Dodaj do ulubionych

Punkowy kij od szczotki

24.02.10, 17:59
Panie WOjciechu.
...to dobrze , ze nie napisal pan o filmie ""wszystko co kocham".
Nie wiem gdzie pan wtedy byl i co robil /lata 78-86/,
ale ja sie nazywam Robert Brylewski , i bralem bezposredni udzial
w wydarzeniach i akcjach o ktorych pan m.in. stara sie pisac
w takich grupach jak m.in.KRYZYS,DEUTER,BRYGADA KRYZYS ARMIA
w panskim artykule az sie roi od bledow , ktorych nawet poczatkujacy
dziennikarz nie moze popelniac. nie mam czasu wymieniac wszystkich.
Tomek Budzynski nie gral juz od dawna w "siekierze" takze nie mogl zejsc z
tamtej sceny . z Jezusem , czy bez...
...jesli pan uwaza , ze na naszej wczesnej scenie punkowej
nie bylo humoru , czy to w piosenkach czy w zyciu,
to tylko potwierdza panski calkowity brak pojecia o sprawie,
i to sie tyczy nie tylko humoru. efemeryczna grupa "bracia Hermaszewscy"pod
dowodztwem Macieja Goralskiego spiewala np. "gdzie chleb,bo do szynki chleba
nie mam".
rozumiem ze pana to nie smieszy, bo dla pana zdaje sie ..
ze wtedy takie rajskie czasy byly.
slowo 'rajskie' jest tu troche nie na miejscu ,
bo to obce ideowo tamtym czasom , gdzie tak swietnie studiowac mozna bylo, nie
to co teraz.
Nie wiem co pan Varga /ktorego szanuje/napisal o filmie .
chetnie poczytam, BO u niego widac fachowosc w ocenie.
faktycznie nie kopiowalismy wzorcow, bardziej mozna mowic o adaptacji.
nie odniose sie do panskiej oceny DEUTERA.
ale piszac autorytatywnie ze tekst PIOSENKI O MOJEJ GENERACJI "jest glupi",
nie dosc ze pan sie kompromituje jako publicysta,
to jeszcze naraza sie pan na niefajne przygody z dzisiejszymi
40-50 letnimi postPUNKAMI ,ktorzy po paru piwach moga poczuc sie urazeni, a
moze jeszcze bardziej.
... aha ... a kij od szczotki jest panski , i moze pan z nim zrobic co tam
chce..nie bede sugerowal ...bo sie samo nasuwa i wsuwa.
rb
Obserwuj wątek
    • krulpolski Punkowy kij od szczotki 24.02.10, 18:26
      ...jeszcze uzupelnie , p.Wojciechu ,zeby bylo jasne...
      nie to zebym straszyl tymi postPunkami, ale znam tych Gamoni,
      ciagle sie pytaja , czy ""pamietasz te piwo cosmy w 85 pili w
      jarocinie"?....no i nie uwierza ze nie pamietam....
      .. a z tym kijem , to tez nie zeby pana obrazic , tylko zeby
      ""moze wiecej troche luzu bylo,...panowie" :)
    • sloniu_sadyba Punkowy kij od szczotki 24.02.10, 20:11
      Urodziłem się w tym samym roku co autor artykułu ale żyłem w innej
      rzeczywistości - było zdecydowanie inaczej niż w raju. Dobrze
      pamietam, że pierwsze płyty moich ulubionych zespołów (DEADLOCK,
      KRYZYS, BRYGADA KRYZYS, DEZERTER)nie mogły ukazać się w PRL, dobrze
      pamiętam, że poza drugim obiegiem był także trzeci obieg kultury, że
      moi koledzy zbierali puste puszki po zagranicznym piwie i coli i
      ustawiali je na identycznych meblościankach w identycznych
      mieszkaniach z ciemną kuchniaą w radioaktywnych (do cementu
      dowdawano pyły z elektrowni) blokach zbudowanych z na prochach Getta
      i Powstańczej Warszawy. Pamiętam swój pierwszy koncert punkowy,
      Dezertera jeszcze ze śp. Skandalem, który przed piosenką "Spytaj
      milicjanta", zadedykował ten utwór tym, którzy przychodzili na nasze
      koncerty i zabierali nam ...znaczki!. W ogóle to komuna miała jakąś
      obsesję na punkcie znaczków. Doskonale pamiętam, że na noszony w
      podstawówce znaczek Robotnicy'80 koledzy mówili "za to tata dostanie
      4 lata", a w sprawie opornika w swetrze szóstoklasisty
      przesłuchiwały mnie smutne panie z wydziału ds. nieletnich. Zresztą
      dzieci nie miały wtedy swojego rzecznika - wszystkim wystarczał
      rzecznik rządu i jego wtorkowe seansy nienawiści (rozumiem, że
      poprawnie politycznie byłoby gdyby molestował mnie ksiądz, niestety
      w owych czasach częściej słyszało się o zamordowanych kapłanach:
      Popiełuszko, Niedzielak, Suchowolec, Zych...). Pamiętam, że zarówno
      za oporniki jak i ćwieki dostawało się wpie...od organów
      bezpieczeństwa. W stanie wojennym jako dzieci byliśmy poddawani
      wojennej propoagandzie - pamiętam, że w piątki puszczano po
      dzienniku-nocniku wyłącznie sowieckie filmy. Filmy te ogladalismy
      tylko do połowy - z satysfakcją patrząc jak sowieci uciekają przed
      hitlerowską nawałą. Potem odtwarzaliśmy to w zabawach na podwórku
      np. w specjalny oddział SS co walki z komunizmem. Dziękuję
      generałowi i innym ludziom honoru za tak wspaniałe dzieciństwo!!
      Jakież to było niepoprawne politycznie - przecież powinniśmy bawić
      się w Pawkę Morozowa i donosić na rodziców albo odtwarzać paradę
      zwycięzców w Brześciu w 1939, która ekumenicznie połączyła anty-
      faszystów i faszytów. Zresztą w tych zabawach na podwórku
      nauczylismy się celnie rzucać kamieniami - tak celnie, że w czerwcu
      89 można było się chwalić, iż zmiana ustrojowa nastąpiła bez ani
      jednej zbitej szyby nie licząc szyb w sukach (bo twardośmy stali i
      celnie rzucali, ha, ha a raczej celnie skreślali - przez cały 4.06.
      stałem z linijką pod punktem wyborczym i pomagałem skreślać komuchów
      a raczej konformistów za co od wdzięcznych staruszek dostawaliśmy
      domowe pierogi i nie przeszkadzały im nasze nastroszone pióra).
      Jakoś tak było, że komuna zgodziła się zalegalizować Solidarność a
      NZS-u nie i trzeba było kilku kryteriów ulicznych i strajku - no ale
      studia były BEZPŁATNE i studium wojskowe też bezpłatne. Za wszystko
      inne nie moglismy zapłacić Mastercard za to mieliśmy kartki na mięso
      i wódkę i papierosy. Super było bo jointy były bez kartek. I psy
      specjalnie za nie nie ganiały - oni mieli wtedy obseję znaczków a
      nie fajek (chociaż okładkę płyty Nabij Faję Robert musiał
      przemalować bo się cenzorzy dopatrzyli, że palce są na niej złożone
      w V, na ale "solidairiti dub" przeszedł pewnie myśleli że
      to "solidanrność du.pa znaczy").
      Doskonale rozumiem reakcję Roberta i popieram. A te moje wspomnienia
      to z tej samej ulicy, w bloku przy której mieszkał Kelner. Możemy
      się różnić ale nie wmawiajmy sobie, że komuna lat 80. to był raj na
      ziemi. Jak słuchałem Joy Division to się podnosiem na duchu -
      wolałem ich mroczną muzykę niż SZARĄ RZECZYWISTOŚĆ - WASZĄ
      RZECZYWISTOŚĆ. KRYZYS śpiewał: "Reinkarnacja metaforą jest" -
      Babilon metaforą nie był (niestety to była rzeczywistość).
      Słoniu - 40-letni postPUNK jak pisze Goldrocker
      PS
      Bardzo lubię i Clash-u "Sandinistę" i De Pressu "Myśmy rebelianci"
      poświęconą Żołnierzom Wyklętym, nie zapominając o CRASS.
      • doggod Re: Punkowy kij od szczotki 24.02.10, 20:40
        To prawda. Autor albo jest glupcem, albo napisal "o czyms tam, cos
        tam" bo mu kazali. Tak czy owak, nie ma pojecia o czym pisze.
        • sloniu_sadyba Re: Punkowy kij od szczotki 25.02.10, 00:14
          "Piosenka o mojej generacji" DEUTER

          Kiedy patrzę, jak trzymasz karabin
          I nie jestem pewien następnego dnia
          Wtedy myślę o mojej generacji
          Która zapomniała, że jest Bóg

          Kiedy słyszę, co mówią politycy
          O swych planach na najbliższy czas
          Wtedy myślę o mojej generacji
          Która zapomniała, że jest Bóg

          Czasem chcę ci powiedzieć
          Że twoja droga jest morderczo zła
          Ty wtedy depczesz moje słowa
          I mówisz: ten człowiek musiał zwariować
          Ale ja widzę coraz więcej zła
          I coraz więcej przemocy
          I wtedy właśnie myślę o mojej generacji
          O której zapomniał chyba Bóg

          Zapomniałeś, że jest Bóg
      • mig_watch Re: Punkowy kij od szczotki 25.02.10, 12:42
        "Dobrze
        pamietam, że pierwsze płyty moich ulubionych zespołów (DEADLOCK,
        KRYZYS, BRYGADA KRYZYS, DEZERTER)nie mogły ukazać się w PRL"

        Bzdura. Nawet pomijając "czwórkę" Dezertera, to w którym roku ukazała się
        "Kolaboracja"? A czarny album Brygady?
        • sloniu_sadyba Re: Punkowy kij od szczotki 25.02.10, 15:35
          Pierwsza płyta Brygady (licząc po dacie rejestracji materiału) to
          zapis pierwszego koncertu z walącym się Pałacem Kultury na okładce.
          Czarna płyta późniejszyzawiera materiał nagrany w 1982r.

          Pierwszy LP Dezertera to Undergound out of Poland nagrana jeszcze ze
          śp. Skandalem. Czwórka w dużej mierze poszła na przemiał a
          Kolaboracja została ocenzurowana.

          OK mogłem napisać jedne z pierwszych czy coś w tym stylu, bądź
          zamieścić definicję płyty (dla mnie to jednak LP nie czwórka). Nie
          zmienia to faktu, iż płyty wspomnianych przeze mnie zespołów
          wydawane były na zgniłym zachodzie bo w PRL nie mogły ukazać się ze
          względu na uczulenie komunistycznego reżimu na niezależne treści.
          Słoniu
        • sloniu_sadyba Re: Punkowy kij od szczotki 25.02.10, 15:39
          Piszę o płytach, które nie mogły się ukazać w PRL a nie tych, które
          się ukazały.
          Słoniu
    • wredny.wielonickowiec Brawo Orliński - w końcu ktos spuścił powietrze... 25.02.10, 00:50
      ...z tego nadmuchanego balonu ;)

      Zawsze miałem dużo sympatii i ogólnie ciepłych uczuć do tego całego panczurstwa (tych młodych, buntowniczych itd.) - póki tylko o nich czytałem; ale tego słuchać - i muzyki i, pożal się Boże, tekstów - już się nie dawało... ;->
      • max.plonk Re: Brawo Orliński - w końcu ktos spuścił powietr 25.02.10, 01:10
        Super, ale to żeś idiota nie musisz od razu oznajmiać na forum całemu światu,
        dla higieny psychicznej zachowaj to następnym razem dla siebie.
        • wredny.wielonickowiec Zabolało? A może sam od dwudziestu paru lat... 25.02.10, 01:30
          ...w jakiejś załodze tłuczesz te same trzy akordy i drzesz mordę klecąc nieporadne teksty? ;->

          Ku pokrzepieniu serc, ma się rozumieć ;-D


          P.S. W całym tym zakalcu trafiały się oczywiście i rodzynki - pojedyncze kawałki Republiki, Klausa Mittfocha, Brygady Kryzys; większość jednak jest po prostu niesłuchalna ;-P
          • krulpolski Re: Zabolało? A może sam od dwudziestu paru lat.. 25.02.10, 01:41
            ...jesli my jestesmy jako "brygada kryzys" dla waszmoscia rodzynki,
            to waszec jestes zakalec.
            ,... i wogole co to za zwyczaje, tak "per ty" do kazdego.
            mialo byc wiecej luzu , a nie jadu i grubianstwa.
            a wyznaczanie poziomu muzyki iloscia uzytych akordow pozostawiam bez komentarza ,
            rb
            • wredny.wielonickowiec Re: co to za zwyczaje, tak "per ty" do kazdego 25.02.10, 02:17
              Krulu [korekta - nie poprawiać!] złoty - to nie zwyczaje, to internet ;)

              > jesli my jestesmy jako "brygada kryzys"

              Jeśli waść naprawdę jesteś Brylewski, to nisko się kłaniam - nie takie niespokojne (jednak) duchy miałem na myśli (godzę się nawet na miano zakalca, co mi tam ;)

              > mialo byc wiecej luzu , a nie jadu i grubianstwa

              Nie było bynajmniej moim zamiarem być grubiańskim (a i jad chciałem sączyć raczej umiarkowanie ;)

              > a wyznaczanie poziomu muzyki iloscia uzytych akordow pozostawiam > bez komentarza

              Chyba byłem nie dość precyzyjny; oczywiście jest mnóstwo świetnej muzyki opartej na kilku akordach - ale te kilka akordów też trzeba umieć zagrać!

              Punk to - w moim pojęciu - muzyka zbuntowanych gó...arzy; dobra (najwyżej) jako punkt wyjścia, ale przecież nie dojścia...
              • max.plonk Re: co to za zwyczaje, tak "per ty" do kazdego 25.02.10, 10:19
                Po pierwsze Republika i Klaus Mittfoch to nie zespoły punkowe. Już wrzucając do
                jednego worka całą polską muzykę lat 80. udowadniasz, że mało wiesz o zjawisku,
                o którym chcesz dyskutować.

                Po drugie jeśli ktoś nie potrafi dostrzec oraz docenić ironii i humoru w
                piosenkach Kryzysu, brutalizmu i groteski Siekiery czy gry z nowomową i językiem
                oficjalnej propagandy u Dezertera, to jest to jego problem, nie polskiego punk
                rocka.

                Po trzecie co to za problem że punk to muzyka dla zbuntowanych gó...arzy? Ktoś
                twierdzi inaczej? Co w tym złego? Że w większości ta twórczość jest wtórna i
                niedobra? 90% wszystkiego jest wtórne i niedobre. Bez względu na to, czy to
                punk, jazz czy awangarda z Warszawskiej Jesieni. A że na dodatek punk jest na
                ogół prymitywny i źle grany? Cierpię twoim cierpieniem. Może razem pocierpimy
                także nad tym, że ci czarni bluesmani jacyś tacy nieociosani, raperzy wulgarni i
                seksistowscy, a filharmonicy w tych swoich frakach sztywni i nudni.

                Po czwarte przestań być taki protekcjonalny, bo jeszcze - zgodnie z zasadą "to
                nie zwyczaje, to internet ;)" - ktoś cię tu nie daj boże nazwie bucem. Ze
                wszystkich twoich wypowiedzi przebija nieuzasadnione poczucie wyższości (Twój
                pierwszy wpis o "sympatii i ciepłych uczuciach" pachnie wręcz PRL-owską
                propagandą - bywali tacy publicyści, którzy zamiast potępiać w czambuł pochylali
                się nad biedną, zagubioną młodzieżą i głaskali po główce, że niby rozumieją, że
                młodość ma swoje prawa, ale...). Jakim prawem? Jak jesteś taki odważny, napisz
                nam na przykład co uważasz za dobrą muzykę, chętnie się pośmiejemy.

                Po piąte w końcu to ciebie chyba coś boli, skoro tak radośnie włazisz w tyłek
                autorowi ("Brawo Orliński" itd.) ignorując kompromitujące błędy merytoryczne,
                jakie popełnia (Budzyński odszedł z Siekiery w 1984 roku i nie mógł śpiewać w
                jej "klawiszowym" wydaniu, Deuter był jednym z bardziej eksperymentujących
                polskich zespołów punkowych i naśmiewanie się że po 30 latach odkrył klawisze
                jest poniżej wszelkiej krytyki, że już o nieznajomości historii gatunku, o
                którym się pisze i zarzucaniu polskiemu punkrockowi braku poczucia humoru nie
                wspomnę). Dla mnie taki poziom mijania się z faktami deprecjonuje cały tekst.
                Skoro tobie nie przeszkadza, bo najwyraźniej liczy się tylko to że ktoś dowalił
                punkowi, pozostaje mi tylko podejrzewać, że chodzi tu bardziej o jakiś twój
                osobisty problem czy kompleks związany z tym gatunkiem.
                • krulpolski PUNK ROCK ENVY...? 25.02.10, 17:38
                  ...no wlasnie...po co ten komplex PUNK ROCKA? ... u zarania /79-80/
                  mowili ze zabilismy nie tylko pink floydow , ale tez bluesa ...
                  ... ale chyba chodzilo tez o dziewczyny , bo bojkot kryzysu
                  przez pseudo-bluesowa publike polegal na tym , ze kolesie ciagneli za paski
                  laski , ktore chcialy wstac i tanczyc, i spowrotem na krzeselko,
                  bo to gra kryzys .../opole 1980/ niezly byl ubaw.
                  ... hm ... wcale nie mialem intencji zeby "zabolalo" ... :)<--RB
            • krulmalopolski Re: Zabolało? A może sam od dwudziestu paru lat.. 25.02.10, 20:17
              krulupolski zloty muj madre slowa plyna z ust tfoih
      • gruba_mania Re: Brawo Orliński - w końcu ktos spuścił powietr 09.03.10, 17:43
        Pewnie wierszy futurystów tez nie dałbyś rady czytać. Albo taki Apollinaire - to
        dopiero pożal się Boże, tekściarz, bo jakieś zawijasy z wyrazów ćwiczył ;)
        Współczuję braku wyczucia co do słowa pisanego. Teksty Siekiery to jednak nadal
        znakomita poezja i -jak sadzę- obronią się same, mimo czasu.

        A pan Orliński jak zwykle napisał tekst o niczym i "dla kasy". Szkoda, że tego
        nikt nie widzi.
        • wredny.wielonickowiec Re: Teksty Siekiery to jednak znakomita poezja 02.10.10, 00:54
          Tiaaa...


          "O, o, o, o, o, o!
          Lalalala...

          Szewc zabija szewca
          Bumtarara, bumtarara
          Szewc zabija szewca
          Bumtarara, bumtarara

          Bumtarara..."


          Przyznaję - nie jestem godzien obcować z takim geniuszem... ;->
    • krulpolski Buj to nie jest ostatni... 25.02.10, 20:00
      W komentarzach na blogu , pan Orliński rozwija myśl:

      Cytat:
      A, sorki. Punktem wyjścia do felietonu jest moje ogromne rozczarowanie nową
      piosenką pod tytułem "Dziś". A tamten tekst był oczywiście głupi - czy jest
      jakaś inna polska "generacja", na którą warto by sie zamienić z bocianem na
      miejsca? Lepiej się było urodzić wcześniej? Później? Pod zaborami? W drugiej
      Rzplitej, żeby zaliczyć Hitlera ze Stalinem? Lepiej od nas to może będzie mieć
      dopiero generacja moich dzieci. Ale przecież na takie oceny będzie czas
      dopiero w połowie tego stulecia.

      My mieliśmy szansę swobodnie wybrać sobie miejsce na drabinie klasowej, tego
      nie mozna już zrobić w ustabilizowanym kapitalizmie, ale w naszym pokoleniu
      kto potraktował sprawę priorytetowo, ten teraz jest Szymonem Gutkowskim albo
      nawet samym Palikotem. Kto się przez ten czas obijał albo rozmnażał, ten jest
      skromnym żurnalistą. To był historyczny jackpot.
      • krulpolski +++: Buj to nie jest ostatni... 25.02.10, 20:23
        ...ja rozumie,ze moze byc pieknie i romantycznie,gdy jest sie mlodym,
        trup sciele sie gesto, okazji do bohaterstwa mnostwo,a do opowiesci jeszcze
        wiecej... ale mowienie o tym /hitler-stalin-/bez wlasnych doswiadczen typu
        ;"wszystkich mi spalili w Treblince" jest z lekka niesmaczne,..
        a wczesniej pan Wredny pytal:
        zabolalo?
        a mialo zabolec panie Wredny ??... czy tu chodzi o sado-macho ..?
        stalino-hitlerofilia?
      • sloniu_sadyba Młodzi hipokryci na drabinie klasowej 25.02.10, 22:23

        Deuter "Młodym hipokrytom"

        Popatrz na brutalność dookoła
        Popatrz na brud i agresorów
        Tyle bałaganu w ludzkich głowach
        Wciąż za dużo w świecie niepokoju
        Ha! Ha! Ha!
        Młodym hipokrytom
        Ha! Ha!
        I młodym komunistom

        A ile w twoim sercu jest nienawiści
        Czy wy wszyscy co słuchacie już jesteście czyści? Hej!
        Co zrobiłeś dla bliźniego, zobacz
        Ile dałeś mu cierpienia, a ile nienawiści
        Ha! Ha! Ha!
        Młodym hipokrytom
        Ha! Ha!
        I młodym komunistom

        A ile w twoim sercu jest nienawiści
        Czy wy wszyscy co słuchacie już jesteście czyści? Hej!
        Co zrobiłeś dla bliźniego, zobacz
        Ile dałeś mu cierpienia, a ile nienawiści
        Ha! Ha! Ha!
        Młodym fanatykom
        Ha! Ha!
        I młodym konformistom

    • krulpolski Punkowy kij od szczotki 26.02.10, 18:43
      www.reggaenet.pl/forum/read/7/1690829/1713590#msg-1713590
      --komentarze...niekoniecznie krytyczne :)
    • ustrzykipunk Punkowy kij od szczotki 02.03.10, 03:42
      Panie Orliński, czy Pan ma pojęcię co i o czym Pan napisał? Pan się
      kompromituje w tym artykule na każdym kroku. Ja rocznik 1969 wiem o
      czym piszę. Cytat z Pana: "Jak bardzo byliśmy odcięci od światowego
      obiegu, dowodzi to, że większość polskich słuchaczy (nie ukrywam, ja
      też) poznała go dopiero w soulowej interpretacji grupy Fine Young
      Cannibals z 1986 roku." Więc chce wyjaśnić , że ja w Ustrzykach
      Dolnych(czy Pan wie gdzie to jest?) słuchałem zespołu Buzzcocks już
      w 1979 roku i w przeciwieństwie do Pana w oryginale, a nie w czyjejs
      interpretacji. Wcale nie byłem odciety od obiegu. Zdziwiłby się Pan
      jak bardzo byliśmy wtedy na bieżąco z muzyka w naszym małym mieście.
      Współczuje Panu, że zetknał sie Pan z tym tak późno więc dlatego
      pewnie pisze Pan o czyms o czym nie ma Pan pojęcia.
      Nastepny cytat z Pana:"Krzysiek Varga, pisząc o "Wszystko, co
      kocham", trafnie zauważył, że peerelowski punk nie imitował
      pierwotnych wzorców tej muzyki typu The Clash czy Sex Pistols, tylko
      mocno epigońskich GBH i Exploited. Dobrze ilustruje to scena
      we "Wszystko, co kocham", w której główny bohater deklaruje, że punk
      rock "nigdy nie jest romantyczny"
      Więc jeśli słyszał Pan kiedys o takim zespole jak KSU(choc przy
      Panskiej wiedzy troche w to wątpię)to podstawą działalnosci grupy w
      pierwszym okresie były covery i wzorce czerpane z takich zespołów
      jak Sex Pistols, Damned, Dead Kennedys czy Wire(ale ta ostatnia
      nazwa to juz chyba Panu nic nie mowi?:) A GBH czy Exploited z całym
      szacunkiem do wykonawców to był już tzw drugi rzut punk rocka. Wiec
      jeśli Pan nie ma pojęcia o zrodłach to na jakiej podstawie Pan się
      wypowiada? A sam film to nie ma nic wspólnego z ówczesna
      rzeczywistością w której miałem okazję żyć. Jeśli chodzi o romantyzm
      to polecam lekturę jednego z tekstów KSU który powstał znacznie
      wcześniej niz Pan miał okazje posłuchać Buzzcocksów(zreszta nawet
      nie w oryginale:)
      KSU
      Po drugiej stronie drzwi
      1. Siedzę w pustej knajpie, wszyscy już odeszli w ciemną noc
      Kelner zbiera szklanki, zaraz mnie wypędzą znowu stąd
      Pora się wynosić, ale nie ma wcale dokąd iść
      Kiedy tutaj szedłem, zatrzasnąłem mocno twoje drzwi

      Ref. x2
      Goryczy czas już widać dno
      Goryczy czas i zbite szkło

      2. Forsa się skończyła, za to się zaczyna wielki kac
      Jeszcze szklanka wina bo nienawiść rozdzieliła nas
      Jak przetrzymać jutro, kiedy wczoraj wcale nie ma już
      Zaraz pójdę w ciemność, aby jutro znowu wrócić tu

      Pewnie przeciera Pan ze zdumienia oczy ale takie texty powstawały w
      peerelu na długo przed tym zanim Pan zainteresował sie tym tematem.
      Zeby Panu jeszcze dołożyc to dodam, że ani Tilt ani Kryzys tez nie
      czerpały z GBH i Exploited poniewaz powstały duzo wczesniej i nie
      zauważyłem w ich twórczość przełomu lat 70/80 inspiracji wyzej
      wymienionymi bandami.
      Jeszcze jeden cycat z Pana warty obalenia:"Tylko u nas punk rock
      zaczął się od razu jako ruch muzyczny śmiertelnie pozbawiony
      poczucia humoru, zafiksowany na punkcie napuszonych protest songów.
      Tak nie było w Londynie czy Nowym Jorku lat 70."
      No wiec niech Pan nie pisze o braku humoru:) Bo ja znam sytuację jak
      KSU wystepowało w Ustrzykach w 1980 roku na krotko przed Festiwalem
      Nowej Fali w Kołobrzegu i na sali w nagrodę za dobra pracę czesc
      widowni składała sie z pensjonariuszy pobliskiego Zakładu Karnego a
      zespół rozpoczał swój wystep od numeru pt" Złodziej"
      KSU
      Złodziej
      Mówią o nim złodziej
      Wszyscy gonią go
      Taki ma już zwyczaj
      Zwinąć sobie coś

      Zna więzienia, bo był już tam
      Lecz wcale go nie zmienia
      Przed kratami strach

      Nie musi wcale kraść
      Lecz coś go w bagno pcha
      Gdy widzi w sklepie coś
      Za chwilę już to ma Mówią o nim złodziej
      Wszyscy gonią go
      Taki ma już zwyczaj
      Zwinąć sobie coś

      Zna więzienia, bo był już tam
      Lecz wcale go nie zmienia
      Przed kratami strach

      Nie musi wcale kraść
      Lecz coś go w bagno pcha
      Gdy widzi w sklepie coś
      Za chwilę już to ma

      Ha ha ha i mysli Pan, że nie było smiesznie?:) Tylko nam humor to
      pisała wtedy rzeczywistość, a nie spin doktorzy i spece od
      marketingu:) Zreszta podobnie (na wesoło) odbieram do tej pory numer
      Kryzysu pt"Telewizja".
      Kolejny Pański cytat" Po prostu byliśmy odcięci od światowego obiegu
      muzycznego, docierały do nas jakieś strzępki i odpryski."
      Jeśli Pan ma na mysli swoja osobe to prosze bardzo. Ja ani moi
      kumple nie bylismy odcięci od żadnego obiegu. Nie słuchaliśmy
      jedynie radia bo tam był syf. A takie zespoły jak Ruts, Stiff Little
      Fingers, Sham 69,Siucide, wspomniany Wire,UK Subs, Xray Spex,Killing
      Joke czy Stranglers to u mnie w domu w 1979 roku leciały na okragło
      i głośno, więc o czym Pan tu pisze?:)
      To właśnie dzieki takim artykułom Pana koledzy po "fachu" mają
      czelnosć nazywać legendę polskiego Punka-KSU zespołem punko polo.Czy
      wy ludzie "pióra i fermentu" słyszeliscie kiedyś w zyciu Ramones,
      pierwsza płyte Wire, wczesne płyty UK Subs i wiele innych kapel z
      konca lat 70 tych? To według waszego kryterium to co oni grali to
      jest anglo-polo? americano-polo czy jak? Zapominacie o jednym, ze
      Punk to nie poczatek lat 80 tych i GBH i Exploited, powstał duzo
      wczesniej i charakteryzował sie własnie oprócz prostoty(nie mylic z
      prostactwem) określona melodyką i takie własnie były pierwsze
      punkowe bandy.Dodam tylko, że KSU miało i ma o niebo lepsze teksty
      od swoich angielskich pierwowzorów, a w chwili obecnej na scenie też
      ich przebija o głowę.
      Więc Panie Orliński, nie wypisuj Pan bzdetów na tematy które były
      moja wczesna młodoscia i sie Pan na tym po prostu nie znasz.Wtedy
      jak ja szpikowałem sie agrafkami to Pan pewnie grzecznie wiązał na
      szyi chustę i chodził na zbiórki zuchów:) A jak masz Pan ochotę
      dowiedzieć się czegos ciekawego to zapraszam do mnie do Ustrzyk
      tylko duuuzo wodki Pan przywieź bo lubie wypić:) Pozdrowienia dla
      Roberta Brylewskiego z którego wypowiedzią zgadzam sie w 100%.
      Delfin - Ustrzyki Dolne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka