Dodaj do ulubionych

Matury: język polski w sosie MEN

05.05.07, 07:16
Największym problemem Edukacji Narodowej w naszym umęczonym kraju jest
minister Monster wraz z wiceministrami. Na razie ratunku nie widać. To, że
nasz Wyrośnięty Dzieciuch umie skompromtować Lechistan (Lehistan) nawet w
kraju tradycyjnie dobrze do nas nastawionym świadczy o kolejnym genialnym
ruchu Braci Likwdatorów Rzeczypospolitej. Tej trzeciej i tej jedynej jaką
posiadamy. Polski.
Obserwuj wątek
    • psyjep Matury: język polski w sosie MEN 05.05.07, 08:24
      no to siem żydostfo i pedalstfo wścieknie czytajonc te tematy kture som śfietne
      bo o najwienkszyh wartościah prawdziwyh polakuf czyli że patryjotyźmie, rodzinie
      i hsześcjanstfie. No ale dzieci żyduf i pedałuf mogom sobie nie poradzić gdysz
      takie wartości wynosi siem z domu
    • prof-antoni za rok cos o antysemityzmie, ksenofobii i endekac 05.05.07, 08:50
      faszystach
    • rolf5 Re:"Nie" Matura; lecz chęć s....... 05.05.07, 09:40
      Teraz nie matura to jest tylko test.
      Pracując z młodzieżą to widzę.
      Kolejne rządy, a ściślej po AWS-sie czyli reforma (zniszczono podstawy
      szkolnictwa) tylko podziękować prof. J.Buzkowi.
      "NASZE SZKOLNICTWO JEST NA POZIOMIE USA- SLAMS".
      Płakać się chce!!!
      Gdzie, żeby zaliczyć podstawę testu I, trzeba się "podpisać", czyli inaczej
      analfabeci.
      cześć.
      • lmblmb Jeśli uczą matoły, to i efekty są mierne 06.05.07, 09:27
        > Teraz nie matura to jest tylko test.
        > Pracując z młodzieżą to widzę.
        > Kolejne rządy, a ściślej po AWS-sie czyli reforma (zniszczono podstawy
        > szkolnictwa) tylko podziękować prof. J.Buzkowi.

        No to dziękujemy prof. Buzkowi.

        > "NASZE SZKOLNICTWO JEST NA POZIOMIE USA- SLAMS".

        Nie żebym czepiał się jednej literki - to nie za "slums" ten epitet. "Płakać się
        chce" - tak, ale z Twojego niezrozumienia sytuacji. Rynek nie potrzebuje ludzi
        znających literaturę, a ludzi rozumiejących co się do nich mówi i potrafiących
        ze zrozumieniem przeczytać np. instrukcję obsługi. W starym systemie edukacyjnym
        była masa ludzi głównie nauczonych jak obchodzić idiotyzmy tego systemu, nowy
        może nie jest idealny, ale przynajmniej jest o tyle lepszy, że bardziej zmusza
        do myślenia.

        Zastanów się po co dorosłemu człowiekowi znajomość "Dziadów". A propos, w
        Kanadzie dzieciaki w szkole czytają "Paragraf 22" i "Buszujący w zbożu".
        • maruda.r Re: Jeśli uczą matoły, to i efekty są mierne 06.05.07, 19:00
          lmblmb napisał:

          Rynek nie potrzebuje ludzi
          > znających literaturę, a ludzi rozumiejących co się do nich mówi i potrafiących
          > ze zrozumieniem przeczytać np. instrukcję obsługi. W starym systemie edukacyjny
          > m
          > była masa ludzi głównie nauczonych jak obchodzić idiotyzmy tego systemu, nowy
          > może nie jest idealny, ale przynajmniej jest o tyle lepszy, że bardziej zmusza
          > do myślenia.
          >
          > Zastanów się po co dorosłemu człowiekowi znajomość "Dziadów". A propos, w
          > Kanadzie dzieciaki w szkole czytają "Paragraf 22" i "Buszujący w zbożu".

          ******************************************

          Skoro rynek potrzebuje jedynie ludzi potrafiących zrozumieć instrukcję obsługi,
          to po co matura?

          Mógłbyś dać jakiś przykład nauczania sposobów obchodzenia systemu?

          Znajomość "Dziadów" rozszerza horyzonty. Tak jak uzupełnianie kalorii nie musi
          się kończyć w mcdonaldzie.

          Co do "Paragrafu 22", to dla dzieci będzie on całkowicie niezrozumiały. Jak
          wytłumaczyć absurd "rozrzutu bomb", skoro ma on kilka poziomów abstrakcji z
          dramatyczną konkluzją na końcu? Utwór wymaga pewnego doświadczenia życiowego i
          dystansu, inaczej jest tylko zbiorkiem przaśnych dowcipów.

          • lmblmb No to zrozumieją, czy nie? 13.05.07, 14:44
            maruda.r napisał:

            > lmblmb napisał:
            >
            > > Rynek nie potrzebuje ludzi znających literaturę, a ludzi rozumiejących
            > > co się do nich mówi i potrafiących
            > > ze zrozumieniem przeczytać np. instrukcję obsługi.
            >
            > ******************************************
            >
            > Skoro rynek potrzebuje jedynie [...]

            Gdzie widzisz w moim poście słowo "jedynie"?

            > Mógłbyś dać jakiś przykład nauczania sposobów obchodzenia systemu?

            Dobór i ilość materiału prowokuje do stosowania metory zzz: zakuć, zdać, zapomnieć.

            > Znajomość "Dziadów" rozszerza horyzonty.

            Czytanie "Buszującego w zbożu" i "Paragrafu 22" też. Mnie najbardziej
            rozszerzyło horyzonty "Sto lat samotności", ale próżno szukać tej pozycji wśród
            lektur W POLSCE.

            Jak pisałem wcześniej, w Polsce lektura szkolna to w większośc makabra (e.g.
            "Dziady", "Antek"). W normalnym świecie lektury czyta się z przyjemnością, tak
            jak w późniejszym życiu. Nic dziwnego, że przeciętni uczniowie są zniechęceni do
            książek po traumie, jaką zaznają przeczytawszy "Pana Tadeusza" czy podobne
            grafomaństwo.

            > Tak jak uzupełnianie kalorii nie musi się kończyć w mcdonaldzie.

            Typowa reakcja w Polsce - wmawianie, że jeśli powiedziałem "nie czarne", to
            miałem na myśli "białe". Uwierz, że można czytać inne rzeczy niż "Dziady" i
            nadal poszerzyć horyzonty.

            > Co do "Paragrafu 22", to dla dzieci będzie on całkowicie niezrozumiały.

            Nazywanie ludzi, którzy mogą legalnie pić alkohol "dziećmi" jest nieco
            nietrafione. Mówię o liceum, w podstawówce czyta się dziecięce książki.

            > Jak wytłumaczyć absurd "rozrzutu bomb", skoro ma on kilka poziomów abstrakcji

            Kilka poziomów abstrakcji... Wcześniej mówisz o poszerzaniu horyzontów, a teraz
            zarzucasz wszystkim z metra niemożność zrozumienia. Obrażasz szesnastolatków. Z
            niejednym można prowadzić inteligentną konwersację, a pozostali zrozumieją, że
            komedia to nie tylko film.

            > dramatyczną konkluzją na końcu? Utwór wymaga pewnego doświadczenia życiowego i
            > dystansu, inaczej jest tylko zbiorkiem przaśnych dowcipów.

            No to jak ci Kanadyjczycy to robią w szkole? Podpowiem Ci, czytają fragmenty na
            lekcji i dyskutują. W domu trzeba oczywiście wcześniej przeczytać, czyli tak jak
            u nas. Dobór pozycji tylko mają nieco lepszy.
      • merkury2 Mam lepszą propozycję dla Giertycha 06.05.07, 17:12
        Szanowny i inteligentny ministrze Giertych ze swoim zastępcą (równie
        inteligentnym inaczej) Orzechowskim - po co potęgujecie wydatki taniego państwa
        organizacją dziwnych amnestyjnych matur? Czy do otrzymania świadectwa
        dojrzałości nie wystarczy tylko ocena z religii? Katecheta wpisałby ocenę z
        przygotowania do katolickiego życia i... sprawa załatwiona!
    • pannaizabela Matury: język polski w sosie MEN 05.05.07, 11:47
      Szkoda tylko tych dzieciakow, ktore "odwazyly" sie interpretowac tekst zgodnie z
      zamyslem autora. Teraz sie okaze, ze to one obleja, bo ich odpowiedz nie pokrywa
      sie z "kluczem". Zanudzilabym sie na tej maturze, cale szczescie, ze swoja
      zdawalam kiedy mozna jeszcze bylo przytaczac dowolna ilosc innych teskstow
      kultury.Pozdrowienia dla wszystkich maturzystow!
    • daktylek Re: Giertych sam nie zna ortografii 06.05.07, 09:37
      Z wystąpienia w Istambule:

      Tworzenie takiej edukacji oznaczałoby przyjęcie za podstawę społeczeństwa -
      bezkształtnego zbioru frazesów wyrażanego nowomową. Można tworzyć podstawy
      edukacji ponadnarodowej, ale jej fundamenty muszą być przynajmniej oparte na
      jakiś uniwersalnych wartościach, które wspólnie wyznajemy. Takim fundamentem
      może być Dekalog, będący wspólnym dla Chrześcijan, Muzułmanów i Żydów
      sprecyzowaniem prawa naturalnego.

      Prawo naturalne tak wspaniale definiowane przez starożytnych rzymian i
      oświecone przez filozofię grecką oraz etykę chrześcijańską jest wspólnym
      dziedzictwem całej ludzkości.

      Informuję ministra odpowiedzialnego za oświatę oraz amnestię maturalną, że
      słowa "chrześcijanie, muzułmanie i żydzi" w znaczeniu wyznawców religii winny
      być pisane małą literą.

      Jednocześnie informuję tegoż ministra, że słowo "Rzymianie" (obywatele
      starożytnego państwa rzymskiego) winno być pisane z wielkiej litery.

      Nie wnikam w inne błędy językowe znajdujace się w jego wystąpieniu dostępnym
      na stronie www.men.home.pl/CMS/artykul.php?article=198.

      Swoją drogą ciekawe jest, co postawiłby Giertychowi sprawdzajacy maturę z
      języka polskiego egzaminator...

      Na starej maturze za trzy błędy ortograficzne była lufa!!!
      • gabrielafrancuz Re: Giertych sam nie zna ortografii 06.05.07, 09:47
        Czy na starej maturze, za czasów pani Łybackiej były takie tendencyjne tematy?
        Mozna bylo sie domyslec ze bedzie cos o patriotyzmie.
        Jesli chodzi o wtorkowy wos, to stawiam na lustracje (jako temat przewodni).
        Albo, prawo i sprawiedliwosc w Polsce.
        • daktylek Re: Giertych sam nie zna ortografii 06.05.07, 09:50
          Raczej pewniebędzie:

          Skomentuj stwierdzenie ministra Giertycha:
          „Ja nie twierdzę, że Jacek Kuroń był agentem SB, ja twierdzę coś znacznie
          gorszego i zawsze tak twierdziłem – że to porozumienie, które zostało zawarte
          przy Okrągłym Stole m.in. przez niego, było porozumieniem, które szkodziło
          Polsce i było zdradą ideałów milionów ludzi, którzy należeli do Solidarności” –
          powiedział wtedy Giertych na konferencji prasowej. Pytany, czy należy usunąć
          Kuronia z podręczników szkolnych, odparł: „Nie, tak samo jak Szczęsnego
          Potockiego czy Janusza Radziwiłła nie należy usuwać z podręczników historii”.
      • wroclawianka2 Re: Giertych sam nie zna ortografii 06.05.07, 14:44
        daktylek napisał:

        > Swoją drogą ciekawe jest, co postawiłby Giertychowi sprawdzajacy maturę z
        > języka polskiego egzaminator...
        > Na starej maturze za trzy błędy ortograficzne była lufa!!!

        -
        Maturę zdawałam w latach 60-tych. Wtedy JEDEN błąd ortograficzny eliminował
        delikwenta z boju o świadectwo dojrzałości. Na dodatek nie było amnestii
        inteligentnego inaczej ministra oświaty (nie było "oświęconego" ministra edukacji).
    • wroclawianka2 "Dwanaście stacji" Różyckiego? 06.05.07, 14:35
      A nie wystarczyło opisać jednego peronu we Włoszczowej?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka