Dodaj do ulubionych

Polacy - dzieci Giertycha

07.06.08, 01:53
Niech pan Pacewicz się odkryje i przyzna ze jest postępowym gejem możne wtedy
sondaże sie rusza i pan Pacewicz przestanie sie wstydzić. No panie Pacewicz
zamknąć oczy i; 'Ich bien gay'.
Obserwuj wątek
    • opiniapollpressagency [...] 07.06.08, 02:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tetlian Re: Źle sformułowana ankieta 07.06.08, 09:47
        Ankieta zawiera błędnie postawione pytanie, czego konsekwencją jest błędna
        odpowiedź.

        "Czy znasz osobiście jakiegoś geja lub lesbijkę?

        tak 15 proc.

        nie 83 proc."

        Ponieważ około 5% społeczeństwa to homoseksualiści, to co 20 człowiek jest homo.
        Ponieważ większość osób ma często kilka razy więcej znajomych niż te 20, to na
        99% zna przynajmniej jednego homoseksualistę. Inna sprawa, że ponieważ oni się
        ukrywają, to wie o tym właśnie tylko 15% ludzi. Zatem pytanie powinno brzmieć
        następująco:

        "Czy któryś z Twoich znajomych ujawnił przed Tobą, że jest gejem lub lesbijką?

        tak 15 proc.

        nie 83 proc."

        Wówczas odpowiedzi pokrywałyby się ze stanem faktycznym.
        • rs_gazeta_forum Parada Równości 07.06.08, 17:28
          Pytanie jest źle sformułowane formalnie, ale sens jest jednoznaczny.
          Natomiast ja właśnie wróciłem z Parady Równości - całkiem miło było, gdybym miał
          oceniać Polaków tylko po tych kilku godzinach, dałbym im laurkę.

          P.S.
          Ambasador brytyjski (trasa wiodła obok ambasady brytyjskiej) obok flagi swego
          państwa wywiesił tęczową. Ech, ci Anglicy są i będą przed nami jeszcze dłuuugo.
        • jkredman ja jestem synkiem mamusi i tatusia 07.06.08, 22:40
          po pierwsze jestem synkiem mojej mamusi i tatusia
          Pacewicz może i jest dzieckiem Giertycha – to samo zacietrzewienia i wiara że
          tylko on ma rację – to może dziedziczyć po Giertychu
          jak kogoś poznaję to się przedstawiam imieniem lub imieniem i nazwiskiem, ci
          którzy spotykają się ze mną także przedstawiają się imieniem lub imieniem i
          nazwiskiem – nigdy nie preferencjami seksualnymi – może wśród znajomych
          Pacewicza to standard że zamiast imienia podaje się jestem gejem jestem hetero –
          de gustibus ……………
      • kretowski A co to za skrót "Stany" postsowietikusie? 07.06.08, 09:59
        Oto właśnie Homosovieticus.
        • pklimas Czego innego mozna wymagac od Polakow? 07.06.08, 22:10
          Pół roku temu odmawiali praw wyborczych starszym osobom (slynna
          akcja: schowaj babci dowod) teraz odmawiaja homoseksualistom prawa
          do seksu. Zawsze szukaja jakiegos kozła ofiarnego: w pazdzierniku
          2007 byl to PiS z Kaczynskim na czele, teraz są to mniejszosci
          seksualne.
    • mokradlo5 Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 02:32
      Zydowski autor i homoseksualista/co dokladnie widac/ bredzi i
      zniewaza heteroseksualistow.Nalezaloby przeprowadzic stosowna
      ankieta w srodowisku Pacewicza na temat heteroseksualistow,zeby
      porownac w przeciwnym wypadku mamy do czynienia z manipulacja.
      Wedlug Pacewicza homoseksualisci sa niezwykle tolerancyjni i czysci
      jak lza /nie wiadomo w czym/ w przeciwienstwie do
      heteroseksualistow. Bezczelny autor myli tolerancje z
      akceptacja.Wyglada na to,ze Pacewicz powinien zaczac leczenie od
      siebie.Bylem na podobnym marszu w Waszyngtonie, robilo to groteskowe
      i przygnebiajace wrazenie.Normalni ludzie nie musza maszerowac,zeby
      deklarowac wlasna normalnosc, chyba ze sami nie uwazaja sie za
      normalnych.
      • megasceptyk Re: Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 11:55
        Ty nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć. W Polsce, każdego innego się bije na ulicy, bo ma długiw włosy, bo jest za bardzo opalony, Bo ma śmieszne spodnie itp. I ci co biją to są właśnie "normalni" według ciebie i oni faktycznie, tak jak piszesz, nie muszą maszerować w walce o wolność i możliwość spokojnego życia. Śmiesznym jest porównywanie USA i Polski, musisz mieć ograniczoną zdolność poznawczą skoro wierzysz w to co piszesz, w tej sytuacji nie ma sensu żadna dalsza dyskusja. Chce powiedzieć, że będąc szczylem miałem podobne, ograniczone spojrzenie na świat a będąc brzdącem wierzyłem w ta całą brednię religijną. Na szczęście człowiek ma rozum, który odróżnia go od małp.
        • mokradlo5 Re: Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 21:36
          kto, kogo bije? wpadasz w histerie, w przeciwienstwie do wielu tutaj
          piszacych, znam doskonale srodowisko homoseksualistow i nie jest
          wcale takie idealne,za jakie chce uchodzic. Homoseksualizm u innych
          zaakceptowalem w bardzo mlodym wieku, ale nie mam zamiaru brac
          udzial w robieniu swietych krow z ludzi, ktorzy czesto deprawuja lub
          probuja deprawowac srodowisko heteroseksualne/ nigdy odwrotnie/.
          Pedofilia jest powszechna wsrod tzw.gejow/wesolych chlopakow/
          Seksualne rozpasanie, zupelny brak odpowiedzialonosci, nietrwalosc
          zwiazkow homoseksualnych, to tylko niektore z zauwazonych przeze
          mnie grzechow glownych.Gej jest w Polsce jak Zyd, duzo krzyku,falszu
          i pretensji a malo istotnych dla spoleczenstwa
          umiejetnosci.Zapraszam do histerycznych wrzaskow.
          • megasceptyk Re: Polacy - dzieci Giertycha 08.06.08, 14:08
            Ja widzę, że to ty histeryzujesz, jak stara dewotka na wiejskim kazaniu. Ja się nie boję deprawacji, ty się boisz. Pedofilia jest powszechna wśród heteroseksualistów w takim samym stopniu więc przestań bredzić i jazgotać, siejesz ferment i zgorszenie, piejesz jak poparzony, masz jakieś problemy emocjonalne? Zalecam spokój i zajęcie się sobą. Ja nie panikuję ze strachu przed homoseksualistami tak jak ty.
          • awitold Re: Polacy - dzieci Giertycha 08.06.08, 22:43
            Potwierdzam - mizogenizm to obja uboczny homoseksualizmu, osoby
            dotkniete ta pezypadłością nie są w staie tworzyć stałych związków
            partnerskich: jeśli zechce się wam sięgnac do odpowiednich źródeł,
            dowiecie się, że ok.80% par homoseksualnych ulega rozpadowi w ciągu
            3 lat.
      • polkainaczej Re: Polacy - dzieci Giertycha 08.06.08, 00:51
        zakompleksiony polaczku - dowartosciowales sie ?
        Poczules ze jestes "great", taki normalny, po prostu jestes
        rewelacyjny!!!!!!!!!
        • mokradlo5 Re: Polacy - dzieci Giertycha 08.06.08, 01:21
          polkainaczej napisała:

          > zakompleksiony polaczku - dowartosciowales sie ?
          > Poczules ze jestes "great", taki normalny, po prostu jestes
          > rewelacyjny!!!!!!!!!


          zydku, dlaczego histeryzujesz,? nie rozumiesz ze nie kazdy jest
          zafascynowany zapachem i zawartoscia gowna
    • bwv1004 Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 02:47
      Cóż: janek-007, opiniapollpressagency, mokradlo5 właśnie pokazali to,
      o czym Pacewicz napisał.
      • janek-007 Nie uważasz ze nie byłoby fajnie gdyby... 07.06.08, 02:57
        Nie uważasz ze nie byłoby fajnie gdyby tak po paradzie gejów, już wieczorem, w
        jakimś ciemnym parku faceci się pytali jeden drugiego; Kto jeszcze nie miał
        Pacewicza?. Ja, no to idź jest tam w krzakach. Co by to była za frajda do
        opowiadania ze np. ten czy tamten 'miał' Pacewicza. Tylko pomyśl jaka by była to
        nobilitacja w 'postępowym' środowisku i w GazWyb.
        • turtlezzz Re: Nie uważasz ze nie byłoby fajnie gdyby... 07.06.08, 03:56
          Widzisz janek. Problem z takimi jak wy polega m.in. na tym, że nie zdajecie sobie sprawy jak łatwo was przejrzeć. A mechanizm analizy jest prosty: im kto głośniej krzyczy "pedały!" tym bardziej się ich boi. A człowiek zawsze najbardziej się boi tego co drzemie w nim samym. Kobiety odczuwają to instynktownie i dlatego tak rzadko imponują im "prawdziwe chłopy", które krzyczą "pedały!" ;) Nie ma się co bać, w każdym z nas jest odrobina "gejostwa", bo natura nie zna absolutu, w przeciwieństwie do społecznych norm i stereotypów, które są dziełem tęskniącej za tymże myśli człowieczej. Nie bój nic, z pewnością jesteś "normalny" ;) Wszyscy jesteśmy. Tylko rozsądku nam brak w ujęciu kolektywnym.
          • janek-007 Swoja wypowiedzią ze:... 07.06.08, 04:11
            Swoja wypowiedzią ze: 'Nie ma się co bać, w każdym z nas jest odrobina
            "gejostwa", udowodniłeś właśnie ze bycie gejem nie jest genetycznie uwarunkowane
            ale jest to kwestia wyboru czy wychowania, bo skoro w odrobina gejostwa jest w
            kazdym z nas, jak piszesz, to znakomita większość społeczność ludzkiej dobrze
            sobie radzi z ta 'odrobina gejostwa' a tylko znikomy procent kapituluje i popada
            w gejowskie wyuczone zachowania. Cala wasza teoria bierze w łeb, gejem zostaje
            się z wyboru a nie dzięki genom. Reszty nie będę komentował bo to wasz stary
            chwyt czyli intelektualne i emocjonalne mambo jumbo.
            • jankbh Re: Swoja wypowiedzią ze:... 07.06.08, 07:41
              Ty juz lepiej pisz o pedalach, bo o genetyce to nie masz zielonego
              pojecia.
            • turtlezzz Re: Swoja wypowiedzią ze:... 07.06.08, 12:02
              Po pierwsze nie jestem gejem. Co jasno wynika z moich wypowiedzi tutaj. Odrzuć niepotrzebny strach, bo odbiera ci rozsądek. Po drugie: to jest trochę bardziej skomplikowane. Na nasze zachowania wpływa zarówno kod genetyczny, jak wychowanie. Oczywiście wśród naukowców nie ma zgodności co do skali poszczególnych wpływów, ja np. spotkałem się z psychologicznym określeniem homoseksualizmu jako "infantylnego narcyzmu" i znając kilku gejów mam wrażenie, że jest w nim sporo prawdy.

              Ale jeżeli sądzisz, że tylko odpowiednie wychowanie uchroniło cię przed wstąpieniem do stowarzyszenia Lambda, to myślę że się mylisz. Oczywiście w każdym z nas jest odrobina, ale w niektórych ta drobina jest większa :P Tak to postrzegam.
      • julk Re: Polacy - dzieci Giertycha 08.06.08, 17:36
        Biskupi polscy o in vitro: "jest to rodzaj wyrafinowanej aborcji. "

        Posługując się tą samą logiką "Kosciół Katolicki to rodzaj
        wyrafinowanej organizacji ludobójczej". Może by ich tak zakazać?


        YEAH!!! :D
    • turtlezzz Moje odpowiedzi: 07.06.08, 03:34
      • Czy organizacje gejów i lesbijek powinny mieć prawo urządzać publiczne manifestacje?

      Oczywiście, mamy demokrację, nie reżim.

      • Czy pary gejów i lesbijek pozostających w intymnym związku powinny mieć prawo...

      ...uprawiać stosunki seksualne?

      Matko, co za pytanie ! Nieproszone wkraczanie w cudzą sferę prywatną jest zbrodnią. Polacy muszą się wreszcie nauczyć zadawać sobie... że zacytuję: jedno ważne, ale to zajebiście ważne pytanie - czy to jest moja sprawa ? Co mnie obchodzi cudza pościel ?

      ...publicznie pokazywać swój sposób życia?

      Pytanie idiotyczne. Czy coś z naszego życia nie zawiera się w sposobie życia ?

      ...zawierać związki niebędące małżeństwem, dające im prawa majątkowe, np. do wspólnego opodatkowania się czy dziedziczenia?

      Należy zlikwidować instytucję małżeństwa. W starożytnym Rzymie prawo nie wnikało w prywatne związki dwojga ludzi, chyba że trzeba było ustalić np. spadkobiercę majątku.

      ...zawierać związki małżeńskie?

      Jak wyżej.

      ...adoptować dzieci?

      Lepiej mieć chyba dwóch tatusiów lub mamusie, aniżeli żadnego ?

      • Czy znasz osobiście jakiegoś geja lub lesbijkę?

      Tak. Ludzie jak inni, tylko mniej jaj mają, a więcej wrażliwości.

      • Homoseksualizm jest...

      A kto mi zdefiniuje normalność ? Ja widzę różnorodność. I w obecnej sytuacji geopolitycznej stać nas na jej pielęgnację.

      • Jak twoim zdaniem odnosi się do homoseksualizmu większość społeczeństwa?

      No, teraz widzę że wrogo.

      • Państwo powinno homoseksualistów...

      Państwa nie powinno obchodzić jakie kto ma preferencje.

      Miłych snów wszystkim fobom.
      • jankbh Organy wladzy nie sa organami plciowymi 07.06.08, 08:02
        turtlezzz napisał:
        > Państwa nie powinno obchodzić jakie kto ma preferencje.
        >
        To jest zapisane w konstytucji. I calkowicie ignorowane. Niestety, w
        Polsce urzednik panstwowy czy polityk lamiacy konstytucje nie jest
        traktowany jak przestepca, ale jak bohater narodowy. Panstwo nie
        powinno sie zajmowac seksem, nie powinno tez utrzymywac kontaktów z
        instytucjami jawnie propagujacymi dyskryminacje, dlatego Polsce
        potrzebny jest nie konkordat, lecz rozdzielenie kosciola od panstwa.
        • sralimuchibedziewiosna niestety homo chcą aby orientacja była wyróżnikiem 07.06.08, 14:18
          pod tym wzgledem agresywne organizacje dewiantów nie różnią sie od NSDAP
          • turtlezzz Re: niestety homo chcą aby orientacja była wyróżn 07.06.08, 14:55
            A pod względem posiadania pary rąk, pary nóg i jednej głowy ty nie różnisz się od Stalina ;)
            • sralimuchibedziewiosna Re: niestety homo chcą aby orientacja była wyróżn 07.06.08, 16:12
              to prawda.
              • turtlezzz Re: niestety homo chcą aby orientacja była wyróżn 07.06.08, 16:37
                Hosanna ! Wreszcie ktoś się ze mną bezwarunkowo zgodził ! ;)
        • julk Re: Organy wladzy nie sa organami plciowymi 08.06.08, 17:43
          Panstwo nie
          powinno sie zajmowac seksem
          --> no tak, ale w takim razie nalezy albo zlikwidowac malzenstwa w
          ogole albo zalegalizowac homoseksualne.

          sex is political...
      • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 09:10
        turtlezzz napisał:

        > Oczywiście, mamy demokrację, nie reżim.

        Oczywiście. Ale zachowania nieobyczajne powinny być zgodnie z prawem karane. Czyli - demonstracja tak, ale bez ekscesów o podłożu seksualnym.

        > Pytanie idiotyczne. Czy coś z naszego życia nie zawiera się w
        > sposobie życia ?

        Owszem. Normalni ludzie nie demonstrują publicznie swoich upodobań seksualnych, ponieważ seksualność człowieka jest sprawą intymną, a nie publiczną.

        > Należy zlikwidować instytucję małżeństwa. W starożytnym Rzymie
        > prawo nie wnikało w prywatne związki dwojga ludzi, chyba że trzeba
        > było ustalić np. spadkobiercę majątku.

        Państwo nie może zlikwidować małżeństwa, bo nie państwo je ustanowiło.

        > Lepiej mieć chyba dwóch tatusiów lub mamusie, aniżeli żadnego ?

        Nie można mieć "dwóch tatusiów" ani "dwóch mamuś" z oczywistych powodów. Co najwyżej dwóch opiekunów lub opiekunki. Dla dziecka jednak lepiej będzie, jeśli poczeka na normalną adopcję niż miałoby być powierzone osobom, dla których jest tylko instrumentem w walce o ich prawa.

        > A kto mi zdefiniuje normalność ? Ja widzę różnorodność. I w obecnej
        > sytuacji geopolitycznej stać nas na jej pielęgnację.

        Wielu zdefiniuje normalność. Homoseksualizm jest niewątpliwie odchyleniem od normy. Tak samo, jak pedofilia czy zoofilia.

        > • Jak twoim zdaniem odnosi się do homoseksualizmu większość społeczeństwa?
        > No, teraz widzę że wrogo.

        Większość społeczeństwa odnosi się do homoseksualizmu obojętnie. Wrogo odnosi się natomiast do uzurpatorów domagających się przywilejów z tytułu homoseksualizmu. I słusznie, bo niby jakim tytułem do przywilejów jest dewiacja seksualna?
        • zzzname Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 10:45
          > Państwo nie może zlikwidować małżeństwa, bo nie państwo je
          > ustanowiło.

          Bredzisz. Czytałeś kiedyś Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy?
          • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 11:30
            zzzname napisał:

            > > Państwo nie może zlikwidować małżeństwa, bo nie państwo je
            > > ustanowiło.
            >
            > Bredzisz. Czytałeś kiedyś Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy?

            Owszem, czytałem. Co dalej?
            • zzzname Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 13:37
              To przeczytaj jeszcze raz. Instytucję małżeństwa wywołującą skutki prawne
              ustanowiło właśnie państwo. Wyjątkowo ślub kościelny przy spełnieniu szeregu
              warunków wywiera takie same skutki jak ślub cywilny. Jak najbardziej można od
              tej regulacji odejść.
              • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 14:51
                zzzname napisał:

                > To przeczytaj jeszcze raz. Instytucję małżeństwa wywołującą skutki
                > prawne ustanowiło właśnie państwo. Wyjątkowo ślub kościelny przy
                > spełnieniu szeregu warunków wywiera takie same skutki jak ślub
                > cywilny. Jak najbardziej można od tej regulacji odejść.

                Instytucja małżeństwa wywołująca skutki prawne jest wielokrotnie starsza niż
                kodeks, na który się powołujesz i z samego tylko tego powodu twoje twierdzenie
                jest kompletną bzdurą. Instytucja małżeństwa jest zresztą starsza niż instytucja
                państwa, bo właśnie rodzina jest najbardziej pierwotną z ludzkich wspólnot. I z
                tego powodu żadne państwo jej nie zlikwiduje, wbrew pragnieniom lewactwa.
                Prędzej zlikwiduje się lewactwo.
                • turtlezzz Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 15:01
                  Wciąż nie załapałeś różnicy pomiędzy funkcjonowaniem małżeństwa jako instytucji usankcjonowanej prawnie, a małżeństwem jako związkiem dwojga ludzi. To ten związek jest starszy od państw i kodeksów.
                • zzzname Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 17:08
                  Dokładnie to co powiedział turtlezzz, masz błędy w przesłankach to naturalnie
                  wniosek ci zły wychodzi. Mieszasz pojęcie małżeństwa według praw rządzących
                  jakiąś religią, które tylko kosciół może zlikwidować, z małżeństwem
                  usankcjonowanym przez państwo wywołującym skutki prawne takie jak np. wspólne
                  opodatkowanie lub dziedziczenie. Gdyby doszło do nowelizacji KRO i organ
                  ustawodawczy zdecydował że od tego dnia ślub kościelny nie wywołuje takich
                  samych skutków prawnych co ślub cywilny to dojdzie de facto do likwidacji
                  małżeństwa kościelnego z punktu widzenia prawa. Naturalnie, ludzie nadal sobie
                  będą sluby w kościele mogli urządzać, lecz żadnych skutków prawnych za sobą to
                  nie będzie niosło.
          • julk Re: Moje odpowiedzi: 08.06.08, 17:48
            Państwo nie może zlikwidować małżeństwa, bo nie państwo je
            > ustanowiło.
            --> jak ustanowilo to chyba moze zlikwidowac? ;P
            a serio: czekam az pamstwo przedefiniuje malzenstwo
            8albo apdejtuje do realiow - jak zwal tam zwal)...
        • turtlezzz Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 12:27
          > Oczywiście. Ale zachowania nieobyczajne powinny być zgodnie z >prawem karane. Czyli - demonstracja tak, ale bez ekscesów o podłożu >seksualnym.

          Pytanie dotyczyło publicznych demonstracji. Nie dopowiadajmy, a odpowiadajmy.

          > Owszem. Normalni ludzie nie demonstrują publicznie swoich upodobań seksualnych,
          > ponieważ seksualność człowieka jest sprawą intymną, a nie publiczną.

          Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Co znaczy "demonstrować swój sposób życia" ? Nic nie znaczy, bo to pojęcie zbyt szerokie. Mogą demonstrować zamiłowanie do brydża, nie mogą uprawiać seksu na ulicy.

          > Państwo nie może zlikwidować małżeństwa, bo nie państwo je ustanowiło.

          Nie rozumiem Twojego problemu. Może lepiej go sprecyzuj ? Jeśli naród zechce, to się zlikwiduje.

          > Nie można mieć "dwóch tatusiów" ani "dwóch mamuś" z oczywistych powodów. Co naj
          > wyżej dwóch opiekunów lub opiekunki. Dla dziecka jednak lepiej będzie, jeśli po
          > czeka na normalną adopcję niż miałoby być powierzone osobom, dla których jest t
          > ylko instrumentem w walce o ich prawa.

          Zaszufladkowałeś wszystkich gejów. Ale przyznaję - powinienem był napisać "opiekun/opiekunka". Sęk w tym, że część dzieci czeka po to, by się nigdy nie doczekać. Uważasz, że lepiej im w domu dziecka ? A słyszałeś do jakich "ekscesów na podłożu seksualnym" tam często dochodzi ? Wierzę, że homoseksualizm opiekunów powinien być wartościowany ujemnie, ale nie powinien wykluczać.

          > Wielu zdefiniuje normalność. Homoseksualizm jest niewątpliwie odchyleniem od no
          > rmy. Tak samo, jak pedofilia czy zoofilia.

          Porównanie nie na miejscu. Homoseksualista nie czyni krzywdy swojemu partnerowi, nie ogranicza jego wolności. A więc ma prawo bytu w społeczeństwie liberalnym. Prawda - nie płodzi/rodzi dzieci. Może chciałbyś zatem wyleczyć część kobiet z ich kobiecości w związku z potrzebami demograficznymi ? W końcu mamy niepotrzebną nadwyżkę płci żeńskiej... Ja wolałbym się nie brać za tak daleko idącą inżynierię społeczną, a dałbym żyć ludziom. W końcu geny homoseksualisty mają najmniejsze szanse przetrwania.

          > Większość społeczeństwa odnosi się do homoseksualizmu obojętnie. Wrogo odnosi s
          > ię natomiast do uzurpatorów domagających się przywilejów z tytułu homoseksualiz
          > mu. I słusznie, bo niby jakim tytułem do przywilejów jest dewiacja seksualna?

          Po części się zgadzam. Tylko nie wiem o jakie przywileje chodzi. O "małżeństwo" jednopłciowe ?
          • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 12:56
            turtlezzz napisał:

            > Pytanie dotyczyło publicznych demonstracji. Nie dopowiadajmy, a
            > odpowiadajmy.

            Pytanie dotyczyło konkretnych publicznych demonstracji, które są kojarzone z
            konkretnymi zachowaniami, dlatego warto to i owo dopowiedzieć.

            > Nie zrozumiałeś odpowiedzi. Co znaczy "demonstrować swój sposób
            > życia" ? Nic ni e znaczy, bo to pojęcie zbyt szerokie. Mogą
            > demonstrować zamiłowanie do brydża, nie mogą uprawiać seksu na
            > ulicy.

            Jak wyżej - rozmawiamy o konkretnych demonstracjach, dlatego wiadomo, co oznacza
            w tym przypadku "swój sposób życia".

            > Nie rozumiem Twojego problemu. Może lepiej go sprecyzuj? Jeśli
            > naród zechce, to się zlikwiduje.

            Co to znaczy: "jeśli naród zechce"? A jeśli naród zechce eksterminować
            homoseksualistów, to się ich eksterminuje?

            > Zaszufladkowałeś wszystkich gejów. Ale przyznaję - powinienem był
            > napisać "opiekun/opiekunka". Sęk w tym, że część dzieci czeka po
            > to, by się nigdy nie doczekać. Uważasz, że lepiej im w domu
            > dziecka? A słyszałeś do jakich "ekscesów na podłożu seksualnym" tam
            > często dochodzi ? Wierzę, że homoseksualizm opiekunów powinien być
            > wartościowany ujemnie, ale nie powinien wykluczać.

            Słyszałem tez o ekscesach o podłożu seksualnym w związkach homoseksualnych.

            > Porównanie nie na miejscu. Homoseksualista nie czyni krzywdy
            > swojemu partnerowi, nie ogranicza jego wolności.

            Porównanie jak najbardziej na miejscu, bo dotyczy normalności biologicznej, a
            nie prawnej. Pod względem prawnym seks heteroseksualny może się wiązać z
            krzywdą, a pod względem biologicznym jest normalny. Co ma w ogóle krzywda do
            rzeczy? Czy zoofil wyrządza krzywdę zwierzęciu?

            > A więc ma prawo bytu w społeczeństwie liberalnym

            A kto odmawia homosiom prawa bytu?

            > Prawda - nie płodzi/rodzi dzieci. Może chciałbyś zatem wyleczyć
            > część kobiet z ich kobiecości w związku z potrzebami
            > demograficznymi? W końcu mamy niepotrzebną nadwyżkę płci
            > żeńskiej...

            Czy ja postulowałem leczenie kogokolwiek?

            > Ja wolałbym się nie brać za tak daleko idącą inżynierię społeczną,
            > a dałbym żyć ludziom. W końcu geny homoseksualisty mają najm
            > niejsze szanse przetrwania.

            Inżynierię społeczną uprawiają właśnie ci, którzy promują homoseksualizm. Na
            siłę chcą zmienić tradycyjny, ukształtowany przez tysiące lat ludzkiej
            cywilizacji porządek, zamiast dać żyć ludziom tak, jak chcą.

            > Po części się zgadzam. Tylko nie wiem o jakie przywileje chodzi. O
            > "małżeństwo" jednopłciowe?

            Chodzi o wszystkie przywileje, jakie państwo rezerwuje dla rodzin - głównie
            podatkowe.
            • turtlezzz Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 13:26
              > Jak wyżej - rozmawiamy o konkretnych demonstracjach, dlatego wiadomo, co oznacz
              > a
              > w tym przypadku "swój sposób życia".

              Ja tam trzymam się idei, aby człowieka traktować indywidualnie, jak tylko można. Homoseksualista nie składa się wyłącznie z homoseksualizmu, a pytanie było sformułowane nieudolnie, albo tak, aby padła odpowiedź twierdząca. Bo przecież każdy ma prawo do uwidaczniania "swojego sposobu życia"...

              > Co to znaczy: "jeśli naród zechce"? A jeśli naród zechce eksterminować
              > homoseksualistów, to się ich eksterminuje?

              Co za głupoty, co ty znów porównujesz ? Likwidacja małżeństwa jako instytucji prawnej nie narusza niczyjej wolności. Oczywiście, jeśli naród zechce to może dojść do eksterminacji, już to w historii przerabialiśmy. Ale co ma jedno z drugim wspólnego ?

              > Słyszałem tez o ekscesach o podłożu seksualnym w związkach homoseksualnych.

              Oczywiście, wszędzie takie mają miejsce. Ale seksualizm gejowski jest na świeczniku jako szczególne zagrożenie. Podczas gdy w domach dziecka bardzo często dochodzi do molestowania czy gwałtów.

              > Porównanie jak najbardziej na miejscu, bo dotyczy normalności biologicznej, a
              > nie prawnej. Pod względem prawnym seks heteroseksualny może się wiązać z
              > krzywdą, a pod względem biologicznym jest normalny. Co ma w ogóle krzywda do
              > rzeczy? Czy zoofil wyrządza krzywdę zwierzęciu?

              A co to jest normalność biologiczna ? Proszę o definicję. Bo o ile mi wiadomo medycyna ma z nią spore problemy ;)

              > Inżynierię społeczną uprawiają właśnie ci, którzy promują homoseksualizm. Na
              > siłę chcą zmienić tradycyjny, ukształtowany przez tysiące lat ludzkiej
              > cywilizacji porządek, zamiast dać żyć ludziom tak, jak chcą.

              Jedni i drudzy. Giertychowcy cośtam przebąkują ciągle o leczeniu hormonalnym i tym podobnych.

              > Chodzi o wszystkie przywileje, jakie państwo rezerwuje dla rodzin - głównie
              > podatkowe.

              Nie, nie. Oddzielmy rodzinę od związku dwojga ludzi. Naturalnie jeśli para gejów opiekowałaby się dzieckiem to powinna otrzymywać taką samą pomoc finansową od państwa, jak para dwupłciowa. A jeśli nie, to nie widzę powodu by państwo wspierało zarówną ją, jak i małżeństwo tradycyjne.
              • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 14:16
                turtlezzz napisał:

                > Ja tam trzymam się idei, aby człowieka traktować indywidualnie, jak
                > tylko można. Homoseksualista nie składa się wyłącznie z
                > homoseksualizmu, a pytanie było sformułowane nieudolnie, albo tak,
                > aby padła odpowiedź twierdząca. Bo przecież każdy ma prawo do
                > uwidaczniania "swojego sposobu życia"...

                Owszem, homoseksualista nie składa się wyłącznie z homoseksualizmu, ale tu
                chodzi o demonstracje ściśle związane z tą sferą życia.

                > Co za głupoty, co ty znów porównujesz ? Likwidacja małżeństwa jako
                > instytucji prawnej nie narusza niczyjej wolności.

                Jak to nie? Radzę przeczytać Powszechną Deklarację Praw Człowieka i Obywatela,
                ze szczególnym uwzględnieniem Art.16.

                > Oczywiście, jeśli naród zechce to może do jść do eksterminacji, już
                > to w historii przerabialiśmy. Ale co ma jedno z drugim wspólnego?

                Ma tyle wspólnego, że nie wszystko, co naród zechce, może być bezwzględnie
                realizowane.

                > Oczywiście, wszędzie takie mają miejsce. Ale seksualizm gejowski
                > jest na świeczniku jako szczególne zagrożenie. Podczas gdy w domach
                > dziecka bardzo często dochodzi do molestowania czy gwałtów.

                Na świeczniku, jako szczególne zagrożenie? Powiedz jeszcze, że red. Michnik w
                Wyborowej tylko czeka na taki przypadek, żeby go opisać i pryncypialnie dać
                odpór. W jakim świecie Ty żyjesz? Media, z niewielkimi tylko wyjątkami,
                homoseksualizm propagują jak tylko potrafią.

                > A co to jest normalność biologiczna? Proszę o definicję. Bo o ile
                > mi wiadomo medycyna ma z nią spore problemy ;)

                Problemy? Chyba tylko z poprawnością polityczną. Masz jakieś wątpliwości, że
                normalnym jest wkładanie jedzenia do otworu gębowego, a nie np. do pochwy albo
                do ucha?

                > Jedni i drudzy. Giertychowcy cośtam przebąkują ciągle o leczeniu
                > hormonalnym i tym podobnych.

                Nie tylko giertychowcy. Kuracja hormonalna pomogła już owcom, przeciwko czemu
                ostro zaprotestowało zresztą środowisko homoseksualne. Stanowisko lewicy tu nosi
                znamiona niekonsekwencji. Z jednej strony (feministycznej) głosi, że płeć jest
                sama w sobie kwestią kulturową, a z drugiej twierdzi, jakoby homoseksualizm był
                wrodzony. Nie zastanawia Cię ta niespójność?

                > Nie, nie. Oddzielmy rodzinę od związku dwojga ludzi. Naturalnie
                > jeśli para gejów opiekowałaby się dzieckiem to powinna otrzymywać
                > taką samą pomoc finansową od państwa, jak para dwupłciowa.

                Nie. Matka lub ojciec dziecka otrzymują pomoc, a i tak warto byłoby rozważyć,
                czy nie ograniczyć jej tak, żeby zniechęcać do rozwodów.
                Druga osoba nie powinna otrzymać, bo nie jest w żadnym stosunku pokrewieństwa. O
                powierzeniu opieki nad cudzym dzieckiem parze homoseksualnej w ogóle nie rozmawiamy.

                > A jeśli nie, to nie widzę powodu by państwo wspierało zarówną ją,
                > jak i małżeństwo tradycyjne.

                A ja widzę powód. Państwo powinno wspierać to, co jest korzystne dla dziecka i
                dla państwa. Nie jest zaś korzystne wychowywanie dziecka przez parę homoseksualną.
                • turtlezzz Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 14:50
                  > Owszem, homoseksualista nie składa się wyłącznie z homoseksualizmu, ale tu
                  > chodzi o demonstracje ściśle związane z tą sferą życia.

                  Wciąż różnimy się podejściem: ja odpowiadam, ty dopowiadasz. Zostawmy to.

                  > Jak to nie? Radzę przeczytać Powszechną Deklarację Praw Człowieka i Obywatela,
                  > ze szczególnym uwzględnieniem Art.16.

                  Masz na myśli Powszechną Deklarację Praw Człowieka. I nie ma tam mowy o prawnej rejestracji małżeństwa, a tylko o prawie do jego zawierania. Rzymianie też mieli to prawo i zawierali małżeństwa, ale nie przychodziło im do głowy, aby iść do najbliższego urzędu i spowiadać się ze swojego czynu.

                  > Ma tyle wspólnego, że nie wszystko, co naród zechce, może być bezwzględnie
                  > realizowane.

                  Tak, są rzeczy których na dłuższą metę realizować się nie da. Rzecz to oczywista. I wciąż nie widzę związku, bo bez prawnie sankcjonowanej instytucji małżeństwa żyć można. Patrz wyżej.

                  > Na świeczniku, jako szczególne zagrożenie? Powiedz jeszcze, że red. Michnik w
                  > Wyborowej tylko czeka na taki przypadek, żeby go opisać i pryncypialnie dać
                  > odpór. W jakim świecie Ty żyjesz? Media, z niewielkimi tylko wyjątkami,
                  > homoseksualizm propagują jak tylko potrafią.

                  Jedne propagują, drugie nie. A większość narodu postrzega go jako szczególne zagrożenie.

                  > Nie tylko giertychowcy. Kuracja hormonalna pomogła już owcom, przeciwko czemu
                  > ostro zaprotestowało zresztą środowisko homoseksualne.

                  Nie znam wyników tych eksperymentów, ale co to zmienia ? Nie można zmusić nikogo do leczenia, chyba że jego natura zagraża wolności innych ludzi. To naprawdę nie mój/Twój/giertychowców problem jakie kto ma słonności. Ale myślę, że tego tłumaczyć Ci nie trzeba.

                  > Stanowisko lewicy tu nos
                  > i
                  > znamiona niekonsekwencji. Z jednej strony (feministycznej) głosi, że płeć jest
                  > sama w sobie kwestią kulturową, a z drugiej twierdzi, jakoby homoseksualizm był
                  > wrodzony. Nie zastanawia Cię ta niespójność?

                  Nie jestem człowiekiem lewicy. Postrzeganie płci jako kwestii wyłącznie kulturowej jest kompletną bzdurą. To tak jakby twierdzić, że składamy się wyłącznie z tkanki kulturowej, a ciało jest złudzeniem.

                  > O
                  > powierzeniu opieki nad cudzym dzieckiem parze homoseksualnej w ogóle nie rozmaw
                  > iamy.

                  > A ja widzę powód. Państwo powinno wspierać to, co jest korzystne dla dziecka i
                  > dla państwa. Nie jest zaś korzystne wychowywanie dziecka przez parę homoseksual
                  > ną.

                  I te wypowiedzi noszą znamiona szowinizmu. A skąd wiesz, że homoseksualista nie wychowa dziecka lepiej od Ciebie ? Można gejostwo liczyć poważnie in minus, ale nie może ono "wyzerować" całego człowieka. Bo, jak przyznałeś, homoseksualista nie składa się wyłącznie z homoseksualizmu. Każdy człowiek jest całym wszechświatem i szanuj go w każdym przejawie (również rodzicielskim) jak wszechświat, a nie redukuj do jednej cechy, bo to prymitywne.
                  • misiu-1 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 15:11
                    turtlezzz napisał:

                    > Masz na myśli Powszechną Deklarację Praw Człowieka. I nie ma tam
                    > mowy o prawnej rejestracji małżeństwa, a tylko o prawie do jego
                    > zawierania. Rzymianie też mieli to prawo i zawierali małżeństwa,
                    > ale nie przychodziło im do głowy, aby iść do najbliższego urzędu i
                    > spowiadać się ze swojego czynu.

                    Co z tego? Przed 1946r. w ogóle nie istniała urzędowa rejestracja małżeństw, a
                    mimo to instytucja małżeństwa istniała i wywierała skutki prawne.

                    > Tak, są rzeczy których na dłuższą metę realizować się nie da. Rzecz
                    > to oczywista. I wciąż nie widzę związku, bo bez prawnie
                    > sankcjonowanej instytucji małżeństwa żyć można. Patrz wyżej.

                    Nie można, ponieważ umowa między dwojgiem ludzi jest ważna i niesie za sobą
                    skutki prawne nawet wtedy, kiedy nie jest zarejestrowana w urzędzie. Dlatego
                    państwo nic w tym zmienić nie jest w stanie, dopóki znajdzie się chociaż jedna
                    para ludzi chcących zawrzeć małżeństwo.

                    > Jedne propagują, drugie nie. A większość narodu postrzega go jako
                    > szczególne zagrożenie.

                    Nie ma takiej symetrii, jaką usiłujesz sugerować. Większość prasy prowadzi
                    pro-homoseksualną propagandę, niejednokrotnie nieprzebierającą w środkach. Jeśli
                    mimo to większość postrzega h. jako zagrożenie, to znaczy, że jest w miarę
                    odporna na co grubsze manipulacje.

                    > Nie znam wyników tych eksperymentów, ale co to zmienia ? Nie można
                    > zmusić nikogo do leczenia, chyba że jego natura zagraża wolności
                    > innych ludzi.

                    A ktoś chce zmuszać? Nawet zakażonych wirusem HIV nie leczy się przymusowo, choć
                    byłoby to uzasadnione śmiertelnym zagrożeniem stwarzanym dla innych.

                    > Nie jestem człowiekiem lewicy. Postrzeganie płci jako kwestii
                    > wyłącznie kulturowej jest kompletną bzdurą. To tak jakby twierdzić,
                    > że składamy się wyłącznie z tkanki kulturowej, a ciało jest
                    > złudzeniem.

                    Ale te hasła głoszą ci sami ludzie. To powinno dać do zastanowienia, bo może
                    wcale nie chodzi im o to, co mówią, tylko o dokonanie lobotomii na społecznej
                    świadomości.

                    > I te wypowiedzi noszą znamiona szowinizmu. A skąd wiesz, że
                    > homoseksualista nie wychowa dziecka lepiej od Ciebie?

                    Nie twierdzę, że homoseksualista nie wychowa dziecka lepiej ode mnie, tylko że
                    para homoseksualna wychowa gorzej od pary rodziców. To zasadnicza różnica.
                    Rodzice przekazują dziecku wzorce zachowań, wzorce relacji z płcią odmienną,
                    matka i ojciec zaspokajają odmienne potrzeby dziecka. To elementarz psychologii.
                    Para pederastów tego nie zrobi.

                    > Można gejostwo liczyć poważnie in minus, ale nie może ono
                    > "wyzerować" całego złowieka.

                    Co to znaczy: "wyzerować całego człowieka"? Czy wartość człowieka mierzy się
                    wyłącznie zdolnością do wychowywania dzieci? Niech się zajmują tym, czym
                    potrafią najlepiej i tam potwierdzają swoją wartość. Wychowanie dzieci niech
                    zostawią innym.

                    > Bo, jak przyznałeś, homoseksualista nie składa się wyłącznie z
                    > homoseksualizmu. Każdy człowiek jest całym wszechświatem i szanuj
                    > go w każdym przejawie (również rodzicielskim) jak wszechświat,
                    > a nie redukuj do jednej cechy, bo to prymitywne.

                    Przecież to Ty dokonałeś tej redukcji, twierdząc, jakoby odmowa prawa do opieki
                    nad (cudzymi) dziećmi była równoznaczna z "wyzerowaniem".
                    • turtlezzz Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 15:56
                      > Co z tego? Przed 1946r. w ogóle nie istniała urzędowa rejestracja małżeństw, a
                      > mimo to instytucja małżeństwa istniała i wywierała skutki prawne.

                      Okej, ale o jakich skutkach prawnych mówimy ? Tak, w Rzymie małżeństwo (potwierdzone przed sądem przez bliskich małżonkom) miało znaczenie przy sprawach spadkowych. I to należy utrzymać, i tu się zapędziłem pisząc o prawnej sankcji. Ale tu chyba nie ma mowy o społecznym rozdarciu, bo komu mogłoby przeszkadzać, że gej dziedziczy po geju ?

                      > Nie ma takiej symetrii, jaką usiłujesz sugerować. Większość prasy prowadzi
                      > pro-homoseksualną propagandę, niejednokrotnie nieprzebierającą w środkach. Jeśl
                      > i
                      > mimo to większość postrzega h. jako zagrożenie, to znaczy, że jest w miarę
                      > odporna na co grubsze manipulacje.

                      Nie, to znaczy, że jest w miarę odporna na postulaty środowisk gejowskich i ich zwolenników. Nie chciałem sugerować symetrii.

                      > A ktoś chce zmuszać? Nawet zakażonych wirusem HIV nie leczy się przymusowo, cho
                      > ć
                      > byłoby to uzasadnione śmiertelnym zagrożeniem stwarzanym dla innych.

                      Dlatego napisałem, że z pewnością nie trzeba Ci tego tłumaczyć.

                      > Ale te hasła głoszą ci sami ludzie. To powinno dać do zastanowienia, bo może
                      > wcale nie chodzi im o to, co mówią, tylko o dokonanie lobotomii na społecznej
                      > świadomości.

                      Politykom zależy na władzy. Nie sposób nie boleć nad tym, że w dyskusji dominują trybuni ludowi. Ale oni zawsze będą krzyczeć najwięcej i najgłośniej, bo taka ich natura. Giertychowcy też są populistami (a nawet ich populizm jest o wiele szerzej zakrojony) i nie mają nic wspólnego z rozsądnym konserwatyzmem. Są raczej tępymi "reakcjonistami", bazującymi głównie na ludzkich fobiach. Konserwatyzm nie walczy z nowinkami, a pielęgnuje sprawdzone rozwiązania, bazując na świadomości, że rzeczywistość jest zbyt złożona, by człowiek mógł ją kreować w stopniu tak wielkim, jak chcieliby tego lewicowcy, reakcjoniści (tak, oni również chcą kreować poprzez zajadłe wstrzymywanie procesów rozwojowych!) i inne dzieciaki.

                      > Nie twierdzę, że homoseksualista nie wychowa dziecka lepiej ode mnie, tylko że
                      > para homoseksualna wychowa gorzej od pary rodziców. To zasadnicza różnica.
                      > Rodzice przekazują dziecku wzorce zachowań, wzorce relacji z płcią odmienną,
                      > matka i ojciec zaspokajają odmienne potrzeby dziecka. To elementarz psychologii.

                      Nie przeczę. Ale czasem nie ma ojca i matki i pozostaje wybór między domem dziecka, a parą homoseksualną. Czasem też ojciec jest alkoholikiem, a matka prostytutką. Dlatego nie możesz generalizować.

                      > Co to znaczy: "wyzerować całego człowieka"? Czy wartość człowieka mierzy się
                      > wyłącznie zdolnością do wychowywania dzieci? Niech się zajmują tym, czym
                      > potrafią najlepiej i tam potwierdzają swoją wartość. Wychowanie dzieci niech
                      > zostawią innym.

                      Okej, poprawiam: wyzerować zdolności rodzicielskie.
          • wj_2000 Re: Moje odpowiedzi: 07.06.08, 18:16
            turtlezzz napisał:
            > > rmy. Tak samo, jak pedofilia czy zoofilia.
            >
            > Porównanie nie na miejscu. Homoseksualista nie czyni krzywdy
            swojemu partnerowi
            > , nie ogranicza jego wolności.

            A zoofil? Jeśli, dajmy na to kozę, czy sukę nauczył czerpania
            przyjemności to jaką krzywdę czyni zoofil temu zwierzęciu???

            A mimo to, wszyscy uważaja to za OBRZYDLIWE.
            Dla mnie homoseksualizm jest OBRZYDLIWY, tak jak obrzydliwe by było
            patrzenie na defekację kogokolwiek. I to nie z powodów religijnych
            (jestem zaprzysięgłym bezbożnikiem), czy dlatego, że mnie ktoś tak
            wychowywał. Jest to spontaniczne uczucie obrzydzenia, tak jak w
            przypadku smrodu kupy ludzkiej. Nikt mnie tego nie uczył, ani żaden
            ksiądz nie każe mi brzydzić się kupą. Ewolucja wytworzyła takie
            odruchy. Po to, by nie zatruwać się bakteriami zawartymi w kupie,
            lepiej trzymac się od niej z daleka. I robimy to nie przez rozum, a
            biochemicznie.
            Ja biochemicznie nie cierpię PEDAŁÓW. Mdli mnie samo myślenie o
            pieszczotach dwóch chłopów. I już.
            NA lesbijki chętnie bym popatrzył.
            Podejrzewam, że zdrowe kobiety - z kolei - czują obrzydzenie na samą
            myśl o lesbijkach. Ale niech się tu wypowiedzą jakies panie.
        • julk Re: Moje odpowiedzi: 08.06.08, 17:46
          podaj przyklad przywileju, ktorego domagaja sie polscy
          homosexualisci - ?
    • turtlezzz I jeszcze jedno... 07.06.08, 03:46
      Powiedziałbym, że wszyscy jesteśmy dziećmi Giertycha i jego partnerów ze związków gejowskich. Jedni i drudzy po troszę szkodzą wizerunkowi gejów, a po części mu pomagają. Dla mnie jest wspólna akcja na rzecz opanowania debaty publicznej przez najbardziej przyziemną problematykę. Może jestem w tym trochę niesprawiedliwy, ale mam wrażenie, że organizowanie gejów w miejskie zbiegowiska tylko im szkodzi. Ludzie szanują odwagę, a odwaga przejawia się raczej jednostkowo. W kupie każdy potrafi walczyć o swoje prawa, a właśnie z tą "kupą" kojarzą się społeczeństwu homoseksualiści.

      Ja bym proponował inaczej: niech wprowadzą jakiś dzień geja i niech każdy nosi wówczas koszulkę z napisem "Jestem gejem". Niech skłoni innych, by, obcując z jego krzywdą, zaangażowali się w jego obronie. A nie zwiera szeregi w ramach tłumnej demonstracji. Tłum to nie człowiek.
    • krakus24a Pacewicz - pederastia to dewiacja 07.06.08, 03:55
      norma to stosunek miedzy kobietą i mężczyzną. Przez Polaków
      przemawia zdrowy odruch na zło jakim są te praktyki.
      • oregano z innej beczki 07.06.08, 09:32
        mawiają, że gdy na krakowskim Rynku krzyknie się:

        -panie magistrze!!

        to nawet kobyła w bryczce łeb obraca.
      • kretowski Prawdziwe znaczenie słowa "pederasta" 07.06.08, 10:40
        Pederasta w językach zachodnioeuropejskich oznacza "pedofil" - w językach
        postsowieckich to synonim geja. Czy coś rozumiesz centusiu?
        • elucidator Re: Prawdziwe znaczenie słowa "pederasta" 07.06.08, 17:40
          Niezupelnie. Z naukowego (ale nie pod kazdym wzgledem prawnego) punktu widzenia
          pederastia to seksulane zainteresowanie doroslego mezczyny chlopcami w wieku
          mniej wiecej 14-15 lat. Pedofila (wystepuje tak w formie heteroseksualnej, ktora
          statystycznie jest calkowicie dominujaca, jak i homoseksualnej) to seksualne
          zainteresownaie dziecmi w wieku przed dojrzewaniem.

          pl.wikipedia.org/wiki/Pederastia

          en.wikipedia.org/wiki/Pederasty

          pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia

          en.wikipedia.org/wiki/Pedophilia
      • kretowski Kraków to dewiacja 07.06.08, 13:08
        Dewiacja co chce być za wszelką cenę stolicą.
        • turtlezzz Przyhamuj, bo się nadziejesz na własną głupotę 07.06.08, 16:45
          Od kiedy to Kraków chce być stolicą ? Nie słyszałeś piosenki Sikorskiego i Turnaua ? Ja jestem krakusem i nie życzę sobie ani stolicy w moim mieście, ani tak nieprzemyślanych ataków.

          Powtórzę, by nie być źle zrozumianym: przyhamuj, nie przychamuj.
          • kretowski Te piosenki są fałszywe 07.06.08, 19:25
            A Kraków, gdyby został ogłoszony stolicą, to chyba by złote jajo zniósł.
    • pozarski Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 06:26
      Nie znosze, kiedy sie mowi (i pisze): "JestesMY...". Niech kazdy mowi (i
      pisze) za siebie.;)
    • realista1000 Pacewicz śmieszny człek-wylicza i wylicza i gucio 07.06.08, 08:44
      mu z tego wychodzi.
      pamiętam jak wyliczał sondaże prezydenckie i parlamentarne AD2005. Myślałem, że
      umrę ze śmiechu - nawet dzieci w kołyskach ryczały w kułak
    • tsuranni bo ponad 50% Polaków to katopolacy 07.06.08, 09:10
      powinno się ich leczyć - nawet elektrowstrząsami, jesli nie ma innej
      możliwości. Tylko wyleczenie tego homofobicznego motłochu rodem z
      ciemnogrodu pozwoli Polsce na prawdziwy rozwój
      • kel62 Re: bo ponad 50% Polaków to katopolacy 07.06.08, 09:25
        Zapewne uważasz siebie za człowieka tolerancyjnego?
      • oregano Re: bo ponad 50% Polaków to katopolacy 07.06.08, 09:29
        nazwałbym ich raczej katonazistami
        • kel62 Re: bo ponad 50% Polaków to katopolacy 07.06.08, 10:08
          Tolerancja ci się wylała uszami.
      • rafvonthorn Re: bo ponad 50% Polaków to katopolacy 07.06.08, 15:32
        Równie idiotyczne jak parady równości są katolickie procesje. Nie
        widzisz, że jesteście dwoma stronami tego samego medalu? Ogromna
        większość polaków to normalni ludzie i nie obnoszą się ani ze swoimi
        preferencjami religijnymi, ani seksualnymi. To są sprawy intymne, a
        nie publiczne.
    • oregano zo zobaczenia 07.06.08, 09:17
      pl.youtube.com/watch?v=_qf0puHJ-KM
    • pogardzamwyksztalciuchami [...] 07.06.08, 09:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • kretowski Ich bin a nie "ich bien" 07.06.08, 09:58
      Naucz się ortografii. Niemiecki to największy język Europy.
    • kretowski Czechy są nietolerancyjne 07.06.08, 10:01
      Są bardzo agresywnie nastawione w stosunku do Polski.
      • milena.rl Czesi to pogodni, tolerancyjni ludzie 07.06.08, 12:17
        którym Polacy nie dorastają do pięt.
        Słowian drażni polska bezpodstawna wyniosłość.
        • kretowski Ja dobrze znam czeski i coś wiem 07.06.08, 13:32
          Wiem dobrze w jakiej pogardzie oni mają wszelkich "cizinców". Poza tym nie chcą
          mówić po angielsku. Poza tym np. na Węgrzech wszędzie wymienisz złotówki a w
          Czechach nie wszędzie, bo tak są do nas nie wiadomo za co uprzedzeni. Prymitywi
          tacy jak ty, którzy mało podróżowali plują na swój kraj.
          • kloktat_dehet Re: Ja dobrze znam czeski i coś wiem 07.06.08, 19:00
            to czemu nie rozmawiasz z nimi po czesku, tylko po angielsku?
            ah tak, po angielsku mowisz, zeby pokazac jak swietnie my polacy opanowalismy
            ten jezyk.. eh, czlowieku, jesli jezdzisz po czechach, tylko po to, by wymieniac
            zlotowki w prowincjonalnych kantorach i zbierac dowody na gleboko pogarde
            czechow wobec polakow, to nie dziwie sie, ze takie wlasnie uczucie ci okazuja.

            nie kazdego podroze ksztalca, jak widac
    • tormann Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 10:11
      Znowu to uciążliwe michnikowe ględzenie, jakie to ciemne, burackie
      społeczeństwo trafiło się nam - intelektualistom.
      • xanaxy Re: Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 16:12
        JAK to mozliwe ze motloch wypowiada sia na temat Michnika????
        Pacewicz - b.wysokie IQ. Po psychologii na UW i ....jest tam gdzie
        jest, a Wy gdzie???
        Inna sprawa, ze wszyscy homo sa ....zaburzeni osobowosciowo!!! Ale
        neurotycy,psychosomatyczni i depresyjni stale tez, wiec???
        Ci homo SA OFIARAMI RODZIN! Tez oczywiscie zaburzonych. Polecam
        nowminowana do NIKE "Katoniele", bo katoliccy tez
        popieprzeni .EWIDENTNIE!!!!
    • kokainistka Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 10:12
      jezu, najpierw artykul o zgwalconej 14latce, ktorej mohery
      uniemozliwiaja aborcje, teraz to... isc sie pociac idzie w tym kraju,
      nawet w piekny sobotni poranek.
      LUDZIE WEZCIE POCZYTAJCIE TROCHE KSIAZEK zanim sie zaczniecie
      wypowiadac na jakikolwiek temat, to co ojciec tadeusz wam wmawia, to
      bzdury (wiem, wiem, trudno uwierzyc, a jednak :P)
      • misiu-1 Re: Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 10:24
        kokainistka napisała:

        > jezu, najpierw artykul o zgwalconej 14latce, ktorej mohery
        > uniemozliwiaja aborcje, teraz to... isc sie pociac idzie w tym
        > kraju, nawet w piekny sobotni poranek.
        > LUDZIE WEZCIE POCZYTAJCIE TROCHE KSIAZEK

        Może byś tak sama poszła za swoją radą i poczytała trochę książek, zamiast
        michnikowskiego szmatławca.

        > zanim sie zaczniecie wypowiadac na jakikolwiek temat, to co ojciec
        > tadeusz wam wmawia, to bzdury (wiem, wiem, trudno uwierzyc, a
        > jednak :P)

        A to, co Ci wmawia ojciec Adam, to prawda objawiona? Muszę Cię zmartwić -
        Wyborowa łże i manipuluje więcej niż dziesięciu ojców dyrektorów.
    • kpix tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 10:27
      ciemnogrod i katoland.

      Ile wody uplynie zeby do lba wbic ludziom, ze
      co iks z igrekiem robia w swoim domu z wlasnej woli,
      to innym wara?

      Ile wody uplynie, zeby wbic, ze panstwo jest od zbierania
      podatkow i lapania przestepcow, a nie od wchodzenia
      innym do lozek i decydowania, ze wieloletni partner
      nie ma prawa odziedziczyc po swoim partnerze jego majatku ?

      Jezu Chryste, to sa podstawy !
      • misiu-1 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 10:35
        kpix napisał:

        > ciemnogrod i katoland.

        Mylisz się. To ciemnogród eurolandu.

        > Ile wody uplynie zeby do lba wbic ludziom, ze
        > co iks z igrekiem robia w swoim domu z wlasnej woli,
        > to innym wara?

        Otóż to - niech sobie to robi w domu i wtedy wszystkim wara, a nie wyłazi na
        ulicę i robi przedstawienie. Od tego, co się dzieje na ulicy nikomu nie może być
        wara.

        > Ile wody uplynie, zeby wbic, ze panstwo jest od zbierania
        > podatkow i lapania przestepcow, a nie od wchodzenia
        > innym do lozek i decydowania, ze wieloletni partner
        > nie ma prawa odziedziczyc po swoim partnerze jego majatku ?

        Ile wody upłynie, zanim socjalistyczny ciemnogród zrozumie, że prawo nikomu nie
        zabrania dziedziczenia?

        > Jezu Chryste

        A nieładnie! Zamiast "towarzyszu Leonidzie Iljiczu", albo "towarzyszu Adamie
        Ozjaszowiczu"?
        • kpix Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 10:48

          > Otóż to - niech sobie to robi w domu i wtedy wszystkim wara, a nie wyłazi na
          > ulicę i robi przedstawienie. Od tego, co się dzieje na ulicy nikomu nie może
          być wara.

          Bzdury. Parady w Polsce nie sa zadnym "wylazeniem i
          robieniem przedstawienia" tylko sa demonstracjami
          przeciwko homofobii wiekszosci Polakow. I nie bedziesz
          ich zakazywal, bo ci na to konstytucja Polski nie
          pozwala.

          > Ile wody upłynie, zanim socjalistyczny ciemnogród
          > zrozumie, że prawo nikomu nie zabrania dziedziczenia?

          Socjalistyczny? Ty sie koles upiles ?
          W swietle prawa partner homoseksualny jest obcym obywatelem,
          chocby zyl z drugim przez 20 lat. A to jest bzdura, bo
          dwie osoby zyja ze soba w zwiazku i po wyborze takiego
          zycia, powinny miec prawo do bycia traktowanymi jak
          malzenstwo heteroseksualne w kategoriach dziedziczenia
          i wspolnego opodatkowania. I ciebie to nie powinno
          obchodzic.
          • misiu-1 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 11:42
            kpix napisał:

            > Bzdury. Parady w Polsce nie sa zadnym "wylazeniem i
            > robieniem przedstawienia" tylko sa demonstracjami
            > przeciwko homofobii wiekszosci Polakow.

            Bzdura. Parady są demonstracjami upodobań seksualnych, a "homofobia" to neologizm mający w zamierzeniu być kijem na tych, którzy nie akceptują politycznie poprawnej propagandy i domagania się niezasłużonych przywilejów.

            > I nie bedziesz ich zakazywal, bo ci na to konstytucja Polski nie
            > pozwala.

            Nie będę ich zakazywał, ale będę domagał się zgodnego z konstytucją karania za "nieobyczajny wybryk", czyli czyn z art.140 KW. Wolność zgromadzeń nie oznacza przyzwolenia na łamanie prawa podczas zgromadzenia.

            > Socjalistyczny? Ty sie koles upiles ?

            Nie. Nie upiłem się.

            > W swietle prawa partner homoseksualny jest obcym obywatelem,
            > chocby zyl z drugim przez 20 lat.

            W świetle prawa także konkubent jest osobą obcą. Co z tego?

            > A to jest bzdura, bo dwie osoby zyja ze soba w zwiazku i po wyborze
            > takiego zycia, powinny miec prawo do bycia traktowanymi jak
            > malzenstwo heteroseksualne w kategoriach dziedziczenia
            > i wspolnego opodatkowania.

            Nie powinny. Wspólne opodatkowanie nie jest prawem obywatelskim, a dziedziczenie mogą sobie uregulować testamentem.

            > I ciebie to nie powinno obchodzic.

            A niby dlaczego mnie, polskiego obywatela, ma nie obchodzić rozporządzenie podatkami?
            • kpix Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 11:52

              > Bzdura. Parady są demonstracjami upodobań seksualnych, a "homofobia" to neologi
              > zm mający w zamierzeniu być kijem na tych, którzy nie akceptują politycznie pop
              > rawnej propagandy i domagania się niezasłużonych przywilejów.

              Po pierwsze nie ma zakazu demonstrowania "upodobania
              seksualnego". Jezeli wychodze na ulice z tabliczka
              "jestem homoseksualny", to w demokratycznym panstwie nikt
              nie ma prawa mi tego zakazac.
              Po drugie, parady w Polsce SA demonstracjami przeciw
              homofobii, a homofobia ISTNIEJE, co jest potwierdzone
              na dziesiatki przykladow, np. obrzucanie jajkami demonstrantow
              progejowskich w Krakowie, zakaz parady rownosci w Poznaniu,
              usilowania zakazu parady rownosci w Warszawie, niniejszy
              sondaz w ktorym polowa Polakow uwaza ze ma prawo dyktowac
              komukolwiek, co ma robic w lozku, oraz decydowac za czlowieka,
              kto ma byc dla niego bliskim w swietle prawa spadkowego.


              > Nie będę ich zakazywał, ale będę domagał się zgodnego z konstytucją karania za
              > "nieobyczajny wybryk", czyli czyn z art.140 KW. Wolność zgromadzeń nie oznacza
              > przyzwolenia na łamanie prawa podczas zgromadzenia.

              Bzdura i pomieszanie dwoch rzeczy: prawa do demonstracji ruchow progejowskich
              z hipotetycznym obnazaniem sie. W Polsce nie doszlo do
              obnazania sie gejow, tylko do demonstracji
              na rzecz rownouprawnienia w swietle prawa.
              Rowniez w rzeczonym sondazu nie ma mowy o obnazaniu sie gejow
              w trakcie demonstracji czy poza nia,
              tylko jasno i wyraznie jest pytanie, czy homoseksualisci
              maja prawo do zgromadzen, czy nie.
              Otoz na mocy polskiego prawa homoseksualisci MAJA prawo
              do zgromadzen i dopoki nie naruszaja
              artykulow KPK, nie powinno cie to obchodzic,
              a urzednicy panstwa polskiego powinni gejom
              (jak i wszystkim innym obywatelom) prawo do
              zgromadzen umozliwic.
              • misiu-1 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 12:17
                kpix napisał:

                > Po pierwsze nie ma zakazu demonstrowania "upodobania
                > seksualnego". Jezeli wychodze na ulice z tabliczka
                > "jestem homoseksualny", to w demokratycznym panstwie nikt
                > nie ma prawa mi tego zakazac.

                Zakazać nie może, ale zupełnie zrozumiałe jest, że społeczeństwo, nie
                akceptujące demonstracyjnego obnoszenia się ze swoimi intymnymi sprawami, będzie
                na takie demonstracje patrzeć z niechęcią.

                > Po drugie, parady w Polsce SA demonstracjami przeciw
                > homofobii, a homofobia ISTNIEJE

                Nieprawda. To, co jest błednie nazywane "homofobią" to nieakceptacja dla
                publicznego obnoszenia się ze swoją seksualnością i czynienia z tego argumentu w
                debacie publicznej i podstawy do żądania przywilejów.

                > np. obrzucanie jajkami demonstrantow progejowskich w Krakowie,

                Jajkami obrzuca się nie tylko pederastów. Kiedyś tortem dostał Bill Gates. Jakoś
                nie stało się to genezą neologizmu pt. "Getesofobia".

                > Niniejszy sondaz w ktorym polowa Polakow uwaza ze ma prawo dyktowac
                > komukolwiek, co ma robic w lozku

                Uważasz, że nie ma prawa? To dlaczego karane jest kazirodztwo?

                > oraz decydowac za czlowieka, kto ma byc dla niego bliskim w swietle
                > prawa spadkowego.

                Kwestia podatków to sprawa jak najbardziej obywatelska i każdy ma prawo do
                wypowiadania się w tej kwestii. Gdyby każdy mógł sobie swobodnie decydować, kto
                jest jego bliskim, a państwo byłoby zmuszone wyprowadzać z tego skutki prawne,
                to ja bym poczuł się osobą bliską dla mojego pracownika i zażądał zwolnienia z
                podatku jego płacy, jako darowizny w rodzinie.

                > Bzdura i pomieszanie dwoch rzeczy: prawa do demonstracji ruchow
                > progejowskich z hipotetycznym obnazaniem sie. W Polsce nie doszlo
                > do obnazania sie gejow, tylko do demonstracji na rzecz
                > rownouprawnienia w swietle prawa.

                Otóż to. Dlaczego mieszasz ze sobą te sprawy? Żeby zobaczyć, do czego dążą
                pederaści, nie wystarczy patrzeć na "parady" w Polsce, gdzie społeczeństwo nie
                jest jeszcze tak zindoktrynowane, jak np. w Niemczech czy Holandii. Popatrz
                sobie na parady w Berlinie.

                > Rowniez w rzeczonym sondazu nie ma mowy o obnazaniu sie gejow
                > w trakcie demonstracji czy poza nia,
                > tylko jasno i wyraznie jest pytanie, czy homoseksualisci
                > maja prawo do zgromadzen, czy nie.

                Ale Ty nie dyskutujesz teraz z poglądami wyrażonymi w sondażu, tylko z moimi, a
                ja, zdaje się, wyraźnie określiłem je w pierwszej wypowiedzi, prawda?

                > Otoz na mocy polskiego prawa homoseksualisci MAJA prawo
                > do zgromadzen i dopoki nie naruszaja artykulow KPK, nie powinno cie
                > to obchodzic

                Jak wyżej + uwaga: pomyliły Ci się kodeksy. Artykuły Kodeksu Postępowania
                Karnego nie dotyczą sprawy.

                > a urzednicy panstwa polskiego powinni gejom
                > (jak i wszystkim innym obywatelom) prawo do
                > zgromadzen umozliwic.

                Niekoniecznie. Prawo do zgromadzeń jest zapisane w konstytucji, ale z odwołaniem
                do ustaw, a te jasno stwierdzają, że prawo to może być ograniczone ze względu na
                ochronę moralności publicznej. Radzę się zapoznać z obowiązującym prawem, bo
                nieznajomość onego szkodzi.
                • kpix wedlug ciebie homoseksualista = pederasta 07.06.08, 12:44
                  oraz nie istnieje homofobia.
                  Powiem tak. Dla pewnej kategorii ludzi czarne nie jest
                  czarne, a biale nie jest biale. I nic na to sie nie poradzi.


                  > Zakazać nie może, ale zupełnie zrozumiałe jest, że społeczeństwo, nie
                  > akceptujące demonstracyjnego obnoszenia się ze swoimi intymnymi sprawami, będzie
                  > na takie demonstracje patrzeć z niechęcią.
                  Na serio? A zatem spoleczenstwo powinno z niechecia patrzec
                  na calowanie sie par homoseksualnych, stroje bikini
                  na plazy i porady seksualne dla par hetero w czasopismach!
                  Tymczasem nie patrzy. Zas uwaza, ze ma prawo
                  ograniczyc komus prawo do demonstracji. No comment.


                  > Nieprawda. To, co jest błednie nazywane "homofobią" to nieakceptacja dla
                  > publicznego obnoszenia się ze swoją seksualnością i czynienia z tego argumentu
                  > w debacie publicznej i podstawy do żądania przywilejów.

                  Nie obchodzi mnie, co Ty uwazasz, ze sie nazywa homofobia
                  i wstawia w cudzyslow. Obchodzi mnie, ze homofobia
                  istnieje i istnieja na nia dziesiatki faktow, o ktorych
                  wspomnialem. Kropka.


                  > Jajkami obrzuca się nie tylko pederastów.
                  Ponizej mojej odpowiedzi. Sorry.


                  > Uważasz, że nie ma prawa? To dlaczego karane jest kazirodztwo?
                  Nie ma prawa! przeczytaj art konstytucje art. 31 par 1-2,
                  art 32 par 2 i art. 41 par 1., a zwlaszcza art. 47:
                  "Kazdy ma prawo do ochrony prawnej zycia prywatnego
                  (...) oraz do decydowania o swoim zyciu osobistym" !

                  Kazirodztwo to jest zwiazek, w ktorym moze urodzic sie
                  dziecko z wadami genetycznymi, co jest ograniczeniem prawa
                  drugiego czlowieka - to jest kompletnie inna sprawa.
                  Twoje praktyki porownywania homoseksualizmu z pederastia
                  oraz kazirodztwem sa bardzo plyciutkie.


                  > Kwestia podatków to sprawa jak najbardziej obywatelska i każdy ma prawo do
                  > wypowiadania się w tej kwestii.

                  Nikomu nie zabraniam wypowiadania sie. Chodzi o to, ze
                  wypowiadajacy sie zabraniaja innym praw wobec siebie.

                  > Gdyby każdy mógł sobie swobodnie decydować, kto
                  > jest jego bliskim, a państwo byłoby zmuszone wyprowadzać z tego skutki prawne,
                  > to ja bym poczuł się osobą bliską dla mojego pracownika i zażądał zwolnienia z
                  > podatku jego płacy, jako darowizny w rodzinie.

                  Kolejna proba zbicia problemu na poboczne tory.
                  Droga do wspolnego opodatkowania malzenstwa (zwiazku
                  heteroseksualnego) wiedzie przez decyzje wstapienia
                  w taki zwiazek. W tym miejscu zgodnie z twoim rozumowaniem
                  dowolny szef moze zwiazac sie z pracownikiem przeciwnej
                  plci, aby wycyckac panstwo - tylko ze a) dziwnym trafem
                  to ciebie nie interesuje b) taki proceder jest minimalny,
                  i jest chociazby ograniczony zakazem bigamii. Zakazem
                  bigamii moglby byc ograniczony "pakt" pary homoseksualnej.
                  Skutki wobec fiskusa bylyby identyczne, sytuacja lustrzana.
                  c) nie istnieje ani jeden przypadek kraju, gdzie zwiazki
                  homoseksualne sa legalizowane, a fiskus mialby problem tego
                  typu, co piszesz. Ciebie nie interesuje fiskus, misiu.
                  Ciebie interesuje ograniczenie praw obywatelom homoseksualnym.


                  > Otóż to. Dlaczego mieszasz ze sobą te sprawy? Żeby zobaczyć, do czego dążą
                  > pederaści, nie wystarczy patrzeć na "parady" w Polsce, gdzie społeczeństwo nie
                  > jest jeszcze tak zindoktrynowane, jak np. w Niemczech czy Holandii. Popatrz
                  > sobie na parady w Berlinie.

                  Mozna zakaz publicznej nagosci bardzo prosto odciac od
                  prawa demonstracji poprzez poprawne dzialania policji.
                  Nic tu nie stoi na przeszkodzie. Tymczasem w Polsce nie
                  doszlo do niczego takiego, choc parad odbylo sie juz
                  kilka. Wiec to sztuczny temat sluzacy caly czas temu samemu:
                  probom ograniczenia praw obywateli homoseksualnych do swobody
                  demonstracji, sprzecznie z art. 57 konstytucji -
                  probom wynikajacych z nienawisci i checi wladzy nad innymi.


                  > Ale Ty nie dyskutujesz teraz z poglądami wyrażonymi w sondażu, tylko z moimi, a
                  > ja, zdaje się, wyraźnie określiłem je w pierwszej wypowiedzi, prawda?
                  Ja nie lubie zbaczac z tematu i nie lubie jak ktos
                  zbacza z tematu. Tematem glownym jest sondaz i jest
                  on jaskrawym przykladem homofobii, ktorej rzekomo nie ma...

                  > Jak wyżej + uwaga: pomyliły Ci się kodeksy. Artykuły Kodeksu Postępowania
                  > Karnego nie dotyczą sprawy.

                  Jakiekolwiek artykuly.


                  >
                  > Niekoniecznie. Prawo do zgromadzeń jest zapisane w konstytucji, ale z odwołanie
                  > m
                  > do ustaw, a te jasno stwierdzają, że prawo to może być ograniczone ze względu n
                  > a
                  > ochronę moralności publicznej. Radzę się zapoznać z obowiązującym prawem, bo
                  > nieznajomość onego szkodzi.

                  Naruszenie moralnosci publicznej musi zostac wpierw
                  dowiedzione. Nie bylo niczego takiego jak naruszenie
                  moralnosci publicznej na polskich paradach. Nawet jesli
                  w przyszlosci pojedyncze osoby naruszalyby moralnosc
                  publiczna poprzez proby obnazenia sie, nie mialoby to
                  wplywu na zakazywanie zorganizowania parady, dopoki
                  nie dowiedziona by zostala intencja naruszenia moralnosci
                  publicznej przez organizatorow.
                  • misiu-1 Re: wedlug ciebie homoseksualista = pederasta 07.06.08, 13:47
                    kpix napisał:

                    > oraz nie istnieje homofobia.

                    Dokładnie tak. Homoseksualista=pederasta (a homoseksualistka=lesbijka), a
                    homofobia nie istnieje.

                    > Powiem tak. Dla pewnej kategorii ludzi czarne nie jest
                    > czarne, a biale nie jest biale. I nic na to sie nie poradzi.

                    Podpisuję się pod tym obiema rękami. Niektórzy nie widzą czarnego i białego,
                    tylko wszystko w odcieniach szarości.

                    > Na serio? A zatem spoleczenstwo powinno z niechecia patrzec
                    > na calowanie sie par homoseksualnych, stroje bikini
                    > na plazy i porady seksualne dla par hetero w czasopismach!
                    > Tymczasem nie patrzy.

                    Ależ jak najbardziej patrzy z niechęcią na namiętne pocałunki w miejscach
                    publicznych. Stroje bikini na plaży są normą, ale już na ulicy niekoniecznie, a
                    z restauracji potrafią wyprosić.

                    > Zas uwaza, ze ma prawo ograniczyc komus prawo do demonstracji. No
                    > comment.

                    Bo ma takie prawo.

                    > Nie obchodzi mnie, co Ty uwazasz, ze sie nazywa homofobia
                    > i wstawia w cudzyslow. Obchodzi mnie, ze homofobia
                    > istnieje i istnieja na nia dziesiatki faktow, o ktorych
                    > wspomnialem. Kropka.

                    A mnie nie obchodzi to, czy Ty uznasz za istniejące homofobię, UFO czy krasnoludki.

                    > > Jajkami obrzuca się nie tylko pederastów.
                    > Ponizej mojej odpowiedzi. Sorry.

                    Bo obala twoją argumentację?

                    > > Uważasz, że nie ma prawa? To dlaczego karane jest kazirodztwo?
                    > Nie ma prawa! przeczytaj art konstytucje art. 31 par 1-2,

                    A par 3 już nie? Dlaczego?

                    > art 32 par 2

                    Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego precyzuje zasadę równości, określając, że
                    chodzi o równość pod względem cech relewantnych, a nie bezwzględną.

                    > art. 41 par 1., a zwlaszcza art. 47:
                    > "Kazdy ma prawo do ochrony prawnej zycia prywatnego
                    > (...) oraz do decydowania o swoim zyciu osobistym" !

                    Ta ochrona nie obejmuje wszystkich zachowań i nie przeszkadza w karaniu
                    kazirodztwa, znęcania się nad domownikami itp.

                    > Kazirodztwo to jest zwiazek, w ktorym moze urodzic sie
                    > dziecko z wadami genetycznymi, co jest ograniczeniem prawa
                    > drugiego czlowieka - to jest kompletnie inna sprawa.

                    Jakiego człowieka? Przyszłego, nieistniejącego jeszcze? W takim razie związek
                    homoseksualny też. Bo przyszły, nieistniejący jeszcze człowiek mógłby się może
                    urodzić, gdyby homoś wziął sobie kobietę za żonę zamiast uprawiać homoseksualizm.

                    > Twoje praktyki porownywania homoseksualizmu z pederastia
                    > oraz kazirodztwem sa bardzo plyciutkie.

                    Pederastii z homoseksualizmem w ogóle porównywać nie trzeba, bo to synonim, a
                    analogia z kazirodztwem dotyczy konkretnej kwestii prawnej, więc swoje oceny
                    wsadź sobie łaskawie...

                    > Nikomu nie zabraniam wypowiadania sie. Chodzi o to, ze
                    > wypowiadajacy sie zabraniaja innym praw wobec siebie.

                    Co to znaczy: "zabraniaja innym praw wobec siebie"?

                    > Kolejna proba zbicia problemu na poboczne tory.

                    To nie są poboczne tory, tylko rozważanie konsekwencji, czyli to, czego lewica
                    tradycyjnie nie lubi i nie potrafi.

                    > Droga do wspolnego opodatkowania malzenstwa (zwiazku
                    > heteroseksualnego) wiedzie przez decyzje wstapienia
                    > w taki zwiazek.

                    Droga do wspólnego opodatkowania z pracodawcą też.

                    > W tym miejscu zgodnie z twoim rozumowaniem
                    > dowolny szef moze zwiazac sie z pracownikiem przeciwnej
                    > plci, aby wycyckac panstwo - tylko ze a) dziwnym trafem
                    > to ciebie nie interesuje b) taki proceder jest minimalny,
                    > i jest chociazby ograniczony zakazem bigamii.

                    Owszem, jest ograniczony zarówno jednym, jak i drugim. Bardzo dobrze, że tak
                    jest i powinno tak pozostać.

                    > Zakazem bigamii moglby byc ograniczony "pakt" pary homoseksualnej.
                    > Skutki wobec fiskusa bylyby identyczne, sytuacja lustrzana.

                    Jeśli odrzucimy zasadę dwóch osób płci przeciwnej, nie będzie żadnego logicznego
                    uzasadnienia dla zakazu poligamii. Zasada dokładnie dwóch osób wynika przecież
                    wprost z istnienia dokładnie dwóch płci.

                    > c) nie istnieje ani jeden przypadek kraju, gdzie zwiazki
                    > homoseksualne sa legalizowane, a fiskus mialby problem tego
                    > typu, co piszesz.

                    To tylko kwestia czasu.

                    > Ciebie nie interesuje fiskus, misiu. Ciebie interesuje ograniczenie
                    > praw obywatelom homoseksualnym.

                    Jakich praw?

                    > Mozna zakaz publicznej nagosci bardzo prosto odciac od
                    > prawa demonstracji poprzez poprawne dzialania policji.

                    Poprawne działania policji? Ze względu na terror politycznej poprawności policja
                    nie potrafi poprawnie zareagować nawet na tzw. "masę krytyczną", czyli bandę
                    lewaków, wbrew przepisom prawa o ruchu drogowym blokującą ulice.

                    > Nic tu nie stoi na przeszkodzie. Tymczasem w Polsce nie
                    > doszlo do niczego takiego, choc parad odbylo sie juz
                    > kilka. Wiec to sztuczny temat sluzacy caly czas temu samemu:
                    > probom ograniczenia praw obywateli homoseksualnych do swobody
                    > demonstracji, sprzecznie z art. 57 konstytucji -
                    > probom wynikajacych z nienawisci i checi wladzy nad innymi.

                    Nieprawda. Zgodnie z art. 57, który stanowi, że "Ograniczenie tej wolności może
                    określać ustawa.". Ustawa zaś daje możliwość ograniczenia prawa do demonstracji
                    ze względu na ochronę moralności publicznej. Czyli dopuszczalna jest nie tylko
                    represja, ale i prewencja.

                    > Ja nie lubie zbaczac z tematu i nie lubie jak ktos
                    > zbacza z tematu. Tematem glownym jest sondaz i jest
                    > on jaskrawym przykladem homofobii, ktorej rzekomo nie ma...

                    Nie interesuje mnie, co lubisz. Odpowiadając na moje posty dyskutujesz z moimi
                    poglądami. Jeśli chcesz dyskutować na inny temat, to skocz sobie na inną gałąź.
                    Proste?

                    > > Jak wyżej + uwaga: pomyliły Ci się kodeksy. Artykuły Kodeksu
                    > > Postępowania Karnego nie dotyczą sprawy.
                    >
                    > Jakiekolwiek artykuly.

                    Spożywcze i przemysłowe także?

                    > Naruszenie moralnosci publicznej musi zostac wpierw
                    > dowiedzione. Nie bylo niczego takiego jak naruszenie
                    > moralnosci publicznej na polskich paradach.

                    Nie musi zostać dowiedzione, wystarczą uzasadnione obawy. Zakaz zgromadzenia to
                    nie kara, tylko środek zapobiegawczy. Obawy mogą być zaś uzasadnione eskalacją
                    nieobyczajnych zachowań za granicą i związków tamtejszych środowisk z tutejszymi.

                    > Nawet jesli w przyszlosci pojedyncze osoby naruszalyby moralnosc
                    > publiczna poprzez proby obnazenia sie, nie mialoby to
                    > wplywu na zakazywanie zorganizowania parady, dopoki
                    > nie dowiedziona by zostala intencja naruszenia moralnosci
                    > publicznej przez organizatorow.

                    Organizatorzy ponoszą odpowiedzialność za zachowania uczestników na mocy Art.10
                    p.3 ustawy Prawo o zgromadzeniach.
                    • batory555 Re: wedlug ciebie homoseksualista = pederasta 07.06.08, 16:02
                      > Poprawne działania policji? Ze względu na terror politycznej poprawności policj
                      > a
                      > nie potrafi poprawnie zareagować nawet na tzw. "masę krytyczną", czyli bandę
                      > lewaków, wbrew przepisom prawa o ruchu drogowym blokującą ulice.
                      >

                      Misiu drogi, zanim zabierzesz głos w sprawie, o której nie masz zielonego pojęcia - mógłbyś na przykład spróbować dowiedzieć się czegoś o Masie Krytycznej. Na przykład tego, że (przynajmniej w Warszawie) jest to wydarzenie jak najbardziej zgodne z prawem i organizowane przy współpracy z władzami miasta oraz policją. Do zaczepki o "lewakach" się nawet nie odniosę - bo do takiego poziomu nie będę się zniżał.

                      Zajrzyj na

                      www.masa.waw.pl

                      Może uda się dowiedzieć czegoś nowego, rozwinąć się nieco...

                      Pozdrawiam.
                      • misiu-1 Re: wedlug ciebie homoseksualista = pederasta 07.06.08, 16:38
                        batory555 napisał:

                        > Misiu drogi, zanim zabierzesz głos w sprawie, o której nie masz
                        > zielonego pojęcia - mógłbyś na przykład spróbować dowiedzieć się
                        > czegoś o Masie Krytycznej. Na przykład tego, że (przynajmniej w
                        > Warszawie) jest to wydarzenie jak najbardziej zgodne z prawem i
                        > organizowane przy współpracy z władzami miasta oraz policją

                        Nie zmienia to faktu, że jeszcze do niedawna była to impreza nielegalna, a
                        jednak policja nie potrafiła dobrać się uczestnikom do tyłków tak, jak powinna.

                        > Do zaczepki o "lewakach" się nawet nie odniosę - bo do takiego
                        > poziomu nie będę się zniżał.

                        I nikt od ciebie nie wymaga, żebyś odnosił się do faktów.
                        • batory555 Re: wedlug ciebie homoseksualista = pederasta 07.06.08, 17:08
                          > Nie zmienia to faktu, że jeszcze do niedawna była to impreza nielegalna, a
                          > jednak policja nie potrafiła dobrać się uczestnikom do tyłków tak, jak powinna.

                          Skoro już popisujesz się świeżo nabytą wiedzą, to może jeszcze napisz do kiedy, zamiast manipulować odbiorcami swojej wypowiedzi? Bo "niedawno", to bynajmniej nie jest dwa dni czy nawet dwa lata temu. To co tu robisz jest nieuczciwe w stosunku do ludzi nieobeznanych z tematem tak dobrze jak Ty czy ja.

                          > > Do zaczepki o "lewakach" się nawet nie odniosę - bo do takiego
                          > > poziomu nie będę się zniżał.
                          >
                          > I nikt od ciebie nie wymaga, żebyś odnosił się do faktów.

                          A myślałem, że można z Tobą rozmawiać jak równy z równym... O naiwności!

                          Po pierwsze, nikt nie musi wymagać, żebym się do czegokolwiek odnosił. Mam własne zdanie niezależnie od czyjegoś widzimisię. Zwłaszcza obojętne mi są wymagania kogoś, kto używa tak prymitywnych chwytów erystycznych i traktuje odbiorców swoich wypowiedzi zupełnie jak niektórzy politycy swoich wyborców.

                          Po drugie, jeżeli bierzesz własne (niezbyt trafione zresztą) *opinie* za fakty - to dyskusja z Tobą jest bezcelowa i jako taka jest jedynie stratą czasu. Dalszych wniosków odnośnie stanu Twojego intelektu przez grzeczność tu nie zamieszczę.

                          EOT z mojej strony.

                          Pozdrawiam, życzę miłego wieczoru.
            • kpix Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 12:02
              > W świetle prawa także konkubent jest osobą obcą. Co z tego?

              Jak to co? Heteroseksualna para ma mozliwosc wstapienia
              w trwaly, rozpoznawalny przez prawo zwiazek. Homoseksualna
              para nie ma takiej mozliwosci, nawet jezeli by chciala.
              Nastepuje uniemozliwienie bycia rozpoznanym przez prawo
              jako bliski poprzez uniemozliwienie zalegalizowania zwiazku.
              Nawet gdyby ten zwiazek nie nazywal sie "malzenstwo",
              tylko "pakt" czy cokolwiek innego. Jest to czysty
              przyklad dyskryminacji tych ludzi przez prawo.


              > Nie powinny. Wspólne opodatkowanie nie jest prawem
              > obywatelskim, a dziedziczenie mogą sobie uregulować
              > testamentem.
              Powinny. Prawo powinno odzwierciedlac podstawowe fakty
              obywateli, a takim jest fakt dlugotrwalego zwiazku z druga
              osoba. Osoby homoseksualne powinny miec prawo wstapienia
              na sciezke rozpoznawalnego zwiazku i byc traktowanymi
              jako ktos blizszy od dowolnego przechodnia na ulicy, gdyz
              odzwierciedla to istniejacy fakt trwalego zwiazku dwojga
              ludzi. Testamentem mozesz sobie przepisac cokolwiek na
              przechodnia lub na psa, zas dlugotrwaly zwiazek obojga
              ludzi jest faktem bliskosci i powinien byc we wzgledzie
              dziedziczenia traktowany jak legalny zwiazek pary
              heteroseksualnej.

              > A niby dlaczego mnie, polskiego obywatela, ma nie obchodzić
              > rozporządzenie podatkami?
              Bo nie jestes w Iranie, tylko w Polsce. Moze zabierzemy
              wspolne opodatkowanie dlugoletnim malzenstwom bezdzietnym,
              bo to sie panstwu nie oplaca?
              • misiu-1 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 12:33

                kpix napisał:

                > Jak to co? Heteroseksualna para ma mozliwosc wstapienia
                > w trwaly, rozpoznawalny przez prawo zwiazek.

                Prawa człowieka dotyczą ludzi, a nie grup ludzkich i takim też prawem jest prawo do zawarcia związku. Mają je nie pary ludzkie, tylko ludzie. Tak samo heteroseksualni, jak i pederaści, i lesbijki.

                > Homoseksualna para nie ma takiej mozliwosci, nawet jezeli by
                > chciala.

                Homoseksualna czwórka ze sternikiem także. Heteroseksualna zresztą też.

                > Nastepuje uniemozliwienie bycia rozpoznanym przez prawo
                > jako bliski poprzez uniemozliwienie zalegalizowania zwiazku.

                Nieprawda. W prawie rodzinnym nie ma artykułu zabraniającego osobom homoseksualnym wstępowania w związek małżeński.

                > Nawet gdyby ten zwiazek nie nazywal sie "malzenstwo",
                > tylko "pakt" czy cokolwiek innego. Jest to czysty
                > przyklad dyskryminacji tych ludzi przez prawo.

                Nieprawda. Nie ma żadnej dyskryminacji.

                > Powinny. Prawo powinno odzwierciedlac podstawowe fakty
                > obywateli, a takim jest fakt dlugotrwalego zwiazku z druga
                > osoba.

                Nie powinny. Prawo podatkowe pozostaje poza sferą praw człowieka, a udzielanie przywilejów podatkowych jest dobrą wolą państwa. Jeśli obywatele nie chcą, lub nie mają interesu w obdarzaniu przywilejem jakiegoś związku - obojętnie, czy chodzi o związek pederastów czy hodowców gołębi pocztowych - to nie dadzą i nie jest to powodem do krzyczenia o dyskryminacji.

                > Osoby homoseksualne powinny miec prawo wstapienia
                > na sciezke rozpoznawalnego zwiazku i byc traktowanymi
                > jako ktos blizszy od dowolnego przechodnia na ulicy, gdyz
                > odzwierciedla to istniejacy fakt trwalego zwiazku dwojga
                > ludzi.

                Mają prawo do uregulowania swojego związku na zasadach ogólnych. Będą rozpoznawani w wystarczającym stopniu.

                > Testamentem mozesz sobie przepisac cokolwiek na
                > przechodnia lub na psa, zas dlugotrwaly zwiazek obojga
                > ludzi jest faktem bliskosci i powinien byc we wzgledzie
                > dziedziczenia traktowany jak legalny zwiazek pary
                > heteroseksualnej.

                Owszem, możesz przepisać, na kogo chcesz. I to w zupełności wystarczy. To, jaki podatek będziesz musiał od tego odprowadzić, nie jest już kwestią praw człowieka.

                >
                > > A niby dlaczego mnie, polskiego obywatela, ma nie obchodzić
                > > rozporządzenie podatkami?
                > Bo nie jestes w Iranie, tylko w Polsce.

                To co, że jestem w Polsce? To już nie powinno mnie obchodzić, na co państwo wydaje pieniądze z moich podatków?

                > Moze zabierzemy wspolne opodatkowanie dlugoletnim malzenstwom
                > bezdzietnym, bo to sie panstwu nie oplaca?

                Może zabierzemy. Jeśli ktoś ten temat podniesie i uzyska społeczną akceptację, to czemu nie?
                • kpix Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 13:09
                  Probujesz zabiegow sofistycznych (czworka ze sternikiem)
                  i zamawiania rzeczywistosci ("Nieprawda. Nie ma żadnej dyskryminacji") bez
                  odpowiadania na przejrzyste fakty.
                  Chcesz sie klocic z lustrem, droga wolna.

                  > Prawa człowieka dotyczą ludzi, a nie grup ludzkich i takim też prawem jest praw
                  > o do zawarcia związku. Mają je nie pary ludzkie, tylko ludzie. Tak samo heteros
                  > eksualni, jak i pederaści, i lesbijki.

                  Nie istnieje ani jedna para homoseksualistow,
                  ktorej udaloby sie wstapic w zwiazek malzenski w Polsce.
                  Wiec nie wygaduj glupot.


                  > Nieprawda. W prawie rodzinnym nie ma artykułu zabraniającego osobom homoseksual
                  > nym wstępowania w związek małżeński.

                  jak wyzej.

                  > Nie powinny. Prawo podatkowe pozostaje poza sferą praw człowieka, a udzielanie
                  > przywilejów podatkowych jest dobrą wolą państwa. Jeśli obywatele nie chcą, lub
                  > nie mają interesu w obdarzaniu przywilejem jakiegoś związku - obojętnie, czy ch
                  > odzi o związek pederastów czy hodowców gołębi pocztowych - to nie dadzą i nie j
                  > est to powodem do krzyczenia o dyskryminacji.

                  Podstawa nieudzielenia tego przywileju podatkowego nie
                  sa rozwazania zwiazane z zyskiem panstwa, tylko ksenofobia
                  spoleczenstwa wobec homoseksualistow jako taka. Gdyby
                  chodzilo o to pierwsze, a nie byloby tego drugiego,
                  to bezdzietne malzenstwa powinny byc pozbawione wspolnego opodatkowania, a nie
                  sa. A zatem jest dyskryminacja,
                  zreszta nie tylko tutaj.


                  > Mają prawo do uregulowania swojego związku na zasadach ogólnych. Będą rozpoznaw
                  > ani w wystarczającym stopniu.

                  W Polsce nie maja zadnego prawa do uregulowania swojego
                  zwiazku na jakichkolwiek zasadach. Nie istnieje ani
                  jeden rozpoznany przez prawo polskie zwiazek homoseksualistow,
                  pomimo tego, ze wielu by tego chcialo. Nie wygaduj
                  kompletnych lamancow.


                  > Owszem, możesz przepisać, na kogo chcesz. I to w zupełności wystarczy. To, jaki
                  > podatek będziesz musiał od tego odprowadzić, nie jest już kwestią praw człowieka.

                  Nie chodzi o podatek, tylko o godnosc. Czlowiek zyjacy
                  z drugim czlowiekiem przez 10 lat na trwale jest nadal
                  traktowany przez prawo jako obcy, chociaz inny czlowiek
                  bedacy z osoba przeciwnej plci przez 10 lat w malzenstwie
                  moze miec prawo do dziedziczenia na zasadach szczegolnych.
                  Jeden czlowiek wstepujacy w zwiazek z osoba przeciwnej plci
                  moze miec ow upust o ktorym mowisz, zas ten sam czlowiek
                  wstepujacy w zwiazek z osoba tej samej plci nie moze.
                  95% spoleczenstwa, ktorzy sa heteroseksualistami, otrzymuja
                  upust, chocby byli bezrobotni. I nie przeszkadza to budzetowi
                  panstwa. Dla pozostalych 5% spoleczenstwa, ktore chcialoby
                  wstapic w legalny zwiazek - nagle hipotetyczna strata
                  w budzecie okazuje sie tematem!
                  Nie misiu. Tu nie chodzi o finanse panstwa. Tu chodzi o
                  dokladnie o homofobie.


                  > To co, że jestem w Polsce? To już nie powinno mnie obchodzić, na co państwo wyd
                  > aje pieniądze z moich podatków?

                  Demokratyczne panstwo jakim jest Polska powinno byc stac
                  na minimalna strate pieniedzy, aby wzamian dac
                  rownouprawnienie swoim obywatelom. Nie podatki sa tu
                  problemem, tylko -wlasnie- homofobia, co udowadnia sondaz.


                  > Może zabierzemy. Jeśli ktoś ten temat podniesie i uzyska
                  > społeczną akceptację, to czemu nie?

                  Ale nie uzyska akceptacji, bo to jest nieludzkie. I bardzo
                  dobrze. I jezeli przedstawiasz suchy zysk panstwa nad
                  nieszczesciem malzenstw w postaci nieplodnosci, to duzo
                  mowi o Tobie. Tak samo ponizej godnosci jest dyskryminacja
                  zwiazkow homoseksualnych w tym wzgledzie.

                  sorry, wracam do pracy i nie bede dalej prowadzil dyskusji.
                  • misiu-1 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 14:46
                    kpix napisał:

                    > Probujesz zabiegow sofistycznych (czworka ze sternikiem)
                    > i zamawiania rzeczywistosci ("Nieprawda. Nie ma żadnej
                    > dyskryminacji") bez odpowiadania na przejrzyste fakty.

                    Nieprawda. To Ty usiłujesz uciekać od argumentów i wciskać kłamstwa jako fakty.

                    > Nie istnieje ani jedna para homoseksualistow,
                    > ktorej udaloby sie wstapic w zwiazek malzenski w Polsce.
                    > Wiec nie wygaduj glupot.

                    Sam wygadujesz głupoty, boś się zafiksował na swoim paradygmacie i nie pojmujesz
                    sensu zagadnienia. Równość prawa do zawarcia małżeństwa nie polega na tym, że
                    dadzą ślub każdej parze - zarówno parze homoseksualistów, jak i parze gaci.
                    Równość polega na tym, że każdemu postawi się takie same wymagania. Wymaganiem
                    jest przyprowadzenie partnera płci przeciwnej, a o preferencje seksualne nikt
                    nie pyta. Dlatego homoseksualista może jak najbardziej wziąć ślub. Z kobietą,
                    która się na to zgodzi.

                    > Podstawa nieudzielenia tego przywileju podatkowego nie
                    > sa rozwazania zwiazane z zyskiem panstwa, tylko ksenofobia
                    > spoleczenstwa wobec homoseksualistow jako taka.

                    Bzdura. Przywileje dla rodziny istnieją w uznaniu trudu i kosztów rodzenia i
                    wychowywania dzieci, a nie "bycia razem". Bycia razem nie trzeba wspierać, bo
                    nie utrudnia ono życia, tylko je ułatwia.

                    > Gdyby chodzilo o to pierwsze, a nie byloby tego drugiego,
                    > to bezdzietne malzenstwa powinny byc pozbawione wspolnego
                    > opodatkowania, a nie sa. A zatem jest dyskryminacja,
                    > zreszta nie tylko tutaj.

                    Nieprawda. Bezdzietne małżeństwa nie są żadnym argumentem. Jeśli są bezdzietne z
                    wyboru, to jakkolwiek nadużywają w ten sposób pomocy państwa, jednakowoż
                    nadużywanie przez jedną grupę jakichś przywilejów nie jest tytułem do
                    przyznawania ich innym.

                    > W Polsce nie maja zadnego prawa do uregulowania swojego
                    > zwiazku na jakichkolwiek zasadach.

                    Nieprawda. Istnieje instytucja umowy cywilno-prawnej, w której mogą sobie
                    dowolnie, byle niesprzecznie z prawem, określić własne stosunki.

                    > Nie istnieje ani jeden rozpoznany przez prawo polskie zwiazek
                    > homoseksualistow, pomimo tego, ze wielu by tego chcialo.

                    Wiesz na pewno, że nie istnieje żadna taka umowa i żaden taki testament? Nic
                    takiego nie wiesz, więc nie kłam.

                    > Nie chodzi o podatek, tylko o godnosc. Czlowiek zyjacy
                    > z drugim czlowiekiem przez 10 lat na trwale jest nadal
                    > traktowany przez prawo jako obcy, chociaz inny czlowiek
                    > bedacy z osoba przeciwnej plci przez 10 lat w malzenstwie
                    > moze miec prawo do dziedziczenia na zasadach szczegolnych.

                    Traktowanie ludzi jak osoby obce przez prawo cywilne nie narusza godności człowieka.

                    > Jeden czlowiek wstepujacy w zwiazek z osoba przeciwnej plci
                    > moze miec ow upust o ktorym mowisz, zas ten sam czlowiek
                    > wstepujacy w zwiazek z osoba tej samej plci nie moze.

                    Czyli jednak nie chodzi o żadną godność, tylko o pieniądze? Jeden człowiek,
                    otwierający jeden rodzaj działalności gospodarczej może mieć ulgi podatkowe, a
                    drugi nie może. Nie jest to dyskryminacją, bo ulgi nie są przypisane do
                    człowieka, tylko do formy prawnej. Jeśli zamienimy tych ludzi między sobą to
                    teraz ten drugi dostanie ulgę, a pierwszy nie. Tak samo z przywilejami
                    przypisanymi do małżeństwa. Każdy, bez względu na upodobania seksualne, wchodząc
                    w związek małżeński otrzymuje związane z tym przywileje.

                    > Nie misiu. Tu nie chodzi o finanse panstwa. Tu chodzi o
                    > dokladnie o homofobie.

                    Nieprawda. Chodzi o to, że homoseksualiści nie rodzą dzieci.

                    > Demokratyczne panstwo jakim jest Polska powinno byc stac
                    > na minimalna strate pieniedzy, aby wzamian dac
                    > rownouprawnienie swoim obywatelom. Nie podatki sa tu
                    > problemem, tylko -wlasnie- homofobia, co udowadnia sondaz.

                    Bzdura. Obywatele cieszą się pełnym równouprawnieniem, a problemem jest
                    domaganie się niezasłużonych przywilejów przez grupę zawodowych
                    homoseksualistów, którzy uczynili sobie z tego sposób na życie i karierę polityczną.

                    > Ale nie uzyska akceptacji, bo to jest nieludzkie. I bardzo
                    > dobrze. I jezeli przedstawiasz suchy zysk panstwa nad
                    > nieszczesciem malzenstw w postaci nieplodnosci, to duzo
                    > mowi o Tobie. Tak samo ponizej godnosci jest dyskryminacja
                    > zwiazkow homoseksualnych w tym wzgledzie.

                    Nie masz pojęcia, co to dyskryminacja. Gdyby tak rozumować, jak Ty to robisz,
                    można by nazwać odarciem z godności i dyskryminacją fakt, że niewidomi nie mają
                    szans na prawo jazdy.

                    > sorry, wracam do pracy i nie bede dalej prowadzil dyskusji.

                    I bardzo słusznie, bo do dyskusji trzeba mieć kwalifikacje i wiedzę, a nie tylko
                    chęci.
              • rafvonthorn Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 15:48
                "Nastepuje uniemozliwienie bycia rozpoznanym przez prawo
                jako bliski poprzez uniemozliwienie zalegalizowania zwiazku.
                Nawet gdyby ten zwiazek nie nazywal sie "malzenstwo",
                tylko "pakt" czy cokolwiek innego."

                Mylisz się, na gruncie prawa cywilnego możesz rozporządzać swobonie
                sobą i swoim majątkiem. Tu chodzi o dwie rzeczy: o
                nazwę "małżeństwo" oraz o przywileje podatkowe.

                Na gruncie liberalizmu zawsze uważałem, że każdy ma prawo robić to,
                na co ma ochotę, dopóki nie krzywdzi innego człowieka. Nikomu nic
                nie zabraniam, ale niesmakiem mnie napawa takie publiczne
                demonstrowanie swoich sporaw intymnych, równie wielkim, jak procesje
                katolików (wiara dla mnie to sprawa jeszcze intymniejsza niż łóżko).

                Kościół i Lambda to dwie strony tego samego medalu, radykalne
                strony. Olbrzymia większość polaków mieści się pośrodku i Was
                wszystkich, od Rydzyka, Jankowskiego po Seneszyn i Biedronia, uważa
                za Oszołomów...
              • wj_2000 Re: tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia 07.06.08, 19:00
                kpix napisał:
                > Nastepuje uniemozliwienie bycia rozpoznanym przez prawo
                > jako bliski poprzez uniemozliwienie zalegalizowania zwiazku.
                > Nawet gdyby ten zwiazek nie nazywal sie "malzenstwo",
                > tylko "pakt" czy cokolwiek innego. Jest to czysty
                > przyklad dyskryminacji tych ludzi przez prawo.

                Denerwuje mnie takie gadanie!!!!!!

                Wyobraźmy sobie, że trójka facetów ubóstwia żyć razem i spać razem,
                i kucharzyć razem - w zupełnej symetrii.
                Tak jak i para gejowska nikomu nie szkodzą. To czemu nie
                zarejestrować (i opodatkowac wspólnie i dziedziczyć wspólnie, gdy
                jeden z trójki kopnie w kalendarz) "paktu trzech"????

                Jest IDENTYCZNA podstawa (albo identyczny brak podstawy!) dla
                rejestraci paktu trzech jak i paktu dwóch.

                To czemu nie rejesstrować paktu TROJGA ludzi? 2+1 albo 1+2 ?????

                Może do tego dojdzie, ale ja na szczęście się nie boję (Mógłbym
                zażartować jak w tym dowcipie. Sie nie boję, bo mam raka).

                Każdy gatunek biologiczny istnieje TYLKO i wyłącznie wtedy, gdy
                przodkowie żyjącej populacji i przodkowie ich przodków i przodkowie
                tych przodków itd, itd..., mieli odruch - instynktowny czy nie.
                Wyuczony przypadkowo, czy podpatrzony, ale mieli odruch PŁODZENIA I
                TROSKI O POTOMSTWO. A także odruch kooperacji.
                Żadne inne prawo jak te dwa nie są naturalne. Dbałość o małżeństwo
                jest JEDYNYM naturalnym elementem ETYKI.
                Ani prawa człowieka, ani równość - w szczególności kobiet, ani
                szacunek dla godności nie jest prawem naturalnym. Jest MODĄ, która
                póki co obowiązuje, ale która jest zupełnie arbitralna.
                Moda na homoseksualizm i feminizm jest ponadto SZKODLIWA dla
                populacji. Za kilkadziesiąt lat społeczeństwa zachodnie zanikną.
                Wyprą nas islamiści, czy coś analogicznego.
                Może to i dobrze?
    • swift073 czolowy funkcjonariusz ideolo zawsze czuwa 07.06.08, 10:38
      Czolowy funkcjonariusz red.Pacewicz zawsze czuwa
      i przezywa katusze i regularnie sie rumieni ze wstydu,
      ze ten straszny narod polski nie chce sie cieszyc z tego powodu,
      ze dwoch panow uprawia ze soba kopulacje i ze -zamiast zachowac
      to dla siebie- z czynnosci nader intymnej czynia akt publiczny,
      dziwiac sie przy tym,ze ludzie nie akceptuja publicznego
      manifestowania swoich seksualnych preferencji.
      naprawde - straszni sa Polacy. Ciemnogrod i katonazizm wszedzie!
      az ciezko oddychac.
      • kaneis Re: czolowy funkcjonariusz ideolo zawsze czuwa 07.06.08, 14:16
        Oj, widać, że Cię rusza tych 2 panów kopulujących i mówiących
        (robiących? - widziałeś?) publicznie. Uważasz, że bardziej to
        elegancko wygląda jak kopuluje pan z panią? W każdym wieku? Bo ja
        uważam, że to nie musi wcale wyglądać, tylko dawać jakąś radość
        kopulującym. I tyle.
        Co do publiczności - to tysiąc razy częściej spotkasz całujące się
        namiętnie publicznie pary hetero, co też często nie wygląda ładnie.
        I nie powinno mieć miejsca, jeżeli tylko przeszkadza 1 ze stu
        mimowolnych i przymuszanych widzów (np. w tramwaju). A milion razy
        częściej spotkasz kopulujące (np.na ławce na skwerku) pary hetero -
        i nikt na nich nimi z bejsbolami ani kajdankami nie biegnie. To jest
        jakoś OK dla Ciebie, prawda? Co najwyżej głupota albo upadek
        obyczajów - ale na pewno nie "wstrętne zboczenie".
    • zzzname Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 10:40
      Moim zdaniem pytania były trochę tendencyjne, sugerujące odpowiedź. Na przykład
      pytanie "Czy uważasz, że homoseksualiści powinni mieć prawo do swoich
      zgromadzeń" sugeruje, że teraz takiego prawa nie maja, na co większość
      konserwatywnego społeczeństwa niechętna zmianom odpowiada, że nie. Prawo takie
      jest oczywiście gwarantowane przez polską Konstytucję.
      • kpix Re: Polacy - dzieci Giertycha 07.06.08, 10:50
        Nie ma tu nic tendencyjnego.
        Prawo jest, ale duza czesc tego tkwiacego mentalnie w XIX
        wieku spoleczenstwa twierdzi, ze tego prawa nie powinno byc.
        Sondaz bardzo dobrze pokazuje, co to spoleczenstwo mysli.
    • jack_ryan Niedługo wstyd będzie kupować GW... 07.06.08, 10:48
      ... bo wszyscy pomyślą, że jesteś gejem.
      • zawszetwojamama Re: Niedługo wstyd będzie kupować GW... 07.06.08, 11:00
        A od kiedy bycie gejem to wstyd? ;-)
    • szakal51 Homoseksualiści są takimi samymi obywatelami tego 07.06.08, 11:05
      kraju jak heteroseksualiści, tak jak wszyscy płacą podatki - mają
      mieć inne prawa??? Wstyd w centrum Europy.
    • 6konstantynopol Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 11:08
      Sądaż CBOS-u świadczy o tym, że jesteśmy normalnym społeczeństwem.
      Normalnym, to znaczy takim, które posługuje się rozumem. Każdy
      człowiek, który myśli zdroworozsądkowo, dojdzie prędzej czy póżniej
      do wniosku, że homoseksualizm nie jest normalnym zachowaniem.

      Pozdrawiam wszystkich.
      • kpix Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 11:11
        Zakaz seksu dla gejow w ich wlasnych domach nazywasz
        "normalnym"?

        Zakaz demonstracji dla gejow to jest tez "normalne"?
        Czyli w Polsce sa obywatele, ktorym powinni byc wolno
        demonstwowac, i sa obywatele, ktorym nalezy demonstracje
        zakazac?

        Na szczescie konstytucja jest w tym punkcie madrzejsza
        od twojej zadartej "normalnej" glowy.
        • 6konstantynopol Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 11:29
          Nie ma znaczenia, że czy ktoś to robi we własnym domu, czy wychodzi
          na ulicę. To, że dana rzecz zostanie zrobiona, czy pokazana, nie
          zmieni faktu, że homoseksualizm nie jest normalnym zachowaniem.

          • kpix Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 11:33
            Sondaz nie dotyczy tego, czy tobie sie wydaje ze
            takie zachowanie jest normalne czy nie.

            Sondaz dotyczy tego, czy powinno sie _zakazac_
            seksu gejom. I polowa Polakow odpowiada: "tak! powinno
            sie im zakazac seksu".

            Polowa Polakow uwaza ze ma prawo wejsc dwom ludziom do
            lozka i dyktowac, co maja robic, a co nie. W Europie w XXI wieku.
          • 6konstantynopol Wiem już, po co są parady. 07.06.08, 13:26
            Myślę, że wiem już, po co są parady i po co jest ta potrzeba wyjścia
            na ulicę.

            Potrzeba bierze się stąd, że Homoseksualista wewnętrznie czuje, że
            robi coś nie tak. Że powinien jakoś inaczej, nie w ten sposób, ale
            że nie może.

            Żeby usunąć to wrażenie, ten "kolec w sercu", chce zmienić
            rzeczywistość w swiom wnętrzu. Tak, dokładnie: chce zmienić
            rzeczywistość, w swiom wnętrzu. Chce sprawić, żeby robienie tych
            rzeczy przestało go już uwierać, by nie powodowało wyrzutów
            sumienia. A ponieważ sam nie potrafi tego zmienić, szuka kogoś, kto
            mógłby mu pomóc. Wychodzi więc na ulicę. Po prostu szuka pomocy u
            innych.

            Wyjście na ulicę jest dla Homoseksualistów dramatyczym wołaniem o
            pomoc. Obok hałasu parady, słychać ich własny, ściszony
            głos: "Ludzie! Powiedzcie, że to jest dobre. - Ulżyjcie nam,
            zmniejszcie nasz wewnętrzny niepokój, powiedzcie, że nie możemy
            inaczej."

            Czy przynosi to skutek? Niestety, lub raczej na szczęście, nie.
            Słowa, ani żadne gesty akceptacji nie pomagają. Szukanie ratunku w
            pabach i muzyce, też nie. Po prostu nie da się tego zmienić.
            Jedynym wyjściem jest zaakceptowanie tego wewnętrznego niepokoju.
            Nie zagłuszanie go, ale zaakceptowanie. Powiedzenie sobie: tak,
            czuję niepokój, czuję, że robię coś nie tak. Nie chcę się już dłużej
            męczyć, chcę żyć normalnie.

            Ważna jest już sama próba. Trzeba po prostu chcieć od dego uciec. I
            należy pamiętać, że nie jest się w tej walce osamotnionym.
            Trzeba unieść głowę i spojrzeć w niebo. Jest tam Ktoś, kto chce i
            może pomóc. Trzeba chcieć.



      • ar.co Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 15:28
        Twoja wypowiedź świadczy o tym, że jesteś nieukiem. "Sądaż"! Rany
        boskie! Dobrze, że nie "sądarz" (ale to chyba przez pomyłkę).
      • wuber12 Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę: Dokladnie TAK! 07.06.08, 19:34
        Normalny.
      • krzysztoflaskowski Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 07.06.08, 20:19
        6konstantynopol napisał:

        > Sądaż CBOS-u świadczy o tym, że jesteśmy normalnym społeczeństwem.
        > Normalnym, to znaczy takim, które posługuje się rozumem. Każdy
        > człowiek, który myśli zdroworozsądkowo, dojdzie prędzej czy póżniej
        > do wniosku, że homoseksualizm nie jest normalnym zachowaniem.
        >
        > Pozdrawiam wszystkich.

        Zgadzam się. Powinniśmy świętować, a niektórzy załamują ręce. Nad czym? Nad
        kilkoma pederastami. A oblicza się, że w Europie średnio co 27 sekund morduje
        się nienarodzone dziecko. To postępowców nie dręczy?
        • polkainaczej Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 08.06.08, 00:57
          czy kazda erekcja konczaca sie "wypuszczeniem w maliny" to rowniez
          zbrodnia na nienarodzonych dzieciach??? :))))))))
          • krzysztoflaskowski Re: Sondaż CBOS-u przynosi nam chwałę, nie wstyd 08.06.08, 11:14
            Możesz sobie drwić, ale nie zmienisz przerażających liczb.
    • darmen987 Powinniśmy się cieszyć z każdego geja. 07.06.08, 11:48
      Dzięki Nim konkurencja jest mniejsza!
      • turtlezzz No, wreszcie... ;) 07.06.08, 12:41
        Czy to było takie trudne panowie gejoorbitalni (geje praktykujący i gejofoby) ? A trzeba tylko odrobiny rozsądku, by stado się dogadało.
    • jetinajt Polacy - dzieci Giertycha i bardzo dobrze!!! 07.06.08, 12:26
      Czy organizacje gejów i lesbijek powinny mieć prawo urządzać publiczne manifestacje?

      Jak chcą to proszę bardzo, ale po co? Jak są takimi postępowi i odważni to niech
      to wyrażają parami na co dzień, a nie blokują miasta. Jak dla mnie takie
      manifestacje bardziej denerwują ludzi, niż szerzą tolerancje. No bo co jak jest
      się gejem, albo lesbijką to od razu trzeba pochody urządzać na ich cześć? Może
      pomnik postawić? Jak jest to jest i kij. Nie widzę powodu dla którego mają oni
      chodzić przez miasto i biadolić jacy to oni są nietolerowani, biedni i pokrzywdzeni.

      ---------------------------------------------------------------------
      Czy pary gejów i lesbijek pozostających w intymnym związku powinny mieć prawo...
      ...uprawiać stosunki seksualne?
      Pytanie porąbane jak drewno na opał. Co politycy mają zakazać, a potem policja
      będzie chodziła po domach i sprawdzała kto co z kim robi?
      ...publicznie pokazywać swój sposób życia?
      A kij komuś coś do tego. Jak chcą pokazywać niech se pokazują, nie widzę tu
      problemu.

      ---------------------------------------------------------------------
      ...zawierać związki niebędące małżeństwem, dające im prawa majątkowe, np. do
      wspólnego opodatkowania się czy dziedziczenia?
      ...zawierać związki małżeńskie?

      Nie. Dlaczego budżet państwa ma dotować związek, który nie rozwija państwa pod
      względem demograficznym? Normalna rodzina ma szczególny status prawny bo w niej
      rodzą i wychowują się następne pokolenia Polaków. Tak więc państwo dotując
      rodzinę inwestuje w swój rozwój, a dawanie takich praw związkom homoseksualnym
      było by wyrzuceniem pieniędzy w błoto, bo z tego co mnie uczono dwa osobniki tej
      samej płci nie za bardzo mogą wydać na świat potomstwo.

      ---------------------------------------------------------------------
      ..adoptować dzieci?

      Tylko w ostateczności. Jeśli wybór byłby pomiędzy parą heteroseksualną, a
      homoseksualną to zawsze pierwszeństwo powinna mieć heteroseksualna ze względu na
      prawidłowy rozwój dziecka. Psychologowie już dawno stwierdzili, że aby dziecko
      rozwijało się prawidłowo potrzebny jest i ojciec i matka.

      ---------------------------------------------------------------------
      Homoseksualizm jest...

      Rzeczą nienormalną, która należy tolerować. Bo chyba nikt mi nie powie, że
      homoseksualizm jest normalny. Gdyby był normalny to społeczność złożona z samych
      homoseksualistów powinna przetrwać trochę dłużej niż jedno pokolenie, a z tego
      co wiem z biologii jest to raczej niemożliwe.

      ---------------------------------------------------------------------
      ak twoim zdaniem odnosi się do homoseksualizmu większość społeczeństwa?

      Nie wiem jak większość społeczeństwa, ale ja się odnoszę obojętnie. Ktoś jest
      homo mam to gdzieś, byleby nie prowadził żadnych akcji pt. "be cool, be homo".
      ---------------------------------------------------------------------
      Państwo powinno homoseksualistów...

      Obojętnie. W końcu to wolny kraj. Każdy może robić co chce byleby nie łamał prawa.
    • kretowski Panie Pacewicz, jestem gejem 07.06.08, 12:34
      Jestem też antysemitą. Ale mógłby się pan bezczelnie i wybiórczo nie zachowywać
      i oświadczyć: "Tak, jestem gejem". Każe się pan odkrywać drugim osobom na
      stronie www.odkryjmysie.pl
      Czy chce pan koniecznie, abym się odkrył jako Piotr Pacewicz? Czy pragnie pan
      abym panu zrobił outing?
      Ja na tej stronie ani myślę się "odkrywać" bo boję się, że może zostać
      wykorzystana przez neonazistów do odbudowy strony bloodandhonour. A neonazistów
      w Niemczech czy Wielkiej Brytanii, zapewniam pana, jest dużo więcej niż w Polsce!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka