Dodaj do ulubionych

Zalew Wiślany zamknięty na kłódkę

06.07.07, 08:30
Przekopać jak najszybciej.... politykę Polski... i ten nieudolny MSZ

www.referendum2007.org
Obserwuj wątek
    • toja3003 Oczywiście: Rosjanie są 06.07.07, 08:41
      Oczywiście: Rosjanie są źli, Niemcy źli, Francuzi zarozumiali, Brytyjczycy nami
      gardzą, Czesi śmieszni, itp.itd. Tylko my jesteśmy tacy wielcy i wspaniali –
      niestety świat się na nas jakoś nie poznał.

      Możemy to w kółko powtarzać i się obrażać ale jak widać w praktyce nic z tego
      nie wynika co by nam pomogło. Ciekawe dlaczego np. Niemcy się z Rosjanami
      potrafili dogadać w sprawie gazu a nas przy tym nie było? Nie chcieli nas w
      towarzystwie a może my też nie zawsze byliśmy w porządku?

      W każdym razie można nie rozmawiać z jednym sąsiadem ale z dwoma? Na któregoś
      się trzeba zdecydować. Powiedzmy, że olewamy Rosjan, bo nie jesteśmy z nimi w
      NATO i UE ale dlaczego olewamy Niemców? Tak, tak, wiem: zawsze winni są ONI, my
      tacy bez skazy, tylko świat się na nas nie poznał. A może nam Amerykanie pomogą
      w konflikcie z Rosją? Już to widzę: sprzedali nas w Jałcie Rosjanom
      i „załatwili nam” komunizm na pół wieku a teraz też śmieją się z naszej
      naiwności opowiadając „polskie dowcipy” i dogadując się z Rosją nad naszymi
      głowami.

    • zigzaur konieczne są działania retorsyjne: 06.07.07, 09:28
      Zablokować wszystkie lądowe przejścia graniczne z okupowaną przez Moskwę częścią
      Prus Książęcych.
      Nie przepuszczać niczego, co by mogło być użyte do celów wojskowych:
      - osób zdolnych do służby wojskowej,
      - żywności, środków medycznych, odzieży,
      - paliw, wyrobów przemysłowych.
      Nie uznawać rosyjskich praw jazdy ani wszelkich dokumentów pisanych po rosyjsku.
    • sekwana2005 dno zalewu 06.07.07, 10:26
      Można oczywiście żałowac, iż Bierut "z pozycji siły" nie narzucił w 1946 roku
      znacznie bardziej logicznej granicy na cieśninie otwierającej Zalew na Bałtyk...
      Mnie fascynuje, iż to jedyny chyba przypadek, gdy liderzy IV RP bronią umowy
      podpisanej przez Stalina i Bieruta !
      Jak nie wiadomo o co chodzi - chodzi o pieniądze i politykę:
      1. Ja jeszcze pamiętam wojnę na Zalewie Szczecińskim, który Polacy chcieli
      zamknąć, jeśli nie dojdzie do równiejszego podziału dochodów z
      wolnocłowych, "pijanych" statków na ówczesnej granicy UE. Zanim Rosjanie
      zamknęli swoją cześć Zalewu Wiślanego, narzekali, iż polskie i niemieckie
      statki pasażerskie nawet nie dopływają do Kaliningradu, bo wystarczajacym
      interesem dla pasażerów i armatora było otwarcie sklepu wolnocłowego pół metra
      za granicą.
      2. Ze strony polskich władz jest takie zainteresowanie tematem, iż po
      zamknięciu przez Rosjan wodnej granicy nawet nie mogli się nasi ministrowie
      spraw zagranicznych, gospodarki morskiej itd. dogadać, w czyjej szufladzie leżą
      projekty nowych umów.
      3. Jest normalne, iż umowa niemal w każdej sprawie może byc wypowiedziana
      jednostronnie - ale w sprawie nowej umowy muszą dogadać się OBIE strony.
      4. Zamiast negocjować nową umowę próbujemy straszyć że "se" wykopiemy nowe
      własne wyjście na Bałtyk. Rosjanie niezbyt się tego boją, bo wiedzą, iż
      interesem Elbląga czy Krynicy Morskiej nie są rejsy do Amsterdamu czy Nowego
      Yorku, lecz właśnie Kaliningradu.
      5. A sfatygowana pani minister spraw zagranicznych strzela nam w nogę (stępkę),
      odmawiając nawet przyjęcia kwiatów od swego moskiewskiego odpowiednika. Metoda
      równie efektywna dla Zalewu Wislanego jak i dla naszych parówek i tysiąca
      innych interesów z sąsiadem. "Im gorzej, tym lepiej". W końcówce PRL żartowano,
      iż najlepszym interesem byłoby wypowiedzieć wojnę USA - i natychmiast poddać
      się. Może teraz poddamy się np. Hindusom? Kilka razy szybciej by nam rósł
      dochód "narodowy"
      Więc wierzymy w "moralną wyższość" ważniejszą od g...ch interesow. Zawsze to
      fajnie ruskiemu niedźwiedziowi pokazać gest Kozakiweicza. Choc innym co innego
      się opłaca.
      Policzylismy Unii Europejskiej ile powinniśmy mieć tam głosów, uwzględniając
      ofiary hitlerowców. Równie skutecznie żadamy odszkodowań za ofiary Stalina.
      A bezczelny Kreml odpowiada, że po pierwsze, ZSRR nie istnieje (nawet nad
      Zalewem), że Stalin był Gruzinem, nie zaś Ruskim - a wśród Rosjan było
      najwiecej jego ofiar. A jesli jeszcze potwierdzi się, że Wujek Joe był synem
      nie kaukazkiego szewca, lecz nieślubnym - Polaka, to nie wyrobimy się z
      odszkodowaniami dla ofiar od Berlina po Wyspy Kurylskie.
      I nawet USA nie zwróci nam Alaski ani Niderlandów za tarczę antyrakietową.
      Czytałem gdzieś żart, iż Putin mówi Buszowi:
      - W związku z koniecznością zamontowania amerykańskich rakiet w Polsce, by
      chronić USA przed atomowymi rakietami z Iranu, Rosja postanowiła na Kubie
      ustawić swoją tarczę, dla obrony Rosji przed Wenezuelą
      Gdy Bush zwrócił uwagę, iż Wenezuela nie ma rakiet transkontynentalnych, Putin
      odpowiedział
      - Od czasu, gdy im sprzedaliśmy - mają !
      Żart złośliwy, biorąc pod uwagę wcześniejsze zaangażowanie USA w zbrojenia
      Iranu, Iraku, Afganistanu, "demokracji" w Arabii Saudyjskiej itd.
      Podobno kanał Wołga-Don przekopali ci, którzy za Stalina opoowiadali dowcipy
      polityczne
      Kto przekopie Mierzeję Wiślaną ???
      • rs_gazeta_forum Re: dno zalewu 06.07.07, 12:26
        sekwana2005 napisał:
        > najwiecej jego ofiar. A jesli jeszcze potwierdzi się, że Wujek Joe był synem
        > nie kaukazkiego szewca, lecz nieślubnym - Polaka, to nie wyrobimy się z
        > odszkodowaniami dla ofiar od Berlina po Wyspy Kurylskie.

        Nie strasz, choć chyba rzeczywiście profil Józka pasuje nam do "charakteru
        narodowego". W końcu aktualni rządzący brzmią podobnie. Nie mają na szczęście
        tylu zabawek.

        > Podobno kanał Wołga-Don przekopali ci, którzy za Stalina opoowiadali dowcipy
        > polityczne
        > Kto przekopie Mierzeję Wiślaną ???

        Cóż, demokracja i UE wydaje się gościć u nas na stałe, ale w latach 70-tych
        można pewnie to samo było powiedzieć o rządach monopartii i Układzie
        Warszawskim... A głupota społeczna wydaje się naszą cechą immanentną i nie
        opartą o zagranicę - więc nie ma szans upaść.
        • sekwana2005 zalany zalew 06.07.07, 15:21
          Nie próbuję bronić poprzednich ekip, choć ironizuję, że Bierut nie zastosował
          polityki siły.
          CCzy wiecie, że część Polonii w Kaliningradzie, to ludzie, którzy przyjechali w
          1945 roku, mysląc że to będzie Polska?
          Dziś dodatkowo tracący na potrząsaniu szbelką, jak w jednym z sąsiednich postów:
          "Zablokować wszystkie lądowe przejścia graniczne z okupowaną przez Moskwę
          częścią
          Prus Książęcych.
          Nie przepuszczać niczego, co by mogło być użyte do celów wojskowych:
          - osób zdolnych do służby wojskowej,
          - żywności, środków medycznych, odzieży,
          - paliw, wyrobów przemysłowych.
          Nie uznawać rosyjskich praw jazdy ani wszelkich dokumentów pisanych po
          rosyjsku."
          Więc może faktycznie nie warto sprzedawać mięsa, by osłabić zdolność militarną
          Rosji.
          Wycofać z bibliotek i księgarń, spalić ksiazki ruskich autorów
          Ale zaciekawiło mnie, czy np. sprzedawanie im prezerwatyw byłoby politycznie
          słuszne?
          Swoją drogą znam Rosjanina z Kaliningradu, wściekającego się po równo na Moskwę
          i Warszawę za zamknięty zalew, bo chciałby z kolegami (także polskimi i
          szwedzkimi) swobodnie pływać
          Choć (jak to okresla) w młodości służył w "sowietskoj Kriegsmarine"...
          Najgorzej oskarżać ogół Ruskich czy Polaków za bezsensowne wojenki i
          niekompetencję kilku polityków po obu stronach
          Poprzedniego lata, gdy doszło do polsko-niemieckiego incydentu na Zalewie
          Szczecińskim zastanawiałem się z Siergiejem i Hansem, płynąc Notecią, na który
          zalew rzucimy całą naszą Marynarkę Wojenną, ze szczególnym uwzględnieniem ORP
          Orzeł i pozostałych okrętów-muzeów...
    • dar61 Truso a Hanza 06.07.07, 13:46
      Przekopmy kanał pod odnalezione trusańskie molo,
      reaktywujmy Hanzę,
      sprowadźmy Skandynawów jak za Siemowita i...
      hajda na wiking na wschód.

      Tak metodą dzisiejszych polskich rządów z imperium iwanowym się rozmawia.
    • swan_ganz dokładnie tak. 06.07.07, 14:19
      > Przekopać jak najszybciej.... politykę Polski... i ten nieudolny MSZ

      przekopać i pieprzyć ruskich w czapkę.... Polskich "dyplomatów" zresztą też..:-)
    • mazi.maziasty Zalew Wiślany zamknięty na kłódkę 06.07.07, 15:58
      Wiadomo, że Rosja nie darzy nas sympatią, z resztą z wzajemnością. Dlatego
      uważam, że najskuteczniejszą metodą rozwiązania tego "konfliktu" będzie
      przekopanie Mierzei Wiślanej w innym miejscu, np. tuż przed granicą z Obwodem
      Kaliningradzkim.
      Skoro na przekór Niemcom, wybudowaliśmy Gdynię, to tym bardziej powinniśmy
      udrożnić dla naszych jednostek pływających połączenie Zalewu Wiślanego z
      Bałtykiem. A Rosja? Na pochybel Jej...
    • jrusiecki Zalew Wiślany zamknięty na kłódkę 07.07.07, 09:53
      Aby cokolwiek załatwić trzeba ROZMAWIAĆ. A ponieważ sprawa żeglugi na Zalewie
      dotyczy takze drogi wodnej Wisły, Kanału Bydgoskiego, Noteci i Warty rozmowy sa
      przedewszystkim w NASZYM interesie, i to MY powinniśmy do nich doprowadzić i
      rozmawiać nie obrażając się na rozmówcę i nie obrażając jego. Niestety obecna
      ekipa MSZ tego nie potrafi. Gdyby tak było można takie sprawy załatwiać na
      poziomie użytkowników szlaku, to wodniacy z pod wszystkich bander dawno by się
      dogadali i wspólnie poszli na piwo lub "изделия, без которых жить можеш, но что
      бы то была за жизнь" jak pisało na reklamie w zakładach spirytusowych w
      Kaliningradzie.
      Stary Wodniak

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka