Dodaj do ulubionych

Białoruś nie odwoła swego ambasadora w Warszawi...

29.07.05, 07:41
Nasze władze powinny wydalić tego pana ambasadora bo jest sługusem reżimu.
Obserwuj wątek
    • sabina Re: Białoruś nie odwoła swego ambasadora w Warsza 29.07.05, 08:25
      "Znużona postępowaniem Mińska wobec mniejszości polskiej na Białorusi oraz
      oskarżeniami o ingerencję rzucanymi pod swoim adresem przez reżim Aleksandra
      Łukaszenki, Warszawa odwołała w czwartek ambasadora i poprosiła o pomoc Unię
      Europejską - pisze AFP"

      No to sie doczekalam czasow gdy Polska = WARSZAWA.
      • nocosty Re: Białoruś nie odwoła swego ambasadora w Warsza 29.07.05, 09:30
        Sabina, nie czepiaj się. To naprawdę nie jest nowomowa.
        • folks_dajcz_44 CO Z TYM KWASEM ? DLACZEGO MILCZY ??? 29.07.05, 17:45
          moze putin mu zabronil sie wypowiadac ?
    • biala_rozyczka Re: Białoruś nie odwoła swego ambasadora w Warsza 29.07.05, 08:35
      Oczywiscie,ze nie odwola bo wtedy nie wiedzieliby co Polacy w ogole planuja.A
      chca to wiedziec bo boja sie nas,boja sie ze ich ludzie w koncu zrozumieja co
      znaczy wolnosc...
    • finish1 [...] 29.07.05, 09:03
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • seiho Łukaszenko jest poprostu mądrzejszy od 29.07.05, 09:16
      wszystkich polskich , wiejskich i małomiasteczkowych polityków.Panowie politycy
      poza wykształceniem (z czym też jest różnie )potrzebna jest także mądrość i
      inteligencja której poprostu wam brak.
      • www.pkb.nrd Co masz na myśli? 29.07.05, 09:41
        sprecyzujesz? To, ze ktos jest głupi a ktoś madry każdy może powiedzieć.
        Ty jestes głupi i tyle.
        • ubu66 Doładnie tak. 29.07.05, 11:00
          Jego "madrość" bierze sie ze strachu, bo ma przegibane nawet w Rosji. Rosja
          chetnie połączy sie z Białorusią ale BEZ ŁYSEGO !
      • pantanal Łukaszenko jest poprostu mądry inaczej 29.07.05, 12:19
    • witomir NI Z GRUCHY NI Z BIAŁORUCHY (PRZECZYTAJCIE!) 29.07.05, 09:22
      Zbawiamy Europę Wschodnią. Po Ukraińcach chcemy uszczęśliwić Białorusinów. Tylko
      czy oni tego chcą?
      Ubolewam nad antypolską propagandą na Białorusi, ale i bez niej obraz naszego
      kraju nie może być piękny. Przyzwyczajeni do swojej telewizji chwalącej władzę
      Białorusini oglądają też polską telewizję, która bez przeszkód dociera na
      terytorium naszego wschodniego sąsiada. Dowiadują się z niej, że polska
      demokracja przeżarta jest korupcją, której patronuje prezydent Kwaśniewski z
      małżonką. W Sejmie roi się od agentów Moskwy, aferzystów i złodziei. Instytucje
      państwa – administracja i wymiar sprawiedliwości – są na usługach kleru,
      oligarchów, mafii paliwowych i lobbystów pokroju Dochnala. Nawet generałowie
      policji współpracują z kryminalistami! Polska prywatyzacja to – zdaniem samych
      Polaków – niewyobrażalne złodziejstwo. Przy tym nasz kraj szczyci się
      największym w Unii Europejskiej bezrobociem. To nad Wisłą, a nie w Mińsku
      pracownicy supermarketów traktowani są jak niewolnicy, matki mordują niemowlęta,
      a pedofile grasują na dworcach. Służba zdrowia nie funkcjonuje, w karetkach
      pogotowia pacjenci są mordowani, a lekarze przyjmują cho-rych pijani w sztok.
      Problematyczna jest nawet suwerenność kraju. Nie brak liczących się polityków,
      którzy publicznie głoszą tezę, że Polską rządzą z Brukseli!
      ak bardzo musimy więc nie lubić Białorusinów – mniemają w Grodnie czy Mińsku –
      skoro gotowi jesteśmy siłą wcisnąć im rozwiązania, które w samych Polakach budzą
      odrazę i sprzeciw?
      Politycy Platformy Obywatelskiej, a zwłaszcza PiS, którzy reżim Łukaszenki
      najostrzej kwalifikują jako odrażającą dyktaturę, w istocie okazują fascynację
      pomysłami i stylem sprawowania władzy przez prezydenta Łukaszenkę.
      Gdy Jan Maria Rokita mówi o szarpnięciu cugli i wzywa do umacniania państwa, to
      czym różni się od białoruskiego lidera z początków jego kariery politycznej?
      Niczym. Mało kto dziś pamięta, że nieznany nikomu dyrektor kołchozu Aleksander
      Łukaszenka w 1993 r. wypłynął jako przewodniczący parlamentarnej komisji do
      walki z korupcją, która wzięła na celownik ówczesnego przewodniczącego Rady
      Najwyższej Białorusi Stanisława Szuszkiewicza. Giertych robi to samo Kwachowi.
      Jestem przekonana, że pomysły braci Kaczyńskich na budowanie IV RP zyskałyby w
      Mińsku pełne poparcie. Zwłaszcza te, które przeciwników politycznych pozwalałyby
      wsadzać do więzień za przeszłą działalność. Postulowana przez Jarosława K.
      zmiana konstytucji wzmacniająca rolę prezydenta na Białorusi już się dokonała.
      Podobnie jak pomysł podporządkowania banku centralnego czy rządzenie dekretami.
      Gdy Lech Kaczyński zakazuje w Warszawie manifestacji na rzecz tolerancji wobec
      gejów, to z kogo czerpie wzór jak nie z Łukaszenki, który legalizuje tylko te
      demonstracje, które mu się podobają?
      Ale z eksportem demokracji nie będzie łatwo nie tylko dlatego, że czeka nas
      import modelu rządów Łukaszenki do Polski. Wbrew temu, co głoszą media, Białoruś
      nie znajduje się na skraju katastrofy gospodarczej i szczyci się dziś tempem
      wzrostu PKB wyższym niż Polska. Według danych CIA w ubiegłym roku Białoruś
      zanotowała wzrost PKB o 6,4 proc., a Polska – 5,6 proc. Nasze zadłużenie
      amerykańska agencja wywiadowcza szacowała na 99,15 mld dolarów, podczas gdy
      reżim Łukaszenki pożyczył zaledwie 600 mln dolarów!
      Ten wysoki wzrost gospodarczy „ostatnia dyktatura w Europie” osiągnęła będąc
      praktycznie pozbawiona pomocy kredytowej ze strony międzynarodowych instytucji
      finansowych. Na Białorusi nie było też dotychczas poważniejszych prywatyzacji,
      choć sektor prywatny rozwija się nieźle. Między innymi dzięki polskim
      przedsiębiorcom.
      Gdy mowa o bezrobociu, to Białoruś też radzi sobie lepiej. Amerykanie podają, że
      wynosi tam ono zaledwie 2 proc. – co prawda przy nadmiernym etatyzmie – podczas
      gdy w Polsce oscyluje wokół 19. U ludzi biednych na Białorusi pomysły niesienia
      polskiej „bratniej pomocy” nie wzbudzą żadnego entuzjazmu.
      Dobrze jest też wiedzieć, że w przeciwieństwie do Ukrainy – którą popierany
      przez Zachód Kuczma zrujnował – ekipa Łukaszenki wykazała się znaczną
      sprawnością. Państwu nie grozi paraliż. Reżim Łukaszenki dotychczas skutecznie
      hamuje rozwój przestępczości zorganizowanej – tak bujnie kwitnącej w Rosji i na
      Ukrainie. Dzięki temu białoruski prezydent cieszy się autentycznym poparciem
      społecznym, czego nie odmawiają mu nawet przedstawiciele opozycji. Oligarchia
      białoruska, w przeciwieństwie do oligarchów rosyjskich, ukraińskich czy
      polskich, pozbawiona łatwych możliwości transferu kapitałów za granicę lokuje
      swe interesy w Mińsku, a nie w Londynie czy Zurychu, co dodatkowo wiąże ją z
      obecną władzą.
      Tymczasem wzrost napięcia w stosunkach polsko-białoruskich służy prezydentowi
      Łukaszence. Przecież panowie Rokita i Kaczyński podbechtują polski szowinizm.
      Łukaszenka zaś będzie straszył swoich poddanych Lachami, którzy gotowi są u nich
      rozpętać wojnę domową – jak w Kosowie.
      Paradoks polega na tym, że obie strony zgodne są co do podstawowej zasady:
      przeciwników politycznych trzeba trzymać krótko, a w więzieniach długo
      • seiho i do tego masz racje. 29.07.05, 09:37
        Sam gdybym byl białorusinem nie chcialbym zyc w takim kraju jak
        Polska.Idiotyczne ustawy,korupcja,przestepczość i nazywanie tego wolnoscią.
        • www.pkb.nrd ALE NIE JESTES BIAŁORUSINEM 29.07.05, 09:44
          Dlatego musisz tutaj mieszkać. To czy rzeczywiście Białorusini uwazają, ze u
          nas jest strasznie i nieludzko, powinni ocenić sami białorusini, zwłaszcza ci,
          ktorzy w latach dziewiecdziesiatych przyjeżdzali do nas do pracy na czarno.
          • egon.olsen Re: ALE NIE JESTES BIAŁORUSINEM 29.07.05, 09:58
            Po pierwsze:

            - niech Białoruś nie odwołuje ambasadora, bo ten pajac dostarcza mi strasznej
            uciechy jak go oglądam w telewizorze. Podobnej uciechy dostarczają mi inni
            agencji FSB i KGB udzielający się na tych forach.

            - Witomirze, jesteś mistrzem manipulacji. Chyba masz szansę zostać wykładowcą na
            MGIMO. Sam wiesz najlepiej co ten skrót znaczy - dla niewtajemniczonych - jest
            to wylęgarnia agentów, pardon dyplomatów w Moskwie. Ale MGIMO ma jedną wadę z
            tego co widzę po Twoich wypowiedziach - na lekcjach z propagandy nie nauczyli
            Cię, że jednak system białoruski jest nieprzystawalny do polskiego, mimo tego,
            że dopiero 15 lat temu wystąpiliśmy z Układu warszwskiego, w którym się
            mentalnie do dziś znajdujesz. Mimo wszystkich afer i tego, o czym tak
            plastycznie piszesz ja wolę Polskę, ale napisz do Łukaszenki list ze swoimi
            złotymi myślami z tego forum i masz szansę, (o ile nie jesteś) na obywatelstwo
            białoruskie. Co ja mówię białoruskie, Północna Korea stoi przed Tobą otworem !!!
            • zenon77 Re: ALE NIE JESTES BIAŁORUSINEM 29.07.05, 10:19
              Drogi Witomirze, a kiedy Ty przyjacielu ostatni raz byłeś w Grodnie lub
              Wołkowysku. Prawisz, mój miły, takie kocopoły, że łeb urywa...
              Na Białorusi mieszkają wspaniali, mili ludzie, ale żyć to tam się nie da...
              • www.pkb.nrd Re: ALE NIE JESTES BIAŁORUSINEM 29.07.05, 10:22
                Przecież tekst ten powstał przy ulicy Wiertniczej w Warszawie.
          • pantanal Myle, ze on jest Bialorusinem, agentem Lukaszenki 29.07.05, 12:22
            www.pkb.nrd napisała:

            > Dlatego musisz tutaj mieszkać. To czy rzeczywiście Białorusini uwazają, ze u
            > nas jest strasznie i nieludzko, powinni ocenić sami białorusini, zwłaszcza ci,
            > ktorzy w latach dziewiecdziesiatych przyjeżdzali do nas do pracy na czarno.
        • www.pkb.nrd Jeszcze jedno ćwoku 29.07.05, 09:48
          W Polsce możesz sobie wyjsc na ulicę i powiedzieć Kaczyński to pieniacz,
          Kwaśnieski to sprzedawczyk a Lepper zbawca narodu. Tam nie możesz powiedzieć
          Łukaszenko to zdrajca bo trafisz do paki za to. W nadchodzacych wyborach
          prezydenski możesz oddać glos na swojego kandydata i mieć pewność, że wygra
          ten, który zbierze najwiecej głosów. Na Białorusi mozesz mieć pewność, ze wygra
          tylko jeden kandydat - Łukaszenko.
          • kazik444 Re: Jeszcze jedno ćwoku 29.07.05, 10:11
            demokracja to w szkole i na szklanym ekranie..
            a wladze ma ten co glosy liczy a nie ten co je zbiera.. naiwniaku


            • www.pkb.nrd Re: Jeszcze jedno ćwoku 29.07.05, 10:16
              Spiski, spiski i jeszcze raz spiski. Z ludźmi którzy ciepia na rózne manie nie
              ma co rozmawiać. Ty na swego rodzaju spiskowo-maniakalne schorzenie.
          • witomir NIE TAK RÓŻOWO 29.07.05, 12:01
            Być może zdarzają się też przegięcia ze strony władz białoruskich w stosunku do
            opozycji czy demonstrantów, nie chcę tego usprawiedliwiać, jak też zdarzają się
            przegięcia „demokratycznych” władz polskich w stosunku do polskiej opozycji, o
            czym nie zapominamy - w szczególności do „Samoobrony” czy biednych chłopów
            polskich, zdesperowanych swoją sytuacją ekonomiczną. Pamiętamy, że i
            „demokratyczna” Polska wybijała policyjnymi kulami oczy zarówno polskim
            dziennikarzom, jak i demonstrantom. Takie wypadki się zdarzają i nie chcę ich
            usprawiedliwiać. Nie sądzę jednak, aby można było rozpowszechniać wiersze typu
            Zabij prezydenta! A przecież takie wypadki miały miejsce na Białorusi! Wolna
            opozycyjna prasa na Białorusi istnieje.
            • pantanal Wiezienia w Polsce sa pelne czlonkow Samoobrony? 29.07.05, 12:26
              witomir napisał:

              > Być może zdarzają się też przegięcia ze strony władz białoruskich w stosunku do
              > opozycji czy demonstrantów, nie chcę tego usprawiedliwiać, jak też zdarzają się
              > przegięcia „demokratycznych” władz polskich w stosunku do polskiej
              > opozycji, o
              > czym nie zapominamy - w szczególności do „Samoobrony” czy biednych
              > chłopów
              > polskich, zdesperowanych swoją sytuacją ekonomiczną. Pamiętamy, że i
              > „demokratyczna” Polska wybijała policyjnymi kulami oczy zarówno pol
              > skim
              > dziennikarzom, jak i demonstrantom. Takie wypadki się zdarzają i nie chcę ich
              > usprawiedliwiać. Nie sądzę jednak, aby można było rozpowszechniać wiersze typu
              > Zabij prezydenta! A przecież takie wypadki miały miejsce na Białorusi! Wolna
              > opozycyjna prasa na Białorusi istnieje.
              • kotek.filemon Niestety wciąż nie (n/txt) 29.07.05, 13:47

        • pantanal No to won do Minska, glupi agencie! 29.07.05, 12:21
          seiho napisał:

          > Sam gdybym byl białorusinem nie chcialbym zyc w takim kraju jak
          > Polska.Idiotyczne ustawy,korupcja,przestepczość i nazywanie tego wolnoscią.
          • witomir NIE DA RADY 29.07.05, 12:41
            Białorusini są przekonani, że tu każdy ma pracę i kupę pieniędzy. Obraz Polski i
            Zachodu w ich oczach jest fałszywy i podobny do tego, jakim w czasach PRL-u
            jawił się w oczach niektórych Polaków Zachód, oceniany poprzez pryzmat sklepów
            sieci „Pewex”, w których wszystko można było kupić za dolary. Ten mit Zachodu w
            Polsce prysnął jak bańka mydlana wraz z wielomilionowym bezrobociem i życiem w
            nędzy za grosze. Dzisiaj w Polsce odżywają nuty antyzachodnie i antyeuropejskie,
            zwane elegancko eurosceptycyzmem, wcześniej nie do pomyślenia w czasach PRL-u.
            Znowu odradzają się ruchy i organizacje słowiańskie, jak choćby Polska Wspólnota
            Narodowa, czy Polski Komitet Słowiański. Zmagają się one o wolność w Polsce i
            prawa człowieka, których pozbawiona jest wielomilionowa rzesza bezrobotnych.
            Chodzi tu w szczególności o notorycznie łamane w Polsce prawo człowieka do pracy.
            • pantanal Idz do diabla z Polska Wspolnota Nrodowa 29.07.05, 12:49
              Miejsce Tejkowskiego jest w piekle
      • cetriolo Re: NI Z GRUCHY NI Z BIAŁORUCHY (PRZECZYTAJCIE!) 29.07.05, 12:50
        Jesli wszystko jest takie piekne i bajowe jak piszesz, a Lukaszenko jest mezem
        stanu ktory dobrze rzadzi calym narodem, to dlaczego Bialorus jest odizolowana
        od swiata, a bialoruscy dygnitarze maja zakaz wjazdu do niektorych krajow
        europejskich?
    • blq tak jak sie spodziewalem, tekst ten przyciagnal... 29.07.05, 10:39
      1. prowokatorow wszelkiej maści.
      2. rusofili + (samozwanczych lub oplacanych) klakierow Lukaszenki (a
      przynajmniej Putina).
      3. frustratow, ktorych tak naprawde drażni ICH WŁASNY LOS, a swoimi
      niepowodzeniami obciążają Polskę. Co panowie, myslicie ze na Białorusi byłoby
      wam lepiej? Żona młodsza i ładniejsza, brak impotencji, więcej kaski w portfelu?

      Brakuje jeszcze (a może już nie?) kompletnie ześwirowanych pseudoPolaków zza
      oceanu. Zwłaszcza Kanadyjczykow....

      Jedno w tych wypowiedziach mi sie podobalo. Faktycznie, nasza telewizja glownie
      pierze brudy, a przepelnione propagandą spoleczenstwo Białoruskie moze nie
      zrozumiec tego niuansu. Gdyby Polska zrobila taka optymistyczna telewizje,
      ach... pokazującą tylko pełne półki, wysokie wypłaty (z 10 razy wyższe niz na
      Białorusi), odprawy 200tyś dla załogi Orlenu, jego stacje benzynowe w Niemczech
      i Czechach, drapacze chmur w Warszawie , osiągnięcia technologiczne,
      astronomiczne, sportowe.... naszych turystów we wszystkich kurortach świata i
      bawiącą się młodzież w naszych najlepszych klubach....

      zarówno białoruskim kmieciom, jak i pseudo-Polaczkom z Hameryki zrzedłyby
      miny... bo ja rozumiem, że są Złe Rzeczy w naszym kraju, że trzeba je tępić i
      piętnować - ale także przez taką telewizję powstają potem tacy frustraci,
      pieprzący głupoty na tym forum.

      PS. Już czekam jak wy, dziady, napiszecie jakieś trzy-po-trzy pod moim postem. W
      stylu "aleś ty głupi" - cóż, pokazecie tylko swoj mierny poziom, tak więc proszę
      o rzeczowe argumenty, albo cicho siedzieć :)
      • mtbialy Masz rację co do telewizji. 29.07.05, 11:40
        Wszystkie stacje grają na najnizszych instynktach zakładając ,że widownia łaknie
        tylko informacji o aferach, zbrodniach, ew. kleskach zywiołowych. Ktos kto nie
        mieszka w kraju, a ogląda TV może dojść do wniosku,że Polska to kraj tak
        skorumpowany i zdegenerowany,że powinien zniknąć. Cześć polityków i wyborców
        zreszta tak myśli.
    • eva15 cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 10:39
      No i na miedzynarodowym parkiecie Polska stoi teraz jako awanturnik sama.
      Odwoluje ambasadora, halasuje, a spokojna zrownowazona Bialorus ani mysli robic
      to samo. Ambasada grzecznie pracuje dalej. Ladny obrazek, nie ma co.

      Na dodatek: teraz Polacy nawet nie beda dobrze wiedziec co sie na Bialorusi
      dzieje, sami sie stamtad wycofali, a opozycja nie bedzie miala oparcia w
      polskiej ambasadzie. Lukaszenko jest zadowolony, czysta robota - maciciel sam
      sie wyniosl.
      • www.pkb.nrd Rany jaki ty głupi jesteś 29.07.05, 10:52
        1. Nikt sie nie interesuje sporem polsko-białoruskim.
        2. "Polska jako awanturnik" - koń by się uśmiał.
        3. "Spokojna i zrównoważona Białoruś" - jeszcze bardziej by sie usmiał.
        4. "Polacy nie będa dobrze wiedzieć co się dzieje na Białorusi" -
        buhahahahahahaha. A czy do tego jest potrzebny ambasador?
        5. Jestes na żołdzie białoruskiej słuzby bezpieczeństwa?
        • pantanal Eva jest na zoldzie Kremla. Dawno to spostrzeglem 29.07.05, 12:32
          www.pkb.nrd napisała:

          > 1. Nikt sie nie interesuje sporem polsko-białoruskim.
          > 2. "Polska jako awanturnik" - koń by się uśmiał.
          > 3. "Spokojna i zrównoważona Białoruś" - jeszcze bardziej by sie usmiał.
          > 4. "Polacy nie będa dobrze wiedzieć co się dzieje na Białorusi" -
          > buhahahahahahaha. A czy do tego jest potrzebny ambasador?
          > 5. Jestes na żołdzie białoruskiej słuzby bezpieczeństwa?
      • tricky2 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 11:04
        bajki

        to oni zaczęli wyrzucać dyplomatów

        brak wzajemności w tym przypadku to czytelny sygnał że sami mają dośc tej
        zabawy i widzą że się zagalopowali

        tym ruchem polska odzyskala inicjatywę

        teraz sytuacja się trochę uspokoi
        • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 11:16
          tricky2 napisał:

          > brak wzajemności w tym przypadku to czytelny sygnał że sami mają dośc tej
          > zabawy i widzą że się zagalopowali

          Albo, ze zbudowali pulapke, ale przypuszczalnie, ze nie wiezysz w to, ze w
          obozie Lukaszenki moga tam inteligentni ludzie.

          > tym ruchem polska odzyskala inicjatywę

          A juz najbardziej polska ambasada na Bialorusi.

          > teraz sytuacja się trochę uspokoi

          Chyba tak. Unia nie chce w to wejsc, USA tez zapewne nie, coz wiec pozostaje?
          • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 11:17
            sorry, oczywiscie "nie wierzysz" a nie "nie wiezysz"
            • pantanal Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 12:34
              eva15 napisała:

              > sorry, oczywiscie "nie wierzysz" a nie "nie wiezysz"
              To nie pomylka! Jezyk polski nie jest twoim jezykiem ojczystym, kremlowska agentko
          • www.pkb.nrd pozostaje nam popełnić zbiorowe samobójstwo 29.07.05, 11:45
            "Wpadlismy w pułapkę zastawioną przez Białoruś". No nic tylko iść i się
            wieszać.
            • eva15 Re: pozostaje nam popełnić zbiorowe samobójstwo 29.07.05, 11:59
              www.pkb.nrd napisała:

              > "Wpadlismy w pułapkę zastawioną przez Białoruś". No nic tylko iść i się
              >wieszać.

              Kompletna przesada. Wystarczy kubel zimnej wody.
              • efg Kubeł zimnej wody, tak, ale na czyją głowę ? 29.07.05, 12:04
                ale poczucie humoru cię zwiodło...hi
                • eva15 Re: Kubeł zimnej wody, tak, ale na czyją głowę ? 29.07.05, 12:07
                  efg napisał:

                  > ale poczucie humoru cię zwiodło...hi

                  raczej ciebie poczucie rzeczywistosci..
                  • efg zapraszam na dyskusje np. za tydzień 29.07.05, 12:42
                    ale ty nie lubisz odpowiadac na niewygodne ci posty.
                    PS. Czy studiowłas w ZSRR ? Co tak mi sie widzi... bo jestes typowym okazem
                    takiego zaindoktrynowanego "inteligenta" i nawet pobyt na zachodzie nie potrafi
                    zmienić twojego mózgu.
                    • pantanal Re: zapraszam na dyskusje np. za tydzień 29.07.05, 12:46
                      efg napisał:

                      > ale ty nie lubisz odpowiadac na niewygodne ci posty.
                      > PS. Czy studiowłas w ZSRR ? Co tak mi sie widzi... bo jestes typowym okazem
                      > takiego zaindoktrynowanego "inteligenta" i nawet pobyt na zachodzie nie potrafi
                      > zmienić twojego mózgu.

                      Podobna mentalnos zdradza kropekuk. On i eva, to przyklad "pozytecznych
                      idiotow". Nie wiem tylko, czy za darmo, czy za rubelki?
                      • efg mysle ze jednak to pozyteczni idioci 29.07.05, 12:49
          • tricky2 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 12:46
            Nie spodziewam się by osoby które ZAWSZE w sytuacji dowolnego sporu któego
            stronąjest Polska, niezależnie od faktów, kontekstu i sekwencji zdarzeń
            określają Polskę jako awanturniczego głupka, w najlepszym razie realizujacego
            interesy USA nagle miały zmienić zdanie. Dla takich osób żadne posunięcie
            polskiej dyplomacji nie bedzie wystarczajaco ugodowe. Mit polski-awanturnika
            jest dosyć stary na zachodzie i nie wiem czy nie ma swoich źródeł jeszcze w
            powstaniach.

            Łukaszenko ma prawdopodobnie sprytnych ludzi ale przeceniasz znaczenie tej
            informacji. Z punktu widzenia newsowego ma zerową wartosć i nie przebije sie w
            zachodnich agencjach. Jeśli nawet to ludzie o twoich pogladach zinterpretują ją
            tak jak ty i tak samo zinterpretowaliby sytuacjew której białoruś jednak
            wycofałąby amabasodra. Natomiast ludzie patrzący trzeźwo i bez uprzedzeń na
            sytuacje widzą że po jednej stronie jest demokratyczny kraj dbający o prawa 400
            tys swoich rodaków po drugiej zaś paranoiczny dyktator który łamie prawo
            włąsnego kraju by stłumić wszelkie niezależne działania w społęczeńśtwie. Poza
            tym amabasodara zawsze można jeszcze odwołać.

            Z unią to jeszcze bym nie przesądzał.


            Przy okazji kwestii interpretacyjnych. W artykule który poleciłaś mi przeczytać
            znalazły się takie o to kawałki:

            "Wieszcząc rychłe obalenie Łukaszenki - ODNOSI SIĘ TO ZWŁASZCZA DO PUBLICYSTÓW -
            dostarczaliśmy mu argumentów, których teraz używa: oto obrona niektórych
            Polaków skonfliktowanych z władzami w Mińsku jest próbą ingerencji w sprawy
            Białorusi i próbą obalenia jej prezydenta."


            "Cel polskiej polityki względem Białorusi jest banalny: chcemy przyjaznych
            stosunków z demokratyczną Białorusią, z którą rozwijać będziemy współpracę, zaś
            mieszkający tam Polacy korzystać będą z dobrodziejstw przynależnych
            mniejszościom w cywilizowanych krajach. Tyle że nikt nie wie, jak to osiągnąć.
            Ale nawet jeśli nie znamy rozwiązania jakiegoś problemu, wiele zależy od tego,
            jak do niego podejdziemy.

            Tymczasem rozsądne wypowiedzi ministra Adama Rotfelda to trochę za mało."


            Co ty na to?
            • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 15:49
              Mity nie biora sie calkowicie znikad.Czemu nikt tak nie mowi o Czechach czy
              Wegrach? Czemu nie bylo ich w walce o tzw. demokracje na Ukrainie, w zadymie na
              Kubie no i teraz na Bialorusi. Raptem rok w Unii a aktywnosc Polski na tym
              polu jest wieksza niz wszysztkich krajow unijnych (nowych i starych) do kupy.
              Myslisz, ze jesli Unia to dostrzeze to jest to zlosliwosc Zachodu, a nie polska
              ciezka praca, ktora odpowiednio doceniono?

              Dla mas na Zachodzie ta news ma faktycznie wartosc zerowa, ale nie o te zwykle
              masy tu chodzi.

              > Natomiast ludzie patrzący trzeźwo i bez uprzedzeń na sytuacje widzą że po
              >ednej stronie jest demokratyczny kraj dbający o prawa 400 tys swoich rodaków
              po drugiej zaś paranoiczny dyktator który łamie prawo włąsnego kraju by
              >tłumić wszelkie niezależne działania w społęczeńśtwie.

              No ale Zachod najwyrzaniej inaczej to widzi i NIE daje sie wciagnac w ta akcje
              wychowywanai Lukaszenki. Wyglada na to, ze patrzacy trzezwo i bez uprzedzen
              mieszkaja tylko w Polsce, trzeba sie z tym faktem pogodzic, ze jest sie
              wyjatkowym.

              Jakies tam dzialania pozorne Unia pewnie i podejmnie, tu jakies potepiencze,
              dretwe przemowienie, tam jakies kilkadziesiat milionow na wspieranie
              demokracji, wszystko akurat w takiej dawce, aby i wilk byl syty i owca nadal
              cala.

              > "Wieszcząc rychłe obalenie Łukaszenki - ODNOSI SIĘ TO ZWŁASZCZA DO
              PUBLICYSTÓW ....."

              Troche meczysz tym dzieleniem wlosa na czworo. Jest wszak napisane zwlaszcza,
              czyli NIE TYLKO. To raz, adwa prezczytaj sobie o wojowniczym zachowaniu
              polskich politykow. Ci jeszcze brutalniej garna sie do akcji pouczanai szefa
              innego panstwa i mowienia mu, ze ma ich sluchac:

              "ukaszence trzeba dać po łapach, a nie bawić się w apele, których nie posłucha -
              Komorowski przekonywał posłów na posiedzeniu komisji. "

              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2845680.html
              Co najglupsze pomysly nie przeszly ,ale proby byly.

              Albo jeszcze lepszy kwiatek:

              "SZ rozszerzy listę osób z zakazem wjazdu do Polski o członków administracji
              Aleksandra Łukaszenki "szczególnie zasłużonych w deptaniu praw człowieka" i o
              kolaborujących z reżimem Polaków."

              serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2845676.html
              To juz naprawde dosc bezczelne - karac ludzi za to, ze we wlasnym panstwie
              wspolpracuja z wlasnym panstwem zamiast z cudzym..
              • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 16:03
                eva15 napisała:

                "SZ rozszerzy listę osób z zakazem wjazdu do Polski o członków administracji
                Aleksandra Łukaszenki "szczególnie zasłużonych w deptaniu praw człowieka" i o
                kolaborujących z reżimem Polaków."

                To nawet trudno zwac bezczelnoscia. To jeszt otwarte podburzanie ludzi do
                wymowienia lojalnosci wlasnemu panstwu. No ale w kraju ludzi rozsadnych i bez
                uprzedzen jest to pewnie interpretowane jako taka serdeczna ojcowska polajanka
                dla nieposlusznych smarkow wsrod biaroruskich Polakow "jesli nadal bedziecie
                zyc i pracowac w tym systemie i jego instytucjach (a innych wszak nie ma )to
                obejmiemy was retorsjami". Czyli, albo zaczniecie wreszcie dzielnie zdychac z
                glodu za sprawe (lub event. z trudem zyc z naszej podrzucanej wam jalmuzny)
                albo wara od Polski.

                To napewno bardzo zaciesni wiezi uczuciowe miedzy polskimi Bialorusinami a
                madra W-wa i mocno ich zniecheci do Lukaszenki.



                • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 16:05
                  MSZ a nie SZ, straszne sa te literowki.
              • tricky2 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 19:11
                Mity nie biora sie calkowicie znikad.

                Pewnie tak. Wystarczy przeanalizować robotę brytyjskiej prasy pod koniec wojny
                np.

                "No ale Zachod najwyrzaniej inaczej to widzi i NIE daje sie wciagnac w ta akcje
                wychowywanai Lukaszenki."

                Zachód to nie Eva15. Poza tym cóż to znaczy Zachód wogóle? Popadasz w syndrom
                fałszywej jednomyślności. Nie śpiesz sie z ocenami.

                Nie dogadamy się bo masz wypaczoną ocenę sytuacji. Represeje wobec
                funkcjonariuszy autorytarnego reżimu którzy łamią lub naginają autorytarne
                prawo które sami wprowadzili nazywasz bezczelnością, a łamanie prawa i
                represojonowanie mniejszosci właściwą reakcją przywódcy suwerennego państwa. No
                bo go wybrałą większość to moze łamać prawo i represjonować każdego kogo uzna
                za nielojalnego. Sorry ale ten euroarabski poziom dziwacznej aberracji i
                podwójnych standarów jest dla mnie nie do przejścia. Stawiasz sprawy na głowie
                i wybiórczo dobierasz argumetny i cytaty by nieustannie dowodzić że Polacy to
                głupcy i awanturnicy.


                Więc przypomnij sobie że w 1956, 68, 70, 76, 81 i 89 ludzie też okazywali sie
                nielojalni wobec suwerennej władzy i podobnie jak ty europejska lewica, nawet
                ta niekomunistyczna mniej lub bardziej uciszali awanturniczych polaków. Gdyby
                sprawy zależały tylko od europy PRL istaniałby do dziś.

                Nie chce mi się dyskutować z twoimi pojęciami suwerennosci i lojalnosći wobec
                władz bo brakuje ci na ten temat podstawoej wiedzy z zakresu filozofii
                politycznej i teorii polityki i systemów politycznych. Zamiast tego poslugujesz
                sie jakimiś wytartymi pacyfistyczno-lewicowymi sloganami i kalkami które można
                streścić "ręce precz od kraju rad". Byloby to wszystko śmieszne gdyby nie fakt
                że podobne myślenie jak podejrzewam podziela jakaś część europejczyków.

                No ale jak napisałem poczekamy sobie 50 lat i ta głęboka mądrosc skończy w
                meczetach waląc głowa w podlogę pięć razy dziennie.
                • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 20:46
                  Dzieciniada, ty nawet nie widzisz, ze trockizm zmienil ojczyzne i troche nazwe,
                  a poza tym ma sie dobrze i kwitnie wrecz dzieki naiwnym bojnikom o demokracje
                  na calym swiecie, tak jak kiedys mial w kwitnac w permanetnej rewolucji o pokoj
                  i sprawiedliwosc spoleczna.
                  • tricky2 Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 22:34
                    No tak. Jak nie ma rzeczowych argumentów to pojawiają się macki neoconsów.

                    A ja dziś znalazłem cośco stawia twoją argumentacje w ciekawym świetle. Uwaga
                    możesz doznać szoku poznawczego szczególnie po przeczytaniu dwóch
                    przedostatnich akapitów:

                    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050729/dodatek1_a_1.html
                    A żeby nie było że to polska propaganda zajrzyj jeszce tu:

                    forum.europa.eu.int/irc/dsis/tacis1/info/data/taciscountries/belarus/belarus.html


                    EU jest doprawdy awanturnicza i bezczelna do kwadratu.
                    • eva15 Re: cwany ten Lukaszenko 30.07.05, 16:42
                      Cos zaczynasz wyszukiwac argumenty przeciw sobie samemu:

                      "Zygmunt Berdychowski z Instytutu Studiów Wschodnich. Jego zdaniem "MSZ wpadło
                      w pułapkę zastawioną przez Putina i Łukaszenkę. Zaostrzając stosunki z
                      Mińskiem, Polska potwierdza popularną na Zachodzie opinię o kraju, który co
                      chwila awanturuje się z sąsiadami. I który przez to nie powinien mieć zbyt
                      dużego wpływu na politykę wschodnią całej Unii"."

                      www.rzeczpospolita.pl/dodatki/dodatek1_050729/dodatek1_a_1.html



                      Co do drugiego twojego linku
                      forum.europa.eu.int/irc/dsis/tacis1/info/data/taciscountries/belarus/belarus.html

                      KILKA RAZY mowilam, ze nie uwazam Lukaszenki i jego panstwa za cos godnego
                      nasladowania, za normalny, demokratyczny kraj. Ty mi na to podrzucasz link, w
                      ktorych Unia mowi mniej wiecej to co ja. Zaplatujesz sie w tej dyskusji i
                      lepiej skonczmy ten watek. Oczywiscie o tym jak bedzie mial ostatnie slowo.
                      • tricky2 Re: cwany ten Lukaszenko 30.07.05, 19:10
                        "Zaplatujesz sie w tej dyskusji i
                        > lepiej skonczmy ten watek."

                        To chyba projekcja?

                        Moze i Łukaszenko jest cwany i wygrał tę rozgrywkę, nie wiem. Czs pokaze. Dla
                        mnie główną osią naszego sporu było czy Polska jest awanturnicza, czy Polacy
                        nie rozumieją UE, szarogęszą i wszystkich zaczepiają, rozpoczynając konflikt z
                        Białorusią i że wciągają do tego UE, która nigdy takich rzeczy nie robi i na
                        pewno nie wprowadzi sankcji.

                        Tymczasem artykuły które ci podałem wyraźnie sugerujacoś innego, co raczyłaś
                        łąskawie pomminąć milczeniem nie pierwszy raz zresztą:

                        "To radykalna zmiana polityki wobec Białorusi. Dotąd nasz kraj systematycznie
                        występował za łagodzeniem sankcji przygotowywanych przez Unię przeciw władzom w
                        Mińsku. W ten sposób chcieliśmy ulżyć Polakom żyjącym za Bugiem. Ale także
                        utrzymać ostatnio bardzo dobrze rozwijające się stosunki gospodarcze. Jeszcze
                        na początku lipca Polska, obok Litwy, okazała się jedynym krajem "25", który
                        miał wątpliwości, czy ukarać Białoruś wyższymi cłami na import towarów do Unii
                        za gwałcenie praw związków zawodowych.

                        Nasz kraj kilkakrotnie łamał także zalecenie Brukseli z 1997 roku, aby nie
                        utrzymywać oficjalnych kontaktów z przedstawicielami białoruskiego rządu na
                        szczeblu wyższym niż wiceminister. Przykładem niech będzie spotkanie sprzed
                        dwóch lat ministra gospodarki Jacka Piechoty z wicepremierem Andriejem
                        Kobiakowem w trakcie forum gospodarczego w Krynicy. A ostatnio Polska, wraz z
                        innymi krajami Unii, ustąpiła pod naciskiem Mińska, zgadzając się na
                        przeznaczenie unijnego programu pomocowego "Tacis" nie ochronę środowiska,
                        rozwój małych przedsiębiorstw czy likwidację skutków wybuchu w Czernobylu, ale
                        nie organizacji pozarządowych."



                        Sankcje które nazywasz bezczelnymi wprowadziła UE na długo przed przyjeciem
                        Polski. Co wiecej Polska dążyła do ich zniwelowania i zdaje sie że była
                        przyłapana na ich łamaniu.

                        Więc całą twoja bajka o UE która się nie angażuje w żadne konflikty i Polsce
                        która jedynie kombinuje komu by tu się wpieprzyć w sprawy wewnętrzne, wcisnać
                        demokrację ala USA itd nie mają żadnego zwiazku z faktami.
        • efg pewnie tak, oni maja wiecej interesów w Polsce 29.07.05, 12:15
          niz my u nich. Choćby tranzyt z Zachodu. Korzystaja z portów w Szczecinie i
          trójmieście. (Te ich TiR-y )I gdzie by sprzedali ta swoja CEBULĘ ????
      • efg usmiałem się ! 29.07.05, 12:07
        Ambasador to figurant, ich też, poczytaj sobie strone tej ichnej ambasady -
        żenada totalna !
      • maariuss Re: cwany ten Lukaszenko 29.07.05, 13:00
        Idealnie to zobrazowałaś. Jeśli gdzieś w promieniu 3 tyś km od Polski awantura
        to niemal w ciemno można założyć, że Polska w niej uczestniczy (jako podmiot
        czy przedmiot ?). Jakoś nie słychać o wygłupach innych państw UE. A my zawsze.
        I zawsze mamy wytłumaczenie: bo demokracja, bo to oni pierwsi zaczęli, bo
        przyjaciele prosili, ... bo zupa była za słona. Bismarck powiedział kiedyś o
        Polakach (przytaczam sens a nie dosłownie), że najlepszym sposobem na Polaków
        to dać im uprawiać politykę samodzielnie.
    • neronek1 LECH WAŁĘSA DO GRODNA !!!! 29.07.05, 10:43
      MYSLE ZE LECHU POWINIEN POJECHAC TAM NAPEWNO DAŁBY WIARY W ZWYCIĘSTWO I WIELE
      OTUCHY W WALCE Z ŁUKASZENKO WIEM ŻE NIE ZROBI TAM REWOLUCJI ALE WESPRZE ICH
      DUCHOWO W WALCE O WOLNOŚĆ !!!!! KTÓRA WCZEŚNIEJ CZY PÓZNIEJ I T A K
      PRZYJDZIE !!!!!!
      POZDRAWIAM DAREK
      • neronek1 Re: LECH WAŁĘSA DO GRODNA !!!! 29.07.05, 10:58
        a jeszcze jedno !!
        jak najszybciej !! wtedy na świecie CNN BBC i wiele innych stacji TV to
        pokaże a świat i UE wreszcie moze coś z tym idoitą Łukaszenka zrobią !!!
        ale czy go tam wpuszczą ????
    • lobo13 I O CO TA PODNIETA??? 29.07.05, 11:24
      Szczerze mówiąc, dziwi mnie dlaczego my jako naród jesteśmy tak naiwni aby
      wdawać się w tego typu potyczki. Ja osobiście nie zdziwiłbym się, gdyby wyszedł
      na jaw fakt, iż Łukaszenko jest tylko marionetką w rękach Putina. Kwestia
      fatalnych stosunków z Białorusią jest niczym innym jak tylko przedłużeniem
      naszych kiepskich relacji z Rosją. Putin napuszcza swojego pieska na Polskę i
      smieje się tylko patrząc jak polaczki oburzają się na białoruskie władze. Dla
      Putina jest to kolejny z wielu haków jakie ma na Polskę. Cała nagonka na ten
      dom polski czy też mniejszości polskie, to pokazanie że tandem P&Ł ma w dupie
      Polskę i że my możemy im skoczyć. Są to reżimy niewiele mające wspólnego z
      demokrajcą, fakt. Ale jeżeli znajdują poparcie wśród swoich społeczeństw, to
      nie powinno nam być nic do tego.
      Wdajemy się w bezsensowną walkę dyplomatyczną, która nie przyniesie nam nic
      dobrego. Walczymy z wiele potężniejszym przeciwnikiem, a Unia nic nie zrobi
      ponieważ boi się pogorszenia stosunków z Rosją. I kółko się zamyka...
      Uważam, iż najlepiej dla nas byłoby olewanie wybryków Łukaszenki i pokazanie mu
      że Polska ma w dupie jego wymachiwanie szabelką. A tak, tylko eskalujemy temat,
      a negatywne tego skutki widoczne są już dzisiaj.
      • turtlezzz Re: I O CO TA PODNIETA??? 29.07.05, 12:12
        No i co, powinniśmy dać Łukaszence milczące przyzwolenie na rozbicie Związku Polaków ? Przecież nikt w Warszawie wojny nie rozkręca !! Tylko niektórzy forumowicze ryczą z zachwytem "Wojna!". Ale nie można stać zupełnie bezczynnie, szczególnie że dla białoruskiej opozycji zachowanie Polski ma wielkie znaczenie. A kroki wojenne podjął towarzysz Łukaszenko, nie Warszawa.
    • dobrowoj POLACY WOGÓLE NIE ROZUMIEJĄ BIAŁORUSI 29.07.05, 11:46
      Myślę, że te negatywne w Polsce (ale już - sic!- nie na Węgrzech!) głosy o
      współczesnej Białorusi wynikają z niewiedzy. Polacy nic, lub prawie nic nie
      wiedzą o Białorusi, nie znają też białoruskiego języka, którym zainteresowanie w
      świecie wzrasta. W Polsce niewiele wie się o współczesnej Białorusi i rządach
      jej szanowanego przez Białorusinów prezydenta, Alaksandra Łukaszenki, gdyż
      polscy dziennikarze rzadko jeżdżą na Białoruś, a jeśli już jeżdżą, to muszą
      realizować politykę poszczególnych redakcji, których zadaniem jest nieobiektywne
      prezentowanie współczesnej Białorusi w mass mediach. Jest to jakby kontynuacja
      przedwojennego stosunku rządów polskich w odniesieniu do Białorusi i
      Białorusinów oraz ich kultury, który był zdecydowanie negatywny, chociaż, jakby
      nie zabrzmiało to paradoksalnie, to właśnie z pochodzenia Białorusin (jak sam
      się deklarował) Józef Piłsudski wywalczył niepodległe państwo polskie, później
      stanął na jego czele, a teraz w Polsce należy chyba do najbardziej czczonych
      polityków, jeśli się uwzględni liczbę postawionych mu pomników.
      Białorusini byli i są narodem nie przez wszystkich uznawanym. Jeszcze zupełnie
      niedawno niektórzy z białostockich dziennikarzy w ogóle kwestionowali istnienie
      Białorusinów. Na Białoruś patrzy się jak na polskie „Kresy”, siłą oderwane od
      Polski przez bolszewików. Białorusinów zaś uważa się za Polaków mówiących
      niepoprawną polszczyzną, tj. językiem białoruskim, kiedyś traktowanym przez
      niektórych jako dialekt języka polskiego z jednej strony, lub rosyjskiego z
      drugiej i, co z tym się wiąże, za integralną część Polski lub Rosji. Myślę, że
      coś z tego myślenia zostało do dnia dzisiejszego, mimo że Białorusini, podobnie
      jak niegdyś Polacy, wybili się na niepodległość, która nie była tak ot sobie
      darowana im przez historię. Białorusini walczyli o nią na wielu frontach,
      poczynając od bitwy pod Grunwaldem w 1410 r., bitwy pod Orszą, w powstaniu
      kościuszkowskim i styczniowym 1863 r. pod przywództwem pochodzącego z
      Białostocczyzny Konstantego Kalinowskiego, później zaś w powstaniu słuckim i w
      powstaniu w okresie międzywojennym przeciwko Polsce. Imiona wielu białoruskich
      bohaterów, często rozstrzelanych, także przez władze polskie, są dzisiaj
      nieznane nawet przez samych Białorusinów. Jest to więc zaszłość historyczna.
      Język białoruski był i do dnia dzisiejszego jest pogardzany nawet przez samych
      Białorusinów, jako tzw. język prosty, czyli język ludu, mimo że tym „prostym”
      językiem na swoim dworze posługiwała się bez wyjątku cała dynastia Jagiellonów,
      a sam król polski, Władysław Jagiełło, do końca swego życia nie opanował języka
      polskiego. Tym „prostym” językiem władał też Adam Mickiewicz, Jan Czeczot,
      uważany przez polskich historyków literatury za pierwszego poetę białoruskiego
      doby nowożytnej, że też o innych twórcach nie wspomnę, no i, rzecz jasna,
      nadmieniany już wcześniej przeze mnie Józef Piłsudski.
      • kotek.filemon Re: POLACY WOGÓLE NIE ROZUMIEJĄ BIAŁORUSI 29.07.05, 11:49
        Mądrze piszesz, ale przecież nie ma większego wroga Białorusi niż sam
        Łukaszenko. Ten sowiecki sługus nie wyobraża sobie niepodległej Białorusi.
        Rozpisujesz się kwieciście o języku białoruskim - fakt, piękna mowa. Problem w
        tym, że już od paru lat nauczyć się jej można tylko na tajnych kompletach.
        Dopóki sowchoźnik rządzi Białorusią, dopóty tożsamość narodowa Białorusinów
        będzie tłamszona i pozostaną ostatnim reliktem wspaniałego "narodu radzieckiego".
      • dobrowoj Re: POLACY WOGÓLE NIE ROZUMIEJĄ BIAŁORUSI 29.07.05, 11:49
        Na Białorusi jest znacznie lepiej, aniżeli się niektórym wydaje. Porównując
        sytuację ekonomiczną Białorusi z sytuacją na Ukrainie, a nawet należącej do Unii
        Europejskiej Litwy czy Łotwy, nie mówiąc już o Mołdawii, niepodległych państwach
        Zakaukazia czy Azji Środkowej. Z byłych republik radzieckich jedynie wyższe
        wskaźniki ekonomiczne notuje Rosja i Estonia. Na Białorusi jest mniej więcej
        tak, jak w Polsce, z tym jedynym wyjątkiem, że praktycznie nie ma tam
        bezrobocia. Stąd taka tam popularność Alaksandra Łukaszenki.
      • efg Sami Białorusini nie rozumieja po białorusku np. 29.07.05, 12:02
        tak ze nic dziwnego ze nie rozumiemy ich my, ale chcemy zrozumiec i jestesmy im
        życzliwi, co jest nie bez znaczenia.
        Sytuacja obecna skłania wielu ludzi do romantycznych odruchów, co jest rzeczą
        błedną.
        Białorusi nalezy sie rozumna pomoc sąsiedzka - radio, akcje charytatynwne, itd.
        wszyscy wiemy o co chodzi. Łukaszenko mający wszystkich w d... powinien być
        traktowany wg, zasady "pieknym za nadone". Jego poplecznicy, do stopnia
        szregowego urzednika lub milicjanta podobnie. Szlaban graniczny. Ludzie
        "normalni" - bezpłatne wizy, stypendia dla módziezy, kolonie dla dzieci.
        Wezwnie polskiego ambasadora "na konsultacje" - to dobry krok. Może otrzeźwieje
        ten oszołom sowietyzmu.
        • witomir Re: Sami Białorusini nie rozumieja po białorusku 29.07.05, 12:04
          Na Białorusi sytuacja społeczno-ekonomiczna i polityczna jest stabilna, władza
          nie jest, tak jak w innych krajach, skorumpowana, białoruski prezydent zarabia
          mniej od polskiego, rosyjskiego czy ukraińskiego prezydenta, mniej więcej tyle
          samo, co jego naród. Jest to więc państwo sprawiedliwości społecznej, jedyne
          tego typu w Europie. O tej sprawiedliwości społecznej mówi się na co dzień w
          białoruskich mediach, podczas gdy w innych, „demokratycznych” państwach Europy,
          w tym i w Polsce, pojęcie to dawno zostało wyrzucone na śmietnik, w którym to
          właśnie poszukują chleba nędzarze. Taki protest jest niemożliwy, gdyż
          Białorusini nie mają przeciwko czemu i komu się buntować. Oni kochają swego
          prezydenta, który niemal wszystkim zapewnił pracę, wolność i równość, demokrację
          oraz sprawiedliwość społeczną. Tego nie było i nie ma na Ukrainie.
          • ubuntu Re: Sami Białorusini nie rozumieja po białorusku 29.07.05, 12:39
            Bosz, jaka propagandówa.

            Na Białorusi nie ma biedaków grzebiących w śmietnikach?
            • efg nie ma bo śmietników mało, nie wyrzuca sie 29.07.05, 12:52
              rzeczy pozytecznych (naprawde)
          • pantanal Re: Sami Białorusini nie rozumieja po białorusku 29.07.05, 12:42
            witomir napisał:
            Oni kochają swego
            > prezydenta, który niemal wszystkim zapewnił pracę, wolność i równość, demokracj
            > ę
            > oraz sprawiedliwość społeczną. Tego nie było i nie ma na Ukrainie.

            Kochaja tak, jak Irakijczycy kochali Saddama Hussajna. W ostatnich za jego
            rzadow wyborach glosowalo na niego 100 % obywateli. To prawdziwy przyklad
            kochanego i szanowanego wladcy. Lukaszenko ma swietlany przyklad!
          • efg Tak, tzn Łukaszenko tez zarabia 189 $ ???? 29.07.05, 12:47
            Biedny ty jestes człowiek, jak MUSISZ takie bzdury pisać. A co do zarobków
            orezydentów to mawia sie: mało zarabia ale za nic nie płaci. A jak mu tyłek
            ostygnie, to dopiero zobaczycie jaki on biedny i uczciwy.
      • turtlezzz Re: POLACY WOGÓLE NIE ROZUMIEJĄ BIAŁORUSI 29.07.05, 12:20
        Prawdę mówiąc nie spotkałem się z tym by ktoś traktował jeszcze Białoruś jak polskie kresy. Oczywiście poza chłopakami z LPR.. Co do Białorusinów pod Grunwaldem, to może to za dużo powiedziane - raczej przodkowie współczesnych Białorusinów.
      • pantanal Opowiedz swoja gadke w Minsku! 29.07.05, 12:37
        dobrowoj napisał:

        > Myślę, że te negatywne w Polsce (ale już - sic!- nie na Węgrzech!) głosy o
        > współczesnej Białorusi wynikają z niewiedzy. Polacy nic, lub prawie nic nie
        > wiedzą o Białorusi, nie znają też białoruskiego języka, którym zainteresowanie
        > w
        > świecie wzrasta. W Polsce niewiele wie się o współczesnej Białorusi i rządach
        > jej szanowanego przez Białorusinów prezydenta, Alaksandra Łukaszenki, gdyż
        > polscy dziennikarze rzadko jeżdżą na Białoruś, a jeśli już jeżdżą, to muszą
        > realizować politykę poszczególnych redakcji, których zadaniem jest nieobiektywn
        > e
        > prezentowanie współczesnej Białorusi w mass mediach. Jest to jakby kontynuacja
        > przedwojennego stosunku rządów polskich w odniesieniu do Białorusi i
        > Białorusinów oraz ich kultury, który był zdecydowanie negatywny, chociaż, jakby
        > nie zabrzmiało to paradoksalnie, to właśnie z pochodzenia Białorusin (jak sam
        > się deklarował) Józef Piłsudski wywalczył niepodległe państwo polskie, później
        > stanął na jego czele, a teraz w Polsce należy chyba do najbardziej czczonych
        > polityków, jeśli się uwzględni liczbę postawionych mu pomników.
        > Białorusini byli i są narodem nie przez wszystkich uznawanym. Jeszcze zupełnie
        > niedawno niektórzy z białostockich dziennikarzy w ogóle kwestionowali istnienie
        > Białorusinów. Na Białoruś patrzy się jak na polskie „Kresy”, siłą o
        > derwane od
        > Polski przez bolszewików. Białorusinów zaś uważa się za Polaków mówiących
        > niepoprawną polszczyzną, tj. językiem białoruskim, kiedyś traktowanym przez
        > niektórych jako dialekt języka polskiego z jednej strony, lub rosyjskiego z
        > drugiej i, co z tym się wiąże, za integralną część Polski lub Rosji. Myślę, że
        > coś z tego myślenia zostało do dnia dzisiejszego, mimo że Białorusini, podobnie
        > jak niegdyś Polacy, wybili się na niepodległość, która nie była tak ot sobie
        > darowana im przez historię. Białorusini walczyli o nią na wielu frontach,
        > poczynając od bitwy pod Grunwaldem w 1410 r., bitwy pod Orszą, w powstaniu
        > kościuszkowskim i styczniowym 1863 r. pod przywództwem pochodzącego z
        > Białostocczyzny Konstantego Kalinowskiego, później zaś w powstaniu słuckim i w
        > powstaniu w okresie międzywojennym przeciwko Polsce. Imiona wielu białoruskich
        > bohaterów, często rozstrzelanych, także przez władze polskie, są dzisiaj
        > nieznane nawet przez samych Białorusinów. Jest to więc zaszłość historyczna.
        > Język białoruski był i do dnia dzisiejszego jest pogardzany nawet przez samych
        > Białorusinów, jako tzw. język prosty, czyli język ludu, mimo że tym „pros
        > tym”
        > językiem na swoim dworze posługiwała się bez wyjątku cała dynastia Jagiellonów,
        > a sam król polski, Władysław Jagiełło, do końca swego życia nie opanował języka
        > polskiego. Tym „prostym” językiem władał też Adam Mickiewicz, Jan C
        > zeczot,
        > uważany przez polskich historyków literatury za pierwszego poetę białoruskiego
        > doby nowożytnej, że też o innych twórcach nie wspomnę, no i, rzecz jasna,
        > nadmieniany już wcześniej przeze mnie Józef Piłsudski.
        • vvsn Re: Opowiedz swoja gadke w Minsku! 29.07.05, 14:15
          He, he ten witomir czy dobrowj żywcem wkleja wypociny niejakiego Jerzego
          Moszkiewicza, faceta utrzymującego się z białoruskiej pensji za wykłady na
          tamtejszych uniwersytetach. Te brednie (i wiele innych) brednie mozna sobie do
          woli poczytać w necie.
          Dużo płaci KGB za laurki, panie Moszkiewicz?
    • presentation1 CZY WIECIE ZE INGERENCJE W INNE........... 29.07.05, 12:25
      kraje odbija sie rykoszetem?Zapewniam ze juz niedlugo odezwa sie przesiedlency
      (przymusowi)Niemieccy a potem Slazacy i inne nacje.Nasi politycy rozwala
      ojczyzne.KIJ MA DWA KONCE.Zapewniam ze podobnie zadzialaja Niemcy.Powodzenia
      Polsko.
      • pantanal [...] 29.07.05, 12:44
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • u-boot_88 To jasne, że nie odwołają,.. 29.07.05, 12:28
      .. przecież aktu wypowiedzenia wojny ne będzie wręczał Rotfeldowi jakiś III
      sekretarz ambasady.
    • izto nareszcie mądry ustąpił głupszemu 29.07.05, 13:05
      zamiast pomagać w głupi sposób 20tyś Polaków na Białorusi Rząd Polski mógłby
      pomóc 20 milionom Polaków w Polsce płacących ogromną akcyzę.
    • ubu66 Pewnie, a bo mu tutaj źle ? 31.07.05, 22:29
      Tylko czy polska zechce go dalej tu goscic ? Dzis w ichnej telewizji powiedzieli
      podobno ze "Polska to prostytutka". Długo mamy to znosic ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka