husyta
28.07.07, 16:16
Już sam podtytuł tego artykułu zawiera uogólnioną projekcję, jakoby wszyscy
chrześcijańscy tłumacze Biblii dokonywali przekłamania w przekładzie, aby
dostosowac ją do swojej doktryny, co jest oczywistą bzdurą, traktowaną w tym
artykule jednak jako pewnik.
Faktem jest, że w niektórych przekładach tłumacze popełnili eisegezę i
wpisali w tekst tłumaczony swoje preferencje doktrynalne (np. Mat 16:18 w
Biblii Tysiąclecia), jednak projektowanie tej praktyki na wszystkich tłumaczy
chrzescijańskich jest nieuzasadnione.
Druga rzecz, autorka tekstu powinna wiedzieć, że nie wszystkie fragmenty
Biblii interpretuje sie literalnie.
Biblia zawiera wiele figur mowy, które należy interpretować stosownie z
zasadami dotyczącymi interpretacji figur mowy.