marian.kaluski
11.11.05, 03:30
Najlepiej by było, i tego życzę rządowi Marcinkiewicza, aby pod jego
rządami polepszyło się w Polsce pod każdym względem.
Jeśli jednak, ze względu na ograniczenia koalicyjne (poparcie ze strony
partii, które są prosocjalne i przeciwne szerokiej reformie polskiej
gospodarki) nie udało by się rozwiązać niektórych problemów gospodarczych, to
naprawdę największą zasługą tego rządu będzie jak złamie kark postkomunie,
jak wyrzuci ją raz na zawsze na śmietnik historii. Tak jak to ujął światły
biskup Ignacy Krasicki ponad 200 lat temu: "Lepszy na wolności kąsek byle
jaki, niźli w (komunistycznej) niewoli przysmaki" (których komuna i tak nidgy
nie dawała ludziom i nie da). Jedyną troską „ludzi trzymających władzę” w
ostatnich czterech latach było to, ile da się ukraść dla siebie z majątku
narodowego.
Szef SdPI Marek Borowski ma rację mówiąc, że ludzie PO nie są politykami
jakiejś głębokiej idei; jedynie co chcieli to władzy - dorwania się do
koryta, mając gdzieś naród, państwo i jego potrzeby. Z nimi rządy byłyby
dalszym ciągiem PRL-bis - Rzeczypospolitej Kolesiów, z wszystkimi tego
najgorszymi konsekwencjami. Dlatego chcieli dla siebie ministerstwa siłowe.
Zdaniem znanego publicysty Rafała Ziemkiewicza rząd Marcinkiewicza po
uzyskanym wotum zaufania ma okazję do przeprowadzrnia czystki w aparacie
sprawiedliwości i służbach specjalnych, które były na usługach „ludzi
trzymających władzę”. Ziemkiewicz uważa, że rząd powinien pokazać
wyborcom „układ mafijny, korupcyjny, który wpływał na sprawy publiczne” w III
Rzeczypospolitej. A wówczas, w opinii Ziemkiewicza: „można liczyć się z
przeróżnymi rzeczami – rozpadem, czy zmianą stanowiska PO. Mogą się dziać
różne rzeczy związane z ujawnieniem tzw. kwitów na polityków, które zupełnie
zmienią układ sią w Sejmie” i w Polsce.
I na tym polskim antykomunistom powinno najwięcej zależeć. Bowiem z tym
związane są dalsze losy państwa polskiego. To czy pozostanie ono w rękach
mafii lewackiej czy nareszcie zacznie przeobrażać się w prawdziwie
demokratyczne państwo. Państwo prawa i państwo, które normalnie się
rozwijając zapewni jego obywatelom nie tylko lepsze warunki bytowe, ale także
lepsze życie pod każdym względem.
Tusk krytykuje program polityczny premiera Marcinkiewicza. Jednak, jak się
okazuje, PO sama nie przygotowała żadnego planu reformy gospodarki polskiej.
A przecież rzekomo głęboka i w kierunku prawicowym reforma polskiej
gospodarki miała symbolizować tę partię!
Jako dziennikarz piórem popierałem koalicję PiS z PO. Dzisiaj się cieszę,
że do niej nie doszło. Tusk, Rokita i Spółka szybko pokazali nam swe
prawdziwe oblicze. I tylko przez to ich prawdziwe oblicze poparł Tuska w
wyborach prezydenckich prezydent nie wszystkich Polaków – Aleksander
Kwaśniewski. Zapamiętajmy to sobie na zawsze, że Platforma Obywatelska
wczoraj (10 listopada) w Sejmie weszła w jawną koalicję z postkomunistyczną
SLD!
Osobiście nie widzę PO jako partii polskiej prawicy, jako partii polskich
konserwatystów czy w ogóle demokratów. To partia oportunistów, w której wielu
członków ma lewackie korzenie i nie za czyste ręce. To partia w większości
ludzi, którzy myślą, że byli urodzeni do rządzenia jeśli nie światem to
chociażby Polską. I nie po to, aby służyć jej i Polakom, a tylko sobie.
Polska partia prawicowa powoli się rodzi, ale jestem pewny, że się urodzi
i stanie się wielką partią narodu polskiego.
Niech żywi nie tracą nadziei na to. Ale też niech robią wszystko, aby tak
się stało.
Dajmy szansę demokratycznie wybranemu i demokratycznie zatwierdzonemu
przez Sejm rządowi Marcinkiewicza, bo on daje szansę na lepszą Polskę. A tym
samym i lepszą szansę dla nas wszystkich, czego do tej pory ludzie sprawujący
władzę (Rzeczpospolita Kolesiów) odmawiali prawie całemu narodowi.
Marian Kałuski