.


                                                    Znów kłamiesz...

                                                    > > > Jeśli coś przekazuje jakąś informację czyli oddziałuje z Wszechświa
                                                    > tem to staje
                                                    > > > się to częścią Wszechświata
                                                    > >
                                                    > > Znów błąd logiczny
                                                    >
                                                    > Udowodnij

                                                    Poza naszym fizycznym wszechświatem mogą istnieć byty materialne lub niematerialne, oddziałujące na nasz wszechświat

                                                    > > Sam popadasz w logiczną sprzeczność ze sobą...
                                                    >
                                                    > Wykaż to logicznym rozumowaniem

                                                    Piszesz:
                                                    > > > Istnienie bytów transcendentalnych musimy wykluczyć bo to byłby
                                                    > błąd logiczny.

                                                    - a jednocześnie przyjmujesz na wiarę abiogenezę i TE...

                                                    > > > Dla niego też płynie jego wł
                                                    > > > asny czas odmierzany chronologią zdarzeń, które go dotyczą
                                                    > >
                                                    > > Już ci wytłumaczyłem , że to bzdura , ale grochem o ścianę...
                                                    >
                                                    > Nic nie tłumaczyłeś.

                                                    Owszem, tłumaczyłem - a że nie zrozumiałeś to inna sprawa...
                                                    W świecie Boga (absolutu) nie istnieje wzorzec czasu.

                                                    > > I znów błąd...
                                                    >
                                                    > Nie udowodniłeś

                                                    Opierasz się na fałszywym założeniu :
                                                    " kreator nie był zawsze i musiał powstać."
                          • thu44 Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 09:44
                            OK, niech Ci będzie ;)
                            Dla mnie ta lista to raczej analogia do dziesięciu sprawiedliwych z Sodomy i Gomory.
                            Znalazło się nawet 1000. Ale sodomitów jest miliony i swoje plastikowe tęcze stawiają gdzie popadnie. ;o))
                            • bookworm Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 09:54
                              thu44 napisał(a):

                              > OK, niech Ci będzie ;)
                              > Dla mnie ta lista to raczej analogia do dziesięciu sprawiedliwych z Sodomy i Go
                              > mory.

                              Ten sprawideliwy to Lot, który po pijaku uprawiał seks ze swoimi córkami.
                              Takich sprawiedliwych ma Twoja religia - jaka religia tacy sprawiedliwi.

                              • bioslawek Córki lita 24.04.15, 18:53
                                bookworm napisał:

                                > Ten sprawideliwy to Lot, który po pijaku uprawiał seks ze swoimi córkami.
                                > Takich sprawiedliwych ma Twoja religia - jaka religia tacy sprawiedliwi.

                                To córki Lota upiły ojca w celu pobrania od niego nasienia, w celu wzbudzenia u nich potomstwa, ponieważ mieszkali na odludnym miejscu i bały się, że jak Lot umrze, to zostaną samotne. Biblia nie popiera tego czynu, jak i odsłonięcia nagości Noego przez jego wnuka Kanaana (Kanaan został przeklęty). Widocznie córki Lota za długo mieszkały w zdeprawowanej pod względem seksualnym Sodomie i im się przytępiły swoje sumienia.

                                www.jw.org/pl/publikacje/czasopisma/wp20150701/podobac-sie-bogu/
                            • 9rgkh Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 10:26
                              thu44 napisał(a):

                              > OK, niech Ci będzie ;)

                              I to jest mi miło widzieć. Mam nadzieję, że już nigdy się na tego typu listę nie będziesz powoływał. :)

                              W tym "niech ci będzie" jest Twoje przyznanie się do błędu logicznego, który niejeden raz tu popełniałeś. Podobnie jest ze wszystkimi innymi błędami, które Ci na bieżąco wytykam. W naszych rozmowach to ja mam zawsze rację (jak dotąd). :)

                              > Dla mnie ta lista to raczej analogia do dziesięciu sprawiedliwych z Sodomy i Go
                              > mory.
                              > Znalazło się nawet 1000. Ale sodomitów jest miliony i swoje plastikowe tęcze st
                              > awiają gdzie popadnie. ;o))

                              Po co więc podkreślasz długość tej listy? Świerzbią Cię paluszki?
                              • olszak-przytycki Darwinizm nie jest szkodliwy 29.04.15, 14:54
                                Szkodzi jedynie sam człowiek.Człowiek naturalny morduje przedstawicieli swego gatunku(dawniej też ich zjadał).Człowiek to podła istota siejąca wszędzie zniszczenie.Zło nie jest w niebie ani na ziemi ale w ludzkiej naturze.Im więcej ludzi tym więcej morderstw,zniszczonych lasów,wyniszczonych zwierząt.Człowiek jest błędem natury i natura w końcu z nim postąpi jak z dinozaurami.To pewne.Koniec świata ludzkiego jest pewny jak w banku.Po wojnie atomowej zostaną tylko bakterie i szczury i one później w wyniku ewolucji rozwiną się w inteligentne gatunki.A potem co będzie to nie wiem.(Objawienie mi tego nie mówi):)
                                • 9rgkh Re: Darwinizm nie jest szkodliwy 29.04.15, 22:25
                                  olszak-przytycki napisał(a):

                                  > Szkodzi jedynie sam człowiek.Człowiek naturalny morduje przedstawicieli swego g
                                  > atunku(dawniej też ich zjadał).Człowiek to podła istota siejąca wszędzie zniszc
                                  > zenie.

                                  Jest w tym sporo racji. Człowiek - niestety - dorwał się do bardzo silnych narzędzi (wydajny mózg i wiedza o świecie) i osiągnął niesłychaną przewagę nad wszystkimi pozostałymi gatunkami. Druga fatalna cecha naszego gatunku to ogromna, nieokiełznana rozrodczość - jej skutkiem człowiek pasożytuje na przedstawicielach własnego gatunku ogłupiając i zamieniając te istoty w bezwzględnie i okrutnie wykorzystywanych niewolników.

                                  > Zło nie jest w niebie ani na ziemi ale w ludzkiej naturze.

                                  Ta teza jest bez sensu, bo zło i dobro są względne a rodzimy się niewinni. To my sami wychowujemy ludzi na takich, jakimi się stają.

                                  > Im więcej ludzi
                                  > tym więcej morderstw,zniszczonych lasów,wyniszczonych zwierząt.Człowiek jest b
                                  > łędem natury

                                  Błędem natury? Nie.

                                  > i natura w końcu z nim postąpi jak z dinozaurami.

                                  Szybciej ludzie zniszczą całą naturę a potem i siebie samych.

                                  > To pewne.Koniec ś
                                  > wiata ludzkiego jest pewny jak w banku.Po wojnie atomowej

                                  Na dwoje babka wróżyła ale trzeba odpukać w niemalowane.

                                  > zostaną tylko bakteri
                                  > e i szczury i one później w wyniku ewolucji rozwiną się w inteligentne gatunki.
                                  > A potem co będzie to nie wiem.(Objawienie mi tego nie mówi):)

                                  A potem znów będzie wojna atomowa? Nie jest to wykluczone.
                            • thu44 Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 10:38
                              9rgkh napisał:

                              > O prawdziwości TE stanowią dowody.

                              Dawaj te dowody. Może znów jakąś czaszkę Australopiteka odkopałeś bez żuchwy...
                              Albo skamieniałego gołębia ;o))
                              I nie nazywaj darwinizmu teorią, bo się ośmieszasz. To tylko hipoteza marna.
                              • bookworm Re: Błąd Ad-numerum 24.04.15, 10:47
                                thu44 napisał(a):

                                > 9rgkh napisał:
                                >
                                > > O prawdziwości TE stanowią dowody.
                                >
                                > Dawaj te dowody. Może znów jakąś czaszkę Australopiteka odkopałeś bez żuchwy...

                                www.ewolucja.org/
                                ewolucjonisci nie posługują się religijnymi "dowodami" w postaci pism świętych - każdą tezę musza udowodnić materialnie. Tylko ludzie narkotyzowani religią wierzą, że cudowne wydarzenia z bajek (w tym biblii) są prawdziwe.

                                > Albo skamieniałego gołębia ;o))

                                I to byłby dobry dowód podważający TE. Znajdziesz takiego i TE upada.

                                > I nie nazywaj darwinizmu teorią, bo się ośmieszasz. To tylko hipoteza marna.

                                TE jest udowodniona teorią naukową.
                                Wykazujesz się absolutnym religijnym zmatołczeniem.
                                Mówienie o Twoich wypowiedziach, że są nielogiczne to jest rażące niedopowiedzenie.
                                  • 9rgkh Re: Proszę o listę dowodów zamiast podpisanych:) 24.04.15, 20:00
                                    bioslawek napisał:

                                    > bookworm napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > www.ewolucja.org/
                                    > > ewolucjonisci nie posługują się religijnymi "dowodami" w postaci pism świ
                                    > ętych
                                    > > - każdą tezę musza udowodnić materialnie.
                                    >
                                    > A co do tej pory udowodnili?
                                    >
                                    > obrazek

                                    TE (biologiczna) opisuje zmienność świata organicznego. Mutacje i dobór naturalny. Co temu panu się konkretnie w tym nie podoba? Co podważa? Czy możesz to wyszczególnić?

                                    Takie ogólniki nic nie znaczą.

                                    Proszę o listę konkretnych zarzutów.
                                      • 9rgkh Re: Ja pytam o dowody, a nie o założenia 24.04.15, 21:03
                                        bioslawek napisał:

                                        > 9rgkh napisał:
                                        >
                                        > > TE (biologiczna) opisuje zmienność świata organicznego. Mutacje i dobór natural
                                        > > ny. Co temu panu się konkretnie w tym nie podoba?
                                        >
                                        > Ja pytam o dowody, a nie o założenia. Znowu mylisz dowód z założeniem :)

                                        Cytujesz jakiś "autorytet", który ma wątpliwości w sprawach uważanych przez cały niemal świat naukowy za udowodnione. Pytam, o co temu "autorytetowi" chodzi? Nie wierzy.

                                        Ależ on właśnie wierzy, że bez argumentu inni nie mają racji, choć uważają to za udowodnione.

                                        Ja się tylko temu przyglądam.

                                        Ty grasz tu podobną rolę jak ten wątpiący. Nie wierzysz w jedno ale wierzysz w jakąś swoją religijną bzdurę. Na razie wszystkie Twoje wątpliwości okazały się bez sensu.

                                        Podaj, o co wam chodzi. Resztę szczegółów wyjaśnij na www.ewolucja.org/
                                        • bioslawek To gdzie te dowody? 25.04.15, 01:25
                                          9rgkh napisał:

                                          > > > TE (biologiczna) opisuje zmienność świata organicznego. Mutacje i d
                                          > obór natural
                                          > > > ny. Co temu panu się konkretnie w tym nie podoba?
                                          > >
                                          > > Ja pytam o dowody, a nie o założenia. Znowu mylisz dowód z założeniem :)
                                          >
                                          > Cytujesz jakiś "autorytet", który ma wątpliwości w sprawach uważanych przez cał
                                          > y niemal świat naukowy za udowodnione
                                          .

                                          Uważać sobie można za udowodnione (ad-numerum), ale gdzie te dowody?
                                          • 9rgkh Re: To gdzie te dowody? 25.04.15, 07:08
                                            bioslawek napisał:

                                            > 9rgkh napisał:
                                            >
                                            > > > > TE (biologiczna) opisuje zmienność świata organicznego. Mutacje i dobór natural
                                            > > > > ny. Co temu panu się konkretnie w tym nie podoba?
                                            > > >
                                            > > > Ja pytam o dowody, a nie o założenia. Znowu mylisz dowód z założeniem :)
                                            > >
                                            > > Cytujesz jakiś "autorytet", który ma wątpliwości w sprawach uważanych przez cał
                                            > > y niemal świat naukowy za udowodnione
                                            .
                                            >
                                            > Uważać sobie można za udowodnione (ad-numerum), ale gdzie te dowody?

                                            Ja mówię, że nie wiem, nie znam szczegółów, nie zna ich nauka. :) Nauka proponuje hipotezy, czasem błędne, wymagające weryfikacji a tej nie da się prosto przeprowadzić. Jest to obszar badania, poszukiwania ale na wiele pytań stawianych w takiej sytuacji nauka odpowiedziała. Nie należy się poddawać i mówić (to Twoja sugestia), że na pewno nam się nie uda. Bo przy takim założeniu właśnie popełnialibyśmy błąd, o którym wspominasz.

                                            Dowody nie są niemożliwe. Mówimy o stanie teraźniejszym - teraz jest niewiedza i żadnych sugestii, że taki dowód znajdziemy kiedykolwiek, co nie oznacza, że on nie może istnieć.

                                            Ale Ty też nie masz dowodów na projektanta. Przedstaw dowód jego istnienia oraz dokumentację JAK ON TO ZROBIŁ. Bo przecież o to właśnie pytamy. Nie masz odpowiedzi i nigdy nie będziesz miał? No to wyrzuć swoją pseudo hipotezę do kosza od śmieci. Jeśli nie daje właściwej odpowiedzi, to jej nie ma.