kaczy.i.indyczy
02.08.09, 20:41
www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/rozwaz_wiara_10.html#4
Wsłuchiwanie się w Słowo Boże
Podobnie jak między wiarą a sakramentami, tak między wiarą i Słowem Bożym
istnieje ścisła współzależność. Pismo święte zakłada wiarę, a jednocześnie
wymaga czynnego współdziałania, nawracania się i realizowania go w codziennym
życiu, które powinno być życiem wiarą. Wiara jest bowiem odpowiedzią na Słowo
Boże, jest wsłuchiwaniem się w Słowo, aby nim żyć na co dzień.
Przedmiotowa i podmiotowa
relacja do Słowa Bożego
Nasz stosunek do tekstu może być dwojaki: przedmiotowy - kiedy stanowi on dla
nas przedmiot badań albo pomoc w poznaniu interesującego nas zagadnienia czy
rozwiązaniu jakiegoś problemu, bądź podmiotowy - gdy czytany tekst staje się
dla nas, jak określiłby Gabriel Marcel, "tajemnicą". Jeśli czytając Pismo
święte nastawiasz się na pogłębienie swojej wiedzy religijnej, oznacza to, że
masz do niego stosunek przedmiotowy. Pismo święte w relacji przedmiotowej to
po prostu - "coś". Jednak ta relacja do Pisma świętego nie wystarczy.
Nasza osobista relacja do tekstu natchnionego i objawionego, jakim jest Pismo
święte, winna być przede wszystkim relacją podmiotową. Pismo święte bowiem to
nie "coś", ale przede wszystkim "Ktoś". Chrystus, który w sposób najpełniejszy
pozostaje z nami w Eucharystii, jest obecny i żyje również, choć w inny
sposób, w Piśmie świętym. Na kartach Pisma świętego spotykasz się z Chrystusem
żywym i prawdziwym poprzez dar wiary, udzielonej ci przez Niego samego.
Kościół mówi o dwóch stołach. Przy stole słowa wierni przyjmują przez wiarę
objawione Słowo Boże, przy stole eucharystycznym, sprawując "sakrament wiary",
jakim jest Eucharystia, karmią się Ciałem i Krwią Pańską. Słuszne jest więc
stwierdzenie, że do Pisma świętego trzeba podchodzić tak jak do Stołu
Pańskiego. Dlatego gdy bierzesz do ręki Pismo święte, rób to ze czcią,
szacunkiem i głęboką wiarą. To ma być inny gest niż gest sięgania po
jakąkolwiek książkę religijną, ponieważ jest to Księga pełna obecności Boga.
Obecność Boga w Słowie
Każda obecność osoby tworzy krąg oddziaływania, czego nie ma w przypadku
rzeczy. Dopiero spotkanie z osobą jest spotkaniem z obecnością, a tym samym
wejściem w oczekiwany bądź niewygodny dla nas krąg oddziaływania. Pismo święte
to "Ktoś", to obecność Boga. Biorąc więc je do ręki, wchodzisz w krąg tej
właśnie Obecności. Staje się ona dla ciebie "tajemnicą", prawdą, która cię
ogarnia i w której jesteś zanurzony.
W Piśmie świętym odnajdujesz swojego Pana, stąd twój kontakt z tekstem
objawionym ma znaczenie szczególne - jest kontaktem z Bogiem, który cię kocha
i który pragnie oddziaływać na ciebie swoją łaską. Jest to kontakt prowadzący
cię do wewnętrznego nawrócenia - i to jest jego najważniejszy cel. Powinieneś
więc czytać Pismo święte nie dla zaspokojenia ciekawości, zdobycia wiedzy czy
po to, by rozstrzygnąć jakiś dręczący cię problem - choć czasem będzie to
potrzebne. Z tej formy kontaktu z Panem powinieneś korzystać w nadziei, że On
obdarzy cię łaską nawrócenia. Jeśli wejdziesz w osobową relację z Chrystusem
obecnym w tekście natchnionym, tekst ten będzie cię przenikał, a ty zaczniesz
wsłuchiwać się w Słowo Boże, wgłębiać się w myśli i pragnienia Jezusa,
zaczniesz Go coraz lepiej poznawać. "Nieznajomość Pisma świętego jest
nieznajomością Chrystusa" - ostrzega św. Hieronim. To wsłuchiwanie się w Boże
słowo będzie miało wpływ na twoje wybory i decyzje. Będziesz chciał, by były
one zgodne z Jego nauką i Jego pragnieniami. Lektura Pisma świętego to
podstawowy czynnik twojego wzrostu w wierze, a tym samym twojego uczestnictwa
w życiu Boga, patrzenia na siebie i otaczającą cię rzeczywistość jakby oczami
Boga. Bóg objawia się nam za pośrednictwem Słowa, prowadząc nas poprzez
poznanie ku miłości. Objawia się po to, byśmy wierząc Jego Słowu mogli
przylgnąć do Niego i Jemu się powierzyć. Jeśli będziesz z wiarą wgłębiał się w
myśli i pragnienia Jezusa, staną się one z czasem twoimi myślami i twoimi
pragnieniami. Gdy będziesz często przebywał w kręgu Jego obecności, tej
Obecności przez duże "O", będziesz stawał się podobnym do Niego, zgodnie z
przysłowiem: "Kto z kim przestaje, takim się staje". Wsłuchując się w Boże
słowa i chłonąc ich treść, zaczniesz wczuwać się w to, czym żył i czym obecnie
żyje Chrystus. Twój żywy kontakt z obecnym w Słowie Bożym Chrystusem sprawi,
że będziesz stawał się coraz bardziej jedno z Nim.
Każde utrwalone w Nowym Testamencie słowo i każdy gest Jezusa jest wyrazem tej
tajemnicy Obecności. Ty masz pozwolić, by ona cię ogarnęła, masz nauczyć się w
nią wsłuchiwać. Ta niewymowna Obecność wymaga twojego szczególnego otwarcia,
takiego, które sprawi, że z czasem zostaniesz całkowicie przeobrażony, że
zostaniesz niejako przemieniony w Chrystusa. Wtedy zrealizuje się cel twojego
życia - by Chrystus w tobie wzrastał i żeby wzrastając osiągnął swoją pełnię.
Rola Słowa Bożego w modlitwie
Obecność Chrystusa w Słowie Bożym będzie ogarniała twoje życie wewnętrzne i
twoją modlitwę. Wsłuchiwanie się w Słowo Boże sprawi, że rozważane teksty
zapadną głęboko w twoje serce. Później zaś będą przychodziły ci na myśl w
chwilach modlitwy, która zacznie być wówczas modlitwą opartą na Piśmie
świętym, i w momentach podejmowania decyzji. Czy zadałeś już sobie pytanie,
jaką rolę spełnia w twojej modlitwie Pismo święte?
Chrystus posługiwał się często specyficznym rodzajem literackim, jakim jest
przypowieść, czyli rozbudowany symbol, który angażuje i wciąga. Dzięki temu,
kiedy czytasz np. przypowieść o dobrym pasterzu, możesz rzeczywiście wśród
tych prowadzonych przez pasterza owiec odnaleźć siebie. Możesz też zobaczyć
siebie jako owcę zagubioną, którą Chrystus - Dobry Pasterz kocha, dlatego
nigdy nie przestaje jej szukać, a gdy znajduje, bierze z radością na swoje
ramiona. Symbolika Chrystusowych przypowieści wciąga cię w orbitę Jego
działania. On w tak prosty i przystępny sposób uczy cię miłości i wiary w
miłość. Jeżeli zaś zdarzyło ci się, że bardzo upadłeś i twoją duszę pokryły
ciemności, to może przypomni ci się przypowieść o synu marnotrawnym, która
pozwoli ci jeszcze raz uwierzyć w to, że On nigdy nie przestał cię kochać.
Przypowieść ta będzie cię uczyła postawy skruszonego syna, przyjmującego ze
zdumieniem i wdzięcznością radość przebaczającego ojca. Podobnie, gdy pojawią
się w twoim życiu jakieś burze, może przyjdzie ci na myśl burza na Morzu
Tyberiadzkim. I znów uświadomisz sobie, że tak jak kiedyś Jezus spał w
targanej burzą łodzi Apostołów, tak teraz "śpi" w łódce twojego serca, ale
jest w tobie obecny, a kiedy On jest, nic złego nie może ci się stać. To
wszystko może ci dopomóc, byś zaczął włączać do swojej modlitwy Słowo Boże,
które pozwoli ci odzyskać wewnętrzny pokój.
Czytając Pismo święte, ukształtujesz w sobie właściwy obraz Boga. Ustrzeżesz
się tak często występującego zniekształcania Jego oblicza. Może boisz się Go,
może za mało wierzysz w Jego miłość, ponieważ sam mało kochasz. Twoja miłość
ma ciągle wzrastać, aż do końca życia. Rozważane modlitewnie Pismo święte
będzie uczyło cię miłości Boga, który kocha cię stale, bo On jest miłością.
Spotkanie z Chrystusem obecnym w Słowie Bożym pomoże ci również odkryć Boga w
otaczającym świecie. Nauczy cię odczytywania tak licznych symboli, poprzez
które odkryjesz Jego obecność w naturze, a nawet w zjawiskach cywilizacji i
kultury. Św. Janowi Vianney np. owce kojarzyły się z miłością Dobrego
Pasterza. Ich widok pogłębiał w nim świadomość wielkiej miłości Jezusa do
niego, pasterza parafii, i tych, których On, Dobry Pasterz, powierzył jego
trosce i miłości pasterskiej. Szum górskiego strumyka przypominał mu słowa
Pisma świętego o "wodzie żywej" tryskającej ku życiu wiecznemu (zob. J 7,
37-39). Ktoś opowiadał o sobie, że wieczorami lubił patrzeć na światła
oświetlonych ulic i