Dodaj do ulubionych

Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych lat???

02.12.02, 15:51

Obserwuj wątek
    • gregkor Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 02.12.02, 15:56
      Tylko nie skończ jak oni!
    • wodnik74 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 02.12.02, 15:57
      Wiesz co - to ładne co napisałaś... Moje pierwsze całkiem samodzielne i
      świadome wybory do słuchania to byli właśnie oni - bez rekomendacji ani niczego
      takiego. Teraz już idę, wiadomo, dróżką kawałek dalej, ale gdyby nie oni, to
      nie wiem na jakiej dróżce byłabym dzisiaj (nie bedę mówić co było przed nimi -
      ale to były wybory nieświadome smile). Heh, dzięki
    • ydorius Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 02.12.02, 16:00

      "you can spend your time alone, redigesting past regrets, oh
      or you can come to terms and realize
      you're the only one who can't forgive yourself, oh
      makes much more sense to live in the present tense"

      nie calosc pasuje, ale tak mi sie skojarzylo.
      Uklon w kierunku wielkich. Pozdrowienia z zaswiatow (bo nasz czas jest dla Nich
      zaswiatami jak ich dla nas) i otwieranie oczu na to, co dookola.
      Bo duzo sie dzieje, trzeba tylko chciec sie rozejrzec.

      modrzew,
      .y.

      ----------------------------------
      What is home without Plumtree's Potted Meat?
      Incomplete.
      • Gość: czyzunia Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 02.12.02, 21:46
        dla ciebie ciocia,wujek, dla mnie to brat i siostra.
        ale to se ne vrati.pa
    • Gość: Marcel Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.12.02, 15:43
      Jak mówią znani ze swego refleksyjnego podejścia do życia Czesi: To se ne vrati.
      • kamilaksiezyc Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 04.12.02, 23:11
        Gość portalu: Marcel napisał(a):

        > Jak mówią znani ze swego refleksyjnego podejścia do życia Czesi: To se ne
        vrati


        --
    • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 05.12.02, 08:07
      Szczerze Ci wspolczuje ze masz takie guru jak JJ. Natomiast jesli chodzi o
      pytanie postawione w temacie to odpowiadam: Muzy z tamtych lat nie ma i dobrze
      sama muzyka na tym wychodzi.
      • Gość: foxy Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.unused.zigzag.pl 05.12.02, 10:22
        Gość portalu: Znawca napisał(a):

        > Szczerze Ci wspolczuje ze masz takie guru jak JJ. Natomiast jesli chodzi o
        > pytanie postawione w temacie to odpowiadam: Muzy z tamtych lat nie ma i
        dobrze
        > sama muzyka na tym wychodzi.

        To Tobie to dopiero trzeba wspolczucsad
        Ciekawe kogo sluchasz, pewnie ich troje?
        • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 05.12.02, 10:38
          Pudlo. Moimi guru na pewno nie sa Ich 3 ale chyba byliby lepsi niz jakas
          zapijaczona i zacpana baba.
          • Gość: M Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.chello.pl 05.12.02, 11:09
            Oprócz tego, że była zapijaczona i zaćpana, JJ była też wielką artystką.
          • Gość: foxy Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.unused.zigzag.pl 05.12.02, 11:09
            Ale jaki ta baba miala glos!
            Pokaz mi kto wtedy nie cpal, takie zyciesmile
            I pokaz mi kto tak dobrze gra na gitarze jak Heniek?
            • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 05.12.02, 11:21
              Nie licza sie umiejetnosci tylko to co sie tworzy. To odnosnie Hendrixa.
              A odnosnie JJ to dla mnie ona jest moralnym zerem i hipokrytka.
              • cze67 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 05.12.02, 11:23
                Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

                > Nie licza sie umiejetnosci tylko to co sie tworzy. To odnosnie Hendrixa.
                > A odnosnie JJ to dla mnie ona jest moralnym zerem i hipokrytka.

                Hipokrytka? Ty zdaje sie, jestes osobiscie dotkniety jej wyczynami. Pytanie -
                dlaczego?
                • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 05.12.02, 11:34
                  Poniewaz spiewala o pieknych wartosciach a prowadzila sie jak lafirynda.
                  Delikatnie mowiac.
                  • cze67 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 05.12.02, 11:38
                    To znaczy co? Spiewala zeby nie chlac a chlala? Zeby nie puszczac sie, a sie
                    puszczala? Tak? Jakis przyklad takiego textu bym poprosil.
                    • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 05.12.02, 11:41
                      Nie sluchalem jej textow ale zalozylem ze skoro "gowniarstwo" tak ja uwielbia
                      to ma do przekazania cos pozytywnego. Jesli jednak spiewala odwrotnie to juz
                      zupelna katastrofa jej i sluchaczy.
                      • cze67 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 05.12.02, 11:45
                        Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

                        > Nie sluchalem jej textow ale zalozylem ze skoro "gowniarstwo" tak ja uwielbia
                        > to ma do przekazania cos pozytywnego.

                        Acha, zalozyles... Wolabym mowic o faktach a nie wymyslach...
                      • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 02:32
                        Gość portalu: Znawca napisał(a):

                        > Nie sluchalem jej textow
                        a powinienes... jesli sie na jakis temat wypowiadasz to pasowaloby wiedziec cos
                        wiecej niz jeden obrazek, czy wiadomosc w wyniku czego zeszlaz tego swiata...
                        ale zalozylem ze skoro "gowniarstwo"
                        moglbys zdefiniowac :"gowniarstwo"???
                        sluchali jej ludzie trzydziesci lat temu, sluchaja jej teraz i watpie zeby jej
                        nie sluchali za 30 lat... to sie wlasnei nazywa "ponadczasowosc" swiadczaca o
                        wartosci artysty. ciekawe czy o las majonezas bedzie ktos pamietal 30 lat po
                        ich smierci...
                        tak ja uwielbia
                        > to ma do przekazania cos pozytywnego.
                        oj ma, i to duzo, gdybys posluchal lub poczytal texty pewnie bys to wiedzial,
                        ale po co, skoro mozna sobie "zalozyc".....

                        pozdr....
                        ile to czllowiek musi sobie napsuc nerwow po ciezkiej pracy i przed krotkim
                        snem...
                        • Gość: Znawca Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: proxy / 198.208.26.* 06.12.02, 07:47
                          Dzieki. Wole nie zglebiac jej tekstow bo jeszcze zejde na zla droge (dragi i
                          woda). A co do gowniarstwa to mam na mysli te 15-latki z
                          obszarpanymi "chlebakami" i welnianymi swetrami,
                          bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee. Dobrze ze sie wogole myja.
                  • Gość: foxy Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.unused.zigzag.pl 05.12.02, 11:43
                    Gość portalu: Znawca napisał(a):

                    > Poniewaz spiewala o pieknych wartosciach a prowadzila sie jak lafirynda.
                    > Delikatnie mowiac.
                    No i co z tego?
                    Wazna jest muzyka, a nie to co poza nia. Janis i Jimi byli b.wrazliwi.
                    Oni tylko chcieli tworzyc, a nie bylo im latwo.
                    A Ty znawco powinienes podpisac sie jako swietobliwysmile
                  • vulture Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 05.12.02, 19:00
                    Gość portalu: Znawca napisał(a):

                    > Poniewaz spiewala o pieknych wartosciach a prowadzila sie jak lafirynda.
                    > Delikatnie mowiac.

                    Idolką Znawcy jest Antonina Krzysztoń.
                    • wolfspider Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 07:32
                      No wlasnie , odpowiadam na Twoj inny watek "Dlaczego ludzie na forum muzyka
                      milcza?" , no wlasnie dlatego , jest tutaj grupa osob ktore maja podobne gusta
                      muzyczne i przesiaduja tutaj bez przerwy i wystarczy ze pojawi sie ktos o
                      odmiennych gustach i zaczyna sie na niego nagonka.Dajcie spokuj takim osobom
                      jak "znawca" , gosc moze lubic i szanowac innych wykonanwcow a muzyka JJ i JH
                      moze go nie rajcowac.

                      P.S.
                      Ja tez nie przepadam za osobami ktore sa w tytule watku i pewnie zaraz mi sie
                      za to dostanie
                      • cze67 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 10:44
                        wolfspider napisa?:

                        > No wlasnie , odpowiadam na Twoj inny watek "Dlaczego ludzie na forum muzyka
                        > milcza?" , no wlasnie dlatego , jest tutaj grupa osob ktore maja podobne
                        gusta muzyczne i przesiaduja tutaj bez przerwy i wystarczy ze pojawi sie ktos
                        o odmiennych gustach i zaczyna sie na niego nagonka.Dajcie spokuj takim osobom
                        > jak "znawca" , gosc moze lubic i szanowac innych wykonanwcow a muzyka JJ i JH
                        > moze go nie rajcowac.

                        Nie o to chodzi, wilczypajaku, jaki kto ma gust, tylko jakich uzywa argumentow.
                        Znawcy moze sie nie podobac Janis, jego sprawa, ale niech nie wymysla rzeczy
                        ktorych nie ma. Nazwal ja hipokrytka, chociaz nie potrafi dowiesc jej
                        hipokryzji, przedstawiajac jedynie swoje fantasmagorie na jej temat. Zarzucil
                        jej zle prowadzenie sie (powiedzmy). A odkad to oceniamy artystow po tym jak
                        sie prowadza? Polowa z nich (przynajmniej) nie jest krysztalowym wzorem do
                        nasladowania. Zasada seks, drugs and rockandroll nadal obowiazuje. I wcale tego
                        nie popieram, ani ich nie usprawiedliwiam. Pisze tylko, ze powinnismy
                        dyskutowac o faktach a nie wymyslach. I tyle.
                        • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 13:26
                          otoz to, Drogi Czesmile podpisuje ise pod Twoimi slowami bo chyba ne ma sensu
                          zebym pisla drugi raz to samosmile a po za tym wystarczy, ze sie wieczorem
                          zirytowalem... czlowiek przychodzi zmecozny po pracy atu...ech.. niewaznetongue_out
              • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 02:11
                Gość portalu: Znawca napisał(a):

                > Nie licza sie umiejetnosci tylko to co sie tworzy. To odnosnie Hendrixa.
                > A odnosnie JJ to dla mnie ona jest moralnym zerem i hipokrytka.
                hmmm... czy bylbys laskaw, Drogi Znawco wskazac mi jakis wspolczesny autorytet
                morlany o poziomie niezerowym? (czyt. wyzszym niz prze Ciebie sugerowny dla
                janis) bardzo Cie prosze, interesuje mnie kto taki to moze byc... juz nawet nie
                musi byc wspolczesny...tylko zeby nie byl to jakis chopin... (to moze jednak
                wspolczesny, bedzie mniejszy problem)
          • cze67 Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 05.12.02, 11:19
            Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

            > Pudlo. Moimi guru na pewno nie sa Ich 3 ale chyba byliby lepsi niz jakas
            > zapijaczona i zacpana baba.

            Byliby lepsi w czym?
          • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 02:25
            Gość portalu: Znawca napisał(a):

            > Pudlo. Moimi guru na pewno nie sa Ich 3 ale chyba byliby lepsi niz jakas
            > zapijaczona i zacpana baba.

            hmmm... a mozesz mi wytlumaczyc w czym to cale zjawisko spoleczne,
            psychologiczne, przrodnicze i kazde inne oprocz muzycznego jakim jest "ich
            troje" (fuj!) jest lepsze od janis???????
            moze i byla zapijaczona, moze i byla zacpana... pytam sie: noi co z tego????
            myslisz, ze ten caly wisniewski czy jak mu tam to taki harcerzyk co to nigdy
            nawet nie pomysal o uzywkach???? a tak w ogole to znawca czego ty jestes?????
            pozdr.
      • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 02:20
        Gość portalu: Znawca napisał(a):

        > Szczerze Ci wspolczuje ze masz takie guru jak JJ.
        nie widze powodu do wspolczucia. wrecz przeciwnie...
        Natomiast jesli chodzi o
        > pytanie postawione w temacie to odpowiadam: Muzy z tamtych lat nie ma i
        dobrze
        > sama muzyka na tym wychodzi.

        "dobrze" czyli jak??? tym, ze 99% z tego co serwuja nam media nie ma ani w
        jednej setnej tyle autentycznosci co janis, a jak chcemy znalezc cos
        prawdizwego i pozytywnego musimy szukac po piwnicach? tym, ze z wszystkich
        stron jestesmy atakowani papka pod tytulem: "ich trzech nas nie dogonia a se re
        che i takie tango los born tu mejk ju hapi"???? tym, ze zeby sie wybic trzeba
        miec ojca(lub matke) z nazwiskiem (najlepiej kojarzacym sie z jakas rewolucja
        20 lat temu) i wylizac dupy wszystkim w danej firmie fonograficznej, od
        sprzataczki po dyrektora???? tym, ze niby cenzury nie ma, dlatego wszyscy
        spiewaja o dupie marynie i cyckach jakiejs tam baski??? tym, ze lepiej zezrec
        extasy i byc "kol" niz zapalic jointa z publika?????????
        to ma byc to dobrze na ktorym wyszla muzyka??????????
        to ja chyba mam jakis kryzys wartosci i zdolnosci odrozniania dobra i zla....
        podziekowal.
        pozdr.
        • Gość: venasque Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 09:38
          Moore ash-pozdrawiam ciepło na początku.smile
          Oj Znawca ,Znawca...niedobrze z Tobą,płyciutko...ciniuchno.A znajomość tematu i
          wpływu artystów wymienionych w tytule niewielka.Ja jestem już duża,ale 10 lat
          temu miałam lat mniej więcej 16.Chodziłam -jak większość moich znajomych w
          powyciąganych swetrach[myłam się codziennie,a nawet 2 ]i słuchałam muzyki ww+
          innych "z tej samej żle prowadzącej się półki"tzn.Bob Marley,Led Zeppelin,The
          Doors, The Cure, The Mission, Midnight Oil,King Crimson...i co ja będę
          wymieniać przecież nie o to tu chodzi.Powiem tyle,że zarówno ja jak i moi
          znajomi wyrośli na całkiem przyzwoitych ludzi,nikt się nua zaćpał,nia zapił na
          śmierć,uwierz chodzi o wrażliwość, a nie o biografię.Dlatego mój synek zamiast
          Ich troje słucha Kazika, Heja, TLove,Maleńczuka i Pidżamki-choć w jego grupie w
          przedszkolu jest chyba jedyny.Ale dobrze...że choć jeden na 20...to całkiem
          niezły wynik byłby[marzenie].
          Nie dajmy się tandecie.
          pozdrv.
          Ps do autorki -guru-przez "U" otwarte.Pa
          • Gość: ace Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: 62.233.173.* 06.12.02, 13:13
            Gość portalu: venasque napisał(a):

            .Dlatego mój synek zamiast Ich troje słucha Kazika, Heja, TLove,Maleńczuka i Pidżamki-choć w jego grupie w przedszkolu jest chyba jedyny.

            Nie uważasz, że powinien słuchać raczej piosenek misia uszatka i smerfnych hitów (brrr...)? Piosenki Maleńczuka nie są chyba odpowiednie dla dziecka z przedszkola - ja bym im dał Parental Advisory Contents Explict Lyricssmile Żebyś nie miał(a) pretensji jak pani przedszkolanka poprosi cię na rozmowę i powie, że dziecko zamiast "domowe przedszkole, wszystkie dzieci kocha..." podśpiewuje "coście skurw.....y uczynili z tą krainą"wink
            A co do JJ i JH, to kolo, który uważa ich za ciocię i wujka przesadził chyba lekko z gandzią. Wiem, że to mniej szkodliwe niż tytoń ale wszystko trzeba stosować z umiaremwink
          • moore_ash Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l 06.12.02, 13:20
            a dziekuje, dziekujesmile pozdrowienia odwzajemniam z podwojona temperaturasmile
    • Gość: petrosus Nie wierzę im IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.12.02, 12:39
      Ja też kocham Jima za solówki, drugiego Jima za głos, Janis za wspaniały, pełen
      ekspresji krzyk. Kocham wszystkich wielkich tych niesamowitych muzycznie lat
      późnych 60-tych i wczesnych 70-tych. Ale nie do końca im wierzę. Bo jak wierzyć
      ludziom nierzadko zdegenerowanym moralnie, ćpunom, którzy lekco sobie ważyli
      miłość (o ile przypadkowe spólkowanie z pierwszm/ą lepszym/ą i orgietki można
      nazwać miłością). Głoszącym często wolność bez odpowiedzialności, czyli
      dowolność. Którzy dokonali swych żywotów w sposób uwłaczający ludzkiej
      godności, czy to poprzez zwykłe zaćpanie (Janis, Jimi M.), czy przez udławienie
      sie we śnie własnymi rzygowinami (Jimmi, J. Bonham), albo utoniecie w pijacko-
      narkotycznym widzie w basenie (B. Jones). To prawda, że nie raz i nie dwa
      poruszali w swych tekstach ważne sprawy swiata tego (zwłaszcza Wielki Bob). Ale
      nie szło to w parze ze świadectwem ich życia(uff!, co za patos). Życia, które
      często zniżało się do poziomu zwierzęcych instynktów, gorzej nawet - przecież
      zwierzęta nie dążą do samodestrukcji. A oni kopali sobie groby własemy ręcamy.
      I chcę od razu zaznaczyć, że nikogo nie zamierzam osądzać, bo od tego jest
      Najwyższy. Mówię, jak widzę te sprawy.
      Wielkim tamtych lat jestem wdzięczny za muzykę, ktora przyniosła mi wiele
      radości i wzruszeń, muzykę jedyną i niepowtarzalną (niestety). A reszta niech
      będzie milczeniem.
      • Gość: czyzunia Re: Nie wierzę im IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.12.02, 13:04
        ci ludkowie niogdy nie stawiali sie innym za wzór. robili swoją muzykę.
        a co mnie obchodzi czy pili ćpali rżnęli się z każdym.
        jakoś na płycie nie slychać tego.
        kasa przychodziła za genialną muzykę, a nie była liczona przed tworzeniem[ile
        ja na tym zarobię].zresztą zarabiali nie takie znów miliony. miliony przychodzą
        dopiero po komercjalizacji.
        pa
      • Gość: Znawca Re: Nie wierzę im IP: proxy / 198.208.26.* 06.12.02, 13:26
        Z ust mi to wyjales.
      • ydorius a ja zupelnie na odwrót 06.12.02, 14:31

        Skloniles mnie do refleksji swoim postem i chwala Ci za to... Mi tak szybko
        refleksje nie przechodza, jak innym, na szcze- lub nieszczescie...
        Moim zdaniem nie jest grzechem bladzic. O wiele gorzej (i nudniej) jest
        znalezc. Znalezienie powoduje, ze czlowiek sie zatrzymuje, ze juz nie chce mu
        sie nigdzie isc. A przeciez wedrowka jedna zycie jest czlowieka, a przeciez
        przez ile drog musi przejsc kazdy z nas, by moc czlowiekiem sie zwac...
        Poszukiwania, bladzenie, rozdrapywanie rzeczywistosci jest tym, co pozwala
        tworzyc. Najbardziej wiarygodny jest artysta glodny, a ja bym dodal, ze
        artysta, ktory nie wie kim jest, dokad zmierza, w co wierzy i po co to wszystko
        jest jeszcze bardziej wiarygodny...
        Oni przegrali - w jakims sensie, ale wygrali duzo wiecej. Podkreslili,
        wszystkim co mieli, ze to, co tworzyli bylo wlasnie prawdziwe. Nie wymyslone,
        nie wystudiowane, nie snobowane na "nieszczesliwa egzystencje"...

        Nie wierze artystom, ktorzy twierdza, ze znalezli. Oczywiscie - takze tych,
        ktorzy twierdza, ze znalezli "nic" i ze to "nic" jest absolutne...

        Tak sobie mysle.

        modrzew,
        .y.

        P.S. Aha, tak samo wole filozofow, ktorzy stawiaja pytania niz daja odpowiedzi.
        Pytania inspiruja do szukania, odpowiedzi zniechecaja smile

        ----------------------------------
        What is home without Plumtree's Potted Meat?
        Incomplete.
        • Gość: petrosus A ja na odwrót odwrotu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.12.02, 14:51
          ydorius napisał:

          >
          > Skloniles mnie do refleksji swoim postem i chwala Ci za to... Mi tak szybko
          > refleksje nie przechodza, jak innym, na szcze- lub nieszczescie...
          > Moim zdaniem nie jest grzechem bladzic. O wiele gorzej (i nudniej) jest
          > znalezc. Znalezienie powoduje, ze czlowiek sie zatrzymuje, ze juz nie chce mu
          > sie nigdzie isc. A przeciez wedrowka jedna zycie jest czlowieka, a przeciez
          > przez ile drog musi przejsc kazdy z nas, by moc czlowiekiem sie zwac...
          > Poszukiwania, bladzenie, rozdrapywanie rzeczywistosci jest tym, co pozwala
          > tworzyc. Najbardziej wiarygodny jest artysta glodny, a ja bym dodal, ze
          > artysta, ktory nie wie kim jest, dokad zmierza, w co wierzy i po co to
          wszystko
          >
          > jest jeszcze bardziej wiarygodny...
          > Oni przegrali - w jakims sensie, ale wygrali duzo wiecej. Podkreslili,
          > wszystkim co mieli, ze to, co tworzyli bylo wlasnie prawdziwe. Nie wymyslone,
          > nie wystudiowane, nie snobowane na "nieszczesliwa egzystencje"...
          >
          > Nie wierze artystom, ktorzy twierdza, ze znalezli. Oczywiscie - takze tych,
          > ktorzy twierdza, ze znalezli "nic" i ze to "nic" jest absolutne...
          >
          > Tak sobie mysle.
          >
          > modrzew,
          > .y.
          >
          > P.S. Aha, tak samo wole filozofow, ktorzy stawiaja pytania niz daja
          odpowiedzi.
          >
          > Pytania inspiruja do szukania, odpowiedzi zniechecaja smile
          >
          > ----------------------------------
          > What is home without Plumtree's Potted Meat?
          > Incomplete.


          Wg mnie błądzenie jest grzechem. Patrząc na to z perspektywy tzw. moralnej.
          Lepiej szukać nie błądząc. Myślę, że się da. A przynajmniej trzeba się starać.
          Bo szukać trzeba. Jak ktoś mówi, że już znalazł, to zaczyna to śmierdzieć.
          Wszak pielgrzymami w drodze jesteśmy i zatrzymać nam się nie wolno.
          I jeszcze a propos błądzenia. Jak ktoś błądzi wciąż i wciąż, nie zmienia swego
          działania pomimo tych samych ciągle upadków, nie przyjmuje do wiadomości, że
          wielu przed nim błądziło w ten właśnie sposób i daleko nie zaszli, to jak to
          nazwać. Głupotą? Nałogiem? Lenistwem? I tak źle, i tak niedobrze.

          Piszesz, że oni wygrali dużo więcej niż przegrali. Nie zgadzam się. Choć, jak
          pisałem, nie mnie sądzić. Kiedyś może sie dowiemy, kto miał rację takzwaną.
          Słuchając tej niesamowitej orkiestry, która się tam gromadzi.
          Wygranymi poniekąd jesteśmy my. Mamy wspaniałą muzykę wielkich i wielkie
          przykłady, jak nie kończyć życia zbyt prędko.


          • ydorius Re: A ja na odwrót odwrotu 06.12.02, 15:02
            Gość portalu: petrosus napisał(a):

            > Wg mnie błądzenie jest grzechem. Patrząc na to z perspektywy tzw. moralnej.
            > Lepiej szukać nie błądząc. Myślę, że się da.

            Homo sum, humani nihil a me alienum puto oraz errare humanum est. Wedlug mnie
            si nie da.

            A przynajmniej trzeba się starać.

            Starac sie - jak najbardziej. Ale moim zdaniem i tak sie nie da smile)) Musisz
            bladzic, bos tylko pylkiem na pylku na bucie najwyzszego, czyz nie?

            > Bo szukać trzeba. Jak ktoś mówi, że już znalazł, to zaczyna to śmierdzieć.

            O, tu sie zgadzamy smile

            > Wszak pielgrzymami w drodze jesteśmy i zatrzymać nam się nie wolno.

            Tu tez sie zgadzamy.

            > I jeszcze a propos błądzenia. Jak ktoś błądzi wciąż i wciąż, nie zmienia
            swego działania pomimo tych samych ciągle upadków, nie przyjmuje do wiadomości,
            że wielu przed nim błądziło w ten właśnie sposób i daleko nie zaszli, to jak to
            > nazwać. Głupotą? Nałogiem? Lenistwem? I tak źle, i tak niedobrze.

            Nie. Moim zdaniem jeszcze raz Grecy na finiszu: nigdy nie wchodzi sie dwa razy
            do tej samej rzeki smile) Nigdy nie bladzisz dwa razy tak samo, za kazdym razem
            masz do czynienia z nowa sytuacja... Nawet jak masz deja vu.

            > Piszesz, że oni wygrali dużo więcej niż przegrali. Nie zgadzam się. Choć, jak
            > pisałem, nie mnie sądzić. Kiedyś może sie dowiemy, kto miał rację takzwaną.
            > Słuchając tej niesamowitej orkiestry, która się tam gromadzi.
            > Wygranymi poniekąd jesteśmy my. Mamy wspaniałą muzykę wielkich i wielkie
            > przykłady, jak nie kończyć życia zbyt prędko.

            Tak. to prawda. Jestesmy beneficjentami poszukiwan i bledow... Ponoc mozna sie
            na nich uczyc.
            Oby.

            m,
            .y.

            ----------------------------------
            What is home without Plumtree's Potted Meat?
            Incomplete.
            • martolka Re: A ja na odwrót odwrotu 09.12.02, 10:42
              ydorius napisał:


              > Nie. Moim zdaniem jeszcze raz Grecy na finiszu: nigdy nie wchodzi sie dwa
              razy
              > do tej samej rzeki smile) Nigdy nie bladzisz dwa razy tak samo, za kazdym razem
              > masz do czynienia z nowa sytuacja... Nawet jak masz deja vu.
              >

              Jeżeli chodzi o szczegóły to tak, ale nie jeżeli wziąć pod uwagę ogólne zasady,
              normy, ustalenia, prawa etc. postępowania czy życia - a takowe posiada każdy,
              niezależnie od tego jakby je zwał. Czyli może nie wchodzi się do tej samej
              rzeki, jednak zawsze można przewidzieć, że woda w rzece będzie mokra, że płynie
              w pewnym kierunku i że istnieje możliwość utopienia się smile
              A jeżeli chodzi o szczegóły to też istnieje do pewnego stopnia powtarzalność
              zdarzeń i reakcji (tym bardziej w deja vu), czyli przynajmniej do pewnego
              stopnia można czegoś się na błędach nauczyć (cała nieszczęsna psychologia na
              tym bazuje).
              • Gość: petrosus Re: A ja na odwrót odwrotu IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.12.02, 17:14
                martolka napisała:

                > ydorius napisał:
                >
                >
                > > Nie. Moim zdaniem jeszcze raz Grecy na finiszu: nigdy nie wchodzi sie dwa
                > razy
                > > do tej samej rzeki smile) Nigdy nie bladzisz dwa razy tak samo, za kazdym ra
                > zem
                > > masz do czynienia z nowa sytuacja... Nawet jak masz deja vu.
                > >
                >
                > Jeżeli chodzi o szczegóły to tak, ale nie jeżeli wziąć pod uwagę ogólne
                zasady,
                >
                > normy, ustalenia, prawa etc. postępowania czy życia - a takowe posiada każdy,
                > niezależnie od tego jakby je zwał. Czyli może nie wchodzi się do tej samej
                > rzeki, jednak zawsze można przewidzieć, że woda w rzece będzie mokra, że
                płynie
                >
                > w pewnym kierunku i że istnieje możliwość utopienia się smile
                > A jeżeli chodzi o szczegóły to też istnieje do pewnego stopnia powtarzalność
                > zdarzeń i reakcji (tym bardziej w deja vu), czyli przynajmniej do pewnego
                > stopnia można czegoś się na błędach nauczyć (cała nieszczęsna psychologia na
                > tym bazuje).


                Zgadzam się z Koleżanką.
                Pytanie do Ydoriusa: dlaczego Gandalf nie zabrał pierścienia na przechowanie,
                mało tego, nie chciał wziąć go nawet do ręki. Pomomo tego, że nigdy wcześniej
                go nie posiadał. Tolkien wie, co pisze.
                (Właśnie po raz drugi czytam sobie.)
    • Gość: venasque Re: Janis Joplin,Jimi H gdzie jest muza tamtych l IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 06.12.02, 13:24
      To chyba jasne ,iż nie puszczam dziecku wszystkich kawałków.A propos
      pioseneczek a'la miś uszatek...tego uczą w przedszkolu,więc w domu nie musi.
      pozdrawiam.
    • Gość: Znawca Muzyka to tylko rozrywka IP: proxy / 198.208.26.* 06.12.02, 14:46
      Kiedy wy wszyscy zrozumiecie ze muzyka to tylko rozrywka. Nawet jesli odbiera
      sie bardzo emocjonalnie (co i mnie sie zdarza) to nie powinna ona wplywac
      zasadniczo na nasze postepowanie.
      Nawet tak wielki artysta jak Kazik mowil kiedys w wywiadie w tv ze muzyka nie
      powinna determinowac naszego zycia i zawsze bedzie drugim planem naszych
      dzialan.
      Dlatego nie przepadam za gloryfikacja artystow.
      • cze67 Re: Muzyka to tylko rozrywka 06.12.02, 14:59
        Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

        > Kiedy wy wszyscy zrozumiecie ze muzyka to tylko rozrywka. Nawet jesli odbiera
        > sie bardzo emocjonalnie (co i mnie sie zdarza) to nie powinna ona wplywac
        > zasadniczo na nasze postepowanie.
        > Nawet tak wielki artysta jak Kazik mowil kiedys w wywiadie w tv ze muzyka nie
        > powinna determinowac naszego zycia i zawsze bedzie drugim planem naszych
        > dzialan.
        > Dlatego nie przepadam za gloryfikacja artystow.

        A ja nie przepadam za ich gnojeniem i nazywaniem hipokrytami. Jezeli to tylko
        rozrywka jak piszesz, to nie powinno sie ich ani gloryfikowac, ale tez nie
        powinno cie interesowac ich zycie prywatne, czyli nie powinno sie ich za nie
        pietnowac. Tylko sluchac ich muzyki i niczym innym sie nie przejmowac.
        Przeczysz sam sobie.
        • Gość: Znawca Re: Muzyka to tylko rozrywka IP: proxy / 198.208.26.* 06.12.02, 15:07
          Mysle ze moje "gnojenie" J.J. (nie uwazam ostrej krytyki za gnojenie) nie
          wplynie tak deprawujaco na was jak jej muzyka na mlode umysly kore dzieki
          sluchaniu tego co ona spiewa mysla ze sa cool.
          • cze67 Re: Muzyka to tylko rozrywka 06.12.02, 15:21
            Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

            > Mysle ze moje "gnojenie" J.J. (nie uwazam ostrej krytyki za gnojenie) nie
            > wplynie tak deprawujaco na was jak jej muzyka na mlode umysly kore dzieki
            > sluchaniu tego co ona spiewa mysla ze sa cool.

            Uwaga! Krucjata przeciw zgubnemu wplywowi muzyki Janis Joplin na mlode umysly
            rozpoczeta! Przylaczajcie sie! Spotykamy sie pod Palacem Kultury, spiewamy
            piesni religijne, palimy plyty w/w "artystki" i zbieramy podpisy pod protestem
            do KRRiT przeciw puszczaniu jej muzyki. Uswiadommy rodzicom zgubny wplyw muzyki
            tej ... na nasze mlode duszyczki. Do dziela!
            • wolfspider Re: Muzyka to tylko rozrywka 06.12.02, 15:34
              Chetnie pojde.Kiedy i o ktorej?Spalilbym jeszcze kilka wytworow
              polskich "artystow".
            • Gość: Znawca Re: Muzyka to tylko rozrywka IP: proxy / 198.208.26.* 06.12.02, 15:35
              Gdy chodzilem jeszcze do szkoly polowa moich kolezanek byla oddanymi fankami
              J.J. itp. Jedynym ich celem jak zauwazylem bylo opic sie tanim winem na
              wszelkiego rodzaju wycieczkach przy nieustannym sluchaniu hipisowskiego
              zawodzenia. Na prawde dawaly rodzicom powod do dumy. Czerpaly garsciami z
              najlepszych wzorcow. Ale w sumie nie powinienem narzekac. Jak wypily stawaly
              sie strasznie latwe smile
              A co do krucjaty to blizej mi do Krakowa wiec moze tam na Starym Rynku ?
              • cze67 Re: Muzyka to tylko rozrywka 06.12.02, 15:43
                Gos´c´ portalu: Znawca napisa?(a):

                > Gdy chodzilem jeszcze do szkoly polowa moich kolezanek byla oddanymi fankami
                > J.J. itp. Jedynym ich celem jak zauwazylem bylo opic sie tanim winem na
                > wszelkiego rodzaju wycieczkach przy nieustannym sluchaniu hipisowskiego
                > zawodzenia. Na prawde dawaly rodzicom powod do dumy. Czerpaly garsciami z
                > najlepszych wzorcow. Ale w sumie nie powinienem narzekac. Jak wypily stawaly
                > sie strasznie latwe smile

                A wszyscy ktorzy sluchaja punka to brudasy a metalowcy maja dlugie wlosy i
                czcza szatana... Kazde generalizowanie jest niebezpieczne.
                • vulture Re: Muzyka to tylko rozrywka 08.12.02, 17:53
                  cze67 napisał:

                  > A wszyscy ktorzy sluchaja punka to brudasy a metalowcy maja dlugie wlosy i
                  > czcza szatana... Kazde generalizowanie jest niebezpieczne.

                  A ci co słuchają Phila Collinsa???
                • Gość: Znawca Re: Muzyka to tylko rozrywka IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.02, 20:55
                  Pisze o tym co znam z autopsji.
      • Gość: rygfinfilda GÓWNO PRAWDA ZNAWCO !!!! IP: proxy / *.piaski.sdi.tpnet.pl 08.12.02, 17:43
        Muzyka to nie tylko rozrywka,to lek dla duszy,przykro mi ,że uważasz iż to
        tylko rozrywka widzę,że nie jesteś wrażliwym człowiekiem,żla mi Cię
        naprawdę.Muza zmienia człowieka jak każde emocje a skoro jak napisałes
        wczesniej słuchając muzy zdarzają Ci się emocje tzn.że muza kształtuje
        osobowośc człowieka i Ciebie tez zastanawiam się jakiej muzy słuchasz???Skoro
        uważasz,że muzza to rozrywka stawiam na ramówkę polsatu disco polo ???zgadłam???
        Chyba tak.A co do JJ i JH to oni ukształtowali wiele pololeń i niekoniecznie
        ćpunów,dzisiaj ćpuny słuchają hip-hopu i co też mam powiedzieć ,że K44 albo
        Peja to gówno???Nie generalizujy.Ty zygasz ludźmi z obszarpanymi chlebakami
        ponoć brudnymi,a ja żygam ludźmi którzy w kroku uważają,że noszą więcej niż
        mają w rzeczywistości.I co mam ich opluwać???A po co chcą tworzyć niech tworzą
        może mnie zaskoczą kiedyś swoją twórczością.
        • Gość: Znawca Re: GÓWNO PRAWDA ZNAWCO !!!! IP: proxy / 198.208.26.* 09.12.02, 10:02
          Lepiej Ci juz ?
          • vulture khm.. peace... 09.12.02, 17:19
            A teraz wszyscy zajarajcie skręta z "Wysokich obcasów" i będzie cool.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka