lagabig
18.11.08, 20:57
mam 56 lat- jestem kobietą która od ponad 20 lat nie pracuje, nie
mam renty, ani emerytury.
mój ojciec zmarł w 2000 roku jednak ja nadal nie otrzymałam spadku-
nie wiem co robić- prosze o porade.
mam 7 sióstr, oraz matke- z nimi wszystkimi mam "wspólnote
majątkową" ustaloną przez sąd- do podziału między nas jest pare
działek od 2 lat błagam aby się spisały, czy zrobiły cokolwiek bym
mogła sprzedać nareszcie swoją część- jednak za każdym razem jest
jakiś powód, który by to uniemożliwiał.
np. córka jednej z moich sóstr ubezwłasnowolniła inną moją siostre,
przez co ta nie może się spisać- choć szczeże powiem że naprawde nie
rozumiem tej sytuacji- nie stać mnie na pomoc prawną- więc bardzo
prosze o porade, która pomogła by mi wybrnąć z tej sytuacji- gdyż
pieniądze z działki pozwoliły by mi żyć godnie, i normalnie spędzić
starość.teraz utrzymują mnie córki- jedna daje mi 300zł, dróga 100zł
na miesiąc- mąż zawsze mnie żle traktował, od dawna nie daje mi
nawet na jedzenie- choć ja poświęciłam całe życie na wychowanie 4
naszych dzieci.
Jedna z sióstr żąda ode mnie 7 tysięcy za "spisanie"- czy to legalne?
a pozatym nie mam pojęcia co to znaczy i na czym polega "spisanie"
co powinnam pokolei zrobić, do kogo się udać.
a czy istnieją adwokaci, którzy zgodzili by mi się pomóc- a po
sprzedaży działki- poprostu wzieli by swoją część za pomoc- bo
niestety teraz nie jestem w stanie im zapłacić za to.