amityr 16.12.14, 11:10 Dlaczego gdy się odpowiada na wątek to pod tematem nie ma znaków typu B i U IMG URL Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
super.222 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 11:22 Na moim forum one są i TUTAJ także są. Żeby coś odpowiedziec, trzeba sie zalogować. A może Marii wlepiła bana ? Z tym jadem to mi po prostu z ust wyssałeś. Są bardziej jadowici i jadowite - zapewniam. Odpowiedz Link
amityr Re: Coś nie pasi 16.12.14, 12:18 super.222 napisała: > Na moim forum one są i TUTAJ także są. > Żeby coś odpowiedziec, trzeba sie zalogować. > A może Marii wlepiła bana ? > > Z tym jadem to mi po prostu z ust wyssałeś. > Są bardziej jadowici i jadowite - zapewniam. Ta cisza i spokój doprowadzą cie do nerwicy. Odpowiedz Link
super.222 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 12:33 O mnie sie nie martw ... W razie co, napiszę do ciebie o przepis na stosowną miksturę. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 17:11 ON oj = amityr... dorobi się superci banana ..ha ha .. po głowie po głowie- Odpowiedz Link
maria88 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 18:50 Taka to Marii jest ta Słuzba Zdrowia. Gdybys powiedziała że chcesz prywatną wizyte to by Cie na pewno przyjął z usmiechem. Nie zrozumiałam. Czy w końcu byłaś zbadana czy nie? Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 19:07 mi kobietki z rejestracjii w błąd wprowadzily- ja przecież w nowym miescie- nowi lekarze 1,5 r temu bylam a teraz trzeba bylo innego bo poprzedni już gdzie indziej- prwdopodobnie calkowicie przeszedł na prywatną .. bo juz wiekowy Odpowiedz Link
maria88 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 19:18 M a k a b rr a Nie chodzę i nie szukam co mi dolega bo boje sie tych kolejek. Endokrynolog to chyba tarczycowe dolegliwości. Na ten temat to specjalista czuk bo od dłuższego czasu konsultował swojął tarczycę. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 20:49 nic nie szukałam, samo przybłakuje się niezaproszone ... są ludzie bardzo zdrowi wzorcowo ,śą delikatni .. ja buntuje się, nie jestem zwolenniczką wizyt- to odlegle obecnie dojazdy, z przesiadkami- bo jak najmniej chce angażować synów- nie stac mnie na taxi,kto by chciąl jeżdzić piec lat do onkologa do CO W-WA ? NIKT NIE ŚMIALBY MI POWIEDZIEĆ, A TY LUBISZ ATK ZEDROWAĆ OD LEKARZA DO LEKARZA- WIĘC KTO NIE MUSI- TO piekna sprawa, niech tak ma w porządeczku... speyficzna każda dolegliwośc , nie ma porownab ze ktoś- każde z nas ma inne diagnozy inne sposoby leczenia to tylko lekarz ma wiedzę i pomaga jak tylko może- takich włąsnie lekarzy spotykac powinnismy jeli juz coś nas dotknie Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 20:51 korekta:do ww a ty lubisz tak wędrować od lekarza do lekarza--nikt mi tak nie powie.... Odpowiedz Link
amityr Re: Coś nie pasi 16.12.14, 20:51 Musze zajrzeć do @irsyli.Ciekawe co u niej. Też pustelniczka jak superka. Jakąś pokutę sobie nadały. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 21:11 irsilli ? nudzi się bez ogrodu pod swoim domkiem .. to tak pracowita kobieta,że nie wiem czy kiedykolwiek ją dogonisz.... ale sprawdz , co ci szkodzi .. superka nei ma grzechu i pokuty chyba też nie ma ,bo niby za co? Odpowiedz Link
maria88 Re: Coś nie pasi 16.12.14, 22:28 Wiadomo Marii jak cos bardzo dokucza to masz rację że zasiegasz porady. Troche nie dobrze że daleko masz do tych lekarzy. Znaleźć dobrego specjalistę to też nie łatwo. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 17.12.14, 08:44 maria88 zupełnie sprawniej odbywały się wizyty u lekarzy specjalistów w moim małym miasteczku do 30 tys mieszkańców- tam specjaliści przybywają , bo dyrekcja ZoZ tak inteligentnieCHWALA IM ZA TO UMIEJĘTNE WYSZUKIWANIE ŚRODKOW- ONKOLO CO DWA TYG I PRZYJMIE KAŻDEGO NAWET TEGO BEZ ZAPISU Odpowiedz Link
maria88 Re: Coś nie pasi 17.12.14, 16:59 Mysle,że jednak w znajomości w placowkach zdrowia są niezbedne szczególnie tam gdzie przyjmuje dobry lekarz. Widze że umiesz godzić sie z tym co nowe w Twoim życiu. Nie każdy tak potrafi. Ja tez myślałam i mysle o zmiane miejsca ale tak mi trudno podjąć deczyzję. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 17.12.14, 22:22 maria88 -rożne są motywacje- tak jak i do rozwiążania- mnie spotkalo rozwiązanie nieprzewidywalne- i stalo się tak, jak stalo.. synowie absolutnie nie zgodziliby się zostawić mamy samej - czuli by sie z tymżle- i nie mogliby w razie co- byc natychmiast przy mnie-,więc jestem tu .. w zasięgu dwoch kilometrow - 150 m 200 m i 500 m do wszystkich- lecz moja mama synowej ma np dwa mieszkania- zupelnie ich tak naprawdę nei da rady wykorzystać- ja na jej miejscu kupilabym jedno wieksze - tu bliziutko, bo moja najpiwerwsza synowa jej coreńka jedyna- to i mieszkać .. mozna bliziutko.. po co czynsze? na dwa fronty-- Odpowiedz Link
amityr Re: Coś nie pasi 18.12.14, 11:31 Moja mama mieszka z ojczymem i nie chce sie przeprowadzać. Odpowiedz Link
marii51 Re: Coś nie pasi 18.12.14, 14:42 Ima rację, a po co ? gdy jej dobrze z nim, a wy zajęci ze stoickim spokojem swoimi sprawamii gra wso. Odpowiedz Link