Dodaj do ulubionych

klasztor w Wigrach się sypie.

23.11.05, 19:11
jak donosi GW liczne uszkodzenia budynków , pęknięcia szczeliny itp powstałe
po trzesięniu ziemi pogłębiają i przyspieszają niszczenie obiektu. Szacunkowo
już potrzeba kilku milionów złotych na remonty a jeszcze nie wykonano
porządnej ekspertyzy. Władze powiatu i gminy Suwałki już powinny alarmować i
szukać środków na remont.
Obserwuj wątek
    • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 23.11.05, 20:43
      A niech rozsypie się w proch i pył ten symbol dawnej polsko-katolickiej
      dominacji na litewsko-jaćwieskiej ziemi. To za sprawą wigierskich oszustów-
      kamedułów przybyły tutaj liczne rzesze Mazurów z Mazowsza i Podlasia, co
      spowodowało rychłą polonizację mieszkających razem z nimi Litwnów narodowości
      białoruskiej i litewskiej. Dlatego po I wojnie św. włączono południową
      Suwalszczyznę do Polski, a nie do jej odwiecznej Macierzy - Litwy.
      • genealog Re: klasztor w Wigrach się sypie. 23.11.05, 21:00
        oginn napisał:

        To za sprawą kamedułów przybyły tutaj liczne rzesze Mazurów z Mazowsza i Podlasia.

        Dodałbym, że jeszcze z Prus. "Mój" kościół, wielka szkoda, że niszczeje. Miejmy
        nadzieję, że coś jeszcze da się zrobić.
        Na początku XX wieku proboszczem był tam Litwin Kazimierz Stankajtys, ponoć
        święty człowiek... Na cmentarzu w Magdalenowie jest jego grób.
        • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 23.11.05, 21:46
          genealog napisał:

          > oginn napisał:
          > To za sprawą kamedułów przybyły tutaj liczne rzesze Mazurów z Mazowsza i
          Podlasia.

          Dlaczego wyciąłeś słowa "wigierskich oszustów-"? To znany fakt historyczny, że
          przejeli oni puszcze pojaćwieskie na podstawie sfałszowanego aktu nadania.
          Rzeczywiście dostali tylko teren wyspy, by zbudować na niej sobie pustelnię.

          O udziałe Mazurów z Prus w zasiedlaniu i polonizacji Suwalszczyzny (jeszcze
          przed rozbiorami Rzeczpospolitej) dobrze wiem. Ale czy sprowadzali ich z tamtąd
          kameduli? Możliwe, nie pamiętam, co o tym pisali badacze. Dziękuję w takim
          razie za uzupełnienie moich informacji.
          • rozumny1 Re: Ortografia też... 24.11.05, 07:58
            oginn napisał: Ale czy sprowadzali ich z tamtąd kameduli?
            Kochany, ten numer nie przejdzie! STAMTĄD, zapamiętaj STAMTĄD!
            • oginn Re: Ortografia też... 24.11.05, 09:29
              Będę pamiętał, panie dr.
              • rozumny1 Re: I to jest, Twoja korzyść! 24.11.05, 16:21
                Jednak coś zyskałeś!
          • filikander Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 09:32
            Co jest faktem w hisorii, a co nie to już zupełnie inna sprawa. Historia jest z
            gruntu oszukańską nauką i jest dokłądnie taka, jaka jest w obecnej chwili
            wygodna. A wiesz ty Oginn, że faktem jest, że Witold z Litwinami podczas bitwy
            pod Grunwaldem w krzakach siedzieli i czekali, na którą stronę szala zwycięstwa
            się przechyli, aby się do tego zwycięzcy przyłączyć.
            • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 09:42
              img232.imageshack.us/my.php?image=kochanowski4ff.jpg
              O fałszerstwie przywileju dla kamedułów można poczytać w pracach naukowych, a
              gdzie można o takiej wyczekującej postawie Witolda i jego wojska?
      • filikander Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 10:10
        Chciałabym ci wyjaśnić jedną rzecz Oginn. Ten klasztor jest symbolem tego, co
        nas odróżnia od reszty świata - od Podlasia, od Litwy, od Mazowsza. Co by nie
        mówić - klasztor to pomnik naszej historii. Mamy inną kulturę niż litwini,
        mazurzy, czy podlasiacy. Różnimy się od nich głónie mentalnie - mamy te same
        cechy co Kurpie, czy górale - jesteśmy ludem wolnym. Pańszczyzna panowała u nas
        niecałe 100 lat, kameduli przeszli dość wcześnie na system czynszowy, nie
        mówiąc już osacznikach, czy strażnikach leśnych, którzy mieli nad sobą jedynie
        króla. I co by o tych Kamedułach nie mówić okazali się być geniuszami
        ekonomicznymi - dzikie tereny, wprawdzie z wielkimi stratami dla środowiska,
        uczynili naprawdę zamożnymi, a ich dbałość doprowadziłą do tego (chociaż nie
        jest to bezpośrednia ich zasługa), że Suwałki stały stolicą wielkiej guberni
        mając za sobą zaledwie studziesięcioletnią historię
        • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 10:45
          Oj, idealizujesz tych zakonnych krwiopijców. Ja czytałem, że oni zamieniali
          wolnych osoczników na chłopów pańszczyźnianych. Eksploatowali niemiłosiernie
          puszcze, a dochody przeznaczali na rozbudowę swego klasztoru i wysyłali do
          swej "centrali". Ciagnące się latami procesy z kancelarią królewską o zwrot
          zagrabionych puszcz stopniowo ograniczały ich posiadłości, a ostatecznie
          wszystko, a wyjątkiem samej wyspy, odebrały im władze pruskie po III rozbiorze
          Rzeczpospolitej.
          • filikander Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 11:34
            Niewątpliwie masz rację, ale nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że prawie
            wszystko co wiemy o kamedułach pochodzi z akt sądowych ich własne archiwa
            uległy rozproszeniu i zniszczeniu, jest to zatem relacja niepełna i
            jednostronna. Krwiopijcy, krwiopijcami ale na ekonomii się znali jak mało kto.
            Musisz też pamiętać, że wówczas nie bardzo się puszczami przejmowano, chyba, że
            były to cenne tereny łowieckie. Pragnę ci również przypomnieć, że nikt
            specjalnie nie przejmował prawami człowieka. Bardziej wygodne było ze względów
            ekonomicznych było uczynienie z osaczników chłopów pańszczyźnianych, ale o ile
            wiem nie udało się to im.
            • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 11:51
              Rzymska kościelna mafia doskonale zna się na ekonomii, to ich zajęcie od wielu
              wieków.

              "Skieblewo od 1919 r. do końca 1935 r. było siedzibą gminy Kurianka. W 1935 r.
              gmina ta została przyłączona do gminy Lipsk. W 1943 r. mieściła się tu placówka
              AK należąca do rejonu IV (w Lipsku), augustowskiego obwodu AK. Wieś została
              założona w 1569 r. – liczy już ponad 430 lat. Na początku była to wieś
              osoczników książąt litewskich, ludzi pilnujących i gospodarujących w puszczy. W
              1667 r. król Jan Kazimierz Waza nadał Skieblewo klasztorowi kamedułów
              wigierskich wraz z cała Puszczą Perstuńską i Przełomską oraz wszystkimi wsiami,
              a ci wolnych osoczników zamienili w pańszczyźnianych chłopów. Wolność osobistą
              chłopi odzyskali w roku 1800 wraz z kasatą klasztoru wigierskiego. W XIX w.
              Skieblewo wchodziło w skład dóbr rządowych klucza Adamowicze.
              (...)
              W 1667 r. mocą nadania Jana Kazimierza Wazy Wołkusz znalazł się we władaniu
              kamedułów z klasztoru wigierskiego. Jednakże w 1700 r. podłowczy koronny
              Kazimierz Preycz w imieniu króla Augusta II Mocnego Sasa zdołał odebrać wieś
              kamedułom. Okoliczne wsie miały mniej szczęścia.
              (...)
              Przez całe wieki Bohatery były typowym zaściankiem drobnej szlachty zagrodowej.
              Są też Bohatery ostatnią, najdłużej istniejącą, wsią osoczników w Polsce.
              Jeszcze w 1795 r. mieszkali tutaj wyłącznie osocznicy – podczas gdy w
              okolicznych wsiach zakonnicy z Wigier wolnych osoczników już dawno zamienili w
              pańszczyźnianych chłopów."


              64.233.183.104/search?
              q=cache:pdvBtk62uMkJ:lipsk.pl/szlaki_turystyczne.php+BALINKA+%E2%80%
              93+KOZI+RYNEK&hl=pl
        • deltafox Re: klasztor w Wigrach się sypie. 25.11.05, 11:47
          "Mamy inną kulturę niż litwini, mazurzy, czy podlasiacy" nooo,
          i pracowici (na zachodzie)
          "jesteśmy ludem wolnym" - baardzo woolnym, u nas nawet jak kładą nową
          nawierzchnię asfaltu i są już w połowie odcinka to na początku tegoż odcinka już
          jest zniszczony... a może teraz tunel "naaaskos" od Cowboy'a do Swiss'a ?? ;)
      • szymon.dziawer Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 11:44
        Jak Ci tak bardzo źle, to powinieneś wzorem Baranauskasa przestać mówić i pisać
        po Polsku.
        Szymon
        • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 11:58
          Laba diena!
          Ja już powoli uczę się naszego przyszłego urzędowego i ojczystego języka.
          Iki pasimatymo!

          www.lietpol.w3.lt/pllt.htm
          • szymon.dziawer Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 12:10
            oginn napisał:
            > Laba diena!
            > Ja już powoli uczę się naszego przyszłego urzędowego i ojczystego języka.

            Waszego
            ;)
            To, że wiem, kto to był Baranauskas nie oznacza, że jestem Litwinem.
            Do Litwinów nic nie mam. Tak jak do Murzynów czy Żydów. Przerażają mnie tylko
            oszołomy, bez względu na narodowość, płeć , wyznanie, czy kolor skóry.
            Szymon
            • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 12:23
              > Waszego

              Zamierzesz wyemigrować z Suwalszczyzny po jej zajęciu przez Litwę?
              • wolfgang87 Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 12:34
                Oginn....a jak mieliby nas zająć ? Chyba najlepiej cichaczem. Jeśli daliby to
                zrobić w ciągu paru godzin, to zanim by się Warszawa zorientowała, już byłoby po
                krzyku :)
              • szymon.dziawer Zrobił się nowy wątek... 24.11.05, 12:36
                oginn napisał:
                > Zamierzesz wyemigrować z Suwalszczyzny po jej zajęciu przez Litwę?

                Takich oszołomów miałem na myśli...

                A tak fantazjując. Mam nadzieję, że po przejęciu Suwalszczyzny przez Litwę nowe
                władze, będą, wzorem swoich poprzedników, czyli władz polskich, dbać o
                większość narodową równie dobrze, jak niegdyś polskie dbały o mniejszość
                litewską. Stworzone będą domu kultury, teatry i tak jak w Puńsku wszyscy będą
                mówić sobie "dzień dobry" w swoim narodowym języku, nie tylko na ulicy, ale
                także w ośrodku zdrowia, aptece i urzędach państwowych. A gdy Litewskie władze
                zaproponują utworzenie litweskiej jednostki wojskowej na Wojska Polskiego, to
                polska większość (chyba będze jednak trudno o polską mniejszość na tym terenie)
                zaprotestuje (tak jak Litwini protestowali przed utworzeniem jednostki Straży
                Granicznej w Puńsku - że niby się polscy żonieże będą krzyżować z litewskimi
                dziewczynami), to władze w Wilnie to zrozumieją i wojska wycofają, mimo, że
                strefa nadgraniczna...

                Szymon
                • oginn Re: Zrobił się nowy wątek... 24.11.05, 19:12
                  Wszystko z pewnością da się po przyjacielsku załatwić.
            • augu Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 14:36
              szymon.dziawer napisał:
              >...Przerażają mnie tylko oszołomy...

              Myślę, że to nie oszołomstwo tylko zaburzenia maniakalne. Zauważyłeś, że oginn
              pisze zbyt często o "powrocie do macierzy"? Bez względu na temat wątku wszystko
              mu się kojarzy z jednym. Ja bym z tym nie walczył nazywając oszołomstwem ale
              zaproponował leczenie a przynajmniej wizytę u psychologa. Może jakaś trauma z
              przeszłości?
              • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 14:56
                To beznadziejna sytuacja w Polsce powoduje, że polscy obywatele mają dość tego
                kraju. Według mnie, dla Suwalszczyzny wyszłoby na dobre przyłączenie jej do
                Litwy. Nie bądź, kolego, kolejnym "psychitrą" na forum, bo ich i tak tutaj
                zatrzęsienie.
                • augu Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 15:02
                  oginn napisał:
                  > polscy obywatele mają dość tego kraju.
                  Mówisz za siebie, prawda?

                  > Według mnie, dla Suwalszczyzny wyszłoby na dobre przyłączenie jej do
                  > Litwy.
                  A nie mówiłem, że zbyt często to powtarzasz?

                  > Nie bądź, kolego, kolejnym "psychitrą"
                  A kto to jest "psychitra"?

                  • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 15:16
                    Oczywiście ,że mówię za siebie, ale Ty zdajesz się udawać, że nie znasz
                    społecznych nastrojów.

                    Jak Cię temat nie interesuje, to nie zabieraj głosu i nie przeszkadzaj w
                    wymianie poglądów.

                    "psychitra"=psychiatra.
                • wojtek_kosynier Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 15:13
                  Jestem jakoś dziwnie pewny tego, że polscy obywatele - żeby nie wiem co - nie
                  chcieliby zmienić kraju zamieszkania. No, może tylko na USA :-)
                  Ba, ciekawe czy polscy Litwini z Puńska też pragnęliby "powrotu do macierzy"?
                  • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 15:30
                    Mało to polskich obywateli w ostatnich latach opuściło Polskę? A wyjechali w
                    większości do bogatszych krajów europejskich.

                    Litwini z pow. sejneńskiego w 1919r. chcieli powrotu do swej macierzy i nawet
                    walczyli o to z bronią w ręku. A czy dzisiaj tego chcą? Jak będzie plebiscyt,
                    to się przekonamy.
                    • ryba368 Re: klasztor w Wigrach się sypie. 25.11.05, 12:44
                      ogin mam znajomosci w Tworkach przyjmia cię bez kolejki.
                      Bez kuracji zgłupiejesz do reszty!!!!
                      • oginn Re: klasztor w Wigrach się sypie. 25.11.05, 12:52
                        Tylko takie masz "argumenty" w dyskusji? Nie zawracaj głowy i znajdź sobie
                        odpowiednie towarzytstwo.
    • psztymucel Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 08:39
      Sprawa nie jest taka prosta. Władze powiatu i gminy nic nie mają tutaj do
      gadania. Rzecz rozgrywa się min. o prawo własności. Ministerstwo Kultury
      odbudowało obiekt na ziemiach dzierżawionych od kościoła. Sprawa wygląda dość
      komicznie bo sam obiekt należy do Ministerstwa a grunt do kościoła. Komplikuje
      to bardzo wnioskowanie o środki unijne, gdzie trzeba jasno wykazać, kto jest
      właścicielem i kto ma jakie prawo do obiektu. Druga rzecz, że nasi geniusze
      dotacje unijne rozpisali w bardzo przedziwny sposób, już pomijam
      regionalizację, gdzie trzeba udowodnić, że remont klasztoru wpłynie na rozwój
      całego Podlasia (sic!), to jeszcze trzeba mieć dokładną dokumentacje
      techniczna, gdzie klasztor wymaga bardzo nowoczesnych technologii
      konserwatorskich, a samo zrobienie takich planów i dokumentacji, jest niezwykle
      kosztowne. Pozostaje zatem metoda małych kroczków - poczynając od kanalizacji.
      Z drugiej zaś strony, trudno w takich wnioskach udowodnić, że remont tejże
      kanalizacji przyniesie nowe miejsca pracy(wymogi unijne dotyczące wniosków
      składanych w sektorze kultury). Z drugiej natomiast strony nie można składać
      wniosków o dotacje w sektorze ochrony środowiska, bo nawet gdyby groziłoby to
      katastrofą sanitarną - jej wpływ byłby niewielki. Jak widzą państwo wszystko
      zależy od ministerstwa. Ale tu jest jeszcze jeden szkopuł - a mianowicie za
      jakiś czas wygasa umowa dzierżawy pomiędzy państwem a kościołem. Prawo
      dzierżawy mówi o tym, że dzierżawca przy rozwiązaniu umowy powinien zwrócić
      koszty, które poniósł dzierżawiący w czasie użytkowania. W przypadku klasztoru
      wygląda to w ten sposób, że zgodnie z prawem kościół powinien ponieść koszty
      odbudowy i remontów, ale możemy sobie wyobrazić sobie, zwłaszcza w obecnym
      układzie politycznym, że ministerstwo posiedzi sobie cichutko a potem za
      przysłowiową złotówkę odda klasztor kościołowi.
      • filikander Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 09:21
        Hmm wydaje się, że w takiej sytuacji jedynym rozwiązaniem jest nacisk społeczny
        na władze i zaangażowanie tzw IV władzy czyli mediów.
        • pierdutow Re: klasztor w Wigrach się sypie. 24.11.05, 15:33
          Czwarta władza w Suwałkach jest albo nietrzeźwa albo wprowadza się w stan
          nietrzeźwości albo leczy kaca czyli podtrzymuje stan nietrzeźwości. Trudno się
          będzie z nią dogadać , zwałaszcza z niektórymi przedstawicielami tej władzy
          moknącymi w piwiarniach przez kilka dni w tygodniu.
          • pierdutow Re: klasztor w Wigrach się sypie. 25.11.05, 12:19
            czwarta władza nawet się nie oburza ? Trzeźwieje albo pije jeszcze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka