Dodaj do ulubionych

Pod ludzko-małpią flagą

25.10.11, 11:31
Postanowiłem dokonać pobieżnej lustracji (wiem, to tutaj przeklęte i niemile widziane słowo) felietonistów „GW”.
Jak w każdej zbiorowości mamy tu „jastrzębi” i „gołębie” a między nimi frakcję pośrednią.
Jastrzębie są wyrazistymi przedstawicielami michnikizmu, czasem wychodzą nawet przed szereg. Nie cofną się przed niczym, a ich felietony częściej od innych wykraczają poza granicę rzetelnego dziennikarstwa a nawet dobrego smaku. Teksty niejednokroć chamsko emocjonalne albo chamsko cyniczne. Do grupy tej zaliczam: K.Naszkowską, K.Wiśniewską W.Kuczyńskiego, P.Smoleńskiego, P.Pacewicza, S. Blumsztajna, W.Mazowieckiego, M.Wojciechowskiego, W.Czuchnowskiego i G.Sroczyńskiego. Ze smutkiem zaliczam tu również J.Żakowskiego, który co prawda potrafi czasem iść pod prąd w „GW” ale nawet wtedy robi to z gracją hipopotama obracającego się w windzie.
Dalej idą ci, którzy może sami z siebie jastrzębiami nie są, ale w sytuacjach typu „wszystkie ręce na pokład” kładą uszy po sobie i piszą „po linii”. Jednak stać ich czasem na refleksje samodzielne. Tu mieszczą się dwie Ewy – Milewicz i Siedlecka, Agata Nowakowska oraz – choć już z trudem – M.Beylin i W.Gadomski
Gołębie częściej starają się rozglądać wokół dalej niż pozwalają agorowe klepki. Nawet gdy piszą rzeczy z którymi zgodzić się nie sposób, czynią to z elementarną kulturą i choćby próbą wyważonego spojrzenia. Do tej grupy zaliczam D.Wielowiejską, P. Wrońskiego, T. Bieleckiego, B.Węglarczyka i W.Radziwinowicza. Ci ostatni zresztą usadowili się w miarę bezpiecznych niszach (ekonomia, sprawy wschodnie), ale nie poczytujmy im tego za minus.
Ostatnią grupę stanowią dziwadełka-osobliwości, które stanowią pewien koloryt ale nie sposób traktować ich poważnie. Z różnych powodów: bycia listkiem figowym dla jastrzębi (J.Turnau), poważnymi fobiami i obsesjami spychającymi ich nawet w środowisku „GW” na margines (M.Środa), ogólną mydłkowatością i małą siłą przebicia (A.Leszczyński, J.Krzyk, G.Borkowska). Zupełnie osobną podkategorię w tej grupie stanowi zakochany w sobie W.Orliński, zresztą zamknięty w swoich przyzwyczajonkach i sepulkach, więc też mało istotny.

Co do pierwszej grupy to nie jest oczywiście jednolita. Są obsesjoniści IV RP, którzy niczym narkoman potrzebują działki w postaci napisania czegoś o Kaczyńskim i PiS (Kuczyński, Mazowiecki, Naszkowska). Jest silna grupa socjalizująca – Żakowski, Kumór, Leszczyński. Jest grupa anty-opresjonistów: Pacewicz (geje), Blumsztajn (Żydzi), Sroczyński (ateiści). Plus oddelegowana na odcinek walki o nowy , lepszy Kościół - K.Wiśniewska.
Nawet i tu są pewne różnice: od chropowatego ale zasługującego czasem na uwagę J. Żakowskiego po najbardziej irytującego Sroczyńskiego (szczylowaty besserwisser z idiotycznym uśmieszkiem na twarzy, typowy „gazetowy mądrala” z wielkim ego).

Jakieś uwagi? Kogoś pominąłem? :-)
Obserwuj wątek
    • joguar Pod ludzko-małpią flagą 25.10.11, 12:10
      Nie wiem skąd u humanistów bierze się ufność, że społeczeństwo ludzkie A.D. 2011 całkowicie i bez reszty odetnie się od swoich naturalnych, biologicznych (stadnych, plemiennych) korzeni i zajmie zgodnym budowaniem nowoczesnego dobrobytu i milusią merytoryczną kooperacją na rzecz wspólnego dobra i powszechnej przytulności. Że zapomni że w świecie gatunków - a zwłaszcza gatunków socjalnych - liczy się dominacja, status, konkurencja, i nawet postawy altruistyczne i kooperacyjne mają swój głęboki sens i zysk (inaczej by ich nie było). Polecam wyniki prac psychologów ewolucyjnych, antropologów kultury, ewolucjonistów, socjobiologów.... Też nie mają odpowiedzi i panaceum na wszystko, ale oferują interesującą perspektywę na humanistyczne troski i dylematy :)
    • klondike11 Niech dziennikarze uderzą się w piersi 25.10.11, 12:51
      Mnie się wydaje, że to wina mediów, że akurat to absorbuje opinię publiczną. Politycy jak to politycy, robią najdurniejsze wrzuty, żeby przyciągnąć uwagę dziennikarzy. Pchła kieruje psem.
      O tym co się dzieje dowiadujemy się od was szanowny Panie redaktorze. Najbardziej merytoryczna konferencja ministra Boniego dotycząca konkretnej reformy nie przebije newsa, że jakiś popularny polityk poślizgnął się na bananie podłożonym skrytobójczo przez opozycję i pierdyknął kuprem krzycząć: nie zdejmować krzyża, albo odwrotnie.
    • koloratura1 Re: Pod ludzko-małpią flagą 25.10.11, 16:19
      kirdan1 napisał:

      > Postanowiłem dokonać pobieżnej lustracji (...)

      Gdybyś tę swoją elukubrację skrócił o połowę, to może ktoś by toto przeczytał...
      • kirdan1 Re: Pod ludzko-małpią flagą 25.10.11, 19:44
        Nie dbam o to :-D miałem wenę to napisałem, a dalej niech się dzieje co chce :-)
        Pozdro!
        • koloratura1 Re: Pod ludzko-małpią flagą 26.10.11, 10:29
          kirdan1 napisał:

          > Nie dbam o to :-D miałem wenę to napisałem, a dalej niech się dzieje co chce
          > Pozdro!

          No, jeśli tak - to rozumiem.
          I wzajemnie pozdrawiam!
    • wiedzacy_ziemianin Czy PO POdryfuje w stronę Ruchu Palikota ????????? 25.10.11, 17:13
    • helguera wreszcie ktos z gazety napisal wprost 25.10.11, 22:03
      o tym o czym kazdy glupol wie.Lewacy wala w Millera bo on nazwal oszoloma po imieniou i razem z nim nie zamierza pluc na krzyz.Gdyby wygrał gruby Rysiek to do walki z kosciołem drużyna byłaby liczniejsza.I cały ambaras z Millerem na tym polega.Wystarczylo by powiedzial ze pomoze oszolomowi w zakopywaniu krzyza,czy w promowaniu homosi to bylby Miller gazetowym idolem ,wiecznie mlodym ,zdolnym i tylko pod jego kierownictwem Lewica by sie rozwijala.Panie beylin ameryki pan nie odkryl.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka