alkud
29.03.06, 17:50
Abdul Rahman naprawdę zwariował. Przez wiele lat klepał biedę w Afganistanie i
dopiero pomoc materialna chrześcijańskich misjonarzy sprawiła, że poczuł czym
jest życie. Na dodatek uwierzył w to, że Pan Jezus zstąpił na ziemię i umarł
za jego grzechy, tak więc Abdul Rahman mógł zwariować ze szczęścia! :))) Czyż
to nie jest cudowne, kiedy ktoś umiera za nasze grzechy? :)))
religiapokoju.blox.pl/2006/03/Szczekajaca-rewolucja-moralna-PiSu-1.html