Dodaj do ulubionych

Człowiek bez odchyleń

27.02.10, 20:38
Dzieci się najczęściej odcinają od rodziców więc nie ma się co
dziwić stwierdzeniom syna tego wiernego komunisty
Obserwuj wątek
    • q-ku ciekawa historia 27.02.10, 21:04
      z czeluści głębokiego prlu
    • vinogradoff Wierzyl w slusznosc teorii Marxa. 27.02.10, 21:45
      Niestety, choc w walce o idealay komuny zginely miliony ideowcow (
      najwiecej komuchow wytlukli sami komuchy w tym Jozef Stalin) to idee
      te okazaly sie utopia a robotnicy i biedota nie zasluguja na lepszy
      los i musza byc panowie aby ich batozyli i zginali karki co by
      porzadek byl we swiecie. Poza tym dzis robotnicy to 17 % pracujacych
      a rolnicy to 2 %, reszta nie uznaje sie za robotnikow gdyz zawsze
      chce sie widziec jako inteligencja pracujaca a komuna dla nich nie
      przewidywala lepszego losu uznajac, ze robotnicy zawsze beda
      najliczniejsza klasa spoleczna tymczasem w rozwinietych
      cywilizacjach obwoznych handlarzy jest juz wiecej niz robotnikow.
      • lmblmb Przecież Marx był Niemcem 28.02.10, 12:23
        vinogradoff napisał:

        > [...] Poza tym dzis robotnicy to 17 % pracujacych
        > a rolnicy to 2 %, reszta nie uznaje sie za robotnikow gdyz zawsze
        > chce sie widziec jako inteligencja pracujaca a komuna dla nich nie
        > przewidywala lepszego losu uznajac, ze robotnicy zawsze beda
        > najliczniejsza klasa spoleczna

        Przecież Marx był Niemcem, w dodatku z dość "południowego" (zacofanego) miasta
        Trier. Nie można oczekiwać od Niemca, nawet najtęższego filozofa, żeby rozumiał
        w którą stronę świat idzie, bo społeczeństwo niemieckie podąża, a nie wskazuje.
        • cehaem Re: Przecież Marx był Niemcem 28.02.10, 13:30
          > Przecież Marx był Niemcem, w dodatku z dość "południowego" (zacofanego) miasta
          > Trier. Nie można oczekiwać od Niemca, nawet najtęższego filozofa, żeby rozumiał
          > w którą stronę świat idzie, bo społeczeństwo niemieckie podąża, a nie wskazuje.
          >

          3 posty napiszesz na poziomie, ale czwarty musi byc klopsem. No bo ci Niemcy to
          i tak glupi, i tak niesamodzielni, itp.

          MIasta "poludniowe" w panstwach niemieckich bylo dosc dobrze rozwiniete
          spolecznie i gospodarczo. Mialy nawet silne mieszczanstwo. Prusy przegonily je
          dopiero w latach 50. i 60. za pomoca wegla, stali i miejscami skrajnie
          liberalnej polityki gospodarczej.

          ps: to miasto ma tez polska nazwe. A co do "proroctw" Marksa, to nie ma co na
          nim psy wieszac, bo to nie one sa najwazniejsze. Zawdzieczamy mu gruntowna
          analize podstawowych mechanizmow, rzadzacych na styku gospodarki i spoleczenstwa
          w warunkach kapitalizmu. Owe "proctwa" to tylko logiczne rozwiniecie tych
          stosunkow, jakie on zastal, a wiec rosnacego przeciwienstwa robotnik-pracodawca.
          O akcjach w rekach robotnikow, regulacjach prawnych czasu pracy nic nie wiedzial
          jeszcze i tez nie musial. Interesowaly go te najbardziej ukryte reguly gry, a
          nie okolicznosci, ktore z nimi wspolwystepowaly.
          • lmblmb Re: Przecież Marx był Niemcem 01.03.10, 09:36
            cehaem napisał:

            > > Przecież Marx był Niemcem, w dodatku z dość "południowego" (zacofanego) m
            > iasta
            > > Trier. Nie można oczekiwać od Niemca, nawet najtęższego filozofa, żeby ro
            > zumiał
            > > w którą stronę świat idzie, bo społeczeństwo niemieckie podąża, a nie wsk
            > azuje.
            > >
            >
            > 3 posty napiszesz na poziomie, ale czwarty musi byc klopsem. No bo ci Niemcy to
            > i tak glupi, i tak niesamodzielni, itp.

            Nie napisałem, że głupi, a co do drugiego, to pracuję na uniwerku w Niemczech i
            brak samodzielności widzę doskonale.

            >
            > MIasta "poludniowe" w panstwach niemieckich bylo dosc dobrze rozwiniete
            > spolecznie i gospodarczo. Mialy nawet silne mieszczanstwo. Prusy przegonily je
            > dopiero w latach 50. i 60. za pomoca wegla, stali i miejscami skrajnie
            > liberalnej polityki gospodarczej.

            Nie próbujesz chyba negować, że Szwabia i Bawaria to konserwatywne rejony?
            Zgoda, Trierowi do nich jakieś 200 km.


            > ps: to miasto ma tez polska nazwe.

            Ma i francuską, i niderlandzką, ale po co utrudniać życie jakimiś Tregowiami?
            Wiesz co to Benatky czy Keulen?

            > A co do "proroctw" Marksa, to nie ma co na
            > nim psy wieszac, bo to nie one sa najwazniejsze. Zawdzieczamy mu gruntowna
            > analize podstawowych mechanizmow, rzadzacych na styku gospodarki i spoleczenstw
            > a
            > w warunkach kapitalizmu.

            Rzeczywiście, po porządnym odfiltrowaniu treści ideowej wyłania się porządny
            filozof.
            • a_weasley Re: Przecież Marx był Niemcem 03.03.10, 23:00
              Lmblmb napisał:

              > cehaem napisał:
              >> ps: to miasto ma tez polska nazwe.

              > Ma i francuską, i niderlandzką,

              Ale piszesz po polsku.

              > ale po co utrudniać
              > życie jakimiś Tregowiami?

              Nie Tregowia, tylko Trewir, nieuku.
              • 14all Re: Przecież Marx był Niemcem 04.03.10, 15:19
                No coz, liberal to tylko glupi aferal...
              • wiedmak1 Alez jestes wsiowym prostaczkiem 14.03.10, 01:37
                brak slow cioto.
        • 14all Re: Przecież Marx był Niemcem 03.03.10, 16:51
          Karl Marx byl Niemieckim Zydem. Dzis w Niemczech jest sporo ulic jego
          imienia. Podobnie jak sporo Rosa Luxemburg Strasse.
      • 14all Re: Wierzyl w slusznosc teorii Marxa. I mial racje 03.03.10, 16:50
        Utopia sie okazaly bolszewickie idee typu "swiadomosc okresla byt", a nie marksistowskie "byt okresla swiadomosc". Wiadomo bylo przeciez z gory, ze w feudalnym panstwie, jakim byla przeciez Rosja carska, nie da sie zbudowac socjalizmu, czyli ze nie da sie "przeskoczyc" etapu kapitalizmu.
        A u Marksa "robotnik" to po prostu pracownik najemny, czyli ten, co dostajac nedzna v, wytwarza spora m.
        A obwozny handlarz, to zwykly lump. Stoi na drabinie spolecznej nizej niz robotnik.
    • przemek05 A tego Marka z Tarnowa... 27.02.10, 22:47
      ... to zapewne dlatego chcial skrocic o glowe, bo mu poderwal jego
      ulubiona łączniczke... a moze Mijal chcial przejac w spadku caly
      haremik? :-)
      A tak serio, to bylem przekonany, ze Mijal przeminal byl juz co
      najmniej 20 lat temu. A on prawie do setki dociagnal...
    • pierot9 "zasnął w pokoju i oczekiwaniu 100-lecia urodzin"? 28.02.10, 00:19
      dziwne to słowa ...
    • chaot autor sie myli 28.02.10, 10:01
      a co do więźniów politycznych to przecież grupa trockistów Ludwika Hass
      również była aresztowana i zapadły wyroki
    • miroslaw-24 Człowiek bez odchyleń 28.02.10, 10:59
      straszne.....

      ale to cos mi przypomina....

      a zreszta..
      wytarczy poczytav tygodnik --nasza polska---

      to-samo-tylko bog inny....

      ale antysemityzm -ten-sam..
      dziwne?
    • chojowaty Człowiek bez odchyleń 01.03.10, 08:45
      mnie ciekawi jedno- dlaczego katolicy (w tym polskie parchy) tak
      nienawidzą komunizmu, czyżby bibli nie czytali ?
      • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 16:52
        Katolicy Biblii nie znaja...
    • three-gun-max Ale beton 01.03.10, 15:44
      dobrze, że go wyrzucili do śmietnika
    • 33qq Człowiek bez odchyleń 01.03.10, 22:59
      Straszny typek, taki komuszy Macierewicz, zaślepiony ideą i nienawidzący ludzi.
      Niech gnije w spokoju
      • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 16:53
        Odczep sie od Mijala!
        • jerryjak Re: Człowiek bez odchyleń 04.03.10, 22:01
          do "14all" :
          a moze jeszcze "odczepic sie" od Lenina,Stalina,Hitlera i Mao ?
          A ten smierdziel Mijal gnije w piekle niepamieci - wieczna hanba
          takim zdrajcom LUDZKOSCI
          • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 05.03.10, 12:17
            Daj sobie spokoj. Piszac tak, wystawiasz sam sobie bardzo niepochlebne swiadectwo!
    • norymberga3 jak to dobrze 03.03.10, 11:02
      że skończyły się czasy rządów ideologów bez pojęcia o życiu
      praktycznym i gospodarczym, do tego zapiekłych sekciarzy. Aż się
      prosiło, aby tych z bożej łaski komunistów wysłać na pustynię Gobi,
      aby tam w odosobnieniu mogli prowadzić walki frakcyjne i wydawać
      samizdaty. Miło pomyśleć, jak nieistotnie stały się te sprawy z
      perspektywy lat - zamiast upiorów przeszłości mamy w komunistach
      nieszkodliwych dziś leśnych dziadków. Pewnie ludzie pokroju
      Macierewicza zaoponowaliby...
      • 14all Re: jak to dobrze 03.03.10, 16:54
        Skonczyly? Przeciez w Polsce od roku 1990 rzadza zwolennicy skrajnie liberalnej
        ideologii wolnorynkowej!
        • darr.darek Re: jak to dobrze 03.03.10, 20:04
          14all napisała:
          >Skonczyly? Przeciez w Polsce od roku 1990 rzadza zwolennicy
          >skrajnie liberalnej ideologii wolnorynkowej!

          Lewicowcy potrafią być zabawni. Socjalizm w wydaniu pro-bolszewickiej lewicy
          europejskiej (która nie chce niszczyć podstaw kapitalizmu, co wzięli z ideologii
          socjalisty narodowego A.Hitlera) nazywają "skrajnie liberalną ideologią
          wolnorynkową".

          Tylko dlaczego ten skrajny liberał Korwin-Mikke zawsze był przez lewicę odsuwany
          od udziału nawet w programach przedwyborczych - to dla tych niczego
          nierozumiejących lewicowców pozostanie zagadką.



          • 14all Re: jak to dobrze 03.03.10, 20:19
            Korwin-Mikke to pajac, ktorego trudno brac na powaznie.
            A to, co ty nazywasz "socjalizmem" to najwyzej bardziej "propanstwowa" forma
            kapitalizmu panstwowego. III Rzesza to byl klasyczny przyklad kapitalizmu
            panstwowego, a PRL zreszta tez. Tyle ze w III Rzeszy byla formalnie prywatna
            wlasnosc wielkich firm, a w PRLu juz nie. Ale i tak w obu tych krajach panstwo
            kontrolowalo gospodarke. A to, czy firma byla formalnie prywatna, czy panstwowa,
            to malo znaczace szczegoly.
    • 14all Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 16:44
      No coz, w rankingu BBC wybrali Marksa na "Myśliciela tysiąclecia". A ZSRR i PRL upadly, bowiem byly marksistowskie tylko z nazwy. W ZSRR i PRLu bolszewicy, bedacy u wladzy, wyznawali zasade ze swiadomosc okresla byt, a nie, jak u Marksa, ze byt okresla swiadomosc.
      Stad ten nacisk na propagande i z gory skazana na kleske proba budowy socjalizmu w krajach, gdzie kapitalizm wciaz wspolistnial z resztkami feudalizmu, a w ZSRR nawet niewolnictwa (lagry).
      Mijal byl zas postacia tragiczna, ale do konca zostal czlowiekiem uczciwym, czego sie nie da powiedziec o naszych wspolczesnych politykach!
      • przemek05 Re: Uczciwy? 03.03.10, 19:54
        A ta propozycja zlikwidowania czlowieka za uprawianie seksu z
        laczniczkami, to byla uczciwa? A te insynuacje pod adresem Gomulki,
        oparte na domyslach? A znieslawienie tego Julka Topolnickiego? Moze
        to byla taka komunistyczna uczciwosc... majaca tyle wspolnego z
        uczciwoscia co demokracja socjalistyczna z demokracja.
        • 14all Re: Uczciwy? 03.03.10, 20:01
          Uczciwy wobec idei, ktore wyznawal.
          I co ma wspolnego obecny system polityczny w Polosc z demokracja, rozumiana jako
          wladza ludu? Zwykly obywatel ma przeciez obecnie w Polsce jeszcze mniej do
          powiedzenia niz w PRLu.
          • przemek05 uczciwy wobec idei=zaślepiony 04.03.10, 18:45
            Kazdy myslacy czlowiek, jak widzi, ze sie pomylil, to rewiduje swoje
            poglady. Z wyjatkiem zaślepionych, do ktorych nie trafiaja zadne
            argumenty.
            Poza tym, w zwiazku frazeologicznym "uczciwy wobec idei"
            nieprawidlowo uzyto slowo "uczciwy". Raczej "oddany idei". Uczciwy
            oznacza prawy, a oddanym mozna byc tez idei narodowego socjalizmu,
            a to nie jest na pewno cecha pozytywna. Jak zreszta oddanie idei
            stalinizmu, z jego zsylkami, gulagiem itp.

            • 14all Re: uczciwy wobec idei=zaślepiony 04.03.10, 19:05
              A jak uwaza, ze sie nie pomylil, to co?
              Ja mam tylko pogarde dla takich, co to swe poglady zawsze dostosowuja do
              pogladow wladzy: obecnej, albo tej, ktora nadejdzie za chwile...
              • przemek05 Re: pomylil sie ewidentnie 04.03.10, 19:23
                Referat Chruszczowa na 20 Zjezdzie ujawnil stalinowskie zbrodnie.
                Jesli jeszcze potem ktos przy stalinizmie obstawal, to chyba tylko z
                glupoty. A teraz? Resztki komunizmu pokutuja w krajach 3-go swiata
                jak Korea Pn czy Kuba. Na calym swiecie ten system zbankrutowal.
                Lepszego dowodu nie trzeba.
                • 14all Re: pomylil sie ewidentnie 04.03.10, 20:17
                  Mijal byl pozniej Maoista.
                  I gdzie ty miales komunizm w ZSRR? W ZSSR wyznawano zreszta zasade "swiadomosc
                  okresla byt", ktora z Marksizmem nic nie miala wspolnego...
                  Zbankrutowal bolszewicki model kapitalizmu panstwowego, a nie
                  abstrakcyjna idea komunizmu.
        • a_weasley Re: Uczciwy? 03.03.10, 22:57
          Przemek05 napisał:

          > A znieslawienie tego Julka Topolnickiego? Moze
          > to byla taka komunistyczna uczciwosc...

          Było to coś, co się zdarza w każdym podziemiu. Tam nie ma miejsca na załatwianie
          wszystkiego fair, gdzie działa się na podstawie poszlak, bo nie ma warunków na
          zgromadzenie i zweryfikowanie dowodów.
          • 14all Re: Uczciwy? 04.03.10, 15:00
            Uczciwy wzgledem swych idei. Nie zmienial on bowiem swych pogladow na poglady
            wladzy tak szybko jak np. Bauman, Kolakowski, Kuron czy Michnik...
            Mozna go porownac do Adama Schaffa.
            • przemek05 Re: Schaff to byl "rewizjonista" 04.03.10, 18:52
              Patronowal dzialalnosci Michnika, w poczatkowym okresie tejze. W
              latach 60-tych "wyskoczyl" a teza, ze w komunizmie moze miec miejsce
              alienacja jednostki, za Stalina by go za to powiesili :-)
              A wiec rewidowal swoje poglady, w przeciwienstwie do Mijala.
              Zreszta jak mozna filozofa z jamims aparatczykiem porownywac...
              • 14all Re: Schaff to byl "rewizjonista" 04.03.10, 19:03
                Byl i nie byl. Raz tak, a raz nie. Ale do konca zostal marksista...
      • jab-77 Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 20:58
        "Byt określa świadomość" - toż to cała prawda o człowieku. Znam również znacznie
        bardziej trywialną parafrazę tegoż sławetnego cytatu, który w przedziwny sposób
        zawsze pasował do istniejących realiów. Marksowi muszę oddać, iż w słowach tych
        zawarł (być może nie do końca świadomie) ważną mądrość dotyczącą gatunku homo
        sapiens (a przynajmniej jego większości) bez względu na szerokość geograficzną
        czy ustrój polityczny.
        • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 04.03.10, 15:02
          Pelna zgoda, jab-77. To wlasnie bolszewicka zasada, ze 'świadomość ma określić
          byt "sowieckich" ludzi', stala za kleska ZSRR...
    • kcramsib Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 17:14
      Marks jako ideolog jest postacią wybitną i tego mu odmówić nie można. Niestety
      jego wizja społeczeństwa była, jest i będzie w pełni osiągalna tylko na
      papierze - natura ludzka nie pozwoli na choćby częściową realizację jego teorii...

      Swoją drogą ciekawy jestem co zrobiłby Marx gdyby przyszło mu się
      skonfrontować z postaciami pokroju Lenina, Stalina, Mao czy Hoxy... ile czasu
      zajęłoby mu udowodnienie, że ich działania z jego ideologią mają tyle
      wspólnego co populacja myszoskoczków ze zmianami pola grawitacyjnego Proxima
      Centauri...
      • cehaem Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 18:02
        > Marks jako ideolog jest postacią wybitną i tego mu odmówić nie można. Niestety
        > jego wizja społeczeństwa była, jest i będzie w pełni osiągalna tylko na
        > papierze - natura ludzka nie pozwoli na choćby częściową realizację jego teorii

        Nie czytales Marksa. W marksizmie wlasnie chodzi o to, ze on nie ma wizji
        spoleczenstwa, jak "socjalisci utopijni". Komunizm to dla Marksa mozliwy efekt
        koncowy kapitalizmu.
        • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 19:35
          Otoz to. Marx bardzo malo pisal o przyszlym spoleczenstwie. Przewidzial tylko
          kryzysy i nieuchronny upadek kapitalizmu. Ale nie podal zadnej konkretnej daty.
    • willx Re: Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 17:49
      Oj, żeby nie było tak, że za 50 lat, jak już wszyscy w Europie będą
      mówić wyłącznie po chińsku jeszcze będą w Prywislanskim kraju
      nadawać ulice Mijalowi....
    • swiatlo Biedny, pomylony człowiek 03.03.10, 19:53
      Takich jest wielu. Opętani obłąkańczą obsesją, oderwani od rzeczywistości,
      zniszczeni własną chorobą psychiczną. Ilu jest takich ukrytych psychopatów
      dookoła nas?
      Większość z nich prowadzi niby normalne rodzinne życie, a ich psychoza zostaje
      na całe ich życie ukryta w głębokich zakamarkach ich wyobraźni.
      Czasami ta psychoza nawet się ujawnia, ale system nie pozwala tej psychozie
      uczynić większych szkód. Chociaż patrząc na Kaczyńskich, to jednak nawet w
      demokracji psychoza może uczynić sporo szkód.

      Najgorsze jest to że czasami nastają takie systemy że ci ludzie dochodzą do
      władzy absolutnej. I wtedy jest problem. To właśnie wtedy powstają takie systemy
      jak stalinizm, hitleryzm, maoizm i inne.

      • 14all Re: Biedny, pomylony człowiek 03.03.10, 19:59
        Zupelnie jak bym czytal o klerze katolickim:
        swiatlo napisał: Takich jest wielu. Opętani obłąkańczą obsesją, oderwani od
        rzeczywistości, zniszczeni własną chorobą psychiczną
        . Ilu jest takich
        ukrytych psychopatów dookoła nas?> Większość z nich prowadzi niby normalne (...)
        życie, a ich psychoza zostaje na całe ich życie ukryta w głębokich zakamarkach
        ich wyobraźni. Czasami ta psychoza nawet się ujawnia, ale system nie pozwala tej
        psychozie uczynić większych szkód. Chociaż patrząc na Kaczyńskich, to jednak
        nawet w demokracji psychoza może uczynić sporo szkód.
        Najgorsze jest to że czasami nastają takie systemy że ci ludzie dochodzą do
        władzy absolutnej. I wtedy jest problem. To właśnie wtedy powstają takie systemy
        jak stalinizm, hitleryzm, maoizm i inne.
        - Dodalbym tez KLERYKALIZM.
    • emeryt21 Człowiek bez odchyleń 03.03.10, 20:05
      Niech zyje towarzysz Mijal.Ostatni taki bohater.Trzeba postawic mu
      pomnik ostatniego wierzacego w komunizm.....
    • slavik222 Mijal-można być komuszewskim i uczciwym 03.03.10, 20:59
      Jestem pełen podziwu dla zasad ktorych trzymał się Kazimierz
      Mijal...
      • swiatlo Mam nadzieję że nie wiesz o czym piszesz 03.03.10, 23:07
        slavik222 napisał:

        > Jestem pełen podziwu dla zasad ktorych trzymał się Kazimierz
        > Mijal...

        To co napisałeś to niebezpieczna głupota. Nazwałbym Cię durniem, ale zakładam że
        po prostu się pomyliłeś.
        Tacy ludzie jak Mijal, ci prawdziwi "ideowcy", czyli według mojego słownika:
        psychopaci, są najbardziej nebezpieczni.
        Z przekupnym komunistą czy faszystą się dogadasz. Przekupnemu gestapowcowi dasz
        łapówkę aby wypuścił dzieci z wagonu, nieprzekupny natomiast (innymi słowy:
        "uczciwy") ciebie zastrzeli i pośle dzieci do gazu. Taka jest, durniu jeden,
        różnica pomiędzy przekupnym a "uczciwym".
        Przekupni komuniści szli na kompromisy, a dzięki temu że byli przekupni, to w
        polskim komuniźmie dało się jakoś przeżyć.

        Nie ma nic straszniejszego niż "uczciwy", albo nieprzekupny, system totalitarny.
        Takie są najgorsze. Stalinizm, maoizm, faszyzm.
        Pol Pot, Robespierre - oto przykłady tych "pryncypilnych", "uczciwych". Właśnie
        tacy są najgorsi.

        W systemie demokratycznym są inne zasady. Tutaj sam system demokratyczny jest po
        twojej stronie, więc uczciwość jest podstawą jego działania.
        Jeśli natomiast chodzi o totalitaryzm, czyli system który ze swojego założenia
        jest przeciwko tobie i twojemu życiu, to właśnie owa "przekupność" czy
        "nieuczciwość" jest jedyną szansą twojego przeżycia.

        Już dawno nie słyszałem tak szkodliwej głupoty jak Twój wpis.

        • 14all Re: Mam nadzieję że nie wiesz o czym piszesz 04.03.10, 15:07
          Widze, ze pochwalasz 'swiatlo' ideologiczny nichilizm i serwilizm wobec wladzy.
          I daj sobie spokoj z ta pochwala demokracji. Moze by tak bylo, jak to piszesz, w prawdziwej, bezprzymiotnikowej demokracji, ale ona sie ma tak do naszej obecnej rzeczywistosci, jak idea komunizmu do jej realizacji w b. ZSRR...
          Już dawno nie czytałem tak szkodliwej głupoty jak Twój wpis, 'swiatlo'!
        • przemek05 Re: Mehr Licht :-) 04.03.10, 18:59
          Jest sporo slusznosci w tej wypowiedzi. Ja tez wolalbym byc porwany
          dla okupu niz znalezc sie w reku terrorysty, ktory uwaza, ze
          zabijajac mnie Panu Bogu sie przypodoba. Okup da sie jakos zaplacic,
          ale wytlumaczyc kretynowi, ze przyjal wewnetrznie sprzeczna i
          falszywa koncepcje Boga - niesposob.
          • 14all Re: Mehr Licht :-) 04.03.10, 19:08
            "Okup da sie jakos zaplacic?". Pewny jestes?
            A kazda koncepcja Boga jest, by the way, wewnetrznie sprzeczna i falszywa, gdyz w skonczonych slowach nie da sie opisac nieskonczonosci...
            To tak, jakby tasiemiec, ktory cale swe zycie spedzil w ludzkim odbycie, chcial wyobrazic sobie slonce i gwiazdy...
            • przemek05 Re: Niekoniecznie... 04.03.10, 19:30
              Mulla, ktory przygotowywal terrorystow do ataku na WTC, mial
              ewidentnie bledna koncepcje Boga: z jednej strony chwalac jego
              dobroc i sprawiedliwosc, a z drugiej gloszac, ze ucieszy sie on ze
              smierci niewinnych ludzi.
              Tak jak ten legat papieski, ktory po zdobyciu miasta wszystkich
              kazal wymordowac, katarow i rzymskich chrzescijan, bo "Pan Bog
              rozpozna swoich".
              Nie kazdy teolog czy kalpan glosi tak ewidedentnie sprzeczne tezy.
              • 14all Re: Niekoniecznie... 04.03.10, 20:18
                Kazdy teoolog czy kaplanan, niezaleznie od swego wyznania, plecie bzdury, ktore
                sa irrarcjonalne i nielogiczne.
      • byniek_555 Re: Mijal-można być komuszewskim i uczciwym 03.03.10, 23:12
        > Jestem pełen podziwu dla zasad ktorych trzymał się Kazimierz
        > Mijal...

        Ja też... W młodości często słuchaliśmy radia. Właśnie wybudowano
        najwyższy maszt na świecie i czerwoni katowali nas taką propagandową
        audycją "Tu jedynka!" (...naród pyta gdzie jest szynka...:). Na UKF-
        ie leciało z kolei "60 minut na godzinę", obydwie te audycje były
        śmieszne i wprowadzały w szarzyznę PRL-u dużą dawkę humoru. Ale nic
        nie zastąpi doznań, jakich dostarczało nam słuchanie Radia Tirana,
        to było lepsze od wszystkich, stojących wówczas na bardzo wysokim
        poziomie, kabaretów. Już sam głos słabo po polsku mówiącego speakera
        powodował wybuchy śmiechu a treść doprowadzała niektórych do
        delirium. W okresie gierkowskiej propagandy sukcesu takie audycje
        naprawdę dostarczały niezłej dawki humoru, dzisiaj mojemu pokoleniu
        brak tak wysublimowanej rozrywki. Szkoda gościa, Mijalowcy byli
        lepsi niż Federowicz, Egida, Dudek a nawet całe SLD, nawet
        uwzględniając tańce leaderów i ich wizyty w bagażnikach
        samochodowych :).
        • cmok_wawelski ...co za beznadziejny art. na 8 stron!! I PO CO? 04.03.10, 01:57
          ... Kompletnie nie rozumiem o co autorowi chodzilo! Jakie wnioski mam
          wyciagnac? Rownie dobrze mozna bylo napisac o 8-miu zonach Kazimierza
          Jagiellonczyka lub co robil Stanczyk na obrazach Moilera w wolnych
          chwilach kiedy nie gral na dudach na dworze Ulricha von Jungingena.
          Historyczne flaki z olejem.
          • 14all Re: ...co za beznadziejny art. na 8 stron!! I PO 04.03.10, 15:11
            BARDZO DOBRY ARTYKUL.
            Mijal nie zmienial swych pogladow jak rekawiczki, w odroznieniu np. od
            Michnika.
            Rozumiesz teraz o co tu chodzi?
            • przemek05 Re: gdyby Michnik, czy chocby Szymborska... 04.03.10, 19:08
              ...nie zmienili pogladow z okresu wczesnej mlodosci, to byliby
              idiotami. Gdyby G.Grass podtrzymal swoje poglady 15-latka
              zglaszajacego chec walki w Kriegsmarine, to bylby kretynem.
              Czlowiek rozumny ma zdolnosc do rewizji swoich pogladow, jesli
              okazuja sie niesluszne.
              Tkwienie w bledzie, zaslepienie, gluchota na argumenty - to cechy
              negatywne.
              • 14all Re: gdyby Michnik, czy chocby Szymborska... 04.03.10, 19:28
                Daj sobie spokoj. Michnik byl zawsze typem karierowicza, a Szymborska przecietna
                poetka. Kariery zrobili tylko dzieki temu, ze swe poglady zmieniali tak szybko,
                jak szybko zmienia swoje ustawienie choragiewka na wietrze...
                G. Grass zawsze byl niemieckim patriota. A czy o Michniku czy Szymborskiej mozna
                powiedziec, ze byli kiedykolwiek polskimi patriotami?
                Rozumiem, ze mozna zmienic poglady, np. z komunisty stac sie socjalista czy na
                odwrot. Ale ktos, kto jak np. taki L. Kolakowski, z wojujacego ateisty staje sie
                nagle klerykalem, to jest to wrecz niesmaczne...
                • przemek05 Re: karierowicz co w wiezieniu przesiaduje? 04.03.10, 19:38
                  Chyba ze chcial zrobic oszalamiajaca kariere ... wsrod
                  grypsujacych. :-)
                  A poetka, moim zdaniem, swietna. Nawet Woody Allen (moj z kolei
                  idol :-) ) zna jej wiersze i potrafi o nich mowic.
                  A Kolakowski, jaki tam z niego klerykal... Po prostu na stare lata
                  czlowiek sie staje bardziej tolerancyjnym i nie tak wojowniczym.
                  A co do Mijala, na koniec, to przez wieksza czesc zycia byl on
                  zdziwaczaleym staruszkiem, tracacym kontakt z rzeczywistoscia. Niech
                  tam spoczywa w spokoju.

                  • 14all Re: karierowicz co w wiezieniu przesiaduje? 04.03.10, 20:24
                    1. Dobrze Michnik wiedzial, ze taki pobyt za kratkami to rodzaj politycznej nobilitacji. Postawil sie on wtedy niejako, oczywisdcie tylko dla swych zwolennikow, w tym samym rzedzie co np. Pilsudski czy Mandela.
                    2. Dla mnie marna socrealistyczna wierszokletka. Ale de gustibus. Jeden woli ogorki, drugi ogrodnika corki, a trzeci jego synow.
                    Woody Allen to zas dla mnie wrecz zalosna postac. Uwazam, ze nie wypada sie wrecz smiac z jego beztalencia...
                    3. A do Mijala to ja mam dla niego gleboki szacunek, choc zupelnie nie podzielam jego maoistycznej ideologii.
        • 14all Re: Mijal-można być komuszewskim i uczciwym 04.03.10, 15:10
          No coz, Mijalowcy byli smieszni, ale podnosili nas na duchu, bowiem byli
          swiadectwem tego, ze w ruchu komunistycznym tez sa rozne prady, a nie tylko
          ogolna zgoda z obecna linia politbiura...
          A w Jedynce bylo duzo prawdy. Tyle, ze my wtedy zylismy jak pod jakas
          narkoza, i wydawalo nam sie, ze na zachodzie jest cudownie. I tak bylo, dopoki
          ten zachod do nas nie przyszedl i pokazal nam swe prawdziwe oblicze...
          • przemek05 Re: Dzieki Ci, Panie Boze... 04.03.10, 19:17
            ...ze nie zarabiam juz rownowartosci 20 czarnorynkowych dolarow, jak
            za Rakowskiego,
            ... ze paszport mam w domu i nie nusze sie klaniac jakiemus
            urzedasowi, ktory moze mi zezwolic na wyjazd, ale tez moze odmowic,
            bez podania przyczyny,
            ... ze moge bez kartek kupis szynke, cukier, benzyne,
            ... ze moge samochod kupic na kredyt, a nie wplacac latami, zeby w
            koncu i tak pojazdu nie dostac
            ... ze nie musze bac sie wladzy (no, chyba ze PiS ja przejmie :-))
            ... ze moge oddac swoj glos na taka partie, ktorej program mi sie
            podoba

            • 14all Boga nie ma... 04.03.10, 20:30
              A poza tym:
              1. Za Rakowskiego to twoje realne zarobki byly wyzsze niz dzis.
              2. I co z tego, ze mam dzis kilka paszportow w domu, jak w Polsce nie ma dla
              mnie pracy?
              Co dla mnie z tego, ze w polskich sklepach moge bez kartek kupic szynke, cukier,
              benzyne itp., skoro gospodarczy upadek Polski zmusil mnie do emigracji?
              Co dla mnie z tego, ze moge samochod kupic na kredyt, skoro wtedy kosztuje mnie
              on dwa razy tyle, co jego cena "gotowkowa"?
              Co dla mnie z tego, ze moge oddac swoj glos na taka partie, ktorej program mi
              sie podoba, skoro nawqet jesli dojdzie ona do wadzy, to i tak nie spelni swych
              przewyborczych obietnic?
              • kapitan.kirk Re: Boga nie ma... 04.03.10, 22:08
                14all napisała:

                > A poza tym:
                > 1. Za Rakowskiego to twoje realne zarobki byly wyzsze niz dzis.

                Nieprawda - relacja cen do zarobków w przypadku ogromnej większości towarów i
                usług była gorsza niż obecnie (nawet nie uwzględniając faktu, że ówcześnie cena
                w żaden sposób nie przekładała się na realną dostępność towaru/usługi).

                > 2. I co z tego, ze mam dzis kilka paszportow w domu, jak w Polsce nie ma dla
                > mnie pracy?

                Jeśli istotnie masz "kilka paszportów", to możesz pracować w kilku innych krajach.

                > Co dla mnie z tego, ze w polskich sklepach moge bez kartek kupic szynke, cukier
                > benzyne itp., skoro gospodarczy upadek Polski zmusil mnie do emigracji?

                Z całym szacunkiem dla emigranckiego wyboru; emigranci są jednak wśród Polaków
                mniejszością.

                > Co dla mnie z tego, ze moge samochod kupic na kredyt, skoro wtedy kosztuje mnie
                > on dwa razy tyle, co jego cena "gotowkowa"?

                A kto miałby dopłacać bankowi za udzielenie Ci pożyczki, skoro uważasz, że nie Ty???

                > Co dla mnie z tego, ze moge oddac swoj glos na taka partie, ktorej program mi
                > sie podoba, skoro nawqet jesli dojdzie ona do wadzy, to i tak nie spelni swych
                > przewyborczych obietnic?

                Jaką widzisz alternatywę? Może po prostu załóż własną partię...?
                Pzdr
                • 14all Re: Boga nie ma... 05.03.10, 12:25
                  1. Byly wyzsze, gdyz wiekszosc dobr i uslug pierszej potrzeby byla subsydiowana przez panstwo. Nie tylko zywnosc, ale i opieka medyczna, edukacja i mieszkania.
                  2. Liczy sie tylko unijny, czyli polski. W Australii pracy nie ma, a o RPA to dzis lepiej zapomniec.
                  3. Sa mniejszoscia, bo wiekszosc Polakow jest "uwieziona" w Polsce z przyczyn rodzinnych oraz z tego prostego powodu, ze nie stac jest ich na bilet do Londynu.
                  4. Po prostu tylko frajer kupuje samochod na raty. Kredyt konsumpcyjny po prostu nie ma sensu. Warto go brac tylko na mieszkanie czy dom, bo to jest juz nie tylko konsumpcja, ale tez i rodzaj inwestycji.
                  5. Oswiecona dyktatura. Potrzebujemy polskiego Fryderyka Wielkiego... A mamy tylko Kaczorow i rozne Tuski...
      • 14all Re: Mijal-można być komuszewskim i uczciwym 04.03.10, 15:03
        Ja tez. Szczegolnie, jesli porowna sie go do ludzi-choragiewek, takich jak np.
        Kolakowski, Bauman, Kuron, Modzelewski czy tez Nadredaktor Michnik.
    • viking2 Człowiek bez odchyleń 04.03.10, 04:46
      Klasyczny przyklad mieszanych uczuc. "Ideowy" i "uczciwy" Mijal to najgorsza
      zaraza, jaka mozna sobie wyobrazic: on "wie lepiej" i niech kto sprobuje sie z
      nim nie zgodzic, natychmiast staje sie "wrogiem" (ludu, panstwa, narodu, klasy
      robotniczej - niepotrzebne skreslic (albo uzyc wszystkich dopelnien). W moim
      slowniku, "ideowy" i "uczicwy" tlumaczy sie na "zaslepiony" i "fanatyczny".
      Dobrze, ze wreszcie umarl.
      Z drugiej strony, smutno czytac niektore posty, nasycone empatia, sympatia,
      moze nawet szacunkiem. Szacunkiem do kogo? Do tego, ktory na zdjeciu siedzi w
      otoczeniu zdrajcow? Bierutow, Roli-Zymierskich i im podobnych? Ci ludzie, dla
      spelnienia wlasnych ambicji i celow, wyslugiwali sie obcym mocodawcom, a
      przeciwko wlasnemu narodowi. Jesli to nie nazywa sie zdrada, to ja
      najwidoczniej nie rozumiem tego pojecia...
      • norymberga3 Dokładnie! 04.03.10, 10:34
        Ciekawe, że taki Kukliński wywołuje lawinę mieszanych uczuć - są
        wielbiciele i mieszający go z błotem pryncypialni obrońcy status
        quo. Kiedy jednak ktoś jak Mijal występuje z pozycji głębokiego
        lewactwa (ta ucieczka i szczekaczka w Albanii ociera się o
        zdradę...) to mamy statystycznie rzecz biorąc jakby więcej
        zrozumienia dla jego wyborów życiowych.
        • 14all Re: Dokładnie! 04.03.10, 15:18
          Kuklinski zradzil Polske. Sprzedal USA, a wiec naszemu owczesnemu wrogowi, nasze
          tajemnice wojskowe i panstwowe.
          Mijal zas zadnych tajemic panstwowych czy wojskowych nikomu nie sprzedal!
          • norymberga3 Kukliński vs Mijal 08.03.10, 10:27
            "nasz ówczesny wróg" to USA, aha... miło mi poznać kogoś, kto
            nienawistne bajdurzenia sowieckich sprzedawczyków przyjął za dobrą
            monetę i dostosował do nich swoje myślenie...
            Co Mijal sprzedał, a co nie, to inna sprawa - z jego punktu widzenia
            wszystkie te "tajemnice" były na wynos - wschodnimi drzwiami... Ale
            umówmy się, że polska państwowość i suwerenność obchodziły go tyle,
            co zeszłoroczny śnieg...
            • 1-4-all Re: Kukliński vs Mijal 08.03.10, 12:27
              USA byly zawsze i sa nadal wrogiem Polski. Gdyby Kosciuszko i Pulaski
              wiedzieli, jak sie zachowa USA wobec Polski w XX wieku, to by pojechali do
              Ameryki, ale aby walczyc po stronie Brytyjczykow...
              Ostatecznie to Polak moze dzis jechac na dowod osobisty do Londynu, siedziec tam
              ile zechce, legalnie pracowac itd., ale aby sie dostac do Nowego Jorku, nawet
              bez pozwolenia na prace i pobyt staly, to musi przejsc ponizajace procedury w
              Warszawie, moze tez nie dostac wizy, a nawet jak ja dostanie, to bedzie znow
              ponizony na granicy US of A...
      • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 04.03.10, 15:16
        Jestes kolejnym serwilista i nichilista moralnym, vikingu! jak Bauman, jak Kolakowski, jak Kuron, Michnik i Modzelewski, ktorzy swe poglady zmienili w zyciu conajmniej kilka razy, w zaleznosci od tego, kto mial najwieksza szanse objecia wladzy i rozdawania przywilejow...
        I kim sa Walesa, Mazowiwecki czy Balcerowicz albo Lewandowski jak nie ludzmi, ktorzy dla spelnienia wlasnych ambicji i celow, wysluguja sie dzis obcym (zachodnim) mocodawcom, a wiec dzialaja przeciwko wlasnemu narodowi. Jesli to nie nazywa sie zdrada, to ja najwidoczniej nie rozumiem tego pojecia...
        • viking2 Re: Człowiek bez odchyleń 05.03.10, 05:21
          Najpierw, to "nihilista" pisze sie przez "h", a nie przez "ch". Potem, samo
          okreslenie tez nie do konca prawdziwe, albo raczej prawdziwe tylko w jednym
          aspekcie: jestem sceptykiem.
          Po trzecie zas, pogladow nie zmienilem ani kilka razy, ani nawet jednego razu:
          komune zawsze uwazalem za zlo, za utopijny ustroj, wymyslony - jesli wierzyc
          historykom - przez trzech ludzi, z ktorych zaden nigdy w zyciu nie "splamil" sie
          praca. Marks - wieczny student i pijak, probujacy swych sil a to w studiach
          prawa, a to w historii, a to wreszcie w filozofii. Engels - nieco "upadly"
          arystokrata, pijak i narkoman. Lenin - filozof i szarlatan polityczny. I ci
          ludzie, z ktorych zaden w zyciu nie trzymal mlotka w rece, mieliby wymyslec
          "ustroj robotnika i chlopa"? Rownie dobrze mozesz domagac sie, by zrzeszeni w
          Zwiazku Niewidomych opracowali game kolorow.
          Na domiar zlego, ten "powszechny raj" wprowadzany byl na sile, a oponentom
          proponowano rozne inne atrakcyjne mozliwosci: strzal w tyl glowy, wycieczka na
          Kolyme czy do Kazachstanu, albo wieloletnie wiezienie. W najlepszym razie, zycie
          z "wilczym biletem" - zawsze wyrzucany z pracy (najczesciej pod sfabrykowanym
          pretekstem), zawsze pomijany w rozdzielnikach roznych przydzialow (wczasy,
          mieszkanie itp).

          Jesli przeciwstawiasz temu obecnych - demokratycznie w koncu wybieranych -
          przywodcow, to porownanie jest nieadekwatne. Na czym polega wyslugiwanie sie
          zachodnim mocodawcom? Na sprzedawaniu im prywatyzowanych przedsiebiorstw? Nie ma
          przymusu: poloz kase na stol i sam staniesz sie wlascicielem. Nie masz tyle? To
          dogadaj sie z innymi - ale to juz czysta teoria, bo w Polsce, kiedy zbierze sie
          pieciu ludzi by zakladac razem firme, natychmiast okaze sie, ze jest miedzy nimi
          szesciu prezesow, a pracowac nie ma kto.
          Jaki inny przymus i sankcje karne masz na mysli? Wysylanie zolnierzy do Iraku i
          Afganistanu? Sami sie zglaszaja, na ochotnika, a przymusowy pobor do wojska
          wlasnie zostal zniesiony, armia bedzie zawodowa. Jesli decydujesz sie na te
          kariere, to musisz pamietac, ze moze trzeba bedzie isc na wojne - tak, jak
          strazak musi pamietac, ze moze sie zdarzyc, ze trzeba bedzie wejsc do plonacego
          budynku.
          Zreszta, sam fakt, ze zamieszczasz posty na tym forum juz swiadczy o drastycznej
          roznicy. Wyobraz sobie, ze w 1952 roku zamieszczasz list otwarty, w ktorym
          nazwiska Walesa, Michnik, Balcerowicz zamieniasz na Stalin, Bierut, Berman,
          Osobka-Morawski... I od tamtej pory jestes odwiedzany przez rodzine raz w roku,
          1-go listopada - na Swieto Zmarlych.
          A jednak Walese, Balcerowicza, czy Michnika mozesz krytykowac ile chcac, czy
          chocby wyzywac od swin i idiotow, jesli masz na to ochote. Nie ma przymusu
          "wielbienia przywodcow" i nie stajesz sie od razy wrogiem narodu, kraju, klasy
          robotniczej, rasy ludzkiej, galaktyki i cholera wie, czego jeszcze.
          • norymberga3 dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 05.03.10, 10:50
            interesującej lektury. Podziwu godne, że zakamieniałym malkontentom
            i nienawistnikom jak Twoj oponent tak obszernie, spokojnie i
            merytorycznie odpowiadasz, nie wdając się nadmiernie w utarczki
            słowne.
            Typ myślenia prezentowany przez 14al (czy jak tam się zwie) wg. mnie
            ma podłoże histeryczne; zakotwiczone w dzieciństwie głębokie
            poczucie krzywdy przejawia się stawianiem niebotycznych wymagań
            otoczeniu, aby się czuć wiecznie rozczarowanym, niezadowolonym,
            obrażonym i źle traktowanym - z tego czerpie poczucie, że jeszcze
            żyje...
            • 14all Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 05.03.10, 12:41
              "Spokojnie i mertorycznie?" Obrzucajac blotem niezyjacego juz Marxa czy Engelsa? Kazdemu filozofowi czy naukowcowi-teoretykowi mozna by postawic takie "zarzuty". Przeciez Einstein tez sie "nie shanbil" praca fizyczna, a na dodatek bardzo brzydko postepowal wobec swej pierwszej zony.
              I daj sobie spokoj z tym nieudolnym wulgarnym Freudyzmem. Jedyne co potrafisz, to atakowac ad personam. Wstydz sie.
              • viking2 Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 06.03.10, 06:45
                14all napisała:
                > ? Kazdemu filozofowi czy naukowcowi-teoretykowi mozna by postawic takie "zarzut
                > y". Przeciez Einstein tez sie "nie shanbil" praca fizyczna, a

                A co ma jedno z drugim wspolnego? Einstein zajmowal sie fizyka. Zeby zajmowac
                sie fizyka, trzeba byc... fizykiem. Einstein nie wyglupial sie z opracowywaniem
                zasad zycia dla "ludu pracujacego" i systemu, w jakim ma zapanowac "wladza
                robotniczo-chlopska". Jezeli juz czepial sie jakichs zasad, to moze tylko zasad,
                jakimi mieliby kierowac sie laboranci w jego laboratorium, albo studenci fizyki
                na jego wykladach. Z fizyki.

                Nikt nie stawia zarzutow filozofowi, ze zajmuje sie filozofia. Nikt nie stawia
                zarzutow biologowi, ze zajmuje sie biologia. Ale jesli jakis naukowiec-teoretyk
                zacznie nagle wprowadzac nowe zasady i prawa regulujace w jaki sposob szewc ma
                naprawiac buty, to przypuszczam, ze sami szewcy zapoznaja go blizej z kopytem i
                mlotkiem. A ja - jesli bede w poblizu - poprawie bejsbolem...
                • 14all Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 06.03.10, 16:03
                  OK. Darwin tez fizycznie nie pracowal. Marx zajmowal sie zas gkownie krytyka
                  burzuazyjnej ekonomii politycznej i rozwijaniem teorii Davida Ricardo,
                  najwybitniejszego ekonomisty w dziejach tej nauki (Ricardo byl tym dla ekonomii,
                  kim Newton dla fizyki czy Kochanowski dla polskiej literatury).
                  I nie wysmiewaj sie z szewcow. Technologia produkcji obuwia, w tym
                  luksusowego w malych seriach, to powazna galaz inzynierii... Powazni naukowcy w
                  powaznych uniwersytetach sie nia zajmuja. Oczywiscie nie w Polsce, gdzie nie ma
                  juz powaznych uniwersytetow...
                  I nie chwal sie swa mentalnoscia dresiarza!
                  • viking2 Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 08.03.10, 02:31
                    14all napisała:
                    > I nie chwal sie swa mentalnoscia dresiarza!

                    A dlaczego? Wracamy do punktu wyjscia: w systemie, ktorego obrone probujesz
                    wyglaszac, wolno bylo chwalic sie tylko "postawa obywatelska", "czujnoscia
                    polityczna", albo "zaangazowaniem socjalistycznym".
                    A w demokracji kazdy moze chwalic sie, czym chce...
                    • 1-4-all Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 08.03.10, 12:28
                      Chwalic sie mozesz dzis wszystkim. I co z tego? Co to zmnienia w polityce rzadu?
                  • viking2 Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 08.03.10, 02:38
                    14all napisała:

                    > OK. Darwin tez fizycznie nie pracowal.

                    Dalej nie rozumiesz. Czy Darwin opracowywal zasady "dyktatury proletiatu" i
                    rzadow "partii robotniczo-chlopskiej"?
                    Nie wiem, jak inaczej mozna ci to wytlumaczyc, ale sprobuj tak: pomysl, kim
                    jestes z zawodu. Teraz pomysl, na jakiej dziedzinie dziedzinie nie znasz sie
                    kompletnie. A teraz zacznij wymyslac zasady i reguly, ktorymi taka dziedzina
                    powinna sie rzadzic. To bedzie odpowiednik trzech prozniakow wymyslajacych "raj
                    na ziemi" robotnikom i chlopom - bez watpienia ludziom, ktorzy na codzien ciezko
                    pracuja.
                    • 1-4-all Re: dziękuję - zawdzięczam Ci kilka minut 08.03.10, 12:33
                      Marx obnazyl istote kapitalizmu. Marx dowiodl, ze zysk kapitalisty bierze sie z wyzysku pracownika najemnego, za co go oczywiscie burzuje nie kochali, i naet dzis nie chca pokochac. Dziwne, co?
                      A na temat przyszlosci, to sie wolal nie wypowiadac, i slusznie...
          • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 05.03.10, 12:37
            1. OK. Polska jezyk byc trudna i miec wiele wyjatek.
            2. I odkad to i dokad to w Polsce mielismy komunizm? Mylisz, i to wyraznie, koszarowa wersje kapitalizmu panstwowego z komunizmem.
            3. Daj sobie spokoj, z tymi kalumniami na Marksa czy Engelsa. I zapomniales napisac, ze Lenin mial syfilis... :(
            4. Solidaruchy byly od poczatku na zoldzie CIA (mowa oczywiscie o nomenklaturze NSZZ Solidarnosc, a nie o milionach jej szeregowych czlonkow). I jaka mozliwosc mieli zwykli Polacy, aby kupic sobie panstwowe fabryki? Zadna. Poniewaz prywatyzacja miala w Polsce, podobnie jak i w Rosji, za zadanie deindustrializacje kraju, a nie rozwoj jego przemyslu. Pisal o tym np. Borys Kagarlicki, a jego ksiazki zostaly przetlumaczone na angielski i wydane tez i na Zachodzie.
            5. Wysylanie polskich zolnierzy na brudne wojny w Iraku i Afganistanie to zwykla zbrodnia wojenna i zdrada zywotnych interesow Polski.
            6. Moge sobie dzis na Internecie wieszac psy na Walesie i sce, gdyz moj glos sie nie liczy, jako iz jestem tylko zwyczajnym obywatelem. Zreszta w latach 195tych nie bylo nigdzie Internetu.
            • viking2 Re: Człowiek bez odchyleń 06.03.10, 06:38
              Niech sobie polska jezyk ma ile tylko chce wyjatkow, ale ortografia pozostaje
              ortografia.
              Nie napisalem ani jednego slowa o komunizmie, tylko o komunie - tym slowem, z
              pogarda i szyderstwem okreslam nieudolne i prymitywne proby wprowadzania
              "wspolnej wlasnosci srodkow produkcji" (co, w rzeczywistosci, oznaczalo, ze
              wlasciciela tak naprawde nie ma). Moja pogarde tylko poglebia fakt, ze jakos
              dosc predko okazalo sie, ze w "robotniczo-chlopskim raju" sa rowni i rowniejsi -
              i tak robotnicy, jak i chlopi naleza do rownych, a wybrancy zaopatrujacy sie w
              sklepach za zoltymi firankami sa rowniejsi.
              I coz z tego, jesli nawet Solidarnosc w istocie byla "na zoldzie CIA"? Jak
              dlugo? Poltora roku? PZPR byla na zoldzie Moskwy 40 lat i jakos nie robisz z
              tego takiej wielkiej sprawy?
              Jaka mozliwosc mieli zwykli Polacy, by kupic sobie fabryki? A slyszales kiedy o
              gieldzie papierow wartosciowych, o akcjach publicznie reprezentowanych
              przedsiebiorstw? Jest jakis przymus kupienia pakietu wiekszosciowego od razu?
              Zacznij od 100 akcji. Miesiecznie. I pogadamy za 10 lat.
              O jakich kalumniach mowisz w odniesieniu do tych trzech szarlatanow? Kalumnie, z
              definicji, sa nieprawda. Moze wiec napisz, ktory z nich kiedykolwiek pracowal
              jako robotnik, jak dlugo i w jakim charakterze?
              Jestes przeciwny misjom wojskowym w Afganistanie i Iraku? A co robiles w dniu
              wyborow powszechnych? Co bedziesz robil w dniu nastepnych wyborow?
              Mozesz dzisiaj wieszac psy na Walesie, Michniku czy Balcerowiczu nie dlatego, ze
              "glos zwyklego obywatela sie nie liczy" - w 1950 roku nie liczyl sie jeszcze
              bardziej - tylko dlatego, ze w demokracji kazdy ma prawo do wlasnego zdania i
              wlasnej oceny. I kiedy pisalem o mozliwosciach krytyki Stalina, Bieruta i reszty
              zdrajcow w 1952 roku, nie mialem na mysli internetu - ten sam skutek mialby list
              otwarty w prasie. A gazety juz wtedy istnialy...
              • 14all Re: Człowiek bez odchyleń 06.03.10, 16:18
                1. Nie mieszkam w Polsce, gdyz w niej nie ma dla mnie pracy "dzieki"
                Balcerowiczowi, Walesie i sce, wiec moja miec polska ortografia u wylota moja
                odbytnica
                .
                2. Co masz do zarzucenia Komunie Paryskiej?
                3. PRL i ZSRR mial akurat mniej wspolnego z komunizmem, niz III Rzesza z
                socjalizmem.
                4. Nie wazne jak dlugo ktos byl zdrajca, wazne ze byl...
                5. PZPR byla de facto przedstawicielstwem ZSRR w kraju, ktory byl
                zwiazany z ZSRR sojuszami politycznymi i militarnymi. A NSZZ Solidarnosc byla
                w Polsce, w latach 1980-89 platna agentura wrogiego nam mocarstwa
                . To sa
                spore roznice!
                6. Nie rozsmieszaj mnie ta gielda. Aby miec cokolwiek do powiedzenia w sprawach
                firmy, trzeba miec pakiet kontrolny, czyli conajmniej jakas 1/3 jej akcji. A aby
                zyc jak burzuj, trzeba miec dzis z dywidend dochod netto conajmniej 10 tys. zl
                na miesiac. Kto z polskich robotnikow mial kiedyklowiek szanse na takie zycie? I
                nie intersuje mnie zycie na cudzy koszt, zycie z wyzysku ludzi pracy, wiec
                akcji nie kupuje z przyczyn etycznych.

                7. A Kopernik, Newton, Darwin czy Einstein pracowali jako robotnicy? Nie! Nie
                musza ci sie podobac teorie Marxa, ale to nie znaczy, ze musisz obrazac jego
                pamiec
                .
                8. Moj glos sie nie liczy. Zreszta zadna partia polityczna nie poszla
                w Polsce do wyborow z haslem brania udzialu w brudnej wojnie
                . Jesli zas
                rzeczywiscie mamy dzis w Polsce demokracje, to czemu nie bylo referendum w
                sprawie wyslania WP do Iraku i Aghanistanu?

                9. I co z tego, ze moge dzis sobie z zagranicy krytykowac polskich politykow? W
                roku 1950 czy 1952 tez moglbym to robic mieszkajac, jak teraz mieszkam, w
                Portugalii...
                • viking2 Re: Człowiek bez odchyleń 08.03.10, 03:01
                  14all napisała:

                  > 1. Nie mieszkam w Polsce, gdyz w niej nie ma dla mnie pracy "dzieki"
                  > Balcerowiczowi, Walesie i sce, wiec moja miec polska ortografia u wylota moj
                  > a
                  > odbytnica
                  .

                  Re 1: Ja nie mieszkam w Polsce pewnie dluzej, niz ty zyjesz, a mimo tego jesli
                  pisze po polsku, to staram sie by bylo to w zgodzie z zasadami pisowni jezyka.

                  Re 2: A coz ja napisalem o Komunie Paryskiej? Ktos tu sni - i mam wrazenie, ze
                  chyba nie ja.

                  Re 3: Nie zmienia to faktu, ze mieszkancy - obywatele - i jednego, i drugiego, i
                  trzeciego kraju, bolesnie odczuli na wlasnej skorze "dobroczynny" wplyw
                  dzialania ich "przywodcow". Istotne roznice leza raczej nie w samym zjawisku, a
                  tylko w jego rozmiarach: w ZSRR, "raj robotniczo-chlopski" wymordowal okolo 80
                  milionow ludzi, w Trzeciej Rzeszy "ustroj nadludzi" rozprawil sie juz tylko z
                  jakimis 12 milionami (nie liczac, oczywiscie, ofiar hitleryzmu poniesionych
                  przez inne kraje), a w PRL - skromniutko - wedlug roznych ocen, wyslano do
                  piachu od pol miliona do miliona "elementu szkodliwego". Nie ma najmniejszego
                  znaczenia, czy nazwiemy ustroj "komunizmem", "socjalizmem", "krolikarnia", czy
                  "golebiowstwem" - KAZDY sytem oparty na przymusie "wielbienia wladzy" przy
                  jednoczesnym zakazie opozycji jest z gruntu zly.

                  Re 4: Merytorycznie tak, ale w jaki sposob zdrada moze byc oparta na otwartym
                  sprzeciwie? Komuna, z jednej strony wynoszaca pod niebiosa "dobro czlowieka
                  pracy", z drugiej strony tego samego czlowieka pracy najpierw sprowadzala do
                  poziomu bydla, potem inwigilowala, potem represjonowala, a jeszcze potem
                  wsadzala do pudla i przepuszczala przez "sciezki zdrowia".
                  Solidarnosc od samego poczatku nie udawala, ze bedzie "dbac o dobre samopoczucie
                  PZPR", tylko domagala sie, by wziac tej bajzel mocno za gardlo.

                  Re 5: Jakiego wrogiego nam mocarstwa? Masz na mysli to mocarstwo, ktore od
                  stuleci wystepowalo w roli agresora i zaborcy?

                  Re 6: A ktoz mowi o pakiecie kontrolnym i czymkolwiek do powiedzenia w sprawach
                  firmy? Ja odpowiadalem na zarzut "wyprzedawania obcym" - a tego latwo uniknac:
                  niech wykupia swoi. Kazdy po kawalku...
                  A przyczyny etyczne zostaw na inne forum - to dla mnie zbyt ezoteryczne, za
                  chwile wejdziemy na tematy religijne...

                  Re 7: Juz napisalem, ze ci, ktorzy nie byli robotnikami, nie mieli pojecia o
                  tym, czego naprawde potrzebuja i chca robotnicy, wiec caly ich "Manifest
                  Komunistyczny" mozna o d..e potluc.
                  Teorie Marksa nie tyle "maja mi sie podobac" - bo to nie kwiatki w ogrodzie -
                  tylko maja miec merytoryczny sens. A nie maja. Niechby je wiec sobie spisal i
                  czytywal do poduszki w zaciszu domowym - nie moja sprawa. Ale po co publikowal
                  te androny?

                  Re 8 i 9: Juz napisalem w poprzednim poscie. Przeczytaj do konca.
                  • norymberga3 Viking2 - gratulacje! 08.03.10, 10:32
                    Wypunktowałeś gościa! No tak, jeśli się przebywa za granicą, bo tak
                    pasowało Balcerowiczowi et consortes... takie stany duchowe rzucają
                    się na mózg! Freud przesyła pozdrowienia!
                    • 1-4-all Re: Viking2 - gratulacje! Za co? 08.03.10, 12:49
                      Wypunktowales? Zauwaz, ze w PRLu moglem pracowac naukowo, a w obecnej RP nie moge. Nic ci to nie mowi, ze Polacy z doktoratami z najlepszych uniwersytetw swiata nie moga dzis znalezc pracy w Polsce, wiec musza pracowac na zagranicznych wyzszych uczelniach? Pytam sie, kto na tym traci, i kto spowodowal te patologiczna sytuacje?
                      Polecam tez:
                      forum.gazeta.pl/forum/w,904,108171883,108348207,Stek_propagandowych_bzdur_kapitalistycznego_betonu.html
                      tek propagandowych bzdur kapitalistycznego betonu
                      Autor: tornson 07.03.10, 14:24
                      Płaciliśmy za komunizm???
                      Co za tępy trep musiał to napisać, do dzisiaj kapitalistyczna Polska ratuje budżet paranoiczną wyprzedażą majątku wypracowanego przez komunistyczną Polskę.
                      Jednym słowem to majątek nieboszczki PRL opłaca konsumpcję bezproduktywnej i zacofanej IIIRP.
                      Sukcesem był też szybki rozwój małych i średnich firm?
                      A unicestwienie wielkich firm i co za tym idzie wszystkich działów R&D to też sukces? Wzrost wydajności pracy?
                      Oraz znaczny wzrost wydajności pracy?
                      Znaczy się praca od świtu do nocy za minimum socjalne (czasem nawet za mniej), to oto chodzi z tym wzrostem wydajności pracy?
                      Bezrobocie było szokiem psychologicznym i moralnym, ale był to w
                      przeważającym stopniu spadek po komunizmie, a nie - wbrew pozorom - skutek transformacji?
                      Jaaaaasne, doprowadzanie do bankructwa kolejnych firm i unicestwianie kolejnych gałęzi przemysłu nie miało nic do rzeczy...
                      Bo jako kraj biedny i opóźniony?
                      Bieda i zapóźnienie przyszła wraz z kapitalizmem. PRL był jednym z najlepiej rozwiniętych państw świata. Oczywiście nie jak Niemcy, Francja czy Skandynawia, ale byliśmy daleko przed Turcją, Brazylią czy Meksykiem do poziomu których po 1989 roku zdołowaliśmy.
                      Także dla większości społeczeństwa, która była rozczarowana, żyła w
                      niepewności i często w lęku. Trwało to do 2005-06 r., kiedy to dość nagle według sondaży większość narodu zaczęła ujawniać rosnący optymizm?
                      I oczywiście wstąpienie do tzw. Euro-kołchozu i miliardy Euro w postaci interwencjonizmu gospodarczego wpompowane w Polską gospodarkę są tutaj bez znaczenia...
                      Wybory 4 czerwca 1989 r. były narodowym zwycięstwem porównywalnym z wielkimi historycznymi zwycięstwami Polaków. Uzyskaliśmy możliwość powrotu do wolnego świata i normalności?
                      Wielkie historyczne zwycięstwo które cywilizacyjnie cofnęło Polskę do poziomu latynoamerykańskiego bantustanu, a milionom ludzi zaserwowało nędzę, głównie bezrobocie i brak jakichkolwiek perspektyw, a tysiącą poprostu śmierć (4 krotny
                      wzrost liczby samobójstw, do tego przedwczesne zgony spowodowany radykalnym pogorszeniem się jakości służby zdrowia i warunków bytowych ludności). Doprawdy ciekawa definicja narodowego zwycięstwa. No chyba że pan WieloWiejski powie wprost że jest faszystą dla którego naród to tylko garstka posiadaczy i
                      beneficjentów systemu, a reszta to podludzie.
                  • 1-4-all Re: Człowiek bez odchyleń 08.03.10, 12:42
                    1. Dzis polski sie nie liczy w nauce swiatowej, wiec nie musze dbac o to, aby pisac poprawnie w tym (niestety) marginalmym dzis jezyku...
                    2. To byla przenosnia, metafora etc. Rozumiesz?
                    3. Skad wziales te liczby? Chyba z sufitu... Liczy sie tez odsetek zamordowanej ludnosci. Tu prym wioda Anglosasi: 100% Tasmaczykow, 99% Aborygenow Australijskich, ponad 90% Amerykanskich i Kandyjskich Indian...
                    4. Solidarnosc zwyczajnie oszukala Polakow. Polecma ksiazke D. Osta "Kleska Solidarnosci". Takze po angielsku...
                    5. Mocarstwo, ktore nas haniebnie zdradzilo w Jalcie...
                    6. Chodzi mim o to, ze w dzisiejszej Polsce, to nie Polak jest panem...
                    7. Nie badz wulgarny. Lekarz wie lepiej od pacjenta, co owemu pacjentowi dplega i co trzeba robic, aby go wyleczyc...
                    Marx obnazyl zlodziejska i nieetyczna istote kapitalizmu, iz a to go nie lubisz...
                    • viking2 Re: Człowiek bez odchyleń 09.03.10, 01:00
                      1-4-all napisała:

                      > 1. Dzis polski sie nie liczy w nauce swiatowej, wiec nie musze dbac o to
                      > , aby pisac poprawnie w tym (niestety) marginalmym dzis jezyku...

                      Dziwne rozumowanie. Moze wiec nalezoaloby zlikwidowac ortografie wiekszosci
                      jezykow swiata - poza angielskim, japonskim i chinskim, na przyklad. Bo reszta
                      sie nie liczy...

                      > 2. To byla przenosnia, metafora etc. Rozumiesz?

                      Rozumiem, co to jest przenosnia, tylko nie bardzo wiem, co mialaby oznaczac w
                      kontekscie fanatyka Mijala...

                      > 3. Skad wziales te liczby? Chyba z sufitu... Liczy sie tez odsetek zamor
                      > dowanej ludnosci. Tu prym wioda Anglosasi: 100% Tasmaczykow, 99% Aborygenow
                      > Australijskich, ponad 90% Amerykanskich i Kandyjskich Indian...


                      Jezeli wiekszosc powaznych opracowan szacujacych ofiary systemu stalinowskiego
                      (i przed-stalinowskiej wojny domowej), a takze ofiary II wojny swiatowej, wraz z
                      wynikami dociekan na temat liczby ofiar "wladzy ludowej" w PRL sa sufitem, to
                      istotnie, wzialem liczby z sufitu.
                      Stwierdzenie, ze "liczy sie odsetek zamordowanej ludnosci" jest zwyczajnie
                      nieprawdziwe. Jesliby je przyjac, to np. bracia Zakrzewscy wraz z ojcem byliby
                      jeszcze gorszymi ludobojcami, niz Hitler: oni zamordowali 100% rodziny Lipow, a
                      Hitler wymordowal "tylko" pewien procent Zydow, Polakow, Rosjan, Francuzow,
                      Norwegow itd. Poza tym, ta odpowiedz to wolanie "a u was Murzynow mecza" - jaki
                      zwiazek mial zaslepiony fanatyk Mijal i jego przyjaciele-zdrajcy (te wszystkie
                      Bieruty, Bermany, Osobki-Morawskie i reszta) z australijskimi aborygenami,
                      nowozelandzkimi Maorysami, Inkami, Aztekami, polnocnoamerykanskimi Indianami,
                      Zulusami, czy plemieniem Bantu?

                      Solidarnosc oszukala Polakow? Moze i oszukala, ale uwazam, ze oszukiwanie
                      polegalo raczej na tym, ze nikt Polakom nie uswiadomil, iz kapitalizm i
                      demokracja tez maja swoja cene, a tak rzecz jak "darmowy obiad" nie istnieje.
                      Ludzie musieli sie tego nauczyc z autopsji, a to jest zawsze bolesne.

                      By mocarstwo moglo nas zdradzic w jalcie, musialo byc inne mocarstwo, ktore
                      zywilo wobec Polski najgorsze zamiary, jednoczesnie udajac przyjaciela. Podaz i
                      popyt: jesli mam kogos zdradzic, musze miec nie tylko kogo, ale i z kim.

                      Nigdzie i nigdy nie jest panem jakas szczegolna narodowosc. Panem jest ten, kto
                      jest w posiadaniu dobr. Nie ma znaczenia, jakiej jest narodowosci, bo to nie
                      narodowosc czyni go posiadaczem, tylko majatek. A na pieniadzach nie jest
                      napisane, z czyjego portfela przyszly.

                      W porzadku, uzyjmy przykladu lekarza. Istotnie, to nie pacjent wiedze z zakresu
                      medycyny, tylko lekarz. Ale w praktyce, jesli porownamy tworzenie "raju
                      czlowieka pracy" przez leni, dyletantow i prozniakow do procesu leczenia, to w
                      tym przypadku niedouczony felczer, ktory w zyciu miewal do czynienia z porodami
                      i wrosnietymi paznokciami, zabral sie za chirurgie serca. Z przewidywalnym
                      skutkiem. Slyszales kiedy o pierwszej zasadzie medycyny "primum non nocere"?

                      Marks obnazyl tylko jedno - prozniak, ktory wszysto rozpoczyna, a niczego nie
                      konczy, bo woli hulac i pic, zamiast usiasc nad podrecznikami, na zawsze
                      pozostanie dyletantem. "Obnazyl" tez prosta prawde, ze dyletant nigdy nie
                      odniesie sukcesu, wlasnie dlatego, ze jest dyletantem. Ale ja to wiem i bez
                      niego. I setki pokolen przede mna - i przed Marksem - tez to wiedzialy...
                      • 1-4-all Re: Człowiek bez odchyleń 09.03.10, 14:50
                        1. Po prostu I don't care...
                        2. Mijak byl czlowiekiem uczciwym, a nie fanatykiem.
                        3. Twoje liczby sa z domeny SF.
                        4. We wladzach NSZZ Solidarnosc byli praktycznie sami oszusci.
                        5. Marx byl jednym z najwybitniejszych filozofow i eonomistow XIX wieku. Twe
                        opinie o nim nie maja zadnego znaczenia.
                        • viking2 Re: Człowiek bez odchyleń 10.03.10, 06:08
                          1-4-all napisała:

                          > 1. Po prostu I don't care...

                          Well, since we're getting into languages, to comment on your post: I don't know
                          what you're smoking, but I want some too. It must be really powerful shit...
    • efedra Koń do cywila 04.03.10, 12:39
      Styl autora do złudzenia przypomina styl bohatera artykułu:

      "Na poligonie koń poniósł i z kontuzją kręgosłupa wychodzi do cywila".
      • 14all Re: Koń do cywila? 04.03.10, 15:18
        Ale glupi komentarz:
        efedra napisała: Styl autora do złudzenia przypomina styl bohatera artykułu: "Na
        poligonie koń poniósł i z kontuzją kręgosłupa wychodzi do cywila".
    • kapitan.kirk Kilka (drobnych) poprawek 05.03.10, 11:19
      1.) Cytat: W 1931 roku upomina się o Mijala armia. Służy w Dywizji
      Artylerii Lekkiej w Rembertowie. Pechowo. Na poligonie koń poniósł i z
      kontuzją kręgosłupa wychodzi do cywila.

      Abstrahując już od kulawej składni, skłaniającej do podejrzenia że co cywila
      poszedł kontuzjowany koń; w Wojsku Polskim nie było nigdy żadnej Dywizji
      Artylerii Lekkiej. W Rembertowie (a konkretnie przy tamtejszym Centrum
      Wyszkolenia Piechoty) stacjonował natomiast 32 dywizjon artylerii lekkiej. W
      nomenklaturze wojskowej, „dywizja” i „dywizjon” do dwie różne sprawy (ta
      pierwsza jest większa od tego drugiego o co najmniej dwa rzędy wielkości).

      2.) Bardzo ciekawy opis akcji GL na bank w Warszawie wymaga kilku drobnych
      korekt. Nie odbyła się ona „grudniowego poranka”, ale 30 listopada 1942; brało
      w niej udział nie 20, a 19 bojowców, podzielonych nie na trzy, a na cztery
      grupy; akcja nie trwała „raptem kwadrans”, ale dokładnie 23 minuty. Warto tu
      przypomnieć ciekawostkę, że „zarekwirowana” suma wynosiła dokładnie 1.053.433
      zł, co czystym przypadkiem było kwotą bardzo podobną do wysokości kontrybucji,
      jaką Niemcy kilka tygodni wcześniej nałożyli i ściągnęli z Warszawy w odwecie
      za serię zamachów AK i GL (skądinąd oczywiście bynajmniej ze sobą nie
      skoordynowanych). Stąd też wzięła się ówczesna urban legend, spotykana
      też później w niektórych starszych i mniej profesjonalnych źródłach, jakoby
      akcja na KKO miała na celu „odbicie” tejże kontrybucji, rzekomo tam właśnie
      składowanej :-)

      3.) Podpis: Krajowa Rada Narodowa obraduje pod zdjęciem pięciu facetów
      przy stole ma równy sens, co zdjęcie np. marszałka Komorowskiego z podpisem:
      Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ;-) KRN, jako pseudonamiastka
      pdseudoparlamentu, liczyła sobie już wówczas kilkadziesiąt osób (na wiosnę
      1945 było ich już ponad 200), a przedstawieni na zdjęciu osobnicy stanowili
      jedynie prezydium Rady (co prawda w istocie wszechwładne…).

      Poza tym w artykule gdzieś zniknął okres 1949-1956 – wygląda to trochę, jakby
      Mijal był jednym z autorów wyrzucenia Gomułki, a zaraz potem już go wyrzucali
      z rządu po śmierci Bieruta. Tymczasem zajmował on w tym czasie bardzo wysokie
      stanowiska, będąc m.in. ministrem gospodarki komunalnej i szefem Urzędu Rady
      Ministrów. To chyba dość istotne dla wydźwięku artykułu, w którym chyba wbrew
      intencjom Autora, wychodzi on trochę na jakiegoś wiecznego kontestatora…

      Pozdrawiam
      • 14all Re: Kilka (drobnych) poprawek 05.03.10, 12:49
        1. Trudno wymagac od cywila ekspertyzy w zakresie artylerii polowej.
        2. O tej akcji wydany zostal przez Wydawnictwo MON tzw. 'Tygrys'. W nim byly takie "smaczki" jak opis tego, jak to jeden z bojowcow GL wypatrzyl na korytarzu przystoja urzedniczke, jak to przy poprawianiu sobie ponczoszki uniosla swe suknie i halke do gory, aby pokazac swe podwiazki, desous itp. damskie uroki...
        3. Oczywiscie, ze prezydium. Ale tylko ono sie liczylo. Podobnie jak dzisiejszy Sejm to po prostu cyrk, a liczy sie tylko prezydium rzadu.
        4. Tu zgoda. Ale najciekawszy byl "albanski" epizod z zycia Mijala.
        • kapitan.kirk Re: Kilka (drobnych) poprawek 08.03.10, 11:38
          14all napisała:

          > 1. Trudno wymagac od cywila ekspertyzy w zakresie artylerii polowej.

          Nie chodzi tu akurat o artylerię :-) Jak się nie rozumie pewnych podstawowych
          pojęć z dziedziny wojskowości, to może po prostu lepiej ich nie używać...?

          > 2. O tej akcji wydany zostal przez Wydawnictwo MON tzw. 'Tygrys'.

          Niestety nie potrafię go zidentyfikować - za dużo ich było w sumie :-)

          > 3. Oczywiscie, ze prezydium. Ale tylko ono sie liczylo. Podobnie jak dzisiejszy
          > Sejm to po prostu cyrk, a liczy sie tylko prezydium rzadu.

          Oj, niepodobnie, zupełnie niepodobnie... KRN, mimo swego pseudoparlamentarnego
          charakteru nie była organem wybieralnym - prezydium dowolnie powoływało i
          odwoływało jej członków, którzy nie mieli adnych możliwości odwoławczych ani
          wpływu na skład prezydium; sytuacja nie mająca żadnej absolutnie analogii z
          dzisiejszą.

          Pzdr
          • 1-4-all Re: Kilka (drobnych) poprawek 08.03.10, 12:54
            1. Artylerie mozemy sobie chyba odpuscic.
            2. Moze ktos jednak rozpozna tego Tygrysa? Okladka byla chyba czerwona. Moze tytul byl cos w rodzaju ODWET?
            3. OK, dzis, jak w PRLu mamy GLOSOWANIE, ale nie WYBORY. Dawniej, w PRLu, byl "wybor" miedzy komunistami a bolszewikami, a dzis mamy "wybor" miedzy zwolennikami prywatyzacji szybkiej, a zwolennikami prywatyzacji bardzo szybkiej...
            • kapitan.kirk Re: Kilka (drobnych) poprawek 08.03.10, 14:07
              Sęk w tym, że dzisiaj nikt Ci nie broni głosować na przeciwników prywatyzacji; a
              jeśli uważasz, że takowych jest za mało lub są za mało radykalni - powołać
              swojego własnego stronnictwa przeciwnego prywatyzacji szybkiej lub
              jakiejkolwiek. W tamtym zaś okresie analogiczna sytuacja była po prostu niemożliwa.
              Pzdr
              • 1-4-all Re: Kilka (drobnych) poprawek 08.03.10, 14:23
                Tyle, ze nie ma ich ani w rzadzie, ani w parlamencie, ani w partiach politycznych, ktore maja szanse dojsc do wladzy...
                I dobrze wiesz, ze nie mam szansy na powolanie takowej, gdyz nie mam skad wziac funduszy na kampanie wyborcza. Przeciez zaden kapitalista nie poprze finansowo partii, ktora jest z definicji anykapitalistyczna.
                Tak wiec mamy znow tylko pozory demokracji... Dokladnie jak w PRLu. Historia sie znow powtarza, tyle ze jako swa wlasna parodia...
                • viking2 Re: Kilka (drobnych) poprawek 09.03.10, 01:01
                  1-4-all napisała:
                  Przeciez zaden kapitalista nie poprze finans
                  > owo partii, ktora jest z definicji anykapitalistyczna
                  .

                  I CALE SZCZESCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • 1-4-all Re: Kilka (drobnych) poprawek 09.03.10, 14:51
                    To znaczy, ze cale szczecie, ze nie mamy w Polsce demokracji?
                    • viking2 Re: Kilka (drobnych) poprawek 10.03.10, 06:09
                      1-4-all napisała:

                      > To znaczy, ze cale szczecie, ze nie mamy w Polsce demokracji?

                      Czy naprawde musisz uzywac argumentow na poziomie dziecka?
      • 14all Re: Kilka (drobnych) poprawek 05.03.10, 13:16
        Byl na temat tej akcji TYGRYS wydany przez Wyd. MON.
        Pamieta ktos tytul?
        Dla ulatwienia poodaje link do ich listy:
        karol.pilch.w.interia.pl/tygrys/spis.htm
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka