agat-a52
17.07.09, 12:09
Od tygodnia mam jakieś kłopoty z internetem. Dzwoniłam do swojego dostawcy i zgłosiłam problem. Pierwsze pytanie jego: jaki mam program antywirusowy?
Odkąd mamy komputery pierwszy był Norton, następnie wiele lat korzystaliśmy z Avasta. Niedawno kolega na dwa miesiące zainstalował mi AVG byłam bardzo zadolona i chciałam wykupić aktywację, ale nie udało się, wciąż wyskakiwał jakiś błąd. Odinstalowałam AVG i zainstalowałam Avasta. I się zaczęły problemy. Wczoraj pjechaliśmy do Saturna i kupiłam Kasperskyego. Nie mogłam go jednak zainstalować, ponieważ informował mnie, że mam nieodinstalowany do końca AVG. Zaczęłam bieganie po internecie i okazało się, że wielu internautów ma ten sam kłopot z deinstalacją. Znalazłam telefon i pan poprowadził mnie krok po kroku i udało się wyczyścić z AVG. Ale to nie koniec, bo Kaspersky wykrył teraz nie do końca odinstalowanego Avasta. I znowu szukanie. Ale już bez telefonu sobie jakoś poradziłam. I przy tym odkryłam złe działanie mojego kompa. Poprostu miałam dwa programy antywirusowe{choć instalując Avasta,"wyrzuciłam" AVG]. Zastanawiające jest tylko to, że Avast się zainstalował i nie wykrył, że AVG jest jeszcze nie całkiem odinstalowany. Dopiero dzięki Kasperskiemu, dokonałam całkowitego wyczyszczenia, zainstalowania i teraz komp "chodzi" bez problemu.
A założyłam ten wątek, bo może ktomuś z Was się przyda takie info.
Jestem zadowolona, że zrobiłam to sama. Najprościej było zatrudnić informatyka, ale dalej byłabym zielona. Gdybym też wykonała czynności, które doradzali internauci, to nigdy bym z tego nie wyszła. Mój mąż śledził moje poczynania, pierwszy raz też widział moje wzburzenie, a już kompletnie go zaskoczyłam, kiedy usłyszał jak sobie zabluzgałam jak wozak. Mąż jest informatykiem, ale go nie dopuściłam, jestem uparta i zrobiłam to sama. Miłe były później gratulacje od mojego mena.