Dodaj do ulubionych

Rozmowa w Komisji

23.03.07, 15:18
Bog sie zlitowal i zeslal mi rozmowe w Komisji w maju!!!! Victoire!!!!!!!
Chociaz wolalabym Parlament, ale nie bede wybredna. Chociaz wiem, ze
zaproszenie to jeszcze nie oferta pracy. Czy ktos moze mi powiedziec cos
wiecej o rozmowach w Komisji? Czy zapraszaja paru kandydatow na jedno miejsce?
Obserwuj wątek
      • asiek08 Re: Rozmowa w Komisji 23.03.07, 15:30
        Dzieki Byly! I nie marudze wcale. Jestem super happy. Dzis mam w ogole
        zwariowany dzien. Od paru dni pracuje (a szukalam pracy ponad rok!prawie dwa!) w
        sztabie wyborczym jednej z kandydatek w tutejszych wyborach do sejmu i mam
        niesamowicie zwariowany dzien. Po prostu nie wiem jak sie nazywam. A jak
        przeczytalam maila z Komisji to az sie rzucilam na szyje mojej szefowej! No, ale
        wiem, ze to jeszcze nie koniec i czekam pokornie na rozmowe.
    • Gość: bea Re: Rozmowa w Komisji IP: *.chello.pl 23.03.07, 23:00
      asiek08 napisała:

      > Bog sie zlitowal i zeslal mi rozmowe w Komisji w maju!!!! Victoire!!!!!!!
      > Chociaz wolalabym Parlament, ale nie bede wybredna. Chociaz wiem, ze
      > zaproszenie to jeszcze nie oferta pracy. Czy ktos moze mi powiedziec cos
      > wiecej o rozmowach w Komisji? Czy zapraszaja paru kandydatow na jedno
      miejsce?

      Asiek, to wspaniale. Ja tez mam rozmowe w Komisji, 30 kwietnia. A ty ktorego
      maja?
      Co do kandydatow i miejsc - tez bym chciala wiedziec :-)
      Pozdrawiam
    • Gość: Ferres Re: Rozmowa w Komisji IP: *.aster.pl 25.03.07, 23:21
      Cześć wszystkim,
      Od dłuższego czasu śledzę forum, ale dotychczas się nie odzywałem. Chciałem
      tylko poinformować, że zaproszonych na rozmowę i medical do Luksa, do Komisji
      jest więcej. Ja i moja dziewczyna mamy interview w końcu marca w odstępie
      jednego dnia.
          • byly_eurokrata Re: Do Ferres 26.03.07, 09:00
            Gość portalu: Ferres napisał(a):
            > Skończyłem stosunki międzynarodowe i lingwistykę, na egzaminie EPSO zdałem
            > angielski i francuski, chociaż niemiecki znam lepiej od francuskiego.

            No to podszedłeś do sprawy strategicznie słusznie w przeciwieństwie do mnie. Ja
            mogłem przecież też wybrać angielski jako pierwszy a niemiecki jako drugi.
            Preselekcje po angielsku zdalem u Niemców, to bym zdał też u Polaków. Na
            egzaminie dla niemieckich nativów miałem jako pierwszy język na pisemnych
            angielski i zdałem.
            No ale mądry tłumacz po szkodzie ;-)

            Ferres, życze Ci powodzenia na interview, bo ja nie jestem psem ogrodnika i
            naprawdę każdemu życzę, żeby mu sie udało!
      • asiek08 Do Ferres 26.03.07, 11:24
        O to rzeczywiscie jest nas wiecej! Powodzenia na rozmowie (bo to juz w tym
        tygodniu, nie?) i daj znac jak Ci poszlo i czy dali Ci do zrozumienia ze jestes
        jednym z wielu kandydatow na to samo miejsce.
        • Gość: AKA Re: Do asiek08 IP: 195.94.211.* 26.03.07, 11:42
          Co do tego, że jest więcej kandydatów na jedno miejsce niestety nie ma już
          wątpliwości. Informacja uzyskana z samego źródła. Jest zapraszanych trochę
          więcej osób, które będą tworzyć rezerwę na wypadek, gdyby ktoś się nie nadawał,
          nie zdecydował na podjęcie pracy, czy do wypełnienia ewentualnych wakatów
          powstałych w przyszłości wskutek migracji wewnątrz KE (polityka mobilności).
          Tak więc do sprawy trzeba podchodzić ze stoickim spokojem. Que sera, sera.
          • asiek08 Re: Do asiek08 26.03.07, 12:57
            Oj, wychodzi na to, ze jeszcze sie troche podenerwujemy. Ale te dwa miesiace
            jakie mnie dziela od rozmowy to i tak nic w porownaniu z oczekiwaniami na wyniki
            kolejnych etapow konkursu wiec powinnam jakos wytrzymac!
          • Gość: bea Do AKA IP: *.chello.pl 26.03.07, 21:53
            Gość portalu: AKA napisał(a):

            > Co do tego, że jest więcej kandydatów na jedno miejsce niestety nie ma już
            > wątpliwości. Informacja uzyskana z samego źródła.

            AKA, a czy przypadkiem nie orientujesz się, czy ta runda zaproszeń na rozmowy
            wynika z tego, że są już wiadome konkretne wakaty (czyli celem jest
            zaproponowanie pracy części kandydatów), czy może jest to nadal kompletowanie
            listy rezerwowej (tylko już węższej) dla ewentualnych potrzeb, które mogą się
            pojawić w nieokreślonej przyszłości?

            > Tak więc do sprawy trzeba podchodzić ze stoickim spokojem.
            A to, to na pewno! :-).
            Pozdrawiam
            Bea
            • Gość: AKA Re: Do Bea IP: *.aster.pl 26.03.07, 22:07
              Etaty są jak najbardziej. I KE zależy na w miarę szybkim ich wypełnieniu
              (uwzględniając długie biurokratyczne procedury). Tak więc nie jest źle. Ale 100%
              pewności na zatrudnienie nie ma. Ja na szczęście jadę na rozmowę już w ten
              piątek, więc w miarę szybko będę to miała z głowy. O ile nie pójdzie mi jakoś
              wyjątkowo fatalnie, to zreferuję na forum ogólne wrażenia :-).
              • Gość: bea Re: Do Bea IP: *.chello.pl 26.03.07, 22:15
                Dzięki, AKA, za odpowiedź. Oczywiście, że nie ma pewności zatrudnienia, ale to
                jednak różnica wiedzieć, czy jedzie się na rozmowę z jakąś tam potencjalną
                perspektywą czy na kolejny "egzamin", z którego nic nie wynika.
                Życzę powodzenia w piątek! Na pewno nie pójdzie Ci fatalnie.
                Pozdrawiam
                Bea
                  • byly_eurokrata "Sporo" 27.03.07, 07:28
                    A co to znaczy konkretnie "sporo waktatow"?
                    Dla mnie nawet 20 wakatow ogolem w komisji, to nie jest "sporo", jesli zwazymy,
                    ze zadna inna instytucja nie bedzie miala "in mid-terms" wolnych wakatow dla
                    tlumaczy polskich, poza sporadycznymi przypadkami, ze ludzie przeniosa sie do
                    innej, nie-tlumaczeniowej pracy,
                      • Gość: bea Re: Pytanie w kwestii formalnej IP: *.chello.pl 27.03.07, 21:38
                        byly_eurokrata napisał:

                        > dostaliscie to zaproszenie mailem czy pisemnie?
                        Wszystko mailem. Najpierw przyszedł od działu HR w DGT z propozycją terminu.
                        Potwierdziłam i nastała (zwyczajowa) cisza. Potem (po miesiącu :-) dostałam już
                        oficjalne zaproszenie z Adminu z adresami itp. Też mailem. Może coś papierowego
                        jest jeszcze w drodze, tego nie wiem.

                        > Osatnio znowu mail od znajomego z komisji trafil mi do "spamu". Musze teraz
                        czytac uwazniej wszytkie maile w tym folderze?
                        W moim przypadku w temacie bylo "European Commission - Medical examination", co
                        raczej zwraca uwage. Ale pewnie warto baczniej rzucac okiem...
                        Pozdrowienia

                        • asiek08 Re: Pytanie w kwestii formalnej 27.03.07, 22:07
                          Wow, czekalas na oficjale zaproszenie miesiac? Ja dopiero w piatek dostalam
                          wstepnego maila z propozycja terminu a wczoraj napisali, ze dziekuja za
                          potwierdzenie i ze teraz DG Admin wysle mi oficjalne zaproszenie. No i teraz
                          sprawdzam maile co chwile z nadzieja ze zaproszenie szybko przyjdzie. Radosc z
                          rozmowy sprawila, ze zapomnialam jak to moze dlugo trwac!
    • byly_eurokrata OT 11.05.07, 06:31
      Troche offtopicowo sie uzewnetrznie:
      dostalem wyniki koncowe konkursu dla niemieckich nativow - uzyskalem 89,5 pkt,
      zeby trafic na liste rezerwowa (35 osob), trzeba bylo osiagniac 91, wiec kurna
      1,5 punkta mi zabraklo ;-(((
      Ale pluje sobie w brode z innego powodu. Na egzaminie dla niemcow moim glownym
      jezykiem byl angielski, po angielsku musialem zdawac preselekcje, za
      angielskiego verbala dostalem 17 punktow na 20 mozliwych. Jakbym wiedzial (a
      moglem sie byl domyslic), ze po konkursie polskim nie bedzie zapotrzebowania na
      laureatow z pierwszym niemieckim, bo moglem byl przeciez zamiec kolejnosc
      jezykow, tez bym pewnie bezproblemowo zdal preselekcje i mialbym teraz
      angielski jako glowny.
      No coz, ostatnio uslyszalem takie zdanie "karma is a bitch" ...;-)

      Aha i na ustnym dostalem 35 punktow na 40 mozliwych! Wiec nie bylo zadnej
      dyskryminacji, ze jak to nie-native ma czelnosc startowac do "obcego" konkursu
        • byly_eurokrata Re: OT 11.05.07, 20:30
          dzieki agata, ale jak czytam, ze do tej czy innej osoby z niemieckim odniesiono
          sie bardzo zyczliwie i ze dostaly oferty a u mnie nic, to jakos zaczynac
          wierzyc w ta karme....;-)
                • eps_in_spe Re: OT 12.05.07, 15:27
                  A ja nie rozumiem... To w koncu lepiej wysylac czy cierpliwie czekac? Czy
                  jeszcze jest na co? :-/
                  I jeszcze gratulacje i od razu pytanie do osob, ktore juz niedlugo zaczynaja -
                  wysylaliscie, lobbowaliscie czy nie? Biora raczej tych, co lobbowali, czy tych,
                  co cierpliwie czekali? Bo logiki w kwestii kombinacji jezykowej czy grupy to
                  chyba raczej trudno sie doszukac. Czy ktos to rozgryzl? Czy chodzi o dodatkowe
                  studia, np. takie stosunki miedzynarodowe?
                  • Gość: agata Re: OT IP: *.elpos.net 12.05.07, 19:03
                    - studia dodatkowe na pewno na plus, na 100%, poszczegolne dzialy DGT maja rozne
                    profile, potrzeba w zwiazku z tym specjalistow z jezykami
                    - wyslac CV to raczej oczywistosc, bo pokazuje zainteresowanie; wyslac i
                    cierpliwie czekac
                    - niemiecki moze byc pierwszy, wazne jednak, zeby nie zabraklo ang i fr
                    - no i szczecie (a fortuna kolem sie toczy)
                  • paul.ferres Re: OT 12.05.07, 19:23
                    Ja też nie wysyłałem CV. Nikt ze znajomych mi osób, które się dostały nie
                    wysyłało CV. Najważniejsza jest DOBRA znajomość francuskiego. Dodatkowe studia
                    magisterskie i podyplomowe są BARDZO WAŻNE. Ważne jest też doświadczenie
                    zawodowe, w tym szczególnie w INSTYTUCJACH MIĘDZYNARODOWYCH.
                    • byly_eurokrata Re: OT 12.05.07, 19:47
                      Paul, nie do konca to przekonuje co piszesz:

                      - teksty zrodlowe po francusku stanowia ok. 20% zlecen, tendencja ZNIZKOWA, nie
                      wiem wiec, dlaczego ten jezyk mialby odgrywac az tak decydujaca role. Ostatnio
                      znajomy tlumacz z Rady wrecz mi powiedzial, ze u nich teksty po francusku
                      zdarzaja sie sporadycznie i mozna sie kompletnie obejsc bez znajomosci tego
                      jezyka
                      - doswiadczenie zawodowe: chyba malo kto z laueratow tego konkursu ma moje
                      doswiadczenie zawodowe: 15 lat w drugiej co do wielkosci (po unijnej) sluzbie
                      jezykowej w europie, z tego 4 lata na zasadzie oddelegowania w organizacji
                      miedzynarodowej i pol roku jakby nie bylo w sluzbie jezykowej UE.
                      Mam wrazenie, ze w moim przypadku to wlasnie raczej wada niz zaleta, dlatego
                      tak sie wyrazilem, ze moje CV jest przeszkoda
                      - ok nie mam studiow dodatkowych, ale tzw. uzupelniajace z zakresu prawa, tez
                      to nie robi specjalnego wrazenia
                      • paul.ferres Re: OT 12.05.07, 21:33
                        1. Francuski - w trakcie interview w Komisji prawie każdą osobę, o której wiem,
                        pytano o to, czy może tłumaczyć z francuskiego. W trakcie mojego interview
                        znajomości francuskiego poświęciliśmy znaczną część czasu. Nie wspominając już o
                        tym, że powiedziano mi, że bardzo duża część tekstów jest po francusku
                        2. Doświadczenie zawodowe - napisałem tylko, że jest ważne. Z mojego interview
                        wynika, że liczy się nie tyle "ile lat", ile "co się robiło", z naciskiem na
                        "zróżnicowane doświadczenie" oraz "doświadczenie w pracy poza tłumaczeniami".
                        3. Na podstawie osób, o których wiem, Komisji najbardziej zależy na ekonomistach
                        i politologach.

                        Ale oczywiście nie traktuj tego osobiście. To tylko moja subiektywna ocena.
                        • paul.ferres Re: OT 12.05.07, 21:36
                          Mojej dziewczynie w trakcie interview powiedzieli wręcz, że drastycznie
                          potrzebują tłumaczy znających francuski, bo bardzo im ich brakuje w związku z
                          odejściem tempów.
                          • byly_eurokrata Re: OT 12.05.07, 21:58
                            ja rozumiem, ze potrzebna jest jakas grupa osob majacych francuski jako jezyk
                            glowyn, bo z reguly wieszkosc ma angielski i za mojej kariery
                            unijnej, "francuzi" tez byli towarem deficytowym. I nie mnie oceniac, jaki
                            personel jest potrzebny, ale oficjalne statystyki DGT za rok 2006 wygladaja tak

                            In 2006, the DGT translated
                            1 541 518 pages. As the
                            breakdown by source language
                            shows, 72% of original texts
                            (including those originating
                            outside the Commission) were
                            drafted in English, 14% in French,
                            2.8% in German and 10.8% in the
                            other 20 EU languages

                            W ciagu ostatnich dziesieciu lat liczba tekstow zrodlowych po francusku spadla
                            z 40% do 14% (!!!). Ten trend sie bedzie utrzymywal. Zeby za 5 lat nie bylo
                            tak, ze tych "francuzow" trzeba bedzie przekwalifikowywac na "anglikow" ;-)