Dodaj do ulubionych

W poszukiwaniu zagubionego akordu

17.11.02, 18:05
Artysci, ktorzy tworzyli genialne plyty, a w jakims okresie swojej tworczosci
zagubili sie. Niektorzy nie moga sie odnalezc do dzisiaj.
YES - zespol wydajacy w latach 70-tych genialne plyty. Od albumu 90125
produkuje prawie same miernoty (nie sluchalem Magnification, ktore wielu
uwaza za powrot do wielkiej formy, dlatego pisze - prawie)
U2 - do Rattle and Hum tworzyli wspaniala, pelno ekspresji muzyke, potem -
pop-rockowa papke, ktora mnie osobiscie zupelnie nie lezy, zadna nastepna
plyta mnie nie przekonala, szkoda
AEROSMITH - gubili sie i odnajdywali pare razy, ostatnio (no, kilkanascie lat
temu) po doskonalych plytach Permanent Vacations i Pump, znowu produkuja
ckliwe rockowe ballady w stylu Crazy (oraz niezliczone plyty skladankowe,
czego kiedys nie omieszkal im wytknac jasiek666)
LED ZEPPELIN - po genialnej "czworce" juz sie nie podniesli
MIKE OLDFIELD - ten muzyk tak uwierzyl w swoja wielkosc, ze z plyty na plyte
tworzy je coraz gorsze, cierpiac na brak pomyslow niemilosiernie eksploatuje
pomysly ze swojej genialnej pierwszej plyty. Z wiadomym skutkiem
SMASHING PUMPKINS - podwojny Mellon Collies wyeksploatowaly do cna
pomyslowosc zespolu. Nastepne plyty to nieporozumienie
Obserwuj wątek
    • teddy4 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 17.11.02, 19:53
      Ten zagubiony akord to ani chybi tercdecymowy z noną zmniejszoną.Ewentualnie
      molowy septymowy z dodaną kwartą.
      Każda okazja jest dobra by się trochę powymądrzać.Więc skorzystałem.
      • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 09:36
        teddy4 napisa?:

        > Ten zagubiony akord to ani chybi tercdecymowy z nona˛
        zmniejszona˛.Ewentualnie
        > molowy septymowy z dodana˛ kwarta˛.
        > Kaz˙da okazja jest dobra by sie˛ troche˛ powyma˛drzac´.Wie˛c skorzysta?em.

        Gratuluje wiedzy, chociaz nic nie zrozumialem.
        • Gość: Argus Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu IP: *.uci.uni.torun.pl 18.11.02, 13:32
          W poszukiwaniu zagubionego akordu-tak brzmi tlumaczenie trzeciej plyty The Moody Blues(In the search for the lost chord)-ktorego autor w/w tematu nie wymienil.A trzeba przyznac,ze ich pierwsze 7 albumow to klasyka-potem bylo gorzej.
          • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 14:47
            Gos´c´ portalu: Argus napisa?(a):

            > W poszukiwaniu zagubionego akordu-tak brzmi tlumaczenie trzeciej plyty The
            Moody Blues(In the search for the lost chord)-ktorego autor w/w tematu nie
            wymienil

            Bo nie znal...
        • moore_ash Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 20:11

          >
          > Gratuluje wiedzy, chociaz nic nie zrozumialem.

          ja tez nie, ale czyz nie fajnie to zabrzmialo?smile)))
    • martolka Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 15:32
      mocno nas tu ograniczyłeś tymi "genialnymi płytami" - nie wiem, czy jak
      wymienię np. ELO albo Coctou Twins, albo taką Trzetrzelewską, to nie dostanę po
      łapach...
      • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 15:37
        martolka napisa?a:

        > mocno nas tu ograniczy?es´ tymi "genialnymi p?ytami" - nie wiem, czy jak
        > wymienie˛ np. ELO albo Coctou Twins, albo taka˛ Trzetrzelewska˛, to nie
        dostane˛ po?apach...

        Cocteu Twins wydali genialna plyte Treasure, ELO wspaniale Discovery a Basia
        przepiekna Warsaw-London-New York (chyba w tej kolejnosci). Wnioski wyciagnij
        sama...
        • martolka Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 16:14
          cze67 napisał:

          > Cocteu Twins wydali genialna plyte Treasure, ELO wspaniale Discovery a Basia
          > przepiekna Warsaw-London-New York (chyba w tej kolejnosci). Wnioski wyciagnij
          > sama...

          no więc jednak gienialne (ja wolę Time & Tide jeśli o Baśkę chodzi, a Time
          jeśli o ELO - coś mam z tym 'czasem', hmm)
          • martolka korekta: 'genialny' of cors n/txt 18.11.02, 16:16
            martolka napisała:

            > cze67 napisał:
            >
            > > Cocteu Twins wydali genialna plyte Treasure, ELO wspaniale Discovery a Bas
            > ia
            > > przepiekna Warsaw-London-New York (chyba w tej kolejnosci). Wnioski wyciag
            > nij
            > > sama...
            >
            > no więc jednak gienialne (ja wolę Time & Tide jeśli o Baśkę chodzi, a Time
            > jeśli o ELO - coś mam z tym 'czasem', hmm)
    • Gość: As Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 18.11.02, 16:15
      cze67 napisał:

      > Artysci, ktorzy tworzyli genialne plyty, a w jakims okresie swojej tworczosci
      > zagubili sie. Niektorzy nie moga sie odnalezc do dzisiaj.
      > YES - zespol wydajacy w latach 70-tych genialne plyty. Od albumu 90125
      > produkuje prawie same miernoty (nie sluchalem Magnification, ktore wielu
      > uwaza za powrot do wielkiej formy, dlatego pisze - prawie)

      Mam pytanie, czy uważasz album 90125 za miernotę ?
      • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 16:23
        Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

        > Mam pytanie, czy uwaz˙asz album 90125 za miernote˛ ?

        Tak, wedlug mnie to kiepska plyta, zupelnie nie przystaje do stylu grupy
        (oprocz dwoch utworow). I wedlug mnie, bardzo sie zestarzala. Bardziej niz ich
        albumy z lat 70. A to z powodu tej calej "elektrycznosci" uzytej przez zespol i
        Trevora Horna. Brzmienie, wowczas nowoczesne, dzisiaj jest juz bardzo
        archaiczne.
        • Gość: As Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 18.11.02, 16:47
          cze67 napisał:

          > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
          >
          > > Mam pytanie, czy uwaz˙asz album 90125 za miernote˛ ?
          >
          > Tak, wedlug mnie to kiepska plyta, zupelnie nie przystaje do stylu grupy
          > (oprocz dwoch utworow). I wedlug mnie, bardzo sie zestarzala. Bardziej niz
          ich
          > albumy z lat 70. A to z powodu tej calej "elektrycznosci" uzytej przez zespol
          i
          >
          > Trevora Horna. Brzmienie, wowczas nowoczesne, dzisiaj jest juz bardzo
          > archaiczne.

          No to widać nie znajdziemy wspólnego języka ... bo dla mnie jest to jedyna
          płyta tej grupy której całej słucham z dużą przyjemnością. Brzmienie mi sie
          podoba, lubię taką popową-klawiszową otoczkę, przypominającą lata '80.
          Płyt z lat '70 po prostu nie trawię, lubię jeszcze pojedyncze kawałki z "Talk".
          Aha, jeśli jesteś fanem "klasycznego" Yes to zapoznaj się z "Magnification". To
          jest w sumie w ich starym stylu, tylko w orkiestrowych aranżach, za to bez
          klawiszy. Musze przyznać że i ja jej słucham od czasu do czasu ... ale tylko
          niektóre fragmenty płyty mi sie podobają.

          Pozdrawiam
          • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 16:51
            Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

            > Aha, jes´li jestes´ fanem "klasycznego" Yes to zapoznaj sie˛ z
            "Magnification".

            Od kilku miesiecy sie przymierzam do tego. A wspolny jezyk na pewno znajdziemy.
            Przy jakiejs innej okazji...
            • teddy4 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 19:59
              cze67 napisał:

              > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
              >
              > > Aha, jes´li jestes´ fanem "klasycznego" Yes to zapoznaj sie˛ z
              > "Magnification".
              >
              > Od kilku miesiecy sie przymierzam do tego. A wspolny jezyk na pewno
              znajdziemy.
              >
              > Przy jakiejs innej okazji...

              Ja też się chętnie przy okazji załapię. A potem udamy się na poszukiwanie
              absolutu i oczywiście tych zagubionych akordów.....
              A co do ELO - to jednak "Out of the blue" i "A new world record".
              • martolka Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 18.11.02, 22:45
                teddy4 napisał:

                > A co do ELO - to jednak "Out of the blue" i "A new world record".

                Bardzo lubię wszystko aż do Time włącznie, ale mam tak dużo sentymentu dla tego
                zespołu, że cokolwiek by nie zrobili, to chyba i tak będą się cieszyć moją
                sympatią. Jednakowoż nudzą od Balance of Power.
          • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 21.01.03, 13:19
            Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

            > Aha, jes´li jestes´ fanem "klasycznego" Yes to zapoznaj sie˛ z
            "Magnification".

            Zapoznalem sie! I bardzo mi sie podoba!
            • Gość: As Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 21.01.03, 14:30
              cze67 napisał:

              > Gos´c´ portalu: As napisa?(a):
              >
              > > Aha, jes´li jestes´ fanem "klasycznego" Yes to zapoznaj sie˛ z
              > "Magnification".
              >
              > Zapoznalem sie! I bardzo mi sie podoba!

              Cze, ty to masz pamięć!
              Muszę przyznać że album ten i mi się podoba troszkę bardziej niż kiedyś, nawet
              postanowiłem że dziś wieczorem go posłucham (tylko czy nie zapomnę?)
              • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 21.01.03, 14:33
                Gos´c´ portalu: As napisa?(a):

                > Cze, ty to masz pamie˛c´!

                Tak, nazywa sie Wyszukiwarka.

                > Musze˛ przyznac´ z˙e album ten i mi sie˛ podoba troszke˛ bardziej niz˙
                kiedys´, nawet postanowi?em z˙e dzis´ wieczorem go pos?ucham (tylko czy nie
                zapomne˛?)

                Nie zapomnij!
                • ihopeyouwilllikeme Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 23.01.03, 15:27

                  • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 23.01.03, 15:30
                    Wszystko pieknie, ale o czym maja swiadczyc te utwory?
                    • Gość: soso do czegewary a.d. 1967 IP: 195.41.66.* 23.01.03, 15:44

                      Pierwszy post jest zaczepny ale nie dla wszystkich fanow zjadliwy. Zgoda tylko
                      co do Mike Oldfielda bo on tak naprawde nigdy nie byl dobry. Reszta: mozna
                      pojsc na noze. 90125 jest znakomite. Musisz chyba miec kiepski sprzet skoro nie
                      bierze cie chocby taki odjazd jak 'Changes' Jak masz to wrzuc sobie dzis na
                      tacke. Gitara, zjazdy basowe, przestrzen, no po prostu muzyka pelna geba. Inne
                      kawalki takze dobre, 2 solowka na Hearts wprost niedoscigniona jezeli szukasz
                      erotycznych klimatow. Cze007, czas wyjac wate z ucha, zastarzala sie!

                      pzdrw (wciaz Cie lubia ale troche rozsadku i sprawiedliwosci w osadach smile

                      soso
                      • cze67 Re: do czegewary a.d. 1967 23.01.03, 15:55
                        Gos´c´ portalu: soso napisa?(a):

                        > 90125 jest znakomite. Musisz chyba miec kiepski sprzet skoro nie bierze cie
                        chocby taki odjazd jak 'Changes' Jak masz to wrzuc sobie dzis na tacke. Gitara,
                        zjazdy basowe, przestrzen, no po prostu muzyka pelna geba.

                        Odpowiem tak, jakosc techniczna muzyki nie jest dla mnie najwazniejsza. Cos co
                        mnie pociaga porusza mnie nawet w mono i na starej zniszczonej kasecie. Zjazdy
                        basowe, przestrzen itd, dodaja muzyce uroku, ale jezeli nie czuje w tym duszy
                        (a w przypadku 90125 tak wlasnie yest) to nawet najwspanialszy sprzet nie jest
                        w stanie tego zmienic.

                        >Inne kawalki takze dobre, 2 solowka na Hearts wprost niedoscigniona jezeli
                        szukasz erotycznych klimatow.

                        Hearts to stary dobry Yes. Ten numer akurat bardzo mi sie podoba.

                        > Cze007, czas wyjac wate z ucha, zastarzala sie!

                        Nie jestes pierwszym, ktory mi to proponuje. Pozwolisz, ze pozostane przy
                        swoich opiniach.

                        > pzdrw (wciaz Cie lubia ale troche rozsadku i sprawiedliwosci w osadach smile

                        I wzajemnie. Szczegolnie jesli chodzi o ten rozsadek.

                        PS. Moj nick pochodzi od mego imienia. Na imie mam Czeslaw.
                    • ihopeyouwilllikeme Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 24.01.03, 16:24

                      • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 24.01.03, 16:28
                        No coz, dla mnie plyta Achtung Baby byla wstrzasem (negatywnym). Przedtem
                        wprost UWIELBIALEM U2 (nadal z przyjemnoscia slucham ich wczesnych plyt). Ale
                        droga, ktora obrali na i po "AB" byla dla mnie nie do przyjecia. Od tego czasu
                        nie mam do nich serca. Czego naprawde bardzo zaluje. Bo to wspanialy zespol
                        byl.
                        • ihopeyouwilllikeme Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 26.01.03, 17:05

                          • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 26.01.03, 17:07
                            Dwa slowa: oby i wreszcie
                            • Gość: nikka007 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 17:19
                              A ja się nie zgadzam tongue_out
                              • cze67 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 26.01.03, 17:30
                                Gos´c´ portalu: nikka007 napisa?(a):

                                > A ja sie˛ nie zgadzam tongue_out

                                Nie chce Cie martwic, drogie dziecko, ale Twoj bunt niczego nie zmieni. (Chyba,
                                ze masz jakies chody u Bono...)
                                • nikka007 Re: W poszukiwaniu zagubionego akordu 26.01.03, 18:13
                                  Dziecko??!!!! JA?!!! Grrrrrrrrrrrr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka