Dodaj do ulubionych

Tym Panom już dziękujemy!

11.10.08, 16:50
UWAGA WSZYSCY! TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY.
Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy Jaśnie Nam Panujący PP Prezydent i
Premier to ludzie konstruktywni i zdolni do jakichkolwiek sensownych działań
na rzecz tego kraju - koniec złudzeń!
Wyślijmy Ich Obu tam gdzie ich miejsce - na śmietnik historii. Mogą nawet
zabrać rodzeństwo i dalszą rodzinę.
Kolejne Wybory Prezydenckie wolne od Kaczyńskich i Tusków.
CZAS NA NORMALNOŚĆ! NO MORE SHAME!
Obserwuj wątek
    • simonh Re: Tym Panom już dziękujemy! 11.10.08, 16:55
      Faciu, nie wylewaj dziecka z kąpielą. Twoja niska inteligencja na
      wet nie pozwala ci zauważyc, że panu K. chodzi wyłącznie o wieczne
      prowokowanie scysji, wcinanie sie miedzy wódke a zakąskę, ale ty
      tego niestety nie jestes w stanie dostrzec.
      • ryku1 Re: Tym Panom już dziękujemy! 11.10.08, 21:05
        Grzeczniej pajacu, odpowiadasz zupełnie nie na temat, widocznie sam jesteś
        pozbawiony inteligencji. Widzę co wyrabia Pan K. i nie mam wątpliwości co do
        pobudek tych działań. Ale widzę też żenujące działania Pana T., który przez rok
        nie może sobie z tym kompletnie poradzić. Chciałem tylko zauważyć, że obaj są
        siebie warci i dopóki obaj nie zejdą ze sceny trudno liczyć na zmianę. Dlatego
        ponawiam: TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY. Tobie też, weź piwko, włącz tv, na pewno coś
        znajdziesz dla siebie, nie brak kretyńskich audycji.
        • folxdojcz_kastrat_cudotworca Thuske_To_Kastrat_Bo_Bawi_Się_Brz ytwą__:o))))))))) 12.10.08, 23:06
          GWno kabluje:

          Pijany POmyleniec Kielich:

          Prezydent Polski nie może polecieć na szczyt UE, bo
          rozchorował się jeden z pilotów zapytał .


          Prezydent Polaków Lech Kaczyński:

          Mnie już ręce opadają. To jest chwytanie się brzytwy ...
          ... jestem pierwszą osobą w państwie więc jest także pierwszy w
          kolejce do samolotu. Chętnie zabiorę na pokład szefa rządu.
          ....................................................................................

          Na miejscu Pana Prezydenta

          nie ryzykowałbym brania na pokład

          tego psychicznego dewianta narkomana :(

          bo to niebezpieczny debil szaleniec :(

          • 1410_tenrok Z pewnością obaj Kaczynscy dumni są z takich właś- 13.10.08, 22:52
            nie sympatyków. Kochają ich psychopaci, a to już coś.
    • wet3 Re: ryku1 11.10.08, 17:31
      ryku1 napisał:

      > UWAGA WSZYSCY! TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY.
      > Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy Jaśnie Nam Panujący PP
      Prezydent i
      > Premier to ludzie konstruktywni i zdolni do jakichkolwiek
      sensownych działań
      > na rzecz tego kraju - koniec złudzeń!
      > Wyślijmy Ich Obu tam gdzie ich miejsce - na śmietnik historii.
      Mogą nawet
      > zabrać rodzeństwo i dalszą rodzinę.
      > Kolejne Wybory Prezydenckie wolne od Kaczyńskich i Tusków.
      > CZAS NA NORMALNOŚĆ! NO MORE SHAME!

      Rzeczywiscie ryczysz. Tak, tak! Z pewnoscia nalezy natychmiast
      wyrzucic rudego z POpaprancami - ochroniarzami okraglego stolu.
      Wszystko co oni zrobia sprowadza sie do walki z PiSem, klamstwach,
      prywata i obiecaniu gruszek na wierzbie, a kraj schopdzi powoli na
      dno.
      PS - A co tam z tymi slawnymi 10 obietnicami rudego???!
      • ryku1 Re: ryku1 11.10.08, 21:17
        Mam gdzieś przynależności partyjne obu panów, okrągły i kwadratowy stół, ich
        obietnice, które wypominają tylko niepoprawni i naiwni optymiści. Chodzi mi
        wyłącznie o ich charakter, kulturę, klasę i wzajemną niechęć, która osiąga
        aberracyjne rozmiary. Po prostu nie ma już absolutnie żadnych szans na
        jakiekolwiek wspólne działanie na rzecz tego kraju obu Panów. Dziękujemy im.
    • znj2 Re: Tym Panom już dziękujemy! 11.10.08, 21:11
      Jestem za!
    • walter62 Kogo proponujesz? 11.10.08, 23:42
      Nie to żebym tych gości bronił. Lecz pojawia się podstawowe pytanie:
      kogo na ich miejsce? jeżeli to są "orły" dwóch największych opcji politycznych
      to jaki Twoim zdaniem reprezentują poziom ich "pisklęta"?
      Swego czasu proponowałem unię personalną z Czechami - tam jakoś lepiej
      wychodzą z tą zabawą w "wybory".
      Pozdrawiam
      • rooboy Re: Kogo proponujesz? 11.10.08, 23:51
        i w tym problem, walter... nie dosc, ze te dwa "orly" sie nie
        sprawdzily/sprawdzaja, to podejrzewam, ze (dla dobra polski) rowniez
        reprezentowanym przez nich opcjom politycznym powinnismy juz
        podziekowac... ale na politycznym horyzoncie absolutna pustka, jesli
        chodzi o madrego, rozsadnego i wizjonarnego lidera narodu i kraju (o
        rozsadnej partii juz nie wspominajac), a nie tylko wlasnej partii
        czy osoby....
        • walter62 Re: Kogo proponujesz? 12.10.08, 00:02
          rooboy napisał:
          > ... ale na politycznym horyzoncie absolutna pustka,
          Obawiam się, że ta pustka była od dłuższego czasu - te partyjki
          ciągle się zmieniały jak w kalejdoskopie, ale za każdym razem w
          Sejmie były te same twarze. W efekcie wszystkie miejsca są stale
          zajęte - od lewicy po prawicę. Im się nie chce tego systemu zmieniać
          bo nie czują jakiegokolwiek zagrożenia.
          Pozdrawiam
          • rooboy Re: Kogo proponujesz? 12.10.08, 00:24
            walter62 napisał:

            > rooboy napisał:
            > > ... ale na politycznym horyzoncie absolutna pustka,
            > Obawiam się, że ta pustka była od dłuższego czasu - te partyjki
            > ciągle się zmieniały jak w kalejdoskopie, ale za każdym razem w
            > Sejmie były te same twarze. W efekcie wszystkie miejsca są stale
            > zajęte - od lewicy po prawicę. Im się nie chce tego systemu
            zmieniać
            > bo nie czują jakiegokolwiek zagrożenia.
            > Pozdrawiam

            i to niestety prawda... niektorzy twierdza, ze ta pustka trwa (z
            drobnymi wyjatkami) od poczatku xviii wieku... dodajac do tego nasza
            powiklana historie od tego czasu (rozbiory, wojny i wplywy
            radzieckie), nie bylo ani czasu, ani mozliwosci, ani sposobnosci na
            wyksztalcenie sie odpowiedniej kultury politycznej, czego najlepszym
            dowodem sa obecne glupie i bezsensowne spory pomiedzy prezydentem i
            premierem... choc z drugiej strony sa tacy, ktorzy twierdza, ze
            polacy to z natury narwancy i pieniacze i sytuacja pomiedzy tymi
            dwoma osobnikami bylaby podobna niezaleznie od naszej historii...
            • walter62 Re: Kogo proponujesz? 12.10.08, 00:43
              rooboy napisał:
              > nie było ani czasu, ani możliwości,ani sposobności na
              > wykształcenie sie odpowiedniej kultury politycznej,
              Przede wszystkim nie było potrzeby i chęci. Istnienie konkurencji
              wymusza konieczność samodoskonalenia. Jak wspomniałem brak zagrożenia
              nie wymuszał na "elitach" takiego działania - tak było przy sovietach i tak jest
              również obecnie.

              > czego najlepszym dowodem są obecne głupie
              > i bezsensowne spory pomiędzy prezydentem i
              > premierem...
              Według mnie te spory są swoista grą pozorów - zapełnianiem pustki.
              Nieobeznany widz może nawet odnieść wrażenie, że "coś się dzieje istotnego w
              naszej polityce", gdy faktycznie jest kompletny marazm
              i zastój. W tej grze oni się świetnie uzupełniają - doskonale wyuczone teatralne
              role. W końcówce będą mogli powiedzieć, że bardzo chcieli ale im skutecznie
              uniemożliwiono...
              Pozdrawiam
              • rooboy Re: Kogo proponujesz? 12.10.08, 01:09
                po dodatkowym namysle potwierdzam, ze te spory najprawdopodobniej sa
                wyrezyserowane, a w dodatku sa wg mnie dokladnie tym, czego
                przecietny polski obywatel oczekuje... spor miedzy premierem i
                prezydentem, ktory mozna bez konca komentowac przy
                imieninowym/urodzinowym/rocznicowym/ect stole suto zastawionym
                alkoholem... politykierowanie to przeciez pasja polakow, ktorej
                prezydent i premier dodaja ciagle swiezego materialu... dam
                przyklad: wiekszosc cywilizowanego swiata od miesiaca walczy z
                zapobiezeniem recesji, ale artykuly na ten temat w gazecie z trudem
                zdobeda 20-30 postow, podczas gdy kazda kolejna odslona dramatu (czy
                tez moze melodramatu albo komedii obyczajowej, albo dramatu
                sensacyjnego, albo horroru, jak kto woli) z prezydentem i
                premierem/rzadem w rolach glownych z latwoscia zdobywaja 200-300
                postow...

                wiec po co ludziom serowac krewetki w sosie czosnkowym z dobrym
                bialym winem, skoro wystarczy golonka z kiszonym i setka...
                • walter62 Zgadzam się z Tobą 12.10.08, 12:45
                  rooboy napisał:
                  > każda kolejna odsłona dramatu (czy też może melodramatu albo komedii
                  > obyczajowej, albo dramatu sensacyjnego, albo horroru, jak kto woli) > z
                  prezydentem i premierem
                  Niestety trudno to nawet uznać za "produkcję" rodem z tvp - jest
                  to rzeczywistość z okolic podwórkowego trzepaka bądź piaskownicy.
                  To co jeszcze przed kilkoma laty było nie do pomyślenia stało się codziennością
                  naszej rodzimej "polityki". Swoiste codzienne sprawdzanie wytrzymałości widzów -
                  co jeszcze można tej widowni
                  zafundować, przy tym obscena staje się główną sceną tej pasjonującej gry.
                  Lecz co najbardziej w tym wszystkim jest przykre to, fakt iż
                  nasza scena "polityczna" jest całkowicie zajęta - tam nie ma już jakiegokolwiek
                  wolnego miejsca dla jakiejkolwiek nowej "twarzy",
                  nawet jeśli by ta osoba oferowała społeczeństwu rozsądny program
                  polityczny. To "zapełnienie sceny" gwarantuje wszystkim graczom,
                  że niezależnie od jakości odgrywanej roli, mają zagwarantowany
                  udział w kolejnej obsadzie (vide przykład Buzka lub Piskorskiego - oni tam
                  gdzieś krążą na peryferiach tej sceny za całkiem przyzwoity szmal).
                  Pozdrawiam
                  • wet3 Re: walter62 12.10.08, 15:31
                    Dosc trafnie stwierdziles, ze przed kilkoma jeszcze laty bylo nie do
                    pomyslenia to, co stalo sie codziennoscia naszej polityki. Oczywiscie
                    nie podales genezy tego, co teraz sie dzieje. Otoz laskawie raczyles
                    zapomniec, ze od 1989 do tych wlasnie kilku lat wstecz wszystko
                    szlo "planowo"! PRL-bis caly czas byla w idealnym rozkwicie. Nagle
                    cos w "systemie" zaszwankowalo i Kaczynscy wygrali wybory. Wtedy
                    zaczelo sie istne piekielko, ktore trwa do dzis. Rozpetano "polke"
                    na arenie mediow i polityki z codziennym uzyciem ciosow ponizej pasa
                    i wzorem Goebbelsa - klamstw. "Polka" ta trwa nieprzerwanie od 2005
                    do dzis. Jej celem jest fizyczna likwidacja PiSu i stuprocentowy
                    powrot do ukochanej PRL-bis z wszystkimi gwarancjami okraglego
                    stolu. Mamy teraz druga odslone nocnej zmiany. Dotychczas rzad
                    rudego powwierzone zadanie zdaje na piatke.
                    • marcin1122331 Michnika na prezydenta. 12.10.08, 16:02
                    • walter62 Re:wet3 12.10.08, 16:07
                      Bynajmniej nie jestem skłonny podziwiać osiągnięcia
                      PRL-bis. Wiele z tego, z czym mamy dziś do czynienia,
                      jest rodem z tamtych czasów - podwórkowa kopanina już
                      wtedy była na porządku dziennym, nie wspominając pijackich
                      ekscesów Kwacha i chamskiej szamotaniny dookoła prywatyzacji.
                      Ten paskudny styl uprawiana "polityki" zaraził wszystkie partyjki
                      i zniechęca normalnego widza do ich poważnego traktowania. Również sprawia, że
                      nasze społeczeństwo coraz bardziej jest podzielone. Przy
                      tym przekłada się na wzajemne relacje oponentów "niedzielnych obiadków",
                      wzorujących się na zachowaniach swoich bohaterów.
                      Gdzieś w rejonie "okrągłego stolika" był opublikowany wywiad z
                      Zanussim pod tytułem "Nie nastały jeszcze czasy dla uczciwych
                      ludzi" (cytuję z pamięci). Tytuł i jego wypowiedzi, w tym czasie
                      zaskakujące i całkowicie niezgodne z naszym postrzeganiem rzeczywistości okazały
                      się niestety trafne.
                      Zwróć uwagę, że wszystkie te ciągłe wzajemne potyczki nie dotyczą istoty
                      problemów, z którymi boryka się nasze społeczeństwo, problemów
                      rozwiązanie których powierzyliśmy tej "elicie politycznej" - są ewidentnie
                      tematem zastępczym, kreowanym na "problem nr 1".
                      Absolutnie nie rozumiem ostatniego konfliktu z tym samolotem.
                      Fakt, coraz bardziej to przypomina Ukrainę - zamiast przybliżać
                      się do Europy nasi politycy spychają nasz Kraj w azjatycki step.
                      Rozumiem, że wzajemne osobiste animozje są nieuniknione ale czy
                      to musi się odbywać tak ostentacyjnie i w świetle jupiterów?
                      Nie będziemy nigdy poważnie postrzegani jeżeli nie zmusimy naszych "polityków"
                      do zachowania licującego z powaga piastowanego urzędu.
                      Pozdrawiam
                      • wet3 Re: walter62 12.10.08, 19:06
                        W swoim ostatnim akapicie mowisz wyraznie o przepchankach
                        przynoszacym nam wstyd. Masz racje. Teraz zas dokladnie sptawdz kto
                        te przepychanki ciagle prowokuje i dlaczego. Odobiscie uwazam, ze
                        strona atakowana - prezydent bylaby skonczenia glupia gdyby na takie
                        swinstwa nie reagowala.
                        • wet3 Re: walter62 12.10.08, 19:09
                          I jeszcze jegno zapomnialem dodac. Osobiscie odnosze wrazenie, ze
                          rudy z jego rzadem dazy do jakiejs formy dyktatury. Jakos mu to nie
                          wychodzi - i dzieki Bogu. Przypomnij sobie swprawe z mediami - gdzie
                          przegral i nawet musial stulic ogon przedc glupim PZPN!!!
                          • walter62 Re:wet3 12.10.08, 19:36
                            Sądzę, że my dajemy się wpuszczać w kanał i stale dociekać kto
                            zaczął kolejną rozróbę. Po prostu uważam, że całe to towarzystwo
                            rudy, pijanych, sepleniących, ze słomą w buciorach etc., generalnie
                            nie powinno się zajmować "polityką" nawet na poziomie sołectwa czy gminy.
                            Oni zawłaszczyli scenę polityczną, bawią się w grę bez żadnych zasad
                            i nas zmuszają nie tylko do bacznego jej śledzenia ("kto zaczął") lecz również
                            sowitego ich wynagradzania, nic istotnego nam w zamian nie dając.
                            Problem nie polega na tym czy ten czy tamten ma rację w tym konkretnym sporze.
                            Problem polega na tym, że spory takie nie powinny mieć miejsca. Jeżeli natomiast
                            mają, to świadczy to wyłącznie o tym, że do sprawowania urzędów te osoby się nie
                            nadają. Bowiem zasadniczym kryterium oceny jakości polityka jest w pierwszej
                            kolejności umiejętność wychodzenia z konfliktów i przede wszystkim zdolność
                            oceny skutków podejmowanego działania. Jak widać obu tych cech
                            nasi bohaterowie nie posiadają, w związku z czym powinni zająć się
                            innym zajęciem (np. sprzedażą pietruszki) i na tym poprzestać.
                            Przy tym cała ta szamotaninach dotyczy spraw duperelnych, które nie powinny
                            zaprzątać głowę pierwszych osób w Państwie. Jeżeli natomiast
                            skupiają uwagę na tych problemach, to niewątpliwie odbywa się to kosztem innych
                            spraw, dla załatwienia których zostali powołani.

                            To nie jest ocena konkretnych osób lecz samego systemu sprawowania
                            w naszym Kraju władzy. Jak wspomniałem ta podwórkowa kopanina stale ma miejsce w
                            naszym życiu politycznym i obawiam się, że za kilka lat
                            będzie podobna sytuacja, tym razem z udziałem jakiegoś łysego i grubasa, lub
                            bruneta i chudzielca. Ten system, opierający się na zasadzie "wybierania
                            mniejszego zła" sam w sobie jest katastrofą, bowiem "zło" jest tylko "złem".
                            • pc_maniac Moim zdaniem to nie wina premiera ani prezydenta 12.10.08, 19:44
                              Moim zdaniem to nie wina premiera ani prezydenta, że mamy taką sytuację jaką mamy.

                              Każdy z nich pragnie mieć wpływ na sposób rządzenia. Każdy z nich powołuje się
                              na konstytucję i nie istotne jest, że prezydent przytacza tutaj tylko jeden
                              punkt konstytucji, a premier 5.

                              Od tego jaka jest wykładnia konstytucji ustalająca dane prerogatywy rządu i
                              prezydenta jest w tym kraju Trybunał Konstytucyjny i dla mnie nie do przyjęcia
                              jest sytuacja, gdy dochodzi do kryzysu na najwyższych szczeblach, Trybunał
                              sprawę może rozpatrzyć w kilka miesięcy.

                              Gdy prezydent Juszczenko rozwiązał parlament, tamtejszy Trybunał Konstytucyjny
                              wydał orzeczenie w ciągu kilku dni.

                              Polski nie może w celu zażegnania konfliktu?
                              • walter62 A czyja? 12.10.08, 21:43
                                pc_maniac napisał:

                                > Moim zdaniem to nie wina premiera ani prezydenta, że mamy taką
                                > sytuację jaką mamy.
                                Nie jest rolą Trybunału Konstytucyjnego ustalanie kto komu pod.pie...ł
                                wiaderko w piaskownicy. A niestety, wyłącznie do tego poziomu sprowadzają się te
                                przepychanki.
                                Obaj nasi bohaterowie są niewątpliwie winni, bowiem:
                                - nie dążą do "wygaszenia" napięć na linii Prezydent/Premier;
                                - ulegają sugestiom swoich doradców, mających niewątpliwy udział w tym radosnym
                                baraszkowaniu;
                                - całkowicie zatracili świadomość nadrzędności niektórych celów,
                                które w trakcie tej szamotaniny po prostu stłamszono i rozdeptano.
                                Wystarczy tej wyliczanki, by dojść do wniosku, że obaj nasi bohaterowie,
                                jeżeli mają zamiar nadal się tarmosić, powinni udać się
                                do piaskownicy (i tam pozostać).
                                Pozdrawiam
                                • pc_maniac Re: A czyja? 12.10.08, 21:57
                                  > Nie jest rolą Trybunału Konstytucyjnego ustalanie kto komu pod.pie...ł
                                  > wiaderko w piaskownicy.

                                  Nie uważam, że debata na temat przydziału limitów CO2 na szczycie Europy to
                                  wiaderko, a UE to piaskownica.

                                  Dla mnie istotne jest kto ma prawo do dysponowania na tym szczycie budżetem,
                                  który idzie w miliardy euro.

                                  Drugą bardzo istotną sprawą (choć wyłącznie kwestią wewnętrzną) to fakt, czy w
                                  polityce prezydenta nie ujawnia się sytuacja szkodzenia rządowi, jako opozycja.
                                  Jak ktoś już powiedział prawem opozycji jest utrudnianie rządowi prowadzenia
                                  polityki rządu, tak by zdyskredytować partię rządzącą.

                                  Tyle, że prezydent nie powinien być opozycją, a reprezentantem wszystkich Polaków.

                                  Prezydent Kwaśniewski potrafił wznieść się ponad partyjne układy i potrafił
                                  wetować ustawy partii, z której się wywodził.
                                  Obecny zaś prezydent nie jest w stanie wznieść się ponad to.

                                  Dowody?
                                  Ależ proszę bardzo -
                                  Jak udowodnili to posłowie PiS, ustawa emerytalna, KRUS czy dotycząca służby
                                  zdrowia nie jest stworzona przez PO od podstaw, lecz zerżnięta z ustaw
                                  przygotowanych przez PiS, gdy ta formacja była u władzy.
                                  Jeśli te same ustawy były w porządku dla prezydenta, gdy jego brat był u steru
                                  rządu, a teraz są fatalne, to proszę wybaczyć, ale ktoś tutaj zachowuje się jak
                                  rozkapryszony bobas, który nie zauważa dobra Polaków, lecz wyłącznie prywatę.

                                  Rozumiem, ze wobec danej ustawy można mieć zastrzeżenia, wprowadzać poprawki,
                                  lecz jeśli zanim nawet ją się z nią zapozna, z góry się ją przekreśla, to to już
                                  zakrawa na gównażerię.

                                  To tak jakby krytyk literacki zbeształ jakąś książkę zanim w ogóle ujrzała
                                  światło dzienne, bo napisał ją autor XXX.

                                  Dla mnie to co się obecnie wyprawia to zwykłe warcholstwo, z któego my Polacy
                                  jesteśmy znani i dumni.
                                  • walter62 Całkowita racja 12.10.08, 22:19
                                    pc_maniac napisał:
                                    > Nie uważam, że debata na temat przydziału limitów CO2 na szczycie
                                    > Europy to wiaderko, a UE to piaskownica.

                                    Słuszne spostrzeżenie. Lecz czy nie odnosisz wrażenie, że obaj bohaterowie,
                                    niezależnie od wagi problemu (czy to przysłowiowe "wiaderko" czy też limit CO2)
                                    stale dążą do konfliktu, a same problemy, niezależnie od ich wagi, są tylko
                                    pretekstem dla kolejnej awantury.
                                    Te wzajemne tarcia odbywają się zawsze w świetle jupiterów i faktycznie ich
                                    główną sceną stały się studia radiowe i telewizyjne. Przy tym sporawe grono
                                    sekundantów, z obu stron, nie tylko nie stara się załagodzić spory lecz wręcz
                                    przeciwnie - podsyca wzajemne animozje (przy okazji "przyklejając się do szkła").
                                    Tymi rozróbami nasi bohaterowie deprecjonują autorytet pełnionych urzędów.
                                    > Dla mnie to co się obecnie wyprawia to zwykłe warcholstwo,
                                    Owszem. Lecz sądzę, że dla takich sytuacji właściwsze jest znacznie
                                    dobitniejsze określenie. Ten cyrk odbywa się kosztem całego społeczeństwa.
                                    Pozdrawiam
                                    • pc_maniac Re: Całkowita racja 12.10.08, 22:28
                                      > Te wzajemne tarcia odbywają się zawsze w świetle jupiterów i faktycznie ich
                                      > główną sceną stały się studia radiowe i telewizyjne.

                                      Hm, tutaj to ja widzę w świetle jupiterów tylko jednego pana z tej dwójki.
                                      A co do sekundantów, to zgadzam się w pełnej rozciągłości.
                                      Ale tak się składa, że wokół stanowiska zawsze krążą klakierzy, którzy próbują
                                      się przypochlebić swemu panu. Najczęściej wyrządzając mu niedźwiedzią przysługę.

                                      Dla tego właśnie nigdy w życiu nie cierpiałem lizusów (szczególnie w moim
                                      otoczeniu).

                                      Co do samej afery - ta afera jest od początku do końca rozdymana przez media,
                                      które same starają się brać te grupy klakierów na spytki i podgrzewać sytuację,
                                      licząc na większy nakład, czy oglądalność.

                                      W USA w takich sytuacjach jest najczęściej słyszane jedno zdanie "no comments".
                                      A informacje udziela rzecznik prasowy jednej ze stron.
                                      U nas każdy, kto stoi przy mikrofonie czuje się od razu rzecznikiem (takie
                                      narodowe lizodupstwo).
                                      I tutaj nie chodzi już nawet o polityków PiS czy PO lub kancelarii prezydenta.
                                      Na każdej takiej sytuacji starają się wypływać Kalisze, Ujazdowscy,
                                      Olejniczakowie, posłowie PSL i cholera wie kto jeszcze.

                                      Wygląda na to, że całej "elycie" politycznej po prostu słoma z butów wyłazi
                                      całymi snopkami, na widok kamery czy mikrofonu dostają kociego rozumu.
                                      • walter62 Re: Całkowita racja 12.10.08, 22:55
                                        Z Twoim ostatnim postem w pełni się zgadzam. Dla dobra Kraju
                                        obaj nasi bohaterowie powinni swoim doradcom zakazać "parcia
                                        na szkło". Jeżeli ktoś z ich otoczenia chce być dostrzeżony niech
                                        się zgłosi do kolejnej edycji "Tańca z gwiazdami" i zaczyna karierę fordansera.
                                        Pozdrawiam
                                        • pc_maniac Re: Całkowita racja 12.10.08, 23:03
                                          Ale praca fordansera wymaga dużo potu, a kłapacza ozorem jest "letka".

                                          Cała ta hałastra polityczna przy mikrofonach jest zidiociała, czy tylko ja nie
                                          widzę pereł między świniami?

                                          (A tak od siebie)
                                          W obecnej sytuacji klinczu, spowodowanie by usunąć PiS raz na zawsze ze sceny
                                          politycznej (wraz z prezydentem), jest bajecznie proste. Tyle, że Tusk musiałby
                                          z własnej woli wyrzec się na jedną kadencję chęci bycia prezydentem.
                                          Tyle, że żaden z tych głąbów tego nie zauważa.
                                          • walter62 Re: Całkowita racja 12.10.08, 23:22
                                            pc_maniac napisał:
                                            > W obecnej sytuacji klinczu, spowodowanie by usunąć PiS raz na zawsze ze sceny
                                            > politycznej (wraz z prezydentem), jest bajecznie proste.

                                            Puste miejsce natychmiast zostanie zagospodarowane na przykład przez
                                            Leperra-bis i cały cyrk zacznie się od początku.
                                            • pc_maniac Re: Całkowita racja 12.10.08, 23:31
                                              > Puste miejsce natychmiast zostanie zagospodarowane na przykład przez
                                              > Leperra-bis i cały cyrk zacznie się od początku.

                                              Nie. Jest pewna osoba, która zdobyłaby tą prezydenturę w cuglach. Broń Boże nie
                                              mówię tu o R.S. czy o byłym prezydencie.
                                              Chodzi o 2 kwestie - wycofanie się ze startu w obecnych wyborach (szczególnie
                                              gdyby doszło do impeachmentu, opartego na twardych podstawach załamania
                                              uprawnień konstytucyjnych), całkowicie wybiłoby oręż z rąk obecnego prezydenta,
                                              czy PiSu.
                                              Zaś start w wyborach po zakończonym Euro 1012 daje Tuskowi bardzo dużą przewagę
                                              już na starcie.

                                              Kto mógłby być desygnowany na obecną kadencję... pogłówkuj, pogłówkuj.
                                              • pc_maniac errata 12.10.08, 23:37
                                                Oczywiście chodziło o Euro 2012, a nie jak błędnie napisałem 1012.
                                              • walter62 Nie widzę powodu 12.10.08, 23:38
                                                Nie widzę powodu szukania ewentualnego kandydata na stanowisko Prezydenta.
                                                Problemem nie jest zdobycie władzy. Zasadniczą kwestią jest w jakim celu tą
                                                władzę się zdobywa. Przypuszczam, że tej lekcji nasi "politycy" jeszcze nie
                                                odrobili - co odczuwamy na własnej skórze.
                                                • pc_maniac Re: Nie widzę powodu 12.10.08, 23:46
                                                  Ja również tutaj nie widzę potrzeby zdobywania kolejnego stanowiska.
                                                  Jednak sytuacja gdy rola prezydenta sprowadza się jedynie do szkodzenia
                                                  wszelkimi sposobami rządowi, nic dobrego dla Polaków nie przyniesie.
                                                  Jeśli zaś największą ambicją w życiu Tuska jest zdobycie prezydentury, to czasem
                                                  warto wycofać się na określone pozycje po to by mieć totalne zwycięstwo, a nie
                                                  połowiczne.

                                                  Ktoś na tym forum podniósł sprawę, że może nowe wybory parlamentarne, bo PO ma
                                                  takie dobre notowania.
                                                  Takie rozwiązanie to już zupełna bzdura, ponieważ po zdobyciu nawet 60% miejsc w
                                                  sejmie, sytuacja z prezydentem opozycjonistą trwałaby nadal.
                                                  • pc_maniac Re: Nie widzę powodu 12.10.08, 23:49
                                                    A w sytuacji, gdy PO na stanowisko prezydenta proponuje W.B. mamy pewność, że
                                                    nie doszłoby do sytuacji utrudniania wszelkimi sposobami (nawet
                                                    niekonstytucyjnymi) rządzenia krajem.
                                                  • walter62 Obawiam się jednak 12.10.08, 23:52
                                                    Wbrew sugestiom wet3 nie jestem zwolennikiem PO (i jakiejkolwiek innej
                                                    partyjki). Obawiam się jednak, że nawet dojście do władzy Tuska w niczym by nie
                                                    zmieniło sytuacji naszego Kraju.
                                                    Tusk na razie odrabia pierwszą lekcję - zasady zdobywania władzy.
                                                    I nic więcej.
                                                    Ich program wyborczy można o kant stołu ... W tej sytuacji obecność Kaczyńskiego
                                                    dla nich jest jedynym wybawianiem.
                                                  • pc_maniac Re: Obawiam się jednak 13.10.08, 00:02
                                                    > Ich program wyborczy można o kant stołu ... W tej sytuacji obecność Kaczyńskieg
                                                    > o
                                                    > dla nich jest jedynym wybawianiem.

                                                    Widzisz, nie możesz dowiedzieć się czy jest faktycznie "o kant stołu" dopóki
                                                    masz za prezydenta Kaczyńskiego.
                                                    Ja wolę przekonywać się empirycznie, nie zaś na domysłach.
                                                    A sytuacja, gdy mamy się faktycznie dowiedzieć jak to będzie, gdy nie będzie im
                                                    nikt bruździł, spowoduje, że (o ile masz rację) przedłuży to tylko czas
                                                    rozczarowywania się społeczeństwa.

                                                    Jeśli zaś dana opcja rządząca ma wręcz inkubatorowe warunki, a zawali rządzenie,
                                                    to społeczeństwo wywali ją na śmietnik historii natychmiast przy pierwszych
                                                    wyborach.

                                                    W obecnej sytuacji zaś przekonywać się o Twoich domysłach będziemy zaś mogli
                                                    dopiero po ustąpieniu obecnego prezydenta. Jeśli zaś cały ten okres zachowywać
                                                    się będzie tak jak teraz, to mamy jak w banku, że na jego szkodnictwie nie tylko
                                                    sam straci, ale sam wypromuje Tuska na prezydenta. A po diabła nam kolejne kilka
                                                    lat zmarnowanych na awantury takie jak teraz?
                                                  • walter62 Wniosek jeden 13.10.08, 00:11
                                                    Trzeba było wybrać V.Havla.
                                                    Pozdrawiam. Na dziś to koniec naszej dyskusji.
    • elan13 wy, to znaczy kto? 12.10.08, 22:15
      ryku1 napisał:

      > UWAGA WSZYSCY! TYM PANOM JUŻ DZIĘKUJEMY.
      > Jeśli ktoś jeszcze ma wątpliwości, czy Jaśnie Nam Panujący PP
      Prezydent i
      > Premier to ludzie konstruktywni i zdolni do jakichkolwiek
      sensownych działań
      > na rzecz tego kraju - koniec złudzeń!
      > Wyślijmy Ich Obu tam gdzie ich miejsce - na śmietnik historii.
      Mogą nawet
      > zabrać rodzeństwo i dalszą rodzinę.
      > Kolejne Wybory Prezydenckie wolne od Kaczyńskich i Tusków.
      > CZAS NA NORMALNOŚĆ! NO MORE SHAME!

      Wy dziękujecie tym panom, to znaczy kto? Uczniowie, rodacy rabbiego
      Michnika? Jeśli tak, to zwróćcie uwagę, że sami znaleźliście się na
      śmietniku historii. Partia demokraci ś.p. rabbiego Geremka poszła w
      rozsypkę, bermanówki rabbiego Borowskiego też wylądowały na
      marginesie polskiego życia politycznego, bez eksponowanego
      stanowiska został rabbi Safjan, wpływ rabbiego Michnika na polskie
      społeczeństwo jest już historią. W pobliżu władzy macie jeszcze
      żonę ministra spraw zagranicznych, czy to wiele?
      • wet3 Re: elan13 12.10.08, 22:56
        "walter" oraz inny podobni mu dyskutanci niby dyskutuja i niby
        mowia, ze sa obiektywni - co nie jest prawda. Nie chca po prostu
        przyznac, ze od 2005 roku do dzis glowna strona atakujaca ponizej
        pasa jest PO, ktore skwapliwie korzysta z pomocy SLD, PSL i
        poprawnie politycznych mediow, ktore sa pozbawione jakiegokolwiek
        obiektywizmu. Do czego to prowadzi widac jak na dloni. To jest
        zmasowana kampania majaca na celu osmieszenie i zlajdaczenie PiSu,
        aby bron Boze partia ta nie wygrala wyborow bo PO i lewizna boja sie
        panicznie lustracji.
        PS - W takiej sytuacji PiS zmuszony jest do konfrontacji bo
        milczenie jest przeciez potwierdzeniem prawdy.
        • walter62 Re: wet3 12.10.08, 23:17
          wet3 napisał:

          > "walter" oraz inny podobni mu dyskutanci niby dyskutują i niby
          > mówią, ze są obiektywni - co nie jest prawdą.
          Jeżeli już na mnie wskazałeś, to muszę Ciebie zmartwić. Od dłuższego czasu
          nie uczestniczę już w "wyborach", bowiem odczuwam niesmak wobec tego co się
          dzieje w naszym Kraju. Nie nie mam zamiaru oceniać, która z przez Ciebie
          wymienionych partyjek, jest tej sytuacji najbardziej winna. Dla mnie one
          wszystkie są jednakowe i nadają się co najwyżej na śmietnik - zaczynając od PO
          na PiS kończąc. Po prostu ten system sprawowania władzy jest całkowicie chory.

          Pozdrawiam
          • wet3 Re: waletr62 13.10.08, 01:59
            Zgodze sie na wyrzucenie PO, SLD czy PSL, ale nie PiSu - bo ma od
            tych partii o wiele lepszy, propolski program, chociaz o wiele
            bardziej podoba mi sie program LPR. Niestety, tak to jest juz na tym
            swiecie, ze partie maja czasami przywodcow ktorzy wykanczaja je.
            Najgorszym przykladem jest to Giertych dzieki ktoremu LPR nie
            przkroczyla progu 5%, a przeciez przy dobrym liderze partia ta mogla
            sie smialo pokusic az o 20%. Wodzostwo PiSu utrzymuje swa partie na
            tym samym poziomie z malymi nabytkami. Pozdrawiam.
            • walter62 Re: wet3 13.10.08, 11:13
              wet3 napisał:

              > Zgodzę sie na wyrzucenie PO, SLD czy PSL, ale nie PiSu - bo ma od
              > tych partii o wiele lepszy, propolski program,

              Szanuję Twoje przekonanie o wielkości tej patyjki, lecz tego poglądu nie
              podzielam. Jest to typowa kometa polityczna, tj. zjawisko całkowicie sezonowe.
              Kometa Kaczyńskich podąża w tym samym kierunku co poprzednie, takie jak UD, UW,
              AWS i SLD - czyli w polityczny niebyt. Jej rozpad (którego już jesteśmy
              świadkami) i zniknięcie jest nieuniknione.
              Po pogromie w ostatnich wyborach niedobitki schroniły się w Pałacu
              Prezydenckim, przekształcając ta instytucję w prowizoryczny obóz z którego
              dokonują nękających najazdów na przeciwnika.
              Największą słabością tej partyjki jest jej wódz, którego wielkość jest
              pochodną małości najbliższego otoczenia. Wódz nie ma już ochoty na "Prowadzenie"
              bowiem Kasztanka zdechła i w samych szeregach panuje defetyzm.
              Jego brat nie ma złudzeń co do kolejnej kadencji. Tak więc próbuje
              rozpaczliwie załapać się na jakąś posadkę w instytucjach między- narodowej
              (czytelna analogia do Kwacha). Czyni to bez jakiegokolwiek przygotowania i
              znajomości, w dodatku wyłącznie z bagażem "doświadczeń" z zakresu podwórkowej
              szamotaniny. Jego działania skazane są na porażkę, przynosząc Państwu wyłącznie
              ewidentne szkody. Tym też można tłumaczyć rozpaczliwe próby uniemożliwienia jemu
              wejścia do samolotu.
              Jedyne co Ciebie może pocieszyć to fakt, iż twór Tuska również
              jest zwykłą kometą. To zjawisko, podobnie jak PiS przeleci nad naszym Krajem, z
              perspektywy czasu nie pozostawiając po sobie jakiegokolwiek śladu.
              Pozdrawiam

              • wet3 Re: walter62 13.10.08, 16:14
                Przede wszystkim pogromu w ostatnich wyborach nie bylo! PiS uzyskal
                pol miliona glosow wiecej niz w 2005 roku! PO po prostu zgarnelo
                glosy LPR i SO skomprpmitowanej przez Giertych i Leppera. Nie uwazam
                tez, ze PiS jest partia sezonowa. Jestem przekonany, ze partia ta,
                przy obecnie tak dokladnie pokazywanej indolencji partii Tuska,
                bedzie rosla w sile i powroci do wladzy. Najwiekszym problemem tej
                partii jest kompletny brak jakichkolwiek koalicjantow na horyzoncie.
                Problem polega na tym, ze na polu politycznym mamy glownie lewice -
                SLD, PO (dla mnie PO jest partia tylko i wylacznie lewicowa
                pozorujaca prawice) i jej koalicjantow - PSL. Po prawej zas stronie
                poza PiSem (ktorego tez osobiscie nie uwazam za partie czysto
                prawicowa lecz cos w rodzaju partii narodowo-socjalistycznej) poza
                kilku minipartyjkami nie mamy nic. Czyli przyszlosc (nawet przy
                wygranej PiSu) gotuje nam przepychaneki z przewaga cerwonych. Zanosi
                sie, ze w tym blotku okraglego stolu z nierozliczona PRL-bis
                bedziemy sie tarzac bardzo dlugo dopoki dzisiejsi partyjniacy
                roznych ugrupowan (a przede wszystkim lewicy) nie wymra. Pozdrawiam.
                PS - Dla ciekawosci powiem Ci, ze entuzjasta PiSu nie jestem, ale
                biorac pod uwage dziesiejsza scene polityczna innego wyboru nie
                widze. Moja pratia byla LPR.
                • pc_maniac Re: walter62 13.10.08, 22:43
                  Odpowiem za Waltera.
                  Pogrom obecnie szykuje sobie sama partia z wodzem na czele, wyzbywając się ze
                  swoich szeregów osoby, które mogą mieć odmienne zdanie na temat rządzenia partią
                  czy choćby prowadzenia propagandy wyborczej.

                  Tak się składa, że obecnie PiS składa się wyłącznie z klakierów, których jedynym
                  celem jest przypochlebianie się wodzowi (vide sprawa Dorn vs Gosiewski).
                  Jak na tym wychodzi wizerunek partii widać w sondażach.

                  Jeśli jeszcze doda się do tego mętną obecnie postawę o. Dyrektora Rydzyka, który
                  stara się powołać własną partię, to jakby nie patrzeć - PiS stacza się po równi
                  pochyłej.

                  Zwróć uwagę na badania elektoratu PiS. W większości były to osoby związanie z
                  RM. Jesli ich zabraknie, to PiS może nawet nie przekroczyć progu wyborczego.

                  Taka jest prawda.
                  Jedynym sposobem podreperowania notowań PiS za wszelką cenę jest szkodzenie PO.
                  Ale w białych rękawiczkach, a nie machając kafarem na prawo i lewo, jak to w
                  obecnej chwili robi prezydent.

                  Obawiam się, że tym razem prezydent wybrał tak oczywistą drogę konfrontacji, że
                  zamiast wspomóc, jedynie zaszkodzi PiS.
                  Ponieważ Polacy przy wyborach mogą powtórzyć wybor negatywny, czyli nie kto ich
                  przekonał do swoich racji, lecz kto ich najbardziej odstręcza.
                • 1410_tenrok ble, ble, ble, ble 13.10.08, 22:50
                  łżemy, łgamy, kłamiemy, pitolimy, trujemy, nudzimy konia, nawijamy
                  makaron na uszy, opowiadamy bajki, dyrdymały, duby smalone,
                  niestworzone historyjki spod budki z piwem, fanzolimy, chrzanim. A
                  robimy to, ponieważ reprezentujemy - lewacką padaczke rewolucyjną
                  lub lesbijsko-pedalskie-ruchawki lub lewoskętne-przedmuchiwanie-rury
                  lub literackie-próby-robaczywegorobaka lub lubimy-pitolić-równo.

                  APAGE SATANA!
      • walter62 Czy aby nie przesadzasz? 12.10.08, 23:04
        Z czego wysnuwasz zabawny wniosek, że zniknięcie kilku, przez Ciebie
        wymienionych rabbich, spowodowało schamienie naszego życia politycznego?
        • folxdojcz_kastrat_cudotworca Thuske_To_Kastrat_Bo_Bawi_Się_Brz ytwą__:o )))))))) 12.10.08, 23:08
          GWno kabluje:

          Pijany POmyleniec Kielich:

          Prezydent Polski nie może polecieć na szczyt UE, bo
          rozchorował się jeden z pilotów zapytał .


          Prezydent Polaków Lech Kaczyński:

          Mnie już ręce opadają. To jest chwytanie się brzytwy ...
          ... jestem pierwszą osobą w państwie więc jest także pierwszy w
          kolejce do samolotu. Chętnie zabiorę na pokład szefa rządu.
          ....................................................................................

          Na miejscu Pana Prezydenta

          nie ryzykowałbym brania na pokład

          tego psychicznego dewianta narkomana :(

          bo to niebezpieczny debil szaleniec :(

          • 1410_tenrok jaki swietny nick! 13.10.08, 20:00
            zwłaszcza dodatek "kastrat" Czy wiesz człecze, że pedofile zamieniją
            dzieci w Zombie, które do konca zycia nie są w stanie poradzic sobie
            z dokonaną nich zbrodnią. Tusk miał dobry pomysł. ale o czym z takim
            bucami, jak ty tu gadac.

            PS.
            Dobrane towqarzystwo sie tu zebrało. Same gwiazdy, ....... upadłe!
            • wet3 Re: 1410_tenrok 13.10.08, 22:31
              1410_tenrok napisał:

              > zwłaszcza dodatek "kastrat" Czy wiesz człecze, że pedofile
              zamieniją
              > dzieci w Zombie, które do konca zycia nie są w stanie poradzic
              sobie
              > z dokonaną nich zbrodnią. Tusk miał dobry pomysł. ale o czym z
              takim
              > bucami, jak ty tu gadac.
              >
              > PS.
              > Dobrane towqarzystwo sie tu zebrało. Same gwiazdy, ....... upadłe!

              A ty tylko furt a furt "lgasz"!!!
              • 1410_tenrok pozdrawiam synalka kapo ze Stutthoffu, 13.10.08, 22:39
                co w ramach moralnej odnowy stoi na straży odnowy moralnej, co
                miałoby to oznaczac......

                A paszła mie sio!
                • wet3 Re: 1410_ten rok 14.10.08, 01:27
                  1410_tenrok napisał: > pozdrawiam synalka kapo ze Stutthofu,

                  > co w ramach moralnej odnowy stoi na straży odnowy moralnej, co
                  > miałoby to oznaczac......
                  >
                  > A paszła mie sio!

                  "lgaj" dalej, czerwony antypolski i proszwabski smieciu!!! Pewnie
                  niedlugo wytypuja cia na Nobla za polska gramatyke!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka