pulcheria.wantauch 10.10.10, 08:34 Książki pani Lilii z Krakowa powinny być wydane po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pulcheria.wantauch Jestem przeciętnym Rosjaninem 10.10.10, 08:39 A artykuł jest niesamowity z pewnego względu. Tam w Rosji jest pełno ludzi, którzy absorbują całkowicie, zatrzymują na drodze, chociaż są "z niczym". Ciekawość, istotność, godność osoby w Rosji nawet dla niej samej nie może wystarczać, bo jak mówił tow. Soso: "Waga Związku Radzieckiego jest niewyobrażalna... (...więc zeznania będą)". Tego nie da się nawet pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko 10.10.10, 14:09 Po upadku PRL-u i Zwiazku Radzieckiego polscy jak i rosyjscy politycy zaprzepascili ogromna szanse na ulozenie normalnych, partnerskich stosunkow miedzy naszymi narodami. Po 1989 roku nasza krotkowzroczna polityka zagraniczna byla prawie calkowicie zdominowana budowaniem "RELACJI" z USA i Zachodem. Z PRL-u odziedziczylismy kompletnie zdemonizowany obraz Rosji jako “Ziemi Nieludzkiej” (o ile pamietam termin wprowadzony do polskiej historiografii przez Jozefa Czapskiego). Ciekawe, ze nasi dziennikarze i historycy nigdy nie odwazyliby sie uzyc takiego przymiotnika wobec Niemiec. Innymi slowy wybiorcza znajomosc i powazne luki i uproszczenia w prezentowaniu historii najnowszej (zwlaszcza epoki PRL-u) mlodszemu pokoleniu jest rezultatem uzaleznienia od naszych nowych uwarunkowan i kalkulacji geopolitycznych. Fenomen PRL-u mozna najlepiej zrozumiec poprzez pryzmat stosunkow polsko-rosyjskich. Dlaczego stosunki z Rosja byly, sa i beda dla Polski tak wazne? Krotka odpowiedz odnajdziecie w starym madrym przyslowiu finskim : “Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko”. Przytaczam to porzekadlo nie przypadkowo bowiem Finowie podobnie do Polakow mieli burzliwe i krwawe stosunki ze swoim olbrzymim wschodnim sasiadem. Jednakze tu roznice sie koncza. Mimo pewnych zbieznosci natury geopolitycznej w przeciwienstwie do nas Finowie nie byli na hitlerowskiej liscie narodow/ras przeznaczonych do stopniowej eliminacji (Hitler planowal calkowite zakonczenie “odpolszczania” Ostland-ow do 1955 roku). Nigdy nie wolno nam Polakom o tym zapominac ! Polecam naszym politykom zapoznanie sie z : “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa: ktore jednoznacznie nakreslaly “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” na Wschodzie w ramach realizacji tzw. “Lebensraum”. Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To niemoralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu polskim ofiarom NKWD pamietajmy o milionach Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji... nie tylko w Katyniu. Z drugiej strony anty-hitlerowcow w III Rzeszy (tzn. wsrod Niemcow i Austriakow note bene narodu, ktory po wojnie po arcymistrzowsku wmowil calej Europie i swiatu, ze tak jak wiekszosc sasiadow III Rzeszy zalicza sie do jej ofiar) nawet po 1944 roku mozna ze swieczka szukac. Badzmy szczerzy; tzw. Konferencja w Jalcie (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym. Ekscesy CZESCI (gwalty i grabieze) podpitych i zdemoralizowanych brutalnoscia wojny zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo. “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie dozywionych, nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana, zaopatrzona i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna majac za plecami oddzialy zaporowe NKWD. Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski - dla nas Polakow nadal “zdrajca”- byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich. Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja? Spojrzmy na siebie. Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy Jerzego Popieluszki. W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow, co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow wierzacych katolikow uczeszczajacych na niedzielne msze, przystepujacych do komunii swietej i chodzacych do spowiedzi. Oni byli naszymi szkolnymi kumplami i sasiadami. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? Kiedy zamierzacie zorganizowac zjazd weteranow ZOMO ? W koncu powiedzcie jak wy rozumieliscie/rozumiecie definicje patriotyzmu?. Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch. Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie. W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Delikatnie im to wytknalem. Obruszyli sie na mnie. “Twoj mlodzienczy idealizm mozesz sobie wsadzic do d..py. Daj czarnuchom wladze i zobaczysz jak rozpie...dola ten kraj”. Przypomnialy mi sie wtedy slowa zelaznego kanclerza: “wystarczy dac Polakom wladze i sami sie wyniszcza”. Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze machnely na nia reka. Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko - cd 10.10.10, 14:11 Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy i tytuly naukowe zdobyte na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna. Wielu z tzw. “represjonowanych” (wlaczajac sp. prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nawet - z zalozenia niezalezna - instytucja jak IPN ulegl naciskom politycznym. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, karmienie nas przyprawiajaca o mdlosci propaganda z jednoczesnym zagluszaniem “Radia Wolna Europa” i “Glosu Ameryki”, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Nie sposob zapomniec o tych okrutnych, ciagnacych sie bez konca nocach godziny milicyjnej, ktore mnie wiecej od sierpnia 1982 roku zaowocowaly niespotykanym w historii Narodu Polskiego przyrostem naturalnym. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu innych wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich/radzieckich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu. Zapytacie o “polski” Lwow, Wilnio, Nowogrodek. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Fakt, ze w smolenskiej katastrofie, ktorej mozna bylo uniknac starcilismy dwukrotnie wiecej generalow niz w Katyniu jest ostatnim przykladem samodestrukcyjnej megalomanii niektorych naszych politykow. Nasi politycy - w ramach leczenia sie ze slowianskich kompleksow - onanizuja sie przed portretami kolejnych amerykanskich prezydentow i wcale nie przeszkadza im fakt, ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata. Dzierzac w drugiej rece lekko zardzewiala szabelke dzielnie i zamaszyscie nia wymachuja w strone Rosji. Przypomina to troche szczekanie na niedzwiedzia przez malego pudelka...na smyczy. Koniunkturalnie zafundowalismy sobie innych malych pudelkow albo pekinczykow (tez na smyczy) jako nowych sojusznikow. Gruzja - gdzie nie tak dawno na zasadzie staropolskiego “zastraw sie ale postaw sie” nasz s.p. prezydent o wlos (“po raz pierwszy”) nie stracil zycia - jest tego klasycznym przykladem. Przypominam, ze mowimy o kraju w ktorym do dzisiaj prawie w kazdym miasteczku i wiosze dumnie stoja pomniki najwiekszego Gruzina wszechczasow Josifa Dzugaszwili...ale oczywiscie o tym nasz dzielny “Maly Rycerz” sp. Prezydent Kaczynski-Wawelczyk i nasze “wolne” media nawet nie smialy i nadal nie smieja wspomniec. Oczywiscie plakat z geba Stalina w Moskwie to prawie anty-polska prowokacja. Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za Pogrom Kielecki to zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac w tej tezie logiki.) Przepraszam wielkich polskich poetow Juliana Tuwima I Boleslawa Lesmiana za naszych wspolobywateli, dla ktorych ich poezja “smierdziala czosnkiem”. Przepraszam za sanacyjny (ND-cki) apartaheid na polskich uczelniach II RP. Przepraszam za Polakow, ktorzy pamietajac o Bermanach i Rozanskich celowo zapominaja o tysiacach gwiazd Dawida na nagrobkach cmentarzy wojskowych zolnierzy polskich pod Falaise, Tobrukiem czy Monte Cassino. Posmiertnie przepraszam Nigeryjczyka Maxwella, ktorego policja demokratycznej i praworzadnej RP zastrzelila w imie chrzescijanskiej milosci do blizniego tylko dlatego, ze nie kopal pilki tak dobrze jak doskonaly i powszechnie szanowany polski pilkarz Emanuel Olizabebe. Sugestie niektorych rewizjonistycznych historykow, ze napasc Hitlera na ZSRR bylo krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem sa nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznej dla rozszerzenia przestrzeni zyciowej narodu niemieckiego czesci Europy. Obsesyjne tezy historykow Holocaustu, ze wyniszczenie Narodu Zydowskiego bylo GLOWNYM celem imperialnej polityki III Rzeszy sa rowniez przesadzone. Nawet po rozpoczeciu ekspansji terytorialnej na Wschod Niemcy nie wiedzieli jak rozwiazac “Judenfrage”. Walka o “Lebensraum” byly GLOWNA PRZYCZYNA Drugiej wojny swiatowej – i to wlasnie ona lezala u podstaw niemieckiego ludobojstwa. Jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie", “nasi bauerzy/kolonisci wykorzystaja slowianski pomiot jako nawoz na swoich polach na Wschodzie” . Gdzie dzis bylaby Polska i Polskosc gdyby ziscily sie plany Hitlera o zbudowaniu na naszym trupie 1000-letniej III Rzeszy? Odpowiedz Link Zgłoś
anonim111.1 Re: Szukaj przyjaciol blisko a wrogow daleko 20.10.10, 14:13 tow_rydzyk napisała: > > Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u > jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. > Zgoda. Braki w PRL-u, niski poziom życia to nie to samo co umierania w obozach koncentracyjnych w czasie wojny. Jednakże w PRLu był okres stalinowski, który można i nalezy porównać do drugiego zbrodniczego systemu - hitleryzmu. Żołnierze AK byli wsadzani do byłych obozów koncentracyjnych, mordowani podczas przesłuchań. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna Życie wśród przyjaciół, których nie ma 11.10.10, 03:50 ŻYCIE WŚRÓD PRZYJACIÓŁ, KTÓRYCH NIE MA Dziwna, reżyserowana przez GW przyjaźń i zbratanie narodów słowiańskich. GW rękami i nogami rozwalała Układ Warszawski - michnikowski "gest przyjaźni", którego Rosjanie nigdy nam nie wybaczą. Czy to chwilowa koniunktura na miłość do Rosjan czy plany trwalszego związku? Pogrążona w recesji Unia Europejska potrzebuje Rosji jako gigantycznego rynku zbytu w perspektywie najbliższych 20 lat, więc GW musi przynajmniej stwarzać pozory sympatii do Rosji. Brat mojego dziadka zginął na polu bitwy mając 16 lat, bo witał Rosjan jadących z wizytą do Warszawy ze staropolską serdecznością, czyli z karabinem w ręku. Wtedy pamiętano, czym kończą się wizyty wschodnich sąsiadów. Podczas rzezi Pragi Rosjanie wymordowali 20.000 cywilnej ludności - rekord ten został pobity dopiero przez Niemców podczas Powstania Warszawskiego (ale dzięki bierności Stalina i Churchilla, jeden i drugi nie puścił polskich oddziałów do Warszawy, chociaż te paliły się, żeby pomóc powstaniu). Z tego powodu w naszej rodzinie panuje dziwna tradycja - wszyscy znają Rosyjski i Niemiecki, bo - jak stwierdził dziadek - trzeba znać język wrogów. Wszyscy od kołyski znają też angielski - na wszelki wypadek, gdyby trzeba było czule pożegnać się ze wschodnimi i zachodnimi przyjaciółmi i na dłużej opuścić Polskę. Odpowiedz Link Zgłoś
thiass Re: Życie wśród przyjaciół, których nie ma 12.10.10, 18:04 współczuję obsesji Odpowiedz Link Zgłoś
labandera Re: Życie wśród przyjaciół, których nie ma 19.10.10, 22:06 nie ma żartów z filozofią, moja ty Pitrowna Zofio. Odpowiedz Link Zgłoś
zero-cin Jestem przeciętnym Rosjaninem 11.10.10, 09:37 "Wszyscy od kołyski znają też angielski - na wszelki wypadek, gdyby trzeba było czule pożegnać się ze wschodnimi i zachodnimi przyjaciółmi i na dłużej opuścić Polskę." Czytać: gdyby trzeba było uciekać jak szczury z tonącego okrętu. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Dziwaczko lecz sie ze Slowianskich kompleksow 11.10.10, 12:57 Zerocin - swietnie podsumowales Pania Dziwaczke..... Ta Pani sciskajaca w jednym reku karabin a w drugim paszport widzi za kazdym krzakiem "parszywa gebe bolszewika". To onanizowanie sie naszych Rodzakow/Rodaczek przed portretem "najwiekszego sojusznika i przyjaciela" Narodu Polskiego (do niedawna) Georga W. Busha ( a teraz Baraka Obamy) jest najlepszym podsumowaniem mentalnosci Pani Dziwaczki. Jest to tym bardzie zenujace, jezeli wezmie sie pod uwage fakt , ze przecietny Amerykanin nie potrafi wskazac Polski na mapie swiata.... Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Jestem przeciętnym Rosjaninem 11.10.10, 15:26 Z wypowiedzi tych Rosjan zionęło obojętnością, strachem, marazmem! Sami potwierdzali, że mają mentalność niewolnika! Bardzo przykry obrazek społeczeństwa! Jednak w Polsce wygląda to zupełnie inaczej, młodzi ludzie są przedsiębiorczy, zaangażowani politycznie i społecznie. Polacy zakładają organizacje pozarządowe i własne firmy , są aktywni zawodowo w tym jeżdżą po całej UE za pracą co generalnie jest korzystne dla wszystkich - spora część z nich wraca do kraju i tu często zakładają własne firmy. Aktywność i przedsiębiorczość!! - to jest żródło sukcesu! Jak to dobrze, że Polska wyrwała się z okupacji rosyjskiej i integruje się(bardzo dynamicznie i udanie) z Zachodem w ramach UE. Tyle, że Rosjanie rezygnując z demokracji sami sobie zafundowali taki los. Za 10 lat między Polską i Rosją będzie już olbrzymia przepaść na korzyść Polski. Najważniejszy jest jednak kapitał ludzki a nie surowce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 11.10.10, 15:53 Aktywność i przedsiębiorczość!! ... Aktywność i przedsiębiorczość!! ... non stop powtarzaja tamci, co pakuja manatki, zeby przeprowadzic sie na Zachod. Przyjacielu, kto bedzie przescisgal ruskich, tamci co zostali w kraju, czy tamci co wyjechali? Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 11.10.10, 16:38 gosc_ze_smolenska napisał: > Aktywność i przedsiębiorczość!! ... Aktywność i przedsiębiorczość!! ... non sto > p powtarzaja tamci, co pakuja manatki, zeby przeprowadzic sie na Zachod. > Przyjacielu, kto bedzie przescisgal ruskich, tamci co zostali w kraju, czy tamc > i co wyjechali? Nie rozumiesz zagadnienia! Oni raczej przemieścili się, UE to jeden obszar gospodarczy. Ale w Niemczech, Anglii, Irlandii czy Holandii nauczą się świetnie języka, nauczą się lepszej organizacji pracy, technologii czy zdobędą kontakty. To wszystko owocuje lepszymi kompetencjami, prawdziwą integracją, lepszym życiem itd., itd. Mogą pracować i żyć w Anglii ale i w Polsce w polskich czy brytyjskich, niemieckich lub amerykańskich firmach(takie cały czas powstają w Polsce). Potrzebni są fachowcy znający różne języki Dzieci tych rodzin to już mieszkańcy Europy. Oczywiście czasami słychać głosy o barwie nacjonalistycznej(naród, kraj, ojczyzna) ale to nie są ważne głosy w kontekście integracji europejskiej,swobodnego przepływu kapitału, dóbr i ludzi. W Polsce tez pracuje już dużo Holendrów, Niemców, Brytyjczyków, Amerykanów itd., głównie na stanowiskach kierowniczych ale i na prostych stanowiskach barmanów czy w hurtowniach(Niemcy przy polskiej granicy). Tak to wygląda w Europie, ta integracja pomimo kryzysu ma cały czas miejsce!!!!! Ale zdaje sobie sprawę, że z perspektywy Rosji możesz tego nie rozumieć! Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska do przodujacego przyjaciela 11.10.10, 17:37 Nawet z mojej „niezrozumialej” perspektywy jestes, przyjacielu, zbyt opymistyczny: miejscowi nie sa zachwyceni intruzami z innych panstw, i nawet bardzo „poprawni politycznie” politycy na Zachodzie coraz czesciej krytykuja dotychczas obowiazujace zasady pracy i integracji obcokrajowcow. Wiec, nie jest to rozowo na tyle, zeby sie az za zbyt podniecac. Nikt normalny z tego sie nie cieszy, ale jest taka rzeczywistosc. Nie wszystkie rynki pracy sa rowniez otwarte dla obywateli nowych panstw czlonkowskich UE. Sprawdz, zobaczysz. Natomiast nacjonalisci zdobywaja na popularnosci, i juz siedza w parlamentach niektorych panstw europejskich. O czym to swiadczy? Chyba miedzy innymi o tym, ze z ta prawdziwa integracja (a nie intergracja na papierze) nie wyglada jak najlepiej. Przyjacielu, szczerze mowiac, jestes jaskrawym przykladem nieudanej „globalnej” intergracji, mam wrazenie, ze strasznie ci zalezy, zeby tylko dokopac tym ruskim, dlaczego? Bo sa ruscy. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: do przodujacego przyjaciela 11.10.10, 17:55 gosc_ze_smolenska napisał: > Nawet z mojej „niezrozumialej” perspektywy jestes, przyjacielu, zby > t opymistyczny: miejscowi nie sa zachwyceni intruzami z innych panstw, i nawet > bardzo „poprawni politycznie” politycy na Zachodzie coraz czesciej > krytykuja dotychczas obowiazujace zasady pracy i integracji obcokrajowcow. Wiec > , nie jest to rozowo na tyle, zeby sie az za zbyt podniecac. Chodzi o blokadę przyjmowania obcokrajowców spoza UE w ogóle. Do UE próbują dostać się obywatele różnych państw spoza UE w tym państw islamskich. Ci ludzie kiepsko pracują, żyją z zasiłków i nie integrują się. To jest poważny problem i to ich dotyczy blokada. Polacy są bardzo dobrymi pracownikami i są bardzo chętnie zatrudniani przez pracodawców ale czasami nie podoba to się miejscowym pracownikom a politycy(ci miejscowi) zachowuję się różnie( w Londynie np. zabiegali o głosy Polaków) Polacy integrują się bardzo dobrze i dobrze pracują i żaden normalny polityk zachodni nie widzi w tym nic złego. Nie rozumiesz problemu zbyt dobrze, opierasz się na półprawdach. Generalnie Polacy integrują się z UE bardzo dobrze. Takie są fakty a Rosji nikt nie chce "dokładać"(mówienie o tym nie jest chyba "dokładaniem"), Rosja niestety została z tyłu i tu w Polsce nie interesuje zbyt wielu osób. Tak to wygląda! Odpowiedz Link Zgłoś
borrka Gosc ze Smolenska nie rozumie problemu. 11.10.10, 18:16 Problemem nie jest niechec spoleczenstw bogatej Unii do przybyszow z nowych krajow czlonkowskich. Wprost przeciwnie, zagrozenie stanowi nadmierny drenaz sily roboczej z krajow takich, jak Polska. Vide poczynania Niemcow. Niestety, odplyw na Zachod Europy wydaje sie na razie nieunikniony - widac to nawet w bylym NRD. Ale, na szczescie, jest to odplyw do Unii, a nie USA, Kanady, Australii. Czesciowo odwracalny. Polska bedzie zreszta korzystac z doskonalych, slowianskich gastarbeiterow, praktycznie bez bariery jezykowej. Dotyczy to w pierwszym rzedzie Bialorusi i Ukrainy, jednak otwarcie malego ruchu granicznego z Kaliningradem wciagnie w ten proces Rosje. Latwo mowic o malej atrakcyjnosci polskiego rynku pracy dla odleglej i bogatej Moskwy, czy Petersburga. Zupelnie inaczej wyglada to z perspektywy Krolewca. Mlodzi Rosjanie z "Keniga" (tak nazywaja swe miasto) naprawde traktuja Polske, jako naturalne przedpole i zaplecze - chetnie u nas popracuja. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska Re: Gosc ze Smolenska nie rozumie problemu. 11.10.10, 20:48 @borrka Szczerze mowiac, zaliczalem Polske do nowych krajow czlonkowskich, i mialem na mysli przede wszystkim obawy (byc moze nieuzasadnione) spoleczenstwa niemieckiego przed lawina taniej sily roboczej z Polski po zniesieniu istniejacych w tej chwili barier. Czy to nastapi, czy nie, czy to pojdzie na korzysc i komu pojdzie, czy nie, zobaczymy pozniej. Zobaczymy rowniez pozniej, czy Polska bedzie musiala na skutek emigracji swojej sily roboczej na zachod otworzyc swoj rynek i na jakich zasadach. Ale bez watpienia bedzie to wyzwanie dla calego rynku zachodnioeuropejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska Re: do przodujacego przyjaciela 11.10.10, 20:46 @ coraz mocniej przodujacego przyjaciela Przyjacielu, poczytaj o warunkach akcesji do rynku pracy w UE w poszczelolnych panstwach europejskich (tych najbardziej atrakcyjnych pod wzglem zarobkow). Nie bede z toba na ten temat dyskutowal. Zobaczysz, ze pewne ograniczenia obowiazuja nie tylko zyjacych z zasilkow ludzi z panstw islamskich ale rowniez ludzi pochodzacych z nowych krajow czlonkowskich. Nie chce wypowiadac sie na temat Polakow, ktorzy wedlug mnie sa ani lepsi ani gorsi w porownaniu z innymi europejczykami. Skoro uwazasz, ze sa oni najlepsi pod wzgledem integracji, prosze bardzo, wcale temu nie zaprzeczam. Nie musisz, jak nie chcesz, specjalnie interesowac sie Rosja. Bogu dzieki minely czasy, kiedy nasze narody zmuszano do przyjazni. Troche mnie drazni, ze mowisz przez caly czas uogolniajac, uwazajac swoje opinie za opinie wszystkich Polakow. Dlatego kiedys pisalem do Ciebie, mow za siebie. Przeciez nie jestesmy na wiecu i nie musisz przekonywac masy ludzkie do jednej jedynej prawdy. Pozdrawam. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: do przodujacego przyjaciela 12.10.10, 15:44 gosc_ze_smolenska napisał: > @ coraz mocniej przodujacego przyjaciela > Przyjacielu, poczytaj o warunkach akcesji do rynku pracy w UE w poszczelolnych > panstwach europejskich (tych najbardziej atrakcyjnych pod wzglem zarobkow). Nie > bede z toba na ten temat dyskutowal. Zobaczysz, ze pewne ograniczenia obowiazu > ja nie tylko zyjacych z zasilkow ludzi z panstw islamskich ale rowniez ludzi po > chodzacych z nowych krajow czlonkowskich. Nie chce wypowiadac sie na temat Pola > kow, ktorzy wedlug mnie sa ani lepsi ani gorsi w porownaniu z innymi europejczy > kami. Skoro uwazasz, ze sa oni najlepsi pod wzgledem integracji, prosze bardzo, > wcale temu nie zaprzeczam. Nie musisz, jak nie chcesz, specjalnie interesowac > sie Rosja. Bogu dzieki minely czasy, kiedy nasze narody zmuszano do przyjazni. > Troche mnie drazni, ze mowisz przez caly czas uogolniajac, uwazajac swoje opini > e za opinie wszystkich Polakow. Dlatego kiedys pisalem do Ciebie, mow za siebie > . Przeciez nie jestesmy na wiecu i nie musisz przekonywac masy ludzkie do jedne > j jedynej prawdy. Pozdrawam. Nie denerwuj się, mówię to w oparciu o to co wiem, co obserwuję na co dzień, co czytam, co oglądam, w oparciu o rozmowy ze znajomymi itd., itd.. Ale to chyba u każdego człowieka w ten mniej więcej sposób powstaje baza informacji, nieprawdaż?? Odpowiedz Link Zgłoś
gosc_ze_smolenska dziekuje za troske 12.10.10, 18:24 dziekuje Ci za troske o moje zdrowie. Obiecam w przyszlosci o zachowywac zimna krew w kazdej sytuacji. Ale widzisz, jak to wyglada, jestem pewny, ze pobieramy wiedze z mniej wiecej tych samych zrodel (oczywiscie mam na mysli zrodla otwarte i publiczne), a wyciagamy wnioski delece odbiegajace sie od siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
malwo Re: do przodujacego przyjaciela 20.10.10, 02:01 Przyjacielu, mieszkam w UK i nie moge potwierdzic Twojej tezy o szybkiej integracji Polakow. Mam duzo znajomych, ktorzy przyjechali tutaj kilka lat temu i pracuja przez agencje pracy, w ktorych praktycznie mowi sie po polsku, kupuja w polskich sklepach, z Polski zabieraja anteny satelitarne i ogladaja polska TV. Wyjechalem z Polski w wieku 50 lat ze strachu przed polskimi politykami. Nie mam zamiaru wrocic, ze strachu przed polskimi politykami i systemem gospdarczym i politycznym, ktory przeradza sie we wtorny bolszewizm. Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert Re: do przodujacego przyjaciela 20.10.10, 13:20 zgoda, ale chodzi o najnowsze kraje czlonkowskie - Bulgarie i Rumunie. Co do krajow, ktore w Unii sa od 2004 r, to ostatnie ograniczenia zostana zniesione w przyszlym roku. Odpowiedz Link Zgłoś
nawojka21 Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 12.10.10, 13:37 przyjacielameryki napisał: > Najważniejszy jest > jednak kapitał ludzki a nie surowce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Rosja ma i jedno i drugie - rosyjski kapital ludzki nie odplywa na zachod (z wyjatkiem moze naukowcow co jest duzym problemem - ale to samo jest z naukowcami z calej wschodniej europy) za to przyplywa tam duzo ludzi ze Srodkowej Azji do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 12.10.10, 15:41 nawojka21 napisała: > przyjacielameryki napisał: > > Najważniejszy jest > > jednak kapitał ludzki a nie surowce!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > !!!!!! > > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > > Rosja ma i jedno i drugie - rosyjski kapital ludzki nie odplywa na zachod (z wy > jatkiem moze naukowcow co jest duzym problemem - ale to samo jest z naukowcami > z calej wschodniej europy) za to przyplywa tam duzo ludzi ze Srodkowej Azji do > pracy. No to gratulacje! Jednak z wypowiedzi tych przeciętnych Rosja wynikało coś innego! Odpowiedz Link Zgłoś
studios_berlin Jestem przeciętnym Rosjaninem 19.10.10, 19:21 Dwa zdjęcia w tym artykule są takie same, czyżby to ta sama osoba? Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 19.10.10, 21:08 Jakimś smutkiem i beznadzieją wieje z tych wypowiedzi... Natomiast rozbawiła mnie sczerze Olga, lat 22. Aż zacytuję: "Rosjanie zawsze zajmowali się rolnictwem i pracą, walczyli tylko w obronie własnej, nie podbijali cudzych ziem" He, he... Odpowiedz Link Zgłoś
archivario Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 19.10.10, 23:51 Trzeba naprawde nudzic sie poteznie ,by zawracac sobie dupe rosyjskimi sprawami.I jak wynika z w/w wpisow pojecia nie macie o Rosji ani jej "odwiecznych "problemach.To co was szokuje i dziwi dla nich to normalka.Nie wyobrazaja sobie innego zycia i nie oczekuja!.Jest znane ,ze Rosjanie nie moga zyc z daleka o ojczyzny.I jak by nie mieli u siebie ,zawsze im to lepsze i zle czuja sie na obczyznie! I tak trzeba ich przyjmowac.Od wiekow w niewolnictwie i w chaosie i najlepiej czuja sie gdy nad glowa maja wiszacy miecz bezlitosnej wladzy.Bez cenzury,przemocy i korupcji nie ma dla nich zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_s_moskwy Jestem Rosjaninem 20.10.10, 01:16 Jestem obywatelem Rosji. I bardzo dobze wiem, ze przecietny obywatel Rosji NIC o Polsce nie zna. A tu kazdy drugi cos belkocze. Moze tez jestem jakims innym obywatelem Rosji, moi koledzy zreszta tez, ale wogule nie znam ludzi podobnych opisanych autorami tekstu. Tez radzil bym tym autoram nie lamac imion nadanych ludziam przez ich rodzicow, a tez uwarznie posluchac nazwy miast co mowili, a nie wymyslac jakies niewiadomo co. Z religija wogule przesadzili. Kto u nas o tym mowi??? Polska nie jestesmy. A z tym co sobie zdradzil wiare przodkow i poszedl do katolikow wogule bym nie rozmawial jako z przecietnym obywatelem. Bo katolik to ogromny margines spoleczestwa. A jeszcze do Polski jezdzil religijnie... Smiesznie. Wiec smialem sie dlugo. Mieszkam w Moskwie. I calkowicie mam inne zycie, inne otoczenie z innymi troskami. A o czym czytam? Jakies starsze pani, babcie i mlodziesz, przy czym jeden niby Rosjanin Uzbek czy Tadzyk z pewnoscia na 60-70% bez obywatelstwa Rosji. Super. Slow nie mam. Wiem tez ze Rosjaninem nie moze byc nie Rosjanin, a moze on byc obywatelem Rosji. Taka mala, ale istotna roznica. Jak to byl opis przecietnych obywateli Rosji, to dlaczego margines narodowosciowy pod tytulem "zydzi" jest, a tatarow, na przyklad, nie ma? A to druga co do wielkosci narodowosc w Rosji... I tak ze wszystkim. Mysle ze moze w innej Moskwie ludzi spotykali??? Bo wokol mnie nie ma ani teskniacych po zsrr, ani skarzacych sie na zycie jako takie. I po przeczytaniu tej depresji mysle, gdzie oni tych ludzi szukaja? Oczywiscie ze mozno gdzies ich znalezc. Ale co to ma do przecietnego obywatela Rosji??? Nic. Odpowiedz Link Zgłoś
asiakusy Re: Jestem Rosjaninem 20.10.10, 09:40 Może tacy się do nich (gazety z Polski) zgłosili :) inni pewnie nie byli ciekawi i w ogóle nie zwrócili uwagi na ogłoszenie. Więc może innego materiału po prostu panie nie miały. A potem powstaje w Polsce taki obraz, że byliśmy "oknem na świat" dla Rosjan, że jesteśmy dla nich jakoś tam ważni i w ogóle. Zgadzam się w 100 procentach, że przeciętnego obywatela Rosji Polska kompletnie nie obchodzi. No ale na to, że zgłosił się do nich Tadżyk, który czuje się przeciętnym Rosjaninem, trudno coś poradzić :) Ale znam takich trochę podobnych ludzi z Rosji. I zupełnie innych też. I w sumie katolików też znam - ale faktycznie to margines marginesu i wyjątek. Choć ci moi znajomi też czują się bardzo Rosjanami. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_s_moskwy Re: Jestem Rosjaninem 20.10.10, 10:43 Ale ja nie odmawiam im czyc sie obywatelami Rosji, czy nawet Rosjanami. Nie pisze ze to sa inni obywateli Rosji. Katolik i kazdy inny wyznaniowo czlowiek jest rowny do prawoslawnego, muzulmanina, buddysty czy wyznawcy iudaizmu, czyli czterech podstawowych religii w Rosji. Nie o to mi chodzi. Lecz o to, ze to raciej ludzie ktore nie sa przecietni, jako obraz obywatela Rosji (samo slowol "Rosjanie" chyba nie pasuje). U starszych oczywiscie sa wspomnienia o zsrr, ale nie az tak duzo :) Znow o pzecietnosci trudno mowic. No i z ta religiaja wogule nakrecili strasznie. Odpowiedz Link Zgłoś
asiakusy Re: Jestem Rosjaninem 20.10.10, 11:53 [b]Ale ja rozumiem (mam nadzieję :) ) Chodzi Ci o to, że ci, którzy się zgłosili, to nie byli tacy całkiem przeciętni, zwyczajni obywatele Rosji, choć uważają się za takich. I Ty uznałbyś za "przeciętnych Rosjan" zupełnie innych ludzi. Więc nie można na przykładzie tego artykułu budować sobie obrazu rosyjskiego społeczeństwa. A tytuł sugeruje, że można. Autorki mogły we wstępie dodać szerszy komentarz, uwagę na ten temat - nie tylko, że w Moskwie zgłosiło się do nich znacznie mniej osób niż w Polsce. Założę się, że gdyby taką akcję zrobiła w Moskwie duża rosyjska gazeta, to powstałby zupełnie inny obraz "przeciętnego" Rosjanina (Rossijanina, w sensie), a gdyby jakaś z zachodniej Europy - jeszcze inny. Odpowiedz Link Zgłoś
rek888 Re: Jestem Rosjaninem 20.10.10, 09:52 kacap_s_moskwy napisał: > Jestem obywatelem Rosji. I bardzo dobze wiem, ze przecietny obywatel Rosji NIC > o Polsce nie zna. Zgadzam sie z kacapem i dodam ,ze nie tylko o Polsce nic nie wie ale tez o kazdym innym kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_s_moskwy Re: Jestem Rosjaninem 20.10.10, 10:45 Tu bym sie nie zgodzil. Bo sa kraje u nas znane. Jak te po zsrr, czy te, do ktorych wiekszosc urlopowiczow jezdzi. Inne, tu sie zgadzam, sa po za zasiegem... Odpowiedz Link Zgłoś
goracy-list Re: Jestem Rosjaninem 29.11.11, 00:24 A co to za jakies bzdury, ze przecietny Rosjanin nic o Polsce nie wie! Wychodzi na to, ze przecietny Rosjanin nie skonczyl nawet szkoly podstawowej skoro nawet o swoich sasiadach nic nie wie. Moze tylko wysoko wyksztalceni w Rosjii wiedza cos na temat Polski... Biedna Rosja... Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert czy przecietny Rosjanin w ogole istnieje? 20.10.10, 13:15 uwazam, ze to bez sensu. Ja nie mam pojecia kim niby mialby byc przecietny Polak - studentem z Warszawy, religijna babcia spod Lomzy czy moze emigrantem zyjacym w Londynie? Kazda z tych osob ma udzial w tworzeniu wspolnej historii, kazda z nich to jakas mala czastka spoleczenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
anka.matusewicz Jestem przeciętnym Rosjaninem 20.10.10, 12:44 Z zainteresowaniem przeczytałam artykuł. Tylko jedna rzecz mnie zdenerwowała (jako tłumacza, w tym z rosyjskiego) - ikony się PISZE, nie maluje. Pani Olga więc zapisała się na kurs pisania ikon i pisze ikony. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Co ten komunizm zrobił z ruskimi 23.11.10, 10:08 To są ludzie o mentalności niewolników. Siedzieć cicho i nie stawiać się władzy - to ich motto. A już najgłupsza ta Anastazja. Odpowiedz Link Zgłoś
gazo-ropo-mozgi Re: Co ten komunizm zrobił z ruskimi 19.08.11, 14:56 Wiec jak by to powiedzial Linda? "Ch..w z nich tepych zrobil" .Co ciekawe, ktos musi o pewnej sprawie zwiazanej z Polska napisac co najmniej doktorat: Oni nienawidzi dzisiaj Polakow z jednego powodu: BYLISMY SWIADKAMI ICH UPOKORZENIA W LATACH 90-TYCH ,a to dumna swolocz, choc golodubce.Nie moga zniesc swiadomosci ,ze tyle ich siostr i corek "wyjezdzalo na zarobek".I wcale nie mowie tutaj o handlu ,tzw. "czelnokach" ,znanych wszystkim torbach chinskich wypchanych Bog raczy wiedziec czym , na trasach kolejowych prowadzacych na wschod,tam sprzedawanych i w jakis sposob zapychajacych glodne brzuchy dzieci i mezow. Mowie o ambitnych kacapach, nie przyjmujacych do wiadomosci, ze ich siostry i corki trzymywaly miliony ludzi prostytucja.Polemizujcie z tym teraz Ruski, ze to niby nie prawda.Sparzycie sie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazo-ropo-mozgi Re: Co ten komunizm zrobił z ruskimi 19.08.11, 14:58 Zrerszta o czym tu mowic!!! Dzisiaj juz 3 pokolenie dziwek zapelnia w 90% agencje w calym kraju. I nie wazne czy to bialoruski czy ruski narybek! Eto sovdepovaskiye- vashi zopy! Odpowiedz Link Zgłoś
nopales Jestem przeciętnym Rosjaninem 27.04.11, 05:49 Ciekawe, nawet bardzo. Jedna uwaga dotyczaca prawoslawia: ikony sie PISZE a nie maluje, i a kobieta zawsze moze wejsc do cerkwii. Odpowiedz Link Zgłoś
daszka26 Jestem przeciętnym Rosjaninem 02.06.11, 13:52 Ikon się nie maluje, ikony się pisze! Odpowiedz Link Zgłoś
persephonix Jestem przeciętnym Rosjaninem 17.06.11, 09:05 w Rosjanach jest cos czego nie umiem nazwac, widac ze slowianskie dusze, siedze teraz w UK i strasznie mi brakuje tego naszego slowianskiego teperamentu i melancholii jednoczesnie, mam nadzieje ze kiedys uda mi sie pojechac do Petersburga albo Moskwy, w Polsce za bardzo dalismy sie przerobic na gume do zucia, jestesmy ani wschoni ani zachodni, taki belkot z wymieszania wodki i McDonaldsa. Gdyby w Rosji dalo sie jakos zyc, lepiej niz w Polsce, wolalabym zdecydowanie siedziec w Rosji, nie obxhodza mnie sprawy z przeszlosci, ile mozna zyc nienawiscia i obsesja, w koncu jak tam pojade to nie bede chodzic na kawe z Leninem, tylko z normalnymi, przecietnymi rosjanami, takimi samymi ludzmi jak polacy i inne narodowosci. Mam 34 lata i naprawde rzygam juz ciagla mania przesladowcza Polski, a nie wynika ona z agresji sasiadow, tylko nijakosci Polakow. Odpowiedz Link Zgłoś
gazo-ropo-mozgi Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 19.08.11, 14:37 Sympatyczny kolego, rozumiem doskonale, ze zycie wsrod "plasticzanych" tepych angoli jest stresujace, ale uwierz mi, jesli mozesz: tak w Posce jak i w Rosji, dzisiejsze zycie to ZAPIERPALANIE ZA PIENIADZEM, i nie wazne czy to yutaj czy w Moskwie..A dusze nasze nie sa ze z gumy czy stali, ulegaja rozkladowi.Romantyczne dusze slowianskie? Gdzie? Wyjrzyj przez okno, wyjdz na ulice: "przedstawiciele handlowi", "providerzy" i podobne ciulostwo z ktedytem na kawalerke w Wawie i pasztetowa z zupka chinska na kolacje.W knajpach i pubach zbiegowiska ludzi ,ktorzy nawet w takich miejscach nie potrafia mowic o niczym innym jak o pracy.Warszawa ,ten szczurzy magiel jest panopticum najgorszych ech zabieganego Polaka,Jak jest w Moskwie? Uwierz,kur.. brak slow.Tych ludzi nie ma, ich wlascicielem jest rubel.Nie wmawiajmy sobie, ze jest cos "wiecej" .Jak to bylo?.. Kasa,misiu,kasa! Odpowiedz Link Zgłoś
gazo-ropo-mozgi Re: Jestem przeciętnym Rosjaninem 19.08.11, 14:46 Dlaczego to pisze ? Bo powracanie do czegos co moze i istnialo i mozna bylo nazwac jakas intuicyjna mistyczna wartoscia, w ktora wyposazyla nas historia czy kultura- zapomnij.Mysle ze my- narody "slowianskie" w takiej postaci ,w jakiej dane namdzisiaj zyc w szczurzym szambie,z ktorego tylko jednostki wydostaja sie o wlasnych silach nie "dajac du.." niczym nie roznimy sie od tychze "miemcow" czy angoli- tyle ze my mamy jakies mrzonki, probujemy laczyc pragmatyzm z czyms nad czym nie do konca panujemy-tego co wyplywa z serca czy duszy, ALE TO MRZONKI- I TAK POSTAPISZ MERKANTYLNIE,moze i zaszalejesz chwile, upijesz sie i zaspiewasz rzewnie czy zawyjesz do ksiezyca, ale uwierz: tepak norweski w sobote tez wyje do ksiezyca, wiec gdzie tu "dusza slowianska". Odpowiedz Link Zgłoś
piotrpsp To nie sa przeciętni Rosjanie! 17.09.11, 07:27 Kacap z Moskwy napisal ze ci ludzie nie sa wcale przecietni, ze takich to malo i mysle ze jego opinia moze byc uzasadniona. Ja rowniez chcialbym powiedziec ze ci ludzie wcale nie sa przecietni. Najbardziej nieprzecietna, wrecz wybitna wydaje mi sie Zydowka z Krakowa, corka i zona slepcow. Takich nieprzecietnych ludzi jest w tym artykule wiecej, ale nie chce mi sie wracac do detali, ze wzgledu na brak wolnego czasu czytanie zabralo mie dwa dni. Pomimo tego artykul jest niezmiernie ciekawy. W porownaniu z tym co forumowicze pisza widze duze zadowolenie z rosyjskiej codizennosci, chociaz to nieco dziwne dla mnie. Slowa o rosyjskiej duszy wydaja mi malo sensowne, to jest jakies wmawianie sobie ze marzenia sa rzeczywistoscia. Tak naprawde to bym chcial przeczytac opisy przecietnych Rosjan napisanych przez Kacapa z Moskwy, przez Nikole Piterskiego, przez Jacka Hugo-Badera i dla zabawy przez oszoloma Jaroslawa Kaczynskiego i jeszcze przez tego ksiedza Ormianina co Dziwisza nie lubi (chyba on sie nazywa Isakowicz-Zaleski). Napewno te wszystkie przecietnosci bylyby bardzo rozne, ale wszystkie cos mowilyby o Autorach. Podobnie byloby ciekawe czytanie portretow przecietnych Polakow pisanych przez roznych ludzi, Rydzykowy portret Polaka Przecietnego rowniez bylby bardzo ciekawy. Pomimo wszelkich zastrzezen i dzieki wlasnie dzieki tym zastrzerzeniom idea tego artykulu jest znakomita, dla mnie to cos tak ciekawego jak wspomnienia tego nie Niemca co jako SS-man walczyl w powstaniu warszawskim, chyba sie nazywal Mathias Schenk(?). Pozdrowienia, czekam na wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
wtopek zastanowiło mnie to zdanie 29.11.11, 08:21 " "Pracuję jako menedżer w różnych firmach, jak większość Rosjan" Kraj menedżerów? A kto pracuje? Więcej... wyborcza.pl/1,76842,8485911,Jestem_przecietnym_Rosjaninem.html?as=3&startsz=x#ixzz1f4jckqmF Odpowiedz Link Zgłoś