darekwu
02.11.07, 12:20
Wiara w Boga osobowego umarła, ale w człowieku jest coś co pozwala u lepiej
spać jeśli odmówi pacierz do Bozi, więc mamy substytut w postaci wiary w
globalne ocieplenie spowodowane dwutlenkiem. Wiem bom rozmawiał z paroma
wyznawcami,że oni wierzą święcie szczerze w te pseudonaukowe bzdury. Jednakże
czucie i wiara nie wystarczy w nauce.
Powyższy artykuł wpisuje się dobrze w poetykę wiary religijnej ponieważ nie
odwołuje się do żadnych liczbowych wyników badań, wspominając tylko o jakichś
"grupach naukowców, "większości badaczy" itp. Ja natomiast mówię że większość
badaczy o zdrowej psychice wzrusza ramionami słysząc "global warming" - wiem
to z rozmów z wieloma ludźmi. Niedouczone redaktory zdecydowały się lansować
jako udowodnioną wizje chorych na paranoję klimatologów ponieważ w gazetach
racjonalne argumenty się nie sprzedają, natomiast nakład rośnie podczas
straszenia ciemnego ludu.