cze67
17.11.02, 18:05
Artysci, ktorzy tworzyli genialne plyty, a w jakims okresie swojej tworczosci
zagubili sie. Niektorzy nie moga sie odnalezc do dzisiaj.
YES - zespol wydajacy w latach 70-tych genialne plyty. Od albumu 90125
produkuje prawie same miernoty (nie sluchalem Magnification, ktore wielu
uwaza za powrot do wielkiej formy, dlatego pisze - prawie)
U2 - do Rattle and Hum tworzyli wspaniala, pelno ekspresji muzyke, potem -
pop-rockowa papke, ktora mnie osobiscie zupelnie nie lezy, zadna nastepna
plyta mnie nie przekonala, szkoda
AEROSMITH - gubili sie i odnajdywali pare razy, ostatnio (no, kilkanascie lat
temu) po doskonalych plytach Permanent Vacations i Pump, znowu produkuja
ckliwe rockowe ballady w stylu Crazy (oraz niezliczone plyty skladankowe,
czego kiedys nie omieszkal im wytknac jasiek666)
LED ZEPPELIN - po genialnej "czworce" juz sie nie podniesli
MIKE OLDFIELD - ten muzyk tak uwierzyl w swoja wielkosc, ze z plyty na plyte
tworzy je coraz gorsze, cierpiac na brak pomyslow niemilosiernie eksploatuje
pomysly ze swojej genialnej pierwszej plyty. Z wiadomym skutkiem
SMASHING PUMPKINS - podwojny Mellon Collies wyeksploatowaly do cna
pomyslowosc zespolu. Nastepne plyty to nieporozumienie