genyo 06.11.08, 11:14 A jeszcze pol roku temu ten geniusz komentarza politycznego powtarzal ze te wybory i tak wygra McCain. Nie ma to jak Tomasz Lis Superstar! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
patikubi Ameryka potrzebuje przełomu 06.11.08, 13:25 wiele osob myslalo, ze wygra McCain. Nic w tym dziwnego. A akurat ten artykul jest super. Odpowiedz Link Zgłoś
mis22 Ewolucja, nie rewolucja 06.11.08, 15:15 genyo napisał: > A jeszcze pol roku temu ten geniusz komentarza politycznego > powtarzal ze te wybory i tak wygra McCain. Niemal wszystkim Polakom trudno było zrozumieć i uwierzyć, że człowiek z czarną skórą może zostać prezydentem USA. Powodem tego jest fakt, że wśród Polaków jest znacznie więcej rasizmu i nietolerancji niż wśró Amerykanów. Artykuł jest bardzo dobry. Słusznie Lis podkreśla inteligencję Obamy. Stany potrzebują intelignetnego prezydenta. Jednym z błędów McCaina, Palin i Republikanów był atak na ludzi intelignetnych i podkreślanie, że najlepiej aby Ameryką rządzili przeciętniacy. Takimi są zarówno Bush jr, jak i McCain i Palin. Nie zgadzam się z autorem, że Stanom jest potrzebny przełom czy rewolucja. Nie znam kraju, w którym rewolucja przyniosła sukces. Rewolucje i wojny rujnują, nie budują. Autor słusznie pisze, że Stanom jest potrzebna odnowa moralna i współpraca z krajami, ktore mają te same cele co Stany - budowę pokojowego świata, w którym wszystkim ludziom lepiej będzie żyć. Trzeba skończyć z polityką Busha jr bazującą na przekonaniu, że gdy on oszukuje to dobrze, a gdy go oszukują to źle. Cieszę się, że "war president" zostanie zastąpiony przez "peace president". Odpowiedz Link Zgłoś
gall-1 Re: Ewolucja, nie rewolucja 07.11.08, 00:53 Ale większość Polaków - o których piszesz - nie była przez kilka lat korespondentami w USA i większość ta nie dostaje kilkudziesięciu tys. złotych miesięcznie za wygłaszanie swoich "mądrości". No ale co się dziwić wpadkom Lisa - przecież nie jest on żadnym bezstronnym analitykiem, tylko mającym swoje bardzo wyraźne prawicowe poglądy uczestnikiem życia politycznego. Dlatego nie dziwią jego (i nie tylko jego) teorie o tym, że Obama jest zupełnie niedoświadczony jak na tak wysokie stanowisko. Jak sobie pomyślę o doświadczeniu Dabaji Busha (w walce z nałogiem) czy Reagana (aktorstwo) to jestem pewien, że gorzej nie będzie. Gorzej by natomiast było, gdyby w Białym Domu zasiadł tak chwalony przez Lisa duet McCain-Palin. Ten pierwszy - wyjątkowy ponoć spec od spraw międzynarodowych - mylił Putina z Merkel a miss z Alaski nie wiedziała, że Afryka to oddzielny kontynent. No ale przecież to doradcy są od tego, żeby podpowiedzieć gdzie wysłać ekspedycję karną...;) Odpowiedz Link Zgłoś
azyata Ameryke jest najpotężniejsza 06.11.08, 15:25 Ale ta potęga ma swoje granice. Obama musi wiedzieć, na co może sobie pozwolić. I wykorzystać energię tych Amerykanów, którzy go poparli. Odpowiedz Link Zgłoś
hummer_my_vehicle Re: Ameryke jest najpotężniejsza 06.11.08, 16:45 tzn bialych bo energia czrnych polega na nalezy mi sie Odpowiedz Link Zgłoś
brunoski Ameryka potrzebuje przełomu 07.11.08, 05:36 Artykuł raczej po stronie banału, bo co Lis tu mówi? Ze ameryka potrzebuje celu, ktory ja zjednoczy? ze wojny sa problemem i cierpi wizerunek ameryki przez nie? ze gospodarka sie wali? ze musi Obama uwazac z rozdawnictwem????? Panie Lis: nie ma juz i jeszcze nie ma czego rozdawac, nawet powrot do podatkow Clintona nie zatka zadnej dziury. Szereg miast (i stanow, jak Illinois) jest na skraju bankructwa, skonczyla sie kasa na naprawe autostrad, nie bedzie rozdawnictwa. Obama ma jedna droge: zjednoczyc ludzi wokol odbudowy ekonomicznej, uratowac w ten sposob reszte swiata (Chinom i Indiom jeszcze chwile brakuje, zeby sie uniezaleznic i nie potrzebowac Stanow, w tym chyba nadzieja Stanow ostatnia, o Rosji chyba wypadalo nie wspominac, ostatnie spadki cen ropy prawie ja na lopatki rozlozyly, z czym do ludzi?) Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Ameryka potrzebuje przełomu 10.11.08, 18:28 Tez rok temu, jako mieszkanka USA, z przerazeniem myslalam, ze wybory moga wygrac republikanskie neokony - biali supremisci, grajacy juz od 8 lat na "lepszych" wartosciach etycznych republikanow i ich ikony Busha, ktory nie tylko sie nawrocil, ale wyleczyl z alkoholizmu. Przypuszczam ze redaktor Lis mowil jednak z nadzieja o tym. Bylaby to zasadnicza roznica miedzy naszymi oczekiwaniami. Z glebokosci kryzysu gospodarczego w Ameryce nikt nie zdawal sobie sprawy, Teraz priorytety to; kryzys, energia, ubezpieczenia. Nawet spolecznosc - tylko 11% mowi, ze najwazniejsza jest sprawa wojny w Iraku, blizsza koszula cialu i obawa o utrate pracy i niemoznosci splacenia rat. Busha umiejetnosci w tamtych latach nie mialy najmniejszego znaczenia, skoro druga kadencje wygral juz nigdy nie okreslona dokladnie polowa glosow. Ale po 4 -rech latach, glosowala polowa i 4% na Busha w trakcie jeszcze niewielkiego kryzysu, ale w trakcie najgorszego okresu wojny w Iraku. Co tam smierc w Iraku, najwazniejsze jest utrzymanie przy zyciu nienarodzonych i zarodkow i wstrzymanie niemoralnyvch badan. Czy myslicie, ze to takie spontaniczne - ta wiara w to co najwazniejsze? Teraz Obamie pomogly: 1.Kryzys gospodarczy, 2.Glupia Sarah Palin ( sporo najbardziej zatwardzialych republikanow i prostych ludzi przerazila mysl, ze los lubi platac figle i ona zostanie najwazniejszym prezydentem na swiecie. McCain, czy jego doradcy przecenili wielkosc glupoty wyborcow) 3. Bush, bo milosc do niego i jego wartosci przeobrazila sie w nienawisc i pogarde. Za kazdym z trzech powodow optuja mniej wiecej ci sami ludzie. Wiec np. bez kryzysu ale z Alaskanka - tez by byl podobny wynik wyborow. Jestem wielce szczesliwa, ze wygral Obama, chociaz dlugo bolalo mnie serce z powodu przegranej Clintonowej. To szansa dla Ameryki, oczyszczenie sie z blota neo -konow. Ktos tu pisal o odnowie moralnej, jaka odnowa, kto sie ma odnawiac? CEO juz sie odnawiali 8 lat uzyskujac najwieksze zyski dzieki odpowiedniej polityce fiskalnej i gospodarczej prezydenta, ktoremu wskazowek udzielal bezposrednio Bog. Na koniec - kryzysy gospodarcze sa, potem mijaja, zgina w niepamieci historii. A ta chwila nie zginie, ze czarny..... Bo jak ciagle sie w Ameryce powtarza jeszcze 40 lat temu....., a teraz.. Polakow juz to nudzi, ze to przesada. O.k., tylko ze w Polsce 40 lat temu na studentow z Afryki (bo innych czarnych nie bylo) mowiono asfalty. Swiat sie otwarl, a w Polsce dalej mowi sie asfalty, repertuar zreszta bardzo sie poszerzyl, wystarczy poczytac jakie to okrzyki wznoszone sa na stadionach, i co wypisuja na forach. Margines? nie. Podobno Sikorski opowiedzial kawal o Obamie. Czy to prawda? Zgadzam sie, ze artykul na pograniczu banalu. W Polsce tak strasznie boja sie socjalizmu, wyrazajac gleboka obawe o los Ameryki pod rzadami socjalisty, ktory bedzie rozdawal - czy mozna pisac takie bzdety? Oczywiscie, bo polscy komentatorzy boja sie tak samo jak nie przymierzajac Joe the Plumber - prostaczek, co to nie wie, nie rozumie, ale powtarza. Odpowiedz Link Zgłoś
homer_jay Re: Ameryka potrzebuje przełomu 15.11.08, 23:09 kobieto, pierwsza "zmiana" jaka Burak Osama wprowadzil to wybor izraelskiego Hard-linera, syna zydowskiego terrorysty, Rahm Emanuel'a. Czyli nowy prezydent a ci sami wciaz u wladzy, o czym ty bredzisz, Zrobia z niego kozla ofiarnego szybciej niz ci sie wydaje: www.counterpunch.org/whitbeck11072008.html tylko teraz jak bedziesz krytykowac to bedziesz nie tylko antysemitka ale i rasistka, nie dlugo i pedala tam wsadza zeby mogli ludzi jeszcze od homofobow wyzywac, jak ktos im sie sprzeciwi. Odpowiedz Link Zgłoś
zyta2003 Re: Ameryka potrzebuje przełomu 17.11.08, 04:00 Po pierwsze nie zwracaj sie do mnie "kobieto", bo to niegrzecznie, przynajmniej w moim srodowisku. Po drugie, to zapewne nie mieszkasz w Ameryce, albo nalezysz do nowego pokolenia emigrantow i nie wiesz, ze dla przecietnego obywatela amerykanskiego wazniejsze jest utrzymanie pracy, zaplacenie rat, ubezpieczenie...., a nie teorie spiskowe. Zydzi byli, sa i beda w krajobrazie amerykanskiej polityki, bardziej to pasjonuje reszte swiata niz amerykanskich obywateli. Temat wiezniow na Kubie interesuje np. zaledwie 12% obywateli, konflikt zydowsko- izraelski z Ameryka w tle jeszcze mniej. A w swiecie debatuje sie glownie o tym. Tu sie wali nam na glowe, a ty o jakichs spiskach zydowskich. Dawala Ameryka 11 bilionow dla Izraela kazdego roku i bedzie dalej dawac, przy okazji wspomne, ze taka sama sume daje rowniez Egiptowi, za trzymanie mordy w kubel. Sytuacja na srodkowym, czy bliskim wschodzie (jak kto woli) niewiele sie zmieni. Zareczam, ze mimo ze Sarah Palin obiecywala wybudowanie ambasady USA w Jerozolimie - Obama nie bedzie sie staral jej przebic rekonstrukcja Swiatyni Salomona w owym miescie. Nie musze ogladac ciekawostek internetowych, zeby wiedziec jak bardzo rasistowsko wypowiedzial sie ojciec Rahma, podane to bylo w amerykanskich mediach wszelkiego rodzaju. Ten jego fircykowaty synus jest bardzo sprawny organizacyjnie - doceniony juz za Clintona. Sledz dalszych kandydatow do teamu, wszyscy beda prozydowscy. Tak bylo zawsze i jakos Ameryka z tym zyje, gorzej z bankrutujacym przemyslem samochodowym, niezaplaconymi ratami za dom... Odpowiedz Link Zgłoś