Dodaj do ulubionych

Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę c...

18.08.06, 14:23
i wszystko prawda...
Obserwuj wątek
    • daavid Przestańcie sądzić ludzi. 18.08.06, 14:26
      chyba, że sami chcecie być sądzeni
      • qqazz Re: Przestańcie sądzić ludzi. 18.08.06, 14:33
        Nie ważne czy chcemy czy nie, sąd ostateczny czeka nas wszystkich.


        pozdrawiam
        • poszeklu Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 14:41
          "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa to odwaga-inaczej,
          a ludzka mowa to zwykle tchorzostwo.
          • poszeklu Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 14:54
            "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa to odwaga-inaczej,
            a ludzka mowa to zwykle tchorzostwo.

            I jeszcze cytat:
            "Siedem tygodni był w tej formacji, w ogóle nie brał udziału w żadnych
            walkach, nie popełnił żadnej zbrodni, ..." - podkreślił Bartoszewski.
            Wobec tego ze taki "drobiazg" G. GraSS zatail i oklamywal wszystkich
            przez 60 lat, na miejscu W. Bartoszewskiego nie bylbym pewny, czy to
            prawda, ze "w ogóle nie brał udziału w żadnych walkach, nie popełnił
            żadnej zbrodni". Czy pan Bartoszewski przy tym byl i moze zareczyc,
            ze tym razem "Blaszany" GraSS znowu nie klamie?!!!!!
            Nie ma zadnych dowodowna potwierdzenie tego. A przynalnosc do SS
            mobilizowala i wymagala zbrodni.
            • fritz.fritz Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 15:27
              poszeklu napisał:

              > "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa to odwaga-inaczej,
              > a ludzka mowa to zwykle tchorzostwo.
              >
              > I jeszcze cytat:
              > "Siedem tygodni był w tej formacji, w ogóle nie brał udziału w żadnych
              > walkach, nie popełnił żadnej zbrodni, ..." - podkreślił Bartoszewski.
              > Wobec tego ze taki "drobiazg" G. GraSS zatail i oklamywal wszystkich
              > przez 60 lat, na miejscu W. Bartoszewskiego nie bylbym pewny, czy to
              > prawda, ze "w ogóle nie brał udziału w żadnych walkach, nie popełnił
              > żadnej zbrodni". Czy pan Bartoszewski przy tym byl i moze zareczyc,
              > ze tym razem "Blaszany" GraSS znowu nie klamie?!!!!!
              > Nie ma zadnych dowodowna potwierdzenie tego. A przynalnosc do SS
              > mobilizowala i wymagala zbrodni.

              Dobrze zauwazyles. To byl okres, te ostatnie 2 miesiace, kiedy nawet Volksturm,
              a wiec emeryci byli kierowani na pole walki, co dopiero mlode chlopaki palace
              sie do walki, przekonani o wyzszosci herrenrasse. Olbrzymia ilosc przestepstw
              na ludnosci cywilnej, na wiezniach, Niemcy dokonali wlasnie w ostatnich
              tygodniach. To nie bylo tak, ze po prostu w ciagu tych ostatnich tygodni nic
              sie nie dzialo.

              Bylo dokladnie na odwrot!

              • r306 No chlopaki - do roboty! 18.08.06, 15:31
                Prosze mi tu przesledzic szlak bojowy Grassa, a nie pierdzielic farmazony!
                Moze, oprocz plucia, jakas "praca u podstaw"?
                • fritz.fritz Re: No chlopaki - do roboty! 18.08.06, 15:47
                  r306 napisał:

                  > Prosze mi tu przesledzic szlak bojowy Grassa, a nie pierdzielic farmazony!
                  > Moze, oprocz plucia, jakas "praca u podstaw"?

                  Moze poczytasz troszeczke na temat II WS. Wlasnie ostatnich tygodni. Na temat
                  zacierania sladow, tzn. sie zabijania wiezniow i maskowania miejsc kazni.

                  SS wlaczyla do konca na wschodzie liczac na sojsz z zachodem przeciwko
                  komunistom.

                  • r306 Pytam o konkrety! 18.08.06, 15:56
                    Sprawa doczyczy konktetnej osoby, wiec prosze mi przytoczyc JEJ szlak bojowy.
                    • poszeklu Re: Pytam o konkrety! Kogo "Blaszanego" GraSSa? 18.08.06, 16:36
                      Robaczku, historia II wojny swiatowej sie klania.
                      A przykladow masz tysiace. Chocby likwidowanie obozow
                      kocentracyjnych, przemieszczanie wiezniw w glab Rzeszy
                      - akurat miajsce "pracy" naszego "Blaszanego bohatera".
                      Najciekawsze ze on sam potrafil przez 60 lat nie puscic
                      farby o tym arcyciekawym epizodzie swojego zycia, a tlukl
                      moraly innym.
                      • r306 Nie rozumiesz po polsku jak widze.... 18.08.06, 16:39
                        EOD
                        • poszeklu Re: Nie rozumiesz po polsku jak widze.... 18.08.06, 17:02
                          Nie, to Ty po polsku nie umiesz myslec, choc piszesz jak my.
                          Ty myslisz nie po ludzku, a po hitlerowsku, jak zbrodniarz,
                          ktory ma pewnosc, ze ofiara i jedyny swiadek nie zyja.
                          Teraz masz tupet i odwage zarzadac swiadkow i dowodow, ze to byla
                          zbrodnia, ludobojstwo. W przeciwnym razie zarzadasz odwolania
                          oskarzenia, przeprosin i wynagrodzenia. To ta sama spiewka co
                          reszta Neohitlerowcow z E. Steinbach.

                          • r306 Brak argumentow - ostala jeno slina..... 18.08.06, 17:06
                            Nie wiem po co to pisze, bo nawet tego nie zrozumiesz....
                            • poszeklu Re: Brak argumentow - ostala jeno slina..... 18.08.06, 17:31
                              r306 napisał:

                              > Nie wiem po co to pisze, bo nawet tego nie zrozumiesz....

                              Twoim argumentem jest pewnie pieniadz, ktory za ta swoja
                              poplatana ta bazgranine tu bierzesz.
                              Ty po polsku nie umiesz myslec, choc piszesz w naszym jezyku.
                              Ty myslisz nie po ludzku, a po hitlerowsku, jak zbrodniarz,
                              ktory ma pewnosc, ze ofiara i jedyny swiadek nie zyja.
                              Teraz masz tupet i odwage zarzadac swiadkow i dowodow, ze to byla
                              zbrodnia, ludobojstwo. W przeciwnym razie zarzadasz odwolania
                              oskarzenia, przeprosin i wynagrodzenia. To ta sama spiewka co
                              reszta Neohitlerowcow z E. Steinbach.

                              Gunter GraSS byl SSmanem wiec z urzedu i wedlug miedzynarodowych
                              trybunalow nalezal do zbrodniczej formacji!
                              Tylko tluk lub neohitlerowiec moze temu zaprzeczyc.
                              Teraz byly ssman-GraSS musi sie wytlumaczyc i to on - czlonek
                              zbrodniczej formacji musi udowodnic, ze byl wyjatkiem i
                              nie mordowal!

                              • michalng Re: Brak argumentow - ostala jeno slina..... 18.08.06, 17:43
                                O czym Ty piepszysz. Musi udowodnic ze nie mordował ? Bo niejaki poszeklu mu
                                mordowanie zarzuca ? Moze jeszcze musi udowodnic ze nie utrzymywał stosunków
                                seksualnych z wielbładem bo tobie sie wydaje ze wszyscy SS-mani to robili.
                                Jesli komus zarzucasz coś to musisz miec jakies dowody poszlaki chocby. Grass
                                służył w dywizji "Frundsberg" której nie udowodniono popełnienie zadnych
                                zbrodni. W czasie gdy słuzył tam Grass dywizja walczyła na terenie (uwczesnych)
                                Niemiec najpierw w okolicach Szczecina a pózniej Saksonii gdzie została rozbita.
                                • aplus Re: Nie rozumiem jak byly wiezien niemieckiego 18.08.06, 18:00
                                  obozu koncentracyjnego moze wykazywac tak daleko idace poblazanie dla
                                  potencjalnego kata swojego pokolenia, swojej wlasnej osoby. Czy stanowisko
                                  ktore prezentuje prof. Bartoszewski to jest to co okresla sie mianem:
                                  uwiąd starczy ?
                                  • skun2 Re: Nie rozumiem jak byly wiezien niemieckiego 18.08.06, 18:21
                                    Pamięć jest jak Gazeta - wybiórcza.
                                    • poszeklu Re: Nie rozumiem jak byly wiezien niemieckiego 18.08.06, 20:23
                                      skun2 napisał:

                                      > Pamięć jest jak Gazeta - wybiórcza.


                                      Przewodniczący Bundestagu: Grass nie zasługuje na wyrozumiałość
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3558214.html
                                      PAP, pi 2006-08-18, ostatnia aktualizacja 2006-08-18 18:06:20.0

                                      Zdaniem przewodniczącego niemieckiego Bundestagu Norberta Lammerta, Guenter
                                      Grass, który dopiero teraz przyznał się do służby w Waffen SS, nie zasługuje na
                                      wyrozumiałość.

                                      Grass chce dla siebie wyrozumiałości, której innym zawsze odmawiał - powiedział
                                      w piątek Lammert w radiu Deutschlandfunk. W porównywalnych sytuacjach Grass
                                      wypowiadał o innych "ostre, niewyrozumiałe, prawie bezlitosne sądy moralne -
                                      kontynuował przewodniczący Bundestagu. - Mam nadzieję, że to nauczka dla niego
                                      samego i dla innych".

                                      Zdaniem Lammerta, właśnie w sprawach moralności politycznej Grass reaguje "z
                                      reguły ze starotestamentową (!!!) surowością"; raz po raz ten laureat
                                      literackiego Nobla z pozycji wyższości wystawiał cenzury i wypowiadał sądy
                                      moralne, które nie były adekwatne do indywidualnych sytuacji życiowych i
                                      okoliczności historycznych.

                                      Przewodniczący Bundestagu podkreślił, że nie pojmuje, jak Grass może teraz
                                      żądać dla siebie innych warunków.

                                • dagmaranowicka Re: Brak argumentow - ostala jeno slina..... 18.08.06, 18:51
                                  Boze, ludzie , gdzie wy chodziliscie do szkoly? Tylu bledow ortograficznych
                                  (PIEPSZYSZ???? ZARZADASZ??? UWCZESNYCH???)w tak krotkich wypowiedziach jeszcze
                                  nie widzialam.Zal d...sciska.
                                  • michalng Re: Brak argumentow - ostala jeno slina..... 18.08.06, 21:44
                                    Przepraszam za błedy ,ale to "z nerw" :) moze z wyjatkiem "piepszysz" bo to było
                                    celowe.
                      • tomek.lysakowski Herbert tez się nie chwalił rozmowami z UB 18.08.06, 16:39
                        a nikt go dziś oprócz Wprost za to nie potępia.
                        • dagmaranowicka Re: Herbert tez się nie chwalił rozmowami z UB 18.08.06, 18:53
                          Herbert niczego nie ukrywal.Nigdy nie tail , ze ubecja z nim rozmawia, a nawet
                          w swoich listach do przyjaciol pisal, ze ubeki ciagaja go na rozmowy.
                        • geralt9 Re: Herbert tez się nie chwalił rozmowami z UB 18.08.06, 22:47
                          tomek.lysakowski napisał:

                          > a nikt go dziś oprócz Wprost za to nie potępia.

                          Wy łysakowski na zlecenie cyje działacie? Towarzysz melduje wykonanie zadania?
                      • gazeciarz68 GraSS jako skrajna lewica? W Niemczech?!?!!! 18.08.06, 16:42
                        Panie Bartoszewski, Pan sią ośmiesza! Grass podlizywał się Brandtowi i
                        Szmidtowi, bo uwielbiał być czczoną szarą eminencją przy najwyższych władzach.
                        Prawdziwą lewicę to on zwalczał razem ze Schmidtem, który tylko dlatego nie
                        zapisał się do CDU, bo bał sią, że może się tam wydać jego homoseksualizm i
                        kariera bądzie zaprzepaszczona.
                    • tomek.lysakowski Tych tutaj się nie doczekasz 18.08.06, 16:38
                      Spór o Grassa nie odbywa sie w konkretnej rzeczywistości historycznej, tylko w
                      sferze retorycznej: sferze histerycznego bełkotu. Podobnie zresztą ze sporem o
                      Herberta. Do tego, jak było naprawdę, może już nigdy nie dotrzemy, zawsze sobie
                      jednak mozna poszczekać, jak się nadarza okazja.
                  • ma51 Re: No chlopaki - do roboty! 19.08.06, 19:12
                    Myślę, że Grass odkupił juz swoje winy, pisząc wspaniałe książki.Żyć z tym
                    przez tak wiele lat nie było mu pewnie łatwo. Każdy człowiek popełnia błędy nie
                    tylko w wieku kilkunastu lat. Przestańcie więc osądzać, dajcie spokój temu
                    człowiekowi.
              • thorn5 Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 17:19
                Trzy dni temu Michnik w wyborczej napisał,że Grass wstąpił do waffen ss jako
                15-latek w 1942r. Teraz okazuje się, że jednak był już dorosły i wstąpił na
                koniec wojny. Po co codziennie te nowe krętactwa???
                • berdyczowpiszdomnie Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 19:31
                  A możesz mi napisać w ktorej linijce tekstu Michnika jest napisane że wstąpił do
                  SS w 1942r.
                  • thorn5 Re: "Wybiórcza odwaga cywilna" GraSSa 18.08.06, 21:15
                    G. Grass uradził się w 1927 roku. Adam Michnik napisał że Grass wstąpł do Waffen
                    SS jako piętnastolatek, a więc w roku 1942. Wynika z tego że służył w SS przez
                    trzy lata.
            • eva15 a kiedy to niby Grass skłamał? 19.08.06, 13:07
              poszeklu napisał:
              > Wobec tego ze taki "drobiazg" G. GraSS zatail i oklamywal wszystkich
              > przez 60 lat,

              Jak to okłamywał? Twierdził prze całe 60 lat, że NIGDY nie był w Waffen-SS?
              Masz jakieś cytaty?

              A może myli ci się kłamstwo z przemilczeniem? Zresztą tylko publicznym, bo
              prywatnie tak rodzina jak i środowisko literackie ten fakt znali.
      • haha30 Re: Przestańcie sądzić ludzi. 18.08.06, 14:44
        Dokladnie tak.
        Nie prowadzono ogolnokrajowej dyskusji nt. nadania G.Grassowi Honorowego
        Obywatelstwa Gdanska, wiec ogolnonarodowa dyskusja w sprawie iniocjowana
        przez watpliwego autoramentu moralistow jest rowniez zbedna.
        Powyzsze nie dotyczy wyjatkowo p.prof.Bartodzewskiego.
        Senat Gdanska nadal Grassowi ten zaszczyt - moze go odebrac!.
        Stanowisko wyrazone przez pisarza we wczorajszym wywiadzie w niemieckiej TV
        (ARD) w tej sprawie jest jasne - sam sie nie zrzeknie bo: "nie za Jego (naganna
        czy nie) przeszlosc wojenna otrzymal ta godnosc, tylko za prekursorskie
        budowanie mostow porozumienia miedzy Polakami i Niemcami w okresie lat 60-tych
        i 70-tych".
        Decyzje gdanskiego Senatu - pisarz przyjmie z pokora.
        Pouczanki przez miernoty (moralne) w rodzaju p.Kurskiego to juz na prawde -
        kpiny.
        Pan Walesa tez by lepiej zrobil gdyby sie wlasna moralnoscia zajal.
      • fritz.fritz Problem Grassa: sadzil extremalnie ostro innych, 18.08.06, 15:23
        bedac sam zaklamana... kanalia!

        I dokladnie o to chodzi jak to bardzo dobrze, dokladnie i jednoznacznie
        podkreslil Bartoszewski, ktory byl zawsze przeciwko nazistom i faszystom
        wszystkich kolorow: poczynajac od brazowego poprzez czarny do... czerowonego.

        A Grass przeskoczyl zgrabnie z jednego koloru na drugi udawadniajac zreszta ze
        miedzy tymi kolorami nie zadnego dystansu, reprezentuja dokladnie to samo, po
        prostu w innym kolorze.

        Na ta postawe Grassa, jego pryncypilnie nazistowskie (albo jak to woli
        prawdziwie komunistyczne ) nastawianie historyk niemiecki w bardzo dobrym
        opracowaniu w die Welt.

        I on ma calkowicie racje.

        Co do Gdanska: gdanska PO ma potezne problemy z identifikacja narodowa. Miala
        rowniez olbrzymie problemy z honorowym obywatelstwem hitlera. Nie pamietam,
        zeby gdanska PO odebrala honorowe obywaltelstwo hitlerowi; gdanska PO liczy na
        glosy mniejszosci niemieckiej. No i jezeli hitler jest honorowym obywatelem, to
        dlaczego na milosc Boska, Grass ma nie byc obywatelem Gdanska, no nie?
        Logiczne.


        P.S. Polska dotrzymuje uklady zawartego z Niemcami w 1991 na temat mniejszosci
        niemieckiej w Polsce i polskiej w Niemczech. Punktem centralnym ukladu jest to,
        ze obydwie mniejszosci maja dokladnie takie same prawa o obydwu krajach.

        Polska wywiazuje sie wzorowo z ukladu, poczynajac na szkolach niemieckich w
        Polsce a konczac na przedstawicielstwie w sejmie; Niemcy tak samo wzorowo
        lamia ten uklad, mozna wrecz powiedziec, w typowo niemiecki sposob.

        Najwyzsza pora, zeby Niemcy zdecydowaly sie: albo polska mniejszosc zacznie
        takie same prawa jak niemiecka w Polsce, albo niemiecka w Polsce zacznie miec
        takie same prawa jak polska w Niemczech.

        Sadze, ze termin 6 miesieczny jest wystarczajaco dlugim okresem dla rzadu
        niemieckiego na podjecie decyzji.
        • conan.barbarzynca Re: Problem Grassa: sadzil extremalnie ostro inn 18.08.06, 16:29
          fritz.fritz napisał m. in.:
          Co do Gdanska: gdanska PO ma potezne problemy z identifikacja narodowa. Miala
          > rowniez olbrzymie problemy z honorowym obywatelstwem hitlera. Nie pamietam,
          > zeby gdanska PO odebrala honorowe obywaltelstwo hitlerowi; gdanska PO liczy
          na
          > glosy mniejszosci niemieckiej. No i jezeli hitler jest honorowym obywatelem,
          to
          >

          Musze ci przekazac , ze do dzis Wroclaw / Breslau ma honorowe obywatelstwo
          Adolfa Hitlera !
        • michalng Re: Problem Grassa: sadzil extremalnie ostro inn 18.08.06, 17:15
          Z tego co sie orietuje na terenie Niemiec nie zamieszkuje mniejszośc polska. Sa
          spore grupy emigrnantów z Polski mieszkajace w miastach ale nie ma terenow
          zamieszkałych przez mniejszośc Polską (jak np: Opolszczyzna zamieszkała przez
          mniejszośc niemiecka ).
        • haha30 Re: Problem Grassa: sadzil extremalnie ostro inn 18.08.06, 17:50
          fritz.fritz -
          Ty masz chyba jakis problem z (ludzmi)PO wogole, a tymi "z Gdanska" -
          szczegolnie?
          Kompleks Kurskiego? - bo w scierwojadztwie probujesz jemu dorownac - jeszcze
          Rydzykowi "moraliscie" siedzenie poliz - bedzie prawie jak u "mistrza".

          Hitlerowi nie gdanska PO nadawala honorowe obywatelstwo wiec moze je "odebrac"
          tak samo jak Ty i twoj mentor Kurski, i odkad to Senat polskiego Gdanska
          jest prawnym kontynuatorem postanowien niemieckich wladz Miasta z czasow
          przed 1945r?
          Kazda glupote mozna napisac - dobrze jednak najpierw pomyslec.

          Powolywanie sie w sprawie Grassa na Die Welt to tak samo jak traktowanie
          Naszego Dziennika jako obiektywnego zrodla informacji w sprawie zwiazkow
          homoseksualnych.
          Troche uczciwosci i obiektywizmu nie zaszkodzilo by i Tobie.

          Twoj "apel" ws.obustronego wypelniania postanowien Ukladu - z calym szacunkiem.
          Ale... czy to Platforma Obywatelska (gdanska?) blokuje dzialania
          MSZ i p.Prezydenta w tej sprawie?
          Do "boju" Prawico - friz.friz-a milosci (he, he) w takiej slusznej sprawie
          - a nie szukanie "dziadkow w Wehrmachcie", sciaganie spodni przed kolesiami
          z kolejnej partyjki ktorej byl czlonkiem J.Kurski czy "rozwolnienie" jak jest
          okazja do spotkania z przedstawicielka Sygnatariuszy.

      • geralt9 Re: Przestańcie sądzić ludzi. 18.08.06, 15:28
        daavid napisał:

        > chyba, że sami chcecie być sądzeni

        A na jakiej podstawie poznac wartosc czlowieka? czy niewazna jest?
      • veneda1 Re: Przestańcie sądzić ludzi. 18.08.06, 19:05
        daavid napisał:

        > chyba, że sami chcecie być sądzeni

        Panie Dawidzie, ocena moralna nie jest jeszcze sądzeniem, bo jeżeli tak, to Pan
        w tej nocie też sadzi, i to jak, po chrześcijansku.
    • sclavus Panie Bartoszewski 18.08.06, 14:31
      Tak z ręką na sercu... Nikomu - jako piętnastolatek - szyby piłką pan nie
      wybił ??? Żaby nikomu przez okno nie wrzucił ???
      Całe pańskieżycie to "Staś" i "piętnastoletni kapitan" ????
      Musi pan dolewać tej oliwy - podłej jakości, skądinąd - do ognia ???
      W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby piętnastoma go oszkalować....
      Fe!!! Po Władysławie Bartoszewskim - dyplomacie, można się było spodziewać
      czegoś zupełnie innego... a jak nie - to przynajmniej ciszy.... milczenia
      zwykłego....
      A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... a nawet
      Kurskiego....
      • data1 Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 14:38
        co to za bzdury o wybicu szyby w oknie to chyba nie to samo co służba w
        ludobójczej organizacji i nasepnie ukrywanie tego faktu przez 60 lat!!!

        Antypolscy szczekacze. Zamilknijcie!!!
        • wet3 Re: haha30 i sclavus 18.08.06, 15:03
          Pleciecie glupoty! Grass to osoba znana, zajmujaca sie wlasnie zagadnieniami
          moralnosci. Jego postawe mozna smialo porownac do np. kazan ksiedza-pedofila.
          Porzadek nalezy zaczynac od siebie, t.zn. MOWIC PRAWDE!
      • pioskee Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 14:48
        No niee sclavusie, takie słowa muszą wywołać odpowiedź.
        Twoja wypowiedź jest skandaliczna a przede wszystkim po prostu zbędna. Nikt
        bowiem mający podstawowe poczucie przyzwoitości i próbujacy zachować
        obiektywizm nie dodałby do stanowiska Bartoszewskiego ani słowa, ponieważ
        wszystkie słowa jego wypowiedzi są słuszne, wyważone i proporcjonalne.

        Haniebne i żałosne oraz uporczywie manipulanckie (Bartoszewski nie krytykuje
        faktu tylko jego ukrywanie, porównanie więc ze "zbitą szybą" lub "żabą" jest od
        rzeczy) jest takie odwracanie kota ogonem jak w twoich uwagach. W słowach
        Batroszewskiego nie ma śladu "dolewania oliwy do ognia". Szkalowaniem nie jest
        przecież pisanie prawdy, jeśli ktoś na określoną prawdę zasługuje.
        Szkalowaniem jest, jak najbardziej, twoje sclawusie paplanie oraz głupie,
        nieadekwatne porównywanie Bartoszewskiego do innych osób.
        • sclavus Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:11
          pioskee napisał:

          > No niee sclavusie, takie słowa muszą wywołać odpowiedź.
          > Twoja wypowiedź jest skandaliczna a przede wszystkim po prostu zbędna. Nikt
          > bowiem mający podstawowe poczucie przyzwoitości i próbujacy zachować
          > obiektywizm nie dodałby do stanowiska Bartoszewskiego ani słowa, ponieważ
          > wszystkie słowa jego wypowiedzi są słuszne, wyważone i proporcjonalne.
          >
          > Haniebne i żałosne oraz uporczywie manipulanckie (Bartoszewski nie krytykuje
          > faktu tylko jego ukrywanie, porównanie więc ze "zbitą szybą" lub "żabą" jest
          od
          >
          > rzeczy) jest takie odwracanie kota ogonem jak w twoich uwagach. W słowach
          > Batroszewskiego nie ma śladu "dolewania oliwy do ognia". Szkalowaniem nie
          jest
          > przecież pisanie prawdy, jeśli ktoś na określoną prawdę zasługuje.
          > Szkalowaniem jest, jak najbardziej, twoje sclawusie paplanie oraz głupie,
          > nieadekwatne porównywanie Bartoszewskiego do innych osób.

          Ciebie "brutusie" spodziewałem się tutaj... a nawet czekałem.... :(
          W pełni podtrzymuję !!!
          • pioskee Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:58
            No cóż, podtrzymuj - tylko mocno, bo siły racji w twych słowach nie ma i
            twierdzenia twoje przewrócą się bez podtrzymania.
            Uważam, że jeśli kogoś można sie czepić, to Grassa a nie Bartoszewskiego

            Pozdrawiam założycielu i członku NSZZ (jak piszesz niżej). Ja też zakładałem w
            1989, vice-przewodniczyłem, tylko potem nie poszedłem tak w struktury związku
            jak ty (nie doszukuj sie w tej uwadze złośliwości).
          • conan.barbarzynca Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 16:31
            Sclavus to stary lysol .
        • karwoj8 Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:32
          Od kiedy to szybkostrzelny ma prawo oceniać kogokolwiek a tym bardziej
          wybitnego noblistę. Zawsze był małostkowy, ale po co to upubliczniać. Dlaczego
          sam nie zaprotestuje, kiedy usłużni tytułują go "profesorem"? Czy nie jest to
          odmiana posługiwania sie giertychowską maturą?
      • premier.z.krakowa a co z 15 letnim Farfałem z MW i nagonką 18.08.06, 14:49
        jaką zrobiła wybiórcza za jego błąd z dzieciństwa?

        sclavus napisał:

        > Tak z ręką na sercu... Nikomu - jako piętnastolatek - szyby piłką pan nie
        > wybił ??? Żaby nikomu przez okno nie wrzucił ???
        > Całe pańskieżycie to "Staś" i "piętnastoletni kapitan" ????
        > Musi pan dolewać tej oliwy - podłej jakości, skądinąd - do ognia ???
        > W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby piętnastoma go oszkalować....
        > Fe!!! Po Władysławie Bartoszewskim - dyplomacie, można się było spodziewać
        > czegoś zupełnie innego... a jak nie - to przynajmniej ciszy.... milczenia
        > zwykłego....
        > A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... a nawet
        > Kurskiego....
        • r306 A to Farnfal ma takie dokonania jak Grass? 18.08.06, 14:51
          Moze opowiedz o nich, bo my nieswiadomi....
          • premier.z.krakowa czy to oznacza że na jednych wolno organizować 18.08.06, 14:59
            nagonkę a na inych nie.
            Rozumiem że według ciebie są nietykalni i święte krowy.
            To jest typowa postwa lewicy i PO.

            r306 napisał:

            > Moze opowiedz o nich, bo my nieswiadomi....
            • data1 Re: czy to oznacza że na jednych wolno organizow 18.08.06, 15:11
              ale co to za porównanie kolega z MW nie należał do ludobójczej orgaznizacji
              odpowiedzialnej za śmierć dziesiątków milionów ludzi....... i nie ukrywał tego
              faktu przez 60 lat........ a i tak według moralnych autorytetów powinien zostać
              rozstrzelany/zdegradowany/zniszczony.....
              • r306 Mylisz sie... 18.08.06, 15:25
                Farfal niczym przede wszystkim nie udowodnil, ze zmadrzal. I to jest podstawowa
                roznica pomiedzy nim a Grassem. A tym samym mozna miec obiekcje co do tego, ze
                powoluje sie go do tak znaczaczej instytucji panstwowej jaka jest TV publiczna.

                > ale co to za porównanie kolega z MW nie należał do ludobójczej orgaznizacji
                > odpowiedzialnej za śmierć dziesiątków milionów ludzi
                Chcialbym widziec zastepy MW 60 lat w stecz....
                Tym bardziej Farnfal "zbladzil", ze zyjac w wolnym kraju, przejawial takie a
                nie inne poglady - bez panstwowej, totalitarnej agitacji - zyjac w pokoju.
                Poza tym Farnfal dokonal tego aktu dobrowolnie, a Grass najprawdopodobniej
                nie....

                > a i tak według moralnych autorytetów powinien zostać
                > rozstrzelany/zdegradowany/zniszczony
                Nigdy nie zadalem "glowy" Farnfala, a jedynie wyrazalem opinie, ze osoba, ktra
                zaledwie kilka lat temu wyrazala takie a nie inne poglady i ktora niczym
                jeszcze nie zademonstrowala, ze tych pogladow nadal nie podziela, jest osoba
                pelniaca z nadania funcje w instytucji panswowej.
                • data1 Re: Mylisz sie... 18.08.06, 15:32
                  no i co by było 60 lat temu? to elementarz że endecja(SN) domagająca się jako
                  pierwsza organizacja w czasie wojny granic na Odrze była tępiona i niszczona
                  przez nazistów
                  więc 60 lat temu Farfał byłby rozstrzelany w pierwszej kolejności.......
                  • r306 Prostej prznosni nie zrozumial...... 18.08.06, 15:34
                    Do reszty sie nie ustosunkowal....
                • fritz.fritz Re: Mylisz sie... 18.08.06, 15:37
                  r306 napisał:

                  > Farfal niczym przede wszystkim nie udowodnil, ze zmadrzal.

                  Zartujesz chyba. Grass zajal stanowisko skrajnej lewicy w Niemczech
                  popierajacej i akceptujacej wszystkie zbrodnie komunizmu zeby ludziom bylo
                  pozniej lepiej. To byly rowniez cele nazistow, z jednym ograniczeniem, lepiej
                  mogloby byc tylko herrenrasse.


                  >I to jest podstawowa roznica pomiedzy nim a Grassem.

                  Mam ndzieje, ze zrozumiales swoj blad. Jeszcze raz: komunizm w Niemczech, po
                  wojnie, to byla forma extramalnego betonu komunistycznego, Grass niczego nie
                  zrozumial, niczego sie nie nauczyl, po prostu zmienil rezim. To wszystko.


                  > Tym bardziej Farnfal "zbladzil", ze zyjac w wolnym kraju, przejawial takie a
                  > nie inne poglady - bez panstwowej, totalitarnej agitacji - zyjac w pokoju.
                  > Poza tym Farnfal dokonal tego aktu dobrowolnie, a Grass najprawdopodobniej
                  > nie....

                  Dokladnie to: Grass wiedzial o zbrodniach komunizmu, wiedzial o Archipelag
                  Gulag i ... w pelni popieral komunizm zyjac w wolnym kraju, majac dojscie do
                  informacji i wiedzac juz co to znaczy dyktatura. I pomimo to popieral czerwony
                  faszyzm.

                  Grass niczego sie nie nauczyl.


                  • r306 W ktorym momecie Grass tak uczynil? 18.08.06, 15:40
                    Przytocz prosze.

                    Fakt, ze ktos ma lewicowe przekonania nie zonacza ani, ze jest komunista, ani
                    ze popieral terror ZSRR...
                    • fritz.fritz Re: W ktorym momecie Grass tak uczynil? 18.08.06, 15:42
                      r306 napisał:

                      > Przytocz prosze.
                      >
                      > Fakt, ze ktos ma lewicowe przekonania nie zonacza ani, ze jest komunista, ani
                      > ze popieral terror ZSRR...

                      Ty nie znasz lewicy, tej zielonej, niemieckiej. Ja ja znam.
                      Dzisiaj jest to ostatni bastion betonu komunistycznego an swiecie.

                      Takiego betonu w Rosji rowniez nie znajdziesz.

                      Naprawde nie przesadzam.
                      • r306 Na razie uprawiasz goloslowie... 18.08.06, 15:55
                        A pytanie bylo dosc konkretne.....
                  • karwoj8 Re: Mylisz sie... 18.08.06, 15:44
                    zamiast mózgu swastyka czemu się nie dziwię przeczytawszy pseudonim.
              • fritz.fritz Re: czy to oznacza że na jednych wolno organizow 18.08.06, 15:31
                Dokladnie to.
                F. wlasnie z tego powodu nie mial "osiagniec" Grassa.
            • r306 :) 18.08.06, 15:28
              > Rozumiem że według ciebie są nietykalni i święte krowy.
              Przyganial kociol garnkowi! :) Przeciez zachowywales sie wlasnie tak jak ja
              teraz tylko w odwrotnej kolejnosci personalej - Ty broniles Farnfala i mowiles
              o nagonce, a ja mowie o tym teraz wobec Grassa.

              Tylko, ze mnie Grass przekonal do siebie 60letnim dzialaniem na rzecz
              pojednania polsko-niemieckiego, naszej walki o wolnosc i swoja Tworczoscia, a
              Farnfal jakos nie przkonal mnie niczym.
              Pytam - czym Ciebie do siebie przekonal Farnfal? Przynaleznoscia do MW czy LPR?
          • fritz.fritz To F.ma takie dokonania jak Grass?, NIe byl w SS. 18.08.06, 15:29
            Grass mial, zaczal miec "takie dokonania" 20 lat pozniej.



            r306 napisał:

            > Moze opowiedz o nich, bo my nieswiadomi....
        • sclavus Re: a co z 15 letnim Farfałem z MW i nagonką 18.08.06, 15:13
          premier.z.krakowa napisała:

          > jaką zrobiła wybiórcza za jego błąd z dzieciństwa?
          >
          > sclavus napisał:
          >
          > > Tak z ręką na sercu... Nikomu - jako piętnastolatek - szyby piłką pan nie
          >
          > > wybił ??? Żaby nikomu przez okno nie wrzucił ???
          > > Całe pańskieżycie to "Staś" i "piętnastoletni kapitan" ????
          > > Musi pan dolewać tej oliwy - podłej jakości, skądinąd - do ognia ???
          > > W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby piętnastoma go oszkalować....
          > > Fe!!! Po Władysławie Bartoszewskim - dyplomacie, można się było spodziewa
          > ć
          > > czegoś zupełnie innego... a jak nie - to przynajmniej ciszy.... milczenia
          >
          > > zwykłego....
          > > A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... a naw
          > et
          > > Kurskiego....
          >
          >

          No i ??? Dalej jest na świeczniku TVP i wymądrzał się będzie "jako ten
          moralizator"
          Przy okazji - "wina" Farfała jest dużo większa niż Grassa - ŚWIADOMOŚĆ!!!
      • carlitos35 Bartoszewski akurat tutaj jest autorytetem. 18.08.06, 14:53
        Ale można mieć swoje odrębne odczucia...-
        • wet3 Re: carlitos35 18.08.06, 15:10
          carlitos35 napisał:

          > Ale można mieć swoje odrębne odczucia...-

          Wedlug mnie Bartoszewski NIE jest (pamietaj "zwolnienie" z Auschwitz)
          autorytetem, ale w tym przypadku podchodzi do zagadnienia prawidlowo.
          • fritz.fritz Re: carlitos35 18.08.06, 15:40
            wet3 napisał:

            > carlitos35 napisał:
            >
            > > Ale można mieć swoje odrębne odczucia...-
            >
            > Wedlug mnie Bartoszewski NIE jest (pamietaj "zwolnienie" z Auschwitz)
            > autorytetem, ale w tym przypadku podchodzi do zagadnienia prawidlowo.

            Smiem wrecz twierdzic, ze Bartoszewski jest moze nawet jedynym autorytem
            mogacym sie swobodnie wypowiadac.
            Byl przeciwko wszystkim rezymom i niejednokrotnie udowodnil, ze jest
            zwolennikiem przyjazni z Niemcami.

            Bartoszewski juz pare lat ostrzegal przed pania Steinbach i jej
            pomyslem "wypedzonych". I mial calkowicie racje.
            • gamon0 Re: carlitos35 18.08.06, 15:49
              Ale podpisał list byłych ministrów spraw zagranicznych.
              Późniejsze tłumaczenie się było próbą "ratowania twarzy".
            • wet3 Re: fritz.fritz 18.08.06, 15:58
              Bartoszewski wypowiadal sie prawidlowo na temat Steinbach i centrum przeciw
              wypedzeniom oraz Grassa. Splamil sie jednak zwolnieniem "ze wzgledu na stan
              zdrowia" z Auschwitz oraz podpisaniem listu ministrow. Dlatego nie bedzie NIGDY
              dla mnie autorytetem moralnym!
              • czat-man Re: fritz.fritz 18.08.06, 16:51
                wet3 napisał:
                > Bartoszewski (...) splamil sie jednak zwolnieniem "ze wzgledu na stan
                > zdrowia" z Auschwitz oraz podpisaniem listu ministrow. Dlatego nie
                > bedzie NIGDY dla mnie autorytetem moralnym!

                U mnie Bartoszewski tez nie wzbudza zaufania. Natomiast za autorytet
                moralny uwazam Jana Olszewskiego, osoba godna wielkiego szacunku.
        • sclavus Re: Bartoszewski akurat tutaj jest autorytetem. 18.08.06, 15:16
          carlitos35 napisał:

          > Ale można mieć swoje odrębne odczucia...-
          >

          Możesz mi wytłumaczyć, po co zabrałó głos w tej sprawie ????
          W tej akurat!!!
          Rozumiałem jego autentyczny głos rozwagi w sprawie "kartofli" w trójkącie
          weimarskim - tutaj nie....ABSOLUTNIE NIE!!!
          • carlitos35 Re: Bartoszewski akurat tutaj jest autorytetem. 18.08.06, 17:27
            sclavus napisał:

            > carlitos35 napisał:
            >
            > > Ale można mieć swoje odrębne odczucia...-
            > >
            >
            > Możesz mi wytłumaczyć, po co zabrałó głos w tej sprawie ????
            > W tej akurat!!!

            Po przeczytaniu r306 i zastanowieniu się, koryguję (innymi słowy ...:-)... uczę
            się) pogląd:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=47089433&a=47099901

            >
      • toporowa Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:17
        sclavus "docial" Bartoszewskiemu:

        >A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... <
        Radujmy się!!... Przyszło nam żyć w państwie
        "Prawa" "i" "Sprawiedliwości" "i" "Ojca Rydzyka"

        Ta wypowiedz jest glupia i nikczemna.
        Ilez trzeba miec w sobie szlamu aby pisac takie slowa o czlowieku, ktorego odwaga,
        determinacja i roztropnosc przysluzyly sie do tego, ze mamy dzis wolnosc.
        Walesa jest dzis dyskredytowany przez wielu.
        Ale w tamtych latach dialogi rodakow tak mniej wiecej wygladaly:
        "-Dobra, czyli umawiamy sie na 17.00 w komisji zakladowej."
        "-Wiesz Stara, moja zona chora i musze odebrac dziecko z przedszkola. Jak sie wyrobie to
        przyjde, ale nie napewno..."
        I na 90% nie udawalo sie (jej, jemu) przyjsc.
        A Walesa nie zawiodl.
        Ciekawa jestem, kim byl w tamtych latach np. Sclavus, ktory dzis ma tak fatalnie zle zdanie o
        Walesie?




        • sclavus Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:31
          toporowa napisał:

          > sclavus "docial" Bartoszewskiemu:
          >
          > >A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... <
          > Radujmy się!!... Przyszło nam żyć w państwie
          > "Prawa" "i" "Sprawiedliwości" "i" "Ojca Rydzyka"
          >
          > Ta wypowiedz jest glupia i nikczemna.
          > Ilez trzeba miec w sobie szlamu aby pisac takie slowa o czlowieku, ktorego
          odwa
          > ga,
          > determinacja i roztropnosc przysluzyly sie do tego, ze mamy dzis wolnosc.
          > Walesa jest dzis dyskredytowany przez wielu.
          > Ale w tamtych latach dialogi rodakow tak mniej wiecej wygladaly:
          > "-Dobra, czyli umawiamy sie na 17.00 w komisji zakladowej."
          > "-Wiesz Stara, moja zona chora i musze odebrac dziecko z przedszkola. Jak sie
          w
          > yrobie to
          > przyjde, ale nie napewno..."
          > I na 90% nie udawalo sie (jej, jemu) przyjsc.
          > A Walesa nie zawiodl.
          > Ciekawa jestem, kim byl w tamtych latach np. Sclavus, ktory dzis ma tak
          fatalni
          > e zle zdanie o
          > Walesie?
          >
          >
          >
          >
          >

          Uśmiejesz się !!!
          - Założycielem NSZZ w zakładzie (filia) w którym pracował (540 osób załogi)
          - pierwszym przewodniczącym tego zakładu
          - współzałożycielem NSZZ w przedsiępiorstwie (4400 osób załogi)
          - pierwszym vice-przewodniczącym tegoż
          - delegatem na Zjazd Regionalny NSZ
          - vice-przewodniczącym Miejskiej Komisji NSZZ miasta w którym mieszkał
          - na etacie kierownika Biura Informacji i Prasy
          - rzecznikiem prasowym tejże komisji
          - mężem zaufania regionu pewnej partii opozycyjnej....
          nie dziwota więc, że internowali sclavusa 13/12/1981 o godz. 00:15....
          Uśmiałeś się nieprawdaż ???
          Śmiej się dalej pajacu!!!
      • salmanassar1 "W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby..." 18.08.06, 15:20
        piętnastoma go oszkalować....
        Fe!!!"

        Zacytuj te pietnascie szkalujacych slow Bartoszewskiego, sclavus. Czy
        Bartoszewski cos przeklamal, czy raczej dokonal realnego podsumowania?
        Czy wrzucanie zab mozna porownac do przynaleznosci do SS?

        Zastanow sie sclavus. Wyrzucasz zwykle wszystkim niedouczenie. A tu ewidentnie
        sam przesadziles. Bronisz ss-mana. Zastanowiles sie nad tym?
        Bywaj.
        • sclavus Re: "W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby... 18.08.06, 15:32
          salmanassar1 napisał:

          > piętnastoma go oszkalować....
          > Fe!!!"
          >
          > Zacytuj te pietnascie szkalujacych slow Bartoszewskiego, sclavus. Czy
          > Bartoszewski cos przeklamal, czy raczej dokonal realnego podsumowania?
          > Czy wrzucanie zab mozna porownac do przynaleznosci do SS?
          >
          > Zastanow sie sclavus. Wyrzucasz zwykle wszystkim niedouczenie. A tu
          ewidentnie
          > sam przesadziles. Bronisz ss-mana. Zastanowiles sie nad tym?
          > Bywaj.
          >

          Bywam !!!
      • geralt9 Re: Panie Bartoszewski 18.08.06, 15:29
        sclavus napisał:

        > Tak z ręką na sercu... Nikomu - jako piętnastolatek - szyby piłką pan nie
        > wybił ??? Żaby nikomu przez okno nie wrzucił ???
        > Całe pańskieżycie to "Staś" i "piętnastoletni kapitan" ????
        > Musi pan dolewać tej oliwy - podłej jakości, skądinąd - do ognia ???
        > W trzech słowach obronił pan Grassa, zeby piętnastoma go oszkalować....
        > Fe!!! Po Władysławie Bartoszewskim - dyplomacie, można się było spodziewać
        > czegoś zupełnie innego... a jak nie - to przynajmniej ciszy.... milczenia
        > zwykłego....
        > A tak, pokazał pan, że jest w panu kawałek, i to niemały, Wałęsy... a nawet
        > Kurskiego....

        Chyba zatracasz dystans chlopie. Pobyt w SS to jak wybicie szyby? Ot taki maly
        wypadek w czasie zabawy w ojsko nie?
    • wojtek2784 Niektórzy byli po 20 lat w komunie i są bohaterami 18.08.06, 14:39
      Parę tygodni błędów Grassa jak miał 17 lat , to dopuszczalne. Niektórzy byli
      dziesiątki dorosłych lat w PZPR , a teraz kreuje się ich na bohaterów
      narodowych. Lekka przesada z tym "politycznym rachunkiem sumienia".
    • wiktor1235 Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę c.. 18.08.06, 14:40
      Są ludzie, którzy jeszcze przed urodzeniem mają słuszne poglądy. Są też tacy,
      którzy do swoich poglądów dochodzą ucząc się i poznając rzeczywistość. Co mógł
      sądzić kilkunastoletni chłopak, który całe wcześniejsze zycie przeżył wydany na
      łup propagandy hitlerowskiej i na końcu, kiedy jego kraj ginął chciał wziąć
      udział w jego obronie. Znałem ludzi (Polaków), którzy byli przeciwni Powstaniu
      Warszawskiemu, ale wzięli w nim udział, gdyż skoro się już ten proces toczył,
      to jako Polacy nie mogli się zachować inaczej. Grass nie przyłączył się do
      zwycięstwa, do deptania pokonanych tylko do udziału w klęsce swojego Narodu.
      Gdybym był Niemcem, w takiej sytuacji pewnie zrobiłbym to samo. Ważne, że
      następnie umiał z tego doświadczenia wyciągnąć wnioski. Bardziej go cenię
      właśnie za takie postępowanie niż gdyby to był tchórz, który zdradził swój
      naród w jego największej przegranej, a potem uzuasadniał to tym, że on od
      początku był przeciw.
      • sclavus Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:22
        wiktor1235 napisał:

        > Są ludzie, którzy jeszcze przed urodzeniem mają słuszne poglądy. Są też tacy,
        > którzy do swoich poglądów dochodzą ucząc się i poznając rzeczywistość. Co
        mógł
        > sądzić kilkunastoletni chłopak, który całe wcześniejsze zycie przeżył wydany
        na
        >
        > łup propagandy hitlerowskiej i na końcu, kiedy jego kraj ginął chciał wziąć
        > udział w jego obronie. Znałem ludzi (Polaków), którzy byli przeciwni
        Powstaniu
        > Warszawskiemu, ale wzięli w nim udział, gdyż skoro się już ten proces toczył,
        > to jako Polacy nie mogli się zachować inaczej. Grass nie przyłączył się do
        > zwycięstwa, do deptania pokonanych tylko do udziału w klęsce swojego Narodu.
        > Gdybym był Niemcem, w takiej sytuacji pewnie zrobiłbym to samo. Ważne, że
        > następnie umiał z tego doświadczenia wyciągnąć wnioski. Bardziej go cenię
        > właśnie za takie postępowanie niż gdyby to był tchórz, który zdradził swój
        > naród w jego największej przegranej, a potem uzuasadniał to tym, że on od
        > początku był przeciw.

        To jest głos, który mi się podoba :))
        Zauważ również, że traktuje się Grassa "po polsku" a nawet - niemalże - jakby
        był Polakiem....
        A on był tylko Niemcem, gó..arzem ówcześnie - dokładnie tak jak to napisałeś...
        I właśnie, być może, to "siedmiotygodniowe doświadczenie" wyzwoliło w nim
        kogoś, kim mógł być przez następne 60 lat....
        • veritas11 Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:26
          Więcej, niż powiedział o sobie Grass, nikt nie powie... Nawet Bartoszewski!
        • oczytelnik Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 16:08
          sclavus napisał:
          I właśnie, być może, to "siedmiotygodniowe doświadczenie" wyzwoliło w nim
          kogoś, kim mógł być przez następne 60 lat....

          I takim jest...
    • thorgallpl Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 14:40
      Calkiem jak Gazeta Wyborcza...
    • przemek05 prof. Bartoszewski stawia wysokie wymagania 18.08.06, 14:49
      ...i ma swoja racje, twierdzac, ze jedyna rzecza, jaka mozna Grassowi zarzucic,
      jest to przemilczenie. Z drugiej strony podkresla, ze Grass, w czasach
      nazizmu, nie zrobil niczego zlego. A przeciez przyznawac sie trzeba do zlego,
      jaki sens ma przyznawanie sie do czegos, co jest moralnie neutralne?
      Skierowanie Grassa do WaffenSS a nie do innej formacji wynikalo z dzialania
      nazistowskiej biurokracji, rownie dobrze moglby byc on skierowany do
      Wehrmachtu.
      Dlaczego Grass nie rozglaszal na prawo i lewo swojej przynaleznosci do
      WaffenSS? Mysle ze z obawy przed ludzmi oceniajacymi innych na podstawie
      etykietek a nie ich czynow (a wiec oceniajacymi niesprawiedliwie). I mial
      racje, tendencja do schematycznej oceny jest powszechna: byles w WaffenSS,
      Wehrmachcie, kontaktowales sie z SB, byles OZI - jestes automatycznie winien.
      • polonus3 Re: prof. Bartoszewski stawia wysokie wymagania 18.08.06, 15:14
        "moralnie bardzo smutne" jest to, ze pan Bartoszwski Wladyslaw uzywa tytulu
        "profesor" do ktorego nie ma prawa. Pan Bartoszewski winien raczej zajac sie swoja
        moralnoscia jak pouczac innych. Wymadrzanie sie Walesy przy kazdej okazji jest
        zalosne i kompromituje Polakow, ze taki ktos mogl zostac w Polsce prezydentem.
        • przemek05 Re: prof. Bartoszewski (?) 18.08.06, 16:38
          Nie sledzilem kariery naukowej p.Bartoszewskiego i nie wiem, jak to jest z ta
          profesura (tytulu tego uzywaja tez osoby zatrudnione na etacie profesora, a
          nieposiadajacy tytulu naukowego, i maja do tego prawo!). "Pozanaukowe" zaslugi
          p.Bartoszewskiego sa wielkie, i to z tego tytulu, a nie za tytul naukowy,
          nalezy mu sie szacunek.
          Co do uzywania tytulu, to niektore osoby, uporczywie nazywane profesorami, nie
          maja juz czasem sily protestowac. Na "panie profesorze" mozna
          odpowiadac "prawie jak profesorze, ale 'prawie' robi wielka roznice" :-) ale
          ile razy tak mozna...

    • airwalk77 Bartoszewski ma R.A.C.J.E 18.08.06, 14:49
      I tyle. Sluchajcie starszego! Stary wie co mowi!
    • svarozyc Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę c.. 18.08.06, 14:52
      Szanowni redaktorzy Gazety. Nazwy mieszkańców miast piszemy z małej litery. Bartoszewski nie jest gdańszczaninem a nie Gdańszczaninem....
      • brat187 Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 14:54
        Przestańcie sądzić ludzi.

        To jak rozumiem odnosi się też Grassa. Przez 60 lat z pozycji autorytetu sądził
        róznych ludzi, także za to że byli w Wafen SS.
      • przemek05 Re: Gdanszczaninem jest 18.08.06, 14:54
        Jest wielkim gdanszczaninem, a wiec Gdanszczaninem :-)
      • veritas11 Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:16
        svarozyc napisał:

        > Szanowni redaktorzy Gazety. Nazwy mieszkańców miast piszemy z małej litery. Bar
        > toszewski nie jest gdańszczaninem a nie Gdańszczaninem....
        -----------------------------------------------------------
        Coś mi się wydaje, że nie piszemy "z małej litery",lecz małą literą....:)
    • t-800 Geremek jest the best! :-DDD 18.08.06, 14:59
      Polecam: wiadomosci.onet.pl/29238,film.rd?url=/1372725,11,item.html

      <hahaha>
      • fowel bartoszewski 18.08.06, 15:30
        Bartoszewski jest bardzo kiepskim autorytetem moralnym. Dobrze pamietam i nie
        zapomne, jak nawolywal do wojny prewencyjnej z Irakiem. W imie watpliwych
        korzysci politycznych dla Polski, bez wahania poswiecil kilkadziesiat tysiecy
        niczemu winnych istnien ludzkich. Dla mnie on tez jest moralnie zbrodniarzem
        wojennym. Niech no tylko Polska przestanie chorowac...
        • fritz.fritz Re: bartoszewski 18.08.06, 15:45
          fowel napisała:

          > Bartoszewski jest bardzo kiepskim autorytetem moralnym.

          Oczywiscie, takie zdanie moze miec komunistyczny odpad w Polsce chodzacy na
          smyczy niemieckich zielonych.
    • koles751 Nareszcie zabrał głos ktoś mądry i z mandatem 18.08.06, 15:14
      Cieszę się, że jest ktoś taki jak profesor Bartoszewski.
      Nic dodać, nic ująć.
      Dziękuję i życzę 100 lat!
    • adwach Bartoszewski: Uwaga bardzo ważne! przeczytajcie! 18.08.06, 15:14
      Równiusieńko o 15.30 wychodze z pracy do domu. Ide na przystanek i wsiadam w
      tramwaj a potem fru do domu na obiadek!!!!! :)
      P.S. Jabłka na rynku są juz po 1,5 zł!!!
      • dobry11 Re: Bartoszewski: Uwaga bardzo ważne! przeczytajc 18.08.06, 16:46
        adwach napisał:

        > Równiusieńko o 15.30 wychodze z pracy do domu. Ide na przystanek i wsiadam w
        > tramwaj a potem fru do domu na obiadek!!!!! :)
        > P.S. Jabłka na rynku są juz po 1,5 zł!!!

        Zazdroszcze!!! A co na obiad? Ja to tylko kanapki od miesiaca wsuwam. Chcialoby sie cebule poobierac,
        usmazyc, jak w Gdansku za dawnych czasow.
    • r306 Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 15:18
      ... Pana Bartoszewskiego....
      Z jednej strony mowi on, ze nic zlego Grass nie uczynil, ze wydarzenia toczyly
      sie niejako "obok niego", a z drugiej ma pretensje. O co? O to, ze nie
      powiedzial, ze te wydarzenie mialy miejsce?
      Mogl powiedziec duzo wczesniej - super - pytanie KIEDY? Po opublikowaniu
      pierwszej ksiazki? Po otrzymaniu Nobla? Czy jeszcze wowczas, gdy znany byl
      tylko swoim sasiadom i byl czlowiekiem anonimowym?
      ZADEN z tych momentow nie bylby 'dobry' w rozumieniu krytykow Grassa. Ta sama
      dyskusja przwinelaby sie przez media, gdyby wydawal druga czy trzecia ksiazke,
      ta sama, gdyby powiedzial o tym odbierajac Nobla.
      Gdyby powiedzial o tym na samym poczatku, to nie zostaloby to nawet
      odnotowane!!!

      Dzis staramy sie mowic o wszystkich balaczkach naszej historii - przykladem
      moze byc tu Jedwabne, czy proby pojednania z Ukraincami. Po 60 latach. I
      dobrze. To samo czyni Grass - do konca wyjasnia wszystkie zakamarki swojej
      historii. Gdy my jednak, razem z Panem Bartoszewskim, chlubimy sie tym, ze
      chcemy dazyc do wyjasnienia wszystkich zadr historycznych w imie pojednania, to
      jednoczesnie, czlowiekowi ktory tyle uczynil dla tego pojednania, robimy z tego
      zarzut. To jest kompletny brak spojnosci logicznej!!!!!

      Fakt, ze Grass o tym mowi dzis, gdy wlasnie stoi na piedestale, chyba wlasnie
      mowi dobitnie o jego odwadze cywilnej - o tym, ze rzuca na szale caly swoj
      dorobek zycia!

      Podobny los spotkal obecnego papieza. Razinger nie "chwalil" sie na lewo i
      prawo soimi nastoletnimi latami spedzonymi w HJ czy wojsku niemieckim. Mimo to,
      byl (jest)jednym z wiekszych moralizatorskich (nie mylic z moralnymi)
      osobowosci KK. Jego mlodziencza przeszlosc ujawnila wszak prasa, bo nie oglosil
      tego w dniu wyboru na stolice piotrowa sam Razinger. Przez "grzecznosc" nie
      zaprzeczyl... I jakos Pan Bartoszewski nie ma o to pretensji.
      Gdy Pan Bartoszewski popieral Tuska w wyborach, swinstwem nazwal wyciaganie
      przeszlosci rodziny Tuska przez Kurskiego. Wszak Tusk sie tym tez nie chwalil!!!
      No a przeciez tez zadnej ujmy Tuskowi by to nie przynioslo, gdyby powiedzial,
      ze dziadek byl wcielony przymusowo do wojska niemieckiego - ot taki fragment
      biografii.

      Wiec Panie Bartoszewski - miej wasc wzglad na logike i spojnosc wyrazanych
      opinii.......
      • namleik Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 15:34
        całkowicie zgadzam się z poprzednikiem. Zresztą Waffen SS to zupełnie co
        innego niż SS (Schuetzstaffeln. To po prostu lepsze nieco niż Wehrmacht pod
        koniec wojny wojsko. A w ogóle czas byłby juz przestać truć. Na szczęście
        wymieraja bohaterowie i antybohaterowie ówczesnego świata. I dazdą nam wreszcie
        spokój :))
        • wlodzimierz.ilicz WAffen SS to nie "lepsze niemieckie wojsko". To 18.08.06, 16:06
          oddzialy wychowywane przez politycznych funkcjonariuszy NSDAP w duchu pogardy
          dla "podludzi" i skrajnego nacjonalizmu. Dewizą Waffen SS nie byl honor
          wojskowy lecz wierność poleceniom Adolfa Hitlera.
          Na szczęście Grass byl tam tylko kilka tygodni i nie zdążono go "wychować" na
          poslusznego mordercę.
          • ws21 A skąd ta pewność? 19.08.06, 15:57
            Bo Grass tak twierdzi? Słaby to dowód. Więzienia są pełne tych co siedzą "za
            niewinność".
        • rmichal2 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:00
          Działania tego nie co lepszego wojska najlepiej obrazuje dywizja SS Totenkopf.
      • sclavus Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 16:16
        r306 napisał:

        > ... Pana Bartoszewskiego....
        > Z jednej strony mowi on, ze nic zlego Grass nie uczynil, ze wydarzenia
        toczyly
        > sie niejako "obok niego", a z drugiej ma pretensje. O co? O to, ze nie
        > powiedzial, ze te wydarzenie mialy miejsce?
        > Mogl powiedziec duzo wczesniej - super - pytanie KIEDY? Po opublikowaniu
        > pierwszej ksiazki? Po otrzymaniu Nobla? Czy jeszcze wowczas, gdy znany byl
        > tylko swoim sasiadom i byl czlowiekiem anonimowym?
        > ZADEN z tych momentow nie bylby 'dobry' w rozumieniu krytykow Grassa. Ta sama
        > dyskusja przwinelaby sie przez media, gdyby wydawal druga czy trzecia
        ksiazke,
        > ta sama, gdyby powiedzial o tym odbierajac Nobla.
        > Gdyby powiedzial o tym na samym poczatku, to nie zostaloby to nawet
        > odnotowane!!!
        >
        > Dzis staramy sie mowic o wszystkich balaczkach naszej historii - przykladem
        > moze byc tu Jedwabne, czy proby pojednania z Ukraincami. Po 60 latach. I
        > dobrze. To samo czyni Grass - do konca wyjasnia wszystkie zakamarki swojej
        > historii. Gdy my jednak, razem z Panem Bartoszewskim, chlubimy sie tym, ze
        > chcemy dazyc do wyjasnienia wszystkich zadr historycznych w imie pojednania,
        to
        >
        > jednoczesnie, czlowiekowi ktory tyle uczynil dla tego pojednania, robimy z
        tego
        >
        > zarzut. To jest kompletny brak spojnosci logicznej!!!!!
        >
        > Fakt, ze Grass o tym mowi dzis, gdy wlasnie stoi na piedestale, chyba wlasnie
        > mowi dobitnie o jego odwadze cywilnej - o tym, ze rzuca na szale caly swoj
        > dorobek zycia!
        >
        > Podobny los spotkal obecnego papieza. Razinger nie "chwalil" sie na lewo i
        > prawo soimi nastoletnimi latami spedzonymi w HJ czy wojsku niemieckim. Mimo
        to,
        >
        > byl (jest)jednym z wiekszych moralizatorskich (nie mylic z moralnymi)
        > osobowosci KK. Jego mlodziencza przeszlosc ujawnila wszak prasa, bo nie
        oglosil
        >
        > tego w dniu wyboru na stolice piotrowa sam Razinger. Przez "grzecznosc" nie
        > zaprzeczyl... I jakos Pan Bartoszewski nie ma o to pretensji.
        > Gdy Pan Bartoszewski popieral Tuska w wyborach, swinstwem nazwal wyciaganie
        > przeszlosci rodziny Tuska przez Kurskiego. Wszak Tusk sie tym tez nie
        chwalil!!
        > !
        > No a przeciez tez zadnej ujmy Tuskowi by to nie przynioslo, gdyby powiedzial,
        > ze dziadek byl wcielony przymusowo do wojska niemieckiego - ot taki fragment
        > biografii.
        >
        > Wiec Panie Bartoszewski - miej wasc wzglad na logike i spojnosc wyrazanych
        > opinii.......

        Ani nic dodać, ani nic ująć - idealnie tak!!!
        Ale przecież to takie polskie: zawiść (nie dalej jak wczoraj był eksponowany
        artykulik na temat polskiej zawiści).... celowo zadałem pytanie czy
        Bartoszewski był tylko i wyłącznie Stasiem z (W pustyni i w puszczy) i
        piętnastoletnim kapitanem Verne'a.... znaczy się taki kryształowy od poczęcia
        samego
        Wiemy również, że to nie fascynacja Waffen SS pchnęła go w te szeregi a tylko
        biurokracja niemiecka końca wojny... Ale co tam!! "My" Polacy wiemy lepiej co
        to patriotyzm czy obrona Ojczyzny w niebezpieczeństwie....
      • carlitos35 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:21
        W tym wywodzie jednak - sporo mnie przekonuje, że Bart. chyba niepotrzebnie
        wtrącił się.

        To wszystko nie takie łatwe. Świadomość przynależności do organizacji, która -
        po latach - wciąż niepokoi nie jest tym samym, co świadomość (po tych samych
        latach) wrzucenia żaby przez okno. Jednak.

        Ale faktycznie... który moment na wyznanie byłby najodpowiednieszy...? Może
        jednak własnie ten, który może przekonywać o największej dojrzałości i poczuciu
        dystansu. Dla malkontentów i przeczulonych kazdy byłby zły - jeśli chce się
        widzieć złą wolę i zdradę.

        Uklony.
        • sclavus Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:29
          carlitos35 napisał:

          > W tym wywodzie jednak - sporo mnie przekonuje, że Bart. chyba niepotrzebnie
          > wtrącił się.
          >
          > To wszystko nie takie łatwe. Świadomość przynależności do organizacji,
          która -
          >
          > po latach - wciąż niepokoi nie jest tym samym, co świadomość (po tych samych
          > latach) wrzucenia żaby przez okno. Jednak.
          >
          > Ale faktycznie... który moment na wyznanie byłby najodpowiednieszy...? Może
          > jednak własnie ten, który może przekonywać o największej dojrzałości i
          poczuciu
          >
          > dystansu. Dla malkontentów i przeczulonych kazdy byłby zły - jeśli chce się
          > widzieć złą wolę i zdradę.
          >
          > Uklony.
          >

          Ech ! Carlitosie.... i szyba i żaba przecież symboliczne są... tak jak Staś
          z "W pustyni i w puszczy" czy piętnastoletni kapitan Verne'a....
          Miałem zapytać wprost czy Bartoszewski nie wstąpił do "czegoś tam" niechcący,
          obok jakby, w pączusiu swoich 15-16 lat ??
          Nie mam najmniejszych podstaw, więc użyłem szyby, żaby, i tych
          dwóch "przenajczystszych" postaci.... Ferwor dyskusji może jednak wiele
          przesłonić.... A ja nie wierzę w człowieka "kryształowego w stu procentach" ...
          musiałby być bogiem jakowymś a ja i w boga nie wierzę.....
          • carlitos35 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:47
            > Ech ! Carlitosie.... i szyba i żaba przecież symboliczne są... tak jak Staś
            > z "W pustyni i w puszczy" czy piętnastoletni kapitan Verne'a....
            > Miałem zapytać wprost czy Bartoszewski nie wstąpił do "czegoś tam" niechcący,
            > obok jakby, w pączusiu swoich 15-16 lat ??
            > Nie mam najmniejszych podstaw, więc użyłem szyby, żaby, i tych
            > dwóch "przenajczystszych" postaci.... Ferwor dyskusji może jednak wiele
            > przesłonić.... A ja nie wierzę w człowieka "kryształowego w stu
            procentach" ...
            > musiałby być bogiem jakowymś a ja i w boga nie wierzę.....

            Ech ... Sclavusie ! Nie miałem wątpliwości co do metafor ! Jednak po to ich się
            używa by coś sobą mówiły. A przynajmniej - jak tu - określały proporcje.
            Ponadto, ja nie odnosze się do zaszłości czasu przeszłego ("kryształów" nie
            ma...fakt) tylko do obecnej świadomości do dokonań z czasu przeszłego. To są
            dwie różne rzeczy.
            I jeszcze - wyciągam wnioski z dyskusji po to by siebie korygować - co
            zapisałem.

            Przeczytaj jeszcze raz moją odpowiedź koledze. Nie tylko o "żabach".

            Sprawa Grasa wiele pokazuje. Namiętności bywa więcej od rozsądku i uczciwości.
            Pani Steinbach - popatrz ! - "pobiła" Bartoszewskiego. I wielu
            nieprzejednanych dyskutantów tut. forum.

            A poważnie : to nie łatwa sprawa i nie łatwy temat.
            Chętnie się uczę...:-))
            • sclavus Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:51
              carlitos35 napisał:

              >
              > Ech ... Sclavusie ! Nie miałem wątpliwości co do metafor ! Jednak po to ich
              się
              >
              > używa by coś sobą mówiły. A przynajmniej - jak tu - określały proporcje.
              > Ponadto, ja nie odnosze się do zaszłości czasu przeszłego ("kryształów" nie
              > ma...fakt) tylko do obecnej świadomości do dokonań z czasu przeszłego. To są
              > dwie różne rzeczy.
              > I jeszcze - wyciągam wnioski z dyskusji po to by siebie korygować - co
              > zapisałem.
              >
              > Przeczytaj jeszcze raz moją odpowiedź koledze. Nie tylko o "żabach".
              >
              > Sprawa Grasa wiele pokazuje. Namiętności bywa więcej od rozsądku i
              uczciwości.
              > Pani Steinbach - popatrz ! - "pobiła" Bartoszewskiego. I wielu
              > nieprzejednanych dyskutantów tut. forum.
              >
              > A poważnie : to nie łatwa sprawa i nie łatwy temat.
              > Chętnie się uczę...:-))
              >
              >
              >
              >

              A ja polecam moją odpowiedź dla r306, tuż niżej... :))
              I zapraszam do oberży na bardziej prywatne pogaduszki .... :)
              • carlitos35 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 17:58
                sclavus napisał:


                > A ja polecam moją odpowiedź dla r306, tuż niżej... :))
                > I zapraszam do oberży na bardziej prywatne pogaduszki .... :)

                Z... rozkoszą bom się za oberżą stęsknił.
                Ale najpierw przelecę się po mieście. Te Grassy I Steinbachy niby mi sie w
                głowie poukładały a tu... o: Bartoszewski, sclavus...:-)

                Muszę się przewietrzyć !
          • veritas11 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 18:07
            sclavus napisał:
            i szyba i żaba przecież symboliczne są... tak jak Staś
            > z "W pustyni i w puszczy" czy piętnastoletni kapitan Verne'a....
            > Miałem zapytać wprost czy Bartoszewski nie wstąpił do "czegoś tam" niechcący,
            > obok jakby, w pączusiu swoich 15-16 lat ??
            > Nie mam najmniejszych podstaw, więc użyłem szyby, żaby, i tych
            > dwóch "przenajczystszych" postaci.... Ferwor dyskusji może jednak wiele
            > przesłonić.... A ja nie wierzę w człowieka "kryształowego w stu procentach" ...
            >
            > musiałby być bogiem jakowymś a ja i w boga nie wierzę.....

            Masz rację sclavusie...! Czepianie się porównania użytego przez Ciebie świadczy
            raczej o ucieczce od tematyki problemu. A problemem, moim zdaniem, jest uznanie
            wyznania Grassa za krok godny niego, jako autorytetu moralnego. Najprostszym
            podejściem do całej sprawy jest potępienie go. Tylko, czy taka "prokuratorska"
            postawa nie jest zbyt prymitywna...?
            • sclavus Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 18:21
              veritas11 napisał:

              > sclavus napisał:
              > i szyba i żaba przecież symboliczne są... tak jak Staś
              > > z "W pustyni i w puszczy" czy piętnastoletni kapitan Verne'a....
              > > Miałem zapytać wprost czy Bartoszewski nie wstąpił do "czegoś tam" niechc
              > ący,
              > > obok jakby, w pączusiu swoich 15-16 lat ??
              > > Nie mam najmniejszych podstaw, więc użyłem szyby, żaby, i tych
              > > dwóch "przenajczystszych" postaci.... Ferwor dyskusji może jednak wiele
              > > przesłonić.... A ja nie wierzę w człowieka "kryształowego w stu procentac
              > h" ...
              > >
              > > musiałby być bogiem jakowymś a ja i w boga nie wierzę.....
              >
              > Masz rację sclavusie...! Czepianie się porównania użytego przez Ciebie
              świadczy
              > raczej o ucieczce od tematyki problemu. A problemem, moim zdaniem, jest
              uznanie
              > wyznania Grassa za krok godny niego, jako autorytetu moralnego. Najprostszym
              > podejściem do całej sprawy jest potępienie go. Tylko, czy taka "prokuratorska"
              > postawa nie jest zbyt prymitywna...?

              ... nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem :)
              Jest to - co napisałeś - zarzut czy pochwała ???
              Wyjaśniam, że Grassa cenię bardzo - to po pierwsze.... i próbuję udowodnić, że
              Bartoszewski wyskoczył jak Filip z konopii... na domiar - niepotrzebnie i
              nieuzasadnienie....
              Może teraz ?? :)
              • veritas11 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 18:27
                sclavus napisał:


                > ... nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem :)
                > Jest to - co napisałeś - zarzut czy pochwała ???

                Pochwała!
                • sclavus Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 18:50
                  veritas11 napisał:

                  > sclavus napisał:
                  >
                  >
                  > > ... nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem :)
                  > > Jest to - co napisałeś - zarzut czy pochwała ???
                  >
                  > Pochwała!

                  Uff! Spadło mi z serca :)... tego "prokuratora", już - już, miałem do siebie
                  wziąć... :))
                  • veritas11 Re: Sprzecznosc dostrzegam w wypowiedzi... 18.08.06, 19:15
                    Prokuratorów jest dużo więcej, niż wymaga sytuacja... A tak naprawdę, sytuacja
                    ich wcale nie wymaga :)))
        • r306 Ano nie jest to proste.... 18.08.06, 17:36
          Wiec w swoich "ocenach" wole skoncetntroac sie na ludziach, ktorzy dzialaja w
          warunkach, ktore otaczaja rowniez mnie. Wowczas moge miec miare - wlasna miare
          zachowan i etyki.
          Moge wiec skrytykowac Farnfala, bo jest tylko troche ode mnie mlodszy,
          wychowywalismy sie w tej samej Polsce - wiem wiec, ze zadne
          okolicznosci "nadrzedne" nie zmusily go do tego kroku, dokonal go samodzielnie,
          chociaz pewnie z glupoty - ja, i tysiace mi podobnych w ten sposob sie nie
          spodlilismy - w tych samych okolicznosciach.
          Moge oceniac wspolczesnego zbrodniarza, zlodzieja, klamce...
          Ale do oceniania ludzi, ktorzy dzialali w czasach, gdy przychodzili na swiat
          dopiero moi rodzice???????
          To doprawdy bylby grzech pychy.....

          PS
          W tym momencie nie probuje relatywizowac zbrodni wojennych i usprawiedliwiac
          samych zbrodniarzy.

          PS secundo
          "na tyle sie znamy na ile nas sprawdzono" - jak wielu obecnych tu Katonow jest
          niepomnych tych slow.....
          • sclavus Re: Ano nie jest to proste.... 18.08.06, 17:48
            r306 napisał:


            > okolicznosci "nadrzedne" nie zmusily go do tego kroku, dokonal go
            samodzielnie,
            >
            > chociaz pewnie z glupoty - ja, i tysiace mi podobnych w ten sposob sie nie
            > spodlilismy - w tych samych okolicznosciach.


            Ja tu tylko - może - odwrócę coś... Otóż, najprawdopodobniej, tysiące takich
            15-toletnich Grassów zgłosiło się wtedy do wojska, tylko że "późniejszym"
            Grassem, został tylko ten jeden (nie ujmując ewentualnemu, którego nie znamy)
            Uważam, że tylko jemu i wyłącznie jemu mogło to ciążyć na sumieniu i również,
            że tylko on i wyłącznie on miał prawo zarówno do milczenia jak i wyboru momentu
            odsłonienia....
            I nic kumu do jemu :))
          • carlitos35 Re: Ano nie jest to proste.... 18.08.06, 17:55
            r306 napisał:

            (...)
            > Moge oceniac wspolczesnego zbrodniarza, zlodzieja, klamce...
            > Ale do oceniania ludzi, ktorzy dzialali w czasach, gdy przychodzili na swiat
            > dopiero moi rodzice???????
            > To doprawdy bylby grzech pychy.....
            >
            (...)

            Własnie TAK !
            Zastanawiałem się swego czasu nad postępkami żydów zamkniętych w getcie (miałem
            ku temu osobiste powody, choć to nie mój czas ani moje doswiadczenie...) Jak
            daleko nie należy sądzić ( po czasie !!!) ludzi , którzy w danym momencie
            znaleźli sie pod presją - najbardziej dramatycznych wyborow życiowych, ktorych
            my NIE jestsmy sobie w stanie wyobrazić ! Na jakie ustepstwa musieli iść,
            jakie koncesje czynić, w końcu - jakich zdrad się dopuścić czy... kolaboracji.

            Zanim weźmiesz do ręki kamień...-
            Dziś to już napisałem.
            Teraz dodam: pomyśl !
        • opty2005 Dla mnie Grass jest wybitnym pisarzem. 19.08.06, 12:23
          Być wybitnym pisarzem, to nie znaczy być równocześnie autorytetem moralnym.
          Niemalże każdemu twórcy można coś zarzucić, bo z reguły nie posiadali oni
          nieskazitelnego charakteru. Grass otrzymał zaszczyty za zasługi, a nie za
          życiorys. Cała ta wrzawa jest niepotrzebna. Najbardziej denerwuje mnie PO-wiec
          Wałęsa, który siebie kreuje na autorytet, a przecież posiada liczne wady,
          spośród których największą jest brak skromności i skłonność do bufonady.
      • eva15 B XVI nigdy NIE był w wojsku niemieckim 19.08.06, 13:26
        r306 napisał:

        > Podobny los spotkal obecnego papieza. Razinger nie "chwalil" sie na lewo i
        > prawo soimi nastoletnimi latami spedzonymi w HJ czy wojsku niemieckim

        Nie powtarzaj kłamstw za (przypuszczalnie) artykułem Michnika. BXVI NIGDY nie
        był w wojsku niemieckim. Został PRZYMUSOWO zbiorowo (z całą szkołą) wcielony
        do HJ, cały czas chodził dalej do szkoły i dopiero później dostał
        nakaz/przydział do obrony przeciwlotniczej jako pomocnik (Flakhelfer).

        www.sueddeutsche.de/panorama/artikel/324/81243/print.html
        GW robi również jakąś niezdrową sensację nt. czy Grass znał Ratzingera pod
        koniec wojny. Rzekomo to jakaś wielka tajemnica (związana zapewne, w domyśle z
        zapewne z jakimiś ciemnymi kartami z wojennej przeszłości ich obu). Podobno
        Włochom udało się tą wielką tajemnicę wykryć, twierdzi GW.

        A wystarczy zajrzeć do internetu by zobaczyć, że to żadna tajemnica:

        "Im Kriegsgefangenenlager lernt er Günter Grass kennen, der mit ihm knobelt".

        W obozie jenieckim poznał on (Ratzinger) Guentera Grassa , który z nim grywał w
        kości".

        www.br-online.de/papst-besuch/benedikt-xvi/biografie/kindheit-jugend.xml












        czego właściwie robi się sensację i PO CO ? Gdyby ci wszyscy "Włosi"
        zajrzeli do internetu zobaczyliby, że ta informacja nie jest żadną tajemnicą:

        "Im Kriegsgefangenenlager lernt er Günter Grass kennen, der mit ihm knobelt".

        W obozie jenieckim poznał on (Ratzinger) Guentera Grassa , który z nim grywał w
        kości".

        www.br-online.de/papst-besuch/benedikt-xvi/biografie/kindheit-jugend.xml
        • r306 Wooo boze drogi..... 19.08.06, 14:20
          > Nie powtarzaj kłamstw za (przypuszczalnie) artykułem Michnika
          Ani nie klamst ani za Michnikiem. Obrona pl to formacja wojskowa, jakby nie
          patrzec. Mowie tylko o podobienstwie losow, a Ty z jakas niesamowita
          zaciekloscia na licznych forach walczysz o Benka jak lwica.
          Wczytaj sie najpierw w sens mojej wypowiedzi....
          • eva15 Re: Wooo boze drogi..... 19.08.06, 14:33
            widać mało łapiesz z finezyjnych manipulacji Wyborczej. Jedną ręką broni niby
            Grassa, by zaraz drugą stawiać przymusową służbę Ratzingera w obronie pl na
            równi z dobrowolonym wyborem Grassa. I jeszcze sugeruje jakieś ukryte
            konszachty między nimi. Widać za trudne ...
          • eva15 Re: Wooo boze drogi..... 19.08.06, 14:39
            r306 napisał:

            >patrzec. Mowie tylko o podobienstwie losow.

            No to głupstwa pleciesz, jak GW. Wiadomo, że Niemcy prowadziły wojną i, że
            służyli w niej mężczyźni niemieccy. To żadne odkrycie, podaje to każdy
            podręcznik. Czyli podobieństwo losów dotyczyło WSZYSTKICH młodych, sprawnych
            mężczyzn. To naprawdę żadna eureka.

            Więc nie o podobieństwa tu chodzi lecz o różnice. I nieuczciwie
            jest "upodabniać" na siłą tych, którzy szli ochoczo do tych, którzy nigdy się z
            własnej woli do niczego nie zapisali, lecz zostali przymusowo wcieleni.
            To taka typowa GW-nieuczciwość, wszystkich równo umaczać, która wyraźnie ci się
            podoba.
            • r306 Nic jednak nie zrozumialas z mojej wypowiedzi.... 21.08.06, 08:41
              Idea fix - czyli ostry sprzeciw wszedzie tam, gdzie pojawia sie Razinger,
              przyslania Ci sens tego co napisalem. Szkoda. Dyskusja sie toczyla dalej
              jeszcze w tym watku, nie bede jej powtarzal.
    • maxman01 Grass "skrajna lewica" ? To jest nieprawda! 18.08.06, 15:29
      To ze nie popiera polityki USA\Izrael nie swiadczy ze jest "komuchem".
      Grass jest poprostu euro-humanista. W Polsce Kiszczakow i innych drani
      wypisuje sie androny o Grassie tak jakby wlasnych "Bolkow" nie starczylo.
      • veritas11 Re: Grass "skrajna lewica" ? To jest nieprawda! 18.08.06, 15:30
        maxman01 napisał:

        > To ze nie popiera polityki USA\Izrael nie swiadczy ze jest "komuchem".
        > Grass jest poprostu euro-humanista. W Polsce Kiszczakow i innych drani
        > wypisuje sie androny o Grassie tak jakby wlasnych "Bolkow" nie starczylo.

        ...i innych Farfocli...!
    • grzegorzlowicki Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę c.. 18.08.06, 15:30
      jest takie powiedzenie - jak chcesz psa naprostowac to na salonowego pudla
      nakrzyczysz a kundla z podwórka obijesz kijem - i tak jest w tej naszej XXI
      wiecznej cywilizowanej sprawiedliwosci - zwykłego człowieka od razu by ścigano
      i sledzono czy kogoś w tym WAFEN SS nie zabił lub skrzywdził ale GRASSA z
      powodu kilku ksiązek - nie kazdy musi padac przed nimi na kolanach - jakoś
      dzinym trafem się oszczędza, do dzis sciga sie zbrodniarzy z II wojny swiatowej
      a WAFEN SS to jest organizacja zbrodnicza,
      • namleik Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:37
        Boże, ten facet miał wtedy 17 lat, dowiedz sie czegoś o II wojnie może
        biedaku ...
        • sclavus Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 16:22
          namleik napisał:

          > Boże, ten facet miał wtedy 17 lat, dowiedz sie czegoś o II wojnie może
          > biedaku ...

          .... był zwykłym szeregowcem i to tylko przez siedem tygodni.....
          To już lepiej ścigać Kaczorów - zaindoktrynowano ich dokładnie... i
          teraz "oddaja" ze szkodą (dużą) dla i Polski i demokracji....
    • la-budda Grass nadaje się na autorytet Gazety Wybiórczej 18.08.06, 15:30
      Po dokonanej autolustracji może pozować do zdjęcia z Maleszką na jednej
      fotografii. Dwie ofiary dwóch nieludzkich systemów
    • c.rayback Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:35
      Dobrze w koncu posluchac madrego czlowieka.
    • turtlezzz Ale przecież on nie prosił o Waffen SS... 18.08.06, 15:35
      Gdzie tu więc "życiowy błąd" ? Że zgłosił się do Wehrmachtu jak rozumiem. Piętnastolatek... Hmm..
    • alkud * Dlaczego Grass jest hipokrytą i cwaniakiem? * 18.08.06, 15:36
      Bo w marcu 2007 mają zostać ujawnione akta STASI
      a STASI wiedziała o tym, że Grass był w Waffen SS...
      tak więc prawda i tak by wyciekła...

      ---
      religiapokoju.blox.pl/2006/08/Paranoje-Michalkiewicza.html
      • turtlezzz A skąd wiesz, że wiedziała ? 18.08.06, 15:38
        A raczej - wiesz to na pewno, czy to tylko domysł ?
        • alkud czekamy do marca 2007 :-))) 18.08.06, 15:45
          chyba, że coś wycienkie :-)

          ---
          religiapokoju.blox.pl/2006/08/Paranoje-Michalkiewicza.html
          • turtlezzz Bo wiesz, mi to raczej wygląda na reklamę książki. 18.08.06, 15:52
            ..
    • karwoj8 Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę c.. 18.08.06, 15:39
      Jeszcze jedno. Dlaczego szbkostraelny nie krytykuje Ratzingera? Co mu w tym
      przeszkadza? Koniunktura?
      • polonus3 Re: Bartoszewski: Grass wykazał "wybiórczą odwagę 18.08.06, 15:59
        Moze prof. Adam Michnik jako glownodowodzacy Gazeta Wybiorcza zacznie sprawdzac
        czy tytuly naukowe jakimi obkleja niektore osoby sa im prawnie przynalezne!
        Pan Bartoszwski jest w nie wiekszym stopniu profesorem niz Kwasniewski magistrem.
    • trygresson Grass a sprama niemiecka 18.08.06, 15:43
      Odebranie Grassowi honorow Gdanska to troche zbyt daleko idace. Sprawa Grassa
      jest dosc symptomatyczna dla wielu Niemcow- mozna ja w skrocie scharakteryzowac
      jako : "Ja tylko.... ". Tego rodzaju wymowki uzywalo wielu zbrodniarzy i Grass
      niestety uzywajac tego samego tricku zniza sie do ich poziomu. Biorac pod uwage
      jego moraly -rzuca to na niego niezbyt ladne swiatlo. Latwo jest kadzic - czyny
      wymagaja rzeczywistej wartosci. Walesa, ze wzgledu na swego ojca ma prawo
      oceniac go jak chnce.
      • baba-jaga Bartoszewski: 'Grass wykazal wybiorcza odwage...' 18.08.06, 16:39
        w wypowiedzi pana B. widac to rozszczepienie typowe dla postawy ofiary: z
        jednej strony chec przylozenie Grassowi, a z drugiej niemoc, bo niby za co?
        Widac jakie trudnosci polska psychika ofiary ma z bardziej kompleksowymi
        przypadkami po drugiej stronie barykady, jak tez z glebszym mysleniem jako
        takim. Co panu B. zostalo? No 'smutek' tylko. Czyli frustracja ze nie moze
        przylozyc, jak by sie nalezalo, bo przeciez nie mozna winic jednostki,
        oglupionej propaganda, ale jednoczesnie zbrodnie popelnione przez te
        organizacje sa niewatpliwe, wiec jak tu sie zsyntezowac panie B.? Mysle ze
        problem zaczal sie od papieza i jego przynaleznosci do Hitlerjungen, co juz
        bylo gorzka pigulka dla co niektorych, ale jakos to przelknieto. I to nie wazne
        ze on sie z tym nie kryl, a tamten sie kryl. Mysle ze tak jak polski papiez
        przyniosl Polakom poczucie godnosci, tak ten niemiecki przynosi poczucie
        godnosoci Niemcom, ktorzy napietnowani sa wstydem, hanba i wina. I slusznie,
        ale... jak dlugo trzeba sie kajac, biczowac i watpic w siebie? Kto z tamtych
        pokolen w Niemczech nie nalezal do jakichs watpliwych z moralnego punktu
        widzenia, organizacji, skoro watpliwa moralnie machina panstwowa dominowala,
        jak nigdy, ludzie nie posiadali jeszcze wowczas takiej odpornosci
        swiadomosciowej na propagande, ani adaptacji i srodkow omijania jej. Odbieram
        przyznanie sie Grassa jako okazje do wzniesienia sie na wyzszy poziom
        swiadomosoci dla wszystkich spadkobiercow i uczestnikow przeszlosci, ktora
        otworzyla wszystkim nowoe mozliwosci do prawdziwszej, bardziej moralnej
        koegzystencji. A pretensje do Grassa objawiaja zakusy polskiej mentalnosci
        ofiary do obciazania Niemcow zbiorowa odpowiedzialnoscia. Nawet kiedy nie ma
        dowodow. Lepsza podejrzliwosc i nieufnosc - co swiadczy o obludnej, wybiorczej
        zdolnosci do wybaczania i polegania tylko na sobie. Tu sie tworzy ten polski
        wampiryzm, azeby za grzechy przeszlosci DAC ofiarom-Polakom Raj na ziemi.
        Wiadomo, dzieki mozliwosci wiecznego obwiniania potomkow lub ulomkow oprawcow.
        Pomimo tego iz cale dalsze zycie Grassa, po epizodzie mlodzienczym, bylo proba
        odkupienia 'grzechow niewinnosci', refleksja i przemiana samego siebie. Jego
        moralna postawa wobec osobistych doswiadczen, jak tez doswiadczen jego narodu,
        ktorego nie mogl jak my, ofiary, tak gladko odrzucic, zasluguje co najmniej na
        Nobla i na nasladowanie dla przyszlych pokolen. Odmawianie mu tych tytulow jest
        wyrazem niewiary i niezdolnosci Polakow do wybaczenia i przezwyciezenia
        przeszlosci tak, zeby moc po partnersku, moralnie, tworzyc lepsza przyszlosc.
    • maxman01 Kazdy Niemiec to faszysta a Polak to zlodziej samo 18.08.06, 15:47
      Kazdy Niemiec to faszysta a kazdy Polak to zlodziej samochodowy...i juz!!!
    • amanasunta53 O Jezu miłosiierny.Z Bartoszewskim mamy.... 18.08.06, 15:58
      takie samo zdanie.Nigdy bym nie pomyslała ,ze do tego dojdzie.
      • wet3 Re: O Jezu miłosiierny.Z Bartoszewskim mamy.... 18.08.06, 16:01
        amanasunta53 napisał:

        > takie samo zdanie.Nigdy bym nie pomyslała ,ze do tego dojdzie.

        Ja tez nie myslalem, ale cuda sie zdarzaja! Pozdrawiam.
      • amanasunta53 To był ,oczywiście,żart Pan profesor w jednym fro 18.08.06, 16:01
        ncie ale z Lechem W. i Jarkiem Kurskim.Ciekawe czy towarzystwo teggo drugiego
        pasi,,autoryteta moralnego''.

        amanasunta53 napisał:

        > takie samo zdanie.Nigdy bym nie pomyslała ,ze do tego dojdzie.


    • amanasunta53 ,,Przeciwny biegun'' i nic Grassa nie czytał i ... 18.08.06, 16:09
      nie jest gdańszczaninem i ble ble ble.
      Lechu też ma ,,świetlaną przeszłość''.Jak ktoś ma 60(chyba ) lat więcej ode mnie
      i był więźniem obozu koncentracyjnego ,to już mam padać na twarz i bezkrytycznie
      kupowć jego opinie.
      Bo nie ma Pan Profesor racji,moim zdaniem.
      • uu1 Re:Wł., Bartoszewski ma 113 lat? Dobrze soę trzyma 18.08.06, 17:58

    • wlodzimierz.ilicz Rzekomy profesor krytykuje rzekomego SSmana 18.08.06, 16:14
      I wszystko w tym temacie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka