obywatelpiszczyk 31.03.08, 20:28 Ameryke odkryli, geniusze.... ciekawe ile pieniędzy podatników poszło na te bzdety...? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
halfliner Przecież ty z tego niczego nie zrozumiałeś. 31.03.08, 21:53 [jakiś prymitywek gimnazjalista z NK?] Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia Co za bzdura! 18.06.08, 10:33 Przeczytajcie sobie ten fragment: "Osoby biorące udział w eksperymencie wysłuchały między innymi historii studenta zdradzającego sekret przyjaciela. Jedna grupa niezwłocznie po wysłuchaniu historii przystąpiła do oceny postępku niedyskretnego młodzieńca, podczas gdy druga miała za zadanie przypomnieć sobie sytuację, w której sama zachowała się niedyskretnie. Okazało się, że poddani takiej manipulacji sędziowie łaskawiej patrzą na winowajców. Co ciekawe, ta różnica dotyczy tylko mężczyzn. O ile w poprzednich próbach nie było istotnych różnic między płciami, to teraz kobiety poddane zabiegowi "wejścia w rolę" okazały się surowsze od mężczyzn. Starano się to wyjaśnić różnicami w oglądzie sytuacji u przedstawicieli obydwu płci. Mężczyźni wspomnienie własnej przewiny traktują jako wskazówkę potrzebną do wykonania zadania - oceny studenta. Natomiast u kobiet ta sytuacja wyzwala negatywne emocje, które zakłócają proces oceny." Czyli mam grupę A (niepoddaną manipulacji) i grupę B poddana manipulacji. I teraz grupa A ocenia surowo czyjś postępek, natomiast mężczyźni z grupy B oceniają go łagodnie, a kobiety z grupy B - surowo. I jaki z tego wniosek wg badaczy? Że "u kobiet ta sytuacja wyzwala negatywne emocje, które zakłócają proces oceny"! Co za absurd! Naturalnym wnioskiem z tego byłoby, że kobiety _nie poddają się_ tej manipulacji, skoro oceniają tak samo jak osoby niemanipulowane; widać oceniając sytuację nie szukają usprawiedliwnienia w tym, że same kiedyś zachowały sie niedyskretnie. Ale nie, skąd! U nich "negatywne emocje zakłócają proces oceny"! Podczas gdy mężczyźni traktują to "jako wskazówkę potrzebną do wykonania zadania"! Albo ktoś tutaj ma problemy ze stereotypowym myśleniem ("emocje zakłócające prawidłową ocenę" u kobiet vs. "wskazówka potrzebna do wykonania zadania" u mężczyzn), albo ktoś nie przedstawił pełnych danych z badania (bo nie wykluczam, że badacze zrobili jakies dodatkowe analizy, kontrolowali jakies inne czynniki i to im pomogło sformułowac podobne wnioski - niestety z tego tekstu to nie wynika). Odpowiedz Link Zgłoś
mniemanologia I jeszcze coś 18.06.08, 15:36 Aha, wedle wszelkich innych źródeł badania prowadziła Julie Exline, ona też jest wymieniana pierwsza jako autorka wspomnianego artykułu. Jakby ktoś chciał szukac danych źródłowych, to niech wrzuci w wyszukiwarkę jej nazwisko (bo wspomniany w tekście Roy F. Baumaeister widnieje w wyszukiwarkach jako Roy F. Baumeister). Spiskowa maskulinistyczna teoria dziejów ;) Odpowiedz Link Zgłoś