greg0r
27.07.02, 13:05
Uważam, że K.N. jeszcze bardziej się poniżyła pisząc text na krytyka tylko
dlatego, że zjechał jej płytę. Taka jest jego praca takie są jego odczucia.
Widocznie uważa ona go za wyrocznie skoro się tym tak przejęła.
Ale chyba jej się należało. A co do niewiedzy (o czym śpiewa) Kazika to chyba
tak było...
Od razu przypomina mi się sytuacja Pawełka z Idola. Na początku pokorny, a
później stwierdził, że nie fałszuje. Mimo, że P. E. Zapendowska łagodnie go
potraktowała i dała do zrozumienia, że jednak coś tam nie było tak.
Takie przesłanie do P. K.Nosowskiej trzeba się zastanowić jakim się jest
człowiekiem jak powiedział J.Cygan do Pawełka.
Wracając do sedna syndromu ZOIL: warszawka się bawi a my musimy słuchać ich
konflitków w radiu..... mały problem w Wwie a cały kraj śpiewa,
zastanowił bym się czy kłótnia jakiejś artystki (tu poleciało kilka epitetów)
z krytykiem to muzyka jaką mamy słuchać ???