lubat
12.09.09, 07:43
"Premier Rosji nie wyklucza, że wróci na urząd prezydenta,..."
Nie dziw, że Rosjanie go o to wręcz błagali, ale jego czułe serduszko musiało
się rozkleić, gdy to samo robiły różne ricze no i wszystkie polskie
rusologi. No i jak tu nie ulec takim uczuciom?;))
"...i deklaruje, że zamierza układać stosunki z Polską jako z krajem przyjaznym."
A takiego wała! Dopóki nie przeprosi nas za wszystko, nie ukorzy się, to niech
na nic nie liczy. Biedaczyna chyba nie wie, że przeprosiny (należne nam jak
psu kość) Gorbaczowa i Jelcyna już dawno straciły swoją przydatność do
spożycia.