milo_1 07.12.08, 14:50 Jeżeli Ruscy wiedzieli o wizycie Kaczyńskiego to znaczy, że wszystko było ukartowane......ciekawe ile "zielonych" dostał sowiecki sołdat za serię z kałacha w niebo..... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
milo_1 Ściema Gruzińska...ciekawe ile $$$ dostał sołdat 07.12.08, 14:54 Sowiecki za serię "powitalną" w niebo..... Oj naiwny ten nasz prezio...tak dał się wciągnąć w grę Gruzińskiemu wataszce.... Gruzini mają to chyba we krwi...Stalin też wyprowadził w pole cały Świat..... -- ...."Kiedy myślimy, że już osiągnęliśmy dno cały czas ktoś puka od spodu..." bi.gazeta.pl/im/2/5934/z5934962X.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
igor_53 Re: Ściema Gruzińska...ciekawe ile $$$ dostał soł 07.12.08, 15:05 milo_1 przepraszam za swoja uwage na twoj temat,ale i ty nie jestes bez winy,po cholere podzielil swoj watek na dwie czesci?Tym wprowadzil mnie w blad.Nie zrozumial twoej ironii. Odpowiedz Link Zgłoś
milo_1 Re: Ściema Gruzińska...ciekawe ile $$$ dostał soł 07.12.08, 15:15 igor_53 napisał: > milo_1 przepraszam za swoja uwage na twoj temat,ale i ty nie jestes bez winy,po > cholere podzielil swoj watek na dwie czesci?Tym wprowadzil mnie w blad.Nie > zrozumial twoej ironii. ______________________________ Wstawiłem drugi post, ponieważ nie widziałem pierwszego.... myśląc,że moderator po prostu wyciął to co mu niewygodne...;) ale chyba coś w tym jest ...pozdrawiam...milo_1 :) -- ...."Kiedy myślimy, że już osiągnęliśmy dno cały czas ktoś puka od spodu..." bi.gazeta.pl/im/2/5934/z5934962X.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w naszym.. 07.12.08, 14:59 He, he, ciekawe, w czyim interesie było odcięcie polskiej ochrony od polskiego prezydenta. To też zrobili Rosjanie we współpracy z Gruzinami? Kiedy Polska zażąda wyjaśnienia próby porwania porwania polskiego prezydenta w Gruzji? Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 07.12.08, 15:10 Dochodzeniem zajmuje się IPN. Prezes Kurtyka stwierdził, że Moskwa maczła swoje łąpska w próbę porwania naszego prezydenta. Zamach został wstrzymany przez oddziały gruzińskich bojownikow. Prezydent Gruzji zasłużył na order Virtuii Militari.... Odpowiedz Link Zgłoś
aron2004 Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 07.12.08, 16:07 jakie znowu "odcięcie" polskiej ochrony od prezydenta? związali Gruzini tych borowców, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
kaczyjar Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 07.12.08, 17:07 aron2004 napisał: > jakie znowu "odcięcie" polskiej ochrony od prezydenta? > związali Gruzini tych borowców, czy co? --Jakis Ty ciemny facet - naucz sie czytac bo myslenia to sie juz nie nauczysz. >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>> Jestem stworzony na wzór i podobieństwo Boga. ( to czemu mi mówią żem idiota?) Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 07.12.08, 17:08 aron2004 napisał: > jakie znowu "odcięcie" polskiej ochrony od prezydenta? > związali Gruzini tych borowców, czy co? Poczytaj sprawozdania ochrony i osób towarzyszących, potem pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 09.12.08, 21:18 aronku, jak tam lektura? Odpowiedz Link Zgłoś
igor_53 Saakaszwili i "durne ?" Polacy. 07.12.08, 15:02 Ten Gruzin, uwaza Polakow za durni.Bo jak ze inaczej mozno zrozumiec takie tlumaczenie."Russkich" to on uprzedzil o wizycie Kaczynskiego,a swojego przyjaciela to co -zapomnial.Przeciez wiadomo,ze ta wizyta na granice Gryzinsko-Osetynskiej byla calkowitym zaskoczeniem dla strony polskiej.Ale napewno znajdzie sie sporo rusofobow,ze to kupia.Taki milo_1,juz to kupil i podlicza -> ile "zielonych" dostał sowiecki sołdat za serię z kałacha w niebo.....<. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Ale chyba ni tylko powinni uprzedzić rosjan 07.12.08, 15:04 ale ewentualnie uzyskać od nich zgodę że nic się nie przytrafi złego. Zresztą to dziwne że prezydent kraju który toczył wojne z jakimś innym jeszcze półroku temu jedzie na granice gdzie tylko rozejm panuje Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Rosyjski imperializm? 07.12.08, 15:05 Kilkudniowa wojna o Południową Osetię, jaka wybuchła 7 sierpnia, ma wiele podobieństw do wojny o Kosowo z wiosny 1999 r. Tu i tam mieliśmy do czynienia ze zbuntowaną prowincją, etnicznie odrębną, choć stanowiącą integralną część obcego terytorium państwowego. W Kosowie prezydent Serbii Milosević usiłował brutalnymi wojskowymi i policyjnymi metodami przywrócić serbskie panowanie. Prezydent Gruzji Saakaszwili też wysłał do Osetii wojsko, aby przywrócić ład konstytucyjny. Za Kosowem ujęło się zbrojnie NATO, a w rzeczywistości Stany Zjednoczone. Nie decydując się na interwencję lądową, wojska USA przez 78 dni dręczyły Serbię bombardowaniami cywilnej infrastruktury komunikacyjnej i energetycznej, aż wymusiły kapitulację i zajęły Kosowo. W przypadku Osetii interweniowała Rosja i po kilkudniowej ofensywie lądowej kilkunastu tysięcy żołnierzy zmusiła armię gruzińską do odwrotu i prośby o rozejm. W obu przypadkach interwencję osłaniano propagandowo szczytnymi frazesami obrony praw człowieka, pokoju, względami humanitarnymi itp. Faktem jednak pozostaje, że chociaż Stany Zjednoczone w Kosowie i Rosja w Osetii kierowały się swoimi mocarstwowymi interesami, to u podłoża konfliktu leżały secesje zbuntowanych prowincji zamieszkałych przez odrębną etnicznie ludność. Bez buntu tej ludności Serbia nie straciłaby Kosowa, a Gruzja Osetii i Abchazji. Możni protektorzy jedynie przyłożyli rękę do konfliktu, ale go sami nie wywołali. Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Rosyjski imperializm w Gruzji? 07.12.08, 15:07 Władztwo Gruzji nad Osetią Płd. i Abchazją, w odróżnieniu od serbskiego w Kosowie, od czterech wieków faktycznie nie istniało, realna władza znajdowała się bowiem w ręku Turcji, a później Rosji. Przynależność do Gruzji miała jedynie formalnoadministracyjne znaczenie. Dopiero po rozpadzie ZSRR przekształcić się miała w faktyczne podporządkowanie, trudno się więc dziwić, że narodom tym zamarzyła się niepodległość. Osetyńców dodatkowo musiał wzburzyć fakt, że teraz od głównej północnej części ich terytorium narodowego mieli zostać oddzieleni prawdziwą granicą międzypaństwową; poprzednia, wewnątrzradziecka, jedynie administracyjna, była dla nich niezauważalna. Przywrócenie w tej sytuacji integralności terytorialnej Gruzji, o czym w kółko rozprawiają politycy sprzyjający Saakaszwilemu, byłoby możliwe jedynie trwałą przemocą i gwałtem na Osetyńcach i Abchazach lub w drodze czystki etnicznej. Szanse Gruzji na skłonienie tych społeczności do dobrowolnego przekształcenia się w lojalne mniejszości narodowe, jeśli w ogóle istniały, zostały zaprzepaszczone przez wojnę w 1992 r. i przypieczętowane obecną próbą „przywrócenia” porządku konstytucyjnego. Dopóki wszyscy zainteresowani nie pogodzą się z tymi realiami, konflikt wokół Osetii i Abchazji będzie trwał, w najlepszym razie w zamrożonej postaci. Gruzja i jej przyjaciele na tym stracą, zyska Rosja, gdyż konflikt ten zablokuje drogę Gruzji do zachodnich struktur. Gdyby krajem tym rządzili politycy, a nie histerycy i blagierzy, spostrzegliby łatwo, że pogodzenie się z niepodległością obu prowincji najprostszą drogą prowadzi do ich uwolnienia się z zależności od Rosji i w konsekwencji uszczuplenia wpływów tego mocarstwa w regionie Kaukazu. Z tego powodu najgłośniejsi krzykacze o nietykalności gruzińskiego terytorium, o rosyjskiej agresji i okupacji faktycznie są teraz Kremlowi na rękę. Nawet bowiem amerykański prezydent ma Rosji za złe nie to, że użyła siły, lecz głównie to, że przesadziła i wyszła zbrojnie poza obręb Osetii i Abchazji. Odpowiedz Link Zgłoś
wi42 Re: Rosyjski imperializm w Gruzji? czyzyk - dobrze 07.12.08, 16:23 ujales. Jeden ISTOTNY szczegol jednak upusciles. Abchazja i Osetia Pld. "same" (lub prawie same) uzyskali niepodleglosc i potrafili ja utrzymac przez ~15 lat. Dla Kosowa "niepodleglosc" zdobylo NATO czyli obca sila. Miloszewicz nie musial nigdzie wprowadzac wojsk - Kosowo bylo czescia Jugoslawii. Byl to "de facto" konflikt wewnetrzny. W przypadku Osetii i Abchazji "de facto" byla to agresja Gruzji. (niezaleznie od dywagacji prawnych). czyzyk331 napisał: > Władztwo Gruzji nad Osetią Płd. i Abchazją, w odróżnieniu od > serbskiego w Kosowie, od czterech wieków faktycznie nie istniało, > realna władza znajdowała się bowiem w ręku Turcji, a później Rosji. > Przynależność do Gruzji miała jedynie formalnoadministracyjne > znaczenie. Dopiero po rozpadzie ZSRR przekształcić się miała w > faktyczne podporządkowanie, trudno się więc dziwić, że narodom tym > zamarzyła się niepodległość. Osetyńców dodatkowo musiał wzburzyć > fakt, że teraz od głównej północnej części ich terytorium narodowego > mieli zostać oddzieleni prawdziwą granicą międzypaństwową; > poprzednia, wewnątrzradziecka, jedynie administracyjna, była dla > nich niezauważalna. > Przywrócenie w tej sytuacji integralności terytorialnej Gruzji, o > czym w kółko rozprawiają politycy sprzyjający Saakaszwilemu, byłoby > możliwe jedynie trwałą przemocą i gwałtem na Osetyńcach i Abchazach > lub w drodze czystki etnicznej. Szanse Gruzji na skłonienie tych > społeczności do dobrowolnego przekształcenia się w lojalne > mniejszości narodowe, jeśli w ogóle istniały, zostały > zaprzepaszczone przez wojnę w 1992 r. i przypieczętowane obecną > próbą „przywrócenia” porządku konstytucyjnego. Dopóki wszyscy > zainteresowani nie pogodzą się z tymi realiami, konflikt wokół > Osetii i Abchazji będzie trwał, w najlepszym razie w zamrożonej > postaci. Gruzja i jej przyjaciele na tym stracą, zyska Rosja, gdyż > konflikt ten zablokuje drogę Gruzji do zachodnich struktur. Gdyby > krajem tym rządzili politycy, a nie histerycy i blagierzy, > spostrzegliby łatwo, że pogodzenie się z niepodległością obu > prowincji najprostszą drogą prowadzi do ich uwolnienia się z > zależności od Rosji i w konsekwencji uszczuplenia wpływów tego > mocarstwa w regionie Kaukazu. Z tego powodu najgłośniejsi krzykacze > o nietykalności gruzińskiego terytorium, o rosyjskiej agresji i > okupacji faktycznie są teraz Kremlowi na rękę. Nawet bowiem > amerykański prezydent ma Rosji za złe nie to, że użyła siły, lecz > głównie to, że przesadziła i wyszła zbrojnie poza obręb Osetii i > Abchazji. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Rosyjski imperializm w Gruzji? 07.12.08, 16:50 Cyzyku, chyba pomyliłeś bieguny imperialistyczne? Wskaz gdzie Rosja pokazała się imperialistyczna napadając bezkarnie i bez mandatu UNO na kraje bogate w surowce? Imperialista okazał się w dzisiejszym świecie wielki brat Polski z za oceanu. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 przesadzasz że jest podobna, może trochę 07.12.08, 15:42 Za to za Kosowo chwalę kaczora(jak nigdy) że chciał aby Polska wstrzymała się z uznaniu jego Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 stasi1- kaczka nie byl za wstrzymaniem uznania 07.12.08, 18:03 kosowa , >>>> ale za nadzbyt szybkim uznaniem. niechcial abysmy sie zawsze wysuwali naprzod przed innymi w wchodzeniu jankesa w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
stasi1 Re: stasi1- kaczka nie byl za wstrzymaniem uznan 09.12.08, 07:31 ale na jedno wychodzi, chciał aby Tusk trochę zwolni > kosowa , >>>> ale za nadzbyt szybkim uznaniem. > niechcial abysmy sie zawsze wysuwali naprzod przed innymi w > wchodzeniu jankesa w dupe. Odpowiedz Link Zgłoś
kazik_b4 Dokladnie taki sam klamca i paranoik... 07.12.08, 15:08 jak Kaczynscy! Niezle sie dobrali!!! Odpowiedz Link Zgłoś
czyzyk331 Re: Dokladnie taki sam klamca i paranoik... 07.12.08, 15:11 Osetia – region Kaukazu zasiedlony w XIII wieku przez ludność pochodzenia irańskiego (Alanowie), w większości wyznająca prawosławie, a częściowo tylko islam (sunnici). Tradycyjnie skonfliktowani są z Gruzinami m.in. na podłożu socjalnym – gruzińska szlachta i osetyńscy chłopi. Po podboju Kaukazu przez Rosję w XIX w. ze względu na ten antagonizm nastawieni raczej prorosyjsko. W ZSRR Osetia została podzielona granicą administracyjną: większa północna część (700 tys. mieszkańców) znalazła się w Rosyjskiej Federacji w postaci autonomicznej republiki, mniejsza południowa (obecnie 70 tys. mieszkańców – mniej więcej tyle, ile liczy średni polski powiat) – w Gruzińskiej SRR jako okręg autonomiczny. W obu częściach Osetyńcy stanowią blisko 70 proc. ludności. W okresie zamętu po rozpadzie ZSRR wśród ludności południa rozwinął się ruch na rzecz połączenia z Północną Osetią. Wywiązała się na tym tle secesyjna wojna z Gruzją, w której południowi Osetyńcy wspierani przez Rosję obronili odrębność, ale pozostali formalnie w granicach Gruzji. Pokoju miały strzec siły Wspólnoty Niezależnych Państw, faktycznie Rosji – niewielki liczący ok. 1000 żołnierzy kontyngent. Tak zamrożony konflikt przetrwał od 1992 r. do obecnej wojny. Abchazja – prowincja Gruzji na kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego, ok. 250 tys. mieszkańców, zaludniona w większości przez starożytny lud kaukaski Abchazów, obecnie częściowo prawosławnych, częścio-wo mahometan. Abchazi mają stare tradycje państwowe, z IX–X oraz XV– XVII w. Okresowo bywali podbijani przez Gruzję. W czasach nowożytnych Abchazja znajdowała się najpierw w zależności od Turcji, później od Rosji. Rosja w rządzeniu Kaukazem wykorzystywała antagonizmy gruzińsko-abchazkie. W czasach radzieckich Abchazja miała status autonomicznej republiki w ramach Gruzji. W 1992 r. po krótkotrwałej wojnie ogłosiła niepodległość nieuznaną międzynarodowo i oczywiście także przez Gruzję. Podobnie jak w Osetii Płd., na straży „zamrożonego konfliktu” stał kontygent wojskowy WNP, w praktyce rosyjski. Co pewien czas wybuchały krótkotrwałe starcia, głównie w rejonie Wąwozu Kodori, którędy przebiega strategiczna droga do stolicy Abchazji – Suchumi. Odpowiedz Link Zgłoś
mops1111 Rosyjskie czystki etniczne na Gruzinach 07.12.08, 15:56 w Osetii i Abchazji - PAMIETAMY > Osetyńcy stanowią blisko 70 proc. ludności.... > Abchazja – prowincja Gruzji na kaukaskim wybrzeżu Morza Czarnego, > ok. 250 tys. mieszkańców, zaludniona w większości przez starożytny > lud kaukaski Abchazów... Dodaj, ze to tylko i wylacznie po wypedzeniu stamtad Gruzinow w 1992 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
zdziwiony2 Re: Dokladnie taki sam klamca i paranoik... 07.12.08, 16:51 i tu jest sedno całej afery.. a gruziński watażka ma nas za idiotów - podobnie jak jego polscy kumple.. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Uprzedzil Rosjan a swojego "przyjaciela" nie?! 07.12.08, 15:15 Uprzedzil Rosjan a swojego "przyjaciela" nie?! Co to za przyjazn? Odpowiedz Link Zgłoś
maciekgr Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 07.12.08, 15:38 40, a nie zielonych tylko srebrnych - Durak! Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w naszym.. 07.12.08, 15:47 No i co z twego bazgrolenia cyzyk????? Ruscy sobie wzieli i tak mz byc??????,bo tylko tyle z tego bazgrolenia rozumiem. Wpadna sobie do Polski na pare tygodni,tez ci bedzie pasowac????....bedziesz mial na to historyczne i geograficzne wytlumaczenie???? Odpowiedz Link Zgłoś
kato28 Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w naszym.. 07.12.08, 16:02 To w końcu wizta była plaowana czy spontaniczna? Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Re: Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w nasz 08.12.08, 07:38 kato28 napisał: > To w końcu wizta była plaowana czy spontaniczna? Według Saakaszwilego - spontaniczna, z tym, że, jak zdaje się uważać Saakaszwili - rosyjscy jasnowidze ją przewidzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
mlasskacz Dobrze że Pierwszy Upośledzony RP nie zesrał się 07.12.08, 16:07 ze strachu (?), bo minę ma nietęgą... Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 wizyta byla spontanicznie zaplanowana 07.12.08, 18:42 a sku...el gryzin zjadl polowe krawata przy okazji Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: wizyta byla spontanicznie zaplanowana 07.12.08, 19:27 acs-13 napisał: > a sku...el gryzin zjadl polowe krawata przy okazji Zjadł ponieważ przygotowywał się do wywiadu z jedna stacja amerykańskich mediów i nie wiedział jakie wymyślić tu usprawiedliwienie na spartaczone zlecenie. Odpowiedz Link Zgłoś
tojabogdan Saakaszwil i reszta Gruzinów 07.12.08, 16:11 zachowywali się, jakby byli na pikniku, luzbluz, bo gdyby te strzały były dla nich zaskoczeniem, robiliby w pory. A tylko ten mały wyglądał na mocno wystraszonego. Odpowiedz Link Zgłoś
velvet_demon To w czyim to było interesie? 07.12.08, 16:19 Jaaaaaaaaaaasssssne :D Ta marna demonstracja absolutnie nie była w interesie Gruzinów za to była w interesie Rosjan, którzy nie wiedzieć czemu zaczęli strzelać by koniecznie się ujawnić tam gdzie ich być nie powinno, choć byli uprzedzeni o przyjeździe prezydenta Polski, który miał ich zdemaskować, natomiast prezydent Polski nie miał pojęcia, że ma robić za prowokatora i uprzedzony przez przyjaciół Gruzinów nie został a nawet byłoby lepiej gdyby złożył swe życie czy też ewentualne uszkodzenie ciała na ołtarzu gruzińskich interesów. Saakaszwili, ty to się lubisz w oparach absurdu nurzać co? :D Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: To w czyim to było interesie? 07.12.08, 16:40 Kto wierzy jeszcze temu nikczemnemu człowiekowi, nawet Bush wysłał go w las i teraz martwi się o następcę saaki ponieważ saaka mu robotę spartaczył. Tyle tygodni od upływu tego incydentu przypomina mu się nagle ze powiadomił o wizycie dwóch równych siebie na granicy Osetii. Komu on i polskie media chcą oczy mydlić? Aha bym pominęła, przecież Polacy są łatwowierni i każdą propagandę łykają. Odpowiedz Link Zgłoś
jan3211 Saka to jest walnięty facet,języki mu się mieszają 07.12.08, 16:38 To jest kara boska mieć takiego durnia za prezydenta. Zaprasza gościa z Polski , takiego który mu dobrze życzy, zmienia program wizyty bez wcześniejszego uzgodnienia i organizuje prowokację graniczną. Kompletny świr. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Saka to jest walnięty facet,języki mu się mie 07.12.08, 16:43 jan3211 napisał: > To jest kara boska mieć takiego durnia za prezydenta. Zaprasza > gościa z Polski , takiego który mu dobrze życzy, zmienia program > wizyty bez wcześniejszego uzgodnienia i organizuje prowokację > graniczną. Kompletny świr. Wierzysz w to ze program wizyty był zmieniony? Kaczor o wszystkim dobrze wiedział, wiedział tez o napaści Gruzji na Osetię. Poczytaj sobie wszystkie wypowiedzi kaczki, wtedy się dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
koko1957 Myslie ze Weilki Milosnik Kumysu, 07.12.08, 16:40 Glowny Opozycjinista, Najwieksza Osoba Rzeczpospolitej musi byc jakism gleboko ukrytym agentem rosyjskim. Wszystko co zrobi, po jakims czasie okazuje sie ze jest na korzysc Rosjan. Odpowiedz Link Zgłoś
28plk7b Nasz prezio to buc nadęty 07.12.08, 16:47 Saakaszwili wystawił go do wiatru.Gołym odbytem. Odpowiedz Link Zgłoś
wolny_najmita Nieszczęścia jeżdża parami! 07.12.08, 16:53 Jeden durniejszy od drugiego! Odpowiedz Link Zgłoś
dzakarta Prezydent Gruzji: Rosjanie wiedzieli, że będzie... 07.12.08, 16:56 Saakaszwili: pierdziu-wandziu, gadu,gadu - stary dziadu, picu-picu na księżycu! Amerykański agent Saakaszwili znów bełkoce amerykańskie kłamstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Ha, ha, ha! 07.12.08, 17:26 Zapomniala Saaka powiadomic tylko Osetynczykow ze chce do nich wpasc. Pewnie chciali pomodlicsie o zamordowanych gruzinami. Musiali o wize do Osetii poprosic. A to do Leninogorskogo rejonu Osetii zechciano sie im wpasc. Gosciam chyba odbilo :) Choc co tam odbilo, i tak wszystko bylo wymyslione i zagrane. Teatr absurdu w wykonaniu gruzinsko-polskim :) Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Ha, ha, ha! 07.12.08, 18:25 kacap_z_moskwy napisał: > Musiali o wize do Osetii poprosic. A to do Leninogorskogo > rejonu Osetii zechcia no sie im wpasc. Gosciam chyba odbilo :) O co im chodzilo (zaniedbali tego wytlumaczyc), ze rejon Leninogorska (Achalgori) jest zamieszkaly przez wiekszosc gruzinska i przed konfliktem by pod kontrola Gruzji. Lezy on jednak wewnatrz oficjalnych/administracyjnych granic Osetii. Tak wiec mozna sie spierac czy wedlug umowy zawartej z Sarkozym ten rejon ma byc pod kontrola osetynsko/rosyjska czy gruzinska. Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: Ha, ha, ha! 07.12.08, 19:32 pendrek_wyrzutek napisał: > Tak wiec mozna sie spierac czy wedlug umowy zawartej > z Sarkozym ten rejon ma byc pod kontrola osetynsko/rosyjska > czy gruzinska. Problem był jasny, skoro tam stacjonowały wojska rosyjskie z mandatem ONZ,a mimo tego saaka miał do tego regionu wielkie roszczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
pendrek_wyrzutek Re: Ha, ha, ha! 07.12.08, 19:51 nie-tak napisała: > pendrek_wyrzutek napisał: > > Tak wiec mozna sie spierac czy wedlug umowy zawartej > > z Sarkozym ten rejon ma byc pod kontrola osetynsko/rosyjska > > czy gruzinska. > > Problem był jasny, skoro tam stacjonowały wojska > rosyjskie z mandatem ONZ,a mimo > tego saaka miał do tego regionu wielkie roszczenia. Ja chcialem tylko wyjasnic o co tym dwom prezydentom chodzilo. Skoro sami tego nie zrobili. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszet Prezydent Gruzji: Rosjanie wiedzieli, że będzie... 07.12.08, 17:35 Sakaszwili rżnie głupa, pewnie uważa, że wszyscy są durniami. Zaraz po wojnie z Rosją broniłem go, uważając że został sprwokowany i źle ocenił sytuację. Potem okazało się, że wiedział o koncentacji rosyjskich wojsk i "musiał" je zaatakować. Zamiast skoncentrować swoje wojska na granicy z Osetią i w razie ataku bronić się, zaatakował. Musiał przegrać i jednocześnie wyszedł na agresora. To co robi wygląda na mydlaną operę. Zaszkodził swojemu krajowi, bo nikt oprócz naszego prezydenta nie traktuje go poważnie.A w ogóle jeśli tam byli różni europejscy politycy, po co było zmieniać program wizyty i ciagnąć tam Kaczyńskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
borrka1 Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w naszym.. 07.12.08, 17:36 Uprzedziliśmy Rosjan o wizycie oficjalnej delegacji, dlatego ich reakcja była niezrozumiała. no nareszcie!długo Sra i kwili majstrował to wyjaśnienie,zdecydowanie dłużej niż przychodzi mu podejmowanie "spontanicznych" decyzji.Ciekawe jak on powiadomił rosjan o nagłej i niespodziewanej wizycie,zadwonił z komórki,czy posłał SMS-a?dobrali się z Kaczyńskim,nie ma co! Odpowiedz Link Zgłoś
acs-13 szaka-bandyto jestes zwyklym blaznem na wodzach 07.12.08, 17:40 debila makak-busha i tej niedodymanej lesbiji szakabydlaku jestes swinio NIEWIERZYTELNI. jestes bandyta odpowiedzilnym za smierc tys osetyncow i rosjan. szaka-ku... sty swinski tlusty ryju niemoge doczekac sie kiedy cie sprzatna lud zawioza do Hagi. Odpowiedz Link Zgłoś
siranders hm, to Saakaszwili jednak wystawił Kaaczaszwilego. 07.12.08, 18:36 Ruski wiedzieli,Saakaszwili podwiózł "pod strzał" kaczora...nie wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
pies_na_prawizne wszyscy???? 07.12.08, 19:37 Uprzedzaliśmy Rosjan o wizycie oficjalnej polskiej delegacji w regionie Achałgori, - mówi w wywiadzie dla TVP Info prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili. ----------------------- przyglup z Palacu mowi co innego, on podobno wiedzial o zmianie trasy w ostatniej chwili?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
nie-tak Re: wszyscy???? 07.12.08, 19:43 Wystarczy przeczytać chronologiczne wypowiedzi tego z pałacu prezydenckiego w Polsce i wyciągnie się wniosek ze on doskonale wiedział o całej akcji. Ten nie ma kontroli nad własnymi wypowiedziami tak jak saaka i zawsze coś palnie ze się sam dosłownie zdradzi, ot naiwny, maluczki a zarazem niemądry człowiek. Odpowiedz Link Zgłoś
executioner Prezydent Gruzji: strzelanina nie jest w naszym.. 08.12.08, 07:19 > Rosjanie wiedzieli, że będziemy w Achałgori Gruzini też wiedzieli. Tyle, że Polacy nie wiedzieli. > Nigdy nie zrobilibyśmy takiej prowokacji, > bo nie była ona w naszym interesie Nie leży? A w czyim leży? Jakiej korzyści doznali Rosjanie z tego incydentu? Interes Saakaszwilego tu gołym okiem widać, i da się on streścić tak: - patrzcie jacy Rosjanie źli - strzelają do prezydenta RP. Eeej... Saakaszwili, Lech K. naiwny jest, ale nie cała Europa. Odpowiedz Link Zgłoś