Dodaj do ulubionych

Problem ateistów.

04.01.15, 15:28
Nikt tu na wasze wysiłki przeciwko wierzącym
nie zwraca uwagi ( daremne żale próżny trud )
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: Problem ateistów. 04.01.15, 15:46
      komar102 napisał(a):

      > Nikt tu na wasze wysiłki przeciwko wierzącym
      > nie zwraca uwagi ( daremne żale próżny trud )
      >
      Ale ty jesteś mądry.Mądry inaczej.
    • kotekali Re: Problem ateistów. 04.01.15, 15:50
      manius ...chodzi o to by bylo uczciwie, aby szamani twojej religii byli utrzymyani przez takich jak ty, zeby panstwo, ktore jest dobrem wszystkich nie trwonilo pieniedzy na szamanskie fanaberie...manius , skumasz chociaz tyle?

      dla mnie mozesz sobie wierzyc w te swoje krasnoludki ino na swoj koszt , manius ...
      • pocoo Re: Komar wie... 04.01.15, 16:22
        ...ale będzie udawał,że nic nie kuma.
        • kotekali Re: Komar wie... 04.01.15, 17:59
          ignorancji i odpornosci na fakty chyba nikt nie ma tu wiekszej niz on
          • sclavus Re: Komar wie... 04.01.15, 18:44
            ... rzymkat dołączył... i coraz lepiej mu to idzie - vide: najnowszy jego wątek "ateista" :D
    • sclavus Re: Problem ateistów. 04.01.15, 16:35
      Byłbyś jedynym, który - jak widać - zwraca uwagę?? ... - tylko dlaczego "na wysiłki"???
      Wyobraź sobie, że bez żadnego wysiłku twierdzę, że żadnego boga/bogów nie ma, że kościół katolicki, to organizacja zbrodniczo-ideologiczna, skostniała, skamieniała, pozostająca mentalnie we wczesnym średniowieczu a mimo to, przepełniona pychą i arogancją... (wielokrotnie też i również bez wysiłku, przytaczałem dowody na te twierdzenia)
      ***
      Jeśli chciałeś powiedzieć, że nic z tych rzeczy do was nie trafia, to znaczy to tylko jedno: jesteście do tego stopnia wiernymi baranami w tej owczarni, że jedyne co wam pozostaje, to właśnie wasza wiara w "raj" po śmierci... i tylko dlatego, że tego nie da się sprawdzić...
      Jak to mówią - tonący brzydko się chwyta!
      • kotekali Re: Problem ateistów. 04.01.15, 18:03
        co tez dobrze nie swiadczy o tej organizacji skoro musi sie podpierac na tak bezkrytycznych istotach jak manius
    • kotekali Re: Problem ateistów. 04.01.15, 18:07
      manius wykaz sie ta duza wiedza w koncu , bo jakos do tej pory to tylko proste zdania umiesz sklecic ...Ala ma kota....maniek ma boga
      • komar102 Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:10
        Wzajemnych adoratorów,jeszcze dwóch brakuje
        ale za chwilę się odezwą.
        • kotekali Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:22
          manius , jaki ty jestes smieszny w tym swoim zaparciu :)
          • komar102 Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:27
            kotekali napisał:

            > manius , jaki ty jestes smieszny w tym swoim zaparciu :)

            Jeszcze jednego brakuje.
            • kotekali Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:36
              manius ty nigdy nie bedziesz ateista , brak ci intelektu i odwagi

              manius na kogo ty czekasz ? na koltera? nie widzisz durniu roznicy ? :)
              • komar102 Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:43
                Nadal jednego brakuje czyżby się wstydził.
                • kotekali Re: Doborowe towarzystwo 04.01.15, 18:57
                  manius w zaparciu jak ten piotr :)
                • kolter-rw Re: Doborowe towarzystwo 08.01.15, 19:21
                  komar102 napisał(a):

                  > Nadal jednego brakuje czyżby się wstydził.

                  Maryjanie przecież ty twierdzisz ze ja to z 10 rożnych nicków
    • komar102 Re: Problem ateistów. 04.01.15, 18:35
      Daremne wasze opluwanie wierzących, jesteście biedni warci politowania
      no ale na psycholi nie zwracamy uwagi.
      • kotekali Re: Problem ateistów. 04.01.15, 18:38
        wierzacych trolli nie zal, nie zal maniusia trollujacego
      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 04.01.15, 19:06
        komar102 napisał(a):

        > Daremne wasze opluwanie wierzących, jesteście biedni warci politowania
        > no ale na psycholi nie zwracamy uwagi.

        Ja was nie opluwam.

        Dziwi mnie Twoja pogarda dla niewierzących, których uważasz za psycholi. Traktuję to jednak jako ważną, niezbędna dla wielu cechę chrześcijaństwa. Wytresowali was tak i tak musicie myśleć i robić. gdy wam nakażą zabijać inaczej myślacych, to się nie zawahacie. Jak islamiści w Państwa Islamskiego.
        • komar102 Re: Problem ateistów. 04.01.15, 20:24
          9rgkh napisał:

          > komar102 napisał(a):
          >
          > > Daremne wasze opluwanie wierzących, jesteście biedni warci politowania
          > > no ale na psycholi nie zwracamy uwagi.
          >
          > Ja was nie opluwam.

          Wytresowali
          > was tak i tak musicie myśleć i robić. gdy wam nakażą zabijać inaczej myślacych
          > , to się nie zawahacie. Jak islamiści w Państwa Islamskiego.

          Ato co jest
          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 04.01.15, 23:10
            komar102 napisał(a):

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > komar102 napisał(a):
            > >
            > > > Daremne wasze opluwanie wierzących, jesteście biedni warci politowa
            > nia
            > > > no ale na psycholi nie zwracamy uwagi.
            > >
            > > Ja was nie opluwam.
            >
            > Wytresowali
            > > was tak i tak musicie myśleć i robić. gdy wam nakażą zabijać inaczej myś
            > lacych
            > > , to się nie zawahacie. Jak islamiści w Państwa Islamskiego.
            >
            > Ato co jest

            A to jest udowodniona prawda.
            • komar102 Re: Problem ateistów. 05.01.15, 17:47
              9rgkh napisał:
              > A to jest udowodniona prawda.


              Dziadka kłamczucha.
              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 05.01.15, 22:06
                komar102 napisał(a):

                A czy to nie Ty w tym samym poscie życzyłeś ateistom dobrego ale w sygnaturce wykazałeś się pogardą dla nich?

                :)
                • komar102 Re: Problem ateistów. 06.01.15, 19:05
                  9rgkh napisał:

                  > komar102 napisał(a):
                  >
                  > A czy to nie Ty w tym samym poscie życzyłeś ateistom dobrego ale w sygnaturce w
                  > ykazałeś się pogardą dla nich?
                  >
                  > :)
                  >

                  Ja wszystkim życzę dobrego, co nie znaczy że się z każdym zgadzam.
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 06.01.15, 20:03
                    komar102 napisał(a):

                    > Ja wszystkim życzę dobrego, co nie znaczy że się z każdym zgadzam.

                    I dlatego napisałeś, że ateizm czyni czuba. Czy jakoś podobnie.

                    Nawet kłamać Cię dobrze w tej tresurze kościelnej nie nauczyli. Żenada.
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 07.01.15, 16:56
                      Tyle tu tracicie ateiści cennego czasu nie macie
                      nic innego do roboty, tu i tak nikogo nie zwiedziecie
                      na złą drogę żadnego katolika, w kilka osób
                      dosłownie w kilka się popieracie, naprawdę
                      to jest ; towarzystwo wzajemnej adoracji ;
                      Żenujące te wasze wypociny.
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 07.01.15, 20:02
                        Jestem tutaj bo uwielbiam dyskusje z takimi jak Ty. :) Ale nie wiem jak inni ateiści, mogą mieć inne powody. To już wiesz.

                        A po co Ty tutaj przychodzisz i tracisz tyle czasu na rozmowy z ateistami? Przecież wiesz co powiedzą. Módl się więcej to zarobisz więcej punktów u swojego bożka. Nie zależy Ci na tym?

                        Aha, mam jeszcze jeden powód: Okazuje się, że wasza wiedza o religii jest uboga i zafałszowana. Z nieskalanej negatywnymi odczuciami litości i miłości bliźniego postanowiłem wam pomóc w uzupełnieniu braków wiedzy religijnej. Może dzięki temu wreszcie naprawdę się zbliżycie do swojego boga? Ten argument powinieneś szczególnie docenić.
                        • komar102 Re: Problem ateistów. 08.01.15, 17:15
                          9rgkh napisał:

                          > Jestem tutaj bo uwielbiam dyskusje z takimi jak Ty. :)


                          >Ja także jestem tutaj bo uwielbiam dyskusje z takimi jak Ty. :)


                          Ale nie wiem jak inni at
                          > eiści, mogą mieć inne powody. To już wiesz.


                          Inni to tu nie są ateistami podejrzewam.

                          > Aha, mam jeszcze jeden powód: Okazuje się, że wasza wiedza o religii jest uboga
                          > i zafałszowana.

                          No to staraj się wszystko wyprostować.

                          Z nieskalanej negatywnymi odczuciami litości i miłości bliźnie
                          > go postanowiłem wam pomóc w uzupełnieniu braków wiedzy religijnej. Może dzięki
                          > temu wreszcie naprawdę się zbliżycie do swojego boga? Ten argument powinieneś s
                          > zczególnie docenić.
                          >

                          W kaznodzieję się bawisz.
                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 09.01.15, 06:32
                            komar102 napisał(a):

                            > 9rgkh napisał:
                            >
                            > > wasza wiedza o religii jest uboga
                            > > i zafałszowana.
                            >
                            > No to staraj się wszystko wyprostować.

                            No to staram się.

                            > > Z nieskalanej negatywnymi odczuciami litości i miłości bliźnie
                            > > go postanowiłem wam pomóc w uzupełnieniu
                            > > braków wiedzy religijnej. Może dzięki temu wreszcie naprawdę
                            > > się zbliżycie do swojego boga? Ten argument powinieneś s
                            > > zczególnie docenić.

                            > W kaznodzieję się bawisz.

                            Niekoniecznie. Kaznodzieja kłamie a ja mówię prawdę.
                            • komar102 Re: Problem ateistów. 09.01.15, 16:09
                              9rgkh napisał:
                              Kaznodzieja kłamie a ja mówię prawdę.

                              To mów posłucham raczej poczytam.
                              • sclavus Re: Problem ateistów. 09.01.15, 16:22
                                ... i choćbyś nie wiem jak się wytężał, to nie zrozumiesz - bo nie dotrze!!
                                Do zlasowanych religią mózgów nie dociera nic - jedyna otwarta jeszcze ścieżka, już tylko dla ... Naegleria fowleri pozostała...
                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 09.01.15, 19:30
                                  Poczytałem o negleriozie na wiki. Straszne. Chyba dziś nie zasnę.
                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 09.01.15, 19:25
                                komar102 napisał(a):

                                > 9rgkh napisał:
                                > Kaznodzieja kłamie a ja mówię prawdę.
                                >
                                > To mów posłucham raczej poczytam.

                                Jeszcze Ci mało? To są (były) tysiące postów na tym forum. I nie tylko tu.

                                No dobrze, pytaj. Co chcesz wiedzieć?
                                • kotekali Re: Problem ateistów. 09.01.15, 21:44
                                  manius ma zespol downa wiec prozne zale daremny trud... :)
                              • pocoo Re: Problem ateistów. 09.01.15, 19:45
                                komar102 napisał(a):

                                > To mów posłucham raczej poczytam.
                                >
                                Jak zawsze,nie masz nic do powiedzenia.
                                • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:02
                                  pocoo napisała:

                                  > komar102 napisał(a):
                                  >
                                  > > To mów posłucham raczej poczytam.
                                  > >
                                  > Jak zawsze,nie masz nic do powiedzenia.

                                  To nie było do ciebie więc,,,,,,,,,,
                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:05
                                    komar102 napisał(a):

                                    > pocoo napisała:
                                    >
                                    > > komar102 napisał(a):
                                    > >
                                    > > > To mów posłucham raczej poczytam.
                                    > > >
                                    > > Jak zawsze,nie masz nic do powiedzenia.
                                    >
                                    > To nie było do ciebie więc,,,,,,,,,,

                                    To jest forum dla wszystkich, którzy chcą zabrać głos, więc...
                                    • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 18:28
                                      9rgkh napisał:

                                      > > > komar102 napisał(a):

                                      > > To nie było do ciebie więc,,,,,,,,,,
                                      >
                                      > To jest forum dla wszystkich, którzy chcą zabrać głos, więc...
                                      >
                                      On jest ciemny i ciasny jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,więc...
                                      • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:09
                                        pocoo napisała:

                                        > 9rgkh napisał:
                                        >
                                        > > > > komar102 napisał(a):
                                        >
                                        > > > To nie było do ciebie więc,,,,,,,,,,
                                        > >
                                        > > To jest forum dla wszystkich, którzy chcą zabrać głos, więc...
                                        > >
                                        > On jest ciemny i ciasny jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,więc...

                                        Ona jest ciemna i ciasna jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,więc...
                                        • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:36
                                          komar102 napisał(a):

                                          > pocoo napisała:
                                          > > On jest ciemny i ciasny jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,w
                                          > ięc...
                                          >
                                          > Ona jest ciemna i ciasna jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,więc...
                                          >
                                          Kiedy byłam dzieckiem,to mówiliśmy;"papuga zawsze druga".Zatrzymałeś się ...
                                          • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:26
                                            pocoo napisała:

                                            > komar102 napisał(a):
                                            >
                                            > > pocoo napisała:
                                            > > > On jest ciemny i ciasny jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie
                                            > nic,w
                                            > > ięc...
                                            > >
                                            > > Ona jest ciemna i ciasna jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,w
                                            > ięc...
                                            > >
                                            > Kiedy byłam dzieckiem,to mówiliśmy;"papuga zawsze druga".Zatrzymałeś się ...

                                            O czym z tobą rozmawiać, no chyba że o seksie bo więcej na niczym
                                            się nie znasz.
                                            • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:30
                                              komar102 napisał(a):
                                              > > Kiedy byłam dzieckiem,to mówiliśmy;"papuga zawsze druga".Zatrzymałeś się
                                              > ...
                                              >
                                              > O czym z tobą rozmawiać, no chyba że o seksie bo więcej na niczym
                                              > się nie znasz.

                                              Powtarzasz po mnie jak papuga i potrzebuję twojego oświecenia aby to zauważyć skoro ty nie widzisz tej dziecinady?
                                            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:32
                                              komar102 napisał(a):

                                              > O czym z tobą rozmawiać, no chyba że o seksie bo więcej na niczym
                                              > się nie znasz.

                                              Ale to Twój problem, że nie masz o czym rozmawiać z pocoo. Ja uważasz, że pocoo jest mądrą muzą.
                                              • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:38
                                                9rgkh napisał:

                                                > komar102 napisał(a):
                                                >
                                                > > O czym z tobą rozmawiać, no chyba że o seksie bo więcej na niczym
                                                > > się nie znasz.
                                                >
                                                > Ale to Twój problem, że nie masz o czym rozmawiać z pocoo. Ja uważasz, że pocoo
                                                > jest mądrą muzą.
                                                >

                                                A kto tu mówi o problemie.
                                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:42
                                                  komar102 napisał(a):

                                                  > A kto tu mówi o problemie.

                                                  Mało własnych i wolnych myśli to mało problemów.
                                        • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:40
                                          komar102 napisał(a):

                                          > pocoo napisała:
                                          >
                                          > > 9rgkh napisał:
                                          > >
                                          > > > > > komar102 napisał(a):
                                          > >
                                          > > > > To nie było do ciebie więc,,,,,,,,,,
                                          > > >
                                          > > > To jest forum dla wszystkich, którzy chcą zabrać głos, więc...
                                          > > >
                                          > > On jest ciemny i ciasny jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,w
                                          > ięc...
                                          >
                                          > Ona jest ciemna i ciasna jak tabaka wepchnięta do rogu.Nie zrozumie nic,więc...

                                          O co Ci chodzi? Pocoo myśli sceptycznie i jest zdolna do rozumienia zawsze. A Ty? Ty "wierzysz" a to z definicji nie pozwoli Ci nie ciemno i nie ciasno podchodzić do treści kojarzonych z Twoimi dogmatami. Nie powinieneś się o to oburzać. Niestety, wiara ogranicza.
                                          • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:29
                                            9rgkh napisał:
                                            > Niestety, wiara ogranicza.

                                            Nie prawda, to ateizm zacieśnia horyzonty.
                                            • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:31
                                              komar102 napisał(a):

                                              > 9rgkh napisał:
                                              > > Niestety, wiara ogranicza.
                                              >
                                              > Nie prawda, to ateizm zacieśnia horyzonty.
                                              >
                                              >
                                              Następna dziecinada.Nieprawdaż?
                                            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:34
                                              komar102 napisał(a):

                                              > 9rgkh napisał:
                                              > > Niestety, wiara ogranicza.
                                              >
                                              > Nie prawda, to ateizm zacieśnia horyzonty.

                                              A jak to udowodnisz? Teista ma ograniczenia wynikające z dogmatyzmu i wiary. Ateista nie musi ich mieć.

                                              Udowodnij, że mam "ciaśniejsze" horyzonty niż Ty. :)
                                              • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:42
                                                9rgkh napisał:
                                                Teista ma ograniczenia wynikające z dogmatyzmu i wiary.

                                                Okazuje się masz bardzo małe pojęcie o wierze jeżeli
                                                takie dyrdymały piszesz.
                                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:47
                                                  komar102 napisał(a):

                                                  > 9rgkh napisał:
                                                  > > Teista ma ograniczenia wynikające z dogmatyzmu i wiary.
                                                  >
                                                  > Okazuje się masz bardzo małe pojęcie o wierze jeżeli
                                                  > takie dyrdymały piszesz.

                                                  Dyrdymały?

                                                  Prawda (definicja z zakresu logiki) wynika ze zgodności zdań opisujących jakiś system. A u was logikę zastępuje WIARA. Prawdą wtedy staje się cokolwiek, co boss wierzącym wskaże. Może być poza tym niewiedzą lub fałszem, to dla was jest nieważne. To są dyrdymały.

                                                  A jakież to pojęcie o wierze masz Ty? Co jest prawdziwe? Co opisuje świat?
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:56
                                                    9rgkh napisał:
                                                    > Prawda (definicja z zakresu logiki) wynika ze zgodności zdań opisujących jakiś
                                                    > system. A u was logikę zastępuje WIARA. Prawdą wtedy staje się cokolwiek, co bo
                                                    > ss wierzącym wskaże. Może być poza tym niewiedzą lub fałszem, to dla was jest n
                                                    > ieważne. To są dyrdymały.

                                                    Te twoje słowa mają tylko pozory prawdy lecz są kłamstwem
                                                    jak cały ateizm zresztą.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:15
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:

                                                    > > Prawda (definicja z zakresu logiki) wynika ze zgodności zdań opisujących jakiś
                                                    > > system. A u was logikę zastępuje WIARA. Prawdą wtedy staje się cokolwiek, co bo
                                                    > > ss wierzącym wskaże. Może być poza tym niewiedzą lub fałszem, to dla was jest n
                                                    > > ieważne. To są dyrdymały.
                                                    >
                                                    > Te twoje słowa mają tylko pozory prawdy lecz są kłamstwem
                                                    > jak cały ateizm zresztą.

                                                    Wykaż ten fałsz.

                                                    Żadne zdanie na temat teizmu nie może być ateistyczne, bo jest - z definicji - teistyczne. Prawda o teizmie jest teistyczna. Zresztą, fałsz o teizmie też musiałby być teistyczny.

                                                    Ateizm jest pusty. Ateizm jest ignorowaniem, nieistnieniem teizmu. Dzieci rodzą się ateistami.
                      • kolter-rw Re: Problem ateistów. 07.01.15, 21:59
                        komar102 napisał(a):

                        > Tyle tu tracicie ateiści cennego czasu nie macie
                        > nic innego do roboty, tu i tak nikogo nie zwiedziecie
                        > na złą drogę żadnego katolika, w kilka osób
                        > dosłownie w kilka się popieracie, naprawdę
                        > to jest ; towarzystwo wzajemnej adoracji ;
                        > Żenujące te wasze wypociny.

                        Maryjanie na złą drogę to was pleban prowadzi
                        >
              • pocoo Re: Problem ateistów. 05.01.15, 22:18
                komar102 napisał(a):
                > Dziadka kłamczucha.
                >
                Ot i brzdęknął sobie katolicki cymbał brzmiący.
                • komar102 Re: Problem ateistów. 06.01.15, 18:57
                  pocoo napisała:

                  > komar102 napisał(a):
                  > > Dziadka kłamczucha.
                  > >
                  > Ot i brzdęknął sobie katolicki cymbał brzmiący.

                  Oj ale ty nic nie kumasz.
                  • pocoo Re: Problem ateistów. 06.01.15, 21:54
                    komar102 napisał(a):
                    > Oj ale ty nic nie kumasz.
                    Nic,a nic,jak nie przymierzając średniowieczny katolik.
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 07.01.15, 16:47
                      pocoo napisała:

                      > komar102 napisał(a):
                      > > Oj ale ty nic nie kumasz.
                      > Nic,a nic,jak nie przymierzając średniowieczny katolik.

                      Albo jeszcze mniej.
                      • pocoo Re: Problem ateistów. 07.01.15, 21:48
                        komar102 napisał(a):

                        > pocoo napisała:
                        >
                        > > komar102 napisał(a):
                        > > > Oj ale ty nic nie kumasz.
                        > > Nic,a nic,jak nie przymierzając średniowieczny katolik.
                        >
                        > Albo jeszcze mniej.

                        Bez przesady.Skoro ze mną rozmawiasz...
      • kolter-rw Re: Problem ateistów. 08.01.15, 19:19
        komar102 napisał(a):

        > Daremne wasze opluwanie wierzących, jesteście biedni warci politowania
        > no ale na psycholi nie zwracamy uwagi.

        Maryjanie , powiedz jak można kogoś kto po czubek głowy stoi w plwocinach ,opluć ?
    • 9rgkh Re: Problem ateistów. 04.01.15, 19:02
      komar102 napisał(a):

      > Nikt tu na wasze wysiłki przeciwko wierzącym
      > nie zwraca uwagi ( daremne żale próżny trud )

      To wiara. Myślisz, że jak tak napiszesz, to stanie się to prawdą. Ale to tylko myślenie.
      • kot_mrau Re: Problem ateistów. 05.01.15, 19:06
        czekolada..... w jakim dniu tygodnia?
      • kot_mrau Re: Problem ateistów. 08.01.15, 23:20
        ordynarny krawiec, albo krawcowa
    • wariant_b Czemu kłamiesz? 04.01.15, 19:25

      • komar102 Re: Doborowe towarzystwo. 04.01.15, 19:32
        Już są wszyscy jak na dłoni, towarzystwo wzajemnej adoracji.
        • kotekali Re: Doborowe towarzystwo. 04.01.15, 20:51
          a jednak sie czegos nauczyles....towarzystwo wzajemnej adoracji :) to nie jest cos co urodzilo sie w twoim czerepie samo :) zmalpowales hehehe
        • pocoo Re: Doborowe towarzystwo. 05.01.15, 22:21
          komar102 napisał(a):

          > Już są wszyscy jak na dłoni, towarzystwo wzajemnej adoracji.

          "Chciałaby dusza do raju,ale grzechy nie dają".Prawda?
          • komar102 Re: Doborowe towarzystwo. 06.01.15, 19:02
            pocoo napisała:

            > komar102 napisał(a):
            >
            > > Już są wszyscy jak na dłoni, towarzystwo wzajemnej adoracji.
            >
            > "Chciałaby dusza do raju,ale grzechy nie dają".Prawda?

            Nieprawda.

            I jeszcze jedno, kiepsko z twoją wiedzą.
            • 9rgkh Re: Doborowe towarzystwo. 06.01.15, 20:08
              komar102 napisał(a):

              > I jeszcze jedno, kiepsko z twoją wiedzą.

              Masz zerowe kwalifikacje do wypowiadania takiej oceny. Jeśli dla Ciebie nieudowodniona hipoteza jest prawdą i dla publicznego przekazu na ten temat gotów jesteś człowieka z błotem zmieszać (niska etycznie i podła erystyka) to Twoja wiedza jest kiepska.

              Zacznij od siebie.
        • sclavus Re: Doborowe towarzystwo. 06.01.15, 19:44
          za to z plujców katolickich, jesteś sam i nie wiesz już co począć...
          Żadnego wsparcia, ni od współwierców, ni od boga twojego!
          ... a pomodliłeś się chyba, zakładając idiotyczny wątek - coooo?
          • taniarada Problem ateistów 06.01.15, 20:49
            Są sami ateiści .Nauka coraz bardziej wskazuje jednak na istnienie Boga.Autor bo to wymagane Eric Metaxas. To oni są tym ciemnogrodem ,to oni atakują .Ateiści w Polsce nie są dyskryminowani .to raczej katolicy.A problem ateistów polega na nieposzanowaniu większości w tym kraju.I to chwalenie się na necie ,jestem niewierzący .Ateizm to w społeczeństwie ideologiczna pustka, zawsze zostanie wyparty przez wyznania. Jak nie katolickie, to muzułmańskie.Jeśli komuś przeszkadza krzyż na ścianie, nie jest ateistą, a wojującym antyklerykałem.I tak jest tu większości uczestników forum religia.Pozdrawiam na noc.
            • 9rgkh Re: Problem ateistów 06.01.15, 21:42
              taniarada napisał(a):

              > Są sami ateiści .Nauka coraz bardziej wskazuje jednak na istnienie Boga.

              Metoda naukowa wskazuje na istnienie boga? :)

              Metoda naukowa służy wyłącznie potwierdzaniu prawdziwości.

              > Autor b
              > o to wymagane Eric Metaxas. To oni są tym ciemnogrodem ,to oni atakują .Ateiści
              > w Polsce nie są dyskryminowani .to raczej katolicy.

              Ateiści mają przywileje dla swojej organizacji, święta, świątynie i ochronę uczuć ateistycznych itp.? Od kiedy?

              > A problem ateistów polega n
              > a nieposzanowaniu większości w tym kraju.

              A jak oni nieposzanowują? To większość analfabetów powinna być poszanowana w każdym porządnym kraju przez alfabetów?

              > I to chwalenie się na necie ,jestem ni
              > ewierzący .Ateizm to w społeczeństwie ideologiczna pustka, zawsze zostanie wypa
              > rty przez wyznania.

              No to w czym masz problem? Czekaj spokojnie aż tak się stanie.

              > Jak nie katolickie, to muzułmańskie.Jeśli komuś przeszkadza
              > krzyż na ścianie, nie jest ateistą, a wojującym antyklerykałem.

              Słusznie albo "innym teistą" jest ktoś taki. Im też przeszkadza. Wybierz się do Iranu, to się przekonasz.

              > I tak jest tu w
              > iększości uczestników forum religia.Pozdrawiam na noc.

              Pozdrawiam wzajemnie.
              • pocoo Re: Problem ateistów 06.01.15, 22:03
                9rgkh napisał:

                > Wybierz się do Iranu, to się przekonasz.

                Ja mu bilet lotniczy zafunduję .W jedną stronę wystarczy.Koniecznie musi powiesić sobie na szyi krzyżyk z Jezusem i medalik z Najjaśniejszą Panienką.To tak dla ochrony przed Allahem.
            • kolter-rw Re: Problem ateistów 08.01.15, 19:18
              taniarada napisał(a):

              > Są sami ateiści .

              Dlaczego , pytam ale i tak nie spodziewam sie merytorycznego uzasadnienia .

              >Nauka coraz bardziej wskazuje jednak na istnienie Boga.

              Jaka nauka zajmuje sie c np czymś czego nie można zmierzyć albo zważyć , i kto konkretnie podał naukowy dowód istnienia w kosmosie latającego ducha ??

              >Autor bo to wymagane Eric Metaxas. To oni są tym ciemnogrodem ,to oni atakują .

              Rzeczywiście Allah akbar wołali nienawidzący wolnej myśli pieprzeni algierscy wierzący w boga mordercy , mordując w Paryżu satyryków .

              >Ateiści w Polsce nie są dyskryminowani

              Kłamiesz , dyskryminacja odbywa się choćby poprzez lekceważenie praw rodziców do wychowania dzieci .NP mnie nikt nie poinformował ze 19 grudnia nie ma lekcja a jest ta cała religijna obłuda związana z narodzinami Mitry

              >to raczej katolicy.

              Twoim wnukom ktoś drogę do kościoła zagrodził ??

              >A problem ateistów polega na nieposzanowaniu większości w tym kraju.

              Niby ze mam razem z tobą na msze chodzić ,bo jest was na papierku wiecej ??

              >o chwalenie się na necie ,jestem niewierzący .

              Ty też jesteś niewierzący ,w Zeusa ,Marsa przecież nie wierzysz a to też bogowie starsi np od Jezuska.

              >Ateizm to w społeczeństwie ideologiczna pustka, zawsze zostanie wyparty przez wyznania.

              katolicyzm też nic od lat nie daje , jest to pusta frazeologia a cała ta otoczka służy tylko do zapełniania kabzy kleru .

              >Jak nie katolickie, to muzułmańskie.

              Uwielbiam ten prymitywizm myślenia, laickie społeczeństwo zamieni jednego pasożyta na drugiego , przestań tu fobie rydzyka siać defetysto katolicki .

              Jeśli komuś przeszkadza
              > krzyż na ścianie, nie jest ateistą, a wojującym antyklerykałem.

              Znowu pseudo parafialna filozofia ; krzyż to zawieszenie , nikt nie zgadza się z na symbol zniewolenia.

              >I tak jest tu większości uczestników forum religia.Pozdrawiam na noc.

              dzięki za to bogu :))
    • kolter-rw Re: Problem ateistów. 07.01.15, 21:58
      komar102 napisał(a):

      > Nikt tu na wasze wysiłki przeciwko wierzącym
      > nie zwraca uwagi ( daremne żale próżny trud )


      Bzyczku Maryjanie po prostu impregnat na wiedzę wszczepiony ma długąąąąąąąąąaa gwarancje
    • em_eryt Re: Problem ateistów. 10.01.15, 10:29
      Problem ateistów jest bardzo prosty.
      Nie wierzą w Boga.
      I stąd ich wszelkie nieszczęścia.
      • kotekali Re: Problem ateistów. 10.01.15, 12:04
        szkoda, ze zanim cos napiszesz nie pomyslisz :)
      • ferro2 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 12:18
        em_eryt napisał(a):

        > Problem ateistów jest bardzo prosty.
        > Nie wierzą w Boga.
        > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.

        Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci, na razie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje, czas pokaze co bedzie.

        • marina0321 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 12:41
          ferro2 napisała:
          > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci, na ra
          > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje, czas p
          > okaze co bedzie.

          Katolicki bóg miłosierdzia się zemści i ześle ich na wieczne potępienie?
          • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:54
            marina0321 napisał(a):

            > Katolicki bóg miłosierdzia się zemści i ześle ich na wieczne potępienie?
            >
            A co najważniejsze,nie będzie sobie grzesznikiem brudził boskich rąk,tylko Szatanowi podeśle do męczenia.A Szatan posłuszny bogu,będzie męczył tych,którzy są jemu posłuszni?Ot katolicka paranoja.
            • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:35
              pocoo napisała:

              > marina0321 napisał(a):
              >
              > > Katolicki bóg miłosierdzia się zemści i ześle ich na wieczne potępienie?
              > >
              > A co najważniejsze,nie będzie sobie grzesznikiem brudził boskich rąk,tylko Szat
              > anowi podeśle do męczenia.A Szatan posłuszny bogu,będzie męczył tych,którzy są
              > jemu posłuszni?Ot katolicka paranoja.

              To twoja paranoja, z czytania i myslenia widac ze nie zdalas egzaminu, teraz to widac.
              • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:42
                myslenie jak widac ma rozne formy...religiant zadko kiedy myslami wychodzi poza swoja bajke :)
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:49
                  kotekali napisał:

                  > myslenie jak widac ma rozne formy...religiant zadko kiedy myslami wychodzi poza
                  > swoja bajke :)

                  jasne, sa rozne bajki, sa bajeczki , bajery, co kto lubi.
                  • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:53
                    nie jasne tylko ciemne ...ciemne bajki o katolickim bozku , ktory musi roztaczac terror by proste chlopki nie oszukiwaly, nie kradly i nie mordowaly...

                    szkoda tylko ,ze same katabasy w niego nie wierza...nie wierza czynem , a tylko gledzeniem :)
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:14
                    ferro2 napisała:

                    > kotekali napisał:
                    >
                    > > myslenie jak widac ma rozne formy...religiant zadko kiedy myslami wychodz
                    > i poza
                    > > swoja bajke :)
                    >
                    > jasne, sa rozne bajki, sa bajeczki , bajery, co kto lubi.

                    A lubi to, co mu wcisną. Nie dziwi Cię, że w Indiach wierzą w bajki hinduistyczne a u nas katolickie?

                    W Indiach wierzyłabyś w Wisznu (i uprawiała z radością gdzie bądź kamasutrę) i czułabyś się tak samo pewnie z tą wiarą. :)
                    • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:27
                      no chyba,ze trafilaby do OSHO ...a tam wolna milosc ...czyli to co glosi kk a robia po kryjomu niewielkie grupki chlopakow jak zrzuca te czarne kiecki...peatzują sobie na wzajem a potem nauczaja stada takich jak ferro
              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:50
                ferro2 napisała:

                > pocoo napisała:
                >
                > > marina0321 napisał(a):
                > >
                > > > Katolicki bóg miłosierdzia się zemści i ześle ich na wieczne potępienie?
                > > >
                > > A co najważniejsze,nie będzie sobie grzesznikiem brudził boskich rąk,tylko Szat
                > > anowi podeśle do męczenia.A Szatan posłuszny bogu,będzie męczył tych,którzy są
                > > jemu posłuszni?Ot katolicka paranoja.
                >
                > To twoja paranoja, z czytania i myslenia widac ze nie zdalas egzaminu, teraz to
                > widac.

                W tym sęk, że nie widać. A jeśli widzisz coś, czego nie ma, to może to być urojenie. Jak to urojenie, że Twój bóg istnieje a innych bogów nie ma. A przecież jeśli jednak Twojego boga nie ma, to wszystko, co do niego odnosisz jest fałszem. Ale Cię wyrolowali. :)
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:54

                  > > To twoja paranoja, z czytania i myslenia widac ze nie zdalas egzaminu, te
                  > raz to
                  > > widac.
                  >
                  > W tym sęk, że nie widać. A jeśli widzisz coś, czego nie ma, to może to być uroj
                  > enie. Jak to urojenie, że Twój bóg istnieje a innych bogów nie ma. A przecież j
                  > eśli jednak Twojego boga nie ma, to wszystko, co do niego odnosisz jest fałszem
                  > . Ale Cię wyrolowali. :)
                  >
                  twoje myslenie cie tez kiedys wyroluje:D
                  • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:01
                    ciebie juz wyrolowalo twoje niemyslenie :) po co myslec zreszta...wystarczy wierzyc we wszystko i wszystko brac na wiare :) heheh jak debil jakis albo inny kretyn! heheh
                    • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:03
                      kotekali napisał:

                      > ciebie juz wyrolowalo twoje niemyslenie :) po co myslec zreszta...wystarczy w
                      > ierzyc we wszystko i wszystko brac na wiare :) heheh jak debil jakis albo inn
                      > y kretyn! heheh


                      masz racje, jestes bardzo madrym i zdrowo myslacym czlowiekiem :D tak trzymaj i spij slodko:D
                      • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:09
                        przynajmniej nie wierze w siedmiu krasnoludkow , stworzycieli nieba i ziemi :)
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:18
                    ferro2 napisała:

                    > > jeśli widzisz coś, czego nie ma, to może to być uroj
                    > > enie. Jak to urojenie, że Twój bóg istnieje a innych bogów nie ma. A przecież j
                    > > eśli jednak Twojego boga nie ma, to wszystko, co do niego odnosisz jest fałszem
                    > > . Ale Cię wyrolowali. :)
                    > >
                    > twoje myslenie cie tez kiedys wyroluje:D

                    Moje myślenie jest logiczne. A Ty mogłaś wybrać nie tego boga, co potrzeba. I przekonasz się o tym dopiero po śmierci. Ale będą jaja. :)
                    • pocoo Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:45
                      9rgkh napisał:

                      > Moje myślenie jest logiczne. A Ty mogłaś wybrać nie tego boga, co potrzeba. I p
                      > rzekonasz się o tym dopiero po śmierci. Ale będą jaja. :)
                      >
                      Już widzę ten jej wytrzeszcz oczu ze zdumienia.
                      Ale mi wesoło...
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:51
                        pocoo napisała:

                        > 9rgkh napisał:
                        >
                        > > Moje myślenie jest logiczne. A Ty mogłaś wybrać nie tego boga, co potrzeba. I p
                        > > rzekonasz się o tym dopiero po śmierci. Ale będą jaja. :)
                        > >
                        > Już widzę ten jej wytrzeszcz oczu ze zdumienia.

                        Np. po hinduistycznej karnej reinkarnacji w martwe łóżko w domu uciech cielesnych albo deskę sedesową. :)

                        > Ale mi wesoło...

                        Mnie też.
          • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:34
            marina0321 napisał(a):

            > ferro2 napisała:
            > > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci,
            > na ra
            > > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje,
            > czas p
            > > okaze co bedzie.
            >
            > Katolicki bóg miłosierdzia się zemści i ześle ich na wieczne potępienie?
            >
            > mowisz-masz, On nie tylko katolicki.
            • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:41
              jeszcze cos zesle ...moze siedmiu krasnoludkow :)

              • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:51
                kotekali napisał:

                > jeszcze cos zesle ...moze siedmiu krasnoludkow :)
                >

                wiesz kto sie najmocniej , najdluzej i najszczerzej smieje?
                • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:54
                  ty sie bedziesz smiala ....raczej twoja czaszka , jak ja ktos z grobu wyciagnie i odpowiednio w usmiechu ustawi heheh
                  • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:56
                    kotekali napisał:

                    > ty sie bedziesz smiala ....raczej twoja czaszka , jak ja ktos z grobu wyciagnie
                    > i odpowiednio w usmiechu ustawi heheh


                    pampersa wloz bo sie mozesz polac.
                    • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:59
                      jestem zdrowy ...nie musze :)

                      zato tobie ktos niezle nabeltal we lbie :)

                      • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:01
                        kotekali napisał:

                        > jestem zdrowy ...nie musze :)
                        >
                        > zato tobie ktos niezle nabeltal we lbie :)
                        >

                        dumna jestem z tego nabeltania, a tak w ogole, sama sobie nabeltalam, tego nikt na sile innym nie robi.
                        • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:14
                          zanim nabierzsz pewnosci dowiedz sie co skad i jak bo teraz strasznie glupio wygladasz z ta swoja pewnoscia :) caly katolicyzm to jedna farsa, bajka wymyslona przez cwaniakow dla maluczkich dawno dawno temu, kiedy wiedza ich o swiecie byla jaka byla...a ty majac dostep do wiedzy zupelnie innej jak kretyn wierzysz w te wszystkie bujdy...jakby ciebie zywcem ze sredniowiecza przyniesli :)
                        • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:22
                          ferro2 napisała:

                          > dumna jestem z tego nabeltania, a tak w ogole, sama sobie nabeltalam, tego nikt
                          > na sile innym nie robi.

                          Robi na siłę, jest to siła manipulacji. Prawdziwe jest to, co Ty sama mogłabyś udowodnić. Czy masz dowód istnienia Twojego boga? Zauważ, że są inne religie i inni bogowie. Dokładnie tak samo "prawdopodobni" jak Twój.
                          • pocoo Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:56
                            9rgkh napisał:

                            > Robi na siłę, jest to siła manipulacji. Prawdziwe jest to, co Ty sama mogłabyś
                            > udowodnić. Czy masz dowód istnienia Twojego boga? Zauważ, że są inne religie i
                            > inni bogowie. Dokładnie tak samo "prawdopodobni" jak Twój.
                            >
                            Też jestem ciekawa.Dlaczego ten bóg, a nie inny?
                            Do tej pory, ferro najczęściej straszyła swoim bogiem jak Babą-Jagą.Absolutnie nic nie napisała konkretnego tak, jak każdy wierzący.Obiecanki-cacanki?Strachy na Lachy?Stan umysłu oceniany przez samozwańczych wierzących psychiatrów? Brakuje mi słów.

                            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 00:02
                              Będę ten temat drążył. Ciekawe, czy wreszcie dotrze do niej alogiczność jej pewności wiary. A jakby się zachwiała, to... :) chyba trzeba by jej współczuć.
                              • em_eryt Re: Problem ateistów. 12.01.15, 07:49
                                9rgkh napisał:

                                > Będę ten temat drążył.

                                Już to napisałem ale powtórzę w pańskim stylu.
                                Cierpi pan na psychologiczną lepkość, świadcząca ewidentnie o zmianach psychoorganicznych.
                                Za antysemityzm powinien pan siedzieć w więzieniu ale pewnie sąd po badaniu psychiatrycznym skierowałby do innego ośrodka.

                                > chyba trzeba by jej współczuć.

                                Współczuć trzeba panu
                                Sapienti sat.
                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 12:42
                                  em_eryt napisał(a):

                                  > 9rgkh napisał:
                                  >
                                  > > Będę ten temat drążył.
                                  >
                                  > Już to napisałem ale powtórzę w pańskim stylu.

                                  Zbędny wysiłek. Musiałbyś mieć do tego jeszcze odpowiedni kontekst.

                                  > Cierpi pan na psychologiczną lepkość, świadcząca ewidentnie
                                  > o zmianach psychoor ganicznych.

                                  Skup się na tematyce, którą komentujesz. Publikowanie swoich urojeń ZAMIAST trzymania się tematu wątku jest okazywaniem braku argumentów i potwierdzaniem, że uznajesz moje tezy za prawdziwe.

                                  > Za antysemityzm powinien pan siedzieć w więzieniu ale pewnie sąd po badaniu psy
                                  > chiatrycznym skierowałby do innego ośrodka.

                                  Marzy Ci się ograniczanie wolności myślenia i wypowiedzi? Chłopcze, to jest forum czyli miejsce, gdzie takimi myślami możemy się dzielić i swobodnie szukać, co jest prawdą.

                                  > > chyba trzeba by jej współczuć.
                                  >
                                  > Współczuć trzeba panu
                                  > Sapienti sat.

                                  Cóż za bezsilność wierzącego w dogmaty. Jak przyjemnie popatrzeć na upadek kłamstw. :)
                            • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 18:32
                              pocoo napisała:

                              > 9rgkh napisał:
                              >
                              > > Robi na siłę, jest to siła manipulacji. Prawdziwe jest to, co Ty sama mog
                              > łabyś
                              > > udowodnić. Czy masz dowód istnienia Twojego boga? Zauważ, że są inne reli
                              > gie i
                              > > inni bogowie. Dokładnie tak samo "prawdopodobni" jak Twój.
                              > >
                              > Też jestem ciekawa.Dlaczego ten bóg, a nie inny?
                              > Do tej pory, ferro najczęściej straszyła swoim bogiem jak Babą-Jagą.Absolutnie
                              > nic nie napisała konkretnego tak, jak każdy wierzący.Obiecanki-cacanki?Strachy
                              > na Lachy?Stan umysłu oceniany przez samozwańczych wierzących psychiatrów? Braku
                              > je mi słów.
                              >
                              mnie tez brakuje slow, wezcie sobie na wstrzymanie bo sie zadlawicie wesoloscia szanowni ateisci. Pozyjemy, zobqczymy kto sie bedzie na koncu smial.
                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 19:13
                                ferro2 napisała:

                                > mnie tez brakuje slow, wezcie sobie na wstrzymanie bo sie zadlawicie wesolosci
                                > a szanowni ateisci. Pozyjemy, zobqczymy kto sie bedzie na koncu smial.

                                Ciekawe, czy będzie Ci do śmiechu gdy trafisz na podliczenie Twojej ziemskiej działalności do Wisznu. I kim lub czym będziesz po reinkarnacji. :)

                                Zrozum, każda religia jest DOKŁADNIE TAK SAMO prawdopodobne lub nieprawdopodobna.
                        • a.wilk.pl Re: Problem ateistów. 12.01.15, 15:55
                          ferro2 napisała:

                          > dumna jestem z tego nabeltania, a tak w ogole, sama sobie nabeltalam, tego nikt
                          > na sile innym nie robi.

                          Chodzi właśnie o to, że w zdecydowanej większości przypadków to nabełtanie realizowane jest na siłę w stosunku do indoktrynowanych dzieci, które nie są w stanie ocenić tego, co dorośli "wtłaczają" im do głów.
                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:15
                  ferro2 napisała:

                  > kotekali napisał:
                  >
                  > > jeszcze cos zesle ...moze siedmiu krasnoludkow :)
                  > >
                  >
                  > wiesz kto sie najmocniej , najdluzej i najszczerzej smieje?

                  Ostatni. Tak jest w przysłowiu.
                • pocoo Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:31
                  ferro2 napisała:

                  > wiesz kto sie najmocniej , najdluzej i najszczerzej smieje?
                  Zdecydowanie ja.Nikogo ze mną nie ma.
        • kotekali Re: Problem ateistów. 10.01.15, 13:43
          zapowiada sie jakas noc dlugich nozy ? albo innego sw.bartłomieja?

          swoj strach zatrzymaj dla siebie...jakiez to nedzne zycie,zyc w strachu cale zycie :)
        • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 15:51
          ferro2 napisała:

          > em_eryt napisał(a):
          >
          > > Problem ateistów jest bardzo prosty.
          > > Nie wierzą w Boga.
          > > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.
          >
          > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci, na ra
          > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje, czas p
          > okaze co bedzie.

          W swoim życiu postępuję uczciwie wobec innych ludzi. Jaki - według Ciebie - problem z tego może wyniknąć?

          A Ty?
          1) nie wiesz, czy wierzysz we właściwego boga;
          2) nie wiesz, czy wystarczająco dokładnie wypełniasz obowiązki rytualne;
          3) nie wiesz, czy Twoje zachowania zostaną przez niego ocenione zgodnie z Twoją nadzieją na to - tak Ci tylko mówią uzurpatorzy kontaktów z bogami, którzy przecież na przestrzeni wieków zmieniają swoje reguły;
          4) nie wiesz, czy łamanie niegdysiejszych reguł podległości bogu nie jest błędem (kiedyś składano mu krwawe ofiary na ołtarzach i było mu to miłe);
          5) nie wiesz, czy Twoje rytuały są wystarczające, czy też nadmierne, co mogłoby tego boga wkurzyć i skłonić do mściwości;
          6) nie wiesz, czy ktoś z Twoich przodków nie zadarł z bogiem a wtedy Twój bóg jest zmuszony do mściwości na Tobie (tak wynika z pierwszej wersji Dekalogu);
          7) nie wiesz, czym będzie stan po śmierci i czy naprawdę niebo jest lepszym wyborem niż piekło, bo przecież bóg toleruje istnienie kusiciela "buntownika" i z własnej woli godzi się na zsyłkę do piekła ludzi, którzy nie podołali opieraniu się pokusie;

          I tak dalej.

          Nie wiesz nic. Ale bardzo dużo ryzykujesz, przede wszystkim swoim życiem, zmarnowanym na zbędny kult, które oddajesz w służbie jakiejś przypadkowej organizacji religijnej. Bo urodziłaś się w tym miejscu, tym czasie i do tej religii Cię zwerbowano. Przypadek. Bo czy inne religie na pewno się mylą? Nie wiesz tego.

          Ja mam z głowy. Żyję według zasad, które dobieram tak, by były dobre dla mnie innych. Moje życie jest pożyteczne i ma sens.

          A czy Twoje ma sens? Twoje jest zwyczajnym handlem - kupujesz sobie coś u boga a właściwie w organizacji religijnej.

          Czy Twój bóg wybaczy Ci nienawiść do inaczej myślących, którą szczepi Cię Twoja religia?
        • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:05
          ferro2 napisała:

          > em_eryt napisał(a):
          >
          > > Problem ateistów jest bardzo prosty.
          > > Nie wierzą w Boga.
          > > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.
          >
          > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci, na ra
          > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje, czas p
          > okaze co bedzie.
          >

          Otóż to na razie są szczęśliwi, lecz potem będzie za późno na cokolwiek.
          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:40
            komar102 napisał(a):

            > Otóż to na razie są szczęśliwi, lecz potem będzie za późno na cokolwiek.

            A na co będzie za późno dla mnie? Przecież wobec innych ludzi zachowuję się poprawnie, często nawet znacznie poprawniej niż spora część kipiących nienawiścią teistów.

            Co i dlaczego mógłby mi w "rozliczeniu" zrobić wasz bóg? Nie przyszedł do mnie, żeby mi pokazać, że to on istnieje a nie inni bogowie. Skąd miałbym wiedzieć, że "jego" reguł, głupich i fałszywych, miałbym przestrzegać w kontaktach z ludźmi?
            • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:16
              9rgkh napisał:

              Przecież wobec innych ludzi zachowuję się pop
              > rawnie, często nawet znacznie poprawniej niż spora część kipiących nienawiścią
              > teistów.

              Święty się znalazł.
              > Co i dlaczego mógłby mi w "rozliczeniu" zrobić wasz bóg? Nie przyszedł do mnie,
              > żeby mi pokazać, że to on istnieje a nie inni bogowie.

              No wiesz On jest bliżej ciebie niż ty sam.
              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:46
                komar102 napisał(a):

                > 9rgkh napisał:
                >
                > > Przecież wobec innych ludzi zachowuję się poprawnie, często nawet
                > > znacznie poprawniej niż spora część kipiących nienawiścią
                > > teistów.
                >
                > Święty się znalazł.

                Nie święty ale lepszy od Ciebie. Ja nikogo nie nienawidzę. A Tobie nawet bóg, podobno odradzający nienawiść, nie pomaga. Tobą steruje ORGANIZACJA RELIGIJNA. To w nią wierzysz. To jej zasady przyjmujesz. To ona Cię... spowiada i rozgrzesza. I to dlatego czujesz się tak swobodnie i taki bezkarny. To nie jest prawdziwy bóg ani prawdziwe zasady życia od boga pochodzące.

                > > Co i dlaczego mógłby mi w "rozliczeniu" zrobić wasz bóg? Nie przyszedł do mnie,
                > > żeby mi pokazać, że to on istnieje a nie inni bogowie.
                >
                > No wiesz On jest bliżej ciebie niż ty sam.

                :) I to mi się podoba. A Ty nie chciałbyś, żeby taki bóg bliżej Ciebie? Wolisz bliższy kontakt z waszą mafią religijną?
                • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:34
                  9rgkh napisał:
                  Ja nikogo nie nienawidzę.

                  Ja także.

                  Wolisz
                  > bliższy kontakt z waszą mafią religijną?
                  >

                  Te słowa chyba nie pałają miłością.
                  • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:39
                    komar102 napisał(a):

                    > 9rgkh napisał:

                    > Wolisz
                    > > bliższy kontakt z waszą mafią religijną?
                    > >

                    > Te słowa chyba nie pałają miłością.

                    No skomar,przecież u was ojców chrzestnych od zarypania.Mafia ,mafię goni.
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:44
                      pocoo napisała:
                      > No skomar,przecież u was ojców chrzestnych od zarypania.Mafia ,mafię goni.

                      Jędza.
                      • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:08
                        komar102 napisał(a):
                        > Jędza.
                        Ale jaka boska...
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:40
                    komar102 napisał(a):

                    > 9rgkh napisał:
                    > > Ja nikogo nie nienawidzę.
                    >
                    > Ja także.

                    No to pochwal za coś ateistów. Proponuję 'brak dogmatów'.

                    > > Wolisz
                    > > bliższy kontakt z waszą mafią religijną?
                    >
                    > Te słowa chyba nie pałają miłością.

                    Do mafii nie należy pałać miłością, chyba że się do niej należy. Potrafię udowodnić, że organizacje religijne mają cechy mafii. Nie mówię o wszystkich wierzących ale o tolerujących zło i namawiających do zła szefów tych organizacji (decydujących o wizerunku całości) oraz agresywnych "bojownikach".

                    Jaka jest przyczyna Twoich występów na tym forum z sygnaturkami typu "ateizm czyni głupa"? Czy ja kiedyś miałem lub mam taką sygnaturkę? O czym ona świadczy?
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:51
                      9rgkh napisał:
                      No to pochwal za coś ateistów.

                      Na pochwałę trzeba zasłużyć.


                      Potrafię udowo
                      > dnić, że organizacje religijne mają cechy mafii. Nie mówię o wszystkich wierząc
                      > ych ale o tolerujących zło i namawiających do zła szefów tych organizacji (decy
                      > dujących o wizerunku całości) oraz agresywnych "bojownikach".


                      Niektóre są takie.

                      >
                      > Jaka jest przyczyna Twoich występów na tym forum z sygnaturkami typu "ateizm cz
                      > yni głupa"? Czy ja kiedyś miałem lub mam taką sygnaturkę? O czym ona świadczy?
                      >

                      To nie ja mam taką sygnaturkę lecz twój kolego po fachu.
                      • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:02
                        komar102 napisał(a):
                        > Na pochwałę trzeba zasłużyć.

                        Tak się staram,a ty co?
                        • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:05
                          pocoo napisała:

                          > komar102 napisał(a):
                          > > Na pochwałę trzeba zasłużyć.
                          >
                          > Tak się staram,a ty co?

                          Nie musisz .
                          • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:10
                            komar102 napisał(a):
                            > Nie musisz .
                            Wiedziałam,że każda moja literka powoduje u ciebie "podniesienie".
                            • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:15
                              pocoo napisała:

                              > komar102 napisał(a):
                              > > Nie musisz .
                              > Wiedziałam,że każda moja literka powoduje u ciebie "podniesienie".

                              A do tego zboczona seksoholiczka.
                              • em_eryt Re: Problem ateistów. 10.01.15, 22:01
                                Raczej gawędziara seksualna.
                                • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 22:10
                                  em_eryt napisał(a):

                                  > Raczej gawędziara seksualna.

                                  Skąd wiesz?
                              • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 22:09
                                komar102 napisał(a):
                                > A do tego zboczona seksoholiczka.

                                A co jest w tym co napisałam zboczonego?Ty tak po bożemu?Nudy na pudy.
                                • komar102 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 10:55
                                  pocoo napisała:

                                  > komar102 napisał(a):
                                  > > A do tego zboczona seksoholiczka.
                                  >
                                  > A co jest w tym co napisałam zboczonego?Ty tak po bożemu?Nudy na pudy.

                                  A jak to jest po bożemu oświeć mnie.
                                  • em_eryt Re: Problem ateistów. 11.01.15, 11:12
                                    Całkiem fajnie po bożemu, czy misjonarsku.
                                    upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b8/Wiki-missionary.png
                                    Są ludzie, którzy jak nastolatki uważają, że seks to wiele pozycji. Najlepiej na żyrandolu.
                                    • pocoo Re: Problem ateistów. 11.01.15, 13:12
                                      em_eryt napisał(a):

                                      > Całkiem fajnie po bożemu, czy misjonarsku.
                                      > upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b8/Wiki-missionary.png

                                      A gdzie pani ma barchanową koszulę nocną podciągniętą do biustu?No i jeszcze trzeba dołożyć zgaszone światło.

                                      > Są ludzie, którzy jak nastolatki uważają, że seks to wiele pozycji.

                                      Nastolatek to wypieprzy panienkę w publicznej toalecie.
                                      Pozycja zależy od ochoty i sytuacji.

                                      > Najlepiej na żyrandolu.

                                      A co?Jesteś Spider-Man?
                                    • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 14:51
                                      em_eryt napisał(a):

                                      > Są ludzie, którzy jak nastolatki uważają, że seks to wiele pozycji. Najlepiej n
                                      > a żyrandolu.

                                      Ale jest tego proste wytłumaczenie.

                                      Ludziom odmawia się prawdziwej wiedzy. Nastolatki są skazane na prowizorkę i internet, strony porno są na pierwszym planie. Ale sterująca wszystkim religia tkwi w zakłamaniu, twierdząc, że potrafi zapanować nad sytuacją.

                                      No to i mamy to, co zakłamana religia nam zaproponowała - teorię i praktykę. Nie ma wychowania seksualnego i nastolatki wychowują się same, bo żadnych bzdurnych nakazów religii na pewno większość z nich nie posłucha. Dla nauki opartej na praktyce jest to oczywiste. Nauka (o ludziach) potrafiłaby znaleźć jakieś racjonalne wyjście z tej sytuacji. Dla religijnego dogmatyzmu i zaślepienia wyznawców rzeczywistość jest utopijna. Zaślepiony religiant uważa, że ma być tak, jak to ustalają reguły sformułowane jego "partyjną ideologię". Ludzie mają słuchać. Ale to byłoby możliwe tylko wtedy, gdyby ich zamienić w kompletnie bezmyślne głąby.

                                      Taki jest plan religii, ogłupić i rządzić nakazami i zakazami przestrzeganymi bez żadnych zastrzeżeń.

                                      I to jest ten główny problem teistów.
                                      • em_eryt Re: Problem ateistów. 11.01.15, 15:50
                                        9rgkh napisał:
                                        > No to i mamy to, co zakłamana religia nam zaproponowała - teorię i praktykę.

                                        Piszesz pan kolejne brednie !!! Hadko czytać ;(

                                        To właśnie w religiach hinduskich wymyślono seks tantryczny i Kamasutrę a w religiach starożytnych były orgie seksualne na wzór boskich. W religiach pogańskich doopczyli się aż miło. W Watykanie też ponoć nieźle figlowano. ;D

                                        W katolicyzmie seks traktowano bardzo naturalnie i zdrowo, poczytaj Pan sobie o średniowieczu ale nie lewackich autorów.
                                        To purytanie, czyli odłam anglikańskich protestantów mających konszachty z ogoniastym (zaczętych od mordercy i heretyka Henryka VIII) stworzyli bardzo surowe "zasady moralne" aby oddzielić się od papistów. W tym zasady jak uprawiać seks przez dziurkę w koszuli nocnej.
                                        Ale skąd to masz Pan wiedzieć? Z książek Marksa, Lenina i Stalina? Hłe, hłe.
                                        Za komuny wasi celnicy nawet Playboya zabierali turystom polskim. W kinach jak się para całowała, to film był dozwolony od 16 albo 18 lat. Weź Pan zaprzecz i ośmiesz się po raz kolejny. ;DD
                                        To PRL i wasza komuna były strasznie purytańskie, zwłaszcza towarzysz Wiesław ale późniejsi wasi wodzowie też.
                                        • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 16:22
                                          Czy mi się wydaje, czy drugi raz wklejasz ten sam tekst? Zabrakło Ci pomysłu na napisanie czegokolwiek nowego, nawet głupiego? No to ja Ci wkleję moją odpowiedź. forum.gazeta.pl/forum/w,721,156188851,156198012,Re_tu_finks.html

                                          I przestań trollować.
                                          • em_eryt Re: Problem ateistów. 11.01.15, 16:35
                                            Mój tekst, mogę wklejać. ;P
                                            A pan to wklejasz tu te same teksty setki razy.
                                            W dodatku to są antyreligijne plagiaty Marksa, Lenina i Stalina co wykazałem cytatami wczoraj.
                                            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 17:14
                                              em_eryt napisał(a):

                                              > Mój tekst, mogę wklejać. ;P

                                              Twój trolling. :) Tego Ci odmówić się nie da.

                                              > A pan to wklejasz tu te same teksty setki razy.

                                              Piszę je na żywo i nie są tymi samymi. To tysiące postów. Te same są idee. Te same prawdy. Religii wolno zalewać świat tymi samymi kłamstwami? No to MUSI się pojawiać odpowiedź z prawdą.

                                              Ale trolling to świadectwo prymitywizmu umysłowego, bo autora nie stać na odpowiadanie na temat.

                                              > W dodatku to są antyreligijne plagiaty Marksa, Lenina i Stalina co wykazałem cy
                                              > tatami wczoraj.

                                              A nawet gdyby były cytatami z Lenina lub Marksa ale prawdziwymi, to co? Prawda jest godna powielania, prawdy uczy się powtarzając ją w szkołach.

                                              A religia to same kłamstwa. Ani Twój, ani żaden inny bóg nie istnieje, bo nie macie dowodu tego. Wobec tego nie jest prawdą istnienie jakiegokolwiek boga.
                                              • em_eryt Re: Problem ateistów. 11.01.15, 17:19
                                                > Piszę je na żywo i nie są tymi samymi. To tysiące postów. Te same są idee. Te s
                                                > ame prawdy. Religii wolno zalewać świat tymi samymi kłamstwami? No to MUSI się
                                                > pojawiać odpowiedź z prawdą.

                                                Tak, to są powielone teksty Marksa, Lenina, Stalina , opowiedziane tu na poziome gimbusa "swoimi słowami".
                                                Teraz drogie dziatki @9rkm opowie swoimi słowami co przeczytał w dziełach baćki Stalina.
                                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 20:22
                                                  em_eryt napisał(a):

                                                  > > Piszę je na żywo i nie są tymi samymi. To tysiące postów. Te same są idee. Te s
                                                  > > ame prawdy. Religii wolno zalewać świat tymi samymi kłamstwami? No to MUSI się
                                                  > > pojawiać odpowiedź z prawdą.
                                                  >
                                                  > Tak, to są powielone teksty Marksa, Lenina, Stalina , opowiedziane tu na poziom
                                                  > e gimbusa "swoimi słowami".

                                                  Jeśli są fałszywe to wykazanie fałszu nie powinno nikomu powyżej poziomu gimbusa sprawić kłopotu. Masz szansę się wykazać.

                                                  > Teraz drogie dziatki @9rkm opowie swoimi słowami co przeczytał w dziełach baćki
                                                  > Stalina.

                                                  O, tylko na tyle Cię stać. :)

                                                  Daję Ci zadanie testowe na inteligencję - wykaż istnienie swojego boga i nieistnienie innych bogów. Pokaż, jako przedstawiciel religii, co potrafisz. Jeśli tego nie zrobisz, to będzie znaczyło, że Twój bóg nie istnieje, tak jak nie istnieją inni bogowie.
                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 11.01.15, 13:06
                                    komar102 napisał(a):
                                    > A jak to jest po bożemu oświeć mnie.
                                    Najbardziej oświeconymi w tym temacie są ortodoksyjni Żydzi.Twoi starsi bracia w wierze .Oni dokładnie ci powiedzą ,co bóg przykazał?
                                    Mi nie uwierzysz.Jestem ateistką.
                                    • komar102 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 19:57
                                      pocoo napisała:

                                      > komar102 napisał(a):
                                      > > A jak to jest po bożemu oświeć mnie.
                                      > Najbardziej oświeconymi w tym temacie są ortodoksyjni Żydzi.

                                      A ty nie, no nie osłabiaj mnie miałem ciebie za eksperta
                                      od spraw łóżkowych.

                                      > Mi nie uwierzysz.Jestem ateistką.

                                      To ateiści w tych sprawach zieloni ?

                                      • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 19:10
                                        komar102 napisał(a):

                                        > To ateiści w tych sprawach zieloni ?
                                        >
                                        "Po bożemu" nas nie interesuje.
                                        • komar102 Re: Problem ateistów. 15.01.15, 19:50
                                          pocoo napisała:

                                          > "Po bożemu" nas nie interesuje.

                                          Chyba że tak, szkoda.
                                          • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 20:19
                                            komar102 napisał(a):

                                            > pocoo napisała:
                                            >
                                            > > "Po bożemu" nas nie interesuje.
                                            >
                                            > Chyba że tak, szkoda.
                                            >
                                            A kochałeś się z demoniczną kobietą?
                              • privus Poruszyłeś ciekawy problem komarze102 15.01.15, 19:04
                                Czy to dla zboczonego sexalkoholizmu wierni co tydzień ganiają na ceremoniał podnoszenia?
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:09
                        komar102 napisał(a):

                        > 9rgkh napisał:
                        > No to pochwal za coś ateistów.
                        >
                        > Na pochwałę trzeba zasłużyć.

                        A ja nie zasłużyłem? Tyle prawdy Ci do tej pory przekazałem.

                        Uważasz, że ateistom nie należy się pochwała za niepodleganie ograniczającej w myśleniu wierze? Wiara to zło.

                        > > Potrafię udowodnić, że organizacje religijne mają
                        > > cechy mafii. Nie mówię o wszystkich wierzących ale o
                        > > tolerujących zło i namawiających do zła szefów tych organizacji
                        > > (decydujących o wizerunku całości) oraz agresywnych "bojownikach".

                        > Niektóre są takie.

                        Wszystkie, bo wszystkie kłamią i tymi kłamstwami (fałszywymi obietnicami, straszeniem) chcą zarządzać ludźmi.

                        > > Jaka jest przyczyna Twoich występów na tym forum z sygnaturkami typu "ateizm cz
                        > > yni głupa"? Czy ja kiedyś miałem lub mam taką sygnaturkę? O czym ona świadczy?

                        > To nie ja mam taką sygnaturkę lecz twój kolego po fachu.

                        Nie mam żadnego kolegi po fachu. Nie należę do żadnej organizacji, tak jak Ty. Nie mam żadnej "świętej idei", która byłaby "fałszywą prawdą".

                        A jakie sygnaturki miałeś do tej pory? Wymień je. Przeanalizuję ich treść.
            • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:41
              9rgkh napisał:

              > komar102 napisał(a):
              >
              > > Otóż to na razie są szczęśliwi, lecz potem będzie za późno na cokolwiek.
              >
              > A na co będzie za późno dla mnie? Przecież wobec innych ludzi zachowuję się pop
              > rawnie, często nawet znacznie poprawniej niż spora część kipiących nienawiścią
              > teistów.
              >
              > Co i dlaczego mógłby mi w "rozliczeniu" zrobić wasz bóg? Nie przyszedł do mnie,
              > żeby mi pokazać, że to on istnieje a nie inni bogowie. Skąd miałbym wiedzieć,
              > że "jego" reguł, głupich i fałszywych, miałbym przestrzegać w kontaktach z ludź
              > mi?
              >
              Rob co chcesz, masz reguly lub nie, czytaj, nie czytaj, ale wiedz, ze za kazdy ruch w zyciu zdasz kiedys rachunek wlasnie przed Tym Bogiem, ktory do ciebie nie przyszedl. A co ci zrobi? spoko, dowiesz sie w pore.
              • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:47
                hehehe ....jaka pewnosc hehehe ze przyjdzie .... sie dowie heheheh

                czarni jednak maja poczucie humoru ...zawsze durniow znajda..czy to durny chlop czy durna baba hehehe
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:58
                  kotekali napisał:

                  > hehehe ....jaka pewnosc hehehe ze przyjdzie .... sie dowie heheheh
                  >
                  > czarni jednak maja poczucie humoru ...zawsze durniow znajda..czy to durny chlop
                  > czy durna baba hehehe

                  pampersow ci braknie gosciu.
                  • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:22
                    heheeh
              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:53
                ferro2 napisała:

                > 9rgkh napisał:

                > > Co i dlaczego mógłby mi w "rozliczeniu" zrobić wasz bóg? Nie przyszedł do mnie,
                > > żeby mi pokazać, że to on istnieje a nie inni bogowie. Skąd miałbym wiedzieć,
                > > że "jego" reguł, głupich i fałszywych, miałbym przestrzegać w kontaktach z ludź
                > > mi?
                > >
                > Rob co chcesz, masz reguly lub nie, czytaj, nie czytaj, ale wiedz, ze za kazdy
                > ruch w zyciu zdasz kiedys rachunek wlasnie przed Tym Bogiem,

                A skąd Ty wiesz, że przed TYM a nie jakimś innym? Udowodnij to sobie.

                > ktory do ciebie ni
                > e przyszedl. A co ci zrobi? spoko, dowiesz sie w pore.

                Nie przyszło mnóstwo bogów. Wszyscy nie przyszli. To jak myślisz, wszyscy istnieją, czy wszyscy nie istnieją?
                • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:57
                  Przyjacielu , czyz nie widzisz, ze przyszla,ze swiezo zaplodniona mozgownica przez jakiegos katabasa ? :)

                  juz dawno takiej nawidzonej baby tu nie bylo...moze to druga zona terlikowskiego ? hehehe
                  • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:11
                    kotekali napisał:

                    > Przyjacielu , czyz nie widzisz, ze przyszla,ze swiezo zaplodniona mozgownica pr
                    > zez jakiegos katabasa ? :)
                    >
                    > juz dawno takiej nawidzonej baby tu nie bylo...moze to druga zona terlikowskieg
                    > o ? hehehe


                    ja tutaj jestem chyba dluzej niz ty, sam widzisz ze znow zmyslasz. Moze za malo spales ? moze sen cos zmieni u ciebie? w to tez watpie:D
                    • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:21
                      dlauzej ? i zadnych postepow :)

                      myslisz , ze ja bym dal sie tak katabasom sterowac jak ty? to ponizej ludzkiej godnosci , ty jak chcesz te sobie uprawiaj te umyslowe sadomaso
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:10

                  > > >
                  > > Rob co chcesz, masz reguly lub nie, czytaj, nie czytaj, ale wiedz, ze za
                  > kazdy
                  > > ruch w zyciu zdasz kiedys rachunek wlasnie przed Tym Bogiem,
                  >
                  > A skąd Ty wiesz, że przed TYM a nie jakimś innym? Udowodnij to sobie.
                  >
                  > > ktory do ciebie ni
                  > > e przyszedl. A co ci zrobi? spoko, dowiesz sie w pore.
                  >
                  > Nie przyszło mnóstwo bogów. Wszyscy nie przyszli. To jak myślisz, wszyscy istni
                  > eją, czy wszyscy nie istnieją?
                  >
                  po co mnie pytasz , skoro sam lepiej wiesz odemnie?D
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:27
                    ferro2 napisała:

                    > > > Rob co chcesz, masz reguly lub nie, czytaj, nie czytaj, ale wiedz, ze za kazdy
                    > > > ruch w zyciu zdasz kiedys rachunek wlasnie przed Tym Bogiem,
                    > >
                    > > A skąd Ty wiesz, że przed TYM a nie jakimś innym? Udowodnij to sobie.
                    > >
                    > > > ktory do ciebie ni
                    > > > e przyszedl. A co ci zrobi? spoko, dowiesz sie w pore.
                    > >
                    > > Nie przyszło mnóstwo bogów. Wszyscy nie przyszli. To jak myślisz, wszyscy istni
                    > > eją, czy wszyscy nie istnieją?
                    > >
                    > po co mnie pytasz , skoro sam lepiej wiesz odemnie?D

                    Ja wiem, bo myślę ale teraz jestem ciekaw, czy Ty też potrafisz do tego podejść racjonalnie.

                    Skup się i odpowiedz na pytanie: czy istnieje Twój bóg, czy jakiś inny? A jeśli się mylisz? Czy nie ma takiej szansy?
        • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:48
          ferro2 napisała:

          > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci, na ra
          > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje, czas p
          > okaze co bedzie.
          >
          Proszę Cię.Biblijny wszechpotężny bóg zajmuje się takimi pierdołami, jak kobieta ma służyć facetowi,jak się ubierać i kiedy odzywać.A potem są naprawiacze słów boskich i już nie kamienują za cudzołóstwo,wdowa nie zasila łoża szwagra,kobieta miesiączkująca uznana przez boga za nieczystą itp.Albo to biblijne koszerne jedzenie.
          Czy Ty z rozumnych ludzi kpisz?
          • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 18:41
            pocoo napisała:

            > ferro2 napisała:
            >
            > > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci,
            > na ra
            > > zie fikaja na luzie. Na razie sa szczesliwi, ale to tylko im sie wydaje,
            > czas p
            > > okaze co bedzie.
            > >
            > Proszę Cię.Biblijny wszechpotężny bóg zajmuje się takimi pierdołami, jak kobiet
            > a ma służyć facetowi,jak się ubierać i kiedy odzywać.A potem są naprawiacze słó
            > w boskich i już nie kamienują za cudzołóstwo,wdowa nie zasila łoża szwagra,kobi
            > eta miesiączkująca uznana przez boga za nieczystą itp.Albo to biblijne koszern
            > e jedzenie.
            > Czy Ty z rozumnych ludzi kpisz?

            Z rozumnych nie, ale z ciebie i twoich madrych kolegow na tym forum.
            • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 20:22
              ferro2 napisała:
              > > Czy Ty z rozumnych ludzi kpisz?
              >
              > Z rozumnych nie, ale z ciebie i twoich madrych kolegow na tym forum.

              A to jak widzę, nowe nauki Jezusa.Dobrze wiedzieć.
              • ferro2 Re: Problem ateistów. 16.01.15, 12:19
                pocoo napisała:

                > ferro2 napisała:
                > > > Czy Ty z rozumnych ludzi kpisz?
                > >
                > > Z rozumnych nie, ale z ciebie i twoich madrych kolegow na tym forum.
                >
                > A to jak widzę, nowe nauki Jezusa.Dobrze wiedzieć.

                Moze nie nowe, wlasnie tak, Jezus smieje sie z gluich bo widzi ich upadek. Taka madra jestes w naukach Jezusa? Czy ateizm juz ci mozg zablokowal?
                • pocoo Re: Problem ateistów. 16.01.15, 17:49
                  ferro2 napisała:

                  > pocoo napisała:
                  >
                  > > ferro2 napisała:
                  > > > > Czy Ty z rozumnych ludzi kpisz?
                  > > >
                  > > > Z rozumnych nie, ale z ciebie i twoich madrych kolegow na tym forum
                  > .
                  > >
                  > > A to jak widzę, nowe nauki Jezusa.Dobrze wiedzieć.
                  >
                  > Moze nie nowe, wlasnie tak, Jezus smieje sie z gluich bo widzi ich upadek. Taka
                  > madra jestes w naukach Jezusa? Czy ateizm juz ci mozg zablokowal?

                  No coż.Na taka odpowiedź mam rzeczywiście zablokowany mózg.Jak sama zauważyłaś,mam co blokować.
                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 17.01.15, 21:33
                  ferro2 napisała:

                  > Moze nie nowe, wlasnie tak, Jezus smieje sie z gluich bo widzi ich upadek.

                  Jezus się "śmieje"? Taka z niego nędzna kreatura, gardząca innymi? A ruszyć tyłka, żeby osobiście siebie przedstawić, to nie łaska? Leń patentowany.

                  >Taka madra jestes w naukach Jezusa?

                  A co takiego, czego ludzie wcześniej nie wiedzieli, te nauki mówią?

                  > Czy ateizm juz ci mozg zablokowal?

                  Ciebie Jezus uczynił nienawidzącą i szkalującą tych, którzy mówią prawdę. To wystarczy, żeby mu zrobić fatalną opinię.
        • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 21:00
          ferro2 napisała:

          > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci,

          Po śmierci? Skąd o tym wiesz?Rozmawiałaś z bogiem?Jeżeli nie,to ktoś nieźle Ciebie Babą-Jagą postraszył.Czas z tego wyrosnąć.
          • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 18:42
            pocoo napisała:

            > ferro2 napisała:
            >
            > > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po smierci,
            >
            >
            > Po śmierci? Skąd o tym wiesz?Rozmawiałaś z bogiem?Jeżeli nie,to ktoś nieźle Cie
            > bie Babą-Jagą postraszył.Czas z tego wyrosnąć.

            tez tak uwazam, czas wyrosnac pooco z tego.
            • pocoo Re:Jeszcze raz Ferro. 15.01.15, 20:17
              ferro2 napisała:

              > pocoo napisała:
              >
              > > ferro2 napisała:
              > >
              > > > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie po sm
              > ierci,
              > >
              > >
              > > Po śmierci?

              >>Skąd o tym wiesz?

              >>Rozmawiałaś z bogiem?

              >>Jeżeli nie,to ktoś nieźle Ciebie Babą-Jagą postraszył.

              Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań.Lekceważysz mnie?
              • ferro2 Re:Jeszcze raz Ferro. 16.01.15, 12:21
                pocoo napisała:

                > ferro2 napisała:
                > > > > Oni tego nie uwazaja za problem, dla nich problem sie zacznie
                > po sm
                > > ierci,
                > > > Po śmierci?
                >
                > >>Skąd o tym wiesz?
                >
                > >>Rozmawiałaś z bogiem?
                >
                > >>Jeżeli nie,to ktoś nieźle Ciebie Babą-Jagą postraszył.
                >
                > Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań.Lekceważysz mnie?

                Na durne pytania nie ma odpowiedzi. Zadna odpowiedz tez jest odpowiedzia, szkoda ze tego nie wiesz.
                • olsah65 Re:Jeszcze raz Ferro. 16.01.15, 18:33
                  ferro2 napisała: > Na durne pytania nie ma odpowiedzi.
                  Przykro mi , ale jest takie powiedzenie:"nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi".
                  Warto o tym pamiętać, albo szczerze przyznać się do tego , że nie wiem i być może poprosić o wyjaśnienie. W innym przypadku tkwisz w ciemnogrodzie.
                • 9rgkh Re:Jeszcze raz Ferro. 17.01.15, 21:35
                  ferro2 napisała:

                  > Na durne pytania nie ma odpowiedzi. Zadna odpowiedz tez jest odpowiedzia, szkod
                  > a ze tego nie wiesz.

                  Mądre pytanie: jaki jest dowód istnienia Twojego boga i nieistnienia innych bogów?

                  To jest test na Twoją "mądrość" i mądrość waszej religijnej ideologii.
      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 15:33
        em_eryt napisał(a):

        > Problem ateistów jest bardzo prosty.
        > Nie wierzą w Boga.

        To jest zaleta sytuacji ateistów a nie "problem".

        > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.

        Ja jestem szczęśliwy.

        Problemem teistów jest to, że ateistom - bezkrytycznie, bez uzasadnienia :) - przypisują to, co im, teistom wmówiono i w co uwierzyli. Problemem teistów jest wiara, która opiera się na wypełnianiu umysłu zbiorem nieudowodnionych, w większości fałszywych Hipotez.
        • em_eryt Re: Problem ateistów. 10.01.15, 15:39
          Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?
          Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza od wiary.
          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:03
            em_eryt napisał(a):

            > Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?

            A co Tobie daje brak wiary w innych bogów? Cierpisz z tego powodu? Pewnie nie. Ale może czujesz zagrożenie płynące od innych religii jako organizacje władzy dbające o profity z tej władzy? Mnie to nie dotyczy.

            To, co dla Ciebie jest "wspólnotą" opartą na wierze, to dla mnie jest całą ludzkością... lub nawet całym światem ożywionym. Jest mi bliski.

            Nie potrzebuję walki o władzę i potrzeby "zabijania" innych idei. Bliskie mi są tylko te, o których wiem z dowodów, że są prawdą.

            To mi daje brak wiary - nie jestem na smyczy i nikt mną za pośrednictwem fałszów nie może kierować. A co Tobie daje podleganie nieudowodnionym hipotezom. Ty je wybrałeś? Dlaczego właśnie te? Dlaczego większość z nich jest sprzeczna z naukową wiedzą o świecie? Co Ci daje podleganie fałszom?

            > Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza od wiary.

            A jednak Twoja broszka, bo tu przychodzisz i wypisujesz bzdury na temat wiary i jej braku.

            Dlaczego brak wiary uważasz za coś gorszego od podlegania jej?
          • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:08
            em_eryt napisał(a):

            > Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?
            > Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza od wiary.

            Tak jest każdy odpowie za siebie.
            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 10.01.15, 16:42
              komar102 napisał(a):

              > em_eryt napisał(a):
              >
              > > Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?
              > > Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza od wiar
              > y.
              >
              > Tak jest każdy odpowie za siebie.

              Albo i nie. :) Automaty tresowane religiami nie odpowiedzą "potem" za nic.
              • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:45
                9rgkh napisał:

                > komar102 napisał(a):
                >
                > > em_eryt napisał(a):
                > >
                > > > Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?
                > > > Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza o
                > d wiar
                > > y.
                > >
                > > Tak jest każdy odpowie za siebie.
                >
                > Albo i nie. :) Automaty tresowane religiami nie odpowiedzą "potem" za nic.
                >

                Automaty nie beda odpowiadac, ludzie tak.
                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:11
                  ferro2 napisała:

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  > > komar102 napisał(a):
                  > >
                  > > > em_eryt napisał(a):
                  > > >
                  > > > > Nie rozumiem co ateistom daje brak wiary w Boga?
                  > > > > Ale nie moja broszka. Niech sobie wierzą, że niewiara jest lepsza o
                  > > > > d wiary.
                  > > >
                  > > > Tak jest każdy odpowie za siebie.
                  > >
                  > > Albo i nie. :) Automaty tresowane religiami nie odpowiedzą "potem" za nic.

                  > Automaty nie beda odpowiadac, ludzie tak.

                  Odpowiedzą pod warunkiem, że nieudowodniona dotąd hipoteza o istnieniu Twojego boga jest prawdą. Wciąż nie przedstawiłaś dowodu. I nie masz dowodu nieistnienia innych bogów powołanych do istnienia samą wiarą przez innych wierzących.

                  A za co ja będę odpowiadał, jeśli jestem bardzo dobrym człowiekiem? Za wątpliwość w istnienie boga, którego dowodu istnienia nie mam. Nie mam dowodów istnienia żadnych bogów. Musze się zachowywać racjonalnie i nie wierzyć w żadnego.
            • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 18:34
              komar102 napisał(a):
              > Tak jest każdy odpowie za siebie.

              Cóż za banał.A niby przed kim mam odpowiadać za to,że nie wierzę w elfy,wróżki i krasnoludki?Przed kim?Przed królem Ubu?
              • komar102 Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:11
                pocoo napisała:

                > komar102 napisał(a):
                > > Tak jest każdy odpowie za siebie.
                >
                > Cóż za banał.A niby przed kim mam odpowiadać za to,że nie wierzę w elfy,wróżki
                > i krasnoludki?Przed kim?Przed królem Ubu?

                Oj młoda ale ty jesteś nie kumata.
                • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 19:52
                  komar102 napisał(a):
                  > Oj młoda ale ty jesteś nie kumata.

                  A właśnie że kumata,kum...kum...kum...
      • pocoo Re: Problem ateistów. 10.01.15, 20:35
        em_eryt napisał(a):

        > Problem ateistów jest bardzo prosty.
        > Nie wierzą w Boga.
        > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.

        Z tego co wiem,to wierzący w istnienie boga Jahwe mają szczęście,ponieważ "kogo bóg miłuje ,tego karze".Ciebie tak,mnie nie.
        • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:43
          pocoo napisała:

          > em_eryt napisał(a):
          >
          > > Problem ateistów jest bardzo prosty.
          > > Nie wierzą w Boga.
          > > I stąd ich wszelkie nieszczęścia.
          >
          > Z tego co wiem,to wierzący w istnienie boga Jahwe mają szczęście,ponieważ "kogo
          > bóg miłuje ,tego karze".Ciebie tak,mnie nie.


          Na razie, wszystko w swoim czasie.
          • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:48
            juz juz idzie...juz nadchodzi :) czy bedzie jednak na czas? ;) moze zdazy na zupe...czarna polewke :)
            • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 22:59
              kotekali napisał:

              > juz juz idzie...juz nadchodzi :) czy bedzie jednak na czas? ;) moze zdazy na
              > zupe...czarna polewke :)

              On zawsze przychodzi w pore.
              • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:04
                taa...nawet jak katolicka boznica sie pali albo wali...a nawet przyszedl jak hitlerowcy mordowali ludzi milionami ...przyszedl usiadl ..moze nawet i zemdlal...albo smieszniejsze umarl...i to najbardziej pasuje ...bozia jakakolwiek to martwy zwid siedzacy w czerepach nawiedzonych kretynow :)
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:08
                  kotekali napisał:

                  > taa...nawet jak katolicka boznica sie pali albo wali...a nawet przyszedl jak hi
                  > tlerowcy mordowali ludzi milionami ...przyszedl usiadl ..moze nawet i zemdlal..
                  > .albo smieszniejsze umarl...i to najbardziej pasuje ...bozia jakakolwiek to mar
                  > twy zwid siedzacy w czerepach nawiedzonych kretynow :)


                  skoro tak myslisz, niech tak zostanie, madry jestes, ja bym tego nie napisala jak ty, tak dosadnie, wrecz dzielo!!
                  • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:16
                    tobie trzeba lopata przez rylo bo subtelne wyjsanienia 9rgkh sa dla ciebie zbyt trudne :)
                    • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 18:37
                      kotekali napisał:

                      > tobie trzeba lopata przez rylo bo subtelne wyjsanienia 9rgkh sa dla ciebie zbyt
                      > trudne :)


                      ta lopata chyba juz na twojej glowie dawno temu wyladowala, zal mi ciebie marny pylku.
                      • kotekali Re: Problem ateistów. 12.01.15, 20:07
                        twoj zal jest tak szczery heheeh
          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:01
            ferro2 napisała:

            > Na razie, wszystko w swoim czasie.

            My sobie przeżyjemy swoje życie pożytecznie w szczęściu, z innymi ludźmi, bez strachu i nakazu uczestnictwa w głupich rytuałach, bez uzależnienia od jedynej i niepodważalnej, choć nieudowodnionej "prawdy" ;) ale w poszukiwaniu prawd autentycznych, wspaniałych i cudownych.

            Tacy jak Ty przeżyją ten unikalny incydent życia "w służbie". Służba nie drużba ale stracona okazja się nie powtórzy. A jacyś cwaniacy na Twój koszt będę się nurzali w przepychu i ekstazie posiadania władzy nad takimi jak Ty. Dobrze Cię zaprogramowali - mszycę głaskaną przez hodujące ją mrówki.
            • ferro2 Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:06
              9rgkh napisał:

              > ferro2 napisała:
              >
              > > Na razie, wszystko w swoim czasie.
              >
              > My sobie przeżyjemy swoje życie pożytecznie w szczęściu, z innymi ludźmi, bez s
              > trachu i nakazu uczestnictwa w głupich rytuałach, bez uzależnienia od jedynej i
              > niepodważalnej, choć nieudowodnionej "prawdy" ;) ale w poszukiwaniu prawd aute
              > ntycznych, wspaniałych i cudownych.
              >
              > Tacy jak Ty przeżyją ten unikalny incydent życia "w służbie". Służba nie drużba
              > ale stracona okazja się nie powtórzy. A jacyś cwaniacy na Twój koszt będę się
              > nurzali w przepychu i ekstazie posiadania władzy nad takimi jak Ty. Dobrze Cię
              > zaprogramowali - mszycę głaskaną przez hodujące ją mrówki.
              >
              masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym forum, skad sie tylu bierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani, dziala wspaniale:D
              • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:08
                pewni ksiadz gil ciebie zaprogramowal :)
              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:24
                ferro2 napisała:

                > masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym forum, skad sie tylu b
                > ierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani, dziala wspaniale:D

                Mówisz jak narkoman - "działa wspaniale" ale odjazd. :)
                • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 18:39
                  9rgkh napisał:

                  > ferro2 napisała:
                  >
                  > > masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym forum, skad sie
                  > tylu b
                  > > ierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani, dziala wspan
                  > iale:D
                  >
                  > Mówisz jak narkoman - "działa wspaniale" ale odjazd. :)
                  >
                  dokladnie tak sie czyta wasze wypociny, jak bym byla nacpana, brak slow ze mozna byc takim ciemnym . Musisz sie jeszcze troche doedukowac.
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 19:17
                    ferro2 napisała:

                    > 9rgkh napisał:
                    >
                    > > ferro2 napisała:
                    > >
                    > > > masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym forum, skad sie tylu b
                    > > > ierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani, dziala wspaniale:D
                    > >
                    > > Mówisz jak narkoman - "działa wspaniale" ale odjazd. :)
                    > >
                    > dokladnie tak sie czyta wasze wypociny, jak bym byla nacpana, brak slow ze mozn
                    > a byc takim ciemnym . Musisz sie jeszcze troche doedukowac.

                    Ferro, jaki masz dowód, że Twoja religia jest NA PEWNO a inne religie WCALE? Czy ilość wyznawców innych religii i ich przekonanie o słuszności podjętego przez nich wyboru nic Ci nie mówią? Czy Twój bóg nie chce tych wyznawców innych religii "oświecić"? Dlaczego nie daje im szansy?
                    • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 19:40
                      9rgkh na
                      > > > > masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym foru
                      > m, skad sie tylu b
                      > > > > ierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani,
                      > dziala wspaniale:D
                      > > > Mówisz jak narkoman - "działa wspaniale" ale odjazd. :)
                      > > dokladnie tak sie czyta wasze wypociny, jak bym byla nacpana, brak slow z
                      > e mozn
                      > > a byc takim ciemnym . Musisz sie jeszcze troche doedukowac.
                      >
                      > Ferro, jaki masz dowód, że Twoja religia jest NA PEWNO a inne religie WCALE? Cz
                      > y ilość wyznawców innych religii i ich przekonanie o słuszności podjętego przez
                      > nich wyboru nic Ci nie mówią? Czy Twój bóg nie chce tych wyznawców innych reli
                      > gii "oświecić"? Dlaczego nie daje im szansy?
                      >
                      Jak chcesz znac odpowiedz, zajrzyj na wiele watkow religijnych, tam duzo pisze, a najwiecej odpowiedzi znajdziesz w Biblii. Na pewno o tym slyszales, wiec po co pytasz? skoro na kazdy watek czy odpowiedz masz juz swoja odpowiedz? Myslisz ze dam sie podejsc?
                      Ps. Bog jest nie tylko moj, ale kazdego i daje kazdemu szanse tylko ze nie kazdy z tego korzysta:D
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 19:53
                        ferro2 napisała:

                        > 9rgkh na
                        > > > > > masz racje, tez jestes bardzo madry, same madrale na tym forum, skad sie tylu b
                        > > > > > ierze, spij spokojnie i nie martw sie o moje zaprogramowani, dziala wspaniale:D
                        > > > > Mówisz jak narkoman - "działa wspaniale" ale odjazd. :)
                        > > > dokladnie tak sie czyta wasze wypociny, jak bym byla nacpana, brak slow ze mozn
                        > > > a byc takim ciemnym . Musisz sie jeszcze troche doedukowac.
                        > >
                        > > Ferro, jaki masz dowód, że Twoja religia jest
                        > > NA PEWNO a inne religie WCALE? Cz
                        > > y ilość wyznawców innych religii i ich przekonanie
                        > > o słuszności podjętego przez
                        > > nich wyboru nic Ci nie mówią? Czy Twój bóg
                        > > nie chce tych wyznawców innych religii "oświecić"?
                        > > Dlaczego nie daje im szansy?
                        > >
                        > Jak chcesz znac odpowiedz, zajrzyj na wiele watkow religijnych, tam duzo pisze,
                        > a najwiecej odpowiedzi znajdziesz w Biblii. Na pewno o tym slyszales, wiec po
                        > co pytasz? skoro na kazdy watek czy odpowiedz masz juz swoja odpowiedz? Myslis
                        > z ze dam sie podejsc?

                        Ferro, ja pytam Ciebie. Znasz odpowiedź, czy jej nie znasz? Umiesz swoimi słowami, logicznie to uzasadnić? Myślisz czy tylko powtarzasz po innych?

                        Mów.

                        > Ps. Bog jest nie tylko moj, ale kazdego i daje kazdemu szanse tylko ze nie kazd
                        > y z tego korzysta:D

                        Ten bóg jest Twój, bo siedzi w Twojej głowie. W głowach hinduistów siedzą też swoi bogowie.

                        Odpowiedz.

                        Przychodzisz na forum. Niesiesz jakąś "wieść". Liczysz na to, że inni się nią zainteresują i może z niej skorzystają. No to rusz się i uczyń ją atrakcyjną a nie bezmyślną.

                        Czy celem Twojej wędrówki po świecie z bogiem jest pokazywanie, jak tego boga nie da się uzasadnić? Bo właśnie to robisz. Załatwiasz swojemu bogu antyreklamę. A ktoś inny przyjdzie z ofertą handlową innego boga i wygra przetarg. A co na to ten Twój nieruchawy, leniwy bóg? Nic mu nie zależy? Pomoże Ci jakoś?

                        Twoi koledzy mają na to inną receptę - przemoc i indoktrynację dzieci, które są niemal całkowicie bezbronne wobec takiego nacisku. No to może sięgniesz po przemoc? Na początek postrasz wszystkich. A potem... coś wymyśl. Wasza sekta ma duże tradycje związane z przekonywaniem do tej wersji boga.
                        • ferro2 Re: Problem ateistów. 12.01.15, 20:27
                          9rgkh

                          sam sobie odpowiedziales, wiec nie pytaj wiecej, Ty sie bierz do roboty a nie innym wydawaj polecenia. Gdybys chcial cokolwiek zrozumiec , setki razy bys juz zrozumial.
                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 12.01.15, 21:24
                            ferro2 napisała:

                            > 9rgkh
                            >
                            > sam sobie odpowiedziales, wiec nie pytaj wiecej, Ty sie bierz do roboty a nie i
                            > nnym wydawaj polecenia. Gdybys chcial cokolwiek zrozumiec , setki razy bys juz
                            > zrozumial.

                            Ja tylko badam, czy Ty to rozumiesz. Ty, wierząca. Ogólniej - co rozumie wierzący. Ponieważ NIE POTRAFISZ TEGO WYTŁUMACZYĆ, więc jest oczywiste, że nie rozumiesz.

                            A jaka jest moja odpowiedź? A taka, że żadnego boga nie ma.

                            A jeszcze pomyśl sobie nad tym: Mówią wam, że wiedzą COŚ o bogu. Mówią także, że wiedza o bogu jest nieosiągalna. To czym jest to, co Ty wiesz o swoim bogu (oczywiste jest, że to u każdego wierzącego jest jakoś inaczej)? W CO wierzysz? Ile z tego jest nieprawdą? jakieś jedno zdanie? A może wszystko?

                            Usiądź sobie wygodnie, zamknij oczy, żeby się odciąć od świata i daj sobie trochę czasu na przemyślenie tego tematu. A potem podziel się z nami swoimi wnioskami.

                            Pozdrowienia. :)
                            • komar102 Re: Problem ateistów. 15.01.15, 17:50
                              9rgkh napisał:
                              > A jaka jest moja odpowiedź? A taka, że żadnego boga nie ma.

                              Kto cię tak dramatycznie oszukał ?
                              Bóg jest.
                              A myślę że ty też masz swojego bożka
                              ciekawe co nim jest, wyglądasz na inteligentnego
                              gościa a tak się dałeś oszukać widać ktoś był bardziej
                              przebiegły od ciebie i uległeś.

                              > Usiądź sobie wygodnie, zamknij oczy, żeby się odciąć od świata i daj sobie troc
                              > hę czasu na przemyślenie tego tematu. A potem podziel się z nami swoimi wnioska
                              > mi.

                              I ciebie też do tego szczerze zachęcam.

                              >
                              > Pozdrowienia. :)
                              >
                              • kotekali Re: Problem ateistów. 15.01.15, 18:59
                                "Kto cię tak dramatycznie oszukał ?
                                Bóg jest.
                                A myślę że ty też masz swojego bożka
                                ciekawe co nim jest, wyglądasz na inteligentnego
                                gościa a tak się dałeś oszukać widać ktoś był bardziej
                                przebiegły od ciebie i uległeś."

                                hehehehehheh

                                manius , a na jakiej podstaiwe twierdzisz ,ze ciebie nikt nie oszukal?

                                no 9rgkh napewno sie ucieszy , ze uznales go za inteligentnego , no ze przynajmniej na takiego wyglada...heheh

                                powiedz skad wiesz ,ze bog jest? bo proboszcztaki ci powiedzial i to ci starczylo? hehehe

                                bardziej przebiegly.... heheheeh

                                oj manius ...pastuszku prosty ...
                              • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 19:07
                                komar102 napisał(a):
                                > Bóg jest.

                                Powiedział ci to? Tak jak Krzysiowi?
                                Ty dokładnie wiesz,kto ci powiedział ,że bóg jest w niebie,że masz anioła stróża,że masz mówić paciorek do niego i do Maryjki.
                                Gdybyś urodził się w innej rodzinie,gdyby uczono ciebie miłości do innego boga, to inaczej byś teraz mówił z pełnym przekonaniem..
                                • komar102 Re: Problem ateistów. 15.01.15, 19:58
                                  pocoo napisała:

                                  > komar102 napisał(a):
                                  > > Bóg jest.
                                  >
                                  > Powiedział ci to? Tak jak Krzysiowi?

                                  A tobie kto powiedział że nie ma kotlet .
                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 20:12
                                    komar102 napisał(a):

                                    > > Powiedział ci to? Tak jak Krzysiowi?
                                    >
                                    Powiedział ci,czy nie?Bóg zagląda w twoje myśli ,a nie potrafi powiedzieć ci,że jest.Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie.

                                    > A tobie kto powiedział że nie ma kotlet .
                                    >
                                    Kiedy jeszcze wierzyłam,ba ufałam bogu,to on "pokazał" mi,że jestem durna naiwna.Jeżeli bóg znał moje myśli,moje błagania...to wiedział co się stanie i wiedział ,że ucieknę od niego najdalej jak mogę.Wola boga,a nie Kolter.
                                    Ja odpowiedziałam na twój sarkazm,ty na moje najkrótsze pytanie, nie.Lekceważysz mnie?
                                    • ferro2 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 11:13
                                      pocoo napisała:

                                      > komar102 napisał(a):
                                      >
                                      > > > Powiedział ci to? Tak jak Krzysiowi?
                                      > >
                                      > Powiedział ci,czy nie?Bóg zagląda w twoje myśli ,a nie potrafi powiedzieć ci,że
                                      > jest.Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie.
                                      >
                                      > > A tobie kto powiedział że nie ma kotlet .
                                      > >
                                      > Kiedy jeszcze wierzyłam,ba ufałam bogu,to on "pokazał" mi,że jestem durna naiwn
                                      > a.Jeżeli bóg znał moje myśli,moje błagania...to wiedział co się stanie i wiedz
                                      > iał ,że ucieknę od niego najdalej jak mogę.Wola boga,a nie Kolter.
                                      > Ja odpowiedziałam na twój sarkazm,ty na moje najkrótsze pytanie, nie.Lekceważys
                                      > z mnie?

                                      Typowe ateistyczne myslenie, a czy Bog cie na sile trzyma przy sobie? czy laske zrobisz Bogu jak do niego przyjdziesz? Ty stawiasz warunki Bogu? Kiedys wierzylas, teraz nie wierzysz? sama nie wiesz czego chcesz. Bog od poczatku wiedzial i wie co my robimy, kazdy ma wolny dostep do Boga, tylko czy skorzysta z tego to juz indywidualna sprawa.
                                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 12:10
                                        ferro2 napisała:

                                        > pocoo napisała:
                                        >
                                        > > komar102 napisał(a):
                                        > >
                                        > > > > Powiedział ci to? Tak jak Krzysiowi?
                                        > > >
                                        > > Powiedział ci,czy nie?Bóg zagląda w twoje myśli ,a nie potrafi powiedzieć ci,że
                                        > > jest.Nie odpowiedziałeś na żadne pytanie.
                                        > >
                                        > > > A tobie kto powiedział że nie ma kotlet .
                                        > > >
                                        > > Kiedy jeszcze wierzyłam,ba ufałam bogu,to on "pokazał" mi,że jestem durna naiwn
                                        > > a.Jeżeli bóg znał moje myśli,moje błagania...to wiedział co się stanie i wiedz
                                        > > iał ,że ucieknę od niego najdalej jak mogę.Wola boga,a nie Kolter.
                                        > > Ja odpowiedziałam na twój sarkazm,ty na moje najkrótsze pytanie, nie.Lekceważys
                                        > > z mnie?
                                        >
                                        > Typowe ateistyczne myslenie,

                                        Nie istnieje "myślenie ateistyczne". Dziecko, gdy się urodzi, nie myśli i jest najpierw ateistą bo jeszcze nie zostało przerobione na jakiegoś teistę.

                                        Durny jakiś jeden czy drugi bożek sam nie przychodzi do dzieci.

                                        Myślenie, które jako temat zawiera okruchy teizmu jest z definicji teistyczne. A poza popierającym, może być także i szukaniem prawdy czyli negującym myśleniem.

                                        > a czy Bog cie na sile trzyma przy sobie?

                                        Który bóg, bo taka ich mnogość?

                                        > czy laske zrobisz Bogu jak do niego przyjdziesz?

                                        Laskę to robi się - ewentualnie - kapłanowi. I organizacjom religijnym, które korzystają z władzy nad biednymi, ogłupionymi wierzącymi z religijne bzdury.

                                        > Ty stawiasz warunki Bogu?

                                        Warunki bogu stawiają np. papieże i inni mądrale religijni, gdy przykładowy zapis "nie będziesz miał innych bogów" interpretują mnożąc w nieskończoność niebiańską menażerię ze wszystkimi "pomocnikami", bo nieudolny bóg "sam nie daje rady".

                                        > Kiedys wierz
                                        > ylas, teraz nie wierzysz?

                                        Dziecko ma za małą wiedzę o świecie i zasadach myślenia, żeby oprzeć się indoktrynacji.

                                        > sama nie wiesz czego chcesz.

                                        Przeciwnie, teraz już wie. To Ty nadal "wierzysz" czyli przyjmujesz coś za prawdę, choć tej prawdziwości nie dowodzisz.

                                        > Bog od poczatku wiedzial
                                        > i wie co my robimy,

                                        Bóg nie istnieje. Jest miliardy wyobrażeń bożków, tyle, ile umysłów, które je tworzą. Te wizje są sprzeczne, głupie, absurdalne, debilne... Taki bóg miałby istnieć? Jeśli istnieje, to niech się wreszcie ruszy i pokaże osobiście.

                                        > kazdy ma wolny dostep do Boga,

                                        Mądry rezygnuje z durnoty. Głupi mówi, że ma coś lepszego od prawdziwej mądrości i logiki.

                                        > tylko czy skorzysta z tego
                                        > to juz indywidualna sprawa.

                                        Niekoniecznie. Indywidualnie ludzie wybierają sobie SWOICH bożków, tylko po co? Żeby im się przypodobać?

                                        Humanistyczne, rozumowe zasady współistnienia możemy opisać sobie i ich używać bez pomocy bożków i boginek. Uznawanie bzdur religijnych to w istocie podleganie władzy organizacji religijnej.
                                      • bookworm Re: Problem ateistów. 20.01.15, 12:12
                                        ferro2 napisała:

                                        > Typowe ateistyczne myslenie, a czy Bog cie na sile trzyma przy sobie? czy lask
                                        > e zrobisz Bogu jak do niego przyjdziesz?

                                        Dlatego czasami przydają się znaki diakrytyczne.
                                        Zakładam, że Twoj bóg będzie miał wobec Ciebie inne oczekiwania.

                                        > Ty stawiasz warunki Bogu? Kiedys wierz
                                        > ylas, teraz nie wierzysz? sama nie wiesz czego chcesz. Bog od poczatku wiedzial
                                        > i wie co my robimy, kazdy ma wolny dostep do Boga, tylko czy skorzysta z tego
                                        > to juz indywidualna sprawa.

                                        Skoro bóg od początku wiedział i wie że ktoś zostanie ateistą to jest zwyczajnie głupi chcąc go jeszcze za to oceniać. Jeżeli tego nie wiedział, to własnie napisałaś kłamstwo o swoim Bogu.
                                        Tak czy owak jak na nieopisywalną tajemnicę, która jest nie do pojęcia dla człowieka to o tym bogu można dość sporo powiedzieć - w szczególności co on wie i jakie ma oczekiwania oraz że jest sadystą - wie że człowiek zgrzeszy, a mimo to ukarze go za ten grzech piekłem - wiecznymi mękami, ukarze go mimo, że kara ta była od człowieka niezależna (bóg wiedział, ze postapi tak a nie inaczej, a w przypadku np. biblijnego faraona bóg sam wpłynął na to żeby faraon NIE MÓGŁ WYBRAĆ inaczej).

                                        Takiego bożka może wymyslić tylko człowiek o równie podobnym do boskiego umysłu i megalomańsko sadystycznych skłonnościach.
                                        • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:24
                                          bookworm napisał:
                                          > Zakładam, że Twoj bóg będzie miał wobec Ciebie inne oczekiwania.

                                          Na ciebie też Bóg czeka.
                                          A po drugie z małej litery ;bóg;to piszą Jehowici.
                                          • ferro2 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:26
                                            komar102 napisał(a):

                                            > bookworm napisał:
                                            > > Zakładam, że Twoj bóg będzie miał wobec Ciebie inne oczekiwania.
                                            >
                                            > Na ciebie też Bóg czeka.
                                            > A po drugie z małej litery ;bóg;to piszą Jehowici.
                                            >
                                            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:33
                                              ferro2 napisała:

                                              > Bog czeka na wszystkich, tylko, ze oni nie chca Boga, smutne lecz prawdziwe.

                                              Najpierw stworzył na swoje podobieństwo, potem wywalił z raju, potem NADAL pozwala Szatanowi sprowadzać ludzi na manowce, cały czas kocha a na końcu "czeka".

                                              To jakiś totalny alogiczny bełkot.
                                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:26
                                            komar102 napisał(a):

                                            > bookworm napisał:
                                            > > Zakładam, że Twoj bóg będzie miał wobec Ciebie inne oczekiwania.
                                            >
                                            > Na ciebie też Bóg czeka.

                                            Udowodnij, bo ja uważam, że nie czeka. Bez dowodu hipoteza nie jest prawdziwa.

                                            > A po drugie z małej litery ;bóg;to piszą Jehowici.

                                            Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów. To ogólne pojęcie.

                                            >
                                            • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:43
                                              9rgkh napisał:
                                              > Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów.

                                              Iz 45,6b-8.18.21b-25)
                                              Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
                                              A twój bożek co potrafi.
                                              • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 20:01
                                                komar102 napisał(a):
                                                > Iz 45,6b-8.18.21b-25)
                                                > Ja jestem Pan, i nie ma innego.
                                                A to ciekawe.

                                                >Ja tworzę światło i stwarzam ciemności,

                                                Nieprawda.
                                                "Na początku stworzył bóg niebo i ziemię i ciemność była nad przepaścią a duch boży unosił się nad wodami.I rzekł bóg;niech będzie światłość.."
                                                Ciemność tak jak i wody była.

                                                > sprawiam pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
                                                No jasne i kogo miłuje,tego karze.Ale miłość.Chcesz,żeby bóg ciebie kochał,czy ja?

                                                Jak napisałeś na początku,są to słowa Izajasza.Opisał też raj zbawionych.O matuchno.
                                                Jedynymi słowami,które przez miesiąc rył wszechmocny bóg na kamiennych tablicach rozpirzył Mojżesz.Jaka szkoda.
                                                • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 20:06
                                                  pocoo napisała:

                                                  > Jak napisałeś na początku,są to słowa Izajasza.Opisał też raj zbawionych.O matu
                                                  > chno.
                                                  > Jedynymi słowami,które przez miesiąc rył wszechmocny bóg na kamiennych tablicac
                                                  > h rozpirzył Mojżesz.Jaka szkoda.


                                                  Myślę że na seksie się lepiej znasz lepiej ci to wychodzi
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 20:53
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > > Jak napisałeś na początku,są to słowa Izajasza.Opisał też raj zbawionych
                                                    > .O matu
                                                    > > chno.
                                                    > > Jedynymi słowami,które przez miesiąc rył wszechmocny bóg na kamiennych ta
                                                    > blicac
                                                    > > h rozpirzył Mojżesz.Jaka szkoda.
                                                    >
                                                    Czy napisałam coś niezgodnego z prawdą biblijną?

                                                    > Myślę że na seksie się lepiej znasz lepiej ci to wychodzi
                                                    >
                                                    Skąd wiesz?Prorok komar?Przecież się ze mną nie bzykałeś.
                                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 13:12
                                                komar102 napisał(a):

                                                > 9rgkh napisał:
                                                > > Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów.

                                                > Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło

                                                Światło to rodzaj energii. Wiemy, skąd się bierze.

                                                > i stwarzam ciemności,

                                                TYo bełkot - ciemność to BRAK ŚWIATŁA. To jak z ateizmem, który jest brakiem teizmu.

                                                > sprawia
                                                > m pomyślność i stwarzam niedolę.

                                                Bez łaski. Znając reguły fizyczne działania świata przewiduję, co się "stworzy". Bóg do tego nic nie ma.

                                                > Ja, Pan, czynię to wszystko.

                                                I dlatego jest to niewiarygodny osobnik, który żeruje na ludzkiej niewiedzy. I do tego pan czyli sugestia, że chodzi o władzę nad Tobą.

                                                > A twój bożek co potrafi.

                                                Dla mnie prawdziwe jest to, co jest udowodnione. Nie mam dogmatów. Przecież wiesz.
                                                • komar102 Re: Problem ateistów. 22.01.15, 18:05
                                                  9rgkh napisał:
                                                  > Dla mnie prawdziwe jest to, co jest udowodnione. Nie mam dogmatów. Przecież wiesz.

                                                  Masz takie prawo.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 22.01.15, 22:59
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    > > Dla mnie prawdziwe jest to, co jest udowodnione.
                                                    > > Nie mam dogmatów. Przecież wiesz.
                                                    >
                                                    > Masz takie prawo.

                                                    To nie jest moje prawo ale ogólna zasada logiki.

                                                    Kto rezygnuje z tej właśnie logiki, ten staje się ALOGICZNY. A to jest chaos.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 23.01.15, 17:12
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > 9rgkh napisał:
                                                    > > > Dla mnie prawdziwe jest to, co jest udowodnione.
                                                    > > > Nie mam dogmatów. Przecież wiesz.
                                                    > >
                                                    > > Masz takie prawo.
                                                    >
                                                    > To nie jest moje prawo ale ogólna zasada logiki.
                                                    >
                                                    > Kto rezygnuje z tej właśnie logiki, ten staje się ALOGICZNY. A to jest chaos.
                                                    >

                                                    No to przekonaj mnie że Bóg nie istnieje
                                                    tylko nie tak że ty Go nie widziałeś to nie ma.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 23.01.15, 21:21
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > komar102 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > 9rgkh napisał:
                                                    > > > > Dla mnie prawdziwe jest to, co jest udowodnione.
                                                    > > > > Nie mam dogmatów. Przecież wiesz.
                                                    > > >
                                                    > > > Masz takie prawo.
                                                    > >
                                                    > > To nie jest moje prawo ale ogólna zasada logiki.
                                                    > >
                                                    > > Kto rezygnuje z tej właśnie logiki, ten staje się ALOGICZNY. A to jest chaos.

                                                    > No to przekonaj mnie że Bóg nie istnieje
                                                    > tylko nie tak że ty Go nie widziałeś to nie ma.

                                                    Który bóg? "Tej" religii, w którą Ty wierzysz? Czy jakiejś innej? Bo wyznawcy innych religii mogliby mnie powiedzieć dokładnie to samo.

                                                    Czy widzisz, w czym jesteś do nich podobny? W posłuszeństwie tym, którzy Ci mówią komu masz być posłuszny. Treść religii jest mało istotna. Żadna informacja o bogach nie pochodzi od boga, który kontaktowałby się z wierzącym bezpośrednio. Jeśli jutro ci sami "dawcy prawdy" zmienią coś w opisie religii to Ty i inni wierzący przyjmiecie to BEZ ZASTRZEŻEŃ.

                                                    Ja Ci nie mogę nic powiedzieć, bo Ty mnie i tak mnie nie będziesz słuchał. Twoja wiara to słuchanie tych, którzy odnoszą się do Twojej definicji boga.

                                                    Ja sam nie przyjmuję niczego bezkrytycznie, na wiarę. Ja dla siebie nie potrzebuję dowodów nieistnienia wszystkich niezliczonych bogów tego świata. Ja ignoruję to, co dawcy wiary mi próbują przekazać, żeby mnie uzależnić od siebie.

                                                    Czy rozumiesz? Chodzi wyłącznie o indywidualną zgodę na istnienie w mózgu wiary czyli bezkrytycznego przyjęcia prawdziwości. I wtedy jest nieistotne w czyje łapy wpadniesz. Mogą do być ufolodzy, wierzący w krasnale lub zamach smoleński. Jeśli Ty przestaniesz OD NICH ŻĄDAĆ dowodów prawdziwości, to się poddasz ich władzy.

                                                    To nie jest kwestia przekonania, że czegoś nie ma. Jeśli hipoteza istnienia boga może być albo prawdą, albo fałszem, to bez dowodu nie wolno mówić, że teraz już wiemy, że to prawda. To czyni wiara, łamie tę elementarną zasadę logiczną. Jeśli nie wiemy to jest niewiedza czyli taki stan, jakby tej hipotezy w ogóle nie było.

                                                    Homo sapiens opisuje świat sam dla siebie. Co wybierze, to ma. Może wybrać fałsz, a wtedy staje się łupem tych, którzy mu podsuwają fałszywe hipotezy i oczekują jego posłuszeństwa dla siebie.
                                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 15:37
                                                komar102 napisał(a):

                                                > 9rgkh napisał:
                                                > > Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów.
                                                >
                                                > Iz 45,6b-8.18.21b-25)
                                                > Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawia
                                                > m pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
                                                > A twój bożek co potrafi.

                                                A JA potrafię to, do czego Ty nie jesteś zdolny, wykazać fałszywość Twojego myślenia. Ty poddajesz się od razu, bo stwierdzasz, że nic nie potrafisz i wszystko, włącznie z myśleniem, musi za Ciebie robić bożek (czyli de facto organizacja religijna).
                                                • komar102 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 19:50
                                                  9rgkh napisał:

                                                  > komar102 napisał(a):
                                                  >
                                                  > > 9rgkh napisał:
                                                  > > > Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów.
                                                  > >
                                                  > > Iz 45,6b-8.18.21b-25)
                                                  > > Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, s
                                                  > prawia
                                                  > > m pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
                                                  > > A twój bożek co potrafi.
                                                  >
                                                  > A JA potrafię to, do czego Ty nie jesteś zdolny,

                                                  Potrafisz to, toś ty wielki jak Himalaje.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 20:07
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > komar102 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > 9rgkh napisał:
                                                    > > > > Twój bezimienny bóg jest jednym z bardzo wielu bogów.
                                                    > > >
                                                    > > > Iz 45,6b-8.18.21b-25)
                                                    > > > Ja jestem Pan, i nie ma innego. Ja tworzę światło i stwarzam ciemności, sprawia
                                                    > > > m pomyślność i stwarzam niedolę. Ja, Pan, czynię to wszystko.
                                                    > > > A twój bożek co potrafi.
                                                    > >
                                                    > > A JA potrafię to, do czego Ty nie jesteś zdolny,
                                                    >
                                                    > Potrafisz to, toś ty wielki jak Himalaje.

                                                    Różnimy się tym, że ja chodziłem do szkoły podstawowej a Ty na religię. Mnie wytłumaczono, czym jest światło a czym ciemność. A na religii dano do wkucia regułkę o stwarzaniu przez boga nieuka i nieudacznika oddzielnie światła i ciemności. Aha i jeszcze poinformowano, że jak coś wydaje się wielkie to należy to nazywać Himalajami, choć to bez sensu i nie na temat. Na religii nie uczą też odpowiadania na temat przewidując, że mało który uczeń po takim kursie i tak tematy będzie mógł pojmować.

                                                    Uczeń po religii ma powtarzać, że bóg jest wielki (większy niż Himalaje) i nagrodzi tylko uczniów a pozostałych sponiewiera do czwartego pokolenia, bo bóg kocha wszystkich ludzi. :) Miłość boga jest wszechogarniająca i dlatego niektórych ludzi wylosowanych nieboskim generatorem liczb losowych poddaje zabawnym testom.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 20:38
                                                    9rgkh napisał:
                                                    > Różnimy się tym, że ja chodziłem do szkoły podstawowej a Ty na religię.
                                                    >
                                                    > Uczeń po religii ma powtarzać, że bóg jest wielki (większy niż Himalaje) i nagr
                                                    > odzi tylko uczniów a pozostałych sponiewiera do czwartego pokolenia, bo bóg koc
                                                    > ha wszystkich ludzi. :) Miłość boga jest wszechogarniająca i dlatego niektórych
                                                    > ludzi wylosowanych nieboskim generatorem liczb losowych poddaje zabawnym testo
                                                    > m.

                                                    Właśnie tak.

                                                    Tak jak napisał Izajasz sprawcą niedoli jest bóg.
                                                    "Nic na tym świecie nie dzieje się bez woli boga".Czy wszystko co wyprawia Szatan,też? O cholera.A co wyprawia samowolnie Szatan, skoro wszystko jest wolą boga?
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 21:45
                                                    pocoo napisała:

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    > > Różnimy się tym, że ja chodziłem do szkoły podstawowej a Ty na religię.
                                                    > >
                                                    > > Uczeń po religii ma powtarzać, że bóg jest wielki (większy niż Himalaje) i nagr
                                                    > > odzi tylko uczniów a pozostałych sponiewiera do czwartego pokolenia, bo bóg koc
                                                    > > ha wszystkich ludzi. :) Miłość boga jest wszechogarniająca i dlatego niektórych
                                                    > > ludzi wylosowanych nieboskim generatorem liczb losowych poddaje zabawnym testo
                                                    > > m.
                                                    >
                                                    > Właśnie tak.
                                                    >
                                                    > Tak jak napisał Izajasz sprawcą niedoli jest bóg.

                                                    I to na pewno dlatego że kocha. :)

                                                    > "Nic na tym świecie nie dzieje się bez woli boga".

                                                    A więc i brak wiary też jest za jego wiedzą. Podobnie wiara w krasnale, w inne bóstwa i każdą bzdurę. Alogiczność wiary też od niego zależy. I ogłupienie np. wiarą.

                                                    > Czy wszystko co wyprawia Szatan,też?
                                                    > O cholera.A co wyprawia samowolnie Szatan, skoro wszystko jest wolą boga?

                                                    Ciepło, ciepło... :) Szatan się PODOBNO zbuntował a więc musiałby być silniejszy od boga (bo ten go powinien okiełznać ale tego nie zrobił). A bóg zsyła do szatańskiego piekła za nieposłuszeństwo bogu a więc jest to jawna współpraca. I tak dalej. Wszystko bez sensu. Ale otumanieni wiarą ludzie przyjmują każdy dogmat wypowiedziany przez "swoich" za najświętszą i niepodważalną prawdę. Aż do następnej wypowiedzi, która to skoryguje, coś ujmie, coś doda i tak się to kręci.

                                                    Logika pozwala odrzucać to, co jest fałszywe.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 22:27
                                                    9rgkh napisał:
                                                    > A bóg zsyła do szatańskiego piekła za nieposłuszeństwo bogu a więc jest to jawna współpraca. I tak dalej. Wszystko bez sensu.

                                                    A najbardziej bez sensu jest to,że Szatan musi męczyć tych,którzy są jemu posłuszni.No więc za co ich męczy?Za nieposłuszeństwo temu,przeciwko któremu sam się zbuntował?To mógł wymyślić tylko paranoik.Oto tajemnica wiary.Katolickiej wiary.
                                                  • kotekali Re: Problem ateistów. 22.01.15, 00:59
                                                    ojejej to i smolenska przewrotka to wola boga...na to wychodzi...
                                                    ale czemu bog stworzyl ateistow itd itp....no zeby manusie mogli ich nawracac i w ten sposob na nieb zasluzyc heeheheh logiczne nie? ;)
                                                  • kotekali Re: Problem ateistów. 22.01.15, 00:54
                                                    na koniec bog stworzyl glupola , zeby ludziom za lekko nie bylo ...i nazwal go manius....oto slowo czarne :)
                                      • olsah65 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 13:23
                                        ferro2 napisała: Ty stawiasz warunki Bogu?
                                        Tak! Bo ja Go tworzę.
                                        • ferro2 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 15:01
                                          olsah65 napisał:

                                          > ferro2 napisała: Ty stawiasz warunki Bogu?
                                          > Tak! Bo ja Go tworzę.


                                          marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy? masz sile by ujsc smierci? Moze potrafisz burze uciszyc, skoro tworzysz Boga?? ciekawy ten twoj bog.
                                          • bookworm Re: Problem ateistów. 20.01.15, 15:23
                                            ferro2 napisała:

                                            > olsah65 napisał:
                                            >
                                            > > ferro2 napisała: Ty stawiasz warunki Bogu?
                                            > > Tak! Bo ja Go tworzę.
                                            >
                                            > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy?

                                            Czym jesteśmy? Wszystkim.
                                            Chcesz by Bóg był miłosierny. Paf. Jest miłosierny.
                                            chcesz by był sprawiedliwy. Paf. jest sprawiedliwy.
                                            niewybaczający? i już gotowe. kawal zawziętego drania.
                                            zmieniasz zdanie i jednak wybacza. czary-mary i paf. Wybacza wszystko i wszystkim.
                                            Tworzy płaską Ziemię, a później wraz z wiedzą swoich wyznawców zamienia ją w geoidę.

                                            Pomyśl jak sobie wyobrażasz Boga i dokładnie taki własnie się stanie. Nigdy nie będzie inny.

                                            I tak dzialają mózgi wszystkich wierzących. Wyobrażają sobie Boga i (nie uwierzysz) ich Bóg jest dokładnie taki sam jak w ich wyobrażeniach.

                                            > masz sile b
                                            > y ujsc smierci?

                                            A co ma piernik do wiatraka?

                                            > Moze potrafisz burze uciszyc, skoro tworzysz Boga?? ciekawy ten
                                            > twoj bog.

                                            Ostatnio moja córcia zrobiła to ze dwa razy. Grzmiało jak diabli, powiedziała z irytacją żeby się uciszyło i za parę chwil było zupełnie cicho. Mogę poświadczyć ze tak właśnie było. DWA RAZY. W porównaniu do jednego razu w wykonaniu jakiegoś hipisa to jest dopiero coś.
                                            Moja córcia tak jak nic bogini. To zapewne czyni mnie bogiem.

                                            Jak chcesz możesz się do mnie modlić raz w tygodniu. I wybaczam Ci wszystkie grzechy. Również grzech braku wyobraźni i ignorancji.
                                            • ferro2 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:25
                                              do bookworm..

                                              > Czym jesteśmy? Wszystkim.
                                              > Chcesz by Bóg był miłosierny. Paf. Jest miłosierny.
                                              > chcesz by był sprawiedliwy. Paf. jest sprawiedliwy.
                                              > niewybaczający? i już gotowe. kawal zawziętego drania.
                                              > zmieniasz zdanie i jednak wybacza. czary-mary i paf. Wybacza wszystko i wszystk
                                              > Tworzy płaską Ziemię, a później wraz z wiedzą swoich wyznawców zamienia ją w ge
                                              > Pomyśl jak sobie wyobrażasz Boga i dokładnie taki własnie się stanie. Nigdy nie
                                              > będzie inny.
                                              > I tak dzialają mózgi wszystkich wierzących. Wyobrażają sobie Boga i (nie uwierz
                                              > ysz) ich Bóg jest dokładnie taki sam jak w ich wyobrażeniach.
                                              > > masz sile b
                                              > > y ujsc smierci?
                                              > A co ma piernik do wiatraka

                                              ma duzo, juz nie masz odpowiedzi

                                              Moja córcia tak jak nic bogini. To zapewne czyni mnie bogiem.
                                              > Jak chcesz możesz się do mnie modlić raz w tygodniu. I wybaczam Ci wszystkie gr
                                              > zechy. Również grzech braku wyobraźni i ignorancji.

                                              Chyba sie naogladales zlych filmow, szkoda dziecka, ale coz, kiedys wszyscy bedziecie plakac. W Biblii pisze, ze Bog swojej wladzy nie odda nikomu, nawet tobie i twojej boginii:D


                                              • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:55
                                                ferro2 napisała:

                                                >... ale coz, kiedys wszyscy bedziecie plakac.

                                                Skąd wiesz?Znów podpowiedź ducha świętego?
                                                Ciągle nas straszysz.Pomyślałaś o tym?

                                                > W Biblii pisze, ze Bog swojej wladzy nie odda nikomu, nawet tobi
                                                > e i twojej boginii:D
                                                >
                                                Strącił Szatana na ziemię i dał mu ją we władanie razem ze wszystkim co na niej jest.Dokładnie bóg wiedział,na czym będzie polegała ta szatańska władza.Ludzi ukarał śmiercią,a Szatanowi obiecuje,że kiedyś tam go zgładzi na wieki.Czy bóg chce,żeby Szatan się nawrócił? Czy jest to tylko straszenie dla straszenia?To samo robisz ty.Straszysz nas i straszysz...i tyle masz do powiedzenia.
                                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:30
                                                ferro2 napisała:

                                                > Chyba sie naogladales zlych filmow, szkoda dziecka, ale coz, kiedys wszyscy bed
                                                > ziecie plakac. W Biblii pisze, ze Bog swojej wladzy nie odda nikomu, nawet tobi
                                                > e i twojej boginii:D

                                                Bóg ODDAŁ część swojej władzy Szatanowi, buntownikowi, bo ten robi coś niezgodnego z wolą boga.

                                                Gdyby było na odwrót i bóg kontrolowałby go to Szatan musiałby być uznanym przez boga współpracownikiem i wszystko, co on czyni odbywało się za jego wiedzą.

                                                A to jest fatalna opinia dla boga, który zastawia na ludzi pułapki i bawi się nimi.
                                          • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:25
                                            ferro2 napisała:

                                            > olsah65 napisał:
                                            >
                                            > > ferro2 napisała: Ty stawiasz warunki Bogu?
                                            > > Tak! Bo ja Go tworzę.
                                            >
                                            >
                                            > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy? masz sile b
                                            > y ujsc smierci? Moze potrafisz burze uciszyc, skoro tworzysz Boga?? ciekawy ten
                                            > twoj bog.

                                            On sobie stworzył bożka.
                                            • ferro2 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:28
                                              komar102 napisał(a):

                                              > ferro2 napisała:
                                              >
                                              > > olsah65 napisał:
                                              > >
                                              > > > ferro2 napisała: Ty stawiasz warunki Bogu?
                                              > > > Tak! Bo ja Go tworzę.
                                              > >
                                              > >
                                              > > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy? masz
                                              > sile b
                                              > > y ujsc smierci? Moze potrafisz burze uciszyc, skoro tworzysz Boga?? cieka
                                              > wy ten
                                              > > twoj bog.
                                              >
                                              > On sobie stworzył bożka.

                                              Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                              • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:33
                                                ferro2 napisała:
                                                > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.

                                                Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.
                                                • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:45
                                                  komar102 napisał(a):

                                                  > ferro2 napisała:
                                                  > > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                                  >
                                                  > Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.
                                                  >
                                                  Oczywiście.I serce boga bardziej raduje się z jednego nawróconego grzesznika ,niż z milionów klepiących pacierze do ...sam sobie dopowiedz.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:51
                                                    pocoo napisała:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ferro2 napisała:
                                                    > > > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                                    > >
                                                    > > Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.
                                                    > >
                                                    > Oczywiście.I serce boga bardziej raduje się z jednego nawróconego grzesznika ,n
                                                    > iż z milionów klepiących pacierze do ...sam sobie dopowiedz.

                                                    No więc nawróć się do Niego.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:38
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > No więc nawróć się do Niego.

                                                    Jestem dobry dla ludzi. Czy bez "nawrócenia" bóg mnie ukarze?

                                                    Ile musiałbym się modlić, nasycać próżność bezlitosnego bożka, żeby u niego KUPIĆ łaskę dla siebie?
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:33
                                                    9rgkh napisał:
                                                    > Ile musiałbym się modlić, nasycać próżność bezlitosnego bożka, żeby u niego KUP
                                                    > IĆ łaskę dla siebie?
                                                    >

                                                    Twój bożek jest nienasycony.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:42
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > Twój bożek jest nienasycony.
                                                    >
                                                    E tam,bożek moloszek 9rgkh.
                                                    Każdy bóg jest nienasyconym molochem i żąda ciągłych ofiar.Teraz bogom (temu Jahwe też) najbardziej podobają się pieniądze.Pieniądze,byle więcej pieniędzy.

                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:47
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Każdy bóg jest nienasyconym molochem i żąda ciągłych ofiar.

                                                    Każdy bóg to pewnie tak.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:49
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > Każdy bóg jest nienasyconym molochem i żąda ciągłych ofiar.
                                                    >
                                                    > Każdy bóg to pewnie tak.
                                                    >
                                                    Jak każdy,to każdy.Zgadzam się.
                                                    Sam widzisz,ze nie tylko seks mi w głowie.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:56
                                                    pocoo napisała:
                                                    > Sam widzisz,ze nie tylko seks mi w głowie.

                                                    A co jeszcze : robótki ręczne :
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 15:48
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > pocoo napisała:
                                                    > > Sam widzisz,ze nie tylko seks mi w głowie.
                                                    >
                                                    > A co jeszcze : robótki ręczne :

                                                    Brzydzisz się pracą fizyczną, pasożycie? :)
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 18:22
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > pocoo napisała:
                                                    > > > Sam widzisz,ze nie tylko seks mi w głowie.
                                                    > >
                                                    > > A co jeszcze : robótki ręczne :
                                                    >
                                                    > Brzydzisz się pracą fizyczną, pasożycie? :)
                                                    >

                                                    Taką to nie
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 19:18
                                                    komar102 napisał(a):
                                                    > Taką to nie

                                                    Taką,czyli jaką?
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 19:32
                                                    pocoo napisała:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    > > Taką to nie
                                                    >
                                                    > Taką,czyli jaką?

                                                    Obawiam się że za młoda jesteś na takie tematy.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 20:28
                                                    komar102 napisał(a):
                                                    > Obawiam się że za młoda jesteś na takie tematy.

                                                    Znów się wykręcasz.Wstydzisz się,czy nie wiesz?
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 22.01.15, 18:06
                                                    pocoo napisała:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    > > Obawiam się że za młoda jesteś na takie tematy.
                                                    >
                                                    > Znów się wykręcasz.Wstydzisz się,czy nie wiesz?

                                                    Wstydzę się.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 22.01.15, 19:29
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > Wstydzę się.

                                                    To nie zaczynaj tematu.
                                                  • 9rgkh Dobra rada 21.01.15, 13:02
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    > > Ile musiałbym się modlić, nasycać próżność bezlitosnego bożka, żeby u niego KUP
                                                    > > IĆ łaskę dla siebie?

                                                    > Twój bożek jest nienasycony.

                                                    Mój bożek nie istnieje. Piszę o hipotetycznej sytuacji, w której każdy z wierzących znajduje się i w której znalazłbym się, gdybym stał się wierzącym jak Ty.

                                                    Nie zrozumiałeś to teraz opowiedz o sobie. Ile się modlisz i czy nie wydaje Ci się, że to może być za mało wobec nierozpoznanych do końca oczekiwań Twojego bożka? Bo:
                                                    1) jeśli za mało to klęska i wysiłek włożony w podlizywanie się nie da oczekiwanego rezultatu;
                                                    2) jeśli za dużo to strata energii i czasu, które mógłbyś poświęcić na dążenie do czynienia swego życia ziemskiego bardziej satysfakcjonującym.

                                                    Nie wiesz. :) Nie wiesz nic. Tylko tyle, ile Ci w agitce religijnej zasugerowali. Ale niepokój związany z wyjściem poza optimum jest. Nie wierzę, że go nie odczuwasz. Dlatego radzę Ci:

                                                    A) jeśli (1) to porzuć chociażby to forum, bo tracisz czas, w którym mógłbyś nawiązywać intensywniejszy kontakt ze swoim bóstwem, poddajesz się emocjom, które czynią Twoją psyche rozchwianą i przepełniają Cię niepolecanym przez boga uczuciem niechęci do innych ludzi;

                                                    B) jeśli (2) to aproksymując zmniejszanie wysiłku modlitewnego zejdziesz do kultu najmniej absorbującego, bez rozmów z bóstwem nawet. Pozostaw sobie gdzieś poza zaangażowaniem w rytuały samą świadomość, że "coś tam jest". Oczywiście te przyjazne zasady współistnienia, które Twoje bóstwo zaleca pozostaw. Tylko ich nie przeinaczaj, nie wykoślawiaj jak do tej pory w ZASADY NAJWIĘKSZEJ WŁADZY DLA ORGANIZACJI RELIGIJNEJ.

                                                    Przyjacielu, powiedz mi, dlaczego nie wystarcza Ci samo przyjazne współistnienie z ludźmi? Dlaczego WYSŁUGUJESZ SIĘ szczującym Cię na ludzi wezyrom jednej z organizacji religijnych? Jednej. A inne? Przecież one mówią już inaczej i inaczej szczują, choć też wyłącznie z zamiarem maksimum władzy dla siebie. Ci TWOI traktują Cię jak pionka.

                                                    Bądź człowiekiem, bądź dobry a jeśli twój bożek naprawdę za dobro nagradza to ta nagroda należy Ci się jak psu gnat.

                                                    Muszę Ci zdradzić mój sekret. Gdy jako dziecię podrastające porzucałem narzucaną mi indoktrynacją wiarę taka właśnie poszedłem drogą. Dziś jestem dobrym człowiekiem. Bo chcę tego we własnym interesie - jeśli inni mnie takim zaakceptują to jest większa szansa, że sami zaczną się podobnie do mnie zachowywać i będzie nam ze sobą lepiej.

                                                    Szkoda życia na otumaniającą umysł wiarę i wysługiwanie się nie bogu ale organizacji religijnej, która tą całą propagandą steruje.
                                                  • komar102 Re: Dobra rada 21.01.15, 19:38
                                                    Tylko na pozór.
                                                  • 9rgkh Re: Dobra rada 21.01.15, 19:53
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > Tylko na pozór.

                                                    Dostałeś do wyboru jedną z dwóch opcji (1) lub (2). Ich uzasadnienia masz w (A) i (B). Wykaż się odrobiną inteligencji (więcej do tego nie potrzeba) i wybierz swoją oraz odnieś się do odpowiadającego jej uzasadnienia.

                                                    Czy tekst może okazał się za trudny dla Ciebie do zrozumienia? Jeśli tak to w którym miejscu się pogubiłeś? Może coś zaradzę?
                                                  • komar102 Re: Dobra rada 22.01.15, 17:58
                                                    9rgkh napisał:
                                                    > A) jeśli (1) to porzuć chociażby to forum, bo tracisz czas,


                                                    Często się uśmieje z waszych durnowatych ateistycznych wpisów
                                                    więc traktuje to jako rozrywkę.

                                                    > Bądź człowiekiem, bądź dobry a jeśli twój bożek naprawdę za dobro nagradza to t
                                                    > a nagroda należy Ci się jak psu gnat.

                                                    O jakim ty bożku mówisz.

                                                    > Szkoda życia na otumaniającą umysł wiarę i wysługiwanie się nie bogu ale organi
                                                    > zacji religijnej, która tą całą propagandą steruje.


                                                    Nie prawda.
                                                  • 9rgkh Re: Dobra rada 22.01.15, 22:46
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    > > A) jeśli (1) to porzuć chociażby to forum, bo tracisz czas,

                                                    > Często się uśmieje z waszych durnowatych ateistycznych wpisów
                                                    > więc traktuje to jako rozrywkę.

                                                    Czy myślisz, że ja te wpisy kieruję do mało rozgarniętych teistów? :) Nie, przyjacielu. Ty służysz mi tutaj jako przykład modelowego teisty. Kto sobie go obejrzy w akcji, ten ma szansę nabrać wstrętu do takiego towarzystwa.

                                                    Są wśród was wierzący, którzy się wahają, nie dość zindoktrynowani, żeby nie zrozumieć głupoty wiary i religii. I tutaj dostają próbkę wnioskowań, którymi mogą się posłużyć w pozbywaniu się zależności od wiary i religii.

                                                    > > Bądź człowiekiem, bądź dobry a jeśli twój bożek naprawdę za dobro nagradza to t
                                                    > > a nagroda należy Ci się jak psu gnat.
                                                    >
                                                    > O jakim ty bożku mówisz.

                                                    O wszystkich bożkach, które siedzą w ludzkich umysłach. Obiektywnie nikt, nigdy nie udowodnił istnienia żadnego z nich.

                                                    > > Szkoda życia na otumaniającą umysł wiarę i wysługiwanie się nie bogu
                                                    > > ale organizacji religijnej, która tą całą propagandą steruje.
                                                    >
                                                    > Nie prawda.

                                                    Nieprawda? :) Wskaż błąd w moim rozumowaniu. Albo przedstaw hipotezę przeciwną i udowodnij jej prawdziwość.
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:50
                                                    komar102 napisał(a):
                                                    > No więc nawróć się do Niego.

                                                    Nie zdawałam sobie sprawy z tego,że tak bardzo chcesz mnie do nieba zabrać.Z tego co wiem, w niebie ludzie nie będą się bzykali.Ciekawe dlaczego?
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:28
                                                    pocoo napisała:
                                                    .Z tego co wiem, w niebie ludzie nie będą się bzykali.Ciekawe dlaczego?


                                                    No to nie do wytrzymania.

                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:36
                                                    komar102 napisał(a):
                                                    > No to nie do wytrzymania.
                                                    >
                                                    Co nie do wytrzymania?
                                                    To ,że komar w raju nie bzyka?
                                                    A może niebiański seks ,który jest wielką tajemnicą wiary.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:45
                                                    pocoo napisała:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    > > No to nie do wytrzymania.
                                                    > >
                                                    > Co nie do wytrzymania?
                                                    > To ,że komar w raju nie bzyka?
                                                    > A może niebiański seks ,który jest wielką tajemnicą wiary.

                                                    Aby ci seks w głowie.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 15:47
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > pocoo napisała:
                                                    >
                                                    > > komar102 napisał(a):
                                                    > > > No to nie do wytrzymania.
                                                    > > >
                                                    > > Co nie do wytrzymania?
                                                    > > To ,że komar w raju nie bzyka?
                                                    > > A może niebiański seks ,który jest wielką tajemnicą wiary.
                                                    >
                                                    > Aby ci seks w głowie.

                                                    Człowiek nie jest nieśmiertelny i gdyby nie seks to nasz gatunek szybko by zniknął z powierzchni Ziemi. A poza tym seks jest jedną z największych przyjemności i to nie dlatego że myśmy sobie to ubzdurali ale dlatego że tak natura to ustawiła. (wg Ciebie natura to bóg)

                                                    Biedni i godni litości są Ci, którzy roli seksu nie doceniają lub POD WPŁYWEM degenerującej myślenie religii rezygnują z korzystania z niego dla własnej i partnera przyjemności.
                                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:36
                                                  komar102 napisał(a):

                                                  > ferro2 napisała:
                                                  > > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                                  >
                                                  > Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.

                                                  Kochający wybacza wszystko i nie mści się zemstą absolutną na wieczność.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 19:36
                                                    9rgkh napisał:

                                                    > komar102 napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ferro2 napisała:
                                                    > > > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                                    > >
                                                    > > Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.
                                                    >
                                                    > Kochający wybacza wszystko i nie mści się zemstą absolutną na wieczność.
                                                    >

                                                    Znasz tą przypowieść ?
                                                  • kotekali Re: Problem ateistów. 20.01.15, 22:51
                                                    manius celuje w celnych pytaniach :)
                                                  • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 09:25
                                                    kotekali napisał:

                                                    > manius celuje w celnych pytaniach :)

                                                    Jak zawsze.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 13:07
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    >
                                                    > > komar102 napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > ferro2 napisała:
                                                    > > > > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.
                                                    > > >
                                                    > > > Podobnie jak ewangeliczny ojciec na syna marnotrawnego.
                                                    > >
                                                    > > Kochający wybacza wszystko i nie mści się zemstą absolutną na wieczność.
                                                    > >
                                                    >
                                                    > Znasz tą przypowieść ?

                                                    Czekam na Twój powrót do grona ludzi dobrych, nie nienawidzących, nie dających się szczuć. Wróć, synu marnotrawny. :)

                                                    Pamiętaj, wystarczy, że będziesz sam osobiście dobry dla innych. Religia jest zbędna. Nie wiesz, jaki jest bóg, czego naprawdę chce, za co karze, za co nagradza - mówią Ci to bossowie jednej z partii władzy religijnej. Bez żadnego osobistego potwierdzenia ze strony boga. A Ty nie wierzysz w boga ale WIERZYSZ IM.
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 22.01.15, 18:02
                                                    9rgkh napisał:
                                                    ] A Ty nie wierzysz w boga ale WIERZ
                                                    > YSZ IM.[/b]

                                                    Udowodnij.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 22.01.15, 22:57
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > 9rgkh napisał:
                                                    > A Ty nie wierzysz w boga ale WIERZYSZ IM.
                                                    >
                                                    > Udowodnij.

                                                    Wiara w boga byłaby wiarą w niego tylko wtedy, gdyby wiedza o bogu pochodziła BEZPOŚREDNIO OD BOGA. A od kogo czerpiesz teraz wiedzę religijną? A czy ta wiedza nie zmienia się, bo kolejny "twórca" wymyślił sobie coś i podał Ci jako absolut? A Ty nic, żadnej wątpliwości, tylko wojskowe "tak jest, panie kapłanie". Wierzysz w to, co Ci ośrodek propagandowy daje. Uznałeś Watykan za źródło? "Tak jest, panie kapłanie". Ktoś uznał RM i TV Trwam za źródło? "Tak jest, panie kapłanie". Zawsze są jacyś oni... No może z jednym wyjątkiem, gdybyś uznał siebie za mesjasza, to Ty innym byś narzucał to, co Ci przyjdzie na myśl.

                                                    A bóg? Milczy? Co wiesz o nim prawdziwego? Przecież co innego mówiono ludziom sto lat temu, co innego mówi się dziś a za sto lat znów będzie inna wersja. I tylko jest stado potulnych owiec idących na rzeź i jacyś mądrale sterujący tym stadem "ONI". Cwani i zadowoleni, bo mają władzę nad Tobą, jakiej nie ma nikt na tym świecie. Tak samo jest w każdej innej religii. I tam ludzie są tak samo ogłupieni, choć jakąś inną "wersją", która jest jedną wielką bzdurą, choć uznawaną za prawdę absolutną.

                                                    Gdzie jest Twój bóg? Dlaczego osobiście Ci nic o sobie nie mówi? :)
                                                  • komar102 Re: Problem ateistów. 23.01.15, 17:09
                                                    9rgkh napisał:


                                                    > Wiara w boga byłaby wiarą w niego tylko wtedy, gdyby wiedza o bogu pochodziła B
                                                    > EZPOŚREDNIO OD BOGA. A od kogo czerpiesz teraz wiedzę religijną? A czy ta wiedz
                                                    > a nie zmienia się, bo kolejny "twórca" wymyślił sobie coś i podał Ci jako absol
                                                    > ut? A Ty nic, żadnej wątpliwości, tylko wojskowe "tak jest, panie kapłanie". Wi
                                                    > erzysz w to, co Ci ośrodek propagandowy daje. Uznałeś Watykan za źródło? "Tak j
                                                    > est, panie kapłanie". Ktoś uznał RM i TV Trwam za źródło? "Tak jest, panie kapł
                                                    > anie". Zawsze są jacyś oni... No może z jednym wyjątkiem, gdybyś uznał siebie z
                                                    > a mesjasza, to Ty innym byś narzucał to, co Ci przyjdzie na myśl.

                                                    Ja nie jestem takim fanatykiem jak myślisz.

                                                    > A bóg? Milczy? Co wiesz o nim prawdziwego? Przecież co innego mówiono ludziom s
                                                    > to lat temu, co innego mówi się dziś a za sto lat znów będzie inna wersja. I ty
                                                    > lko jest stado potulnych owiec idących na rzeź i jacyś mądrale sterujący tym st
                                                    > adem "ONI". Cwani i zadowoleni, bo mają władzę nad Tobą, jakiej nie ma nikt na
                                                    > tym świecie. Tak samo jest w każdej innej religii. I tam ludzie są tak samo ogł
                                                    > upieni, choć jakąś inną "wersją", która jest jedną wielką bzdurą, choć uznawaną
                                                    > za prawdę absolutną.

                                                    Wydaje ci się, duchowni nie mają żadnej władzy nade mną.

                                                    > Gdzie jest Twój bóg? Dlaczego osobiście Ci nic o sobie nie mówi? :)

                                                    Mój Bóg jest tuż obok mnie a nawet bliżej mówi do mnie
                                                    poprzez biblię.
                                                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 23.01.15, 21:05
                                                    komar102 napisał(a):

                                                    > Ja nie jestem takim fanatykiem jak myślisz.

                                                    Przyjmujesz NA WIARĘ od innych ludzi informacje o bogu. Jest to ABSOLUTNE POSŁUSZEŃSTWO gdyż zrezygnowałeś z logicznej oceny tego. To coś może być fałszem, kłamstwem a dla Ciebie liczy się tylko podporządkowanie się. A co to znaczy, że nie jesteś "takim" fanatykiem? To jakim jesteś, łagodnym, niepełnym?


                                                    > > A bóg? Milczy? Co wiesz o nim prawdziwego? Przecież co innego mówiono ludziom s
                                                    > > to lat temu, co innego mówi się dziś a za sto lat znów będzie inna wersja. I ty
                                                    > > lko jest stado potulnych owiec idących na rzeź i jacyś mądrale sterujący tym st
                                                    > > adem "ONI". Cwani i zadowoleni, bo mają władzę nad Tobą, jakiej nie ma nikt na
                                                    > > tym świecie. Tak samo jest w każdej innej religii. I tam ludzie są tak samo ogł
                                                    > > upieni, choć jakąś inną "wersją", która jest jedną wielką bzdurą, choć uznawaną
                                                    > > za prawdę absolutną.
                                                    >
                                                    > Wydaje ci się, duchowni nie mają żadnej władzy nade mną.

                                                    To wiedzę o bogu posiadłeś od samego boga, nie od tych "duchownych"?

                                                    > > Gdzie jest Twój bóg? Dlaczego osobiście Ci nic o sobie nie mówi? :)
                                                    >
                                                    > Mój Bóg jest tuż obok mnie a nawet bliżej mówi do mnie
                                                    > poprzez biblię.

                                                    Mówi przez zapis w książce, w której roi się od absurdów? Skąd wiesz, co jeszcze jest tam fałszywego? W jaki sposób to rozróżniasz? Bo było napisane "nie zabijaj"? Przecież bóg w tej książce w innym miejscu sam zachęca do zabijania, sam zabija bez powodu, żeby "doświadczyć". Czy to jest wzór dla ludzi?

                                                    Jeśli słyszę "nie zabijaj" to wiem dlaczego tak ma być - nie mam robić innym tego, co mnie krzywdzi, sam nie chcę być zabity. Ludzie proponują sobie zasady współistnienia, które można logicznie, racjonalnie uzasadnić. Umiemy to robić. Od oceny tego mamy rozum.

                                                    A wiara zakazuje używać rozumu; mówi, że gdyby nawet było coś na oko fałszywego to i tak trzeba to przyjąć, nie wolno nie słuchać rozkazów, bo... "bóg ukarze".

                                                    A co Ci takiego ten biblijny bóg potrafi mówić, czego ludzie sami nie potrafiliby wymyślić i uzasadnić jako sensowne, sprawiedliwe i korzystne dla wszystkich?

                                                    Czy np. zasady humanizmu też są takim jak Biblia śmietnikiem, w którym pełno jest fałszów, nonsensów i trzeba to dopiero interpretować? A przecież te zasady wymyślili sami ludzie i zrobili to dla dobra ogólnego, dla zbiorowisk ludzkich. Można je zawsze poddawać krytyce, odrzucać, co nam umknęło, gdzie się pomyliliśmy. I nikt nas nie będzie oszukiwał, że za tym stoi karzący bóg, którego i tak nikt się nie boi bo jest mnóstwo sposobów, żeby się z nim "układać".
                                                  • moliwda Re: Problem ateistów. 23.01.15, 21:10
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,156355230,156355230,sciema_na_FR.html
                                                    Proszę księdza Gołębia niech ksiądz tu już nie ściemnia. ;o))))
                                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:35
                                                ferro2 napisała:

                                                > Oni sami nie wiedza czego chca, Bog patrzy na kazdego i czeka.

                                                A który to bóg tak patrzy? Czy czeka, żeby się nasycić zemstą na człowieku, bo AŻ TAK LUDZI KOCHA? :)
                                              • kotekali Re: Problem ateistów. 22.01.15, 01:05
                                                big brother jaki czy co? przerazasz swoja ciemnota , skad te zwidy ?
                                                przestan cpac i wroc do rzeczywstosci....pieprzysz jak potluczona...historii sie nie uczylac? nie wiesz co sie stalo? gdzie byl ten bog? jak mordowali miliony niewinnych...i w ogle bezsens ...homosapiens jest ok 100 000 lat ...a twoja bozia kiedy sie pojawila? durna jestes tak....bieda wpedzila ciebie w ciemnote? babo tępa?
                                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 20.01.15, 18:23
                                            ferro2 napisała:

                                            > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy?

                                            Tym, że myślimy logicznie, że nie jesteśmy tak sprzeczni, głupi jak ten bóg.

                                            > masz sile b
                                            > y ujsc smierci?

                                            Tak. Jeszcze kilkaset lat temu ludzie żyli średnio 30-40 lat. Dziś żyją dwa razy dłużej. Nie dzięki bogom ale dzięki własnemu mózgowi, rozumowi, logice, szukaniu prawdy i... nieuleganiu fałszywym dogmatom i absurdalnej wierze.

                                            Śmierci można unikać.

                                            Ludzie to potrafią lepiej niż "pomoc boska".

                                            > Moze potrafisz burze uciszyc, skoro tworzysz Boga?? ciekawy ten
                                            > twoj bog.

                                            Potrafimy zabezpieczyć się przeciwko siłom natury (będących skutkami naturalnych, znanych nam procesów fizycznych) lepiej niż kiedyś - znów dzięki logice i szukaniu prawdy a nie dzięki wierze w jednego czy drugiego boga.
                                          • olsah65 Re: Problem ateistów. 20.01.15, 22:29
                                            ferro2 napisała: > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy? masz sile b
                                            > y ujsc smierci?
                                            Mam. Mam siłę by jej się nie bać. Nawet to sprawdzam i nie boję się na pewno Ciebie, twojego Stwórcy. A wszystko dlatego , że akceptuję siebie.
                                            Zachowujesz się jak niekompletna i dlatego myślisz, że coś Cię uzupełni.
                                            • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 09:23
                                              olsah65 napisał:

                                              > ferro2 napisała: > marny pylku,

                                              > Zachowujesz się jak niekompletna i dlatego myślisz, że coś Cię uzupełni.

                                              "Oj chciałaby,chciała.
                                              Chciałaby ,chciała".
                                          • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 09:38
                                            ferro2 napisała:
                                            > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy?

                                            Moi stwórcy już nie żyją.

                                            >masz sile by ujsc smierci?

                                            Udało mi się to już kilka razy.


                                            > Moze potrafisz burze uciszyc,

                                            Gdybyś była żeglarzem,wiedziałabyś jak to się dzieje.
                                            Ten numer na jeziorze galilejskim,mogłabym pokazać ci na żywo.
                                            Którą burzę jeszcze "uciszył" bóg? No ,którą?
                                            • ferro2 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 10:04
                                              pocoo napisała:

                                              > ferro2 napisała:
                                              > > marny pylku, czym my ludzie jestesmy w stosunku do Naszego Stworcy?
                                              >
                                              > Moi stwórcy już nie żyją.
                                              >
                                              > >masz sile by ujsc smierci?
                                              > Udało mi się to już kilka razy.
                                              >
                                              >
                                              > > Moze potrafisz burze uciszyc,
                                              >
                                              > Gdybyś była żeglarzem,wiedziałabyś jak to się dzieje.
                                              > Ten numer na jeziorze galilejskim,mogłabym pokazać ci na żywo.
                                              > Którą burzę jeszcze "uciszył" bóg? No ,którą?

                                              Ta , ktora ty tutaj wywolujesz, zostanie szybciej uciszona niz myslisz marny pylku w stosunku do Boga.
                                      • pocoo Re: Problem ateistów. 20.01.15, 16:42
                                        ferro2 napisała:

                                        > Typowe ateistyczne myslenie,

                                        Byłam protestantką.Patrzę z perspektywy,kiedy byłam wierząca.

                                        > a czy Bog cie na sile trzyma przy sobie? czy lask
                                        > e zrobisz Bogu jak do niego przyjdziesz? Ty stawiasz warunki Bogu? Kiedys wierz
                                        > ylas, teraz nie wierzysz? sama nie wiesz czego chcesz. Bog od poczatku wiedzial
                                        > i wie co my robimy, kazdy ma wolny dostep do Boga, tylko czy skorzysta z tego
                                        > to juz indywidualna sprawa.

                                        Czy mogłabyś mi powiedzieć,do jakiego Kościoła należysz?Może wtedy zrozumiem więcej.Na chwilę obecną ,twoje podejście do sprawy boga jest zbyt dla mnie dziwne.Jedna Biblia, a wiele różnych zasad.
                                        • ferro2 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 10:07
                                          pocoo napisała
                                          > > Typowe ateistyczne myslenie
                                          > Byłam protestantką.Patrzę z perspektywy,kiedy byłam wierząca.
                                          > > a czy Bog cie na sile trzyma przy sobie? czy lask
                                          > > e zrobisz Bogu jak do niego przyjdziesz? Ty stawiasz warunki Bogu? Kiedys
                                          > wierz
                                          > > ylas, teraz nie wierzysz? sama nie wiesz czego chcesz. Bog od poczatku wi
                                          > edzial
                                          > > i wie co my robimy, kazdy ma wolny dostep do Boga, tylko czy skorzysta z
                                          > tego
                                          > > to juz indywidualna sprawa.
                                          > Czy mogłabyś mi powiedzieć,do jakiego Kościoła należysz?Może wtedy zrozumiem wi
                                          > ęcej.Na chwilę obecną ,twoje podejście do sprawy boga jest zbyt dla mnie dziwne
                                          > .Jedna Biblia, a wiele różnych zasad.

                                          Zasada jest jedna, kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony, ale to chyba wiesz. Jestem chrzescijanka, czy w Biblii pisze, ze mamy nalezec do jakiejs organizacji? czy nazwa bedziemy zbawieni?
                                          • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 10:41
                                            ferro2 napisała:

                                            > Zasada jest jedna, kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony, ale to chyba wiesz.

                                            Nie jesteś katoliczką i całe szczęście.

                                            Jestem chrzescijanka, czy w Biblii pisze, ze mamy nalezec do jakiejs organizacji?

                                            Zdecydowanie tak.

                                            czy nazwa bedziemy zbawieni?

                                            Nie nazwą,ale bezwzględnym posłuszeństwem bogu.Istnieje wiele Kościołów chrześcijańskich i ich odłamów,ponieważ z Biblii zawsze można wybrać po swojemu "wolę boga".Ja należałam do Kościoła Adwentystów DS.
                                            Sama nie masz szans.Pojęcia nie masz ,czego tak właściwie oczekuje od ciebie bóg.Musisz mieć "przewodnika".Bóg osobiście niczego ci nie objawi.Chciałam zrozumieć twoje przekonania,ale mi się nie uda.Pozostaje tylko sprzeczka.Twoja wola.
                                          • olsah65 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 14:36
                                            ferro2 napisała: > Zasada jest jedna, kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony, ale
                                            Trzymając się prawdy, to co powiedziałaś, to jednak dwie zasady. To tylko tak dla zasady.
                                            W żydowskiej tradycji funkcjonuje pewna opowieść o Adamie (tym pierwszym).
                                            "W zimową noc Adam przechadzał się po lesie, a Bóg chodził z nim".
                                            Ja nie znajduję nawet jednego powodu by temu zaprzeczyć. A czy Ty możesz potwierdzić prawdziwość tego stwierdzenia?
                                            Pamiętaj Adam był pierwszy po Bogu, Musiał znać swego Ojca.

                                            • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 14:48
                                              olsah65 napisał:

                                              > Pamiętaj Adam był pierwszy po Bogu, Musiał znać swego Ojca.
                                              >
                                              Na ziemi? Kiedy bóg wszystko na ziemi stworzył,to wywalił konkurenta na zbuntowaną,cwaną anielską twarz na ziemię.Od tego czasu króluje na niej Szatan.
                                              W niebie pierwszym po bogu był Szatan.To bóg wszechwiedzący stworzył tak mądrego anioła,że zrobił go swoim zastępcą.
                                              Adam,ziemianin,naiwny...Biblia zaprzecza sama sobie?
                                              • olsah65 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 14:59
                                                pocoo napisała: ..Biblia zaprzecza sama sobie?
                                                Widać," im dalej w las tym gęściej drzew".
                                              • komar102 Re: Problem ateistów. 21.01.15, 19:42
                                                pocoo napisała:

                                                > olsah65 napisał:
                                                >
                                                > > Pamiętaj Adam był pierwszy po Bogu, Musiał znać swego Ojca.
                                                > >
                                                > Na ziemi? Kiedy bóg wszystko na ziemi stworzył,to wywalił konkurenta na zbuntow
                                                > aną,cwaną anielską twarz na ziemię.Od tego czasu króluje na niej Szatan.
                                                > W niebie pierwszym po bogu był Szatan.To bóg wszechwiedzący stworzył tak mądreg
                                                > o anioła,że zrobił go swoim zastępcą.
                                                > Adam,ziemianin,naiwny...Biblia zaprzecza sama sobie?

                                                Ble ble ble ale głupoty piszesz.
                                                • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 20:31
                                                  komar102 napisał(a):
                                                  > > W niebie pierwszym po bogu był Szatan.To bóg wszechwiedzący stworzył tak
                                                  > mądrego anioła,że zrobił go swoim zastępcą.

                                                  > Ble ble ble ale głupoty piszesz.

                                                  Masz rację,że te biblijne bzdety można skwitować tylko...ble...ble...ble...
                                                  Brawo bzykaczu.
                                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 21.01.15, 15:50
                                            ferro2 napisała:

                                            > Zasada jest jedna, kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony

                                            Czary mary, hokus pokus? :) Aha jeszcze abrakadabra.
                                            • pocoo Re: Problem ateistów. 21.01.15, 18:16
                                              9rgkh napisał:

                                              > ferro2 napisała:
                                              >
                                              > > Zasada jest jedna, kto uwierzy i ochrzci sie bedzie zbawiony
                                              >
                                              > Czary mary, hokus pokus? :) Aha jeszcze abrakadabra.
                                              >
                                              Ciekawe w którym Kościele? Który jest prawdziwy?

                                              "Siedzi anioł w niebie,pisze list do ciebie, ja...kim...a...tra...men...tem?"
                              • ferro2 Re: Problem ateistów. 16.01.15, 12:23
                                komar102 napisał(a):

                                > 9rgkh napisał:
                                > > A jaka jest moja odpowiedź? A taka, że żadnego boga nie ma.
                                >
                                > Kto cię tak dramatycznie oszukał ?
                                > Bóg jest.
                                > A myślę że ty też masz swojego bożka
                                > ciekawe co nim jest, wyglądasz na inteligentnego
                                > gościa a tak się dałeś oszukać widać ktoś był bardziej
                                > przebiegły od ciebie i uległeś.
                                >
                                > > Usiądź sobie wygodnie, zamknij oczy, żeby się odciąć od świata i daj sobi
                                > e troc
                                > > hę czasu na przemyślenie tego tematu. A potem podziel się z nami swoimi w
                                > nioska
                                > > mi.
                                > I ciebie też do tego szczerze zachęcam.
                                > > Pozdrowienia. :)

                                Tak jak czytam wypowiedzi ateistow na tym forum, to az czasem strach czytac co wypisujecie.
                                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 17.01.15, 21:41
                                  ferro2 napisała:

                                  > komar102 napisał(a):
                                  >
                                  > > 9rgkh napisał:

                                  > > > A jaka jest moja odpowiedź? A taka, że żadnego boga nie ma.

                                  > > Kto cię tak dramatycznie oszukał ?
                                  > > Bóg jest.

                                  Który bóg? Latający Potwór Spaghetti? Zeus i Hera? Wisznu?

                                  Bo waszego to nie ma na pewno. Dlaczego? Bo jest to "kochający" bóg, który - jak deklaruje w Dekalogu - będzie się mścił w odpowiedzialności zbiorowej przez trzy lub cztery pokolenia.

                                  Czy cokolwiek sprzecznego może istnieć? Nie, to wykluczone.

                                  > > A myślę że ty też masz swojego bożka
                                  > > ciekawe co nim jest, wyglądasz na inteligentnego
                                  > > gościa a tak się dałeś oszukać widać ktoś był bardziej
                                  > > przebiegły od ciebie i uległeś.

                                  W bożka trzeba wierzyć czyli BEZ dowodu uznawać jego prawdziwość.

                                  > > > Usiądź sobie wygodnie, zamknij oczy, żeby się odciąć od świata i daj sobie troc
                                  > > > hę czasu na przemyślenie tego tematu. A potem podziel się z nami swoimi wnioska
                                  > > > mi.
                                  > > I ciebie też do tego szczerze zachęcam.
                                  > > > Pozdrowienia. :)
                                  >
                                  > Tak jak czytam wypowiedzi ateistow na tym forum, to az czasem strach czytac co
                                  > wypisujecie.

                                  A co takiego "strasznego" w tym jest? Strach przed tym, że mogłabyś POMYŚLEĆ coś, za co Twój bożek Cię strasznie ukarze?

                                  Na tym polega wasza religia, na ogłupieniu i STRACHU.
                                • kotekali Re: Problem ateistów. 22.01.15, 01:08
                                  zyjesz mitami , zabobonem....ja rozumiem ,ze ludzie mogli tak myslec jak ty teraz 300 lat temu i jeszcze wczesniej...ale ty? do szkoly nie chodzilas czy tylko na religie? nie widzisz sprzecznosci , nie widzisz jakimi glupotami naladowany masz czerep?!
                              • 9rgkh Re: Problem ateistów. 17.01.15, 21:23
                                komar102 napisał(a):

                                > 9rgkh napisał:
                                > > A jaka jest moja odpowiedź? A taka, że żadnego boga nie ma.
                                >
                                > Kto cię tak dramatycznie oszukał ?
                                > Bóg jest.

                                A który bóg? Szatan, Wisznu, Ra?

                                > A myślę że ty też masz swojego bożka
                                > ciekawe co nim jest, wyglądasz na inteligentnego
                                > gościa a tak się dałeś oszukać widać ktoś był bardziej
                                > przebiegły od ciebie i uległeś.

                                Ja za prawdę uważam to, co jest udowodnione. Ty wybrałeś sobie jednego. Dlaczego tego?

                                > > Usiądź sobie wygodnie, zamknij oczy, żeby się odciąć od świata i daj sobie troc
                                > > hę czasu na przemyślenie tego tematu. A potem podziel się z nami swoimi wnioska
                                > > mi.
                                >
                                > I ciebie też do tego szczerze zachęcam.

                                Ja to czasem robię. I dlatego polecam Tobie.

                                > > Pozdrowienia. :)

                                Nie odpowiedziałeś? Nie lubisz mnie po chrześcijańsku? Dlaczego?
                      • pocoo Re: Problem ateistów. 15.01.15, 18:56
                        ferro2 napisała:
                        > Ps. Bog jest nie tylko moj, ale kazdego i daje kazdemu szanse tylko ze nie kazd
                        > y z tego korzysta:D

                        Ponad miliard żyjących Hindusów nawet nie słyszała o bogu Jahwe.
                        Ponad miliard buddystów również.
                        O muzułmanach nawet nie wspominam.
                        Komu daje się poznać wszechpotężny bóg Jahwe?
                        Tak jak każdy inny bóg.Ludziom ,którzy go reklamują.
            • kotekali Re: Problem ateistów. 11.01.15, 23:07
              no i jakaz analogia do swiata rzeczywistego...obawiam sie ,ze to czarny tasiemiec pospolity siedzi w niej od mozgu po dolna czesc cielska :)
    • privus Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 18:59
      Przy 98% skatoliczeniu tego kraju wg. oświadczenia Glempa ew., 2% pomyłkę śiało możemy pominąć.

      Zatem odpowiedz na postawione pytanie - jesteś katolikiem kanonicznym czy papieskim???
      Bo jedno i drugie wcale nie jest tym samym.
      • kotekali Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 19:28
        to nie na jeg gowe...moze poczekaj az sie zapyta plebana jakim powinien byc :)
      • komar102 Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 19:48
        privus napisał:

        > Przy 98% skatoliczeniu tego kraju wg. oświadczenia Glempa ew., 2% pomyłkę śiało
        > możemy pominąć.
        >
        > Zatem odpowiedz na postawione pytanie - jesteś katolikiem kanonicznym czy papie
        > skim???
        > Bo jedno i drugie wcale nie jest tym samym.
        >
        Rzymskim.
        • kotekali Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 19:51
          znaczy takim jak abepe peatz :) znany milosnik klerykow hehehe
        • privus Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 16.01.15, 14:38
          Dupa zimna. Są tylko dwa i jeden do drugiego nie przystaje z wyjątkiem tych twoich sukienkowych dyskusji :o)
    • kotekali Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 19:52
      manius ty nie masz o czym przede wszytkim ...a z kim to juz inna sprawa :)
    • kotekali Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 15.01.15, 19:58
      manius , jak by stanal przed toba zaraz bys pacnal na kolana , potem pocalowal pierscien a nastepnie zaczal ssac jego kropidlo...taka w tobie bojazn boska manius, niestety
      • komar102 Macie problem : ateiści 15.01.15, 20:04
        Nikogo nie udało się wam przekonać do waszych bzdur
        i tak się wzajemnie popieracie w kilka osób.
        • kotekali Re: Macie problem : ateiści 15.01.15, 20:14
          manius , masz o sobie mniemanie , a po co mialby ktos ciebie przkonywac....samemu sie dochodzi do pewnych wnisokow...sie czyta maniua...obserwuje ...manius...wykonuje sie wiele roznych rzeczy kiedy jest sie czlowiekiem obdazonym rozumem ...wtedy to samo wychodzi....a ty manius lepiej sobie wierz w te swoje bajki....ty jestes najlepsza anyreklama koltunstwa i niech juz taka zostanie ...ateizm to dla ciebie zbyt trudna dzialka
          • privus Re: Macie problem : ateiści 16.01.15, 14:55
            Maniuś nie ma mniemania. Maniuś po prostu wie, że nad jego głową wisi uipragnione i obiecane niebo. Wątpiących mogę zapewnić, iż niejaki benedyktyn Alberano Desiderio stwierdził i bardzo dokładnie obliczył już w roku 1705 (a więc do Kościoła pełną gębą trafiło oświecenie - hi), że od stworzenia świata, w niebie znalazło się 111.111.111.000 dusz ludzkich. Na skutek buntu Lucyfera, ubyła trzecia część, czyli 37.037.037.000. Jego zdaniem, po rewolcie pozostało w niebie 74.074.074.000 dusz i wędruje prosto w ich objęcia. Ponieważ moje życzenia nie zawsze spełniają się, a być może masz więcej szczęscie, to życz mu skórzenych butów na drogę. Na tych ze skayu nie dojdzie a po co biedak ma się meczyć przez jakieś niedopatrzenie :)
    • privus Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 16.01.15, 14:34
      Rozumiem komarze102. Dyskutujesz tylko z pedałami w sukienkach. A zdradzisz nam o czym tak dyskutujesz? Może trochę wspomnień?
      • komar102 Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 16.01.15, 20:54
        privus napisał:

        > Rozumiem komarze102. Dyskutujesz tylko z pedałami w sukienkach. A zdradzisz nam
        > o czym tak dyskutujesz? Może trochę wspomnień?
        >

        Pogadaj ze swoim kolegą z forum to ci opowie.
        • privus Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 17.01.15, 16:06
          Wybacz, ale wolę słuchać wrażeń bezpośrednio z pierwszej ręki w orybinalnym wydaniu.
    • bookworm Re: Problem ateistów. 16.01.15, 16:53
      To jest właśnie najzabawniejsze w forumowych religiantach - ich brak logiki.

      Religiant komar napisał: Nikt tu na wasze wysiłki przeciwko wierzącym nie zwraca uwagi ( daremne żale próżny trud )
      Co było własnie zwróceniem uwagi - czyli samo w sobie jest zaprzeczeniem własnej tezie.

      Pomijając "drobny" fakt, że nie podejmuje się tu wysiłków "przeciwko wierzącym" ale przedstawia opinie na temat religii lub wiary.
    • komar102 Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 18:51
      Nie jestem pewny ale myślę że tylko 9rghk
      a reszta to tylko udają ateistów a są jehowitami
      lub w innej sekcie której celem jest znieważanie
      religii katolickiej.
      • olsah65 Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 19:06
        komar102 napisał(a):

        > Nie jestem pewny ale myślę że tylko 9rghk
        > a reszta to tylko udają ateistów a są jehowitami
        > lub w innej sekcie której celem jest znieważanie
        > religii katolickiej.
        Jeśli 9rghk jest w stanie wykazać błąd, to ty również możesz być merytoryczny.
        Problem jawi się wtedy, gdy bronisz niewiedzy, bo co tam bronić.
        • komar102 Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 20:26
          Jak może ateista wykazywać błąd czegoś
          czego jego zdaniem nie ma, to nie logiczne.
          • kotekali Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 22:52
            manius co ty z tą logika ? :)
            wykazal tobie ale ty nic nie kumasz jak widac.
          • olsah65 Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 17:38
            komar102 napisał(a):

            > Jak może ateista wykazywać błąd czegoś
            > czego jego zdaniem nie ma, to nie logiczne.
            >
            Ów ateista nie wykazuje błędu tego co wg niego nie jest, lecz tego co wg teisty jest.
            Zatem jest to możliwe.
            • komar102 Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 17:43
              olsah65 napisał:

              > komar102 napisał(a):
              >
              > > Jak może ateista wykazywać błąd czegoś
              > > czego jego zdaniem nie ma, to nie logiczne.
              > >
              > Ów ateista nie wykazuje błędu tego co wg niego nie jest, lecz tego co wg teisty
              > jest.
              > Zatem jest to możliwe.

              To niech ateista zajmie się sobą a nie teistą.
              • olsah65 Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 17:47
                komar102 napisał(a): > To niech ateista zajmie się sobą a nie teistą.
                Teista może spać spokojnie, ale jego tezy powinny cierpieć na bezsenność.
              • 9rgkh Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 21:50
                komar102 napisał(a):

                > To niech ateista zajmie się sobą a nie teistą.

                No to niech teista WRESZCIE zajmuje się religią tylko dla siebie i tylko prywatnie. A nie publicznie z narzucaniem skutków swojej wiary innym ludziom.

                Ja Ci nie zabraniam wierzyć ale Ty tak samo mi nie możesz zabronić UDOWODNIONEJ LOGICZNIE publicznej oceny wiary jako alogicznego ogłupienia.

                Komar, skomar czy jak tam się nazwałeś... prawda jest tylko wtedy, gdy jest tego dowód. Wiara nie posługuje się dowodami więc nie możesz jej nazywać prawdziwą. Wiara to oczywisty fałsz.
              • kotekali Re:Kto tu jest ateistą. 08.02.15, 18:26
                manius...dla ciebie teista czy tenisista ...jaka to roznica? ;)
          • 9rgkh Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 21:44
            komar102 napisał(a):

            > Jak może ateista wykazywać błąd czegoś
            > czego jego zdaniem nie ma, to nie logiczne.

            Jak teista może twierdzić, że istnieje coś, czego istnienia nie dowiódł?

            A ateista ma takie "wiary" w nosie, ignoruje je. Ateista nic nie wykazuje, bo nie musi. Tak jak Ty nie musisz wykazywać nieistnienia Wisznu lub Zeusa.

            No to czekam na Twój dowód.
      • privus Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 20:01
        No to cóż to jest za religia miłości, której wyznawcy znieważają się nawzajem komarze102?
        Jeśli cjodzi o Świadków Jehowy, jakoś dotychczas nie zauważyłem, by atakowali katolików. Natomiast katolicy jakoś nikomu nie darują usilnie "prostując" ich na własną modłę. Przykładem może być zarówno ten wątek jak i Twój wpis. Własna chcica czy miraże, to jeszcze nie rzeczywistość.
        • komar102 Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 21:06
          privus napisał:
          > Jeśli cjodzi o Świadków Jehowy, jakoś dotychczas nie zauważyłem, by atakowali k
          > atolików.


          A co innego wy robicie.
          • kotekali Re:Kto tu jest ateistą. 16.01.15, 22:49
            a co maja oni do tego? a co ty wiesz co wyprawia kler katolicki? to bys dopiero ogon skulil..a nawet do jehowitow nawet wstapil heheh
          • privus Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 16:04
            Przyzwyczajenie - jak mawiają - staje się drugą naturą człowieka. Zawinkulijcie więc sobie pod daszkiem szanowny towarzyszu, że jestem sam.
      • 9rgkh Re:Kto tu jest ateistą. 17.01.15, 21:42
        komar102 napisał(a):

        > Nie jestem pewny ale myślę że tylko 9rghk
        > a reszta to tylko udają ateistów a są jehowitami
        > lub w innej sekcie której celem jest znieważanie

        Śmieszna teoria spiskowa. :)
    • privus Sz czym teisto mają problemy ateiści? 16.01.15, 19:51
      Ze zwracaniem Twojej uwagi? Mój Boże z byla jakiego Kościoła, a komu potrzebna jest Twoja uwaga? Tym bardziej, że nie masz nic sensownego do powiedzenia w prowadzonych dyskusjach oprócz nieuprawnionych i przeczących samym sobie własnych insynuacji. Zwolniuj trochę ze swą ewangelizacją katolickiej wizji i poprawności. Szukanie wrogów i przeciwników własnej religii, której samemu się nie zna jest tak samo dziecinne, jak i żenujące.
      • komar102 Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 16.01.15, 21:07
        privus napisał:

        > Ze zwracaniem Twojej uwagi? Mój Boże z byla jakiego Kościoła, a komu potrzebna
        > jest Twoja uwaga? Tym bardziej, że nie masz nic sensownego do powiedzenia w pro
        > wadzonych dyskusjach oprócz nieuprawnionych i przeczących samym sobie własnych
        > insynuacji. Zwolniuj trochę ze swą ewangelizacją katolickiej wizji i poprawnośc
        > i. Szukanie wrogów i przeciwników własnej religii, której samemu się nie zna je
        > st tak samo dziecinne, jak i żenujące.
        >

        Prawisz całkiem jak Jehowita.
        • kotekali Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 16.01.15, 22:42
          a ty jak katolita ..ciemny i tępy jak but plebana , manius
        • privus Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 17.01.15, 15:59
          A może coą koinkretnego na temat, który sam poruszasz w miejsce moherowych insynuacji?
        • 9rgkh Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 17.01.15, 21:46
          komar102 napisał(a):

          > Prawisz całkiem jak Jehowita.

          No to "całkiem jak Jehowita" proszę Cię o dowód istnienia Twojego bożka.
          • komar102 Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 18.01.15, 12:29
            9rgkh napisał:

            > komar102 napisał(a):
            >
            > > Prawisz całkiem jak Jehowita.
            >
            > No to "całkiem jak Jehowita" proszę Cię o dowód istnienia Twojego bożka.
            >

            No czyż byś i ty był Jehowitą ?
            • 9rgkh Re: Sz czym teisto mają problemy ateiści? 18.01.15, 12:54
              komar102 napisał(a):

              > 9rgkh napisał:
              >
              > > komar102 napisał(a):
              > >
              > > > Prawisz całkiem jak Jehowita.
              > >
              > > No to "całkiem jak Jehowita" proszę Cię o dowód istnienia Twojego bożka.
              > >
              >
              > No czyż byś i ty był Jehowitą ?

              Tego się nigdy nie dowiesz. Możesz opierać się na moich deklaracjach. No więc składam taką: nie jestem osobą wierzącą.

              Wystarczyło? Opanowałeś to logicznie? Nie było za trudne?
    • 9rgkh Re: Jakim jesteś katolikiem komarze 102? 17.01.15, 21:27
      komar102 napisał(a):

      > Ile razy mam ci powtarzać że z ; pedałami nie dyskutuje ;

      I słusznie. Pedał to część np. roweru. Tylko głupi z nimi dyskutowałby.
      A kto Cię namawiał do tego? Nie uroiłeś sobie tego, jak istnienie pewnego bożka?
    • komar102 Re: Problem ateistów. 24.01.15, 21:20
      No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
      z twoich wpisów.
      • pocoo Re: Problem ateistów. 24.01.15, 21:51
        komar102 napisał(a):

        > No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
        > z twoich wpisów.

        Proszę,napisz coś mądrzejszego i bardziej logicznego.Proszę.
        • komar102 Re: Problem ateistów. 25.01.15, 10:36
          pocoo napisała:

          > komar102 napisał(a):
          >
          > > No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
          > > z twoich wpisów.
          >
          > Proszę,napisz coś mądrzejszego i bardziej logicznego.Proszę.

          To nie jest do ciebie nie pochlebiaj sobie.
          • pocoo Re: Problem ateistów. 25.01.15, 10:45
            komar102 napisał(a):
            > > Proszę,napisz coś mądrzejszego i bardziej logicznego.Proszę.
            >
            Coś mądrzejszego i bardziej logicznego niż 9rgkh. Napisz.Przecież umiesz.

            > To nie jest do ciebie nie pochlebiaj sobie.

            Ech...nie zaczepiaj mnie w ten sposób.
      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 25.01.15, 15:43
        komar102 napisał(a):

        > No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
        > z twoich wpisów.

        Tak się skała, że w naszych wspólnych dyskusjach to ja mam rację. Tak wynika z tych wpisów.
        • komar102 Re: Problem ateistów. 25.01.15, 16:57
          9rgkh napisał:

          > komar102 napisał(a):
          >
          > > No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
          > > z twoich wpisów.
          >
          > Tak się skała, że w naszych wspólnych dyskusjach to ja mam rację. Tak wynika z
          > tych wpisów.
          >

          No mówię ty jesteś alfa i omega
          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 25.01.15, 19:22
            komar102 napisał(a):

            > 9rgkh napisał:
            >
            > > komar102 napisał(a):
            > >
            > > > No ty jesteś najmądrzejszy na świecie, tak wynika
            > > > z twoich wpisów.
            > >
            > > Tak się skała, że w naszych wspólnych dyskusjach to ja mam rację. Tak wynika z
            > > tych wpisów.

            > No mówię ty jesteś alfa i omega

            Na pewno w stosunku do Twojej, prezentowanej tutaj wiedzy. Dowodem są nasze rozmowy.
          • moliwda Re: Problem ateistów. 25.01.15, 20:30
            Forumowy samiec alfa ze śtucznym gebisem na corega tabs ;o))))
            Pocopotek to samica alfa oczywiście. ;PP
            • pocoo Re: Problem ateistów. 25.01.15, 21:36
              moliwda napisał(a):

              > Forumowy samiec alfa ze śtucznym gebisem na corega tabs ;o))))
              > Pocopotek to samica alfa oczywiście. ;PP

              Nie ma nic gorszego niż obojętność.
              "Chłop żywemu nie przepuści",dawno temu śpiewano.Ty wciąż na tym etapie? Niesamowite zainteresowanie.
              • moliwda Re: Problem ateistów. 25.01.15, 21:46
                > Niesamowite zainteresowanie.

                Aha, pilnie obserwuje bolszewików.
                Ten ich patologiczny lęk przez ludźmi wierzącymi w Boga to niebezpieczna sprawa.
                • pocoo Re: Problem ateistów. 25.01.15, 21:53
                  moliwda napisał(a):

                  > Aha, pilnie obserwuje bolszewików.
                  > Ten ich patologiczny lęk przez ludźmi wierzącymi w Boga to niebezpieczna sprawa
                  > .
                  Ale ty jesteś durny.
                  • moliwda Re: Problem ateistów. 25.01.15, 22:10
                    Już raz wymordowaliście duchownych i wierzących. Cza was pilnować, bo bolszewicki antyklerykalizm palikociarzy chętnie by te zbrodnie powtórzył.

                    W 1929 z polecenia Stalina rozpoczęto walkę z religią, poprzez utworzenie organizacji propagującej ateizm, Związku Wojujących Bezbożników. Kampania wymierzona była głównie przeciwko cerkwi prawosławnej, a także innym wyznaniom. Nowa ateistyczna organizacja była głównym wykonawcą w następnych kilkunastu latach, planowego niszczenia obiektów sakralnych, cmentarzy, przedmiotów kultu religijnego, a także przekazywaniem służbom bezpieczeństwa ZSRR list księży przeznaczonych do wymordowania. Jeszcze pod koniec 1929 nakazano konfiskatę dzwonów kościelnych, a do 1930 wszystkim kapłanom prawosławnym podniesiono podatki o 1000 procent, pozbawiono praw obywatelskich (co spowodowało utratę praw do świadczeń medycznych i pomocy żywnościowej). W następnych latach większość z nich aresztowano, wypędzono lub zesłano do obozów. Do 1 marca 1930 zburzono 6 715 cerkwi prawosławnych i ok. 9 500 meczetów. W 1936 liczba duchownych w ZSRR zmniejszyła się o ok. 85 procent (pozostało zaledwie 15 procent, czyli ok. 17 800 duchownych) w stosunku do liczby z 1914 roku, i o 75 procent w stosunku do roku 1928.
                    pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Stalin#Polityka_religijna
                    • 9rgkh Re: Problem ateistów. 25.01.15, 22:30
                      moliwda napisał(a):

                      > Już raz wymordowaliście duchownych i wierzących.

                      Ja wymordowałem? To wy, na każdej wojnie, zanim zaczniecie strzelać do ludzi żegnacie się znakiem krzyża i prosicie swego boga by was wspierał w tym "dziele". A wasz bożek milczy, ani jednego słowa protestu - chyba mu to jest miłe. Te wszystkie "Gott mit uns" i podobne w innych językach. I ta nienawiść wylewająca się z rozgłośni RM, wypowiedzi czarodziejów z episkopatu i wszelkich ambon. To szczucie jednych na drugich. To chrześcijańskie miłowanie bliźniego gdy się go szkaluje ku pokrzepieniu serc.

                      > Cza was pilnować, bo bolszewic
                      > ki antyklerykalizm palikociarzy chętnie by te zbrodnie powtórzył.

                      Już organizujesz bojówki i jutro mi cegłą wybijesz szybę, chrześcijaninie, spadkobierco tysiącletnich tradycji, współbracie tych, którzy cały świat utopili we krwi, by wyplenić inne religie?

                      To są groźby karalne...

                      > W 1929 z polecenia Stalina rozpoczęto walkę z religią, poprzez utworzenie or
                      > ganizacji propagującej ateizm, Związku Wojujących Bezbożników. Kampania wymierz
                      > ona była głównie przeciwko cerkwi prawosławnej, a także innym wyznaniom. Nowa a
                      > teistyczna organizacja była głównym wykonawcą w następnych kilkunastu latach, p
                      > lanowego niszczenia obiektów sakralnych, cmentarzy, przedmiotów kultu religijne
                      > go, a także przekazywaniem służbom bezpieczeństwa ZSRR list księży przeznaczony
                      > ch do wymordowania. Jeszcze pod koniec 1929 nakazano konfiskatę dzwonów kościel
                      > nych, a do 1930 wszystkim kapłanom prawosławnym podniesiono podatki o 1000 proc
                      > ent, pozbawiono praw obywatelskich (co spowodowało utratę praw do świadczeń med
                      > ycznych i pomocy żywnościowej). W następnych latach większość z nich aresztowan
                      > o, wypędzono lub zesłano do obozów. Do 1 marca 1930 zburzono 6 715 cerkwi prawo
                      > sławnych i ok. 9 500 meczetów. W 1936 liczba duchownych w ZSRR zmniejszyła się
                      > o ok. 85 procent (pozostało zaledwie 15 procent, czyli ok. 17 800 duchownych) w
                      > stosunku do liczby z 1914 roku, i o 75 procent w stosunku do roku 1928.

                      > pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Stalin#Polityka_religijna

                      Jego ojciec prowadził w Gori własny zakład szewski, gdzie zatrudniał co najmniej dziesięciu robotników, nie licząc terminatorów. Z czasem, jego postępujący alkoholizm spowodował, że zakład upadł, a ojciec, często w stanie upojenia alkoholowego dopuszczający się przemocy na małym Józefie oraz swojej żonie, w końcu opuścił rodzinę. Stalin miał wtedy sześć lat[8]. Od 1888 roku uczęszczał do szkoły parafialnej w Gori, a od 1894 roku kształcił się, za namową swojej matki oraz dzięki protekcji jej przyjaciół, w seminarium duchownym w Tyflisie (obecnie Tbilisi). Szkoły tej nie ukończył. Jednak wbrew legendzie, stworzonej później przez oficjalną propagandę, Stalin nie został usunięty z seminarium za marksistowskie poglądy czy też niezdane egzaminy. Zrezygnował z nauki z powodu podwyższenia czesnego, którego nie był w stanie, bądź po prostu nie chciał płacić[9]. Zachowały się po dziś dzień jego wszystkie seminaryjne świadectwa. Wyniki w nauce, w zależności od roku studiów, miał dobre lub bardzo dobre

                      Stalina wychowała Twoja religia i to ona przyczyniła się do tego, że stał się zbrodniarzem.
                      • moliwda Re: Problem ateistów. 25.01.15, 22:59
                        9rgkh napisał:

                        > Ja wymordowałem? To wy, na każdej wojnie, zanim zaczniecie strzelać do ludzi że
                        > gnacie się znakiem krzyża i prosicie swego boga by was wspierał w tym "dziele".
                        > A wasz bożek milczy, ani jednego słowa protestu - chyba mu to jest miłe. Te ws
                        > zystkie "Gott mit uns" i podobne w innych językach.

                        Debilne masz te odpowiedzi. Czytam tylko pierwsze zdanie i to wystarcza.
                        Nie ty wymordowałeś ale ludzie o takich jak ty bolszewickich poglądach. Chociaż kto wie co robiłeś za PRLu?
                        Czy nie masz krwi na swoich łapach.

                        Taki niby cwany w dyskusji a mnie zarzuca, że my, znaczy ja też, znakiem krzyża i Gott mit uns... znaczy byłem w niemieckim wojsku? Mając teraz 17 lat? Jak to możliwe?
                        Nie jestem nawet praktykujący, więc twoje dywagacje, że ja coś tam robię wg nakazów Rydzyka, czy Kościoła są twoją chorą imaginacją.
                        Lecz się gołębiu z tych urojeń, bo to ci jak widać z debilnych wpisów nasila się na starość.
                        W końcu trafisz na starość na detencję sądową do psychiatryka i to będzie dobre dla ciebie miejsce.
                        • 9rgkh Re: Problem ateistów. 26.01.15, 01:10
                          moliwda napisał(a):

                          > Debilne masz te odpowiedzi. Czytam tylko pierwsze zdanie i to wystarcza.

                          Nie czytaj wcale i tak niczego nie zrozumiesz, bo wiara degeneruje logikę myślenia.

                          > Nie ty wymordowałeś ale ludzie o takich jak ty bolszewickich poglądach. Chociaż
                          > kto wie co robiłeś za PRLu?
                          > Czy nie masz krwi na swoich łapach.

                          Coś Ci się pomyliło. To nie jest forum, na którym dokonuje się analizy kto, kogo zamordował. Masz wątpliwości? Złóż zawiadomienie do prokuratury, niech ona, uprawniona do takich działań, zrobi z tym porządek. A jak nie złożysz, to będziesz za wspólnika.

                          Na tym forum rozmawiamy O RELIGII. A ja, nawet gdybym był samym diabłem :) to i tak nic z tego nie wyniknie. Masz się odnosić do tematyki forum. Nie potrafisz bronic religii? Twój problem. A na pyskówki mnie nie wyciągniesz, za cienki jesteś w te klocki.

                          > Taki niby cwany w dyskusji a mnie zarzuca, że my, znaczy ja też, znakiem krzyża
                          > i Gott mit uns... znaczy byłem w niemieckim wojsku? Mając teraz 17 lat? Jak to
                          > możliwe?

                          Tak, znak krzyża i inne symbole skłaniają ludzi do zbrodni w imię tej religii i tego boga. Który zresztą nie istnieje, jest iluzją. Przedstawiłeś wreszcie ten dowód istnienia? Nie. A więc potwierdzasz, że go nie ma. A ile zbrodni w jego imieniu TA ORGANIZACJA zaliczyła? Mnóstwo. Trzej ostatni papieże, wodzowie, bossowie, przewodnicy wciąż przepraszali za nie.

                          To i Ty się ukorz. Posyp głowę popiołem. I poproś o przebaczenie. Bo jesteście CZEMUŚ WINNI.

                          > Nie jestem nawet praktykujący, więc twoje dywagacje, że ja coś tam robię wg nak
                          > azów Rydzyka, czy Kościoła są twoją chorą imaginacją.

                          Zwisa mi jaka rólkę odgrywasz tutaj, ja piszę ogólnie. Nie interesuje Cię temat? To po co zabierasz głos?

                          > Lecz się gołębiu z tych urojeń, bo to ci jak widać z debilnych wpisów nasila si
                          > ę na starość.
                          > W końcu trafisz na starość na detencję sądową do psychiatryka i to będzie dobre
                          > dla ciebie miejsce.

                          Erystyka. Jesteś prosty i przewidywalny. Zawsze musi być porcja Twojej miłości bliźniego w wydaniu chrześcijańskim (rynsztok). Jakie to chrześcijaństwo, to właśnie wszyscy widzą. Chłopie, Ty nie umiesz się odezwać, nie umiesz przeczytać więcej niż jedno zdanie a i tak go nie rozumiesz. I taki z Ciebie "przedstawiciel" religijnej elity? Cieniutko tam u was z kadrami. :)

                          Pozdrowienia od spokojnego ateisty, który NAPRAWDĘ KOCHA BLIŹNIEGO. :)
                • 9rgkh Re: Problem ateistów. 25.01.15, 22:21
                  moliwda napisał(a):

                  > > Niesamowite zainteresowanie.
                  >
                  > Aha, pilnie obserwuje bolszewików.

                  Rażący przykład nieuctwa wierzącego fanatyka religijnego - nie umie odróżnić bolszewika od niewierzącego w religijne bzdury.

                  > Ten ich patologiczny lęk przez ludźmi wierzącymi w Boga to niebezpieczna sprawa.

                  Na razie ja tu sobie na forum rozmawiam spokojnie a agresywnym i najwyraźniej "bojącym się" jesteś Ty.
                  • moliwda Re: Problem ateistów. 25.01.15, 23:03
                    9rgkh napisał:

                    > Na razie ja tu sobie na forum rozmawiam spokojnie a agresywnym i najwyraźniej "
                    > bojącym się" jesteś Ty.

                    Wiadomo, że jako psychopata nie odczuwasz lęku. Bo psychopaci tak mają. Jak Putin albo Stalin.
                    Też twój ojciec lał cię w dzieciństwie jak twoich idoli? Pewnie tak.
                    • 9rgkh Do kosza :) 26.01.15, 01:10
                      • komar102 Re: Do kosza :) 06.02.15, 21:08
                        Dlaczego do kosza, zabrakło ci argumentów
                        i uciekasz od tematu.
                        • 9rgkh Re: Do kosza :) 07.02.15, 07:09
                          komar102 napisał(a):

                          > Dlaczego do kosza, zabrakło ci argumentów
                          > i uciekasz od tematu.

                          Wiadomo, że jako psychopata nie odczuwasz lęku. Bo psychopaci tak mają. Jak Putin albo Stalin.
                          Też twój ojciec lał cię w dzieciństwie jak twoich idoli? Pewnie tak.


                          Uważasz, że z tym erystycznym, pełnym nienawiści bluzgiem należy dyskutować? Nie, ten poziom to poziom religianta i ja nie dam się do niego sprowadzić.

                          Erystyka: 23. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.
                          • pocoo Re: Do kosza :) 07.02.15, 10:07
                            9rgkh napisał:

                            > Uważasz, że z tym erystycznym, pełnym nienawiści bluzgiem należy dyskutować? Ni
                            > e, ten poziom to poziom religianta i ja nie dam się do niego sprowadzić.

                            A może to przejaw katolickiej miłości?
                            Komar bzyka,ponieważ takim go stworzył jego bóg.
                            • komar102 Re: Do kosza :) 07.02.15, 15:31
                              pocoo napisała:
                              > Komar bzyka,ponieważ takim go stworzył jego bóg.


                              Bzykanie jest super.
                              • 9rgkh Re: Do kosza :) 08.02.15, 07:00
                                komar102 napisał(a):

                                > pocoo napisała:
                                > > Komar bzyka,ponieważ takim go stworzył jego bóg.
                                >
                                >
                                > Bzykanie jest super.
                                >
                                >
                                Nie dla tego, w kogo komar za chwilę miałby się wrzepić. Ja takiego komara... gazetą. Może być wyborcza.
                                • pocoo Re: Ileż to razy? 08.02.15, 07:29
                                  9rgkh napisał:
                                  >Ja takiego komara... gazetą. Może być wyborcza.
                                  >
                                  Już kilka razy z s...komarem i komarem zrobiłam pac...(ręką najłatwiej trafić),ale bóg stworzył to bzyczadło na utrapienie ludzkie i odradza się "toto" w nieskończoność.
                                  • 9rgkh Re: Ileż to razy? 08.02.15, 08:40
                                    pocoo napisała:

                                    > 9rgkh napisał:
                                    > >Ja takiego komara... gazetą. Może być wyborcza.
                                    > >
                                    > Już kilka razy z s...komarem i komarem zrobiłam pac...(ręką najłatwiej trafić),
                                    > ale bóg stworzył to bzyczadło na utrapienie ludzkie i odradza się "toto" w nies
                                    > kończoność.

                                    A "nasz lokalny" komar powinien zastanowić się nad problemem swojej genderowej płci. Bo występuje tu jako samiec a przecież wiadomo, ze komar bzykający to raczej krwiopijcza samica.
                                    • pocoo Re: Ileż to razy? 08.02.15, 11:23
                                      9rgkh napisał:

                                      > A "nasz lokalny" komar powinien zastanowić się nad problemem swojej genderowej
                                      > płci. Bo występuje tu jako samiec a przecież wiadomo, ze komar bzykający to rac
                                      > zej krwiopijcza samica.
                                      >
                                      Nic nowego.Kler katolicki obowiązuje celibat a bzykają ile wlezie(siebie wzajemnie też).Na dodatek chodzą w sukienkach,obwieszają się biżuterią i pod kiecką nie widać,czy noszą buty na wysokich obcasach .Komar wie...
                                      • 9rgkh Re: Ileż to razy? 08.02.15, 11:57
                                        pocoo napisała:

                                        > Kler katolicki obowiązuje celibat a bzykają ile wlezie(siebie wzajem
                                        > nie też).Na dodatek chodzą w sukienkach,obwieszają się biżuterią i pod kiecką n
                                        > ie widać,czy noszą buty na wysokich obcasach .Komar wie...

                                        Ten bzykający kler także wypija krew. Jeśli tak jest, to może ich też potraktować gazetą (wyborczą)?
                                        • pocoo Re: Ileż to razy? 08.02.15, 13:01
                                          9rgkh napisał:
                                          w. Jeśli tak jest, to może ich też potraktować gazetą (wyborczą)?
                                          >
                                          Raczej bazooką ,ponieważ to cholerstwo jest bardziej odporne niż skorpiony.Żadnej gazety się nie boją.Z każdej gazety się śmieją.
                                  • komar102 Re: Ileż to razy? 08.02.15, 15:32
                                    pocoo napisała:
                                    > Już kilka razy z s...komarem i komarem zrobiłam pac...(ręką najłatwiej trafić),
                                    > ale bóg stworzył to bzyczadło na utrapienie ludzkie i odradza się "toto" w nies
                                    > kończoność.


                                    No to uważaj młoda.
                                    • kotekali Re: Ileż to razy? 09.02.15, 18:15
                                      manius ma bota :)

                                      • komar102 Re: Ileż to razy? 09.02.15, 18:37
                                        kotekali napisał:

                                        > manius ma bota :)
                                        >

                                        Mówiłem nie odzywaj się ale ty nie masz honoru za grosz.
                                        A chamy... honoru nie mają...
                                        ( Hrabia Żorż Ponimirski - Kariera Nikodema Dyzmy )
                                        • kotekali Re: Ileż to razy? 09.02.15, 19:07
                                          manius zwyklym chlopkiem roztropkiem jestes, ograniczonym w dodatku :)
                          • komar102 Re: Do kosza :) 07.02.15, 15:55
                            Stajesz się wulgarny, brak ci argumentów ?
                            • kotekali Re: Do kosza :) 09.02.15, 18:14
                              do ciebie maniek trafic nic nie moze...zadne argumenty !
                              bo ty jestes alogiczny ...niema kompletnie!
                              brak ci wyksztakcenia stad podejscie masz emocjonalne bo nie umiesz rzetelnie rozwazyc tego co ci tu zapodaja...jedyne co potrafisz to sie glupkowato odezwac !

                              masz okazje porozmawiac z naprawde inteligentnymi ludzmi ale twoja miernowatosc nie pozawala ci tego nawet dostrzec...

                              przedstaw w koncu jakies argumenty ty! ty masz sie wykazac, udowadniac...udowdnij cos w koncu miernoto!
                              • komar102 Re: Do kosza :) 09.02.15, 18:35
                                kotekali napisał:

                                > do ciebie maniek trafic nic nie moze...zadne argumenty !
                                > bo ty jestes alogiczny ...niema kompletnie!
                                > brak ci wyksztakcenia stad podejscie masz emocjonalne bo nie umiesz rzetelnie r
                                > ozwazyc tego co ci tu zapodaja...jedyne co potrafisz to sie glupkowato odezwac
                                > !
                                >
                                > masz okazje porozmawiac z naprawde inteligentnymi ludzmi ale twoja miernowatosc
                                > nie pozawala ci tego nawet dostrzec...
                                >
                                > przedstaw w koncu jakies argumenty ty! ty masz sie wykazac, udowadniac...udow
                                > dnij cos w koncu miernoto!

                                Mówiłem nie odzywaj się ale ty nie masz honoru za grosz.
                                A chamy... honoru nie mają...
                                ( Hrabia Żorż Ponimirski - Kariera Nikodema Dyzmy )
                                • kotekali Re: Do kosza :) 09.02.15, 20:05
                                  tluku wykaz sir czyms wreszcie!! :)
            • 9rgkh Re: Problem ateistów. 25.01.15, 22:18
              moliwda napisał(a):

              > Forumowy samiec alfa ze śtucznym gebisem na corega tabs ;o))))
              > Pocopotek to samica alfa oczywiście. ;PP

              32. Argument ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy, atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób porzucać prawdziwy przedmiot sporu. Rzucać inwektywami - używanie słów obraźliwych wobec przeciwnika, np: Ty i całe twoje stronnictwo jesteście przykładami chorej ambicji, przy maleńkich móżdżkach.

              Erystyka. Jedyny i największy wysiłek, na który może się zdobyć umysł wierzącego, agresywnego fanatyka.
              • kotekali Re: Problem ateistów. 07.02.15, 18:35
                9rgkh ...Ty chyba sobie jakas pokute nalozyles ;) przeciez widac , ze twoi adwersarze to ludzie prosci , ktorym bardzo duzo brakuje ,zeby nawiazac z Toba jako tako rownorzedna dyskusje...oni dobrze to wiedza,ale zzrea ich zawisc ...pozostaje im tylko ta erystyka...albo durnowate odpowiedzi maniusia w postaci prostych zdan typu ala ma kota...maniek wierzy w bota :)
                • komar102 Re: Problem ateistów. 07.02.15, 20:04
                  kotekali napisał:

                  > 9rgkh ...Ty chyba sobie jakas pokute nalozyles ;) przeciez widac , ze twoi a
                  > dwersarze to ludzie prosci , ktorym bardzo duzo brakuje ,zeby nawiazac z Toba j
                  > ako tako rownorzedna dyskusje...oni dobrze to wiedza,ale zzrea ich zawisc ...po
                  > zostaje im tylko ta erystyka...albo durnowate odpowiedzi maniusia w postaci pro
                  > stych zdan typu ala ma kota...maniek wierzy w bota :)

                  Śmieciu nie odzywaj się.
                  • kotekali Re: Problem ateistów. 07.02.15, 20:28
                    manius masz problem :)
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 15:22
                      kotekali napisał:

                      > manius masz problem :)

                      Z takim kretynem jak ty ale poradzę sobie.
                      • kotekali Re: Problem ateistów. 08.02.15, 18:17
                        manius, za slaby jestes..ze soba nie radzisz sobie biedaku :)
                        • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 18:56
                          kotekali napisał:

                          > manius, za slaby jestes..ze soba nie radzisz sobie biedaku :)

                          Mówiłem nie odzywaj się ale ty nie masz honoru za grosz.
                          A chamy... honoru nie mają...
                          ( Hrabia Żorż Ponimirski - Kariera Nikodema Dyzmy )
                          • kotekali Re: Problem ateistów. 09.02.15, 18:01
                            manius nie udawaj ,zes taki oczytany heeheh filmik obejrzales tylko...co ty masz wspolnego z honorem ??

                            manius zwyklym chlopkiem roztropkiem jestes, ograniczonym w dodatku :)
                            • komar102 Re: Problem ateistów. 09.02.15, 18:34
                              kotekali napisał:
                              > manius zwyklym chlopkiem roztropkiem jestes, ograniczonym w dodatku :)


                              Mówiłem nie odzywaj się ale ty nie masz honoru za grosz.
                              A chamy... honoru nie mają...
                              ( Hrabia Żorż Ponimirski - Kariera Nikodema Dyzmy )
                              • kotekali Re: Problem ateistów. 09.02.15, 19:06
                                manius zwyklym chlopkiem roztropkiem jestes, ograniczonym w dodatku :)
                  • pocoo Re: Problem ateistów. 07.02.15, 23:37
                    komar102 napisał(a):

                    > Śmieciu nie odzywaj się.

                    Gdybym była twoją boginią,to zamknęłabym przed tobą bramy raju.Ale twój bóg jest miłosierny, więc w nieskończoność w raju będziesz bzykał matkę Teresę z Kalkuty.Wątpliwości nie mam żadnej.
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 15:26
                      pocoo napisała:
                      > Gdybym była twoją boginią,to zamknęłabym przed tobą bramy raju.Ale twój bóg je
                      > st miłosierny, więc w nieskończoność w raju będziesz bzykał matkę Teresę z Kalk
                      > uty.Wątpliwości nie mam żadnej.


                      Bluźnisz siostro.
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 08.02.15, 15:53
                        komar102 napisał(a):

                        > pocoo napisała:
                        > > Gdybym była twoją boginią,to zamknęłabym przed tobą bramy raju.Ale twój bóg je
                        > > st miłosierny, więc w nieskończoność w raju będziesz bzykał matkę Teresę z Kalk
                        > > uty.Wątpliwości nie mam żadnej.
                        >
                        > Bluźnisz siostro.

                        A co to znaczy "bluźnić"?

                        I odkąd to macie wspólnych rodziców biologicznych?
                        • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 16:14
                          9rgkh napisał:
                          > A co to znaczy "bluźnić"?

                          Nawet tego nie wiesz, biedaku.
                          >
                          > I odkąd to macie wspólnych rodziców biologicznych?
                          >

                          Ktoś tu pisał że pocoo jest siostrą zakonną.
                          • 9rgkh Re: Problem ateistów. 08.02.15, 17:05
                            komar102 napisał(a):

                            > 9rgkh napisał:
                            > > A co to znaczy "bluźnić"?
                            >
                            > Nawet tego nie wiesz, biedaku.

                            Nie używaj erystyki:
                            1) robisz unik
                            2) atakujesz ad personam

                            Definicja mówi o bogu a bóg nie istnieje, więc gdy używasz jej w realnej sytuacji zawiera fałsz. Nie da się bluźnić. Masz jakiś inny wariant tej definicji? Co znaczy - według Ciebie - bluźnić?

                            > > I odkąd to macie wspólnych rodziców biologicznych?
                            >
                            > Ktoś tu pisał że pocoo jest siostrą zakonną.

                            Ale, o ile wiem, nie jest nią więc takie użycie słowa "siostro" jest niepoprawne.
                          • pocoo Re: Problem ateistów. 08.02.15, 19:22
                            komar102 napisał(a):
                            > Ktoś tu pisał że pocoo jest siostrą zakonną.

                            "Zakonnica w przebraniu" i na dodatek bluźniąca.A to ci dopiero historia (bracie zakonny?)
                      • pocoo Re: Problem ateistów. 08.02.15, 19:10
                        komar102 napisał(a):

                        > >... więc w nieskończoność w raju będziesz bzykał matkę Teresę
                        > z Kalkuty.Wątpliwości nie mam żadnej.
                        >
                        >
                        > Bluźnisz siostro.
                        >
                        Ja?Nawet nie wiesz ,jaką może być przyjemnością bzykanie przyjaciółkę Wojtyły.
                  • 9rgkh Re: Problem ateistów. 08.02.15, 07:03
                    komar102 napisał(a):

                    > Śmieciu nie odzywaj się.

                    Typowy dla chrześcijanina przejaw "miłości bliźniego". Chrześcijaństwo to jednak coś nędznego. Odradzam. Chyba że ktoś ma plan by upaść tak nisko.
                    • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 15:31
                      9rgkh napisał:
                      > Typowy dla chrześcijanina przejaw "miłości bliźniego".

                      Z takim gamoniem nie można inaczej.

                      Chrześcijaństwo to jedna
                      > k coś nędznego. Odradzam.

                      Ateizm bardziej.

                      Chyba że ktoś ma plan by upaść tak nisko.
                      >

                      Lub wznieść się na wyżyny.
                      • 9rgkh Re: Problem ateistów. 08.02.15, 16:04
                        komar102 napisał(a):

                        > 9rgkh napisał:
                        > > Typowy dla chrześcijanina przejaw "miłości bliźniego".
                        >
                        > Z takim gamoniem nie można inaczej.

                        Po chrześcijańsku rozumiana "miłość bliźniego".

                        > > Chrześcijaństwo to jednak coś nędznego.
                        > > Odradzam.
                        >
                        > Ateizm bardziej.

                        Skup się na temacie, jeśli to Cię nie przerasta. Zachowujesz się jak ostatni cham. Demonstrujesz absolutne niziny kultury osobistej powiązane z wyznawanymi przez Ciebie tzw. wartościami, które czerpiesz pełnymi garściami ze swojego teizmu. I gdy Ci to uświadamiam, udajesz, że nic się nie stało.

                        Jak najdalej od waszego środowiska, bo można się stać takim jak Ty.

                        > > Chyba że ktoś ma plan by upaść tak nisko.
                        >
                        > Lub wznieść się na wyżyny.

                        Możesz to nazywać wznoszeniem się. U was wszystko jest poprzekręcane, fałszywe, obłudne.
                        • komar102 Re: Problem ateistów. 08.02.15, 16:16
                          9rgkh napisał:
                          U was wszystko jest poprzekręcane, fałszywe,
                          > obłudne.


                          U was bardziej.
                          • kotekali Re: Problem ateistów. 08.02.15, 18:21
                            a "uwas" murzynow biją , manius pokaz ,ze umiesz dyskutowac i ze masz w koncu cos do powidzenia...jedyne co potrafisz to dręczyć swoim niedorozwojem :)

                            no manius , przekonuj ,ze masz racje :) do roboty leniu ! heehe
                          • pocoo Re: Problem ateistów. 08.02.15, 19:19
                            komar102 napisał(a):

                            > 9rgkh napisał:
                            > U was wszystko jest poprzekręcane, fałszywe,
                            > > obłudne.
                            >
                            >
                            > U was bardziej.
                            >
                            A co u nas bardziej?
                            Przez sekundę się zastanów ,a zobaczysz,jak jesteś robiony na szaro przez episkopat,który tapla się w olbrzymim kotle hipokryzji.Jesteś ślepy i głuchy...albo nieszczęśliwy.
                            Porównujesz się cały czas z ateistami.Na pewno jesteśmy wolni od upodlenia i klękania przed obrazkami.Ty nie.
                            • kotekali Re: Problem ateistów. 09.02.15, 18:09
                              maniek babras sie potrafi tylko w psychodelicznych zakleciach...dlatego slepy jest na to co sie dzieje w real!
                              tego co kler wyparawial i wyprawia w Polsce manius nie przyjmuje do wiadomosci , najlatwiej łeb w piach i juz !

                              manius to klasyczny koltun , tępy, uparty i zaslepiony...glupi jak but z lewej nogi proboszcza!

                              fakty sa dla nie go niczym...szachrajstwa kleru niczym! czy taki typ moze byc wartosciowym czlowiekiem jesli jego postawa tylko konserwuje i umacnia ten czarny chlew!?

                              nedza duchowa i moralna maniusia jest porazajaca !
                              • komar102 Re: Problem ateistów. 09.02.15, 18:34
                                kotekali napisał:

                                > maniek babras sie potrafi tylko w psychodelicznych zakleciach...dlatego slepy j
                                > est na to co sie dzieje w real!
                                > tego co kler wyparawial i wyprawia w Polsce manius nie przyjmuje do wiadomosci
                                > , najlatwiej łeb w piach i juz !
                                >
                                > manius to klasyczny koltun , tępy, uparty i zaslepiony...glupi jak but z lewej
                                > nogi proboszcza!
                                >
                                > fakty sa dla nie go niczym...szachrajstwa kleru niczym! czy taki typ moze byc
                                > wartosciowym czlowiekiem jesli jego postawa tylko konserwuje i umacnia ten czar
                                > ny chlew!?
                                >
                                > nedza duchowa i moralna maniusia jest porazajaca !

                                Mówiłem nie odzywaj się ale ty nie masz honoru za grosz.
                                A chamy... honoru nie mają...
                                ( Hrabia Żorż Ponimirski - Kariera Nikodema Dyzmy )
                                • kotekali Re: Problem ateistów. 09.02.15, 19:04
                                  manius chamy honoru nie maja ! nie są tez inteligentni! :)
                    • kotekali Re: Problem ateistów. 08.02.15, 18:23
                      eeee tam, maniusiowe wyzwiska sa smieszne jak on sam :)
    • privus Niemożliwe :) 25.01.15, 19:19
      Mają problem, bo nie bzykają po komarzemu? Nie muszą. Mają inne zwyczaje, niż obowiązujące wśród komarów:
      www.tvp.info/18576619/symulacja-seksu-oralnego-za-pomoca-butelki-na-lekcji-religii-ksiadz-z-wiciny-tymczasowo-zatrzymany
    • edico Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz problemy 10.02.15, 00:46
      nie tylko z ateistami, ale przede wszystkim z samym sobą?
      • komar102 Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 19.02.15, 18:41
        edico napisał:

        > nie tylko z ateistami, ale przede wszystkim z samym sobą?
        >

        Z sobą problemów nie mam żadnych
        a was ; ateistów ; to olewam.
        • 9rgkh Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 19.02.15, 20:11
          komar102 napisał(a):

          > edico napisał:
          >
          > > nie tylko z ateistami, ale przede wszystkim z samym sobą?
          > >
          >
          > Z sobą problemów nie mam żadnych
          > a was ; ateistów ; to olewam.

          A dlaczego "olewasz"? Przecież widzę, że jesteś na tym forum bez przerw, w dzień i w nocy a więc czytasz, co piszą ateiści, bo czasem nawet coś skomentujesz. Nie widzisz tej sprzeczności?
        • pocoo Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 19.02.15, 20:17
          komar102 napisał(a):

          > a was ; ateistów ; to olewam.
          Tak mi przykro.Skoro mnie olewasz,to koniec "dyskusji".
          Do bzykania pozostała ci ferro, ale dopiero w niebie.
          • ferro2 Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 20.02.15, 15:30
            pocoo napisała:

            > komar102 napisał(a):
            >
            > > a was ; ateistów ; to olewam.
            > Tak mi przykro.Skoro mnie olewasz,to koniec "dyskusji".
            > Do bzykania pozostała ci ferro, ale dopiero w niebie.


            Duzo twoich postow juz tutaj czytalam, i mozna podsumowac, jestes zlym czlowiekiem, jest tutaj wielu innych ateistow, ale nie dysza taka zloscia i wsciekloscia jak ty pocoo,moze mscisz sie za cos co ci sie nie ulozylo w zyciu? kazdy ma swoje klopoty, ale ty sie zle za swoje zabralas, bluzniac Bogu, wyszydzajac Go i wierzacych. Szanowna pani, nie tedy droga.
            • bookworm Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 20.02.15, 15:39
              ferro2 napisała:

              > pocoo napisała:
              >
              > > komar102 napisał(a):
              > >
              > > > a was ; ateistów ; to olewam.
              > > Tak mi przykro.Skoro mnie olewasz,to koniec "dyskusji".
              > > Do bzykania pozostała ci ferro, ale dopiero w niebie.
              >
              >
              > Duzo twoich postow juz tutaj czytalam, i mozna podsumowac, jestes zlym czlowiek
              > iem, jest tutaj wielu innych ateistow, ale nie dysza taka zloscia i wscieklosci
              > a jak ty pocoo,moze mscisz sie za cos co ci sie nie ulozylo w zyciu?

              Teraz ferro bawi się w psychologa. Analiza prawie jak u Freuda.

              > kazdy ma s
              > woje klopoty, ale ty sie zle za swoje zabralas, bluzniac Bogu, wyszydzajac Go i
              > wierzacych.

              ferro, Ty jak rozumiem bijesz pokłony Perunowi? A może oddajesz cześć jakiemuś pogańskiemu bożkowi? Niech zgadnę pewnie bluźnisz nazywając wiarę w Peruna pogaństwem, a samego Peruna określasz bożkiem albo demonem. Bluźnisz i wyszydzasz Go i w niego wierzących?

              Szanowna pani, nie tedy droga.
            • 9rgkh Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 20.02.15, 16:52
              ferro2 napisała:

              > pocoo napisała:
              >
              > > komar102 napisał(a):
              > >
              > > > a was ; ateistów ; to olewam.
              > > Tak mi przykro.Skoro mnie olewasz,to koniec "dyskusji".
              > > Do bzykania pozostała ci ferro, ale dopiero w niebie.
              >
              >
              > kazdy ma s
              > woje klopoty, ale ty sie zle za swoje zabralas, bluzniac Bogu, wyszydzajac Go i
              > wierzacych. Szanowna pani, nie tedy droga.

              Wciąż mi nie wyjaśniłaś, jak to się stało, że bóg Ciebie wyznaczył na strażnika swojej "reputacji" oraz surowego egzekutora zaleconych przez niego, erystycznych prześladowań.

              Czy możesz przedstawić jakiś dokument z boską pieczęcią, jakieś wiarygodne nagranie biedaka, który nie potrafi sam o siebie zadbać i wysługuje się tak nieudolnymi wierzącymi w niego?

              Nie ma czegoś takiego jak bluźnierstwo. Jest tylko prawda i fałsz a bluźnierstwem można by od biedy nazwać określanie religijnych fałszów prawdą. To Ty bluźnisz.
          • komar102 Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 20.02.15, 17:56
            pocoo napisała:

            > komar102 napisał(a):
            >
            > > a was ; ateistów ; to olewam.
            > Tak mi przykro.Skoro mnie olewasz,to koniec "dyskusji".
            > Do bzykania pozostała ci ferro, ale dopiero w niebie.

            Niemoralna dziewczyna jesteś.
            • 9rgkh Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 20.02.15, 18:59
              "Trochę wiedzy oddala od Boga
              Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem"

              Dużo "wiedzy" dogmatycznej mocniej ogłupia. Reszta jest oczywista.
              • komar102 Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 21.02.15, 16:07
                9rgkh napisał:

                > "Trochę wiedzy oddala od Boga
                > Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem"
                >
                > Dużo "wiedzy" dogmatycznej mocniej ogłupia. Reszta jest oczywista.
                >

                Czyżbyś podważał myśl ; Ludwika Pasteura ;
                • pocoo Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 21.02.15, 17:46
                  komar102 napisał(a):
                  >
                  > Czyżbyś podważał myśl ; Ludwika Pasteura ;
                  >
                  Wciąż podpierasz się jakimiś autorytetami i pokazujesz,że jesteś głupiutki.
                  Dlaczego nie doskonalisz się na tyle ,aby być dla siebie autorytetem?
                  • komar102 Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 21.02.15, 19:02
                    pocoo napisała:
                    > Wciąż podpierasz się jakimiś autorytetami

                    To czym mam się wspierać na lasce.

                    > Dlaczego nie doskonalisz się na tyle ,aby być dla siebie autorytetem?

                    Doskonalę się i jestem sam dla siebie autorytetem.
                • 9rgkh Re: Nie uwarzasz komarze102, że to Ty masz proble 21.02.15, 20:35
                  komar102 napisał(a):

                  > 9rgkh napisał:
                  >
                  > > "Trochę wiedzy oddala od Boga
                  > > Dużo wiedzy sprowadza do Niego z powrotem"
                  > >
                  > > Dużo "wiedzy" dogmatycznej mocniej ogłupia. Reszta jest oczywista.

                  Tak, podważam "pierdy", być może są one jego autorstwa ale mnie to nie interesuje. Wystarczy, że udowadniam ich fałszywość i szkodliwość. A Ty mielesz to w kółko. Wiara ogranicza umysłowo, nie pozwala być sceptycznym wobec swoich dogmatów. To nieodwracalna ułomność - jak widzę na Twoim niereformowalnym przykładzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka