e.t.go.home
11.06.07, 14:43
Tekst Bakir i Zawadzkiej, mimo mojego szacunku do autorek, wydał mi się bełkotliwym miszmaszem, i teraz widzę, że w tej ocenie nie jestem odosobniony. Celując w rzeczywisty problem, jakim jest faktyczne rozejście się postulatów nowej lewicy, kładących coraz większy nacisk na liberalizm światopoglądowy, oraz punktu widzenia coraz bardziej konserwatywnego "ludu", autorki wrzuciły zbyt wiele i zbyt beztrosko do tygla, i zrobiła się niestrawna zupa, którą można niestety podejrzewać o podteksty personalne.