Dodaj do ulubionych

Baaaczność! Wraca musztra

24.11.09, 12:10
?!?

Jednak trepa czuć na kilometr, trepanacji czaszki potrzebującego!
Pewien z literatury cytat tu się trepom należy:
"... Jest zrozumiałe, że ja, jako żołnierz, jestem
usprawiedliwiony w swym mniej lotnym umyśle, Szanowna Pani, więc
..."

***

Wolę - chociam pacyfista po 1-rocznym przeszkoleniu, gwiazdki na
pagonach dźwigający - taką armię, co jest skuteczna w obronie swego
kraju, co na wyprawy [metr za opłotki swej irako-afgańskiej bazy] za
chlebem wyjeżdża jak najrzadziej. Taka armia nie blichtrem i
przytupem równoczesnym, nie glanc/ganz-pomadą na berecie czy innej
koalicyjce, ale skutecznością winna świecić.

Nota bene, na musztrze nie miałem kłopotów, nawet pochwałę za to
wymachiwanie dostałem [a i cały kurs dla "bażantów" z 2. lokatą],
acz wykurowałem się z amoris bellum po licznych kontaktach z
trepami, też i z osądu o potrzebie utrzymywania licznej wtedy kadry
oficerskiej, jakże pośledniego autoramentu!

Do dzisiaj o nadreprezentowalności korpusów ponadpodoficerskich wie
każda niewojskowa ciotka Poliszynela!

Niestety, od kiedy w Wojsku Polskim dopuszczono do salutowania,
wzorem Hamerykanów, do PUSTEJ głowy [bez czapki] - armijna neo-
musztra już wiele nie uratuje z wielowiekowej, postpruskiego drylu,
zapaści wojskowych ceremoniałów. I rozumu ...

Nigdy nie zrozumiem wojskowej potrzeby chodzenia pod kątem prostym.
Lubię skróty.
Myślowe.

---

Si vis pacem, para bellum.
[nie myl, trepie, z parabellum]
Obserwuj wątek
    • fotodiagnoza do góry brzuchem i pali .. To ma być dyscyplina?!" 24.11.09, 12:58
      może takie coś by wprowadzić w polskim Sejmie?:)
      od razu by towarzystwo ukształtowało własną "spoistość"
      ;))

      fotoforum.gazeta.pl/u/fotodiagnoza.html
      • everettdasherbreed Powiedzonko z Bundeswehry: 24.11.09, 13:17
        Rozkaz "Biegiem marsz!" jest wykonany prawidłowo dopiero wtedy, gdy:
        - stopy żołnierza tracą kontakt z podłożem
        - klepanie chlebaka o tyłek przechodzi w jednolity świst.

        Po osiągnięciu wierzchołka drzewa żołnierz ma prawo z własnej inicjatywy
        zaprzestać wspinania się.

        Przy głębokości rzeki od 2 m wzwyż żołnierz ma prawo z własnej inicjatywy
        rozpocząć wykonywanie ruchów pływackich.
        • gregkopen Skończyli się poborowi i nie ma kogo poniewierać. 24.11.09, 13:51
          To trza prze*ebać terminatorów i innych łasych na wczesną emeryturkę.
          • maruda.r Porucznik Scheisskopf 24.11.09, 21:13
            "I rzeczywiście nie miał czasu. Była już niedziela i zostawało zaledwie siedem
            dni na przygotowanie się do następnej defilady. Nie dostrzegał upływu godzin.
            Zajęcie ostatniego miejsca w trzech kolejnych defiladach mocno nadwerężyło
            reputację porucznika Scheisskopfa, który rozważał teraz wszelkie możliwości,
            włącznie z przybiciem dwunastu ludzi w każdym szeregu do długiej belki z
            impregnowanego dębu, aby utrzymać ich w jednej linii. Plan ten był nierealny,
            gdyż wykonanie zwrotu w lewo lub w prawo byłoby niemożliwe bez metalowych
            zawiasów przymocowanych do kręgosłupa każdego z żołnierzy, a porucznik
            Scheisskopf wątpił, czy uda mu się dostać z kwatermistrzostwa tyle niklowych
            zawiasów i zapewnić sobie współpracę chirurgów ze szpitala.

            (...)

            Porucznik Scheisskopf myślał początkowo o tym, aby przy pomocy kolegi z
            warsztatów wszystkim żołnierzom powbijać niklowe gwoździe w kości udowe i
            połączyć je z przegubami dłoni kawałkami miedzianego drutu długości dokładnie
            trzech cali, ale nie starczyło na to czasu — zawsze na wszystko brakowało czasu
            — zresztą podczas wojny trudno było o dobry drut miedziany. Pamiętał również o
            tym, że mając skrępowane ruchy żołnierze nie będą mogli należycie padać podczas
            poprzedzającej defiladę imponującej ceremonii padania bez przytomności i że
            niewłaściwy sposób przewracania się może wpłynąć na ogólną ocenę eskadry."

            Joseph Heller, Paragraf 22

    • slarwar Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 13:22
      Musztra O.K. - ale żeby to nie było zamiast szkolenia . . . Jeżeli
      musztra będzie sprowadzać się do upodlenia wojska - zwłaszcza tego
      młodego - to daleko nie ujedziemy.
      • tacx Re: Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 13:46
        Panu komandorowi od cywilbandy trzeba chyba przypomnieć skad się wzięła musztra
        i kto ja do armii na szeroką skale wprowadził. A wzieła się ona nie z umiłowania
        do porządku i regulaminów wojskowych a z pruskiego umiłowania cesarzy do
        galowych parad i przemarszów po wojennych manewrach. Musztra w takowej postaci
        jest po prostu głupotą a niestety w wojsku polskim do tego się sprowadza. Przed
        wojną ci wszyscy wielce honorowi oficerowie w typie Biernackiego czy Śmigłego co
        to kultywowali te bzdury o ślubie i warcie to wykazali się w walce zwykłym
        gołodupstwem a ci którzy byli żołnierzami z krwii i kości obronili honor
        polskiego oficera bo oprócz lampasów, musztrowania, oficerskich biesiad
        wiedzieli co to znaczy żołnierski fah, charakter i pole walki. panie komandorze.
        Musztrą nie zrobi pan z cywili armii. lepiej od razu nając do armii bandę
        tancerzy to panu tak musztrę odwalą ż ebędzie pan cmokał z zachwytu.
        zacznijmy szkolić w końcu żołnierza fachowca a nie tępego beretowego który co
        prawda bedzie wiedzial jaki kąt ma mieć między butami w pozycji "baczność" ale
        za to na polu walki nie bedzie potrafił przeżyć kilku dni bez racji żywnościowej
        czy wody z miejskiej kanalizy.
        Musztra tak ale w podstawowym zakresie i tylko o ile to wynika z koniecznosci
        szkolenia dla potrzeb pola walki a nie zadowolenia gustów estetycznych kadry
        "łoficerskiej" która bedzie cmokać nad jakością oddawanych honorów.
        • wielki_czarownik Nie do końca 24.11.09, 14:09
          Pierwowzorem musztry było dawne szkolenie żołnierzy - szczególnie tych uzbrojonych w broń palną. Ładowanie muszkietu czy armaty było dość czasochłonne i skomplikowane, więc wprowadzono pewną "formę taneczną", aby żołnierze po pierwsze ładowali w jednym tempie (to umożliwiało strzelanie salwami), a po drugie żeby weszło im to w nawyk i nie pogubili się podczas walki.
          • everettdasherbreed Re: Nie do końca 24.11.09, 14:22
            Moim zdaniem musztra wywodzi się już z czasów, kiedy piechota walczyła w szykach
            zwartych, czyli już Macedonia, Sparta, Rzym i być może Kartagina.
            • 1410_tenrok i tu masz rację. 24.11.09, 14:39
              w momencie, kiedy banda przestała walczyć kupą, zaczęła być wojskiem. A miało to
              miejsce już bardzo, bardzo, bardzo dawno temu.
              Wystarczy przeczytać publikcje zachowanej dokumentacji służby wewnętrznej
              garnizonów rzymskich na granicy z Partami (obecny Iran).
              Prusacy doprowadzili to do perfekcji. Ale równie perfekcyjnie byli i Rosjanie i
              Anglicy i Japonczycy i Amerykanie............

              Dobrze poczytać też opisy z czasów Królestwa Polskiego za czasów Wlk. Ks.
              konstantego, który tak lubował sie w paradach..........

              Ale, że wojsko zrezygnowało z musztry? To jakis wymysł panów od psychologii,
              żeby żołnierze na poligonie sie nie popłakali?
              • zibi969 Re: i tu masz rację. 24.11.09, 15:07
                Czyli potrzebujemy musztry bo powinnismy walsczyc w szyku zwartym i
                maszerowac rownym krokiem?
                To chyba ten sposob, dzieki ktoremu, miedzy innymi Anglicy, odniesli
                tyle sukcesow w ataku w czasie pierwszej wojny sw?
                • 1410_tenrok gdybś wiedział, jak strata jednej dywizji pod Somm 25.11.09, 14:23
                  ą w 1916 roku wskutek wykrwanienia jej w jeden dzieć pod ogniem niemieckich
                  karabinów maszynowych wpłynęła na stosunek generalicji brytyjskiej do materiału
                  ludzkiego, to być takich bzdetów nie pisał.
                  ponadto Brytyjczycy tego feralnego dnia nie nacierali w szyku zwartym.

                  Musztra powoduje, że żołnierz później walczy, a nie marzy.
                  • zibi969 Re: gdybś wiedział, jak strata jednej dywizji pod 26.11.09, 02:05
                    a bardzo nie wplynela na tych genralow, a w szczegolnosc na Haiga.
                    > ponadto Brytyjczycy tego feralnego dnia nie nacierali w szyku
                    zwartym
                    Nie maszerowali w szyku zwartym ale ciagle maszerowali, tak jak ich
                    nauczyli na musztrach. I duzo im to przynioslo pozytku.
                    Ale oczywiscie mozesz sie klocic ze takiej dywisji Picketta pod
                    Gettysburgiem, na nauka pomogla o wiele wiecej.
    • szmecierecie Szeregowiec? 24.11.09, 13:22
      Szeregowiec to jest dom, szeregowy to jest żołnierz.
    • zegrz Żołnierz w berecie wyglada 24.11.09, 13:41
      jak d**a w galarecie.
      Rogatywko wróć!!!
    • freemp Re: Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 13:51
      dar61 napisał trochę bzdur nic nie wnoszących do tematu
      ------
      i uważasz zapewne, że rzucanie inwektywami czynią z ciebie wybitnego
      intelektualistę w dziedzinie o której nie masz bladego pojęcia;
      bażantem byłeś i pozostaniesz na tym poziomie; ciekawy to kraj w
      którym podoficerowie wypowiadają się o strategii, taktyce,
      organizacji ćwiczeń będąc co najwyżej maleńkim ogniwem wykonawczym
      na dole struktury organizacyjnej; nawet pojęcia i celu dycypliny
      wojskowej nie załapałeś; to niepokojące gdyby zdarzyło się, że jest
      was takich wielu - niedouków i zadufańców; jestem jednak
      przeświadczony, że wbrew twoim poglądom czas pokoju jest dobrze
      wykorzystany w naszym wojsku;

      • dar61 Więc ... 24.11.09, 14:36
        Więc jest zrozumiałe, że on, jako żołnierz, jest
        usprawiedliwiony w swym mniej lotnym umyśle ...

        Nie wiadomo, do czego jest dycyplina .

        A militaryzowanie społeczeństw niech się ograniczy jeno do policji.

        wolność legalna?
    • teka62 na tego wysokiego ranga 24.11.09, 13:54
      oficera chyba juz przyszedl czas do cywila. To dzieki takim panom, ktorzy nigdy nie sluzyli w " liniowych " jednostkach mamy takie, a nie inne regulaminy, instrukcje , poradniki itp. W jednostkach nauczamy musztry i Nasi zolnierze wiedza jak nosic berety. Do gory brzuchem nie leza i nie traktuja jednostki jak zakladu pracy. My sluzymy wysoki ranga oficerze.
    • teka62 jeszcze jedno 24.11.09, 14:00
      wysoki ranga oficerze - to My jestesmy od szkolenia i nauczania zolnierzy dscypliny, ubiorczej tez. To pan powinien zwracac uwage zolnierzowi na jego niedbalosc a nie skarzyc sie dziennikarzom. Troche pokory i lojalnosci - niech pan nie pluje we wlasne gniazdo
    • max_heiliger Aaachtung !!! 24.11.09, 14:07
      ostatnie prawdziwe wojsko to był Wermacht, a po nim to już tylko równanie w dół
      • everettdasherbreed Re: Aaachtung !!! 24.11.09, 14:18
        Niekoniecznie.
        Oto defilada armii Republiki Chile w roku 1992:

        www.youtube.com/watch?v=7gMGiNUSpjU
        • maruda.r Re: Aaachtung !!! 24.11.09, 21:08
          everettdasherbreed napisał:

          > Niekoniecznie.
          > Oto defilada armii Republiki Chile w roku 1992:
          >
          > www.youtube.com/watch?v=7gMGiNUSpjU

          ****************************

          Defilada szwejów. Niebywałe.

      • zibi969 Re: Aaachtung !!! 24.11.09, 15:24
        Chyba pod wzgledem ilosci uzywanych koni przez Wermaht lol
    • cinunia Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 14:20
      Jestem za musztrą! Ja w latach 90-tych mialem po 3 godz dziennie
      tych zajeć.Nierozumiem co sie tak żołnierzyki irytuja.Co to teraz
      inne wojsko jest? Takie samo tylko wam za to jeszcze płaca.
    • vito3 Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 14:37
      rece opadaja jak sie slyszy takich wielbicieli musztry to po to
      szkoli sie wysokiej klasy specjalistow powierza drogi sprzet zeby
      jakis powalony trep bawil sie w marionetki zbadajcie tego lba bo
      jego poglady sa starsze od wegla a jego regulaminowy beret jest
      prawdopodobnie moherowy to nie mieso armatnie lenino juz sie nie
      wrati zeby czworkami wojsko szlo pod ostrzal jak ci sie nudzi zupaku
      to trenuj swoja babe
    • brytol9 "Paragraf 13" Mariusza Paska 24.11.09, 14:45
      "Paragraf 13" M.Paska polecam - o musztrze też tam sporo, a w ogóle najlepsza
      polska książka o wojsku na wesoło, nie ustępuje amerykańskim. Polecam!
    • perepere8 berety sa za duze 24.11.09, 14:48
    • contrame Jaka musztra, jakie wojsko? 24.11.09, 15:31
      Po co musztra, po co strzelanie , po co taktyka? Przecież tuski
      właśnie likwidują Wojsko Polskie. Zostanie parę tysięcy najemników
      do napadania na inne kraje w imię interesów amerykańskich.
    • dorsai68 "Inny wysoki rangą oficer" się tak nie podnieca, 24.11.09, 15:43
      bo cywil powie: spójrz pan w lustro kolego oficerze!
      Beret to nie naleśnik, a brzuszek to pan możesz sobie hodować po przejściu na emeryturę. Echh... trepy sztabowe, nasrało na naramienniki i mózg przeciążyło?
      Trzy schodki z chodnika do okienka dyżurnego w sztabie trzeba pokonać i już połowa z was sapie jak po trzykilometrowym marszobiegu z pełnym obciążeniem.

      Hasło "śpiewem musztrą i WFem zwyciężymy z NRFem" nadal żywe? Co następne, "ściera szmata i frotera zrobi z szweja bohatera"?
    • artpiut Baaaczność! Wraca musztra 24.11.09, 16:32
      Jak widzę musztre, parade czy inne defilady to zawsze mam
      skojarzenie z monthy pythonem- ministerstwo głupich kroków...
    • grba Francuzi to dopiero idioci! 24.11.09, 18:14

      www.youtube.com/watch?v=sYXabyUlkiY
      • everettdasherbreed Ta sama ulica tylko defiluje kto inny: 24.11.09, 19:24
        www.youtube.com/watch?v=pICq35lQ5WY&feature=related
        • grba Re: Ta sama ulica tylko defiluje kto inny: 24.11.09, 20:04
          Dessauer Marsch można jeszcze zdzierżyć, ale rycerzy króla Adolfa nie bardzo...
    • bezportek Wstep do zarysu teorii musztry dla ubogich 24.11.09, 21:43
      Z wypocin przedpiszcow jako zywo wynika, ze zielonego pojecia nie
      maja o temacie. Tedy, litujac sie nad nieboractwem, zapodaje pare
      prawd do wykucia na blache, zanim rozum im sie zbudzi i zacznie
      analizowac dane:
      - musztra i wszelkie cwiczenia koordynacji ruchowej (n.p. judo) nie
      maja zadnego sensu w normalnym zyciu czlowieka,
      - normalne zycie czlowieka gwaltownie i niespodziewanie przechodzi w
      tryb nienormalny jak tylko z przeciwka wylezie taliban, kacap albo
      chocby pijana dziwka z brzytwa,
      - w nienormalnym trybie dzialania "mundrusie" dyskutanty robia w
      gacie i glupstwa, a menelom w to graj,
      - tylko odruchy wykute na sztywno, slepe posluszenstwo komendzie i
      pamiec "miesniowa" chwytow za bron, za szyje czy za jaja kacapa maja
      racje bytu, kiedy przychodzi do konfrontacji,
      - dziwnym losu zrzadzeniem, armie rozgadanych a przemadrzalych
      indywidualistow zawsze dostawaly wciery od zdyscyplinowanej czerni,
      wymusztrowanej i zdolnej dzialac w warunkach stresu bez wahania, bez
      refleksji, bez litosci.
    • brytol9 "Paragraf 13" 24.11.09, 23:08
      " – Odkąd to nie oddaje się honorów starszym stopniem?! – los najwyraźniej
      uwziął się tego wieczoru na trójkę bażantów. – No odkąd, ku..., zapytowuję?
      – My, my... – począł wyjaśniać Borówka. – My nie szliśmy przecież przez plac...
      – Co wy mi tu pie...cie?! – huknął sierżant Ryłko. – Jaki plac?!
      – No bo... – tłumaczył Borówka – chodziło o to, że byliśmy u oficera
      dyżurnego, bo szliśmy przez plac i nie oglądaliśmy telewizora...
      – Zero dyskusji!!! – podchorąży nie wiedział, że trafił w czuły punkt
      sierżanta-szefa rakietówki, z racji specyficznej budowy ciała przezywanego
      przez żołnierzy Telewizorem lub Pal-Secamem. – Ja was nauczę grzeczności,
      ku... wasza mać, smarkacze jedne, wydaje im się, że jak szkoły pokończyli, to
      mądrzejszych uczyć będą!
      Borówka zupełnie nie wiedział, co odpowiedzieć. Bratek w ogóle nie
      zamierzał reagować, a Wścieklica uparcie i z rosnącym zaciekawieniem
      lustrował czubki butów.
      – Baczność! I patrzeć mi w oczy! – zażądał sierżant. – Wykonać!
      Ze spełnieniem życzenia najmniejsze problemy miał Bratek. Jednak mimo swych
      ledwo stu sześćdziesięciu centymetrów wzrostu i tak był o pół głowy wyższy od
      groźnego podoficera.
      – Ja wam jeszcze pokażę, szczeniaki, ku...! – przebierał w miejscu drobnymi
      nóżkami wściekły sierściuch Ryłko. – A na początek zameldować mi się tu
      prawidłowo! Przynajmniej tego mogli was na tych waszych pie...nych studiach
      nauczyć! No, meldować się, ku...! Kultury się nauczta!
      (...)
      Kolejny przemarsz zadowolił wreszcie Ryłkę.
      – No, to możecie odmaszerować! – rzucił za odchodzącymi. – Ale ja was sobie
      zapamiętam!
      Podchorążych od budynku SPR dzieliło już tylko kilka kroków. Na czele
      oddziałku dzielnie wymachiwał rękami Borówka. Dla niego plus dwóch skończyła
      się droga przez mękę.
      A przynajmniej jeden z jej etapów.

      – Ryłko, do mnie, ku...! – przy bramie zatrzymał Pal-Secama Śmiechocki.
      – Melduję się, obywatelu poruczniku! – tęgi i niski sierżant wyprężył się
      na baczność.
      – To bardzo ładnie z waszej, ku..., strony, że zajmujecie się szkoleniem
      podchorążych...
      – Ku chwale ojczyzny, telu poruczniku! – sierżant regulaminowo podziękował
      za pochwałę.
      – ... Więc mówię, że to bardzo ładnie, że zajmujecie się szkoleniem
      podchorążych, ale na przyszłość zostawcie to mnie i kadrze pracującej na SPR-ze!
      – Ja...
      – Zero dyskusji! O nic cię nie pytałem, ku...!
      Zaraz po wyjściu Wścieklicy i jego eskorty porucznik zadzwonił do domu;
      chciał uprzedzić żonę, że wróci później. Niestety, nikt nie podnosił
      słuchawki. Zdenerwowany, wyszedł, by odnaleźć Węgłowskiego, który przepadł
      gdzieś na amen – i przy okazji był świadkiem spotkania tęgiego sierżanta z
      trójką podchorążych.
      – To ja, ku..., ja i moi koledzy, jesteśmy od tego, żeby bażantów szkolić!
      Pomijając już to, że ty szkolisz ich nieprawidłowo, obywatelu, ku...!
      – Jak to... – próbował protestować Ryłko, boleśnie ugodzony w zawodową dumę.
      – Zero dyskusji! Honorów to ich uczysz oddawać, ale o tym, że na honor
      odpowiada się honorem, to zapominasz!
      Był to zarzut nie do odparcia. Podoficer zwiesił nisko głowę.
      – Teraz wrócić i pokazać mi, jak to ma wyglądać! – polecił oficer. – Ja ci
      też pokażę! Ruchy, ruchy!
      Sierżant posłusznie wykonał w tył zwrot, przeszedł kilka metrów, stanął,
      następnie odwrócił się w stronę porucznika i ruszył naprzód.
      – Wróć! Odkąd to, ku..., zaczynamy marsz z prawej nogi?! – oburzył się
      Śmiechocki. – Toż ty nawet właściwych przyzwyczajeń nie masz! I to w takiej
      podstawowej sprawie! Wszystko w tym temacie!
      Tym razem sierżant wystartował nogą lewą. Kilka kroków przed porucznikiem
      uniósł wyżej krótkie kończyny i sprężyście krocząc, zasalutował.
      – No, teraz może być – odsalutował oficer. – Spie...jcie do domu. Ruchy,
      ruchy!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka