jerzy.zywiecki 14.12.07, 07:33 Czy obecne prokuratury i policja nie będzie ich ścigać za bezprawne noszenie mundurów,tak jak to robiła w przypadku studentów,bodajże z Lublina? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krusnik02 Re: Stan wojenny - lekcja do odrobienia 14.12.07, 08:26 pewnie nie, bo obowiązujący wzór umundurowania znacznie sie różni od tego z okresu stanu wojennego. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Kaczyński jednak dotrzymał obietnicy? 14.12.07, 08:36 Miał być nowy 13 grudnia 1981 r.: Odpowiedz Link Zgłoś
japolak kasa do odrobienia... 14.12.07, 08:39 Przypadkiem przechodziłem wczoraj koło ratusza Bemowa, gdzie odbywała się jedna z inscenizacji - stał wojskowy transporter i paru przebierańców. Zero zainteresowania ludzi. Powiedziałem chłopakom, iż mogliby się zainteresować, bo właśnie na tyłach ratusza paru policjantów dopadło dwóch śmietnikowych "nurkow" pokrzykując w stylu "spieprzaj dziadu", czy i gdzie mają zameldowanie... "Nie pójdziemy zobaczyć, bo z tymi policjantami współpracujemy" - no i właśnie podjechał nie radiowóz, lecz telewóz jednej ze stacji telewizyjnych, więc trzeba było głośniej krzyczeć.. Nie wiem, jaki jest budżet tych inscenizacji, nie wiem, co ci młodzi ludzie więcej dowiedzieli się i zrozumieli o 13 Grudnia - a jaka kasę dostali. Raczej nie wygląda, by słyszeli, że w tamtym czasie jedni rzucali kamieniami, inni legitymacjami partyjnymi. Zanim ratusz Bemowa został zbudowany, z baraków Osiedla Przyjaźń do dziś obok stojących, w pierwszy dzień stanu wojennego jechałem do Krakowa, wioząc pół plecaka jeszcze "przedwojennej" bibuły. Przestraszony, bo z pociągu wysiadałem kwadrans po wprowadzeniu godziny milicyjnej... Może dla zwiększenia realizmu inscenizacji warto było nie tylko tych śmieciarzy spałować, ale i przechodniow? Rzucić trochę gazu mało rozweselającego? Rok temu pojechałem na cmentarz, bo 20 lat minęło od śmierci kolegi. Nie ma go na zdjęciach ofiar stanu wojennego, bo w noc wigilijną umarł na serce. Jako pracownik KW PZPR, wcześniej działacz studencki. Nad grobem nie było wdowy ani córki, która ojca nie znała. Było kilka osób, dawnych przyjaciół - świetnie prosperująca busineswoman, były poseł KPN, dziennikarz bezrobotny od 20 lat, radna PO. I ja. Do obecnych inscenizacji i edukacji to nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
yanuss Stan wojenny - lekcja do odrobienia 14.12.07, 08:44 Te komedie powinny byc zabronione. Inscenizacje nie maja nic wspolnego z rzeczywistoscia, brakuje tego, co bylo istota takich demonstracji, strachu. Moglo sie przeciez wszystko zdarzyc. Udawane przebieranki sa osmieszaniem tamtych wydarzen. Slyszalem, ze internowani w Grodkowie namowili straznikow by sie przebrali w tamte mundury, zalosne i wyjatkowo niesmaczne, po prostu glupie. Odpowiedz Link Zgłoś
y_anio Stan wojenny - lekcja do odrobienia 14.12.07, 09:45 i nie tylko. Powinien być też (13 grudnia każdego roku) i czasem zadumy że uniknięto wojny domowej (możliwe że agresji z zewnątrz)- a przecież było do niej tak blisko. Coś w tym wszystkim jest gdyż mimo wszystko stanu wojennego nie potępia większość społeczeństwa lecz jedynie sposób wprowadzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
eurb Stan wojenny - lekcja do odrobienia 14.12.07, 09:57 Taniej było zrobić tą inscenizację po meczu. Dać kibolom pałki i tarcze, a resztę sami by zrobili. Paranoja kompletna. Z tego co pamiętam 13-go grudnia na ulicach było wyjątkowo cicho, ludzie byli w szoku i nie wychodzili z domów, zadymy z ZOMO zaczęły się później. A oni sugerują, że odstrzeliwano każdego kto wylazł pod lufę. Sama byłam legitymowana wielokrotnie i jakoś nikt mi nie dołożył, ani nie próbował rewidować na środku ulicy. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 stan wyjątkowy 14.12.07, 14:56 Odrobina kasy, inwencji i poparcia - a można dowolne wersje tamtego dnia inscenizować. Jak na ulicach wieszano bohaterów... Jak na tych samych ulicach "bandyci" mordowali ZOMO... Ja noc wprowadzenia stanu wojennego spędziłem w siedzibie jednej z organizacji, gdzie obok siebie siedzieli komuchy i antykomuchy. Świtem podjechała buda z wojskiem, Kolega krzyknął - O k...a, nie mam szczoteczki do zębów... A jakiś sierzant czy porucznik wyjaśnił, iż przysłano ich "by nas chronić". O k...a, przed kim! Godzina 10 rano - zamiast zaliczać pałowanie, po podpowiedzi kolegi który poszedł na zwiad, pijemy kawę w sąsiedniej kawiarni. Wchodzi jakaś dama i głośno pyta - Czemu dizś wojsko, nie milicja kieruje ruchem? Dość zgodne głosy odpowiadają - Bo jest stan wojenny... - Proszę sobie ze mnie jaj nie robić... Inne wspomnienia są wówczas internowanych, inne internujących, inne "przypadkowego społeczeństwa". Każdy ma prawo do swojej wersji, własnych wspomnień. Gorzej - gdy którakolwiek wersja narzucana jest jako jedyna obowiązująca. Smutnym dla mnie efektem 13 grudnia jest fakt, iż moich przyjaciół rozrzucił po wszystkich kontynentach. Jak w 1968 roku dostawali "one way ticket". Na kierunku, gdzie studiowalem, w partyjnej organizacji było aż dwóch naukowców, którzy byli delegatami na partyjny zjazd przed "wojną" byli. Jeden rzucił potem legitymacja, drugi do ścisłych władz partyjnych był wybrany. Trzeci uwalił mnie na egzaminie - ne za "S" czy NZS, lecz bo legitymacją nie rzuciłem a z dyrektorem instytutu spierałem się, złośliwie przywołując cytat "dajcie mi rząd dusz - albo i dwa rzędy". Nie biłem ani bity nie byłem. Do dziś nie wiem, ile prawdy było w przemówieniu Jaruzelskiego, zaś ile w nieco wczesniejszych"nagraniach z Radomia" z posiedzenia "S" - gdy zachęcano do jakiejś domowej wojenki. a co z tego wiedzą studenci na umowę-zlecenie wynajęci by ZOMO udawali? Odpowiedz Link Zgłoś
osan1 Stan wojenny - lekcja do odrobienia 16.12.07, 14:35 Skoro ma to być lekcja histori to proponuję, żeby najpierw odrobił ją autor artykułu. Tak krótki tekst a przydarzyły mu się w nim dwa błedy merytoryczne: 1. Nie ma i nie było transporterów opancerzonych DTR - są za to BTR produkcji ZSRR (na licencji produkowane także chyba w Rumuni) 2. W LWP BTR-y nie były użytkowane, posiadało je właściwie tylko ZOMO. Więcej dbałości o szczegóły. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś