Dodaj do ulubionych

problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy

30.01.08, 12:16
Witam!
Poszukuje porady w następującej sytuacji. Moi dziadkowie mający 2 synów
wykupili mieszkanie na własność przy dużej pomocy finansowej mojego taty - co
babcia później zeznała w sązie (właścicielami był dziadek i babcia). Dziadek
zmarł. Została przeprowadzona sprawa podczas której mój tata i jego brat
zrzekli się prawa do spadku na rzecz babci. Babcia przekazała mieszkanie mnie
jako darowiznę. W międzyczasie jednak brat taty odwołał się od tego, że się
zrzeka i stwierdził, że chce 50 tysięcy zł "zachowku" od babci (mieszkanie w
papierach jest warte niespełna 100 tyś zł - wujek twierdzi, że wartość to 150
tyś i chce 1/3 tej kwoty). wytoczył sprawę babci, sędzia jednak kazał się
"dogadać" i właściwe nic nie zostało rozstrzygnięte ani nie została ustalona
wartość mieszkania ani to ile wujkowi sie należy i czy w ogóle coś się należy.
Moi rodzice postanowili spłacić wujka w imieniu babci (która ma 700zł
emerytury i nie ma takich pieniędzy)uzgadniając z nim po rozprawie wartość
mieszkania na 120 tyś zł, i zaproponowali mu ponad 10% tej wartości czyli ok.
13 tyś zł, poprosili aby wujek sam wybrał notariusza i podał termin kiedy i
gdzie mają mu pieniądze przekazać. Wujek powiedział, że chce 50 tyś zł i nie
przyjął propozycji rodziców. Dodam, że w międzyczasie mieszkanie już zostało
notarialnie "darowane" mnie (wartość mieszkania w momencie darowania nie
przekroczyła 100tyś zł co jest zapisane w akcie notarialnym). Co w tej
sytuacji zrobić - ile wujkowi się należy, jaki % i od jakiej kwoty. Czy wujek
teraz będzie mnie pozywał do sądu o zachowek czy nadal babcię? Jak tą przykrą
sytuacje rozwiązać i zakończyć ? proszę o pomoc w imieniu swoim i schorowanej
babci. Z góry dziękuję dziękuje!

Obserwuj wątek
      • malaniunia861 Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 01.02.08, 10:30
        skoro wujek zrzekł się swojej części spadku po ojcu to niestety nie
        ma praw do tego mieszkania i nie należy mu się żaden 'zachowek 'po
        matce , o zachowek występuję się tylko wtedy np. gdyby babcia
        przekazała ci mieszkanie w testamencie i po śmierci babci /niech
        żyje jak najdłużej/jej syn mógłby się upomieć o zachowek i to na
        drodze sądowej i wtedy musiałabyś wujka spłacić , babcia jako
        właścicelka mieszkania mogła zrobić z nim co chciała / nawet
        sprzedać i roztwonić kasę/
        • janinki Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 01.02.08, 17:35
          tak, problem w tym, że wujek się zrzekł, a zaraz potem założył sprawę, że niby
          zmienił zdanie i już się nie zrzeka i żąda kwoty 50 tyś zł co według niego
          stanowi 1/3 wartości mieszkania. Skoro sąd taką sprawę przyjął i w dodatku to
          moi rodzice, a nie wujek musieli ponieść koszty rozprawy to chyba jednak coś mu
          się należy tylko niestety sąd nie powiedział co dokładnie - jaki procent i od
          jakiej kwoty (od 1/3 wartości, 1/6 czy jeszcze inaczej?)gdyby kwestia była tak
          prosta jak Pan/i pisze to zapewne sąd by to na pierwszej sprawie rozstrzygnął.
          proszę o odpowiedź kogoś kto dobrze zna się na sprawach prawno-spadkowych.
          • malaniunia861 Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 01.02.08, 22:02
            jak dziadek zmarł to jego część mieszkania /udział/ czyli połowa
            powinna być' podzielona ' między żonę i synów i jeżeli sąd nie zajął
            stanowiska w tej sprawie to dziwne , bo powinna być jakaś decyzja a
            jak wujek nie ma nic na pismie to babcia jako właścicielka mogła
            zrobić ze swoja własnością co chciała ale tutaj chodzi bardziej
            o 'moralny' aspekt tej całej sprawy , moja mama niedawno wykupiła
            mieszkania to pytała notariusza jak jest z tą 'własnością' i jej
            odp. że może swobodnie dysponować SWOJĄ WŁASNOŚCIĄ' ale poradz się
            adwokata
            • dorota99991 Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 02.02.08, 00:22
              Nie jestem ekspertem, ale mialam do czynienia z podobna sprawa.
              Wedlug mnie to wyglada tak.
              Jezeli zostala przeprowadzona sprawa spadkowa i w postanowieniu
              spadkowym jest, ze calosc mieszkania jest babci i to sie
              uprawomocnilo, to wujek nie moze tego teraz odwolac. Mozliwe, ze
              mogl odwolac przed uprawomocnieniem. Ale gdyby sie nie
              uprawomocnilo, nie mozna byloby zrobic darowizny.
              Natomiast, jezeli chcielibyscie go splacic (zeby nie zrywac wiezow
              rodzinnych) to jemu nalezala sie przedtem 1/3 czesc po dziadku,
              czyli 1/6 mieszkania.
              Przy mieszkaniu wycenionym na 100tys to bedzie ok.17tys.
              Jezeli wujek chce wiecej, to znaczy, ze nie przyjmuje do wiadomosci
              darowizny(przeprowadzonej oczywiscie notarialnie), babcie juz
              pogrzebal i chce w spadku pol mieszkania.
              Napisz, jezeli mozesz, jak brzmi postanowienie spadkowe po dziadku
              (oczywiscie bez nazwisk).
              Mam nadzieje, ze ekspert Ci tez odpisze, ostatnio cos sie nie
              pokazuje na Forum.
              Pozdrawiam.
              Dorota
              • janinki Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 16.02.08, 12:04
                Była sprawa spadkowa i po niej teoretycznie całość mieszkania miała być babci
                więc przystąpiliśmy do zrobienia darowizny. w międzyczasie jednak wujek się
                odwołał (więc raczej się nie uprawomocniło) - ale darowizna została zrobiona
                (tak jakby te 2 sprawy wydarzyły się równocześnie)- co teraz?
    • irma223 Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 16.02.08, 14:49
      janinki napisała:

      > Witam!
      > Poszukuje porady w następującej sytuacji. Moi dziadkowie mający 2
      > synów wykupili mieszkanie na własność przy dużej pomocy finansowej
      > mojego taty - co babcia później zeznała w sązie

      Mogła zeznać, ale nie ma to znaczenia dla sprawy własności
      nieruchomości

      > (właścicielami był > dziadek i babcia).

      Współwłasność ustawowa małżeńska - każde po 50% wartości
      nieuruchomości

      > Dziadek zmarł.

      Dziedziczenie ustawowe:

      Babcia jest (bo była też wcześniej) właścicielką 1/2 mieszkania

      Po dziadku zostaje do podziału 1/2 mieszkania (na 3 równe części
      pomiędzy
      żonę i synów), czyli:

      Babcia: 1/2 + 1/6 mieszkania
      twój ojciec: 1/6 mieszkania
      twój wujek: 1/6 mieszknaia

      > Została przeprowadzona sprawa podczas której mój tata i jego brat
      > zrzekli się prawa do spadku na rzecz babci.
      >
      > Babcia przekazała mieszkanie mnie jako darowiznę.

      Zastanawiające, że notariusz sporządził umowę darowziny bez
      adnotacji na Postanowieniu sądu, że "niniejsze postanowienie jest
      prawomocne" (z datą)?

      > W międzyczasie jednak brat taty odwołał się od tego, że się
      > zrzeka

      A jak to uzasadnił? Że złożył wcześniejsze oświadczenie przed sądem
      będąc "pod wpływem błędu" czy "groźby"?

      Sąd to - tak naprawdę - musi rozpatrzyć. Problem, że w międzyczasie
      dokonaliście już kolejnej czynności prawnej - darowizny, co na tyle
      komplikuje sprawę, że i sędzia ma was wszystkich dość i woli, byście
      się dogadali.

      > i stwierdził, że chce 50 tysięcy zł "zachowku" od babci

      Zachowku chce za spadek po dziadku - od babci - słusznie, skoro ona
      stała się - nieprawomocnie, ale jednak - spadkobierczynią całości
      spadku po dziadku

      Zachowek to 1/2 tego, co by mu się należało z dziedziczenia
      ustawowego, więc 1/12 wartości mieszkania.

      > (mieszkanie w papierach jest warte niespełna 100 tyś zł - wujek
      > twierdzi, że wartość to 150 tyś i chce 1/3 tej kwoty).

      Kompletna bzdura - powołajcie biegłego, który wam wyliczy wartość
      mieszkania i - zwróćcie się do sądu z zapytaniem co dalej. Niech nie
      unika rozstrzygnięcia, bo przy tym galimatiasie prawnym - jaki
      stworzyliście wszyscy do spółki z wujkiem i notariuszem mało kto się
      teraz rozezna. Samodzielnie dokonana teraz jeszcze dodatkowa
      czynność prawna bardziej pokomplikuje sprawę.

      > wytoczył sprawę babci,
      >
      > sędzia jednak kazał się "dogadać" i właściwe nic nie zostało
      > rozstrzygnięte

      Czyli posłał was wszystkich "na drzewo". Ja się jemu nie dziwię, ale
      to on musi jakoś teraz rozstrzygnąć. Na pewno wujek jednak nie może
      za życia babci domagać się udziału w "spadku" po niej, po dziadku
      jednak jak najbardziej tak, skoro przed sądem zdążył złożyć
      oświadczenie, że odwołuje zwoje zrzeczenie się udziału w spadku.

      > ani nie została ustalona wartość mieszkania ani to ile wujkowi sie
      > należy i czy w ogóle coś się należy.

      Należy się na pewno. Jeżeli odwołał swoje oświadczenie o zrzeczeniu
      się udziału w spadku po dziadku, to należy mu się obecnie 1/6 domu,
      ale to sąd musi stwierdzić, a nie wy między sobą. I to nie w
      pieniądzach (równowartość), tylko po prostu staje się
      współwłaścicielem domu - w 1/6 części. Możesz od niego co najwyżej
      notarialnie odkupić jego część. Ale bez postanowienia sądu też nie
      możesz nic zrobić: niech sąd coś orzeknie - bo naprawdę musi.

      > Moi rodzice postanowili spłacić wujka w imieniu babci (która ma
      > 700zł emerytury i nie ma takich pieniędzy)uzgadniając z nim po
      > rozprawie wartość mieszkania na 120 tyś zł, i zaproponowali mu
      > ponad 10% tej wartości czyli ok. 13 tyś zł, poprosili aby wujek
      > sam wybrał notariusza i podał termin kiedy i gdzie mają mu
      > pieniądze przekazać.

      Czyli jednak sąd się z wami jakoś męczy. Choć dziwnie to wygląda:
      czy toczą się równolegle dwie sprawy sądowe?

      Pierwsza o odwołanie oświadczeia wujka przed sądem o zrzeczeniu się
      spadku po dziadku (nic o losach tej sprawy nie piszesz, a to
      podstawowa sprawa, by rozstrzygnąć kto becnie w ogóle jakie prawa
      własności posiada)?

      I druga o "spadek" po żyjącej babci (absurd kompletny, ale
      rozumiem, że to ta sprawa się toczy i to na niej twoi rodzice jakoś
      się chcieli z wujkiem dogadać)?

      > Wujek powiedział, że chce 50 tyś zł

      Tyle nie dostanie nigdy. Chyba, że mieszkanie jest de facto znacznie
      więcej warte niż piszesz.

      > i nie przyjął propozycji rodziców.

      Jego stata. Nie podejmujcie jednak żadnych więcej czynności prawnych
      póki sąd wreszcie nie powie, co jest w jakiej części czyje.

      > Dodam, że w międzyczasie mieszkanie już zostało
      > notarialnie "darowane" mnie

      Dlaczego w cudzysłowiu?

      Problem w tym, że nie wiadomo obecnie jaką częścią mieszkania
      dysponowała babcia w momencie dokonywania tej darowizny. Oto
      dlaczego nie powinniście byli robić tej darowizny przed
      uprawomocnieniem się wyroku - postanowienia sądu o nabyciu spadku.
      Ale babcia swojej darowizny odwołać nie może - chyba, że jej nie
      wykonała - tzn. nie otrzymałeś mieszkania fizycznie (mieszkasz tam?
      rachunki przychodzą na ciebie?) lub jeśli okazałeś rażącą
      niewdzięczność lub zostawisz ją w niedostatku - ale z twojego postu
      nie wygląda, by takie przesłanki istniały.

      Jeżeli jednak dokonaliście tej czynności po uprawomocnieniu się
      postanowienia sądu o nabyciu spadku, to możecie wujka w sprawie "po
      dziadku" odesłać na drzewo.

      > (wartość mieszkania w momencie darowania nie przekroczyła 100tyś
      > zł co jest zapisane w akcie notarialnym).

      Zapisane - nie zapisane - lepiej powołajcie biegłego

      > Co w tej sytuacji zrobić

      Nie komplikować sprawy bardziej - raczej od sądu domagać się
      orzeczenia, co jest teraz czyje i jakim stopniu. Która czynność
      prawa została ważnie dokonana, a która nie.

      > ile wujkowi się należy, jaki % i od jakiej kwoty.

      A sąd jeden wie!

      > Czy wujek teraz będzie mnie pozywał do sądu o zachowek czy nadal
      > babcię?

      Za ciebie on się weźmie po śmierci babci: jeżeli babcia - oby żyła
      jak najdłużej - umrze przed upływem 10 lat od poczynienia darowizny
      (lub prawomocnego stwierdzenia sądu, że taka darowizna została
      prawomocnie dokonana), to wujkowi będzie się należała - jako
      zachowek - 1/2 z połowy wartości posiadanej przez babcię i
      prawomocnie darowanej Ci części mieszkania (a druga 1/2 wartości z
      połowy z kolei twojemu ojcu - jemu też będzie przysługiwał zachowek,
      jeśli będzie się chciał domagać go od ciebie).
      • janinki Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 27.02.08, 08:13
        irma223 napisała:


        > > Została przeprowadzona sprawa podczas której mój tata i jego brat
        > > zrzekli się prawa do spadku na rzecz babci.
        > >
        > > Babcia przekazała mieszkanie mnie jako darowiznę.
        >
        > Zastanawiające, że notariusz sporządził umowę darowziny bez
        > adnotacji na Postanowieniu sądu, że "niniejsze postanowienie jest
        > prawomocne" (z datą)?

        W akcie notarialnym darowizny widnieje zapis, że Babcia przekazuje mi jako
        darowiznę 100% mieszkania ponieważ zgodnie z prawomocnym postanowieniem sądu
        dysponuje całością. Co oznacza, że postanowienie spadkowe uprawomocniło się.


        > > W międzyczasie jednak brat taty odwołał się od tego, że się
        > > zrzeka
        >
        > A jak to uzasadnił? Że złożył wcześniejsze oświadczenie przed sądem
        > będąc "pod wpływem błędu" czy "groźby"?

        Tego właśnie nie wiem, ale najprawdopodobniej nie uzasadniał tego w żaden sposób.


        > > i stwierdził, że chce 50 tysięcy zł "zachowku" od babci
        >
        > Zachowku chce za spadek po dziadku - od babci - słusznie, skoro ona
        > stała się - nieprawomocnie, ale jednak - spadkobierczynią całości
        > spadku po dziadku

        Z wpisów w księgach wieczystych i w kacie darowizny wynika, że babcia stała się
        prawomocną właścicielką całości.


        > Czyli jednak sąd się z wami jakoś męczy. Choć dziwnie to wygląda:
        > czy toczą się równolegle dwie sprawy sądowe?

        toczy się jedna sprawa sądowa (wujek przeciwko babci), sprawa spadkowa (po
        dziadku) zakończyła się i jak wynika z dokumentów postanowienie sie uprawomocniło.

        • irma223 Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 27.02.08, 09:18
          janinki napisała:

          > W akcie notarialnym darowizny widnieje zapis, że Babcia przekazuje
          > mi jako darowiznę 100% mieszkania ponieważ zgodnie z prawomocnym
          > postanowieniem sądu dysponuje całością. Co oznacza, że
          > postanowienie spadkowe uprawomocniło się.



          > najprawdopodobniej nie uzasadniał tego w żaden sposób.
          >
          >
          > Z wpisów w księgach wieczystych i w kacie darowizny wynika, że
          > babcia stała się prawomocną właścicielką całości.


          > toczy się jedna sprawa sądowa (wujek przeciwko babci), sprawa
          > spadkowa (po dziadku) zakończyła się i jak wynika z dokumentów
          > postanowienie sie uprawomocniło.


          No to szanowny wujcio może się w nos podrapać. Jeżeli spadek
          odrzucił na rzecz babci i postanowienie sądu jest prawomocne i
          babcia była właścicielką całości, to mogła Ci całość darować, a
          wujciowi nic do tego.

          Chyba, żeby się powołał na to, że oświadczenie woli złożył był przed
          sądem "będąc pod wpływem błędu lub groźby" - tylko w ten sposób może
          próbować skutecznie wykazywać "wadę (swojego wcześniejszego)
          oświadczenia woli". Czyli musiałby wnieść do sądu o odwołanie
          swojego oświadczenia woli (o odrzuceniu spadku po dziadku na rzecz
          babci), uzasadniając, że składał takie oświadczenie będąc pod
          wpływem "błędu lub groźby" - jeżeli by sąd takie okoliczności
          przyjął, to musiałby wujcio ponownie złożyć oświadczenie przed sądem
          czy spadek po dziadku przyjmuje czy odrzuca.

          Wujcio ma 1 rok czasu licząc od pierwszego oświadczenia przed sądem
          o odrzuceniu spadku po dziadku na rzecz babci na takie
          zweryfikowanie swojego oświadczenia woli. Jeśli tego w tej dokładnie
          formie w tym czasie nie zrobi, to może się już tylko w nos podrapać.

          Dlatego jego wszelkie inne pomysły (np. zachowek po dziadku) są
          bezprawne i nie wiem, czemu sąd w ogóle się tym zajmuje. Ale
          rozumiem, że zajmuje się tylko formalnie, tzn. de facto posłał
          was "na drzewo" i kazał się samemu dogadać.

          Jeżeli się nie dogadacie (a nie musicie), to sąd w końcu oświadczy
          wujciowi, że nie ma racji.
    • izba.notarialna Re: problem z darowizną i spadkobiercami - pomocy 26.02.08, 10:36
      Z Pana informacji wynika, że wujek odrzucił spadek przed sądem w
      trakcie trwania sprawy spadkowej po babci. Jeżeli tak było to
      oświadczenie takie o odrzuceniu spadku jest ostateczne i nie może
      być odwołane, zgodnie z art. 1018§ kodeksu cywilnego. W związku z
      tym wujkowi nie przysługuje roszczenie o zachowek ani żadne inne
      roszczenia związane z powyższym ani do Pana, ani do babci.
      • irma223 Izbo Notarialna: a co art. 1019 Kodeksu Cywilnego? 26.02.08, 16:36
        izba.notarialna napisała:

        > Jeżeli tak było to
        > oświadczenie takie o odrzuceniu spadku jest ostateczne i nie może
        > być odwołane, zgodnie z art. 1018§ kodeksu cywilnego.


        A co z art. 1019 Kodeksu Cywilnego?

        "Art. 1019.
        § 1. Jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało
        złożone pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach
        oświadczenia woli z następującymi zmianami:
        1) uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia powinno nastąpić
        przed sądem;
        2) spadkobierca powinien jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek
        przyjmuje, czy też go odrzuca.
        § 2. Spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył
        żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się
        od skutków prawnych niezachowania terminu.
        § 3. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub
        o odrzuceniu spadku wymaga zatwierdzenia przez sąd."
        • janinki Re: Izbo Notarialna: a co art. 1019 Kodeksu Cywil 27.02.08, 08:17
          > > Jeżeli tak było to
          > > oświadczenie takie o odrzuceniu spadku jest ostateczne i nie może
          > > być odwołane, zgodnie z art. 1018§ kodeksu cywilnego.
          > A co z art. 1019 Kodeksu Cywilnego?

          > § 1. Jeżeli oświadczenie o przyjęciu lub o odrzuceniu spadku zostało złożone
          pod wpływem błędu lub groźby, stosuje się przepisy o wadach oświadczenia woli z
          następującymi zmianami:
          > 1) uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia powinno nastąpić
          > przed sądem;
          > 2) spadkobierca powinien jednocześnie oświadczyć, czy i jak spadek
          > przyjmuje, czy też go odrzuca.
          > § 2. Spadkobierca, który pod wpływem błędu lub groźby nie złożył
          > żadnego oświadczenia w terminie, może w powyższy sposób uchylić się
          > od skutków prawnych niezachowania terminu.
          > § 3. Uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia o przyjęciu lub
          > o odrzuceniu spadku wymaga zatwierdzenia przez sąd."

          Nie wiele z tego rozumiem, poza tym, że w mojej sytuacji wujek ma otwartą furtkę...

          Właśnie jestem tego bardzo ciekawa (jak się ma art. 1019 do 1018 KC) i
          prosiłabym o odpowiedź izbę notarialną.
          • pstefaniuk Re: Izbo Notarialna: a co art. 1019 Kodeksu Cywil 17.03.08, 19:43
            nie jestem izbą notarialną co prawda ale skoro izba nie reaguje to ja odpowiem :):
            1018 ma się do 1019 tak, że w jednym artykule jest mowa o odwołaniu (przyjęcia
            lub odrzucenia spadku)a w drugim o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli (w
            postaci przyjęcia lub odrzucenia spadku). To z kolei sprowadza się do tego, że
            nie można dowolnie odwoływać tego oświadczenia - raz złożone jest nieodwołalne,
            chyba że samo to oświadczenie było dotknięte jedną z tzw. wad oświadczenia woli
            czyli pisząc w skrócie składający oświadczenie był 1) w stanie wyłączającym
            świadome bądź swobodne wyrażenie woli (np. znajdował się pod wpływem
            narkotyków)lub 2) w błędzie co do treści czynności prawnej (np. myślał, że
            spadek stanowią same długi a okazało się że spadkodawca pozostawił jakiś znaczny
            majątek - jeżeli wcześniej dołożył "nalkeżytej staranności" by sprawdzić co
            wchodzi w skład spadku), 3) pod wpływem bezprawnej groźby (j"emu samemu lub
            innej osobie groziło poważne niebezpieczeństwo osobiste lub majątkowe").

            mam nadzieję, że pomnogłem.
            • irma223 Re: Izbo Notarialna: a co art. 1019 Kodeksu Cywil 18.03.08, 01:04
              pstefaniuk napisał:

              > nie jestem izbą notarialną co prawda ale skoro izba nie reaguje to
              > ja odpowiem :):
              > 1018 ma się do 1019 tak, że w jednym artykule jest mowa o
              > odwołaniu (przyjęcia lub odrzucenia spadku)a w drugim o uchyleniu
              > się od skutków oświadczenia woli (w postaci przyjęcia lub
              > odrzucenia spadku). To z kolei sprowadza się do tego, że
              > nie można dowolnie odwoływać tego oświadczenia - raz złożone jest
              > nieodwołalne,chyba że samo to oświadczenie było dotknięte jedną z
              > tzw. wad oświadczenia woli


              OK, ale ten właśnie wątek Izba Notarialna kompletnie pominęła: Wuj
              może zatem odwołać swoje oświadczenie woli (czy też uchylić się od
              jego skutków), wykazując przed sądem, że poprzednie oświadczenie
              woli złożył będą pod wpływem błedu lub groźby - o ile jednak sąd
              takie wyjaśnienie przyjmie za prawdziwe.

              Jeśli sąd uzna, że wyjaśnienie to jest nieprawdziwe, to poprzednie
              oświadczenie woli przez wuja (o odrzuceniu spadku) pozostaje w mocy.

              Tak ja to przynajmniej rozumiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka